02.07.07, 10:30
Czy są w Dzierzoniowie jakies kluby rowerowe , czy chocby grupy ludzi jezdzący na tych wspanialych pojazdach , do ktorych mozna by przylączyc sie i popedalowac w swiat?
Obserwuj wątek
        • adrafka Re: rower 04.07.07, 22:02
          Ja z tym klubem to na serio...nie wiem tylko jakie sa koszty, ale wiem jaka
          jest mniej wiecej procedura...
          Mogę sie skusic na bycie skarbnikiem :) i pobierac "słuszne" wpisowe;)
      • ronin202 Re: rower 04.07.07, 18:19
        Klub "Dętka" juz przerabialem , oni jezdzą albo na Jasną Gore do Czestochowy , albo do Wadowic , postac przy plocie okalającym domek JP2 , to nie dla mnie , mam raczej diabla za skorą , a juz napewno rogata dusza ze mnie ,
        • adrafka Re: rower 04.07.07, 21:58
          Skoro jest jak piszesz, to nobliwe towarzystwo stanowczo nie może liczyć na
          Twoje czlonkostwo:)
          Poza tym kto wymyslił taka nazwę?-"Dętka"- jakos bardziej kojarzy mi sie z
          niemożnością, niedomaganiem..itp. ale na pewno nie z aktywnością ;))
          • ronin202 Re: rower 05.07.07, 10:08
            Dętka ? no moze i rzeczywiscie dziwna nazwa , choc jak sie popatrzy na przekroj wieku czlonkow klubu , to czego wymagac...A zalozyc klub to fajnasprawa ,ale i obowiązek , a ja mam malo czasu , dom rodzina , szkola ...pies... ale super by bylo ! byc prezesem takiego klubu , ty jako skarbnik oczywiscie !! Zgarnelibysmy wszystkie skladki i zwiali na Madagaskar!!
            • adrafka Re: rower 05.07.07, 19:57
              Entuzjasta-Gawędziarz!Obowiazki na pewno są ale jaka satysfakcja! Mało czasu,
              bo dom?-żarówkę trzeba wkręcić średnio raz na kwartał ;),rodzina?-na pewno
              pomoże i zdopinguje do działania:), szkoła?-dobra motywacja do pozyskania
              kolejnych członków i wpisowego rzecz jasna, pies?-tu brakło mi pomysłu...o!
              jego Panem bedzie prezes klubu, kundle zejda mu z drogi;)
              A Madagaskar?-rozumiem, że lemury, baobaby, rafy koralowe...to dobre dla
              nieocenionego skarbnika, ale miejsce prezesa jest w klubie! więc do dzieła, bo
              jak się tak bedziesz ociągał to tylko Dętka zostanie.. ;)
                  • ronin202 Re: rower 08.07.07, 14:29
                    ja ? dętka ? no no , zapraszam na wtorek , prawdopodobnie ruszam w g.Stołowe , tak na jeden dzien , bez planow , tylko z mapą , Przez przel. Woliborską , potem N.Ruda , Radków , i juz w gorkach Stolowych , jak chcesz zaprasza,adrafka :) Chyba ze jestes "detka" wtedy wezme cie na rame , he he he :)
                    • adrafka Re: rower 08.07.07, 21:47
                      Jak wyprawa okaże sie bardziej prawdo- niż -podobnie to daj znać, będę trzymac
                      kciuki,żebyś dętki nie złapał ;))A i aparat fotograficzny zabierz ze sobą
                      (przymocuj do ramy będziesz miał pod ręką) ;))
                      BonVoyage!
