03.10.06, 12:15
dzis ide z siostra zrobic test..tzn ona , bo ja sie zbyt boje..strasznie sie
boje , ze wyjdzie zły..pocieszcie mnie, nie wiem jak mam siostre
uspakajac..nie miała duzo partnerow, ale nigdy nic nie wiadomo:(:(:(:(jaka
jest zachorowalnosc w polsce???ja zbytnio sie boje, by sobie zrobic..u mnie
jest jest to jest to bardzoiej prawdopodobne...
nie wiem o co was pytac..chyba potrzebuje wsparcia..siostra bardzo sie boii, a
ja nie wiem jak jej pomoc...
Obserwuj wątek
      • artemika Re: hiv...... 03.10.06, 13:06
        ja miałam wiecej partnerów niewaidomego pochodzenia<ze tak powioem>nie znałam
        ich długo...nie wiem jakie mieli wczesniej partnerki...to był moj bład..wielki
        bład za ktory non stop płace.ciezko depresja, lękami,,ale nie mam siły i odwagio
        zrobic testu//siosta musi, poniewaz wychodzi za maz za obcokrajowca, i powinna
        zeobic takie badanie do ślbu cywilnego..ona nie maiał duzo partnerow, ale momo
        to sie boii,bo nigdy nic nie wiadomo..
        ja choruje bardzo czesto, ale zawsze bardzo czesto chorowałam..mam obniozonna
        odpornosc, od jesieni do wiosny, potrafie przeziebic sie 2 razy w miesicu..ale
        pocieszam sie tym ,ze od dziecka czesto choruje, chociaz wydaje mi sie ze teraz
        czesicej:(:(:(:(siostra nie choruje zbyt czesto,,ale niigdy nie ma gwarancji...
        tak strasznie sie boje,,wiem ze to tylko moja wina...ale kazde słowo otuchy jest
        dla mnie bardzo wazne...
            • franc_tireur Re: hiv...... 03.10.06, 13:39
              Rozumiem, że jak nie zrobisz testu, to znaczy, że jesteś zdrowa?
              I, jak widać na załączonym obrazku, łatwo Ci żyć karmiąć się i ekscytując
              podejrzeniami o "strasznej chorobie"?
              Może ty nie chcesz się dowiedzieć, że nic Ci nie jest po prostu.
              Zapewniam Cię, że przeziębienia, nawet 2 razy w miesiącu, to nie jest klasyczny
              obraz AIDS.
            • to_jaaa Re: hiv...... 03.10.06, 14:35
              artemika napisała:

              > nie, to dla mnie za trudne..a gdyby wyszedł pozytywny??co bym wtedy zrobiła?
              jak
              > miałabym życ dalej??????


              skoro wolisz zyć tak jak żyjesz i zakładać regularnie takie posty...
    • tigerness.74 Re: hiv...... 03.10.06, 15:13
      Jeśli dalej prowadzisz aktywne życie seksualne, powinnaś jak najszybciej
      wykonać test. Chyba nie chcesz narażać innych?
      Tysiące ludzi w Polsce żyją z HIV, miliony na świecie-dzięki współczesnej
      medycynie można żyć z HIV 20 lat, a nawet dłużej.
    • edytka_73 Re: hiv...... 03.10.06, 21:56
      Nosicielstwo nieobjawia sie comiesiecznymi przeziębieniami.
      Przy każdym nieznanym partnerze jest RYZYKO (a nie PEWNOść) zarażenia.
      Jeśli jesteś zarażona, nie wiesz o tym i zarazasz innych - wg KK: "nieumyślne
      spowodowanie cięzkiego uszczerbku na zdrowia itd."
      Najlepsze wsparcie (nawet, gdy TYLKO się boisz, jak również, gdy JESTEś
      zarażona) otzrymasz w poradni zajmującej się opieką nad nosicielami HIV i
      chorymi na AIDS. Z HIV-em można żyć, coraz dłużej - jeśli się leczy, a żeby się
      leczyć - trzeba zrobić test.

      Zajrzyj tu:
      free4web.pl/3/0,89004,default.html;jsessionid=51700EB85B8564DEEE1FF6B02A091A4B
      • artemika Re: hiv...... 04.10.06, 09:15
        od 2 lat mam jednego stałęgo partnera..słyszałam, ze leczenie hiv jest bardzo
        drogie..juz sie zastanawiam skad miałabym wziac na to pieniadze...:(
        • kwietniowe_cappuccino Re: hiv...... 04.10.06, 09:59
          artemika napisała:

          słyszałam, ze leczenie hiv jest bardzo
          > drogie..juz sie zastanawiam skad miałabym wziac na to pieniadze...:(

          wiesz co, dziewczyno, nie wiem, o co ci chodzi i w co grasz, ale jestes
          irytująca
          nie planuje się leczenia, nie mając zdiagnozowanej choroby
          no, chyba, że mamy się zrzucić na twoją potencjalna kurację?
            • klapoucha1 Re: hiv...... 04.10.06, 15:49
              ja też od lat choruję na depresję ale się nad sobą bez sensu nie użalam i myślę racjonalnie.nie używałaś prezerwatyw,że tak panikujesz?ja zawsze używałam,a testy robię sobie regularnie-raz w roku-tak na wszelki wypadek.na dodatek zawsze bezpłatnie-adres przychodni dostaniesz dzwoniąc pod telefon zaufania AIDS. teraz drugi raz w życiu zaczynam brać pigułki-zamiast prezerwatyw,ale tego wymagała powaga związku&podobne zasady(wierność).i drugi raz zastrzegłam-przechodzę na pigułki,ale obydwoje robimy test,inaczej do widzenia.przed badaniem rozmawiasz z psychologiem-on jest miły i rozwieje wszelkie twoje wątpliwości,a wszystko anonimowo i dyskretnie.frapuje mnie twój infantylny egoizm dotyczący zakażenia.ja robiąc badanie zawsze zastanawiałam się,jak miałabym ewentualną wiadomość o wyniku pozytywnym przekazać ostatniemu partnerowi seksualnemu,a nie że/czy umrę.rusz dupę i zrób badanie,a na przyszłość unikaj ryzykownych kontaktów i użalania się nad sobą-bo to nie tylko twoja sprawa,ale również odpowiedzialność za innych-i to wielka,bo dotycząca życia albo smierci
              • marge1 Re: hiv...... 04.10.06, 16:46
                Rozumiem lęk,rozumiem depresję ale zupełnie nie rozumiem Ciebie! Weź się w garść
                idź do lekarza,zrób testy najlepiej z siostrą i będziesz wiedziała co i
                jak.Użalanie nad sobą nic tu nie da,a czas ucieka! Pozdrawiam
                • la_veuve_noire Re: hiv...... 04.10.06, 17:05
                  Co do konieczności zrobienia badań, to oczywiście się zgadzam, ale
                  sformułowania: "weź się w garść" i "użalanie się nad sobą nic tu nie da"
                  świadczą o tym, że zupełnie nie rozumiesz depresji.
                  • artemika Re: hiv...... 04.10.06, 17:22
                    boje sie smierci, nie ukrywa..ale bardziej boje sie o partnerta.nie jestem
                    egoistka..wolałabym to ja byc chora, niz siostra..cierpałabym jescze bardziej
                    gdyby to ona była chora..rzeczywiscie nie rozumiecie depresji , jesli tak
                    piszecie..nie umiem sie wziac w garsc ot tak...
                    • kwietniowe_cappuccino Re: hiv...... 04.10.06, 19:12
                      rzeczywiście, nie rozumiemy depresji
                      ale z depresją, jak z każdą chorobą, trzeba walczyć
                      a ty nie walczysz, ale nakręcasz się na maksa
                      a my za chwilę zaczniemy się zastanawiać, jakie to bogate życie seksualne
                      prowadzisz wraz z siostrą, że masz takie obsesje
                      • marge1 Re: hiv...... 04.10.06, 21:37
                        Zgadzam się z kwietniowe cappuccino.Jeżeli masz problemy ze sobą zgłoś się do
                        odpowiedniego lekarza.Dziwne to wszystko co piszesz. Ty i siostra razem chore na
                        hiv?....
                    • opierzona Re: hiv...... 04.10.06, 20:23
                      Artemika albo zdasz sobie sprawe z tego ze sama robisz sobie krzywde
                      i ze jestes (tak to nieprzyjemnie nazwe) "chora na glowe"
                      albo nic innego niz
                      Trawa jest zielona.
                      niebo jest niebieskie,
                      ci nie pomoze.

                      Nie potrzebny ci lekarz, psycholog lubinny demon
                      bys w koncu sie przekonala co to znaczy zyc bez leku.

                      Otworz oczy!

                      Jesli chcesz by znow trawa byla zielona a niebo niebieskie napisz...

                      Opierzon
                    • artemika Re: hiv...... 05.10.06, 10:16
                      obie kiedys w przeszłosci miałysmy paru partnerów, nad ktorymi dopiero teraz
                      zaczełysmy sie zastanawiac...ona musi zrobic ten test, a ja ide z nia i wiem ze
                      mimo wszystko tez powinnam..obie cierpimy na depresje,lroznego rodzaju lęki..tak
                      to juz mamy, nic na to nie poradze..leczę sie na depresje od 16 roku zycia, od
                      wtedy kiedy jeszcze nie pomyslałam o sexie...macie racje nakręcam sie, i jeszzce
                      wieksze lęki mnie ogarniają..wiem, ze powinnam zrobić, i nie katowac juz waszych
                      uszu, ani nie katowac siebie//chciałam poprostu o tym powiedziec,,zeby poczuc
                      sie lepiej,,,..bo jest mi lepiej, jak podziele sie z kims swoimi lękami..ale
                      niektorzy z was mnie oceniaja..a ja poprostu potrzebowałam tylko wsparcia..to
                      ,ze ktos powie, wez sie w garsc, idz rusz dupę i zrob test, na mnie nie
                      dzia.ła.wrecz przeciwnie..majac depresje..słowa typu:weż sie w kocu za
                      siebie!!sa najgorsza poradą!!!dla mnie lekarstwem jest to ze moge o tym
                      powiedziec komuś,, a ktos mnie posłucha...dziekuje wiec tym , ktorzy to
                      rozumieja....
    • carlabruni Re: hiv...... 10.10.06, 16:41
      hej. właściwie to czemu siistra chce robic test? ma jakieś objawy czy tak
      poprostu. kiedys tez robiłam test, choć nie miałam się czego obawiać. jak miaam
      nowego partnera to pokazywałam mu test i nie miał wyjścia. musiał tez robic;-).
      wiedział jednak, że jestem naprawde czsta i że powaznie podchodze do rzeczy.
      pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka