Dodaj do ulubionych

zmieniamy leki

17.12.04, 15:39
Po konsultacji z dr Rytka zmieniamy od dzis leki. Przestawiamy sie z furaginy
na urotrim. Niestety nadal nie wiadomo co dalej. Jeszcze niecale 4 miesiace
do skonczenia przez Myszolka roczku, wtedy znow zrobimy cystografie i wtedy
zostanie podjeta jakakolwiek decyzja.
Prawde mowiac sytuacja troszke mnie meczy - siwieje z dnia na dzien coraz
bardziej i denerwuje sie okropnie.
najgorsza jest niewiedza na czym sie stoi.
Boje sie, ze jesli sie znow te ZUMy zaczely to juz ich cala fala nadejdzie....
Obserwuj wątek
    • ziuta74 Re: zmieniamy leki 17.12.04, 15:50
      czesc madziulec. troche mnie nie bylo, a tu takie zle wiadomosci. szkoda tego
      twojego myszola no i ciebie, bo wiadomo ze to straszny stres.
      sluchaj, tak sobie mysle czy nie powinnas pojsc na konsultacje do jeszcze
      innego lekarza. wiem, ze ufasz bardzo dr rutce i pewnie nie bierzesz tego pod
      uwage, ale kilka zum'ow w ciagu tak krotkiego czasu oznacza ze cos w
      przyszlosci bedziecie musieli zrobic.
      pytanie co? i wlasnie mysle, ze kwestie co z tym dalej zrobic bym obgadala
      niezaleznie z 2 specjalistami.
      oczywiscie tylko niesmialo sugeruje, bo wydaje mi sie ze sytuacja wymaga
      swiezego spojrzenia
      pozdrowienia
      • madziulec Re: zmieniamy leki 17.12.04, 16:25
        Od czasu, gdy trafilismy do dr Rutki wlasnie ZUMow nie bylo.. Wiec cieszylam
        sie jak male dziecko.
        Zobaczymy teraz. mam we wtorek zrobic badanie kontrolne moczu i wtedy pomysle.
        dzis mam wybitnie zly dzien.
        Pomysle moze jutro, skonsultuje sie jeszcze z moim pediatra co on na to i
        zobacyzmy....
    • mami7 Re: zmieniamy leki 17.12.04, 16:19
      Madziulec, no słów brak, przykro crying((
      W sumie to myslę podobnie jak Ziuta. Sama biegałam z Patrykiem po tylu
      lekarzach.

      Jakiego stopnia Michał ma te refluxy? I co na to chirurg?



      • madziulec Re: zmieniamy leki 17.12.04, 16:26
        Ma bardzo wysokiego stopnia, z poszerzeniem UKM po lewej stronie...
        Chirurg kazal czekac, az maly osiagnie 1 rok zycia, bo takich maluszkow sie z
        zalozenia nie operuje ;-(
        Zostalo juz niewiele czasu - w koncu Myszol konczy roczek 2 kwietnia.
        • ziuta74 Re: zmieniamy leki 17.12.04, 16:47
          z tym ze sie nie operuje do roczku to sie raczej nie zgadzam. sama jestem
          najlepszym przykladem. i przy mnie w czd byly inne dzieci ponizej roczku z
          zastawkami i innymi przypadlosciami, ktore operowano bez czekania do
          osiagniecia roku. oczywiscie, nie zakladam wcale ze was czeka operacja, bo sie
          kompletnie na tym nie znam.
          jak troche ochloniesz, to pomysl prosze o ewentualnej konsultacji. polecam dr
          gastola - ma te zalete ze jest chirurgiem-urologiem. czyli idealne polaczenie w
          tej sytaucji.
          no i trzymajcie sie.
          • madziulec Re: zmieniamy leki 17.12.04, 18:51
            Moze inne przypadlosci sie operuje, ja czytalam wszedzie i slyszalam, ze refluxu
            sie nie operuje, a tylko podaje zapobiegawczo leki i czeka.\
            Narazie idziemy do pediatry przekonsultowac co i jak...
    • mami7 Re: zmieniamy leki 17.12.04, 16:45
      Ale w takiej sytuacji te 3 miesiące to długo.

      A robiliście jakieś badania sprawdzające pracę nerek?
      • madziulec Re: zmieniamy leki 17.12.04, 18:52
        No wiec wlasnie dlatego narazie mamy czekac tylko do wtorku, we wtorek znow bad.
        ogolne i "hot line" z nefrologiem. Zobaczymy co dalej.
        Sama nie wiem.
        Juz mysle o konsultacji gdzies indziej.
        • anakon Re: zmieniamy leki 20.12.04, 09:16
          I tu znow potwierdza sie, ze potrzeba nam sprawdzonej bazy polecanych
          lekarzy...zeby byl jakis wybor i wyjscie ewakulacyjne, chocby dla wlasnego
          swietego spokoju, a mowie to nie bez przyczyny, bo mialam z Ola przejscia z
          rozworka...gdzie jeden osrodek kazal zalozyc i twierdzil, ze jest wada, a drugi
          (a wlasciwie 2 innych lekarzy) postukali sie w czolo i powiedzieli, ze nie
          dosc, ze wady nie ma to rozworka zalozona jest zle i dopoiero bysmy nia
          narobili bigosu...a ta rozworke zalozyli nam wlasnie na Szaserow...
    • mami7 Re: zmieniamy leki 20.12.04, 10:27
      Dr Rutki nie znam, tego szpitala na Szaserów też nie.
      Możliwe też, że sama zabiorę dziecko do pana doktora.
      Ja byłam z młodym u kilku specjalistów. Na własne życzenie i też takie były okoliczności. I uważam, że konsultacji nigdy za wiele.
      Niestety z niekompetencją lekarzy sama już miałam do czynienia, dlatego wolę potwierdzać diagnozę.
      My czekamy w długiej kolejce do nefrologa na Litewskiej. Wszyscy pediatrzy jak do tej pory nas tam wysyłali, bo podobno oni mają najlepszą nefrologię. Ja nie wiem. Zobaczymy czy w ogóle tam dotrzemy, przy tak kosmicznych terminach.
      Z drugiej strony myslę, że można próbować dzwonić bezpośrednio do gabinetu lekarza, wtedy pewnie terminy będą błyskawiczne. Tak zresztą poradziła mi pani w rejestracji. Ale nam się nie śpieszy akurat.

      Faktycznie dobra baza lekrzy by się przydała.

      Wiem Madziulec, że jutro będziesz wiedzieć coś nie coś.
      Ja skonsultowałabym się z jakimś dobrym chirurgiem urologiem dziecięcym.
      Nawet przy "dużym kredycie zaufania" do lekarza prowadzącego.
      Zresztą nasza nefrolog, sama zmusiła nas właściwie do wizyty u urologa.

      A z drugiej strony. Jak mój synek miał jakiś czas po zakażeniu problemy z pseudomonasem, lekarz poradził spróbować jakoś "podbudować" system obronny Patryka, chociaż młody do chorowitych nie należał.
      Można próbować powalczyć jakoś homeopatycznie.
      Może pomyśl tez o tym.
      Jest przyjemne forum homeopatyczne. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760

      Pozdrawiam



      • ziuta74 Re: zmieniamy leki 20.12.04, 11:04
        czesc dziewczyny! dobrze, ze myslimy podobnie.
        odnosnie szaserow, to slyszalam o jakiejs szarlatance - ortopedzie, ktora
        wszystkie dzieci wklada w rozporki.
        co do lekarzy urologow chirurgow, to znow polecam mojego dr gastoła - az sie
        boje go tak gorliwie polecac bo juz czekam prawie 3tyg na wizyte do niegowink
        uwazam, ze pewne sprawy trzeba konsultowac w kilku zrodlach aby miec pewnosc
        postawionej diagnozy.
        madziulec czekamy na jakies pozytywne wiesci od was
        pozdrawiam
        • madziulec Re: zmieniamy leki 20.12.04, 11:57
          Pijade do niego po nowym roku..
          Narazie jest zle. Od wczoraj od 12 Myszol praktycznie nic nie zjadl.... sad(((
          az mam ochote szpetnie zaklac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka