parkowy
18.10.03, 23:46
W dzisiejszej GW zamieszczono przedruk rozmowy z francuskim politologiem
(nazwiska nie pamiętam)na temat współczesnej Europy i przemian w niej
i przemian w niej zachodzących.Mówił o wiodącej roli Francji i Niemiec w
rozszerzonej Unii,dużą uwagę poświęcił Polsce.Śmiać mi się chce,czytając tego
rodzaju wypociny.Niby poważny człowiek,znawca,a jego opinie są delikatnie
mówiąc inne od ogólnie przyjętych.Jego zdaniem,Polska powinna być bacznym
obserwatorem poczynań Niemiec i Francji,bez prawa jakiegokolwiek głosu.Podobno
jesteśmy przyzwyczajeni do protektoriatu i nasze zapatrywanie na USA jest
conajmniej nie na miejscu,skoro mamy świetnych protektorów w Europie.Oddanie
jednej trzeciej strefy w Iraku we władanie polskie,nazwał zrobieniem na złość
Papieżowi,i bardzo groteskowym.Czytając to miałem za złe amerykanom pozwalają-
cym francuzom z Degollem na czele, na wkroczenie na czele zdobywców do Paryża.
Jak szybko zapomina się o tchórzostwie żabojadów po rozpoczęciu wojny,o ich
poddaniu kraju Hitlerowi.I to jest podobno oficjalne stanowisko Fracji.Teraz żałuję,że głosowałem za Unią.Mam gdzieś takich sojuszników i partnerów.