                          • ronin202 Re: rower 09.07.07, 22:41
                            z wyprawy nici , ulewa :) nie bede igral z siłami przyrody , jeszcze mnie jakis piorun usmaży w trasie . Bylby ze mnie niezly frytek :)
                            • adrafka Re: rower 09.07.07, 23:42
                              Czytałam właśnie na "dobie" ostrzeżenia, ale złego licho nie bierze ;))Nie
                              jutro to w bardziej słonecznym terminie, grunt że plan i chęci są (nie to co z
                              zakladaniem klubu...);)
                                        • adrafka Re: rower 13.07.07, 22:55
                                          jak odnotuje wpłatę to na pewno, ale
                                          ta działka to juz prezesa ;)i będzie chciał zdjęcie...więc sie przygotuj ;))
                                            • adrafka Re: rower 13.07.07, 23:08
                                              kolor włosów jest raczej mało istotny, najważniejszę sa to nogi!! musi ocenic
                                              czy zdołaja popedałowac na Zygmuntówke...;)))
                                                • adrafka Re: rower 13.07.07, 23:14
                                                  Ja zazwyczaj w połowie drogi zsiadami i dalej mam spacer z rowerem ;)To cały
                                                  czas pod górę, ale jak się załatwi jakies holowanie....to spoko
                                                  • adrafka Re: rower 13.07.07, 23:19
                                                    widoki tez trzeba podziwiać... a jak ledwo zipiesz nad kierownica to nie masz
                                                    kiedy głowy odwrócić, żeby spojrzec na góry...
                                                    poza tym kto pierwszy na górze ten rzpala ognicho ;)
                                                  • ronin202 Re: rower 13.07.07, 23:20
                                                    Cienkie kondycje macie widze , trzeba bedzie nad tym popracowac... ja na codzien dojezdzam do Pieszyc do pracy , znaczy tylko w lipcu i wrzesniu
                                                  • adrafka Re: rower 13.07.07, 23:25
                                                    łoł !!
                                                    no i prosze-juz wiadomo kto bedzie rozpalał ognisko...;))przy naszej kondycji
                                                    to jeszcze kiełbaski zdążysz usmażyć :))
                                                  • mustela3 Re: rower 13.07.07, 23:27
                                                    gdybym ja musiała dojeżdzać do pracy rowerem ooo to miałabym niezłą kondycję z
                                                    domu do pracy mam 27km w jedną stonę
                                                  • adrafka Re: rower 13.07.07, 23:32
                                                    Zostaje Ci zmienić pracę albo załatwic holownik,ale to tymczasowo, bo jak
                                                    potrenujesz to te 27 km śmigniesz i jeszcze śniadanie zdążysz w pracy zjeść ;))
                                                  • adrafka Re: rower 13.07.07, 23:40
                                                    Długo masz prawko, bo ja od 3 lat (jak wszyscy znajomi robili to ja miałm inne
                                                    sprawy na głowie;))i teraz podczas gdy ja moge sie skupic wyłącznie na drodze
                                                    to moi znajomi robia w tym czasie mase innych rzeczy... i widza kto ich mija i
                                                    w ogóle...a juz rowerzyści!!! :))
                                                  • mustela3 Re: rower 13.07.07, 23:45
                                                    prawo jazdy mam od 5 lat jestem wygodna mam automatyczną skrzynię biegów sama za
                                                    mnie pracuje na drodze rowerzystów omijam z daleka pracuję od świtu do nocy
                                                    także nie widzę kto mnie mija po drodze wolne mam tylko weekendy a wtedy
                                                    odpoczywam spacerując poznaję wasze okolice
                                                  • adrafka Re: rower 13.07.07, 23:50
                                                    Tos się ustawiła ;), Ty pracujesz cały dzień, ale auto za to odwala robote za
                                                    Ciebie...A rowerzysci...też ich omijam z daleka...szczególnie jak odwracaja
                                                    głowe , żeby zobaczyc co sie dzieje za nimi a rower skręca w kier. środka
                                                    jezdni...albo jak przejeżdżaja przez przejście dla pieszych...
      • ronin202 Re: rower 14.07.07, 11:11
        Ale z was marudy dziewczyny... okropne ! Rowerzysta to tez kierowca , mialem juz pare aut i wiem jak sprawa wygląda zza kola kierownicy i zza ...kierownicy roweru, no . I po jednej i po drugie stronie zauwazyc mozna mase bledow i wrogosci , Po prostu jedni na drugich muszą uwazac , ot i tyle , to tak jak ja bym zaszedl droge na chodniku Adrafce , czy Musteli , albo bym je potrącil , tylko dlatego ze jestem większy...w odniesieniu do pieszych ,Co za roznica jakim sposobem przemierzamy ten swiat , rowerem , samochodem , czy pieszo ? Musimy sie szanowac :) no, pogadalem sobie ,
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka