xyz321
09.08.06, 13:47
witam.czy ktos z Was doswiadczyl paralizu sennego?ja to mam prawie codziennie
rano juz chyba drugi miesiac,raz sie zdarzyla przerwa od tego podczas 2-
utygodniowego wyjazdu na urlop,ale to wrocilo,moje objawy sa takie: rano
przysypiam,zaczynam odczuwac,ze nie moge sie ruszyc,totalny paraliz oprocz
oczu,moge je otworzyc i rozgladac sie,widze co sie dzieje dookola,ale nie
moge sie ruszyc,serce mi wali,ciezko oddycham,odczuwam potworny strach,czuje
czasem jakbym juz miala umrzec,nie moge z siebie zadnego slowa wydusic choc
bym chciala krzyczec,czasem zdarza sie,ze odczuwam czyjas obecnosc,jakby ktos
stal nede mna a ja nie moge nawet sie obrocic.Po jakims czasie zaczynam
ruszac palcami od stop i rak,intuicja mi podpowiada,ze to sposob na ten
paraliz i rzeczywiscie stopniowo to odretwienie ustepuje czasem tez gwaltowne
szarpniecie glowa pomaga,ale kosztuje mnie to tyle wysilku,ze szkoda gadac.I
tak co ranek,jestem tym potwornie zmeczona.Czy ktos wie co to jest?czy o jest
wlasnie paraliz senny?co jest tego przyczyna i jak sie tego pozbyc?boje sie
normalnie zasypiac...pewnie niektorzy pomysla,ze jestem jakas psychiczna albo
niezle sie usmieja,ale nie zycze tego nikomu to naprawde przerazajace