Dodaj do ulubionych

Kurczaki a zdrowie?

IP: *.zetorz.com.pl 26.03.03, 08:59
Dziś byłam u lekarza z zapytaniem na temat 9-cio letniej córki, której już
pojawiły się pierwsze włoski łonowe i pierwsze pytanie Pani Doktor było " czy
jedzą Państwo dużo drobiu? "
Wcześniej słyszałam o tym, że drób faszerowany jest hormonami ale myślałam,
że to problem krajów Unii Europejskiej czy USA.
Czy ktoś wie, jak wygląda ta sprawa w Polsce, czy robione były badania na
temat wpływu jedzenia drobiu na poziom hormonów u dzieci, dorosłych?
Co właściwie można bezpiecznie jeść aby nie zaszkodzić dziecku?
I dlaczego prawo pozwala na takie praktyki?
Obserwuj wątek
    • Gość: beemka Re: Kurczaki a zdrowie? IP: *.acn.waw.pl 26.03.03, 15:54
      Coz, nie wiem nic na ten temat, ale drob, w szczegolnosci kurczaki tak
      cuchnie, ze pewnie jest szpikowany roznymi swinstwami. Mam dosc czuly nos i
      kury od dawna nie biore do ust, bo zbiera mnie na wymioty. No, jeszcze czasami
      piers, bo ta czesc ptaszka wali najmniej. Kiedy pomysle, ze taki kurczak po 6
      tygodniach zycia jest zazynany bo urosl wystarczajaco, to moge sie tylko
      domyslac, jakie hormony w niego ladowano. Juz dawno przerzucilam sie swinke i
      krowke, moze to bardziej kaloryczne od drobiu, ale na pewno zdrowsze, w
      szczegolnosci gdy zna sie odpowiedni sklep i pania Jadzie zza lady...
      Pozdrawiam
      Beemka.
    • Gość: Doki zeby tylko kurczaki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 26.03.03, 16:22
      Jest gorzej niz myslisz. Hormony sa znajdowane wszedzie.
      M. in. w wodzie, a tam przedostaja sie z moczu kobiet, a
      kobiety to juz hormony jedza same, bo nie chca miec
      dzieci. Potem woda podlewa sie warzywka... A potem
      9-latki zaczynaja dojrzewac, a mezczyzni chorowac na raka
      piersi czesciej niz sporadycznie.
      Twoje swiete oburzenie byloby sluszne, gdyby nie bylo
      naiwne. Praktycznie cala zywnosc jest skazona w mniejszym
      lub wiekszym stopniu, nie ma co liczyc, ze bio-zywnosc
      jest skazona mniej, przypuszczalnie jest po prostu mniej
      scisle kontrolowana.
      • Gość: eta5 Re: zeby tylko kurczaki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 20:12
        czyli kurki z podwórka mojej babci tez jedzą hormony?
        • Gość: Doki Re: zeby tylko kurczaki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 26.03.03, 20:19
          Gość portalu: eta5 napisał(a):

          > czyli kurki z podwórka mojej babci tez jedzą hormony?

          Niewykluczone, choc trudno przewidziec. Tutaj wsrod osob
          mieszkajacych poza miastem popularne jesz trzymanie paru
          zwierzatek, np kurek, w obejsciu, ale pan minister od
          zdrowia oficjalnie odradza jedzenie jajek od takich kur.
          Nie ma kontroli nad pasza, grunt, woda i powietrze moga
          byc skazone, generalnie, moze okazac sie, ze jajka z
          fermy sa zdrowsze od wlasnych.
          Nie ma co wpadac w paranoje ani depresje, ale tak cos
          czuje, ze juz po nas.
          • Gość: eta5 Re: zeby tylko kurczaki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 20:58
            juz po nas... DOKI nie strasz nas bo bedziemy jedli tylko kiełki.Ale cos w tym
            jest w Holandii np nie znają czegos takiego jak ogórek kiszony a dlaczego? bo
            tamtejszych sie nie ukisi tyle w nich chemii, podobnie z wedlinami mozna
            zapomniec o kiełbasce z ogniska
            • Gość: eta5 nie na temat IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 21:11
              DOKI czy do zoperowania przegrody nosowej znieczyla sie tylko miejscowo czy
              ogólnie?
              • Gość: Doki Re: nie na temat: przegroda IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 26.03.03, 21:19
                Gość portalu: eta5 napisał(a):

                > DOKI czy do zoperowania przegrody nosowej znieczyla sie
                tylko miejscowo czy
                > ogólnie?

                Mysle, ze znieczulenie miejscowe byloby mozliwe, ale dosc
                trudne technicznie (trzeba znieczulic szkielet kostny
                nosa, ktory jest przecinany w czasie operacji), a w
                dodatku co bedziesz robic z krwia splywajaca z pola
                operacyjnego do gardla: polykac? Dlatego stosuje sie
                znieczulenie ogolne.
                • Gość: eta5 Re: nie na temat: przegroda IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 21:21
                  dzieki
            • Gość: Doki Re: zeby tylko kurczaki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 26.03.03, 21:17
              Gość portalu: eta5 napisał(a):

              > juz po nas... DOKI nie strasz nas bo bedziemy jedli
              tylko kiełki.Ale cos w tym
              > jest w Holandii np nie znają czegos takiego jak ogórek
              kiszony a dlaczego? bo
              > tamtejszych sie nie ukisi tyle w nich chemii,

              To nie tak. Co roku nastawiam pare sloikow malosolnych na
              wlasne potrzeby i kisza sie jak najbardziej i sa bardzo
              smaczne. Nie ma problemu. A w sklepach nie ma, bo nie
              spelniaja norm sanitarnych- ogorki to produkt tylko z
              grubsza kontrolowanego procesu fermentacji.

              > podobnie z wedlinami mozna
              > zapomniec o kiełbasce z ogniska

              Nieprawda. Trzeba tylko wiedziec jaka kielbase kupowac.
              Natomiast nie ma procesu wedzenia, jakim go znamy, bo
              zbyt wiele trujacych skladnikow sie przy tym uwalnia.
              Notabene, tutejsze supermarkety sprzedaja kielbase
              "polska", na ktorej po polsku jest napisane "kielbasa",
              wyglada troche jak zwyczajna w Polsce, ale jest od
              zwyczajnej duzo lepsza.
              • Gość: eta5 Re: zeby tylko kurczaki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 21:24
                Mam inne nowiny z Holandii, a kiełabasa ich przypomina nasze parówki-
                zapewniam cie ze mam te info z pewnego źródła. oni mają juz tak nafaszerowana
                glebe chemią ze teraz trzeba miec specjalne pozwolenie aby móc zakupiś srodki
                chemiczne.
                • Gość: Doki Re: zeby tylko kurczaki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 26.03.03, 21:33
                  Gość portalu: eta5 napisał(a):

                  > Mam inne nowiny z Holandii, a kiełabasa ich przypomina
                  nasze parówki-
                  > zapewniam cie ze mam te info z pewnego źródła.

                  A ruszyc tylek i przyjechac do sasiadow, tu jest wszystko
                  i lepsze. Wszystko jedno, czy Niemcy, czy Belgia, tak czy
                  owak lepsze :-).

                  oni mają juz tak nafaszerowana
                  > glebe chemią ze teraz trzeba miec specjalne pozwolenie
                  aby móc zakupiś srodki
                  > chemiczne.

                  Gminy nie stosuja herbicydow, ale jak ktos potrzebuje
                  parathion (w Belgii zabroniony), to jedzie do Holandii, a
                  tam bez problemu, wiec nie wiem o jakich srodkach
                  chemicznych mowisz.

