Dodaj do ulubionych

niewiarygodny bol brzucha

19.08.06, 21:19
otoz wczoraj od rana bylo mi caly czas niedobrze..wymiotowalam wiele razy, ale
dzisij po poludniu zaczelo sie najgorsze, najpier bylo to takie przewracanie
sie w brzuchu wszystkiefgo, potem surcze, a nastepni dostalam takiego bolu ze
nie moglam sie ruszyc. stolec jest calkiem wodnisty, a bol lokalizuje sie po
lewej stronie. teraz kiedy wstaje tez chodze zgieta w pol, ulge przynosi mi
jedynie lezenie na prawym boku, wtedy bol nie jest taki ostry...coz to moze
byc????:(((((
Obserwuj wątek
    • spinkaa Re: niewiarygodny bol brzucha 19.08.06, 23:19
      Wzywaj lekarza! Nie ma na co czekać!
      • felinecaline Re: niewiarygodny bol brzucha 19.08.06, 23:39
        Ja mam nadzieje, ze twoja rada jest juz nieaktualna i ze nieszczesnica jest juz
        po konsultacji a moze i po operacji.
    • osmanthus Re: niewiarygodny bol brzucha 20.08.06, 00:57
      Wiecie co, to jest niesamowite! Panienki z takimi objawami (patrz nastepny watek) zamiast wezwac
      pogotowie siadaja do kompa i pytaja co im jest !!!!
      Felinecaline, powiedz, ze ja snie!
      • kivvi Re: niewiarygodny bol brzucha 20.08.06, 01:07
        Dlaczego powinny wzywac pogotowie? Tego nigdy nie zrozumie; lekarz pogotowia
        zoperuje je na kuchennym stole? Te osoby powinny wziasc taksowke, wziasc meza
        jako kierowce i pojechac do szpitala. Felinecaline, powiedz mi, ze ja snie!
        • osmanthus Re: niewiarygodny bol brzucha 20.08.06, 01:12
          Tak, zapomnialam, ze w Polsce pogotowie sluzy do mordowania staruszkow...
          • kivvi Re: niewiarygodny bol brzucha 20.08.06, 01:20
            Ty nie zapomnialas, Ty nie wiesz do czego "sluzy" pogotowie.:)
            • osmanthus Re: niewiarygodny bol brzucha 20.08.06, 01:26
              Zyjemy w innych swiatach...
              • kivvi Re: niewiarygodny bol brzucha 20.08.06, 01:30
                I tu sie z toba zgadzam.
                • felinecaline Re: niewiarygodny bol brzucha 20.08.06, 09:36
                  Fakt, takie wyczekiwanie to jakby siedzenie na bombie z odpalonym
                  zapalnikiem.Zwlaszcza w week-end (a wiadomo, ze takie rzeczy uwielbiaja
                  sie "manifestowac" w week-end ewentualnie w przeddzien tegoz). Zwlaszcza u
                  osobnika, bedacego uzywajac nader niepoetyckiego zargonu "kobieta w wieku
                  rozrodczym" (niebezpieczenstwo "peknietej" ciazy pozamacicznej!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  Dzwonic na pogotowie czy isc samemu na WLASCIWY odzial (chyba nigdy sie nie
                  naucze, jak ie to u Was nazywa ;-(((...) Pogotowie, wbrew Osmanthusowi sluzy do
                  niesienia pomocy i ratowania zycia niemowlat, mlodziezy, doroslych i staruszkow
                  plci obojga a nawet czasami i nienarodzonych a "afera pawulonowa" to
                  przyslowiowa lyzka dziegciu psujaca smak beczki miodu. No wiec pogotowie czy ER
                  (jak tam ja zwal) W tym przypadku JEDNAK opowiem sie za pogotowiem, skoro bol
                  byl tak silny. W przeciwnym wypadku zdecydowanie samodzielna "wycieczka" na
                  owe ER.
                  • felinecaline Re: niewiarygodny bol brzucha 20.08.06, 09:38
                    I jesli pisze o wyjatkowym wezwaniu pogotowia to nie dlatego, zeby lekarz mial
                    operowac "na kuchennym stole i podreczna laubzega, ale dlatego, ze czasami
                    dobrze by bylo by transport odbyl sie pod opieka lekarza. Tak dzieje sie to
                    (dosc wyjatkowo) rowniez w moim "innym swiecie".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka