Dodaj do ulubionych

ja znowu o szarlatanach

IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.01.03, 20:13
A przede wszystkim o jednym, moim ulubionym Dr Janie
Kwasniewskim.
Znalazlem bardzo ciekawa i obszerna strone internetowa
o szarlatanerii: www.quackwatch.org . Jest tam
kupa materialu na rozne tematy zwiazane ze zdrowiem,
przyzwoicie usystematyzowana i podbudowana. Diety
optymalnej tam nie znalazlem, byc moze przez to, ze
strona internetowa Kwasniewskiego jest po polsku. Nie
omieszkalem jednak zwrocic uwagi autorow "Quackwatch"
na ten fenomen. To be continued...

Zainteresowanym znalezieniem w internecie naprawde
dobrej jakosciowo informacji o sprawach zdrowia polecam
strone www.hon.ch , ktora przyznaje znak jakosci
stronom prezentujacym rzetelna informacje. Tam tez o
Kwasniewskim nie slyszeli... :-)

Wszystkim tluszczozercom: kila masla na talerzu kazdego
dnia nowego roku!
Obserwuj wątek
    • Gość: Bogdan Re: ja znowu o szarlatanach IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 04.01.03, 15:14
      Żeby wszyscy wiedzieli o czym jest mowa to przytaczam za encyklopedią definicję
      szarlatana;
      "Oszust który swoimi wątpliwymi zdolnościami i kwalifikacjami zwodzi ludzi
      czerpiąc przy tym korzyści z ich naiwności".
      Dr Jan Kwaśniewski od 30 lat pomaga bezinteresownie i bardzo skutecznie ciężko
      chorym ludziom,którym klasyczna medycyna już nic nie miała do zaproponowania
      prócz cierpienia i kosztów.Leczy za pomocą sposobu odżywiania znanego pod nazwą
      DIETY OPTYMALNEJ.Nie trzyma tego w tajemnicy lecz upowszechnia w niezwykle
      przystępny sposób.Jedynym ryzykiem chorego jest koszt nabycia książki w cenie
      ok.30zł i narażenie zdrowia w skali równej ukąszenia komara. Jeżeli ktoś jest
      leniwy i nie chce mu się czytać to może pójść na wizytę do lekarza OPTYMALNEGO
      [którzy coraz więcej zyskują na popularności dzięki skuteczności] za jedyne
      50zł.Lekarz optymalny to nie żaden szarlatan lecz absolwent akademii medycznej
      tylko z większą wyobrażnią,bardziej zdolny i uczciwy niż wielu lekarzy leczący
      w sposób klasyczny. Jak leczą ci klasycy medycyny to miliony ludzi odczuło to
      niejednokrotnie na własnej skórze.Jak to wygląda można również znależć w wielu
      wątkach na tym forum.Słowo szarlataneria będzie tu uprawnione. Lekarze
      optymalni są dla nich poważnym zagrożeniem w postaci utraty często nieuczciwych
      dochodów. Medycyna konwencjonalna ma silnych sprzymierzeńców w postaci lobby
      przemysłu farmaceutycznego, aptecznego i szpitalnego.Nie trzeba dużej wyobrażni
      aby przewidzieć co czeka to lobby w przypadku spadku zachorowalności
      społeczeństwa i zapotrzebowania na leki np.o 50%.Dlatego atakują zwolenników
      diety optymalnej bez praktycznie żadnych podstaw merytorycznych.Dowodem na to
      jest autor tego paszkwilowego wątka o nicku Doki[jak wynika przedstawiciel
      ortodoksyjnego skrzydła medycyny konwencjonalnej], który w innym miejscu tego
      forum zawzięcie krytykował w pojedynku z forumowiczem Sową dietę optymalną bez
      znajomości podstaw tego tematu.
      Nie piszę aby kogokolwiek zdyskredytować ,siebie wywyższyć czy bronić dr
      Kwaśniewskiego bo on nie potrzebuje takich obrońców jak ja.Jego bronią już
      setki tysiące ludzi nie tylko w Polsce,którym przywrocił zdrowie.Ja tylko
      jestem jednym z nich.Piszę jako jeden z tych który po wielu latach cierpień i
      częstych upodleń wyzwolił się ze szponów dyplomowanych i utytuowanych medyków
      klasycznych.Dzięki diecie optymalnej cieszę się zdrowiem oraz tym,że została
      mnie przywrócona wiara w siebie samego.Życzę tego samego innym ludziom.Ale aby
      moje życzenia mogły być spełnione głównie zależy od zainteresowanych.Ja staram
      się na podstawie swoich przeżyć i doświadczen zaproponować coś innego nie dając
      gwarancji że wszystko zakończy się cudownie dla każdego.Każdy jest
      indywidualnością i tak jak nie ma uniwersalnej recepty na szczęśliwe życie tak
      nie ma jednej recepty na tę samą chorobę u różnych ludzi.

      PS.Dziękuję ci Doki za życzenia noworoczne w postaci kila masła.Rzeczywiście w
      diecie optymalnej nie stroni się od masła,ale ma ono znaczenie marginalne.Takim
      życzeniem dajesz jeszcze jeden dowód swojego dyletanctwa w zakresie diety
      optymalnej.Podstawą mojego żywienia są jaja w każdej postaci szczególnie
      jajecznica na pachnącym boczku.One powodują,że moje naczynia krwionośne
      oczyszczają się z cholesterolu,którego naprodukował mój organizm dzięki
      klasycznej medycynie twoich kolegów po fachu,a moja wątroba zaczyna właściwie
      funkcjonować po odstawieniu klasycznej trucizny w postaci zatwierdzonych
      naukowo prochów.Ponadto jem super upieczoną golonkę i boczek dzięki czemu
      kolagen w nich zawarty powoduje,że moje stawy biodrowe regenerują się tak,że z
      wózka inwalidzkiego przesiadam się na rower.Jeżeli chodzi o wspomniane przez
      ciebie masło to jem je z pachnącym razowym chlebem,okraszam zupy jarzynowe i
      podkładam pod pieczonego pstrąga.Więcej nie będę ci opisywał swojej diety bo
      dostaniesz skrętu kiszek kiedy będziesz jadł wg swojej[klasycznej]diety kupę
      zieleniny,chudego hamburgera przypominającego smakiem i zapachem podeszwę
      zdezelowanego buta oraz jedno jajeczko na tydzień.

      • Gość: Doki Re: ja znowu o szarlatanach IP: *.212-200-80.adsl.skynet.be 04.01.03, 19:52
        Bogdanie,
        wiesz, ze ciezko nam sie dyskutuje, bo zaden nie chce ustapic. Nie szkodzi. Wyciagam do Ciebie reke, proponujac, ze dr Kwasniewski tylko WYGLADA na szarlatana, tzn nie przestrzega zasad prowadzenia badania naukowego i z niezmacona pewnoscia siebie glosi rzeczy, ktore nijak sie maja do obecnego stanu wiedzy. Przykladow az nadto znajdziesz na stronie www.optymalni.com .
        Przy tym dr Kwasniewski twierdzi ni mniej ni wiecej, ze pomogl juz MILIONOM ludzi. Czegos takiego nie mowi publicznie nawet papiez. Jesli to nie jest megalomania, to nie wiem juz co nia jest.
        Z ciekawosci probowalem sprawdzic referencje z literatury medycznej, na ktore powoluje sie Kwasniewski, jako na popierajace jego system. Np artykul w NEJM z 1996 o wplywie spozycia tluszczu na raka sutka. Konkluzja artykulu brzmi: "Nie udalo sie wykazac zwiazku pomiedzy dieta niskotluszczowa a zapadalnoscia na raka sutka". Innymi slowy, wprowadzenie diety niskotluszczowej nie zmniejszylo znamiennie zapadalnosci na raka. Dr Kwasniewski tryumfalnie przytacza ten artykul jako dowod dobroczynnego dzialania diety optymalnej. Coz, dla mnie jest to dowod na to, ze jego "syntetyczny umysl" (to cytat z Kwasniewskiego), oczyszczony z miazdzycy, jest na bakier ze zwykla logika.
        I nie pomoze zarzucanie mi dyletantyzmu. Nie potrzeba wiedziec wszystkiego o diecie optymalnej. Wystarczy znajomosc metodologii nauki, by wieziec, ze dr Kwasniewski po prostu lekcewazy sobie pewne metody, ktore naukowcy wypracowali przez stulecia, by ustrzec sie nie tyle przed popelnianiem bledow, ale raczej by miec mozliwosc ich poprawienia. Cala nauka opera sie na negowaniu istniejacych teorii. Dr; Kwasniewski neguje obecne teorie na temat zywienia. Niestety, to bedzie wymagalo od niego troche wiecej wysilku niz stwierdzenie, ze reszta swiata to tepaki i dyletanci. Autorytet ksiedza Sedlaka to, daruj, troche malo.
        Z powyzszego wynika, ze dr Kwasniewski jawi sie jako szarlatan. Jego nasladowcy, lekarze i doktorzy medycyny, jesli tego nie dostrzegli, tez. Czy ty myslisz, ze tylko superintelektualisci zostaja lekarzami? Niestety, nie jest tak i byc moze, tylko byc moze, ci o mniejszej umiejetnosci krytycznego myslenia i oceny przedstawionych dowodow, poszli za Kwasniewskim.
        Tu znajdziesz pare powodow, ktore byc moze kierowaly lekarzami, by stac sie optymalnymi:
        www.quackwatch.org/01QuackeryRelatedTopics/quackpro.html
        Dyskusja merytoryczna z postulatami Kwasniewskiego jest trudna takze dlatego, ze przeciwstawia sie on rzeczom, ktore sa w podrecznikach juz w ogolniaku, a tam nie zawsze sa odnosniki do zrodel. Poza tym nie tylko lekarze optymalni maja pelne rece roboty. Takze twardoglowi ortodoksi, tacy jak ja, nie zawsze znajda czas na kopanie w zakurzonych zrodlach, zeby obalac bzdurne idee. Zreszta powtarzam, nie jestem twardoglowy. Chcialbym sie mylic co do Kwasniewskiego: daje on nadzieje wielu ludziom, takze Tobie (opublikowales swoj profil lipidowy, a Sowa byl zachwycony. Nie chcesz uslyszec, co ja o tym mysle. I mam na poparcie mojego stanowiska dane naukowe). Jednak zanim zmienie zdanie, chce dowodu. Dopoki takowego nie ma, bede dyskutowal z jego ideami, bowiem idee starsze, ktore Kwasniewski neguje, sa dobrze udowodnione.

        Hamburgerow nie jadam, bo nie lubie. Takze twardoglowi ortodoksi medycyny klasycznej uwazaja, ze hamburgery nie sa zdrowym jedzeniem. To tak przy okazji.

        Na stronie Quackwatch jest galeria szarlatanow. Jest tam ten facet od antyneoplastonow, juz zapomnialem jego nazwiska, jako udzial Polakow w szarlatanerii, byc moze Kwasniewski dostapi zaszczytu jako drugi. Jest tez noblista, Linus Pauling, ktory dosluzyl sie miana szarlatana za uparcie i wbrew dowodom gloszone przekonanie, ze witamina C jest dobra na wszystko. Widzisz wiec, ze nawet nagroda Nobla nie chroni przed staniem sie szarlatanem.

        Na koniec chce zauwazyc, ze diety optymalnej, to znaczy najlepszej dla wszystkich, po prostu nie ma. Ludzie mieszkaja wszedzie na ziemi i jedzo to, co akurat jest pod reka. Ludzie zaadaptowali sie do wszelkich mozliwych stylow zywienia i w zasadzie zaden nie jest znaczaco lepszy od innych. Dowody na wyzszosc istnieja tylko dla diety srodziemnomorskiej. No i nie jestesmy tacy sami. Byc moze Twoja dieta wpedzilaby mnie w ciezka chorobe, a moja nie posluzy Tobie. Ciekawe co Kwasniewski mysli o wegetarianach?

        Mimo, ze igrasz ze swoim zdrowiem, pozdrawiam Cie serdecznie.
        • Gość: Bogdan Re: ja znowu o szarlatanach IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 05.01.03, 12:17
          Idąc logiką rozumowania Dokiego należałoby odrzucić wszystko co nie jest
          naukowo udokumentowane pomimo,że praktyka daje mnóstwo przykładów pozytywnego
          odziaływania niekonwencjonalnych metod działania.Istnienie Boga jest również
          naukowo nieudowodnione czyli według Dokiego Papież również jest szarlatanem
          pomimo oczywistych i zbawczych dla zdrowia milionów ludzi jego działań.
          Doki jako lekarz[zakładam bo,tego jednoznacznie dotąd nie określił]zapomniał
          podstawowej deficji zdrowia jaką mu wpajano przez lata studiów,że to stan
          PSYCHICZNEGO i fizycznego zadowolenia....Pomimo,że nie studiowałem medycyny tę
          definicję znam i ciagle o niej pamiętam i dlatego nie drwię głośno nawet z
          wróżek i ich pacjentów bo wiem,że wielu ludziom to pomaga.Postawienie na
          pierwszym miejscu psychiki dowodzi,że ta sfera życia jest nawet ważniejsza od
          fizycznej.Jest powiedzenie,że nadzieja i wiara czynią cuda.Odbieranie tego
          ludziom to barbarzyństwo.Niestety wielu lekarzy postępuje w barbarzyński sposob
          widząc w pacjencie tylko chory narząd,a nie całej złożonej i różnorodnej
          konstrukcji psychicznej i duchowej.Jedni lekarze robią to z braku
          doświadczenia,drudzy z pobudek egoistycznych.Nie będę się wypowiadał co
          powoduje Dokim najważniejsze,że życie go przerasta,a ja mam nadzieję,że je
          doścignie.
          Drugi problem Dokiego jest taki,że okrzykując szarlatanerią część swoich
          kolegów po fachu[Kwaśniewskiego i lekarzy optymalnych]nie podaje własnego i
          lepszego rozwiązania.Wzmianka,że dieta śródziemnomorska jest lepsza o
          optymalnej bez jakiegokolwiek uzasadnienia jest tak prostacka jak
          hasło "Balcerowicz musi odejść" obecnie głoszone przez największego w Polsce
          politycznego szarlatana.Jeżeli ktoś chce zjednać sobie rozumnych ludzi to nie
          może tylko walczyć przeciw komuś i czemuś lecz musi walczyć o kogoś i o sprawę
          w którą wierzy przekonując do niej innych chyba,że liczy na przejściowy poklask
          buraczanej widowni.
          Właściwie to mógłbym na tym zakończyć odpowiedż na post Dokiego gdyby nie jego
          stwierdzenie,że wyciąga do mnie dłoń i chciałby ze mną podyskutować w celu
          osiągnięcia porozumiena.Ponieważ przeciwnicy,a nawet wrogowie podają sobie
          dłonie więc ja nie mogę okazać się świnią.Chętnie podejmę z każdym dyskusję o
          zdrowiu, jeżeli będzie prowadzona uczciwie i z wzajemnym poszanowaniem,a
          ponadto będzie jej przyświecał twórczy cel.
          Ja powstrzymam się od wyrażenia typu dyletant,ignorant,a ty Doki od
          szarlatanerii.
          Celem mojej obecności na tym forum jest wzbogacenie mojej wiedzy w zakresie
          medycyny związanej z moimi dolegliwościami jak również przekazanie swoich
          doświadczeń wszystkim forumowiczom,którym będą one pomocne i o które poproszą.
          Jeżeli taki zakres dyskusji i jej zasady są ci potrzebne to zapraszam.
    • Gość: patient Re: ja znowu o szarlatanach / Nie pieprz IP: proxy / *.vc.shawcable.net 05.01.03, 04:26
      Doki przestan zalewac. Bogdan ma racje, reprezentujesz wielki przemysl
      farmaceutyczno-lekarski, ktoremu zalezy tylko na obrotach, a nie na zdrowiu
      pacjentow. W Ameryce srednio umiera 150,000 pacjentow z tego tytulu ze albo
      lekarz sie pomylil, albo podano niewlasciwy lek, albo go przedawkowano. I to
      robia wszystko specjalisci z dyplomami i z zapleczem laboratoryjnym.
      Sam jestem przykladem, ze medycyna naturalna jest skuteczna. Kilka lat temu,
      smiertelnie sie zatrulem salmonella. Lekarze rozkladali tylko rece, wysylali od
      specjalisty do specjalisty, ja tymczasem tracilem na wadze z dnia na dzien. Nie
      wiem czym by sie to skonczylo, gdyby nie pomogl mi facet ktory sie zajmuje
      leczeniem ziolami. Po zazyciu jego lekarstwa moj stan zaczal sie poprawiac, i
      teraz jestem okej. A mojego znajomego w Rosji, tesc umarl, mial podobny
      przypadek zatrucia, wykonczyl sie i nie pomogla mu medycyna oparta na
      doswiadczeniach i badaniach laboratoryjnych.
      Mysle ze tacy jak ty, tylko maca ludziom w glowach, czytam tu ile ludzi ma
      problemy i napewno mogliby sobie pomoc gdyby zaczeli szukac gdzie potrzeba, a
      tak to sluchaja takich bzdur jak Twoje, i sie mecza, bo sie trzymaja tylko
      lekarza a nie szukaja skutecznej pomocy gdzie indziej.
      Zgadzam sie z Toba, iz sa 'niekonwencjonalni specjalisci' ktorych pomoc sie
      powinno postawic pod znakiem zapytania, np; bioenergoterapeuta, osobiscie nie
      wiem skad ta energia moze pochodzic, i do takiego kogos bym nie poszedl.
      Pozdrawiam, i wszystkiego najlepszego w Nowym 2003 Roku.
      • Gość: Doki Re: ja znowu o szarlatanach / Nie pieprz IP: *.212-200-80.adsl.skynet.be 05.01.03, 08:58
        Gość portalu: patient napisał(a):

        Bogdan ma racje, reprezentujesz wielki przemysl
        > farmaceutyczno-lekarski, ktoremu zalezy tylko na obrotach, a nie na zdrowiu
        > pacjentow.

        Nie mam udzialow w zadnej firmie farmaceutycznej. Placa mi za to, ze pomagam pacjentom. Nikogo nie zluszam do przychodzenia do lekarza.

        W Ameryce srednio umiera 150,000 pacjentow z tego tytulu ze albo
        > lekarz sie pomylil, albo podano niewlasciwy lek, albo go przedawkowano.

        To bzdura, rozpowszechniona przez gazety, ktora zyje wlasnym zyciem. Zauwaz, ze pierwotnie bylo 100,000, a u Ciebie zrobilo sie 150,000.

        Kilka lat temu,
        > smiertelnie sie zatrulem salmonella.

        Jestes zatem pierwszym forumowiczem, ktory nadal pisze po smierci.

        Lekarze rozkladali tylko rece, wysylali od
        > specjalisty do specjalisty,

        Cos takiego. To skad wiadomo, ze to byla Salmonella?

        Po zazyciu jego lekarstwa moj stan zaczal sie poprawiac, i
        > teraz jestem okej.

        Twoj stan i tak by sie poprawil bez zadnego leczenia, tak jest w ogromnej wiekszosci zatruc pokarmowych. Nie ma powodu przypisywac wyleczenia ziolom.

        A mojego znajomego w Rosji, tesc umarl, mial podobny
        > przypadek zatrucia, wykonczyl sie i nie pomogla mu medycyna oparta na
        > doswiadczeniach i badaniach laboratoryjnych.

        A tu w Belgii wlasnie konczy sie proces przeciwko firmom, ktore rozprowadzaly ziolowe preparaty na odchudzanie, ktore mialy byc naturalne, a spowodowaly niewydolnosc nerek.

        > Mysle ze tacy jak ty, tylko maca ludziom w glowach, czytam tu ile ludzi ma
        > problemy i napewno mogliby sobie pomoc gdyby zaczeli szukac gdzie potrzeba, a
        > tak to sluchaja takich bzdur jak Twoje, i sie mecza, bo sie trzymaja tylko
        > lekarza a nie szukaja skutecznej pomocy gdzie indziej.

        Hej, a ta pomoc "gdzie indziej" to za darmo? Skoro Kwasniewski czy inni szarlatani chca konkurowac ze mna, nie mysl, ze bede patrzyl bezczynnie.

        > Pozdrawiam, i wszystkiego najlepszego w Nowym 2003 Roku.

        Wzajemnie
        • Gość: Bruford O fałszywej doktrynie medycznej Kwaśniewsk. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.01.03, 16:02
          Drogi Doki

          Niestety Twój zacny trud walki z ciemnotą bezpłodnym pozostanie.Kwaśniewski i
          wielu jemu podobnych hochsztaplerów zawsze znajdzei fanatyczny posłuch a to z
          powodów niniejszych :

          1.Oferowanie łatwych sukcesów - oto K.daje swoim pacjentom proste a miłe
          rozwiązanie,niech jedzą tłusto i obficie a wszystko będzie OK , medycyna
          naukowa obiecuje im tylko to co wynika z nauki.Ludziska nie lubią wysiłku ,
          wolą rozwiązania proste i łATWE,nawet jeśli są szarlatanerią.

          2." Usadowienie światopoglądowe " - odpowiednia porcja spiskowej teorii świata
          podlana sosikiem osobistego prześladowania hochsztaplera gwarantuje mu
          współczucie ze strony odbiorców,swoiste przekonanie że skoro faceta prześladują
          wiadome siły i grupy to napewno facet jest przyzwoity a jego doktryna swtorzona
          dla szczęścia ludzi,nikomu nawet nie przyjdzie do głowy że facet robi to dla
          kasy.

          Reasumując : dobry i mądry ( bo prześladowany przez wielkie siły nacisku)
          przeciwstawia się nieskutecznym ( bo mówiącym ludziom prawdę w oczy ) lekarzom
          gwarantuje zdrowie w zamian za niepodejmowanie jakiegokolwiek wysiłku(diety lub
          leczenia).Sukces gwarantowany.ALE UWAGA !!!!DOKi!!!!Mam lepszy pomysł i
          zapraszam do spółki.Wmówimy ludziom że lecznicze działanie ma latanie pilotem
          po programach TV---stary!!!zrobimy fortunę.Tylko trzeba będzie ogłosić że
          prześladuje nas swiatowy spisek lekarzy , aktorów teatralnych i bibliotekarzy.
          • connie1 Re: O fałszywej doktrynie medycznej Kwaśniewsk. 05.01.03, 17:18
            Dołączam sie do ogolnolekarskiego spisku( chociaz żadna firma farmaceutyczna
            nie uczyniła mnie udzialowcem ) przeciwko " nowinkom " medycznym , ale
            zastanówcie się " żaden szarlatan nie będzie pociągnięty di odpowiedzialności
            za swoje pomysły, bo nie ma dyplomu" , może powinna być Akademia sił
            niekonwencjonalnych....
            Lubię tez pacjentów zazywających leki wg. samopoczucia.
            A tak w ogole gdyby składka zdrowotna " szła" do ręki ubezpieczonego , mógłby
            sobie wybrać metodę leczenia ( i wcale sie nie boje o swój zakład pracy-
            jeszcze kilka osób poleczy dietą optymalną hipercholesterolemię i braknie nam
            doby na operację)
            Niestety EBM istnieje i daje przekonywujące dowody działania.
            Czekam na interesującą odpowiedx o " białej mafii"
            Conka ( wyjatkowo dzisiaj z domu)
    • Gość: jurek dieta optymalna to jeszcze nic IP: proxy / 217.96.45.* 05.01.03, 15:58
      Ci to juz przebijaja wszystko: www.niejedzenie.pl/wejscie.html
      • Gość: andrzej g Re: dieta optymalna to jeszcze nic IP: *.localdomain / 80.48.229.* 05.01.03, 19:12
        Wczoraj w telewizji widziałem bardzo ciekawy program o żywieniu. W programie
        wypowiadali się polscy naukowcy (profesorowie) w tej dziedzinie. Pokazywano
        też, różne migawki filmowe z komentarzami. W tym miejscu zaznaczę, że nie
        należę do optymalnych. Odżywiam się na swój zdroworozsądkowy sposób. Generalna
        wymowa programu była taka, że najnowsze badania naukowe wskazują, że modna
        przez ostatnie lata dieta wysoko węglowodanowa prawdopodobnie była wielką
        pomyłką. Chwalono tam masło, jajka a nawet czerwone mięsa. To wszystko było
        bardzo ciekawe.

        Pozdrawiam, andrzej
        • Gość: Artur Re: dieta optymalna to jeszcze nic IP: *.usask.ca 06.01.03, 22:21
          Tak Andrzeju, bo nasze zapatrywania na role tluszczu w diecie sie zmieniaja.
          Od dawna znane byly opisy pewnych populacji znanych z dlugowiecznosci a
          spozywajacych do 40% kalorii w postaci tluszczu. Podobnie bylo sporo doniesien
          na temat cholesterolu we krwi a ryzyka smierci z powodu chorob serca ktore
          przeczyly temu iz cholesterol jest glownym winowajca.
          Daleko tu wszakze do diety optymalnej, ktora popada w tak tragiczna skrajnosc,
          ze z przyjemnoscia pozbawil bym dyplomu lekarskiego kazdego lekarza, ktory ja
          propaguje bo taki lekarz swiadomie rezygnuje z tego czym jest medycyna - nauka
          i wiedza oparta o fakty (eksperymenty i obserwacje).
          Nauka obecnie bardziej koncentruje sie na roli w zywieniu roznych postaci
          tluszczu (oleje nienasycone i oleje podstawowe),roli czynnikow zapalnych w
          rozwoju miazdzycy (C reactive protein), albo na czynnikach infekcyjnych
          prowadzacych do chorob serca i zawalow (cytomegalovirus i chlamydie).

          Dlugoterminowe cohorotowe studia obserwacyjne zdecydowanie wiaza spozywanie
          wiekszych ilosci nasyconych kwasow tluszczowych ze zwiekszona smiertelnoscia.

    • Gość: patient Re: ja znowu o szarlatanach/ Durny jak but IP: proxy / *.vc.shawcable.net 06.01.03, 03:52
      Przepraszam Doki, ale ty jestes durny ja but! Ot taki twardoglowy lekarzyna, co
      nie widzi innego poza swoim gabinetem.
      Gdybym sluchal takich ograniczonych jak Ty, to pewnie juz dzisiaj byl na tamtym
      swiecie. W tym co odpowiadasz na moj list, nie masz racji, ani na jote.
      MOwie Ci jak bylo, a Ty przekrecasz do gory nogami. Pluj mu w oczy, a on mowi
      ze to deszcz pada.
      Zrob sobie kilka szarlatanskich masazy, zeby nie byc troche Twoj kark zmiekl, i
      glowa zaczela byc bardziej podatna na nowe idee i informacje, ktorych czasami
      nie da sie udowodnic w Twoim laboratorium, ale dowodem sa efekty, ludzie jak
      ja, Bogdan i wiele wiecej. Ponial?
      • Gość: Artur ja znowu o sekciarskim aspekcie optymalnych IP: *.usask.ca 06.01.03, 16:27
        Juz jakis czas temu pisalem o Optymalnych jako o formie religijnej sekty.
        Racjonalne argumenty niestety nie dzialaja na tych ktorzy niejako w to juz
        wsiakli. Swoje posty traktuje wiec raczej jako przetroge do tych, ktorzy
        zastanawiaja sie, czy by diety "optymalnej" jednak nie sprobowac.

        Ksiazki Kwasniewskiego i takze Atkinsa ktory jest pierwowzorem kierunku zdaja
        sie wyrabiac u czytelnikow rodzaj wiary, bo autorzy buduja swoj model
        dietetyczny uzywajac faktow juz opisanych i sprawdzonych. W ten sposob
        dokladajac cegielke po cegielce buduja olbrzymi koncept. Niestety wnioski z
        jednego poziomu faktow nie daja sie w prawdziwym zyciu tak ladnie logicznie
        laczyc z kolejnymi. A niektore luki logiczne zdaja sie czytelnikom po prostu
        umykac. To co dzieje sie w glowach czytelnikow mozna z powodzeniem nazwac
        praniem mozgu - bo wlasnie w ten sposob zmienia sie ludziom ich myslenie - idac
        drobnymi kroczkami dajac na poczatek fakty sprawdzone i udowodnione. W ten
        sposob VietKong potrafil przekabacic niektorych Amerykanskich jencow na wlasny
        uzytek. Czytelnik na poczatku sprawdza i kontroluje informacje ale po pewnym
        czasie kiedy nie znajduje bledow staje sie mniej czujny i przyswaja koncepty
        oparte juz na zupelnie niczym.

        Niestety koncept pozostaje tylko konceptem, dopoki ktos go nie udowodni. A
        udowodnic mozna tylko poprzez dlugoterminowe obserwacje albo lepiej proby
        kliniczne. Takowych jednak brak. Wrecz przeciwnie, wiele pojedynczych
        obserwacji wskazuje, ze dieta optymalna jest szkodliwa- powoduje okreslone
        zaburzenia metaboliczne (i byly nawet opisy pojedynczych zgonow zwiazanych z ta
        dieta). Sugerowanie diety optymalnej komus kto ma np problem choroby wiencowej
        jest wrecz nieetyczne. Dopoki dieta optymalna nie zostanie zbadana pokladanie w
        niej nadzieji jest wysoce niewlasciwe.

        Dieta optymalna przeczy osiagnieciom naukowym ostatnich stu lat, pochodzi w
        darze od istot z innej planety, ktore przekazaly Kwasniewskiemu swoje odkrycia
        (co on sam opisuje w swojej ksiazce) i nie pasuje koncjepcyjnie do naszego
        rozumienia zdrowego odzywiania.
        Jakos tez nie widac by optymalni byli zdrowsi albo mieli mniej klopotow z
        sercem. Jakos zbyt duzo optymalnych co roku potrzebuje bypassow.

        Ale mamy w koncu demokracje i wolnosc wyznania. Tak wiec drogi Optymalny,
        jezeli masz ciagle ochote tkwic w tym absurdzie to prosze bardzo.

        Debata z Optymalnymi nie jest zbyt ciekawa bo ci biora twoj post, cytuja kazde
        zdanie i kazdym pisza cos krytycznego. Celem jest jak sadze wytworzenie
        wrazenia u niewtajemniczonych czytelnikow jak bardzo przemyslany jest koncept
        diety optymalnej i warty nasladowania i jak bardzo wspolczesna medycyna
        przesladuje biednego Kwasniewskiego czy Atkinsa.


        • Gość: Bruford Re: ja znowu o sekciarskim aspekcie optymalnych IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.01.03, 16:50
          cieszę się że ktoś jeszcze dostrzega sekciarskie cechy w środowiskach pokroju
          optymalnych.Podobieństwa do praktyki i frazeologii np sekciarstwa ekonomicznego
          są uderzające.
      • Gość: Bruford O uzdrawiającym wpływie diety opt na kulturę IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.01.03, 16:54
        Oto zaiste piękny przykład merytorycznego głosu w dyskusji.Zapewne to efekt
        mobilizującego wpływu diety optymalnej na mózgowie.
        Cechą charakterystyczną sekciarstwa jest przemożny wpływ na osobowości
        słabe,podatne na fanatyzm.Tym się fanatyzm przejawia że zamiast argumentów
        używa się obelg.
    • mariuszbaa Re: ja znowu o szarlatanach 06.01.03, 23:45
      Doki, jestem z Tobą. Niech żyje nauka i doświadczenie empiryczne!
      • Gość: patient Re: ja znowu o szarlatanach IP: proxy / *.vc.shawcable.net 07.01.03, 03:42
        A jak z Wami rozmawiac? tak jak Wy rozmawiacie z nami pacjentami. Napisalem
        facetowi jak bylo, a on przekreca wszystko do gory ogonem. Tutaj nie chodzi o
        tak zwana 'diete optymalna' tylko, ale o wiele wiecej 'praktyk' z zakresu
        medycyny naturalnej.
        Jestem przekonany iz wielu pacjentow traci nie tylko zdrowie ale i zycie, tylko
        dlatego ze jestescie twardoglowi, i nie potraficie byc ludzmi otwartego umyslu.
        Bylem bardzo chory, chodzilem od lekarza do lekarza, a ci tylko sciskaja
        barkami, w koncu pytam swojego lekarza 'slucha Pan, a co Pan mysli o ziolach?
        moze bym sprobowal, moze one beda skuteczne?' 'Daj Pan spokoj' - padla
        odpowiedz - 'to tylko biznes, i nic wiecej'. W koncu poszedlem sam do faceta, i
        od tamtego czasu zanotowalem poprawe, a tu Pan Doki twierdzi ze to nie prawda.
        Pozniej moja znajoma miala identyczny przypadek, z tym iz jej lekarz byl
        bardziej otwarty, powiedzial zeby sprobowala leczenia ziolami. Zaczela sie
        leczyc u tego Polaka co ja, i przeszlo jej po jakims czasie rowniez.
        No ale Wam przeciez tego sie nie przetlumaczy, do Was to nie dociera, bo dla
        Was tylko sie liczy dyplom i probowka, a ze ktos nie ma powolania do bycia
        lekarzem, to nic!
        Juz najwyzszy czas, zeby byc osoba otwartego umyslu, nie osoba twardego karku.
        Jako lekarze, powinniscie byc wyksztalceni wszechstronnie, komu aspiryna? -
        aspiryna, komu szalwia lekarska? - szalwia lekarska. Czyz to jest taki problem?
        • Gość: Artur Re: ja znowu o szarlatanach IP: *.ss.shawcable.net 07.01.03, 05:12
          Gość portalu: patient napisał(a):

          > A jak z Wami rozmawiac? tak jak Wy rozmawiacie z nami pacjentami. Napisalem
          > facetowi jak bylo, a on przekreca wszystko do gory ogonem. Tutaj nie chodzi o
          > tak zwana 'diete optymalna' tylko, ale o wiele wiecej 'praktyk' z zakresu
          > medycyny naturalnej.
          > Jestem przekonany iz wielu pacjentow traci nie tylko zdrowie ale i zycie,
          tylko
          >
          > dlatego ze jestescie twardoglowi, i nie potraficie byc ludzmi otwartego
          umyslu.
          > Bylem bardzo chory, chodzilem od lekarza do lekarza, a ci tylko sciskaja
          > barkami, w koncu pytam swojego lekarza 'slucha Pan, a co Pan mysli o ziolach?
          > moze bym sprobowal, moze one beda skuteczne?' 'Daj Pan spokoj' - padla
          > odpowiedz - 'to tylko biznes, i nic wiecej'. W koncu poszedlem sam do faceta,
          i
          >
          > od tamtego czasu zanotowalem poprawe, a tu Pan Doki twierdzi ze to nie prawda.
          > Pozniej moja znajoma miala identyczny przypadek, z tym iz jej lekarz byl
          > bardziej otwarty, powiedzial zeby sprobowala leczenia ziolami. Zaczela sie
          > leczyc u tego Polaka co ja, i przeszlo jej po jakims czasie rowniez.
          > No ale Wam przeciez tego sie nie przetlumaczy, do Was to nie dociera, bo dla
          > Was tylko sie liczy dyplom i probowka, a ze ktos nie ma powolania do bycia
          > lekarzem, to nic!
          > Juz najwyzszy czas, zeby byc osoba otwartego umyslu, nie osoba twardego karku.
          > Jako lekarze, powinniscie byc wyksztalceni wszechstronnie, komu aspiryna? -
          > aspiryna, komu szalwia lekarska? - szalwia lekarska. Czyz to jest taki
          problem?

          Trudno sie z toba nie zgodzic, Patient. Lekarz powinien wyczuc pacjenta i pomoc
          mu w osiagnieciu zdrowia wedlug chorego wlasnej definicji, a nie tak jak ucza w
          najbardziej konserwatywnych i rygorystycznych medycznych ksiazkach. Niestety
          wielu lekarzy nie doroslo do swego zadania. Szkoda!
          Powiedziales to co od dawna podejrzewalem, ze do tych pseudouzdrowicieli wielu
          pacjentow pcha glebokie niezadowolenie ze sluzby zdrowia.
      • Gość: anma Re: ja znowu o szarlatanach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.03, 09:11
        Bardzo mi się spodobało to "doświadczenie empiryczne" :-)) Ale poza tym
        przyłączam się do deklaracacji. Jestem z Wami lekarzami!
        I troche mnie tez rozbawiła pewna uwaga Patienta. Zarzuca medycynie
        konwecjonalnej, klasycznej czy jak ją tam jeszcze nazywa, ze żeruje na
        pacjentach, ze lekarzom chodzi tylko o pieniądze. A nie pomyślałeś Patiencie,
        ze być moze tym zielarzom, optymalnym i innym uzdrowicielom tez chodzi o
        pieniądze? No a jesli chodzi o to, ze maja oni jakieś osiągnięcia i ktoś tam
        wyzdrowiał....medycyna konwencjonalna też wyleczyła parę osób i smiem
        twierdzić, ze o wiele, wiele więcej niz niekonwencjonalna i najczęściej z
        lepszym skutkiem. W kazdym razie ja i moja rodzina doświadczyliśmy tego nie
        raz i jestem lekarzom wdzięczna za wiele spraw w moim zyciu.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Patient Re: ja znowu o szarlatanach IP: proxy / *.vc.shawcable.net 07.01.03, 09:37
          Gość portalu: anma napisał(a):

          > Bardzo mi się spodobało to "doświadczenie empiryczne" :-)) Ale poza tym
          > przyłączam się do deklaracacji. Jestem z Wami lekarzami!
          > I troche mnie tez rozbawiła pewna uwaga Patienta. Zarzuca medycynie
          > konwecjonalnej, klasycznej czy jak ją tam jeszcze nazywa, ze żeruje na
          > pacjentach, ze lekarzom chodzi tylko o pieniądze. A nie pomyślałeś Patiencie,
          > ze być moze tym zielarzom, optymalnym i innym uzdrowicielom tez chodzi o
          > pieniądze? No a jesli chodzi o to, ze maja oni jakieś osiągnięcia i ktoś tam
          > wyzdrowiał....medycyna konwencjonalna też wyleczyła parę osób i smiem
          > twierdzić, ze o wiele, wiele więcej niz niekonwencjonalna i najczęściej z
          > lepszym skutkiem. W kazdym razie ja i moja rodzina doświadczyliśmy tego nie
          > raz i jestem lekarzom wdzięczna za wiele spraw w moim zyciu.
          > Pozdrawiam.

          Zgadza sie! Ale jak narazie nie slyszalem aby Burzynski, Kwasniewski czy jakis
          inny 'niekonwencjonalny' na poziomie, nazywal Was szarlatanami.
          Nikt tutaj nie neguje efektywnosci medycyny konwencjonalnej, ale trzeba widziec
          druga strone medalu tez.
          Pozdrowienia i Zyczenia Noworoczne!
    • Gość: Bogdan Re: ja znowu o szarlatanach IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 11.01.03, 20:18
      Od pewnego czasu TVP1 w każdą sobotę o godz.15.45 emituje program
      zatytuowany "Sekrety Zdrowia" w którym naukowcy z placówek badawczych
      wypowiadają się na temat roli żywienia i produktów spożywczych na zdrowie
      człowieka.
      A oto co dotychczas powiedziano.
      Czym i jak się odżywiamy [obok genów] ma decydujące znaczenie dla naszego
      zdrowia.
      Podstawową przyczyną otyłości i innych schorzeń nie jest ilość spożytych
      kalorii lecz nadmiar insuliny wytwarzanej przez trzustkę z nadmiaru
      węglowodanów w pokarmach.Jeżeli trzuska zostanie uszkodzona na skutek
      przepracowania to rozpoczyna się cukrzyca.Węglowodany to nie tylko cukier,miód
      czy cukierki,ale również wyroby zbożowe,kartofle,warzywa i owoce.
      Tłuszcze nie są przyczyną tycia i chorób o które wiele osób[nawet z tytułami]je
      posądza. Nie należy obawiać się jaj,masła,olejów i czerwonego mięsa.
      Należy unikać imitacji cukru w postaci słodzików,soli i wszelkich utrwalaczy
      [np.glutamian sodu]znajdujące się w takich wyrobach jak zupki Knorra,
      galaretki,soki i napoje.
      Również soja nie jest dobrym produktem bo utrudnia trawienie białek.
      Jak to wszystko oglądałem to odniosłem wrażenie,że cała ta naukowa i wpajana
      nam od dawna wiedza o zdrowej diecie polegającej na białym mięsku,
      kartofelkach,warzywach,owocach i jednym jajku tygodniowo wali się w gruzy.
      Szarlatani,hochsztaplerzy,fanatycy i sekciarze to słowa wypowiedziane przez
      dyplomowanych medyków tego forum w osobach Bruforda,Dokiego,Connie i
      Artura.Zostały one użyte w "dyskusji" ze zwolennikami naturalnej medycyny,
      którzy ośmielili się poddać pod wątpliwość ich naukowe lecz nieżyciowe teorie
      medycyny konwencjonalnej.
      Ciekawe jakich argumentów użyją przeciw telewizyjnym adwersarzom.
      A tak poważnie to ja bardzo dobrze wiem z czego wynika ta cała nagonka
      uczonych medyków na forumowych przeciwników.Niechcący[chyba po flaszce]wygadał
      się w jednym z postów dyplomowany medyk Doki.
      Cytuję:
      <Hej, a ta pomoc "gdzie indziej" to za darmo? Skoro Kwasniewski czy inni
      szarlatani chca konkurowac ze mna, nie mysl, ze bedę patrzyl bezczynnie.>



      • Gość: Doki Re: ja znowu o szarlatanach IP: *.58-136-217.adsl.skynet.be 11.01.03, 21:47
        Bogdan, przepraszam, ale nawal zajec nie pozwala mi zajmowac sie ta dyskusja. Wroce do niej, jak bede mial czas.
        Na razie przemysl sobie fakt, ze insulina jest wydzielana w odpowiedzi na pewien bodziec, jakim jest wzrost glikemii, takze w odpowiedzi na wydzielanie niektorych hormonow jelitowych. Otylosc bierze sie zawsze z obzarstwa, z tego, ze wiecej kalorii zjadasz niz zuzywasz, minus straty w wydalaniu. Twierdzic, ze winna otylosci jest insulina to tak, jak uwazac, ze za smierc zastrzelonego winna jest kula, a nie ten, co pociagnal za spust.
        Uwaga o konkurencji byla podana na trzezwo i swiadomie. Ja zyje z medycyny, a lekarze optymalni to tez nie sa bezcielesni judymowie. Wokol diety optymalnej kreci sie calkiem spora marketingowa machina. mam wprawe w rozpoznawaniu tego, bo na co dzien widuje przedstawicieli innej machiny: przemyslu farmaceutycznego. Metody sa takie same.

        Na razie.

        Twoj D.
        • Gość: Bogdan Re: ja znowu o szarlatanach IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 12.01.03, 21:31
          Cieszę się Doki,że jasno określiłeś swój cel obecności na tym forum.Mam wiele
          zasad którymi kieruję się w życiu.Jedną z nich jest to,że lepsza jest gorzka
          prawda niż słodkie kłamstwo.
          Mam jednak do ciebie prośbę.Zrób wyjątek i nie traktuj mnie jako twojego
          przeciwnika i konkurenta.Ja i tak nie będę twoim pacjentem.Jeżeli będziesz mnie
          coś radził w kwestii mojego zdrowia[na każdą bezinteresowną radę oczekuję] to
          staraj się być Judymem,a nie wrogiem medycyny niekonwencjonalnej.
          • Gość: feline Re: ja znowu o szarlatanach IP: proxy / *.dial.proxad.net 18.01.03, 00:00
            Nie ma co szukac daleko: tuz "pod nosem", na tym forum od dawna grasuje
            bezkarnie wyjatkowo bezczelny i perfidny okaz - uve. STRZEZCIE SIE GO I NIE
            DAJCIE NABRAC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Bogdan Re: ja znowu o szarlatanach IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 26.01.03, 18:32
      W Sydney gości obecnie Sally Fallon, która jest miedzynarodowa aktywistka
      w dziedzinie zdrowego odzywiania, autorka ksiazki "Tradycje w Odzywianiu".
      Wygłosiła pierwszy wyklad zatytulowany "Mity Cholesterolu -
      Wielkie Tluste Klamstwo”.
      Sally zaprezentowala kilka najwiekszych przypadków klinicznych badan wplywu
      cholesterolu na choroby serca oraz naczyn wiencowych, które staly sie
      podstawa dominujacej w obecnej medycynie teorii szkodliwosci cholesterolu.
      Pokazala na czym polegala manipulacja wyników oraz kto na takiej
      interpretacji skorzystal. Pokazala tez w jaki sposób byly przedstawione
      publicznosci wykresy pokazujace ilosc zachorowan w róznych krajach, a majace
      za zadanie udowodnic, ze tam gdzie jadano tlusto, tam bylo najwiecej
      przypadków smiertelnych na tle "chorób cholesterolowych": kraje które
      zaprzeczaly tej teorii, poprostu odrzucono z publikowanych statystyk,
      pokazujac na wykresach funkcje wzrostu zachorowan i smierci od ilosci
      spozywanych tluszczów zwierzecych.
      W dalszej czesci Sally okreslila jako tragiczny stan zdrowia w Stanach
      spowodowany propagowaniem diet pozbawionych tluszczów zwierzecych.
      Pokreslila jak bardzo sa potrzebne witaminy i mineraly wystepujace w
      tluszczach zwierzecych dla prawidlowego funcjonowania zarówno mózgu jak i
      systemu reprodukcyjnego, a zwlaszcza jak bardzo sa potrzebne dla
      prawidlowego rozwoju dzieci: pozbawienie ich moze spowodowac nieodwracalna
      strate istotnych funkcji zyciowych.
      Zalecenia z 1990 roku w Ameryce, aby dzieci od lat dwóch byly zywione w
      sposób "rozwazny" (prudent diet - piramidka - przyp moje) uwaza ona za
      ludobójstwo (genocide). To co Sally nazywa epidemia braku zdolnosci uczenia
      (learning disability) jak i to, ze 25% malzenstw w Stanach jest bezplodnych,
      przypisuje ona obecnym zaleceniom dietetycznym. "Obserwuje przemiane Ameryki z
      kraju sierocinców w kraj klinik leczenia bezplodnosci":
      Mówila sporo na temat cholesterolu. Aby zrozumiec machine jaka rozkrecono w
      Ameryce na temat cholesterolu, powiedziala o tym, ze ludzie majacy go
      powyzej 200-240 (okolo 20% populacji) musza placic dodatkowo za
      ubezpieczenia na zycie.
      W swietle badan (specjalny projekt) przeprowadzych na 31000 ludziach
      zmarlych na zawal serca z 15 krajów stwierdzono calkowity brak zaleznosci
      pomiedzy blokada arterii a sposobem zywienia. Byli tam zarówno wegeterianie
      jak i miesozerni.
      Cholesterol jest potrzebny czlowiekowi do prowidlowego funkcjonowania.
      Potrzebuje on go wiecej, gdy arterie sa uszkodzone przez miazdzyce - to
      wlasnie cholesterol powoduje ich naprawe (to nie miazdzyca bierze sie z
      cholesterolu, ale cholesterol jest produkowany do naprawiania jej skutków).
      Jest on prekursorem witaminy D, która jest wytwarzana z cholesterolu
      (potrzebny dla kosci, dla gospodarki wapniem, funcjonowania systemu
      nerwowego, wzroku itp). Z cholesterolu jest równiez produkowana zólc;
      Cholesterol chroni nas równiez przed wolnymi rodnikami.
      Poziom cholesterolu podwyzsza sie u ludzi spozywajacych nadmiar olejów
      wielonienasyconych - jako, ze to wlasnie one wprowadzaja do organizmu wolne
      rodniki, powodujac wiele chorób (rak), zwlaszcza gdy sa uzywane w przy
      smazeniu potraw.
      Cholesterol jest niezbedny do prawidlowego funcjonowania mózgu i systemu
      nerwowego - dlatego obserwuje sie depresje u ludzi stosujacych srodki na
      obnizanie cholesterolu. Cholesterol jest matka wszystkich hormonów (mother
      of all hormons). Cholesterol pomaga w reakcji organizmu na stresy co
      potwierdzily badania na grupie studentów bedacych na lekach obnizajacych
      cholesterol w czasie egzaminów.
      Ludzie bioracy statyny maja problemy z libido i problemy z plodnoscia.
      Poziom cholesterolu zwieksza sie z wiekiem, jako, ze potrzebny jest on do
      ochrony organizmu, jego poziom zmienia sie równiez wraz z iloscia stresu.
      Znane sa badania, pokazujace lekki wzrost prawdopodobienstwa chorób serca w
      przypadkach mezczyzn z poziomem cholesterolu powyzej 350 (1% populacji w
      Stanach). U kobiet nie stwierdzono zadnej takiej zaleznosci - nawet kiedy
      jest on w granicach 1000.
      A nawet wiecej: kobiety z wieksza iloscia cholesterolu maja szanse na
      dluzsze zycie.
      Nie ma zadnej korelacji pomiedzy poziomem cholesterolu a iloscia zjadanego
      tluszczu zwierzecego. Zadne badania nie potwierdzily, ze LDL jest
      szkodliwy - stwierdzono natomiast, ze HDL jest pozyteczny (protective), aby
      wiec utrzymac teorie szkodliwosci cholesterolu, przypisano zlo do LDL-u.
      Spozywanie potraw wysokocholesterolowych jest zwlaszcza wazne u dzieci, u
      których organizm nie potrafi produkowac go w odpowiednich ilosciach. Tak
      wiec póki oseski - pobieraja go z mlekiem matki, pózniej nalezy go
      dostarczyc wlasnie poprzez spozywanie tluszczów zwierzecych nasyconych.
      Co jest niedobre, to cholesterol utleniony. Znajdujemy go duzo w
      sproszkowanych produktach zwierzecych takich jak mleko w proszku i jajka w
      proszku. Mleko w proszku jest dodawane do mleka chudego, tak wiec ludzie,
      którzy pija to chude mleko i mysla, ze to zdrowo, sa w wielkim bledzie.
      Posumowujac ten temat Sally stwierdzila, ze dziesiatki badan niezaleznych
      potwierdzily rakotwórcze dzialanie leków obnizajach poziom cholesterolu.
      Dalej Sally mówila o czyms co nazywa "olejowaniem Stanów" (oiling of
      America) a co polega na zastapieniu zdrowych tluszczy zwierzecych tluszczami
      roslinnymi a zwlaszcza ich forma utwardzona (margaryny). W 1908 roku uzywano w
      Stanach dwa gramy oleju roslinnego dzisiaj 50 i wiecej. Pokazala tez ogloszenie
      w "Journal of American Medical Association" propagujace margaryne jako srodek
      obnizajacy cisnienie - jej komentarz byl, ze nie ma zadnego dowodu na cos
      takiego.
      Ciekawostka bylo równiez pokazanie listy czlonków stalych najpowazniejszej w
      temacie odzywiania organizacji w Ameryce: American Society for Clinical
      Nutrition wydajacej najbardziej prestizowy magazyn American Journal of
      Clinical Nutrition. Sa tam takie firmy jak Coca-Cola Company, Proctor &
      Gamble, Kellog Company, Nestle, The Sugar Association i pare innych
      Mozna to samemu sprawdzic idac na strone: www.faseb.org/ascn/ potem
      cliknac naMembership Information a nastepnie Susteining Members (to wlasnie Ci
      co daja pieniadze).
      Nastepnie Sally Fallon omówila dokladniej dzialanie statyn i wymienila
      nazwy najbardziej popularnych leków (byl wsród nich simvastatin).
      Na koniec wykladu Sally Fallon mówila, jak wazna rzecza jest produkcja
      zywnosci w sposób naturalny, zwlaszcza jesli chodzi o hodowle zwierzat.
      Mieso zwierzat pasacych sie na lace jest zdrowsze od tego produkowanego w
      farmach przemyslowych, To samo dotyczy wszystkich produktów. Nalezy w miare
      mozliwosci trzymac sie jak najdalej od zywnosci produkowanej przez
      miedzynarodowe giganty. Nalezy popierac indywidualne gospodarstwa rolne,
      gdzie zywnosc produkowana jest w sposób naturalny.
      W podsumowaniu mówila o tym. kto korzysta z obecnych teorii zywienia
      niskocholesterolowego. Wartosc produkowanych leków antycholesterolowych
      wynosi w Stanach 60 miliardów dolarów. Wartosc przemyslu produkujacego tzw
      imitacje zywnosci (wlaczajac takie produkty jak margaryna) jest wieksza od
      wartosci przemyslu samochodowego, wieksza od przemyslu lotniczego; wynosi
      ona 150 miliardów dolarów.
      Mam nadzieje, ze powyzsze korzystnie wplynie na tych , którzy
      martwia sie swoim poziomem cholesterolu.

      • uve Re: ja znowu o szarlatanach 27.01.03, 08:46
        Felline napisala;
        Nie ma co szukac daleko: tuz "pod nosem", na tym forum od dawna grasuje
        bezkarnie wyjatkowo bezczelny i perfidny okaz - uve. STRZEZCIE SIE GO I NIE
        DAJCIE NABRAC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Uve napisal;
        O to ty jestes ta przesladowczyni! Ja tu grasuje? ja tylko odwiedzam to forum,
        lubie poprostu poczytac o problemach jakie maja niektore osoby, a co moze
        chcesz za to mnie zamknac? (grasuje bezkarnie).
        Musze ci powiedziec, ze to ty jestes ta ktora tu 'grasuje' i wprowadza ludzi w
        blad. Sama wierzysz tylko w noz, stol operacyjny, i chemikalia, i te swoje
        przekonania wmawiasz innym. Innymi slowami ty i inni tobie podobni zajmujecie
        sie praniem ludzkich mozgow.
        Tymczasem my z szefem zajmujemy sie tak zwana medycyna nieinwazyjna, poniewaz
        wiemy iz wiele problemow mozna sie pozbyc naturalnie bez uzycia noza i stolu
        operacyjnego. Oto przyklad; ktos ma problem z woreczkiem zolciowym, ty i tobie
        podobni nie znasz innej drogi pozbycia sie problemu, jak tylko pacjenta na
        stol, noz do reki, ciach i woreczka nie ma! A woreczek zociowy, to dosc wazny
        organ! Natomiast my z szefem mamy inne podejscie - my twierdzimy ze nie ma
        potrzeby pojscia na operacje i pozbywania sie tego waznego organu, bo jest
        NATURALNA METODA pozbycia sie problemu, o ktorej my wiemy.
        A wiec? KTO TU ROBI WIECEJ SZKODY DLA PACJENTA?
        Ale znowu - Whhhhooooooooooooooooooo Caaaarrreeeeeeeeeeeeeeeesssssssssssssssss!
        • Gość: feline Re: ja znowu o szarlatanach IP: proxy / *.dial.proxad.net 27.01.03, 19:51
          Czyzby? Uwazasz, ze my, lekarze wystajemy na rozstajach drog i przemoca
          wleczemy delikwentow "pod noz"? jak narazie to ty blakasz sie po forum i
          enigmatycznymi zapewnieniami o wszechstronnych umiejetnosciach twojego rownie
          enigmatycznego szefa macisz w glowie forumowiczom szukajacym konkretnej
          odpowiedzi. Nie sadze, ze zglaszajacym sie po nia pod wskazany ("podszepniety")
          adres udzielacie jej za "friko". Ewentualna skutecznosc czy niepowodzene
          kuracji zapewne niewiele was obchodza. Odpowiedzialnosci zadnej nie
          ryzykujecie, bezpiecznie owinieci woalem internetowej anonimowosci. A skutki
          Waszych dzialan najczesciej predzej czy pozniej w tym czasami niestety rowniez
          ZEA pozno trafiaja pod nasze noze. oczywiscie, mozna kamice zolciowa leczyc
          objawowo - zreszta i tak znaczna czesc jej przypadkow przebiega bezobjawowo.
          Kiedy jednak sytuacja zaczyna sie komplikowac delikwent porzuca wasze cholagogi
          i zasuwa w te pedy do chirurga (czytaj: dzwoni na pogotowie, ktore odwozi go
          na ostry dyzur chirurgiczny) i tam niemalze wrecz blaga o uwolnienie go od
          cierpien spowodowanych przez uwiezniety kamien (znowu czytaj: wraz z chorobowo
          zmienionym woreczkiem zolciowym). ten jakze wazny twoim i zapewnie twojego
          jasnie (nie)oswieconego szefa jest niczym innym niz tylko zbiornikiem zolci i
          kazdy z nas, smiertelnikow moze sie doskonale bez niego obejsc, o czym Cie
          zapewniam solennie, jako, ze sama mam go juz "z glowy". Pilnuj wiec szewcze
          kopyta a nam zostaw nasza dziedzine, w ktorej po dlugich i ciezkich latach
          studiow zapewne orientujemy sie nieco lepiej od ciebie i twojego szefa razem do
          kupy wzietych.
          A Wy, drodzy uczestnicy forum - nie dajcie sie nabierac szarlatanom, do ktorych
          dalej uparcie zaliczac bede uve z jego szefem.
          • uve Re: ja znowu o szarlatanach 27.01.03, 22:00
            Gość portalu: feline napisał(a):

            > Czyzby? Uwazasz, ze my, lekarze wystajemy na rozstajach drog i przemoca
            > wleczemy delikwentow "pod noz"? jak narazie to ty blakasz sie po forum i
            > enigmatycznymi zapewnieniami o wszechstronnych umiejetnosciach twojego rownie
            > enigmatycznego szefa macisz w glowie forumowiczom szukajacym konkretnej
            > odpowiedzi. Nie sadze, ze zglaszajacym sie po nia pod wskazany
            ("podszepniety")
            >
            > adres udzielacie jej za "friko". Ewentualna skutecznosc czy niepowodzene
            > kuracji zapewne niewiele was obchodza. Odpowiedzialnosci zadnej nie
            > ryzykujecie, bezpiecznie owinieci woalem internetowej anonimowosci. A skutki
            > Waszych dzialan najczesciej predzej czy pozniej w tym czasami niestety
            rowniez
            > ZEA pozno trafiaja pod nasze noze. oczywiscie, mozna kamice zolciowa leczyc
            > objawowo - zreszta i tak znaczna czesc jej przypadkow przebiega bezobjawowo.
            > Kiedy jednak sytuacja zaczyna sie komplikowac delikwent porzuca wasze
            cholagogi
            >
            > i zasuwa w te pedy do chirurga (czytaj: dzwoni na pogotowie, ktore odwozi go
            > na ostry dyzur chirurgiczny) i tam niemalze wrecz blaga o uwolnienie go od
            > cierpien spowodowanych przez uwiezniety kamien (znowu czytaj: wraz z
            chorobowo
            > zmienionym woreczkiem zolciowym). ten jakze wazny twoim i zapewnie twojego
            > jasnie (nie)oswieconego szefa jest niczym innym niz tylko zbiornikiem zolci i
            > kazdy z nas, smiertelnikow moze sie doskonale bez niego obejsc, o czym Cie
            > zapewniam solennie, jako, ze sama mam go juz "z glowy". Pilnuj wiec szewcze
            > kopyta a nam zostaw nasza dziedzine, w ktorej po dlugich i ciezkich latach
            > studiow zapewne orientujemy sie nieco lepiej od ciebie i twojego szefa razem
            do
            >
            > kupy wzietych.
            > A Wy, drodzy uczestnicy forum - nie dajcie sie nabierac szarlatanom, do
            ktorych
            >
            > dalej uparcie zaliczac bede uve z jego szefem.

            O, a czego tak Pani doctor sie wscieka? Zapewne Pani wie iz Pani wsciekanie sie
            wplywa bardzo negatywnie na Pani zdrowie, jest Pani zbyt zestresowana, moze byc
            tak iz nawet chemiczne tabletki Pani nie pomoga, ani stol operacyjny, i bedzie
            musiala Pani sie zwracac o pomoc do takiego specjalisty jak moj szef.
            Piszesz ze sie uczylas tak dlugo, widac z tego co piszesz ze to bylo za krotko,
            poniewaz powinnas posiadac troche wiecej wiedzy - przyklad to co piszesz o tym
            malym organie - woreczku zolciowym.
            Moj szef tez sie uczyl dosc dlugo, bo piec lat, z tym ze nie w Polsce a w
            Kanadzie, nie wiem byc moze w Kanadzie 'ksztalca' gorzej niz w Polsce.
            Piszesz ze tu sie blakam i podszeptuje, to nieprawda, bo nieraz widze ze tyle
            ludzi ma problemy ze zdrowiem, szukaja pomocy, ale im nikt nie moze pomoc, bo
            tacy jak ty specjalisci nie sa zdolni do tej pomocy, ta pomoc jest juz poza
            twoimi mozliwosciami. A wiem z doswiadczenia, ze my jeszcze jestesmy w stanie
            pomoc, pomimo to iz juz wasze mozliwosci sie skonczyly. A wiec jak czasami ktos
            wola o ta pomoc, to podam swoj adres jako furtke do dalszej informacji.
            Piszesz ze my jestesmy ukryci, my sie nie kryjemy, my mieszkamy w Vancouver -
            Canada, czy mam ci podac adres? moze chcesz odwiedzic? nie ma problemu, moge ci
            podac, przyjezdzaj, przy okazji pojedziemy na narty.
            Pozatem, ludzie zaczynaja widziec coraz wiecej, i zaczynaja ufac lekarzom -
            specjalistom od tasaka i aspiryny coraz mniej. Dowod jest taki, ze boss ma
            trzech pacjentow z tak zwanymi nieuleczalnymi chorobami - ktorzy naleza do tej
            samej branzy co ty - lekarze, ale ci ludzie sa ludzmi otwartego umyslu, nie tak
            jak ty.
            Oprocz tego, zaczelismy biznes tylko trzy lata temu, a juz mamy pacjentow w
            pieciu krajach; Kanada, USA, Polska, Bialorus, Slowakia, poniewaz ludzie nie sa
            slepi, i widza szanse tam gdzie one sa. Nie bede ci pisal o sukcesach bo i tak
            nie uwierzysz, a wiec po co.
            A wiec relax, pacjent ma prawo wyboru, i wybierze to co mu odpowiada, albo
            tasak i aspiryne, lub tez szalwie i sok z pomarancza.
            A pozatem, Whoooooooooooooooooooooo caaaarreeeeeeeeeesssssssssssssssss!
            • Gość: feline Re: ja znowu o szarlatanach IP: proxy / *.dial.proxad.net 27.01.03, 22:20
              Ja sie nie wsciekam, ja sie smieje a to ani mojemu zdrowiu, ani urodzie nie
              szkodzi. AAAAZ 5 lat studiowal ten twoj szef, a ty ile? No to podziel sie ze
              mna ta wiedza tajemna; oswiec mnie i jeszcze pare innych osob, w czym to ten
              woreczek zolciowy taki wazny? Tu, na forumie prosze, nie w zadnych
              Vancooverach, bo zmarzluch jestem i zwrotnikowe klimaty wole, jako tez brzegi
              szumiacego oceanu a nie sniezne zbocza - na narty nie reflektuje.
              • uve Re: ja znowu o szarlatanach 27.01.03, 22:59
                Gość portalu: feline napisał(a):

                > Ja sie nie wsciekam, ja sie smieje a to ani mojemu zdrowiu, ani urodzie nie
                > szkodzi. AAAAZ 5 lat studiowal ten twoj szef, a ty ile? No to podziel sie ze
                > mna ta wiedza tajemna; oswiec mnie i jeszcze pare innych osob, w czym to ten
                > woreczek zolciowy taki wazny? Tu, na forumie prosze, nie w zadnych
                > Vancooverach, bo zmarzluch jestem i zwrotnikowe klimaty wole, jako tez brzegi
                > szumiacego oceanu a nie sniezne zbocza - na narty nie reflektuje.

                O, chcesz zebym sie podzielil wiedza? Szefa o tym zapytaj, ale nie mysle ze
                otrzymasz odpowiedz pozywywna, on uwaza ze wiedza to jest wielkie bogactwo.
                Czepilas sie tego woreczka, jak pies pecherza! Chyba nie uwazasz ze bede tutaj
                zdawal egzamin przed toba, znajdz sobie takich uczniow gdzie indziej. A jezeli
                nie wiesz ze ten organ jest dosc wazny, to troche poczytaj. Zreszta to tylko
                taki prosty przyklad, jest wiele wiecej, o wiele wiecej wazniejszych.
                Jestes zmarzlak, a wiec Twoja watroba nie pracuje jak powinna, pewnie dlatego
                ze jej nierozlaczna czesc zostala wycieta - woreczek. Jako lekarz powinnas byc
                zdrowia jak kon.
                Jezeli chodzi o Vancouver, tutaj tez szumi ocean - polgodziny stad, a
                polgodziny w przeciwna strone sa gory, i moj ulubiony sport - snowboarding.
                Jestes zmarzlak, krew Ci sie rusza zbyt wolno w zylach, pewnie sa toxic, musisz
                pracowac nad tym naturalnie, pozatem troche sportu tez by Ci sie przydalo.
                A pozatem, Whhhhhooooooooooooooooo Caaaaaaarrrrreeeeeeeeessssssssssssssssss!
        • Gość: Bogdan Re: ja znowu o szarlatanach IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 29.01.03, 21:47
          Dlaczego Uve i Feline wleżliście na mój post ze swoją pyskówką?.Jaki jest
          związek treści mojego postu z waszymi prostackimi kłotniami.Komu i czemu one
          służą.Chyba nie chorym i zagubionym forumowiczom,którzy szukają tu pomocy i
          rady.
          • Gość: feline Re: ja znowu o szarlatanach IP: proxy / *.dial.proxad.net 29.01.03, 23:25
            Wybacz, co to znaczy TWOJ post? Forum jest "przestrzenia" publiczna i kazdy ma
            prawo na nim sie wypowiadac. poza tym, o ile sie nie myle tamat zostal
            zainicjowany przez Doki'ego i to ewentualnie ON moglby sobie roscic
            ewentualne "prawo wlasnosci". A co do nazwania mojej interwencji "pyskowka" to
            tez sobie wypraszam. usiluje polemizowac z uve, mimo, ze jest to "walka z
            wiatrakami", w pyskowki sie nie wdaje, bo nie bardzo lubie przebywac w pozycji
            schylonej. Polemizowac z Toba moge ewentualnie merytorycznie, choc i tu sadzac
            po Twoich dotychczasowych wypowiedziach prawdopodobienstwo znalezienia
            konsensusu ociera sie o zero (absolutne).
            • Gość: Bogdan Re: ja znowu o szarlatanach IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 19:15
              Powodem,który skłonił mnie do tej wypowiedzi są następujące słowa,które Feline
              wypowiedziała w swoim poście "Polemizowac z Toba mogę ewentualnie
              merytorycznie, choc i tu sadzac po Twoich dotychczasowych wypowiedziach
              prawdopodobienstwo znalezienia konsensusu ociera sie o zero (absolutne)".
              Zawsze nadstawiam uszu kiedy ktoś o mnie mówi,zwłaszcza jeżeli są to uwagi
              krytyczne wypowiadane przez życzliwego człowieka.Zakładam,że taką jesteś Feline
              więc proszę o krytyczną opinię o moich wypowiedziach w przedmiocie
              szarlatanerii.
              PS1.
              Jest oczywistym,że użyte wyrażenie "mój post" nie oznacza,że jest to moja
              własność,którą zamierzam sprzedać.Taki zwrot podkreśla kto jest autorem tego
              postu.Zasadność tego podkreślenia wynikała z faktu,że swój post usadowiłać w
              sposób, który oznacza odpowiedż na mój post.Natomiast treść twojego postu tak
              się miała do mojego jak przysłowiowy rower do gramofonu.
              PS2.
              Nie odróżniasz pojęcia post i wątek.Doki jest autorem[właścicielem] wątka,
              natomiast wszyscy uczestniczący w dyskusji na tym wątku są autorami
              [właścicielami]postu.
              Pozdrawiam


    • Gość: ol Re: ja znowu o szarlatanach IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.01.03, 04:27
      Już przecież samo nazwisko powinno budzić wątpliwości!!!
      • Gość: feline Re: ja znowu o szarlatanach IP: proxy / *.dial.proxad.net 28.01.03, 20:29
        pudlo, uve, zupelne pudlo! ;-P. Juz wczesniej dales dowod, ze psychologiem
        jestes kiepskim, diagnosta jak sie okazuje rowniez, chociaz moj post zawieral
        bardzo przejrzyste wskazowki. krew mi krazy calkiem raznie, watroba mimo braku
        tak "cennego" i "waznego" organu jakim twoim zdaniem jest nieszczesny woreczek
        rowniez sprawuje sie doskonale (zalety "diety srodziemnomorskiej"). A tegoz
        woreczka nie tyle sie "czepilam", co po prostu podjelam wpierw przez ciebie
        lansowany temat, po prostu dla ciagloscii watku. Uczyc sie od Twojego szefa nie
        zamierzam, bo zapewnie marny z niego profesor, sadzac po tym, czego ciebie
        nauczyl, albo raczej nie nauczyl (boc przeciez "uczyl Marcin Marcina a
        sam...????....) A co do tego bys ty mial zdawac egzamin przede mna - dziekuje,
        mam tego dosc na codzien w realu. Ma forum "kraj" swojego "oszoloma z RM"
        miejmy i my tutaj naszego- przynajmniej jest troche rozrywki.
    • Gość: Amy Re: ja znowu o szarlatanach IP: *.kd4nxx10.adsl.tele.dk 28.01.03, 23:20
      ´Hej "Doki"..., napierdliwy jestes i nic wiecej, idz i sie pokochaj jezeli
      jeszcze twoj pedzelek stanie. Wyucz sie na lekarza to moze prace jakas
      dostaniesz i nie bedziesz wduszal sie tam gdzie proszony nie jestes, a po za
      tym czasu Ci zabraknie na piepszenie i przeszkadzanie innym tutaj. Amy
      • uve Re: ja znowu o szarlatanach 30.01.03, 04:35
        Bogdan napisal;
        Dlaczego Uve i Feline wleżliście na mój post ze swoją pyskówką?.Jaki jest
        związek treści mojego postu z waszymi prostackimi kłotniami.Komu i czemu one
        służą.Chyba nie chorym i zagubionym forumowiczom,którzy szukają tu pomocy i
        rady.

        uve napisal;

        Nie przywlaszczaj tego co nie Twoje. To nie jest Twoj post, to post Doki, a on
        jakos nic nie mowi. Czasami i dla chorego sie przydadza takie dyskusje, chocby
        dla rozladowania psychicznego i posmiania sie. Czy jestes zalozycielem nowego
        zwiazku - 'Solidarnosc Tych Co Niezdrowo Sie Maja'?


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka