toja50
06.01.04, 10:28
Lubicie chinszczyzne? ja nie przepadam, za duzo pomieszanej improwizacji,
chociaz jest jakies podobienstwo slodko kwasne do krzyzackiego jadla
wspolczesnego. Natomiast zdecydowanie nie trawie chinszczyzny w wydaniu
bawelnianym, zabawkowym, sprzetu agd itp. Lipa, tandeta no taka jednorazowa
blyskotka i tyle. Koszmarek na chwilke, na moment, na jeden raz. Tyle luda
musi cos robic, ale ze my to kupujemy?