                  Ale nie o to chodzi. Rzeczywiscie, skazenie srodowiska to
                  problem na inna skale niz w Polsce.
                  • Gość: eta5 Re: zeby tylko kurczaki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 21:42
                    nie znam sie na tej chemii ale wiem ze nie moga sobie kupowac co chcą i ile
                    chcą, pewnie sami sie wystarszyli tego co robią, a teraz się rzuca na polska
                    ziemie.

                    a propos tej przegrody ( chodzi o mojego meza) lekarz mu kazal zoperowac jak
                    skonczy 21 lat, minela kolejna dekada a on jak to kazdy facet boi sie lekarzy
                    jak ognia. Wiesz cos o jakis powiklaniach, slyszalam ze moga sie potworzyc
                    jakies polipy czy cos takiego?
                    • Gość: Doki przegroda IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 26.03.03, 21:49
                      Skrzywiona przegroda nosa usposabia do przewleklych
                      stanow zapalnych, bo jeden przewod nosowy jest zwezony. Z
                      przewleklych stanow zapalnych biora sie polipy.
                      Tylko ze na ogol ktos, kto ma skrzywiona przegrode nosowa
                      wymagajaca operacji, sam nie moze doczekac sie dnia,
                      kiedy wreszcie zostanie zoperowany: bo smarcze, ma
                      zatkany nos, slaby wech (a wiec i smak), gorzej spi,
                      smiesznie mowi, no jednym slowem przeszkadza mu to. Skoro
                      Twojemu mezowi to nie przeszkadza, to moze ma racje
                      unikajac noza?
                      • Gość: eta5 Re: przegroda IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 21:57
                        Gość portalu: Doki napisał(a):

                        > Skrzywiona przegroda nosa usposabia do przewleklych
                        > stanow zapalnych, bo jeden przewod nosowy jest zwezony. Z
                        > przewleklych stanow zapalnych biora sie polipy.
                        > Tylko ze na ogol ktos, kto ma skrzywiona przegrode nosowa
                        > wymagajaca operacji, sam nie moze doczekac sie dnia,
                        > kiedy wreszcie zostanie zoperowany: bo smarcze,

                        zgadza sie na palcach jednej reki moge policzyc tygodnie bez kataru

                        ma
                        > zatkany nos,

                        zawsze i wszedzie, oddycha buzią

                        slaby wech (a wiec i smak),

                        tego nie wiem

                        gorzej spi,

                        owszem ale od kiedy zaczał chrapac postanowilam wziąć sprawe w swoje ręce
                        tylko musze znaleźć jakies dojscia ( hehe jak to w polsce bywa ) do dobrego
                        laryngologa ktory najpierw go przyjmie private a potem do szpitala-

                        > smiesznie mowi, no jednym slowem przeszkadza mu to.

                        mowi normalnie- tak mi sie wydaje a moze juz sie przyzwyczailam

                        Skoro
                        > Twojemu mezowi to nie przeszkadza, to moze ma racje
                        > unikajac noza?

                        przeszkadza ale ja naprawde nie wiem dlaczego faceci koszmarnie sie boja
                        lekarzy
                        tylko moja kochana tesciowa opowiedziala jak to jej kolezanki kolezace
                        zoperowali przegrode i potem 3 razy usuwali jakies polipy i on sie tak
                        wystarszyl ze ho ho
                        no i sama jestem ciekawa jak taka operacja wyglada i czy faktycznie moga byc
                        jakies powikłania (Mowiles cos o krwawieniu?)
                        • Gość: Doki Re: przegroda IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 26.03.03, 22:15
                          Operacja wlasciwie wyglada malo spektakularnie. Pacjent
                          lezy na stole, okryty serwetami tak, ze tylko nos widac.
                          Potem upycha sie do nosa gaziki nasycone roztworem
                          kokainy (nie zartuje). Potem juz reszta dzieje sie w
                          nosie: naciecie jest wewnatrz nosa, dlutkiem oddziela sie
                          przegrode nosa od podniebienia kostnego, ustawia w
                          zadanej pozycji, ewentualnie mocuje, jeden czy dwa
                          rozpuszczalne szwy na sluzowke, tampony, koniec.
                          Utrata krwi moze byc znaczna, nawet do litra (a operacja
                          trwa max godzine- poltorej), dlatego farmakologicznie
                          obniza sie cisnienie krwi do jak najnizszego tolerowanego
                          przez pacjenta poziomu. Tamowac nie ma co: cala sluzowka
                          siapi.
                          • Gość: eta5 Re: przegroda IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 22:22
                            po co sie obniza cisnienie krwi?
                            • Gość: Doki Re: przegroda IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 26.03.03, 22:33
                              Pamietasz "Kabaret Dudek"?
                              "I musi sie lac! Panska woda, podlegajaca cisnieniu,
                              napotykajac na otwor, czyli szczeline, wyplywa. Praw
                              fizyki pan nie zmienisz i nie badz pan glab."

                              Niby krew nie woda, ale w tej sytuacji akurat zachowuje
                              sie podobnie, tzn napotykajac na otwor (przeciete
                              naczynie krwionosne)...

                              PS: zdaje sie ze porwalismy Monice watek.
                              • Gość: eta5 Re: przegroda IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 22:38
                                ups sorry nie mialam zamiaru nikomu nic porywac
                              • Gość: Monika leczenie hormonalne? IP: *.zetorz.com.pl 27.03.03, 08:23
                                Nie gniewam się za porwanie wątku:-) Moje oburzenie na hormonalne kurczaki
                                trochę zmalało, postaramy się jeść tego jak najmniej, wiem jaka jest
                                rzeczywistość.
                                Przypomniało mi się, że przez estrogeny używane w kosmetykach, przez starsze
                                Panie, mieszkające na Florydzie, zmalała znacznie populacja aligatorów. Po
                                prostu żeńskie hormony zawarte w wodzie tak wpływają na zdolność rozmnażania
                                się samców.
                                Doki, wiesz może czy takie przedwczesne dojrzewanie leczy się hormonalnie? Nie
                                wiem czy endokrynolog zbagatelizuje to czy powinnam się jednak domagać
                                leczenia? Nie chcę aby moja córa dojrzewała tak wcześnie:(, ma jeszcze czas na
                                męki "kobiecego życia".
                                • Gość: Doki Re: leczenie hormonalne? IP: *.14-200-80.adsl.skynet.be 27.03.03, 09:01
                                  Nie sadze, zeby wdrazano leczenie hormonalnie, po pierwsze, nie ma dowodu, ze to te nieszczesne kurczaki (czy woda, czy cokolwiek) sa przyczyna calego zamieszania. Moze corka po prostu wczesnie zaczela dojrzewac- 9 lat to jeszcze nie tak nieprawdopodobnie wczesnie. Ile ma wzrostu? W jakim wieku Ty mialas pierwsza miesiaczke?
                                  Po drugie, to tak jak wyganianie diabla szatanem- ingerujac hormonalnie w zaburzona rownowage hormonalna ryzykujemy, ze jeszcze bardziej ja rozchwiejemy.
                                  Po trzecie wreszcie, jesli cie to tak martwi, moze zrob oznaczenia hormonalne i poradz sie dobrego endokrynologa co dalej. Kwestia, zeby nie przeoczyc np aktywnego hormonalnie gruczolaka...
                                  • Gość: Monika Re: leczenie hormonalne? IP: *.zetorz.com.pl 27.03.03, 10:46
                                    Córka ma 142 cm wzrostu, ja miałam pierwszą miesiączkę w wieku 13 lat.
                                    Coż nie ma co "gdybać", skonsultujemy się z endokrynologiem i zobaczymy co
                                    dalej.
                                    Pozdrawiam i dziękuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka