wycieczki szkolne

05.05.05, 00:13
Dzisiaj miałem kompletnie nieudaną wycieczkę klasową jednodniową z klasą I
gimnazjum , udaliśmy się w plener do parku rozrywki deszcz popsół wszystko,
w związku z tym w bałaganie i nieładzie udalismy się cali mokrzy do Multikina
na seans filmowy(musiałem dokładać pieniądze do biletów- koszmar) , ogólnie
klapa pretensje rodziców itd. Ostatnio zauważyłem ze coraz trudniej
organizuje mi się wycieczki klasowe , bo albo wszyscy już wszedzie byli albo
to nudne , nie przynoszą na czas zgód z podpisami rodziców i ucieczka pada -
dzieciaki są coraz bardziej kapryśne .A jak wy organizujecie wycieczki żeby
wszystko sprawnie poszło .Sami ? przez biura podróży ? podzielcie sie
opiniami....
    • madana Re: wycieczki szkolne 05.05.05, 15:08
      Organizuję sama (znacznie taniej).Teraz w czerwcu wybieram się z klasą IILO do
      Trójmiasta,nie jedzie całą klasa (u niektórych zaporowe są finanse, u innych-
      złe zachowanie).Nie znoszę biwaków, nikt nie namówi mnie,że MUSZĘ mieć zarwane
      noce,bo dzieciarni przyjdzie do głowy poszaleć.Poza tym uważam,że wycieczki
      naprawdę nie są dla wszystkich,są tak aspołeczne dzieciaki,że mogę je tolerować
      na lekcjach,na wycieczce -nie.Nauczyciel nie ma oboweiązku organizować
      wycieczek,ale - gdy młodzież jest fajna- taka wyprawa ma sens.Pozdrawiam.
    • fan_gazety Re: wycieczki szkolne 05.05.05, 18:56
      Wycieczki organizuję wyłącznie sam. Są to wycieczki przyrodniczo-turystyczne
      wyłącznie dla chcących, zebranych spośród uczniów wszystkich klas. Ponieważ już
      sporo takich wycieczek się odbyło, uczniowie wiedzą, na co się decydują :-), i
      wszystko "gra", niezależnie od tego, jak długie są wycieczki, jak często pada na
      nich deszcz, jak bardzo trzeba się cisnąć w pociągu, jak daleko trzeba iść do
      sklepu po chleb itd. Wycieczki dla chętnych - świadomych to sama przyjemność,
      natomiast koledzy i koleżanki organizujący wyjazdy klasowe często narzekają na
      brak zgrania klasy. Ale to w końcu nic dziwnego. Moim zdaniem wyjściem jest
      zabieranie na wyczieczki klasowe opiekunów kilku, tak by dawać uczniom możliwość
      wyboru między np. leniwym leżeniem nad jeziorem i forsowaniem kilometrów po
      podmokłych terenach pełnych komarów, gzów itd.
    • niespodzianka Re: wycieczki szkolne 05.05.05, 19:44
      Ja też zdecydowalam sie na zorganizowanie wycieczki bez wsparcia z biura
      podróży. Po wstępnym przeliczeniu kosztów przekazuję wiadomości o wycieczce
      rodzicom z prośbą o potwierdzenie podpisem, ze zapoznali sie z treścia kartki i
      dopiską czy akceptyją tą wycieczkę. Dzieki temu nikt mi sie nie wycofuje z
      wyjazdu z ostaniej chwili a rodzice nie maja prenensji ze czegoś nie wiedzieli.
    • venilia Re: wycieczki szkolne 05.05.05, 23:07
      Problem z wycieczkami w mojej szkole jest dość duży. Rodzice dzieci z mojej
      klasy mieli do mnie pretensje, że za mało wycieczek organizuję. Kiedy udało się
      wreszcie zorganizować jednodniową, z wielkim bólem uzbierało się 18 osób, po
      moich intensywnych namowach i bieganiu po całej szkole. Wobec tego
      stwierdziłam, że sobie odpuszczam. Dziś, z racji matur szliśmy do kina.
      Przyszło 9 osób z 16, a w innej klasie tylko 2... Ja rozumiem, że niektórzy nie
      dają rady finansowo, ale nie u wszystkich jest to przyczyną. Z tego wynika, że
      uczniowie wolą przychodzic na lekcje bądź gnić przed telewizorem (komputerem).
      • wojt301 Re: wycieczki szkolne 05.05.05, 23:28
        Zawsze znajdą się w klasie tzw. aspołeczne jednostki, które kazdy pomysł negują
        i wpływają na atmosferę grupy , u mnie problem jeszcze robi dyrekcja , dyrektor
        robi wielkie kłopoty kiedy nawet 2 , 3 osoby rezygnują z wycieczki - uważając
        że to niedopuszczalne ,nigdy nie mozna wszystkim dogodzić zawsze znajdą się
        mający wieczne pretensje rodzice i dzieci , czasami dochodzę do wniosku kiedy
        zbieram zgody na wycieczkę że to bardziej nauczycielowi zalezy na wycieczce niz
        uczniom jak napisała venilla .Mój problem polega jeszcze na tym że pracuję w
        prywatnej szkole czyli duża liczba dzieci ma bogatych rodziców dlatego są
        szczególnie kapryśne..............
      • venilia Re: wycieczki szkolne 05.05.05, 23:38
        Mała poprawka - przyszło 9 osób z 26, żeby nie było zbyt optymistycznie:)
        • niespodzianka Re: wycieczki szkolne 06.05.05, 13:33
          o to ja mam się super! ma wychowawstwo w dwóch klasach sp 5 i 4 łącznie 54
          osoby a na wycieczkę jadę 52 :)
          • wojt301 Re: wycieczki szkolne 06.05.05, 17:01
            napisz jaka to wycieczka , jeśli to nie tajemnica cieszy się takim powodzeniem ?
            • niespodzianka Re: wycieczki szkolne 08.05.05, 09:00
              Jasne ze to żadna tajemnica :) Jadę z dzieciakami do Wieliczki :).
              • wojt301 Re: wycieczki szkolne 10.05.05, 21:30
                Jam mam trochę daleko do Wieliczki z mojego miasta z jakieś 300 km , ale to
                piekne miejsce , z tego co wiem wstępy tam są obecnie drogie
    • mdwe Re: wycieczki szkolne 13.05.05, 16:43
      A może zaproponuj klasie, zeby pomogła Ci w zorganizowaniu takich wycieczek? Np.
      niech ułożą plan wycieczki, zorientują się co mozecie zwiedzić (ciekawie by
      było, gdyby każdy uczeń przygotował jakies informacje o danym obiekcie i w
      trakcie zwiedzania opowiadał), jak tam dojechać, w jakich cenach sa bilety,
      gdzie możecie przenocować itp.
      Zobaczą wtedy, ze też mogą się do czegoś przydać, czymś wykazać, że jest ktoś,
      kto uważa ich za osoby dorosłe, odpowiedzialne za swoje czyny, a nie za smarkate
      i niedojrzałe maluchy. Oczywiście musisz nad wszystkim czuwać.
      Myślę, ze smaczku doda fakt, iż po powrocie ze szkoły będzie na nich czekała
      jakaś nagroda za wysiłek włożony w przygotowanie wycieczki... :)
      • wojt301 Re: wycieczki szkolne 15.05.05, 22:08
        Dobry pomysł , ale moja pierwsza gimnazjalna jest przerazliwie dziecinna
        ( wiesz co mam na myśli - wiem ze to dzieci oczywiście) , klasy gimnazjalne
        najchętniej jeździły by do lasu i grały w piłkę , kiedy słyszą zwiedzanie to
        marudzą , ale pomysł godny do przemyślenia....
        • roman.gawron Re: wycieczki szkolne 16.05.05, 12:55
          wojt301 napisał:

          > klasy gimnazjalne najchętniej jeździłyby do lasu i grały w piłkę, kiedy
          > słyszą zwiedzanie, to marudzą, ale pomysł godny przemyślenia....

          Najłatwiej będzie ci zrobić wycieczkę przedmiotową. Jeśli dasz im,
          nieprzyzwyczajonym, zadanie o tak wielkim stopniu trudności, czyli zaplanować
          przygotować całą wycieczkę, to nie wyjdzie raczej.
          Lepiej samemu zrób ogólny zarys, wybierz okolicę, temat wycieczki, zaplanuj
          sobie najważniejsze cele, od których nie odstąpisz, daj im z dziesięć punktów
          programu zwiedzania, z czego muszą samodzielnie wybrać cztery lub pięć,
          zaplanować całą trasę zwiedzania, uwzględnić czas na odpoczynek, przygotować
          informacje krajoznawcze o wybranych przez siebie obiektach itp. Jeśli będą to
          robić w parach na przykład, możesz to z powodzeniem ocenić i wdrożyć najlepszy
          program - oczywiście znów z udziałem uczniów (nie tylko tych dwóch, których
          program został wybrany).
          • mdwe Re: wycieczki szkolne 25.05.05, 23:26
            A ja myślę, ze nawet w gimnazjum można znaleźć osoby kompetentne. Może nie w
            pierwszej klasie, bo to jeszcze dzieci, które dopiero co "wyszły" z podstawówki,
            ale w przyszłym roku, czy w 3 klasie czemu nie? Zawsze można spróbować.
            Co do zwiedzania, to niestety... Dopiero jak człowiek skończy szkołę zdaje sobie
            sprawę do ilu rzeczy nie przyłożył się tak, jak powinno. Dla nich jest teraz
            ważna zabawa :)
Pełna wersja