26.08.07, 14:05
Pale ponad 10lat ,az wstyd przyznac ila razy rzucalam i znow
wracalam. kiedy pale mam okropne wyrzuty czuje sie z tym zle,
pragne byc wolna i wytrzymuje tydzien dwa, i co po jakims czasie
znow wracam,moze nie wlasciwa motywacja.Na dodatek wiekszosc osob z
ktorymi przebywam pali .Pierwsze dni jestem twarda, natomiast z dnia
na dzien jest mi trudno panowac nad checia zapalenia zamiast coraz
lepiej jest coraz gorzej,nie potrafie sie cieszyc hura nie pale
tylko wpadam w dolki,albo jestem nerwowa.Od dzis postanowilam nie
palic mam nadzieje ze tym razem dam rade
Obserwuj wątek
    • kinge Re: motywacja 29.08.07, 13:23
      Co za swinstwo normalnie nie da sie funkcjonowac caly czas
      tylko ,cos siedzi w glowie i kusi nie moge nic zrobic,skupic bo co
      chwile nachodzi ogromna ochota,nadodatek wszystko mi przeszkadza
      drazni,czasami watpie czy nie lepiej dla mnie i moich bliskich bylo
      jak palilam,poprostu czepiam sie bez powodu,pozniej zaluje.
      • goldfish2 Re: motywacja 01.09.07, 22:32
        Nikt Ci nie powie, że rzucanie palenia jest łatwe i przyjemne tak
        jak nauka nie była przyjemna. Pamiętasz jak smakował pierwszy
        papieros? Ja pamiętam doskonale, kręciło mi się w głowie i chciało
        mi się wymiotować no i ten niesmak w buzi po wypaleniu papierosa,
        ale mimo to sięgnęła po następnego i po następnego.... obłęd.
        Jedni twierdzą, że najgorsze są pierwsze 2 -3 tygodnie, inni
        uważają, że nigdy się nie zapomni o papierosach. Ilu rzucających
        tyle definicji na temat tego, kiedy ta ochota zanika, moim zdaniem
        zależne jest to od nas samych i od naszego nastawienia do palenia.
        Podobno palaczem zostaje się na całe życie.
        Musisz być przygotowana na wszystko i naprawdę chcieć skończyć z
        paleniem inaczej nawet najlepsze wspomagacze nie pomogą. Pamiętaj
        też o tym, że każdy rzucający będzie zawsze szukał odpowiedniej
        wymówki, aby móc palić dalej, a to stres a to pogorszona przemiana
        materii bądź też brak silnej woli, lecz wiedz jedno, cytuję: „Nie ma
        palacza, który nie może rzucić palenia.” a ci, którym udało się
        zerwać z nałogiem (np.: ja) są tego najlepszym przykładem, można
        zerwać z tym nałogiem, naprawdę.
    • kinge Re: motywacja 13.09.07, 10:20
      Mialam troche stresow i znow zaczelam popalac .Musze z tym skonczyc
      dla rodziny dla zdrowia tylko kiedy nie pale mam doly na nic nie
      mam checi.Najgorsze jez to uzaleznienie psychiczne.Tak wiec zaczynam
      odnowa.
      • kinge Re: motywacja 16.09.07, 12:51
        3dzien jakos leci ale wciaz wracaja mysli i pokusy
        • asia0212 Re: motywacja 16.09.07, 16:32
          Trzymam kciuki!Też przez to przechodziłam-nerwy,rozdrażnienie przez pierwsze
          tygodnie.Rzucenie palenia to ciężka praca,ale warto.Pomyśl ile dni już wytrwałaś
          bez dymka i dlatego nie warto Twojego zdrowia i nerwów by zapalając papierosa
          przechodzić przez to raz jeszcze.Dasz radę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka