nexstartelescope
31.05.08, 14:24
że drobne, codzienne dolegliwości (bóle głowy, mięśni, problemy
żołądkowe) wcale nie muszą oznaczac poważnej choroby? Jak sensownie
to wytłumaczyc, żeby pomóc tej osobie przestac się nimi przejmowac?
Niektórzy (większośc ludzi, w tym ja i prawie wszyscy moi znajomi)
lekceważą te dolegliwości i nie przywiązują do nich wagi, ale
niektórzy - niestety - twierdzą, ze żaden ból, skurcz mięśni czy
niestrawnośc nie moze byc naturalna :( i ze zdrowy czlowiek NIGDY
nie powinien miec najmniejszych problemów ze zdrowiem... podsuniecie
jakies sensowne argumenty?