Dodaj do ulubionych

Kim jesteśmy?

12.01.07, 14:27
Próbowałam rzucić palenie wiele razy. Teraz jestem w trakcie tego ostatniego -
mam nadzieję - odwyku. Wcześniej wypróbowałam plasterki (do d...), tabletki
(do d...), nicorette (do d...), rezonans magnetyczny (największe g...)
akupunkturę (2 tygodnie wolności), a nawet ciążę i karmienie (rok
niepalenia). Mam za sobą próbę hipnozy - się nie udało "przenieść na złocistą
plażę obmywaną szmaragdowymi wodami" oraz picie ziółek zapisanych przez
jakiegoś dalekowschodniego szamana. Teraz nie palę od kilku tygodni.
Podjęliśmy z mężem wspólne zobowiązanie i jak na razie się trzymamy. Jest
więcej takich osób jak my?
Obserwuj wątek
    • gourmet1 Re: Kim jesteśmy? 12.01.07, 15:35
      Mnie w swoim czasie pomógł Zyban (na receptę).
      • dede43 Re: Kim jesteśmy? 21.11.08, 18:29
        Nie pale od roku (minie 27 listopada). Rzuciłam po 47 latach metodą
        BRT. Czasem ciągnie mnie, by sięgnąć po fajkę, ale nie dla nikotyny,
        tylko dla tego relaksu - wszystko zrobiłam to teraz sobie odpocznę i
        kawka, papieros. Ale nie mam po co sięgnąć. W domu nie mam żadnego
        papieroska, mąż też nie pali i to już ze 20lat. Czasem żal, że się
        wtedy do niego nie przyłączyłam.
    • mamooschka Re: Kim jesteśmy? 12.01.07, 20:14
      A ja działam z Tabexem. Wcześniej zaliczyłam "zaledwie" rezonans - szkoda słów;
      no i ciąże - obie z papierosem, nie paliłam tylko karmiąc młodego (tydzień :P).
      Teraz się jako tako trzymam. Pozdrawiam.
      • xxara Re: Kim jesteśmy? 12.01.07, 22:56
        Janie paliłam w czasie ciąży, ale zaraz po karmieniu, pierwsze co zrobiłam:
        wino i papieros.
        Teraz czuje sie mocna, moze przez to, że wiem, jak łatwo jest znowu wpaść.
    • melanana Re: Kim jesteśmy? 12.01.07, 23:11
      A ja od dzisiaj próbuje z Tabexem. Strasznie chciałabym przestać palić.
      Mam nadzieje, że mi się uda.
      Swoją drogą fajne forum.
      • patrole_patrole Re: Kim jesteśmy? 14.01.07, 08:35
        Tabex rzeczywiście pomaga. Sama bym sobie pomogła, ale chwilowo w aptekach
        brak. Nie bardzo umiem czekać, więc nie palę od 1.
    • xx444 Re: Kim jesteśmy? 12.01.07, 23:14
      Jeżeli Państwo zaprzestaliście palić przez kilka tygodni to zapewne dotrwacie w
      tym postanowieniu nadal.Ja 2 lata temu rzucałam palenie dwa razy, nawet miałam
      przerwę miesięczną.Niestety znów palę i przy chodzeniu zaczynam mieć duszności;
      w tej sytuacji zmuszona jestem zaniechać palenia.Dziś kupiłam sobie Niqutin w
      miejsca papierosów sytuacja zdrowotna mnie zmusza.Początki są bardzo trudne ale
      zdrowie jest ważniejsze.Pozdrawiam Jadwiga
      • asabird Re: Kim jesteśmy? 13.01.07, 00:06
        A gdyby tak wmówić sobie (ja tak właśnie robię), że rzucanie palenia jest
        przyjemne, że wcale nie jest trudne, że bez papierosów nic się w moim życiu nie
        zmieni. Przecież kiedyś nie paliłam i nie miało to dla mnie żadnego znaczenia.
        Chcę, żeby ten stan wrócił, bo mam go w głowie.
        • patrole_patrole Re: Kim jesteśmy? 14.01.07, 08:39
          Cały czas szukam pozytywów niepalenia, na mnie to działa. Z tym że nie takich,
          jakich powinnam doświadczać, ale tych, które są moim rzeczywistym udziałem.
          Faktycznie mam więcej kasy. Przyjemnie, gdy podziwiają człowieka za silną wolę.
          O większym spokoju już gdzieś pisałam.
        • marek_z1 Re: Kim jesteśmy? 23.05.07, 01:17
          Dokladnie ta metode ja zastosowalem, wyczekalem do urodzin corki i podarowalem
          jej "rzucenie palenia" (17 lat nalogu) a teraz sobie staram przypomniec jak to
          bylo kiedy nie palilem i wcale nie potrzebowlalem tego do zycia. Patrze na
          ludzi, ktorzy nie musza zajadac paluszkow czy lizakow, zeby nie zapalic,
          poniewaz nie pala w ogole. PALENIE nie jest nam potrzebne, po prostu,nie jest.
          Wszystko zalezy od psychiki, nie od rak, ktore nie maja co robic, przeciez,
          pomiedzy niepaleniem, tez sie nudza.

          Ja na pewno juz nie zapale.
    • jarzebinowa Re: Kim jesteśmy? 18.01.07, 10:23
      rzuciłam palelnie definitywnie w kwietniu ubiegłego roku po 9 latach palenia.
      wilokrotnie próbowałam rzucić stosując różne wspomagacze, ale bez skutku. udało
      mi się tylko i wyłącznie za sprawą wyjątkowo silnej motywacji. nie straszne
      były mi choroby, brak kondycji, itd. ale ... zmarszczki. zdałam sobie sprawę z
      tego, że nie chcę się za szybko zestarzeć i oszpecić- a to z ciałem robią pety.
      kocham moje nowe życie, coraz bardziej nienawidze palaczy i tego ze nie liczą
      się z innymi paląc w miejscach publicznych.
      na początku przytyłam pare kg, ale wszytsko wróciło już do normy. uprawiam
      sporty, staram się zdrowo odżywiać i .. zachęcam wszystkich do rzucenia tego
      obleśnego nałogu.
      Ponadto - tak jak zwykle- polecam książkę p. Marthy Ashelman "Ja już nie palę",
      która bardzo mi pomogła w podjęciu tej trudnej decyzji o niepaleniu.

      pozdrawiam Was wszystkich!!!
    • elle1977 Re: Kim jesteśmy? 18.01.07, 16:13
      Palę od 5 lat. Po raz pierwszy - i na razie ostatni - próbowałam rzucić jakieś
      4 miesiące temu. Najgorszy był pierwszy tydzień - obżerałam się niesamowicie!
      Ale potem przeszło - i nawet nie przeszkadzało mi, kiedy mąż, również palacz -
      puszczał dymka - było mi to zupełnie obojętne. Po trzech tygodniach było już
      naprawdę OK - a jak super się czułam wstając rano, nie mając tych typowych dla
      palaczy dolegliwości, tego specyficznego smaku w ustach i nie musieć pobiec od
      razu po papierocha...Ech... I co z tego? Byłam wtedy w czasie poszukiwania
      pracy - jedna super oferta przeleciała mi koło nosa - a byli na mnie
      zdecydowani na "już", tylko dlatego, że nie odbierałam komórki... No qrde - nie
      powstrzymałam się! Nie miałam przy sobie papierosów, a chciałam zapalić
      jednego - kupując paczkę solennie sobie obiecywałam, że zapalę TYLKO jednego.
      Ech, złudna nadzieja... Ten papieros wcale a wcale mi nie smakował - resztę
      miałam wyrzucic do kosza, ale... tego nie zrobiłam. No, po prostu nie mogłam..
      A teraz palę jak smok i sama się na siebie wkurzam za słabą wolę i brak
      charakteru. No po prostu muszę rzucić to obrzydlistwo! Dojrzewam do tego i
      dojrzewam i nie mogę się przemóc. Jak już coś postanawiam, to muszę się tego
      trzymać, a teraz mam jakąś taką świadomość, że brak mi motywacji.
      Co robić??? Jak Wy sobie radzicie? Przecież to trzeba zrobić - raczej wcześniej
      niż później - dla zdrowia, urody, samopoczucia, kondycji portfela - same plusy!
      Dlaczego więc tak trudno...?

      • asabird Re: Kim jesteśmy? 18.01.07, 23:47
        Elle, doskonale rozumiem - już nieraz zapalałam tylko jednego. To sie chyba
        nikomu nie udało. Rzucanie jest trudne, bo nałóg jest sprytniejszy od nas i
        będzie w naszym mózgu generował różne trduności. Poczekaj, moze spraw sobie
        kilka ksiazek o rzucaniu. Z tego, co piszesz to i tak sie meczysz, bo masz
        wyrzuty sumienia (słaba wola, brak charakteru), więc jeśli jusz się męczyć to
        konstruktywnie.
        • peg33 Re: Kim jesteśmy? 19.01.07, 01:21
          Fajnie,ze Was znalazlam.Wlasnie rozpoczelam swoja walke z papierochami i jest
          strasznie.Osiem dni juz albo dopiero za mna ale niestety mam jakies dziwne
          odczucie,ze na poczatku bylo troche latwiej,a teraz jakby wola odmawiala
          posluszenstwa,ale trwam i nadal nie pale.
          • patrole_patrole Re: Kim jesteśmy? 19.01.07, 14:24
            peg33 napisała:

            > jakies dziwne
            > odczucie,ze na poczatku bylo troche latwiej,a teraz jakby wola odmawiala
            > posluszenstwa
            Też tego doświadczyłam. Tłumaczę to sobie, że trudno pogodzić się z faktem, że
            oto palenie zostało rzucone w sposób ostateczny. Kilka dni to śmichy chichy,
            taka tam sobie przerwa, ale tygodnie bez papierosa wskazują, że sprawy
            przybrała bardzo poważny obrót...no i... żal...
            • laik10 Re: Kim jesteśmy? 20.01.07, 19:20
              Rucilem palenie po przeczytaniu ksiazki Allana Carr - super .
              Potem pozwolilem sobie na palenie poprzez full znajomych ,wydawalo mi sie ze
              tak jest dobrze i po spotkanich przestane.Zluda .....teraz jesem na etapie
              ponownego czytania ,mam 2 papierosy i mam zamiar od jutra nie palić akurat tez
              skoncze ksiazke.Wg mnie jest super i to dziala.
              W Polse nie spotkalem jej wiec czytam po francusku.Niewiem czy jest ona obecnie
              dostepna.POLECAM
            • 328i Re: Kim jesteśmy? 26.01.07, 14:17
              > Też tego doświadczyłam. Tłumaczę to sobie, że trudno pogodzić się z faktem, że
              > oto palenie zostało rzucone w sposób ostateczny. Kilka dni to śmichy chichy,
              > taka tam sobie przerwa, ale tygodnie bez papierosa wskazują, że sprawy
              > przybrała bardzo poważny obrót...no i... żal...

              Ktos mi powiedzial, ze palacz nie powienien sie zastanawiac nad takimi rzeczami.
              Mysl, ze nie zapalisz wcale i nigdy moze cie przerosnac. Skróć sobie w myslach
              ten okres, wystarczy ze dziś nie palisz, w tym tygodniu nie palisz... W czasie
              kryzysu mozesz pomyslec, ze w tej godzinie nie zapalisz.... Najwazniejsze, zeby
              nie myslec za duzo; jak poczyta sie tych ktorym sie udalo, to wszystko przejdzie
              i kiedys nie bedzie zal... Ja kiedys nie palilem 11 miesiecy i przez co najmniej
              pol roku papierosy zupelnie mnie nie obchodzily i nie przeszkadzaly.
      • areopag Pytasz CO ROBIĆ? 23.05.07, 14:10
        elle1977 napisała:
        <<<No po prostu muszę rzucić to obrzydlistwo! Dojrzewam do tego i dojrzewam i
        nie mogę się przemóc. Jak już coś postanawiam, to muszę się tego trzymać, a
        teraz mam jakąś taką świadomość, że brak mi motywacji.
        Co robić??? Jak Wy sobie radzicie? Przecież to trzeba zrobić - raczej wcześniej
        niż później - dla zdrowia, urody, samopoczucia, kondycji portfela - same plusy
        Dlaczego więc tak trudno...?<<<

        Jeśli będziesz musiała to nie rzucisz.
        Zmień sposób myślenia i chciej rzucić palenie, ale nie dlatego, że musisz.

        Pytasz CO ROBIĆ?
        1.Możesz pójść do szpitala i obejrzeć zdjęcia rentgenowskie płuc palaczy.
        2.Albo poproś któregoś z lekarzy o umożliwienie oglądania operacji płuc palacza.
        Jak tobie pozwolą to weź do ręki wycięty płat płuca i obejrzyj sobie tą czarną
        masę galaretowaną, która kiedyś była zdrowym płucem.
        3.Przyjrzyj się statystykom umierających na raka. Przewodzą w nich palacze.
        4.Możesz w testamencie zapisać, aby twoje płuca po wczesnej śmierci powieszono
        w piwnicy w oknie jako firanki.
        5. A jeśli naprawdę chcesz rzucić te fajury to po prostu RZUĆ JUŻ TERAZ.I to
        bez rzadnych warunków czy terminów!!!RZUĆ TERAZ!!! NATYCHMIAST!!!

        Pytasz jak Wy sobie radzicie?
        Ja zrobiłem to dla zdrowia, żony i dzieci. Próbowałem wielu metod i żadna nie
        była skuteczna. Zawsze znalazł się jakiś "DRAŃ" i poczęstował. I tak po
        krótkiej przerwie niepalenia zaczynał sie nowy rozdział walki z wiatrakami.
        Aż pewnego dnia mój serdeczny przyjaciel, starszy o wiele odemnie, powiedział,
        że znalazł pewny na 100% sposób na rzucenie palenia.
        Jaki? - zapytałem.
        Odpowiedział - Rzuć palenia teraz!
        I co dalej? - pytam.
        Rzuć - odpowiedział.
        I to wszystko - pytam.
        Tak. To wszystko. - poradził.
        Okazało się to najlepszym sposobem na rozstanie sie z papierosami. Nie było to
        łatwe, ale wytrwałość się opłaciła. Oczywiście przecierpiałem ten okres około 6
        miesięcu. Piłem dużo wody niegazowanej, ograniczyłem picie kawy (zawsze mnie w
        takiej chwili ciągło do fajurki), i co dziennie piłem rano na czczo pół
        szklanki soku z białej główkowej kapusty. Po pół godziny od wypicia soku
        dopiero spożywałem lekki posiłek. Przeważnie to były owoce i warzywa. Sok z
        kapusty bardzo bobrze oczyszcza organizm z toksyn, a u palczy jest tego pełno.
        No i najważniejsze, Przestałem chodzić w tym czasie na imprezy i unikałem
        towarzystwa zatwardziałych palaczy zgodnie z zasadą, że złe towarzystwo psuje
        dobre zwyczaje.
        Tak to po 20 latach palenia dziennie od 1 do 2 paczek uwolniłem się z tego
        nałogu.Od tego czasu nie piozwalam palić w mojej obecności. Niektórzy się na
        mnie pogniewali, ale ja mam ich w nosie. Nie są już w kręgu moich przyjaciół.
        Powiedziałem im, że albo uszanują moje zdrowie albo niech sobie szukają innego
        towarzystwa. Niektórzy z nich poszli za radą, aby rzucić i już dzis wielu z
        nich też nie pali. Ale zrobili to samo - po prostu rzucili.

        Pytasz też:Dlaczego więc tak trudno...?
        Na to każdy odpowie inaczej. Według mnie jest trudno rzucić palenie bo tak
        naprawdę w głębi duszy niewielu chce rozstać się z tytoniem na stałe. Brakuje
        też stanowczości w realizowaniu decyzji o niepaleniu. Niechętnie też mówimy
        innym palaczom żeby nie częstowali nas i nie palili w naszej obecności. No i
        wielu z nas lubi imprezki, a to czesto przeszkadza w niepaleniu.
        • mulinka witam :) 28.06.07, 00:55
          palilam...35 lat! rzucilam bez wspomagaczy, nie palilam ponad pol roku,
          przytylam...wiele kilogramow, znow pale, chce rzucic 12 lipca
          pozdrawiam wszystkich
    • strzelec-29 Re: Kim jesteśmy? 20.01.07, 21:06
      Witam wszystkich !
      Paliłam ok 20 lat. Od 16 listopada nie palę. Akurat zblizał się światowy dzień
      bez papierosa. We wszystkich wiadomościach o tym mówili, moje dziecko (prawie
      7-letnie )podłapało temat i zaczeło mnie namawiać żeby skończyć z tym nałogiem.
      Obiecałam że wypalę te co mam i więcej nie kupuję.I tak mineło już ponad 2
      miesiące.
      Zamiast papierosów, pije teraz sok pomarańczowy (wcześniej nie piłam żadnych
      soków -tylko kawę, herbatę i wodę).Zawsze go mam przy sobie, jak mi się chcę
      zapalić to wypije łyk i już jest dobrze.
      2 lata temu próbowałam-rzucić palenie,dwa tygodnie udało mi się nie
      palić.Wyjeżdżaliśmy do Zakopanego na ferie...dzień przed wyjazdem zaczełam
      palić, pomyślałam sobie co ja tam będe robić wszyscy palą.
      Ciekawe jak teraz będzie........
      Jak na razie to czuje się super-mam taki głęboki oddech, na 4 piętro wchodzę
      bez zmęczenia, a najbardziej dumny to jest mój syn.Jak opowiadam swoją
      historyjkę o niepaleniu w jego obecności,to on dodaję to ja mamę zmusiłem.
      Pozdrawiam wszystkich palących i nie palących.
      "Aby do czegoś dojść, trzeba wyruszyć w drogę"
      • marianna60 Re: Kim jesteśmy? 21.01.07, 17:16
        Ja rzucałam palenie 3 razy. Za trzecim razem udało się. A jak to zrobiłam?
        Wmówiłam sobie, że nie będę się truć za własne pieniądze, że to okropne jak idę
        spać, czyściutka, pachnąca i chce mi się zapalić jeszcze jednego,a potem jeszcze
        jednego. Z perspektywy czasu wiem, że pierwszy tydzień jest najłatwiejszy.
        Dopiero później zaczyna się horror. Jak ten dymek z papierosa pachnie! Ale i to
        przejdzie. Teraz nie palę już chyba z 8 albo 9 lat. Juz nigdy nie chciałabym do
        tego wrócić. Pozdrawiam wszystkich próbujących rzucić palenie. Uważam, że tylko
        silna wola coś może zdziałać i oczywiście silna motywacja.
    • weronikarb Re: Kim jesteśmy? 23.01.07, 14:21
      Witam!
      Palilam 10 lat nalogowo. Ograniczylam drastycznie w ciazy i karmienia. Jednak
      wrocilam do nich z powrotem.
      Probowalam roznych sposobow, ale do rzucenia nalezy poprostu dojrzec.

      Na siłe się nie da, nie pomoze silna wola.
      Trzeba sie pogodzic z tym ze nie bede palic.

      Kupilam sobie 9 listopada zeszlego roku plastry i nakleilam, zurzylam ich 5
      sztuk (jeden nadal nosze w portfelu) i od tamtego czasu nie pale :)

      Bylo trudno, ale nie zle. Glodu nie czulam tylko odruch np. kawa i brak fajki :(

      Samopoczucie fizyczne bylo tragiczne.
      Suchosc w ustach, bol glowy, bezssenosc. Wszystkie objawy przeziebienia typu
      lamanie w kosciach.

      Ech ale przeszlo teraz w sumie zcuje sie tak samo jak wtedy co palilam, tylko z
      ta roznica ze nie musze wychodzic na dwor na fajke :)

      Maz nadal pali i mi tylko smrod przeszkadza a jak narazie nie ciagnie i niemam
      chwil zalaman.

      Nieraz jak jestem zla albo smutna to na zlosc bym zapalila. Ale komu bym
      zrobila na zlosc mezowi?? Nie sobie :)


      Takze nie jes zle :)
    • orcik12 Re: Kim jesteśmy? 19.02.07, 02:13
      Cześć, ja paliłem 20 lat, do 3 paczekdziennie. Probowalem ze 100 razy rzucić.
      miesiąc temu coś pękło. 17 stycznia 07 o 15.30 miałem ostatniego papierosa.
      Usiadłem w fotelu, wypaliłem go i pomyślałem starczy. Nie palę już miesiąc i 1
      dzień. Mam gumy nicoret -te słabsze-, ale prawie ich nie potrzebuję. Miałem
      kilka kryzysow, ale już jest ok. Papierosy dla mnie nie istnieją. Mam nadzieję,
      że tak zostanie.
    • goldfish2 Re: Kim jesteśmy? 20.02.07, 15:44
      Paliłam papierosy 16 lat :( To smutne, ale kiedyś twierdziłam że nie po to
      uczyłam się palić aby teraz się odzwyczajać. Lata leciały ja paliłam aż
      któregoś dnia powiedziałam sobie dość!!! poległam po niecałych 2 tygodniach.
      Minął rok i znowu powiedziałam sobie dość!!!! i tak mineły 3 miesiące. Nigdy
      nie mówię że nie zapale juz więcej, wiem że bardzo łatwo o porażkę więc cieszę
      sie z każdego dnia bez fajki i gdy nachodzą mnie trudne dni mówię sobie -
      jeszcze nie dzisiaj, może jutro zapalę i tak trwam w moim postanowieniu do dziś
      czego i Wam życzę.
      • drzejms-buond Re: Kim jesteśmy? 19.04.07, 11:21
        oprócz hipnozy próbowałem juz wszystkiego.
        jestem głęboko, żeby nie rzec: genetycznie, uzależniony.
        powoli oswajam się z myślą, że kiedyś umrę na raka...
        jak wszyscy palacze w mojej rodzinie.
        :-[
        • asabird Re: Kim jesteśmy? 19.04.07, 21:08
          nick fajny:)
          ale mysl o smierci na raka nie :(
        • naturalna44 Re: Kim jesteśmy? 20.04.07, 18:34
          paliłam prawie 30 lat, teraz nie palę 4 miesiąc, nadal czuję jakiś głód,ale
          wiem, że jeśli bym teraz zapaliła to na pewno papieros bardzo by mi śmierdział
          i nie smakował, przytyłam 6 kg, chociaż zawsze miałam skłonności raczej do
          chudnięcia niż tycia. Ale ogólnie już teraz jest nieźle. Noszę przy sobie gumy
          nicorette, jeszcze nie odważę się ich odstawić całkowicie. No i przestałam już
          tyć. Chyba już będzie z górki mam nadzieję :)
          • xx444 Re: Kim jesteśmy? 15.01.11, 22:31
            Wprawdzie minęło wiele lat od tej wypowiedzi,ale jednak pozwolę sobie odpowiedzieć.Wszystkie środki zastępcze (papierosy) jak gumy,pastylki do ssania mnie nie pomogły,a wręcz przeciwnie.Po tych wynalazkach zaczęłam więcej palić papierosów.Tym razem pomogła mi silna wola z pomocą ksiązki Allena Carra.;nie palę ponad 8 tygodni bez żadnych wspomagaczy.
        • marek_z1 Re: Kim jesteśmy? 23.05.07, 03:57
          Dzejms Buond! Moze, nie poddawaj sie tak latwo. My jestesmy tutaj, zeby sobie
          pomoc a nie dolowac sie i przybijac. Ile dni mozesz wytrzymac bez kokainy czy
          tam innego swinstwa? Wieki! Ale gdyby to byl twoj problem, tez uwazalbys, ze
          masz to w genach! CYGARY TO NASZA SLABOSTKA, GDYBY TAK NIE BYLO, NIE
          SZUKALIBYSMY FORUM TAKIEGO JAK TO. NIE ZNAJDZIESZ TUTAJ LUDZI, KTORYM PALENIE
          JEST OBOJETNE LUB JEST JUZ OBOJETNE.
          Motywacja, musisz znalesc motywacje. Ja podarowalem mojej coreczce na pierwsze
          urodziny rzucenie 17 lat ciaglego palenia, bez dnia przerwy.
          Nie wierze, ze jest trudniej po tygodniu jak w pierwszy dzien. jest tak samo
          latwo, nie palilem i nie pale. Wbijam to sobie do glowy. Gdy przychodzi kryzys,
          patrze na ludzi obok mnie, nie pala, wiec nie musza.

          ...i najwazniejsze, nie moglbym dziecku zabrac i zniszczy prezent urodzinowy.

          Pa, trzymajcie sie, szukajcie motywacji, jedyna droga.

          Marek
    • kfadam Re: Kim jesteśmy? 22.05.07, 17:24
      28 września będzie pięć lat jak nie pale, jak do tego dzoszło?? Sprawa była
      prosta miałem dość palenia, dość dominacji małego papierowego rulonika
      napełnionego tytoniem nad dorosłym człowiekiem i postanowiłem nie palić po 22
      latach palenia. Nic nie brałem, ani nie naklejałem porostu nie paliłem. Przez
      pół roku unikałem imprez i alkoholu i udało się. Nie było głodu niktynowego była
      walka z nawykami. Przez pierwszy miesiąc przytyłem 5 kg mimo codziennych ćwiczeń
      na siłowni, przez natępne trzy następne 5 mimo intensyfikacji ćwiczeń przez
      następne 3 już tylko 2 kg i zaczołem spadac na wadze. Reszta to same plusy.
      Nie łamcie się, nawet jeśli po miesiącu czy czterech zapalicie nie uznawajcie
      tego za porażkę ale za chwilową słabość i nie palcie nadal. NIGDY nie
      sprawdzajcie czy jesteście wolni od nałogu zapalając papierosa.
      Pozdrawiam KA
    • ipswich1 Tylko nie pękaj! I nie rycz, głupia! :)) 23.05.07, 09:56
      To się napewno uda, wierzę w to, że każdy kto chce, może! To pewne!
      Przeczytaj mój post poniżej/wyżej (z 23.05) może Tobie pomoże? A tak wogóle to
      trzymaj się i nie POPUSZCZAJ!!! :))))
      • maua_mee 15 dni 29.06.07, 10:16
        Paliłam 7 lat. Moj partner 13. On rzucił 1 dzień wcześniej, ja, dla
        towarzystwa. Wiercilam mu dziure w brzuchu długo, że śmierdzi nam w domu, że
        dzieci kiedyś... On radzi sobie rzując nicorette, kupił sobie tabakę, mnie
        niestety jest po tym niedobrze. Teraz dopiero zauważyłam jak żyłam- rano- pet,
        kawa, pet, śniadanie, pet, głodna, pet etc. Przytyłam jakies 6 kg w te dwa
        tygodnie.
        Wiele osob mowi mi, ze nie rzuci palenia, bo boi sie tycia. Wydaje mi sie to
        nieuniknione, ale i potrzebne. Schudnąć, wbrew pozorom, jest dużo łatwiej niż
        rzucić palenie. Ciągle sobie to powtarzam, by nie poddać się i nie palić dla
        zabicia ochoty na wszelkie rozne zagryzajki. Również unikam alkoholu i wyjść.
        Nie mam silnej woli, nie chcę jej narażać na dodatkowe przeżycia:)
        Pierwszy tydzień płakałam wieczorami. Trzęsłam się, byłam nieznośna, szukałam
        zaczepki, chciałam rozstać się z partnerem.
        Wmawiałam sobie, ze nie jestem gotowa, ze za tydzien bedzie lepiej, wzielam od
        kogos bucha- obrzydliwy smak. Czułam, ze ktos ukradl mi moja jedyna
        przyjemnosc. Chyba moznaby to depresja nazwac nawet. Pewnie, ze to dopiero
        początek, ale juz tyle poswiecilam, tyle sie przemeczylam, ze nie warto jeszcze
        raz przez to przechodzic.
        Wszystkim, ktorzy zmądrzeli tak, jak ja, życzę powodzenia.
        • iskierka40 Re: 15 dni 03.03.08, 11:52
          rzucilam bez niczego,poprostu pewnego dnia rano spaliłam jedną
          fajkę ,reszte oddałam koleżance i nie pale:)
          Jestem ze szczecina
          • tewi Re: 15 dni 27.07.08, 10:24
            nawiążę do wypowiedzi tych którzy planują zacząć od...jutra...pojutrza albo 30
            lipca albo jeszcze od kiedyś tam . Kochani zacznijcie od wczoraj im szybciej tym
            lepiej ja juz jestem siedem dni blizej sukcesu :)
    • cooba75 Re: Kim jesteśmy? 31.07.08, 16:13
      Witam, nie palę od 6 maja 2008 roku.
      Paliłem 15 lat, pod koniec to juz pod 2 paczki dziennie.
      Mam nadzieje, że się wyzwolę od nałogu.
      • kubbaas Re: Kim jesteśmy? 23.10.08, 23:52
        witam,
        palenie zawsze bylo fantastyczna przyjemnoscia... przez 22 lata
        siegniecie po papierosa przywoływalo usmiech na mojej twarzy...
        nigdy nie mialem problemow z kaszlem, plytkim oddechem,
        dusznosciami...
        i teraz gdy juz pare dni nie pale najtrudniejsze jest zamienienie
        tej wielkiej przyjemnosci na zdrowy rozsadek :)
        mam nadzieje ze sie uda :)

        pozdrawiam
        Kuba
        • manhaus Re: Kim jesteśmy? 15.01.09, 14:39
          Chłopie o czym ty mówisz - sam paliłem 23 lata i nie ma większego
          dziadostwa - wystarczy przeczytać jak skutecznie rzucić palenie.
          Allen Carr i wszystko będzie jasne
      • cooba75 Re: Kim jesteśmy? 16.02.09, 17:50
        To już 287 dni za mną i dalej się trzymam.
        • jo-en Re: Kim jesteśmy? 10.02.10, 12:38
          Mogłabym napisać, że nie palę od marca, bo fizycznie nie palę, ale
          palę w myślach, palę śpiąc i wyzwolić się w sensie psychicznym nie
          mogę. Wściekam się, kiedy widzę reklamę plastrów, jak pani cuda
          obiecuje - "nie przytyłam". Używałam plastrów, przytyłam i
          zastanawiam się co dalej. Już kiedyś nie paliłam rok i wróciłam do
          nałogu ot tak z dnia na dzień. I teraz stając co jakiś czas na wadze,
          zastanawiam się, kiedy pęknę. Zamiast palić - jem, więc nadal tkwię w
          nałogu.
          • dezerter1965 Re: Kim jesteśmy? 09.03.10, 14:27
            Już 9 dni jak nie palę. Paliłem 27 lat. Nie miałem problemów z
            kaszlem czy zadyszką. Fakt - paliłem do 10 papierosów dziennie, ale
            to wystarczyło by po ostatnich podwyżkach powiedzieć dość.
            Przejarałem dobry samochód to też fakt, ale to że teraz skończyłem
            to kolejny cud Tuska no cóż 10,40 za pake fajek nie będę
            bulił.!!!!!!!!!
    • matjed Re: Kim jesteśmy? 04.04.10, 21:02
      Dopóki palacz nie zrozumie, że z niczego nie rezygnuje, "ucieczka" z nałogu
      narkomani (bo takim nałogiem jest palenie papierosów) będzie przyjemna.

      Uzależnienie fizyczne/chemiczne jest znikome, wręcz nieodczuwalne. Ucieczkę
      trzeba rozpocząć od likwidacji potworka, który skutecznie miesza w naszej głowie
      i zrozumienia, na czym polega "pranie mózgu", któremu każdy palacz jest
      poddawany. To wszystko o czym napisałem, znaleźć można w książce "Prosta metoda
      - jak skutecznie rzucić palenie" autorstwa Allena Carra.

      Książkę tą zakupiłem już kilka lat temu, dopiero niedawno przeczytałem. Jestem
      szczęśliwym niepalącym, nie odczuwającym braku czegokolwiek od 24.03. Paliłem
      przez ponad 8 lat.

      Reasumując, otwarty umysł + lektura ww. i sukces gwarantowany.
      NIE BÓJCIE SIĘ UCIEKAĆ!

      Pozdrawiam
      M.
    • morthen88 Re: Kim jesteśmy? 07.04.10, 14:36
      ja tam polecam nie palic z 2 dni i pocalowac dziewczyne ktora skonczyla palic
      przed minutą - OBLESNE, i wogole unaszacy sie smrod... czy tego chcemy? mysle ze
      nie :P Wiecej plusów wynikających z niepalenia tez moze nam uzmyslowic wiele
      wiec podaje adres
      www.ogarnieci.pl/admin/artykuly/pokaz/jak-rzucic-palenie-vol1/
    • 1wiola1984 Re: Kim jesteśmy? 03.07.12, 18:04
      Witam serdecznie ja tez próbuje rzucic palenie,czy znacie moze metode allena carra??
      • wojtekwegle Re: Kim jesteśmy? 10.10.12, 09:30
        Witam
        Każdy ma swoje metody na rzucenie palenia. Niektóre sposoby się sprawdzają inne nie, każdy ma własny patent na porzucenie tego wstrętnego nałogu.
        Jestem trenerem i zawodowo zajmuje się tą tematyką

        Szkolenia prowadzę od ponad 11 lat, a od czasu studiów paliłem regularnie paczkę papierosów dziennie. Kilka lat temu jeden z moich stałych klientów poprosił mnie o przeprowadzania indywidualnego Szkolenia motywacyjnego dla jego palącej od 20 lat żony i dwójki młodocianych dzieci ( popalających dość regularnie) i bym przekonał ich i zmotywował do rzucenia palenia – po krótkim namyśle podjąłem wyzwanie. Po naszym spotkaniu cała trójka przyrzekła, że już nigdy nie zapali( I nie palą do dziś).
        To mnie zmotywowało do wykorzystania mojej wiedzy, doświadczenia, kilkuset odbytych potem rozmów z palaczami, poznania” ich mechanizmów palenia i dodania własnych doświadczeń” do stworzenia autorskiego programu motywacyjnego dla osób zdecydowanych na porzucenie nałogu. Serdecznie zapraszam do kontaktu biuro@wegle.com.pl Tel. 531771110
        Prowadzę Szkolenia zamknięte dla firm, jak również regularne sesje otwarte dla wszystkich chętnych na terenie całej Polski

        JESTEM TAK PEWNY MOJEJ METODY, IŻ W PRZYPADKU BRAKU SUKCESU – GWARANTUJĘ ZWROT PIENIĘDZY.

        MOTYWACJA.
        Prowadzę kilka rodzajów szkoleń motywacyjnych z wykorzystaniem w części finałowej przejścia po rozżarzonych węglach. Wyspecjalizowałem się w tej wąskiej tematyce szkoleniowej.
        Jestem w stanie przekonać uczestników do przejścia po kilkunastometrowej ścieżce rozgrzanych do czerwoności węgli. Poziom motywacji, determinacji, wiary w siebie jest ogromny i gwarantuje uczestnikom pełne bezpieczeństwo, pozytywne metafizyczne doświadczenia i przeżycia porównywalne z pierwszym skokiem spadochronowym.
        Z pozdrowieniem Wojtek
    • bambboo Re: Kim jesteśmy? 30.11.12, 15:54
      Czas raz na zawsze pozbyć się nałogu. Ja nie palę już od trzech dni. Znalazłem znakomitą stronkę z programem jak skutecznie rzucić palenie i po przeczytaniu wiem ze już nigdy w życiu nie zapalę. Link poniżej. Polecam :)

      cotyrobisz.pl
    • bambboo Re: Kim jesteśmy? 06.02.13, 10:07
      Witam, Ja palilem od 10 lat i próbowałem rzucić wiele razy lecz bezskutecznie.
      Ale ostatnio udało mi sié pozbyć nałogu dzięki znakomitemu programowi.
      Ten program to nowa bardzo skuteczna metoda warunkowania skojarzonego,
      Serdecznie polecam i podaje link do strony z programem poniżej.
      Powodzenia

      www.cotyrobisz.pl
    • bambboo Re: Kim jesteśmy? 04.04.13, 23:09
      Witam, Ja palilem od 10 lat i próbowałem rzucić wiele razy lecz bezskutecznie.
      Ale ostatnio udało mi sié pozbyć nałogu dzięki znakomitemu programowi.
      Ten program to nowa bardzo skuteczna metoda warunkowania skojarzonego,
      Serdecznie polecam i podaje link do strony z programem poniżej.
      Powodzenia

      www.cotyrobisz.pl
      Pozdrawiam
      Mario
    • verbum2 Re: Kim jesteśmy? 22.04.14, 20:26
      witaj w klubie ... największym wrogiem rzucania palenia jest twój mózg.
      Pamiętaj o tym
      asabird napisała:

      > Próbowałam rzucić palenie wiele razy. Teraz jestem w trakcie tego ostatniego -
      > mam nadzieję - odwyku. Wcześniej wypróbowałam plasterki (do d...), tabletki
      > (do d...), nicorette (do d...), rezonans magnetyczny (największe g...)
      > akupunkturę (2 tygodnie wolności), a nawet ciążę i karmienie (rok
      > niepalenia). Mam za sobą próbę hipnozy - się nie udało "przenieść na złocistą
      > plażę obmywaną szmaragdowymi wodami" oraz picie ziółek zapisanych przez
      > jakiegoś dalekowschodniego szamana. Teraz nie palę od kilku tygodni.
      > Podjęliśmy z mężem wspólne zobowiązanie i jak na razie się trzymamy. Jest
      > więcej takich osób jak my?
      • verbum2 Re: Kim jesteśmy? 22.04.14, 20:33
        Rzuciłem 17 marca 2012r -ponad 2 lata. Brałem wszystko co i Ty.
        Nie pomogło. teraz robię sobie prezenty z zaoszczędzonej kaski
        -wyspy Zielonego Przylądka, Maroko, teraz "dobijam" na Zanzibar.
        WARTO !!!!!
        pozdr.
        pavelek
    • 17wisia palenie 04.05.14, 14:32
      sa naturalne srodki,ktore w sposob bezpieczny zmniejszaja palenie a jak ktos chce to do konca do niepalenia. Ja palilam 30 lat i stosowalam ten srodek kanadyjski o nazwie kudzu root, ktory mozna kupic w aptekach nie na palenie ale na menopauze. I co tak jak bylo na nim napisane rzucilam palenie, ktorego nie chcialam rzucic bo uwazalam ze to jedyna przyjemnosc jak mi zostala
    • andrzej.kopyt Re: Kim jesteśmy? 21.06.15, 22:36
      Mi pomógł ten ebook: rzucam.stebox.pl/ood9gia Może to zabrzmieć jak bajka ale na prawdę udało mi się rzucić palenie w 24H. Szukałem wielu sposobów jak pewnie wielu z was tutaj. Rzucałem kilkanaście razy ale zawsze powracałem znów do tego... Teraz nie palę już 7 miesięcy. Czuję się na prawdę o wiele lepiej choć pamiętam, że czułem się lepiej już w pierwsze dni odkąd nie paliłem :)
    • natalia5007 Re: Kim jesteśmy? 09.07.15, 13:03
      Witaj!!! Jeśli ktoś z Was podjął decyzje o rzuceniu palenia zapraszam do podania mi swojego emaila. 24.07 startuje bardzo ciekawe badanie dotyczące właśnie rzucenia palenia. 24.07 uzyskacie link z większą ilością informacji i jeżeli wyrazicie zgodę będzie już tego dnia mogli wziąć udział w 1 etapie badania (badanie jest 3 etapowe). Do tego czasu będziemy przesyłać Wam przypomnienia o badaniu. Nie czekaj!!! Może to właśnie to badanie pomoże Ci rzucić palenie. Piszcie pod postem swoje adresy bądź wysyłajcie je na adres: rzucpaleniebadanie@onet.pl
      (* adresy email służą jedynie w celu wysyłania linków, przypomnień i obliczania statystycznego wyników- pozostajesz wciąż anonimowy)
    • natalia5007 Re: Kim jesteśmy? 17.07.15, 19:55
      Ciekawe badanie.
      Badanie jest skierowane do osób chcących rzucić palenie. Zapraszam do podania mi swojego emaila. Badanie startuje 24.07. 24.07 uzyskacie link z większą ilością informacji i jeżeli wyrazicie zgodę będzie już tego dnia mogli wziąć udział w 1 etapie badania (badanie jest 3 etapowe). Do tego czasu będziemy przesyłać Wam przypomnienia o badaniu. Piszcie pod postem swoje adresy bądź wysyłajcie je na adres: rzucpaleniebadanie@onet.pl
      (* adresy email służą jedynie w celu wysyłania linków, przypomnień i obliczania statystycznego wyników- pozostajesz wciąż anonimowy)




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka