06.10.07, 23:39
Witam,
Mialem dzis dziwna sytuacje, zbieralemsie do wyjazdu samochodem w
domu, zaczalem sie ubierac i nagle zaczelo mnie kuc po lewej stronie
klatki piersiowej i w okolicach mostku a takze plecy w centerum i z
lewej strony. "klucie to" wystepowalo glownei przy wydychaniu
powietrza i bylo dosc mocne, dziwie sie czuelm a mam dopiero 21
lat... czy takie objawy to nerwobole?? CZasem podczas roku
akademickiego mam podobnie np w okolicach klatki czy zoladka, ale
nigdy tak jak teraz, ze az balem sie prowadzic samochod:)
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • asik_cz Re: Nerwobol? 07.10.07, 00:50
      To może być nerwoból, może być ból od kręgosłupa, pewnie też kilka
      innych rzeczy. Jak Ci przeszło, to zawał to raczej nie był :)
      A na poważnie - na pewno warto zrobić badania (EKG choćby,
      jonogram), ale ja ostatnio sceptycznie do tego wszystkiego
      podchodzę, bo jak wylądowałam w szpitalu wysokim ciśnieniem i
      tętnem 180/minutę trwającym dwie godziny, to mi dali relanium i
      tyle. Nerwica - worek, do którego można wrzucić wszystko
      • eldopewiesz Re: Nerwobol? 07.10.07, 01:04
        Hah rok temu mialem stwierdzona nerwcie wegetatywna, mialem krotka
        terapie (bo nie pozwalalo mi ta funkcjonowac normalnie na uczlni) +
        skolioza, wiec w sumie "mam w czym wybierac" ;]
        przeszlo dosc szybko, chociaz dzis to takie dziwne bylo, mocniejsze;]
        Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz.
        • asik_cz Re: Nerwobol? 07.10.07, 01:15
          No to wiesz, o co chodzi :))))
          Ja też mam nerwicę, wiele objawów mam juz "przerobionych" , tylko że
          jak pewnie wiesz, co jakis czas pojawia sie nowy "zestaw" i wtedy
          trudno sie powstrzymać przed rundką po lekarzach, prawda?
          Pomyśl może o terapii u dobrego psychologa, jesli czujesz że choroba
          wraca, zanim sie wkręcisz na amen. Powodzenia i wytrwałości. I życia
          bez lęku życzę.
          • eldopewiesz Re: Nerwobol? 07.10.07, 01:20
            Jest dokladnie jak mowisz:) Chociaz do lekarzy staram sie juz nie
            chodzic, bo glowny problem mojej nerwicy (moze sie wydaawac blachy,
            ale ciagly stres przed glosnym burczeniem w brzuchu zostal
            zazegnany - wiem z boku moze to wygladac kretynsko, ale maielm jakis
            lek ze np podczas egzaminu gdy bedzie cisza, mi zacznie glosno
            burczec;]). stosowalem bellergot gdy czulem sie gorzej, tzn gdy taki
            lek nadchodzil i jakos udalo mi sie to "przejsc". Na pewno pomogla
            tez wizyta u psychologa bo lekow juz nie bralem z rok.

            CO do nerwobolow, to opowiedala mi o nich ostatnio wspolokatorka (5
            rok medycyny) no i chyba wie ze jestem hipochondrykiem:) No ale
            jednak to dziwne uczucie, bol.

            Pozdrawiam i dobrej nocy zycze!
    • ela_anna Re: Nerwobol? 07.10.07, 10:24
      moja corka miala take objawy i okazalo sie ze ma anemie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka