Dodaj do ulubionych

choroby psychosomatyczne

IP: *.ale-czat.com.pl 05.09.03, 16:39
Mam 24 lata i od wczesnego dzieciństwa cierpię na choroby psychosomatyczne,
których przyczyna dopiero niedawno została rozpoznana! Zaczęło się
prawdopodobnie w wieku 3 lat po koszmarnym pobycie w szpitalu (wróciłam z
chorobą sierocą, zapaleniem nerek i zatruciem pokarmowym - 2 lata wracałam do
zdrowia). Obecnie mam problemy żołądkowe - refluks dwunastniczo - żołądkowy,
który jest przyczyną nawracających zapaleń żołądka oraz mam dyskinezę dróg
żółciowych. Od roku doszły wyjątkowo silne bóle głowy, przy których nie
jestem w stanie niczego zrobić i pomaga mi dopiero kroplówka podana w
szpitalu. EEG jest w porządku, inne wyniki również. Ostatnio zdiagnozowano te
bóle jako bóle napięciowe, migrenowe, mające podłoże w układzie wegetatywnym.
Proszę o wskazówki jak dalej z tym walczyć, a wiem, że to będzie trudne.
Leków uspokajających ani poprawiających nastrój nie chcę brać, bo to leczy
skutki a nie przyczyny. Chodziłam już na akupunkturę i przyznam, że mi to
pomaga, podobnie jak joga.
Czy w moim przypadku powinnam się skontaktować z psychologiem klinicznym i
jaki rodzaj terapii mógłby pomóc? Może hipnoza? Dodoam,że z porady psychologa
już korzystałam, nie mam żadnych zaburzeń osobowosci, ale zdażają mi się
nastroje depresyjne.
Obserwuj wątek
    • Gość: Artur Re: choroby psychosomatyczne IP: *.sasknet.sk.ca 05.09.03, 16:53
      Im dluzej zyje tym mniej wierze w istnienie chorob psychosomatycznych. W wielu
      wypadkach jest komus przydzielona taka diagnoza kiedy nie wiadomo co choremu
      jest.
      To co masz moze byc jakas przewleka forma infekcji, moze nawet kilku roznych
      infekcji z ktorych wiekszosc jest slabo zbadana w zwiazku z tym ciezka otrzymac
      pomoc od lekarza.
      Sugerowalbym dalsze proby diagnostyczne np w kierunku lamblii, helicobakter
      pylorii moze takze mykoplazmy. Wiekszosc tych chorob leczy sie przez
      dlugotrwale podawanie antybiotykow, niekiedy przez miesiace albo lata. Typowe
      krotkie podanie antybiotyku moze zaszkodzic w tym sensie, ze mikroby przezyja a
      uodpornia sie i w przyszlosci zredukuje to twoja szanse na calkowite
      wyleczenie. Wiec moze na razie unikaj antybiotykow.
      Te metody o ktorych piszesz moga stymulowac twoja odpornosc i przejsciowa w ten
      sposob poprawiac twoj stan, ale nie wiadomo czy wylecza cie calkowicie.
      Trudno mi zaoferowac bardziej konkretna rade. Badania w kierunku przewleklych
      infekcji mikroorganizmami ida pelna para wiec moze dozyjesz jakiegos przelomu i
      naprawde skutecznego leczenia.
      Pozdr.
      • Gość: kwiat2003 Re: choroby psychosomatyczne IP: 212.122.214.* 05.09.03, 18:33
        Gość portalu: Artur napisał(a):

        > Im dluzej zyje tym mniej wierze w istnienie chorob psychosomatycznych. W
        wielu
        > wypadkach jest komus przydzielona taka diagnoza kiedy nie wiadomo co choremu
        > jest.
        > To co masz moze byc jakas przewleka forma infekcji, moze nawet kilku roznych
        > infekcji z ktorych wiekszosc jest slabo zbadana w zwiazku z tym ciezka
        otrzymac
        >
        > pomoc od lekarza.
        > Sugerowalbym dalsze proby diagnostyczne np w kierunku lamblii, helicobakter
        > pylorii moze takze mykoplazmy. Wiekszosc tych chorob leczy sie przez
        > dlugotrwale podawanie antybiotykow, niekiedy przez miesiace albo lata.
        Typowe
        > krotkie podanie antybiotyku moze zaszkodzic w tym sensie, ze mikroby
        przezyja a
        >
        > uodpornia sie i w przyszlosci zredukuje to twoja szanse na calkowite
        > wyleczenie. Wiec moze na razie unikaj antybiotykow.
        > Te metody o ktorych piszesz moga stymulowac twoja odpornosc i przejsciowa w
        ten
        >
        > sposob poprawiac twoj stan, ale nie wiadomo czy wylecza cie calkowicie.
        > Trudno mi zaoferowac bardziej konkretna rade. Badania w kierunku
        przewleklych
        > infekcji mikroorganizmami ida pelna para wiec moze dozyjesz jakiegos
        przelomu i
        >
        > naprawde skutecznego leczenia.
        łłłłoooo matko święta!!!!
        Arturze czy nie słyszałeś o tym,ze człowiek to nie tylko ciało, ale i psychika
        i ze oddziałowują wzajemnie na siebie? i na naszą kondycje wpływaja nie tylko
        lamblie i wirusy ;-) ale równiez nasze wewnętrzne problemy....

        co do postu głownego
        najrozsadniej byłoby poszukać dobrego psychoterapeuty, który pomoze Ci
        poradzić sobie z tym co Cię trapi, a wtedy objawy ze strony ciała będą się
        powoli wycofywać
        • Gość: Artur Re: choroby psychosomatyczne IP: *.sdh.sk.ca 05.09.03, 21:36
          Gość portalu: kwiat2003 napisał(a):

          > Gość portalu: Artur napisał(a):
          >
          > > Im dluzej zyje tym mniej wierze w istnienie chorob psychosomatycznych. W
          > wielu
          > > wypadkach jest komus przydzielona taka diagnoza kiedy nie wiadomo co chore
          > mu
          > > jest.
          > > To co masz moze byc jakas przewleka forma infekcji, moze nawet kilku rozny
          > ch
          > > infekcji z ktorych wiekszosc jest slabo zbadana w zwiazku z tym ciezka
          > otrzymac
          > >
          > > pomoc od lekarza.
          > > Sugerowalbym dalsze proby diagnostyczne np w kierunku lamblii, helicobakte
          > r
          > > pylorii moze takze mykoplazmy. Wiekszosc tych chorob leczy sie przez
          > > dlugotrwale podawanie antybiotykow, niekiedy przez miesiace albo lata.
          > Typowe
          > > krotkie podanie antybiotyku moze zaszkodzic w tym sensie, ze mikroby
          > przezyja a
          > >
          > > uodpornia sie i w przyszlosci zredukuje to twoja szanse na calkowite
          > > wyleczenie. Wiec moze na razie unikaj antybiotykow.
          > > Te metody o ktorych piszesz moga stymulowac twoja odpornosc i przejsciowa
          > w
          > ten
          > >
          > > sposob poprawiac twoj stan, ale nie wiadomo czy wylecza cie calkowicie.
          > > Trudno mi zaoferowac bardziej konkretna rade. Badania w kierunku
          > przewleklych
          > > infekcji mikroorganizmami ida pelna para wiec moze dozyjesz jakiegos
          > przelomu i
          > >
          > > naprawde skutecznego leczenia.
          > łłłłoooo matko święta!!!!
          > Arturze czy nie słyszałeś o tym,ze człowiek to nie tylko ciało, ale i
          psychika
          > i ze oddziałowują wzajemnie na siebie? i na naszą kondycje wpływaja nie tylko
          > lamblie i wirusy ;-) ale równiez nasze wewnętrzne problemy....
          >
          Mysle tak jak napisalem. Ze czesc tychze problemow ma podloze calkowicie
          biologiczne i byc moze zlokalizowane poza mozgiem choc np mykoplazmy znane sa
          takze z tego, ze zyja w mozgu i moga modyfikowac to co czujemy, czy jak
          reagujemy.
          Przepraszam, jezeli moje poglady sa zbyt obrazoburcze dla ciebie, ale ja
          pracuje na samym froncie nauki. Czasem zajmuje kilka lat by cos co jest
          oczywiste dla nas naukowcow znalazlo akceptacje najpierw wsrod lekarzy i potem
          wsrod zwyklych pacjentow. Ale kto chce niech slucha, a kto nie chce nie.
          Byc moze sa rowniez choroby czysto psychosomatyczne, ale podejrzewam, ze w
          mniejszosci.
          • Gość: kwiat2003 Re: choroby.... do Artura IP: 212.122.214.* 05.09.03, 22:14
            człowieku z samego frontu nauki (juz bez zartów - udanych bojów)!!!

            a słyszałeś o tym,ze w wyniku oddziaływań psychologicznych np .wizualizacji
            zmniejszyła się śmiertelność dzieci po skomplikowanych operacjach
            kardiologicznych
            albo o tym,ze być może chroniczne przeżywanie lęku powoduje zmiany w
            funkcjonowaniu neuroprzekaźnikach w mózgu do takich jakie maja osoby z
            zaburzeniami schizofrenicznymi
            albo że manifestacje autodestrukcyjne w postaci bulimii czy anoreksji to wynik
            problemów zaistniałych w systemie rodzinnym

            ja bym raczej na napięciowe bóle głowy, sprawy żoładkowe etc.,których przyczyn
            nie znaleźli lekarze, nie zalecała ''nie spożywanie antybiotyków'' tylko
            szukania źródła problemów w człowieku i otoczeniu, w którym funkcjonuje

            przecież sprzeżenie zwrotne psyche-soma juz dawno zostało udowodnione
            pozdrowienia
            • Gość: venus Re: choroby.... do Artura IP: *.vs.shawcable.net 06.09.03, 05:49
              jestem prawie expertem w dziedzinie migren.
              Cierpie na nia cale zycie.

              Migrena to ciezka choroba neurologiczna, ktorej zrodla sa zblizone do
              padaczki.
              Zdarza sie, chociaz rzadko, ze osoby doktniete migrena maja drgawki podobne
              do wlasnie padaczki, a na pewno jej nie maja ( epilepsji).

              W zwiazku z czym migrena w zadnym wypadku nie jest choroba psychosomatyczna,
              natomiast bodzce moga byc tej natury.
              Stress, niepokoj, nadmierne pobudzenie emocjonalne moga pobudzic atak migreny.
              ale nie sa jej przyczyna. Przyczyny sa ciagle nieznane.

              Podczas ataku migreny moze ale nie musi wystapic bol glowy. Migrena taka
              nazywa sie migrena brzuszna, najczesciej maja ja dzieci ale jak najbardziej
              moze miec ja dorosly.
              Objawy sa te same jak przy migrenie z bolem glowy z tym ze bol jest
              zlokalizowany bardziej w brzuchu.
              Migren jest kilka rodzajow, roznia sie przebiegm atakow, lokalizacja i innymi.

              Ale ten wlasnie potworny, tetniacy, pulsujacy bol glowy tak charakterystyczny,
              oraz towarzyszace temu nudnosci, wymioty, zimne poty, biegunka lub zaparcie,
              ostra wrazliwosc na swiatlo, dzwiek i zapach a takze dotyk, ogolna slabosc,
              przyspieszone bicie serca, lodowate rece i/lub nogi, lekkie drgawki lub
              trzesienie sie sa objawami ataku migreny.
              Ataku - bo migrene sie ma przez caly czas - ale opisane objawy nie wystepuja
              bez przerwy. tak jak padaczka - pomiedzy atakami czlowiek nie wyglada na
              chorego.
              Nie sato wszsytkie objawy towarzyszace migrenie - jest ich o wiele wiecej.

              Niektorzy maja tzw aure przed atakiem - halucynacje wzrokowe i/lub sluchowe,
              moga stracic chwilowo wzrok w jednym lub obu oczach . jest to migrena
              klasyczna.
              bez aury - migrena pospolita (lub powszechna .?)

              Niedawno powstalo nowe forum prywatne- wlasnie dla migrenikow- zapraszam
              kazdego kto cierpi na te chorobe, albo ma kogos bliskiego kto na to cierpi,
              lub po prostu chcialby cos wiedziec na temat tej choroby...

              Dodam jeszcze, ze w tym roku dwoch uczonych wloskich wykrylo gen migreny.
              Venus
              • Gość: venus Re: choroby.... do Artura IP: *.vs.shawcable.net 06.09.03, 18:45
                Wydaje mi sie ze po prostu wszelkie choroby ktorych podloze nie jest znane
                wygodnie okresla sie mianem - psychosomatycznych.
                jescze nie tak dawno wrzody na zoladku- stress, zywienie, palenie itd. a
                tymczasem to glownie H Pylori.

                tak samo z migrena. To NIE jest choroba psychosomatyczna. I koniec.

                Venus
          • mary_ann Re: choroby psychosomatyczne 06.09.03, 12:14
            Gość portalu: Artur napisał(a):


            > >
            > Mysle tak jak napisalem. Ze czesc tychze problemow ma podloze calkowicie
            > biologiczne i byc moze zlokalizowane poza mozgiem choc np mykoplazmy znane
            sa
            > takze z tego, ze zyja w mozgu i moga modyfikowac to co czujemy, czy jak
            > reagujemy.
            > Przepraszam, jezeli moje poglady sa zbyt obrazoburcze dla ciebie, ale ja
            > pracuje na samym froncie nauki. Czasem zajmuje kilka lat by cos co jest
            > oczywiste dla nas naukowcow znalazlo akceptacje najpierw wsrod lekarzy i
            potem
            > wsrod zwyklych pacjentow. Ale kto chce niech slucha, a kto nie chce nie.
            > Byc moze sa rowniez choroby czysto psychosomatyczne, ale podejrzewam, ze w
            > mniejszosci.

            Na pewno istnieje wpływ psychiki na stan somy i nikt rozsądny chyba tego nie
            neguje. Ale zgadzam się z Arturem, ze chyba nazbyt czesto dolegliwośći sa
            szufladkowane jako "psychosomatyczne". Czytalam ostatnio, że - dokładnie tak
            jak pisze Artur - w coraz wiekszej puli tzw. chorob psychosom. odnajduje się
            jednak podłoze organiczne. Okazało się, ze niekoniecznie jest tak, że chora
            psychika generuje w tych przypadkach chorobę, tylko ze kolejność bywa często
            odwrotna: chory cierpi, ale lekarze są bezradni, często traktują go tez
            podejrzliwie (konfabuluje? hipochondryk?), efekt - pacjent popada w
            przygnębienie i rzeczywiscie pojawia się komponent psychiczny, a błedne koło
            zaczyna się kręcić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka