Dodaj do ulubionych

poniewaz za 5 dni mnie znajda...

14.12.06, 12:54
Nie wiem, czy czytaliscie na GW wspomnienia o "tamtym" grudniu. Dopisalem tez
kilka linijek i naszla mnie chetka podzielic sie nimi takze z Wami.
Ucieszylbym sie, gdybyscie dolozyli pare "wycinkow" z Waszej pamieci...

Moj "wycinek" brzmial tak:

Odbior dyplomow w auli Collegium Maius UMK. Obiad z rodzina w Zajezdzie
Staropolskim. Wieczorem impreza z "duza iloscia" w akadamiku. Okolo 23:00
mowie do kolegi: "Alek, zdrzemne sie chwilke, obudz mnie za pol godzinki".
Budzi mnie szarpanie za ramie: "Wstawaj, jest wojna!". Pierwsza reakcja:
"Alek, chyba ty musisz sie teraz polozyc, za duzo wlales..." Czarno-bialy
ekran z generalem. Rektor w "kolchozniku" rozglosni akademickiej, zalecajcy
barykadowanie wszystkich wejsc wobec krazacych patroli zomo i sb. Nazajutrz
udany wyjazd autobusem do Ch., gdzie mieszkam z zona u tesciow. Brak kontaktow
zarowno z Toruniem, jak i z rodzinnym Grudziadzem. Wizyta u znajomych w
nastepna sobote. W drodze powrotnej zona (5 miesiac ciazy) w kolejce po cos
tam i moje - rzcone szybko - "Skocze tylko po kartki na papierosy i zaraz
wracam". Kociol w mieszkaniu tesciow, jak sie dowiaduje pozniej, od ponad
trzech godzin. Porucznik Ryszard Liskiewicz. Pol nocy w areszcie w Ch.
Siedemnastolatek, u ktorego znaleziono ponoc "materialy wybuchowe" (mial
korkowca?), za co grozi - mowia mu - "ks". Nocna jazda do Torunia w asyscie L.
i jego "filozoficznych" eskapad w rodzaju: "Demoracji wam sie zachciewa?
Demokracja jest najbardziej skurwionym slowem na swiecie". Na to moje suche:
"To wy to slowo skurwiliscie".
Reszta nocy w areszcie na Walach. Jazda do Potulic w kajdankowej parze z
(rzekomym?) morderca. 10 metrow kwadratowych w "pawilonie" nr 6; stal ponoc
pusty od ponad miesiaca i czekal... Cztery pietrowe prycze. Dni. Tygodnie.
Mieisiace. Pan Waldek, wiejski nauczyciel matematyki (pomylka maszynerii?):
"Panowie, stad juz tylko do piachu..." Dzien w dzien. Jak on przyzyl? Dlaczego
nie zostal przez kogos z nas uduszony podczas snu? Brak odpowiedzi... Powrot
do domu i do szkoly. Szpaler uczniow bijacych brawo. Rozbawienie - jednak -
wobec propozycji podpisania lojalki ("bo uczy pan waznych przedmiotow").
Naciski rodziny w zwiazku z "ogolnym brakiem perspektyw". Paszport,
przyniesiony mi do domu. Zegnaj, PRL...

PS
Dzis, kiedy slysze i czytam, jak "wolno" opluwac Ludzi miary Jacka Kuronia,
Wladyslawa Bartoszewskiego i Im podobnych, moj zal z powodu "zaniechania"
powrotu po okraglym stole, kiedy bylo "tyle do zrobienia", nie jawi mi sie
jakos zbyt glebokim...

v.

Obserwuj wątek
    • chetor Re: poniewaz za 5 dni mnie znajda... 14.12.06, 14:01
      Chłopie, powaliłeś mnie na kolana. Gdy Ciebie przywieźli do Putulic, to ja już
      tam byłem. Czytałeś książkę dr.W.Polaka "Czas ludzi niepokornych"? Jesteś tam
      wymieniony?
      Może lepiej odpisz na adres gazetowy, nie będziemy tu rzucać numerami cel i
      nazwiskami "współbiesiadników".
      Pzdr

      PS. Na Wałach też "spałem" jedną noc :0
      • vampirrr Re: poniewaz za 5 dni mnie znajda... 14.12.06, 14:25
        w.icm.edu.pl/t/niepokor/niepoko1.htm
        Poszukaj "pierwsza znana lista"... Tu mnie znajdziesz, dosc wysoko... :-)
        Jesli chcesz pogadac, skrobnij na adres gazetowy, odpowiem z "normalnego".

        v.
        • chetor Re: poniewaz za 5 dni mnie znajda... 14.12.06, 14:48
          Pogadamy, a jakże, ale nie dzisiaj. Muszę wybywać i będę zajęty do wieczora.
          • chetor Re: poniewaz za 5 dni mnie znajda... 14.12.06, 14:55
            Jeszcze dopiszę, że chyba Cię "mam". Dodam, ze "pod celą" byłem, przez pewien
            czas, z tymi, których znasz na pewno: Władek Wi... Andrzej So... , Jurek Ła...
            Ok- do jutra, pędzę. :)
            • vampirrr naprawde tylko chetor ? 15.12.06, 11:40
              reszta nie chce wspominac? ma (Boze bron) cos do ukrycia??? :-)

              v.
              • pressforum Re: naprawde tylko chetor ? 15.12.06, 13:03
                Reszta miała lat 12 lub siedem, ja miałem 14 z haczykiem. pamietam dobrze tamten
                czas, choć nie działałem w konspirze :) malowałem mury farbą w różne napisy, ale
                to nie jest powód do martyrologizowania.
                dzis za to czytam "michnikowszczyznę" r. a. ziemkiewicza i kurwa jakoś zal, że
                gośc ma rację. :(
                • vampirrr Re: naprawde tylko chetor ? 15.12.06, 13:43
                  Miales 14 lat, ale wiesz, ze "gosc ma racje"... Coz, smiala teza. :-)
                  v.
                  ps
                  W roku, w ktorym ja poznalem Michnika, miales wiec 10...

                  • trawolta teza 15.12.06, 15:11
                    > Miales 14 lat, ale wiesz, ze "gosc ma racje"... Coz, smiala teza. :-)
                    Z całym szacunkiem - każdy ma prawo do opinii, również na temat czasów których
                    nie pamięta. Ja na przykład nie pamiętam wojen krzyżowych ale jakieś zdanie na
                    ich temat mam.

                    Niestety (niestety? na szczęście!) nie podzielę się wspomnieniami - miałem 4
                    lata :)
                    • vampirrr przyznaj sie wiec choc do tego, 15.12.06, 15:18
                      ze czekales na TEN teleranek i dostales ataku placzu, kiedy go nie nadali...
                      :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                      v.
                      • trawolta Re: przyznaj sie wiec choc do tego, 15.12.06, 15:37
                        Teleranka Którego Nie Było też nie pamiętam. Swoją drogą mogliby go wyemitować
                        po 25 latach - taka mała rekompensata dla mojego pokolenia za niedobór na
                        odcinku pieluch tetrowych :)
                        Pamiętam ze stanu wojennego tylko fakt, że ojciec (myśliwy) musiał oddać broń
                        do MO. Dziwna jest ludzka pamięć...
                    • naata Re: teza 15.12.06, 15:26
                      byłam wtedy tylko mamą dwóch małych córeczek, czekających na tatę, który wrócił
                      z szychty po dwóch tygodniach.
                      eeech! nie chce mi się opowiadać, żal i wściekłość mnie ogarnia! Lechu puścił
                      złodziei w skarpetkach.. ale od Armaniego! Urządzili się i maja się dobrze!
                      • chetor Re: teza 15.12.06, 19:11
                        Naatuś, nie zbaczaj z tematu, proooszę :)
                        • pressforum do Vamprka :) 15.12.06, 22:58
                          drogi mój. mam prawo do własnych ocen. czasy pamiętam dość dobrze. w takiej sie
                          rodzinie wychowałem, ze pamiętam.
                          a z innych krewnych - moja ciotka w warszawie byla zona sp. adama mauersbergera,
                          niegdys dyrektora muzeum im. a. mickiewicza, wywalonego z roboty. swiadkiem na
                          ich slubie byl senator szczypiorski. pod koniec zycia poklocili sie o wizje
                          niepodleglosci. ale wracajac do ciotki. mialem mniej niz 14 lat, kiedy pewnego
                          razu na ulicy w warszawie szedlem z ciotka i ona spotkala faceta. chwile
                          pogadala i poszli w swoje strony. ten facet to byl adam michnik.
                          a czas, o ktorym pisze ziemkiewicz, to juz okres mojej pelnej swiadomosci i
                          doroslosci. rok 89. i dalsze lata pamietam doskonale.
                          • pressforum Re: do Vamprka :) 15.12.06, 22:59
                            poprawka - do Vampirka miało byc, bez literowki.
                            swoja droga, dzis nabylem pierwsze w zyciu okulary. do noszenia na co dzien :(
                            • vampirrr do forum 16.12.06, 00:04
                              - jesli to plusy(szkielka), to szybko sie starzejesz! :-)
                              jesli minusy, to jestes spozniony w rozwoju... :-)

                              ad rem: oczywiscie, ze masz prawo do wlasnych ocen. nie musza one jednak
                              koniecznie rezultowac z czytania - li tylko - tego, co wypisuje Ziemkiewicz, z
                              ktorym zreszta pozostaje w "falujacym dialogu"...

                              v.
    • chetor Wujek - 16 grudnia - 25 lat temu 16.12.06, 14:14
      Każda rocznica Wujka doprowadza mnie prawie na szczyt nienawiści do
      jaruzelskiego i jego czerwonej bandy. Nie umiem tego opanować. W każdą rocznicę
      oglądam rewelacyjny film Kutza "Śmierć jak kromka chleba".
      Gdy w internacie dotarła wieść o tym mordzie (podana w radiowęźle), to
      urządziliśmy z seans protestu, seans niemocy. Polegało to waleniu czym się dało
      w kraty, drzwi, tzw. kocia muzyka, łomot. To była wściekłość, nienawiść i
      współczucie.

      Cześć Ich pamięci [*]
      • vampirrr moj zapis z tamtego czasu 16.12.06, 14:30
        jezeli nawet nie ma Boga,
        ktory patrzy z gory i sadzi,
        bezimienni pamietaja bezimiennych,
        aby to jedno - swiete - IMIE
        zachowalo nasz wspolny sens.
        XXX
        Dla was zas nie bedzie miejsca
        w zadnym z naszych malych rajow...
        -----------------------------------

        - a dzis, po 25 latach?

        v.
        • toja50 Re: moj zapis z tamtego czasu 16.12.06, 16:10
          Mnie bardziej dotknal grudzien 1970 na Wybrzezu, juz o tym rozmawialismy,chyba
          rowno rok temu,wtedy zginelo tez duzo ludzi,to byl szok, to byla masakra. Jakos
          o tym sie nie mowi,albo bardzo malo,szczegolnie mlodzi, robotnicy, studenci,
          byli palowani, goleni i chowani po piwnicach, nikt nie wiedzial gdzie sa, czy
          zyja. Pogrzeby odbywaly sie w tajemnicy, noca, przy reflektorach samochodowych.
          Mroz byl jak diabli, tez byly koksowniki, wojsko na ulicach i aresztowania,
          aresztowania i mnie w ta rocznice trafia szlag, bo byla nadzieja, pomozecie,
          Gomulka do domu i co? i nic, niedlugo byl rok 1976, Radom, Ursus i pozniej 1980
          Gdansk i co mamy dzisiaj? Wolnosc, demokracje? dwoch malych,zakompleksionych
          facetow, w tym przelekniony prezydent, ktory jednak umie uzywac dosadnego
          jezyka, ale nie umie zaprosic Walese na uroczystosc rocznicowa, ot fagas, i juz
          tylko sie przygladam ze smutkiem, czy jeszcze cos sie zmieni? na razie maja 33%
          i trzymaja sie dzielnie:-(
          • pressforum Re: moj zapis z tamtego czasu 16.12.06, 18:24
            co do Wałęsy - on sam jest butny i zle ocenia siebie i innych. Znam człowieka,
            rozmawiałem z nim sporo razy i jeszcze pewnie będę rozmawiał. Dlatego wiem, co
            mówię. Taka jest przynajmniej moja ocena.

            Co do dwóch takich - smutek mnie ogarnia, bo gdyby z kolei oni byli zdolni do
            właściwych ocen, ten kraj miałby szansę na normalnośc. Niestety, nie ma i miał
            nigdy nie będzie. Nigdy jak sądzę.

            Po reszcie naszej klasy politycznej z prawa i lewa nie spodziewam się i nie
            oczekuje niczego dobrego. To jest dno.

            Z jednej strony salon, z drugiej ciemność widzę.
            • chetor Re: moj zapis z tamtego czasu 16.12.06, 19:05
              Toju, masz rację, że o Grudniu za mało się pamięta, a był on jeszcze
              straszniejszy od Wujka.Tobie szczególnie tkwi w pamięci, byłaś u żródeł.

              Nie ma w kraju rzeczywistego przywódcy, ani Kaczory, ani Wałęsa, bo to już,
              niestety, bufoniasty przeżytek.
              • pressforum Re: moj zapis z tamtego czasu 16.12.06, 20:25
                Otóż to! Natomiast nie jest tak, że o Grudniu nikt nie pamięta. W Gdańsku i
                Gdyni pamięta się.
                • ile Re: moj zapis z odległego czasu 17.12.06, 02:26
                  wybaczcie wtrącenie
                  ..
                  "nie wolno nam braci mniejszych straszyć" - cytat' ufam że znajomy..

                  śmierci jesteśmy od urodzenia oddani
                  szcęśliwy kto ją spotka
                  <choć niby przedwcześnie>
                  a następni budują na tej grani..

                  wszystkim coście wspominali
                  świadomym i nie
                  acz
                  najlepsze oddawali

                  dziękujemy
                  dzięki Wam' my żyjemy..

                  • vampirrr Re: moj zapis z odległego czasu 17.12.06, 11:37
                    śmierci jesteśmy od urodzenia oddani
                    szcęśliwy kto ją spotka

                    - watpie, aby powyzsze trafialo do sierot, wtedy lub i dzis...

                    v.
    • spadaj_vampirr Re: poniewaz za 5 dni mnie znajda... 17.12.06, 13:15
      nareszcie vampirr jakies Twoje posty, ktore sa ludzkie. Mialem ostatno po raz
      pierwszy spotkanie ze straza miejska, gosciu byl w wieku 50-tki. Za glupie
      wykroczenie (zle parkowanie) potraktowal mnie jak bandyde. Wtedy dopiero
      zaczalem czuc opisane przez Ciebie i Chetora klimaty. Kto tego nie przezyl, ten
      nie wie. Dziekuje Wam.
      • naata dorzucam Wam wspomnienie 17.12.06, 15:16
        najpierwszego wspominacza IV RP.

        „13 grudnia obudziłem się w południe w domu, w Warszawie, niewyspany po bardzo
        intensywnych rozmowach w poprzednich dniach. [...]

        Obudziłem się więc i poszedłem do kościoła w kompletnej nieświadomości.
        Słyszałam tylko, jak mama ma pretensje do ojca, że nie zapłacił rachunku bo
        telefon jest wyłączony. W kościele panował potworny tłok, ale akurat był u nas
        obraz NMP. Kazanie ks. Boguckiego wydawało mi się też jakieś dziwne. I powoli
        zacząłem się orientować, co się stało.”

        Cytat z książki „Odwrotna strona medalu – mówi Jarosław Kaczyński”, Teresy Bochwic



        ...czy on aby na pewno obudził się w Warszawie? ;-)
        • vampirrr Re: dorzucam Wam wspomnienie 17.12.06, 15:47
          - ba, czy on W OGOLE sie obudzil? :-)

          v.
    • vampirrr nota bene: 17.12.06, 16:49
      rzuca sie jednak - troszke - w oczy, ze zdaje sie nie byc na tym forum (bylych?)
      czerwonych... :-))

      v.
      • chetor Re: nota bene: 17.12.06, 18:26
        Of kors, wykończyliśmy wszystkich, zostali tylko leciutko różowi (czasami) ;-))
        • pressforum Re: nota bene: 17.12.06, 20:15
          czasami? znaczy kameleonki?

          (kurde nie wiem czy ma plusy, czy minusy :( jak sie nie widzi na odleglosc to
          plusy czy minusy?)
          • naata Re: nota bene: 17.12.06, 20:34
            ja tam się przyznaję, jestem.... wielokolorowa ;-)))
            • gologolo Re: nota bene: 18.12.06, 08:03
              szacunek za cierpienia i upokorzenia...tylko co to dało?! Małpę w czerwonym...
              • chetor Re: nota bene: 18.12.06, 11:20
                Dało to _aż_ tyle, że możemy to usłyszeć i pooglądać w mediach, a także
                "powyżywać się" w necie. :)

                Preessforum: jeśli masz minusy (ujemne(sic ;) ) do dali, to jesteś krótkowidzem :)
                • pressforum Re: nota bene: 18.12.06, 12:27
                  zgadza sie - dalo to wlasnie to. i to nie jest malo. pewnie, ze moznabylo
                  iwęcje, ale coż...

                  czyli mam minusy - teraz rozumiem.
                  • gologolo Re: nota bene: 18.12.06, 21:01
                    Dyć ja siem nie wyżywam, ino prawda mówia. Od kiedy prawda to wyżywanie. Chętnie
                    bym sobie pojeżdził na preziu jak na burej kobyle... przepraszam, burym
                    kaczorze. Ale PIS ma uszy jak czasopodwajacz.
                    • ile bez 19.12.06, 05:12

                      było : "z odległego"

                      "Kto czyta nie błądzi..."
                      więc
                      ufam' że skoro "tu" losy sierot są przywołane
                      to są z autopsji znane...
                      jak.. - wielu z nas

                      i w "Gologola" - niech mi wybaczy' lub nie'
                      wetnę się słowa - jakże trafne

                      ..bo nie ma tu wbrew uważania
                      ani się naigrywania

                      było szczere:
                      dziękuję
                      i chyba: -my
                      Tym co oddali
                      najlepsze swoje dni
                      ...byleby Ktoś pobudował dalej

                      <jeśli inne czasu trwanie
                      czy odczuwanie..>

                      przepraszam


                      • pressforum Re: bez 19.12.06, 11:29
                        proszę, ale nie rób tego więcej
                      • naata nie ma przepraszam 21.12.06, 08:26
                        Ile, nie musisz nikogo przepraszać. To jest wolne forum. Każdy ma prawo
                        wypowiedzieć swe poglądy i "odczuwania".
                        Filozofia śmierci pozostanie niezmienna. Nic tu nie pomogą przykłady.
                        KAŻDE przerwane życie w imię takich czy innych ideał ów jest godne współczucia -
                        przede wszystkim najbliższym, często po "fanfarach" pozostawionym samym sobie.
                        obecni z rządzących bez cienia wstydu odawali pokłon pinoczetowi, mordercy
                        tysięcy swoich rodaków. ale on mordował czerwonych, więc może zostanie świętym.
                        Cóż za obrzydliwość.
                        partyjniactwo zatruwa umysły.

                        pozdrawiam



                        • ile Re: ano widzisz... 23.12.06, 23:02

                          wreszcie na poważny temat
                          choć unikałem
                          z Tobą
                          z Toją

                          śmiać się wolałem
                          bo były dnie
                          jakby to rzec
                          radosne

                          ale jak pierwej rzekłem:
                          ja nie zbywam

                          że zabolało ?
                          nie pierwszy raz umiało
                          ok
                          już nie będę
                          tak..
                          zabolało

                          dziękuję Naatko

                          <ponoć wolność naj-lichszym oddana
                          niech się czuje wykorzystana> - w najlepszym słowa znaczeniu

                          a na ten czas :

                          aby jutro nie przeszkadzać
                          Się' w Szczególny Czas nie wkładać
                          dziś smakuję z Wami chwile
                          ..po hostyi..
                          gdy złamana
                          trafia w Serca
                          .. oczekiwana;
                          więcej niż te słowa
                          które od lat znamy
                          staram się
                          być z Wami

                          jak zwasze
                          • naata ano widzisz...widzę! 23.12.06, 23:48
                            Ile..
                            bliskiś mi myślą i czuciem
                            Druhem mym jestesteś od dawna
                            Twój sposób prosty na życie
                            Bądź bratem mi!
                            Tym dobrym, tym lepszym od Kaina!

                            Twoja wrażliwość mnie cieszy!
                            Cieszy mnie z Toba rozmowa
                            Bo przy Tobie tutaj mogę....
                            w kosmosie - myślami poszybować!

                            I już więcej nic nie powiem
                            jeno pomarzę sobie skrycie
                            zapytam życia czy jest i jeszcze ILE?
                            Czy starczy mi na najbliższe przeżycie...
                            • ile czasami... 29.12.06, 00:42
                              się da
                              mimo i wbrew
                              ale
                              się da
                              myślę..

                              jak zawsze

                              najlepszego
                              roku wedle
                              nazwań jego
                    • chetor Re: nota bene: 19.12.06, 12:43
                      To nie było "wyżywanie" skierowane do Ciebie, ale tak ogólnie internetowo, do
                      wszystkich :)
    • chetor Re: poniewaz za 5 dni mnie znajda... 19.12.06, 12:47
      Vampirze, poszedłeś szukać świeżej krwi, że nie odpisujesz na maile? ;-)
      Pzdr
      • toja50 Re: poniewaz za 5 dni mnie znajda... 19.12.06, 18:44
        Ja juz nie lubie zadnych rocznic, szczegolnie za panowania braci K.jest to
        widoczne, poniewaz staja sie okazja do roznych rozliczen, sa wykorzystywane
        politycznie i nie ma to nic wspolnego z normalna, ludzka pamiecia. Zaczelo sie
        to juz od otwarcia muzeum powstania warszawskiego, wszystko potrafia tak
        przedstawic, ze tylko oni,oni,oni brrr
        Pressforum! Walesa nie dla wszystkich jest bufonem, a Michnika znam z konca
        lat szesciedziatych, tylko co z tego? ano nic, mamy byc po prostu przyzwoici, a
        nie wyciagac, wywlekac, obrzucac blotem, puszczac oko, potem sie niby
        wycofywac,ale jednak cos tam,cos tam. To jest dopiero obluda i cynizm. Teraz
        zamacic Jaruzelskim,niech ciemny ludek sie zajmuje, a my bedziemy robic swoje:-(
        Ja myslalam, ze ja jestem przygnebiona, a ja, niestety, jestem wscieklaaa.

        Pozdrawiam
    • chetor Re: poniewaz za 5 dni mnie znajda... 20.12.06, 13:57
      Chyba go znowu złapali i zamknęli ;-)
      • vampirrr czesciowo, chetro, tylko czesciowo !!! :-) 20.12.06, 17:24
        cierpliwosci prosze...

        j.
        • vampirrr i przepraszam, ze mi sie literki, tego, no... :-) 20.12.06, 17:25
          v.
      • pressforum Re: poniewaz za 5 dni mnie znajda... 20.12.06, 17:28
        to, ze wałęsa nie dla kazdego jest bufonem, a michnik pod koniec lat 60.
        dojrzewal do buntu nie zmienia tego, ze o ile za wiele czynow nalezy sie im
        szacun, to dzis mozna na nich patrzec bardzo krytycznie. tez jestem wsciekly i
        dlatego nie wybieram politykow. to gnoje sa wszyscy. absolutnie co do jednego.
        nie wierze w dobrych politykow. a [pamieta ktos niejakiego prądzynskiego? on tez
        startował strajk w stoczni w 80. i nie wbil sie potem w garnitur i jest zwyklym
        robotnikiem i spotkalem sie z nim ponad rok temu w jego kanciapie stoczniowej i
        gadalismy sobie. i uwazam, ze gosc dobrze zrobil. wiem, ze ktos musial tym
        krajem rządzić, ale sie pytam - dlaczego tak???
        • chetor Re: poniewaz za 5 dni mnie znajda... 20.12.06, 18:24
          Wałęsę "ochraniałem słowem" jak długo mogłem, ale ile można znieść tej
          bufonady?! Owszem szanuję go za stare lata, ale teraz, prawie, nie mogę go
          słuchać. To niestety tylko jego wina, że takim dał się zrobić lub takim się sam
          stał.
          Każda władza psuje i trzeba naprawdę wielkiego charakteru żeby tym bakteriom
          degrengolady się nie poddać.
          Powiem tak, mogłem się też "załapać" niżej czy wyżej, ale nie spróbowałem. Moje
          szczęście? Może tak, może nie.
          • toja50 Re: poniewaz za 5 dni mnie znajda... 21.12.06, 11:42
            Nie przesadzajcie,panowie. Walesa to facet energiczny,z poczuciem humoru, ma
            dystans do siebie, a ze z opiniami trafia w dziesiatke, no to sie nie moze
            podobac. Czasem sie mota, czasem jest smieszny, ale to jest urocze i za to Go
            lubie, i za to,ze podjal decyzje, kiedys tam, dawno temu. A to byly zupelnie
            inne czasy. A teraz?nastal paskudny czas mlodych historykow, z Dudkiem na
            czele. Zajrzalam do michnikowszczyzny, nie wciagnelo mnie, ten jezyk mnie nie
            odpowiada. A teraz do garow, babo, bo cie zwolnia:-) Pozdrawiam
            • chetor Re: poniewaz za 5 dni mnie znajda... 22.12.06, 10:22
              Taaak, Lechu ma dystans do siebie baaardzo duży. Im dalej, tym bardziej różowo
              widzi wszystkie swoje czyny ;)
              Pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka