ikaes
13.09.07, 11:20
Właśnie znalazłam to forum przypadkowo wchodząc na zdrowie.
Mam 14-miesięczną córeczkę Basię, u której niedawno wykryto refluks
moczowy.
Zaczęło się w sierpniu, kiedy po półgodzinnym płaczu moi
przestraszeni rodzice, u których wtedy była zawieźli ją do szpitala.
Lekarka w szpitalu kazała zrobić usg, z którego wyszło, że mała ma
kamień w przewodzie moczowym. Na następny dzień przywieźliśmy ją do
domu do Warszawy, po czym poszliśmy na usg na Młynarską (filia
Waryńskiego) - tym razem nie było kamienia, ale lekarz stwierdził,
że jest jakaś nieprawidłowość układu moczowego.
Po usg pojechaliśmy prywatnie do polecanej lekarki - dr Jurkiewicz,
która kazała nam na następny dzień przyjść do niej do szpitala na
Kopernika, tam zrobiono kolejne usg, z którego wyszedł refluks
moczowy, wodonercze średniozaawansowane, miąższ nerki lewej zbliżony
do prawidłowego i oczywiście powiększony lewy moczowód (z tamtych
usg też to wyszło). Ponieważ przy okazji z badań moczu okazało się,
że mała ma zakażenie zaczeliśmy leczyć ją Zinnatem i teraz dostaje
Furagin. JEsteśmy zapisani na 1 paźzernika na cystografię na
SZaserów (wg słów dr Jurkiewicz mają tam najlepszy sprzęt i
diagnostykę nefrologiczną dla dzieci). Jeżeli cystografia potwierdzi
diagnozę (mała wg dr Jurkiewicz ma najprawdopodobniej zamiast
pionowego ujścia moczowodu do pęcherza - ujście poziome), Basia
bęedzie operowana na Kopernika. Nie jest to może zbyt piękny
szpital, ale dr Jurkiewicz została nam polecona przez p. neurolog z
SZaserów, która też miała problem ze swoim 2-letnim synkiem i nie
poszła do swoich kolegów z pracy, tylko właśnie do niej. Dr
Jurkiewicz ma tylko na Szaserów raz na tudzień konsultacje.
Na razie do 1 października łyka furagin, a ja mam nadzieję, ,że
operacja może jednak ją ominie.