Dodaj do ulubionych

Pytanie dentystyczne

IP: *.acn.pl 05.04.03, 11:55
Słyszałam dwie teorie na temat leczenia kanałowego: jedna dentystka twierdzi,
że dopóki ząb nie boli zawsze można go wyleczyć i zaplombować bez leczenia
kanałowego, inna mówi, że ból nie ma nic do rzezcy. Jak to jest? Pytam bo
miałam leczony kanałowo ząb, który nie bolał i nie był wczesniej obumarły
(dopiero dentystka go zatruła). Może był do uratowania?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: dentystka Re: Pytanie dentystyczne IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.04.03, 12:46
      Raczej optuje za zdaniem drugiej dentystki: wiadomo, ze zdrowa miazga (pacjenci mowia "nerw"-miekka tkanka w
      srodku zeba) jest najlepszym wypelnieniem kanalu, niemniej czasem, gdy ubytek prochnicowy jest bardzo gleboki, ze
      dochodzi do miazgi, a w ubytku zyja bakterie, ktore powoduja zakazenie miazgi i jej stan zapalny), tez w wielu innych
      sytuacjach (urazy, zaawansowane zapalenie przyzebia, itp.) konieczne jest leczenie kanalowe, bez wzgledu na to,
      czy zab bolal, czy nie, jako mniejsze zlo. Prawidlowe opracowanie kanalu i jego szczelne wypelnienie uniemozliwia
      wzrost bakterii i daje szanse na wieloletnie korzystanie z tego zeba. Jesli zostawimy zab z nieodwracalnymi
      zmianami w miazdze bez leczenia kanalowego, miazga wczesniej czy pozniej obumrze, nawet zupelnie
      bezobjawowo, bez bolu, ale infekcja w kanale (bo w martwa miazga szybko zostaje zasiedlona przez bakterie)
      powoduje ciagly stan zapalny, z wszystkimi jego konsekwencjami (torbiele, resorpcje prowadzace czasem do utraty
      zeba, a takze jako ogniska zakazenia moga powodowac stany zapalne w odleglych narzadach: nerek, serca, oczu,
      itd).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka