trawolta
15.09.05, 13:24
Wyobraźmy sobie dwa typy osobowości:
pierwsza to stali bywalcy jakiegoś forum, którzy wypracowali jakiś kształt
dyskusji i tego kształtu się trzymają. W zasadzie chcą wpuścić świeżą krew
ale najlepiej byłoby, gdyby nowi podzielali ich spojrzenie na forum i
podporządkowali się. Pilnują zatem (w dobrej wierze) starego porządku jak
mogą. To trochę taki Zbowid, który uważa, że za wysługę lat pewne rzeczy się
należą.
Druga grupa to Rewolucjoniści, którym zastany porządek się nie podoba. W
poczuciu misji (i w dobrej wierze) narzucają nowy porządek kosztem dobrego
samopoczucia pozostałych uczestników.
Boję się trochę zarówno tych z poczuciem misji jak i konserwatystów -
rewolucja prowadzi przeważnie do destrukcji, konserwa do stęchlizny.
Oczywiście obie strony mogłyby bez problemu współżyć na forum ale musiałyby
przestać zachowywać się jak dzieci.
No nie wiem jak to bardziej oględnie napisać...