Gość: Agata
IP: *.walbrzych.dialog.net.pl
11.04.03, 21:11
Moze ktos ma jakies doswiadczenia jak postepowac z tak ciezko chorym?U mojego
Taty stwierdzono guza pluc juz 8 miesiecy temu.Mial wykonana tomografie
komputerowa,ale nie mial bronchoskopii,bo nie mozna bylo zrobic.Dlatego nie
podjeto doslownie zadnego leczenia onkologicznego.Takze pewnie ze wzgledu na
wiek 78 lat i rozrost guza 6 cm wypisano ze szpitala we Wroclawiu i tak
skazano go na straty.Tata caly czas jest w domu,niczym nie leczony
onkologicznie,bo nie stwierdzono jaki to jest rodaj guza.Czy kazdy guz jest
rakiem i musi byc zlosliwy?Moze ktos wie z lekarzy.Do tej pory czul sie dosc
dobrze,ale teraz jest coraz slabszy,traci apetyt,czesto przy jedzeniu sie
zakrztusza az traci oddech i zaczely wystepowac bole w plecach tez po prawj
stronie.Nie wiemy jak pomoc w cierpieniu.Lekarz rodzinny przepisuje
paracetamol,ketanol.Ale ile tego mozna jesc na dluzsza mete?Widze,ze tez
najchetniej by sie pozbyl pacjeta i skierowal do szpitala ale my nie
chcielibysmy Taty oddac tam
do tej umieralni.Nie wiem jednak czy w domu sobie mozna poradzic z takim
chorym,jesli beda wieksze trudnosci w oddychaniu i wystapia wieksz bole.
Slyszalam kiedys,ze pluca nie bola a chory tak dlugo nie cierpi,jednak to nie
prawda.Moze ktos ma jakies doswiadzenia.My przezywamy koszmar,jestesmy od 8
m-cy na lekach.Ciezko patrzec na cierpienie bliskiej osoby i gdy sie wie co
ja czeka.Czy lekarz rodzinny moze prowadzic takiego chorego,moze przepisywac
srodki przeciwbolowe np.z morfina.Prosze moze ktos cos nam poradzi,bo
wszyscy sie wykanczamy.Tak,wlasnie lekarze stwierdzili,ze to jest od
papierosow.