Gość: Nika
IP: *.ale-czat.com.pl
05.09.03, 16:39
Mam 24 lata i od wczesnego dzieciństwa cierpię na choroby psychosomatyczne,
których przyczyna dopiero niedawno została rozpoznana! Zaczęło się
prawdopodobnie w wieku 3 lat po koszmarnym pobycie w szpitalu (wróciłam z
chorobą sierocą, zapaleniem nerek i zatruciem pokarmowym - 2 lata wracałam do
zdrowia). Obecnie mam problemy żołądkowe - refluks dwunastniczo - żołądkowy,
który jest przyczyną nawracających zapaleń żołądka oraz mam dyskinezę dróg
żółciowych. Od roku doszły wyjątkowo silne bóle głowy, przy których nie
jestem w stanie niczego zrobić i pomaga mi dopiero kroplówka podana w
szpitalu. EEG jest w porządku, inne wyniki również. Ostatnio zdiagnozowano te
bóle jako bóle napięciowe, migrenowe, mające podłoże w układzie wegetatywnym.
Proszę o wskazówki jak dalej z tym walczyć, a wiem, że to będzie trudne.
Leków uspokajających ani poprawiających nastrój nie chcę brać, bo to leczy
skutki a nie przyczyny. Chodziłam już na akupunkturę i przyznam, że mi to
pomaga, podobnie jak joga.
Czy w moim przypadku powinnam się skontaktować z psychologiem klinicznym i
jaki rodzaj terapii mógłby pomóc? Może hipnoza? Dodoam,że z porady psychologa
już korzystałam, nie mam żadnych zaburzeń osobowosci, ale zdażają mi się
nastroje depresyjne.