Dodaj do ulubionych

Porażenie nerwu twarzowego

IP: 80.48.176.* 01.04.03, 14:33
Jeśli ktoś przeszedł bardzo proszę o kontakt, na forum lub adres:
piotrussss@wp.pl
Bardzo się martwię, gdyż zdarzyło się to mojej dziewczynie. Wszystko
prawdopodobnie przez zawianie (możliwe że przyczyniła się do tego jazda na
rowerze).
Lerzy obecnie na neurologii w szpitalu. Ma lekki niewład lewego kącika ust i
lewego oka (niemoże domknąć).
Ile dni leży się w szpitalu, jak przebiega choroba (rehabilitacja), czy
wszystko skończy się ok? Bardzo proszę o pomoc, bardzo oboje to przeżywamy,
dlatego najlepiej byłoby gdybym mógł się skontaktować z kimś kto przeszedł
coś takiego...
Obserwuj wątek
    • Gość: sylw Re: Porażenie nerwu twarzowego IP: gate:* / 192.168.2.* 03.04.03, 10:19
      masaż, naświetlania lampą, mój ojciec kilka lat temu przeszedł porażnie nerwu
      twarzowego. Szybka interwencja mamy: lekarz, diagnoza i właśnie masaże,
      naświatlanie lampą (ciepło) a przede wszystkim masaże w dużym stopniu poprawiły
      wygląd /prawie się cofnęło/. Masaże twarzy brał prywatnie.
      pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia

      Gość portalu: dd napisał(a):

      > Jeśli ktoś przeszedł bardzo proszę o kontakt, na forum lub adres:
      > piotrussss@wp.pl
      > Bardzo się martwię, gdyż zdarzyło się to mojej dziewczynie. Wszystko
      > prawdopodobnie przez zawianie (możliwe że przyczyniła się do tego jazda na
      > rowerze).
      > Lerzy obecnie na neurologii w szpitalu. Ma lekki niewład lewego kącika ust i
      > lewego oka (niemoże domknąć).
      > Ile dni leży się w szpitalu, jak przebiega choroba (rehabilitacja), czy
      > wszystko skończy się ok? Bardzo proszę o pomoc, bardzo oboje to przeżywamy,
      > dlatego najlepiej byłoby gdybym mógł się skontaktować z kimś kto przeszedł
      > coś takiego...
        • Gość: Sylw Re: Porażenie nerwu twarzowego IP: gate:* / 192.168.2.* 04.04.03, 10:32
          cześć
          W przypadku mojego ojca przyczyną było najprawdopodobniej przewianie /wcześniej
          przechodził zapalenie ucha - to też w jakimś stopniu przyczyniło się do
          porażenia/. Lekarz nadmieniał że silny stres też może mieć na to wpływ. I
          zapewne tak było bo w tym czasie przechodził cięzkie chwile. Nie leżał w
          szpitalu, chodził na zastrzyki, zazywał tabletki, a przede wszystkim
          natychmiastowa rehabilitacja . To starszy człowiek, więc wiadomo że powrót do
          zdrowia trwa dłużej. U młodego człowieka nastąpi to szybciej. Medyk stwierdził
          że w jego wieku i jego stanie porażenia choroba cofnęła się w bardzo znacznym
          stopniu. W tej chwili nie lekko nie domyka powieki i troszkę kącika ust. A
          wyglądał tak jakby pół twarzy mu obumarło. jest dobrze.
          Życzę twojej dziewczynie powrotu do zdrowia. powodzenia


          Gość portalu: dd napisał(a):

          > A czy zaraz po porażeniu Twój ojciec przebywał w szpitalu?Jeśli tak , jak
          > wyglądało leczenie, ile był jakie badania przechodził i co wykryty (co było
          > powodem) porażenia. Bardzo proszę o odpowiedź . Dziękuje i pozdrawiam!
    • Gość: Kasia Re: Porażenie nerwu twarzowego IP: *.internetia.opole.pl 04.04.03, 09:29
      Cześć
      Przechodziłam to kilka lat temu. Nie leżałam w szpitalu, brałam tylko zastrzyki.
      Dwa razy dziennie coś przeciwzapalnego i masę bolesnych witamin. Ja miałam to najprawdopodobniej od zawiania, chyba nawet od zawiania ucha (bolało mnie bardzo). Nie domykała mi się powieka, nie marszczyło czoło i maiałam taki lekki grymas w kąciku ust. Przeszło mi po jakim miesiącu i właściwie nie ma śladu. Jedyną pamiątką jest lekko opadnięta powieka ale tylko ja to zauważam. Wydaje mi się,że moja choroba miała dość łagodny przebieg, albo lekarz dobrał odpowiednie leczenie bo słyszałam, że u niektórych przebiega ona bardziej uciążliwie, że nie wspomnę o czasie kuracji. Moja znajoma leczy sie od kilku miesięcy (oczywiście nie w szpitalu). Dalej ma problemy z mięśniami twarzy, ale jest to niewidoczne. Cały czas musi uważać na przeciągi i w dalszym ciągu bierze leki sterydowe. Jeśli chcesz wiedzieć coś jeszcze to podaję swój adres - kasia_25@gazeta.pl
    • Gość: dd Re: Porażenie nerwu twarzowego IP: *.dami-rz.pl 04.04.03, 15:49
      Dziękuje Wam ciepło za Wasze wypowoedzi.
      W tej chwili moja dziewczyna jest po punkcji, na razie jest wszystko ok. Nie ma
      nawet bólu głowy, i wstała po 24 h pierwszy raz przy mnie, też było dobrze.
      Nadal ma lekki niewład prawego kącika ust (zauważalny jak mówi), wcześniej nie
      mogła domknąć również prawej powieki, ale z tym wydaje mi sie , że już
      ustąpiło. Badania nic nie wykazały (USG, Tomografia, punkcja lędźwiowa). Wynika
      z tego , że powód leży w zawianiu (zapalenie na tle reumatycznym). Myślę , że
      bedzie dobrze, choć fizykoterapia jest pewnie nieunikniona. pozdrawiam!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka