Dodaj do ulubionych

co się dzieje

12.02.04, 12:28
Co sie dzieje, ze tracimy jedyne imprezy, jakie istnieją w Lubinie, np.
konkurs piosenki francuskiej?? Czy te forum czytają jacyś radni?? Czy nie
mogliby oni zacząć oszczędności od siebie, a może jedyne co czytają to "Super
Express"?? Nie dziwię się wtedy, że żałują na kulturę...
Obserwuj wątek
    • hektorek Re: co się dzieje 12.02.04, 12:51
      Radni powiadasz? A może to manager czyli prezydent. A może radni wstrzymali
      kase a manager muzy zrezygnował okurat z piosenki francuzkiej może można
      zrezygnować z czegoś innego. Z innych imprez naprzykład. Ja ci gwarantuje że
      dwóch radnych czyta napewno!
      • szkodnik1 Re: co się dzieje 12.02.04, 12:54
        ....no popatrz, do tej pory wiedziałem o jednym.....:)))) w takim razie
        pozdrawiam obu.....:))))
      • m.zawadka Re: co się dzieje 13.02.04, 16:10
        >A może radni wstrzymali
        > kase

        A dlaczego wstrzymali kase?

        >a manager muzy zrezygnował okurat z piosenki francuzkiej

        akurat masz racje

        > może można
        > zrezygnować z czegoś innego.

        Np.????

        > Z innych imprez naprzykład.

        Koszt Francuskiej w 2003 roku nieco ponad 140 tys zl
        Koszt Francuskiej w 2002 roku nieco ponad 120 tys zl

        Ilosc widzow na jednej i drugiej...
        Podam Ci jak bedziesz temat dalej drązył
    • baudelaire Re: co się dzieje 12.02.04, 13:47
      dareksy napisał:

      > Co sie dzieje, ze tracimy jedyne imprezy, jakie istnieją w Lubinie, np.
      > konkurs piosenki francuskiej?? Czy te forum czytają jacyś radni??

      Może i OPPF to była najbardziej znana impreza...
      Ale tak szczerze mówiąc to to co było w tamtym roku nie było fajne...
      Wspomnę tylko Bończyka, którego lubie co prawda, ale od x lat przyjeżdża
      z tymi samymi piosenkami...

      Myślę że dotychczasowa formuła festiwalu się wyczerpała. Co nie znaczy, że
      lepiej z niego zrezygnować niż szukać nowych pomysłów. Ale moje odczucie jest
      takie że jednak szkoda aż takiej kasy na co niektóre pseudogwiazdki.

      Pozdrówka


      • v2002 Re: co się dzieje 12.02.04, 16:30
        W innym wątku napisałem:
        "Może nie ma czego żałować. Wszystko się kiedyś kończy."
        • mbgbm Re: co się dzieje 12.02.04, 21:56
          Rozmawiajac w necie przez gg lub na forach z internautami z roznych okolic
          Polski zdarzylo mi sie kilka razy iz kojarzyli oni Lubin wlasnie z festiwalem
          piosenki francuskiej wiec w jakis sposob impreza ta "rozslawiala" nasze miasto
          ale jesli o mnie chodzi to niezbyt mnie to obeszlo czy festiwal sie odbedzie
          czy nie. Przykro mi to mowic ale tak jak moi przedmowcy uwazam ze impreza sie
          wypalila.
          • v2002 Re: co się dzieje 12.02.04, 23:24
            Jak widać z moje poprzedniej wypowiedzi nie mam wyrobionego poglądu na temat
            likwidacji bądź utrzymania festiwalu. Może ta impreza potrzebuje "dopalacza"? A
            może francuska piosenka jest po prosu trochę nudna? Nie wiem.
            • hektorek Re: co się dzieje 13.02.04, 07:14
              Taaaak. To że dyrektor muzy powiedział że festiwalu nie zrobi muza. Wcale nie
              znaczy że festiwalu nie będzie. Wnioskując z wypowiedzi radnej Zofii H. Dla
              lokalnel stacji radiowej. Wuwnioskowałem że festiwal sie odbędzie bo jest to
              impreza sławiąca Lubin nie tylko w kraju ale i za jego granicami. Ja jestem
              dobrej myśli. I wierze że radni nie pozwolą zniszczyć komuś swiata kulturalnego
              w Lubinie. Bądźmy dobrej myśli.
              • m.zawadka Re: co się dzieje 13.02.04, 16:15
                hektorek napisał:

                >I wierze że radni nie pozwolą zniszczyć komuś swiata kulturalnego
                > w Lubinie. Bądźmy dobrej myśli.

                Też jestem dobrej mysli

                Tylko dlaczego nie piszesz personalnie
                komus
                znaczy mi

                Powiedz dlaczego troskliwi radni nie zauwazyli, iz zabrali pieniadze
                ktore pochodzily

                a) z obciecia budzetu Wzgorza o 50 tys
                b) ze zmniejszenia dotacji na impreze - Festiwal Piosenki z 80 na 30 tys

                Powiedz, dlaczego radni nie zgodzili sie na to, zeby ta kwota trafila do Muzy w
                postaci normalnej decyzji
                Za duzo im sie widzialo 385 tys. wiecej. Cemu zabrano kulturze te 100 tysiecy
                ktore w niej bylo? i na prosbe moja bylo inaczej zapisane?
                Moze powiesz tez dlaczego we wniosku wspomnianej wyzej Zofii H. Nie bylo
                uzasadnienia dlaczego zabiera sie całość 385 tys. zł.

                Dlaczego tez, zabrania mi sie decydowania o firmie, jednoczesnie nie znajac jej
                stanu techniczno finansowego? Dlaczego. Widze ze wiele wiesz. Wiec prosze o
                odpowiedz.

                • hektorek Re: co się dzieje 16.02.04, 07:51
                  Co ci moge napisać Mareczku. Napewno to jest polityka. Dlamnie to te francuskie
                  bzdury mogą nieistnieć. A jeżeli to jest jakiś tam festiwal pod patronatem pani
                  Kwaśniewskiej. I chwali to Lubin na całą europe i świat to czym sier
                  przejmujesz? A bum olał system. Jak radna mówi że będzie to będzie (albo nie
                  będzie:) to zrobią to z innych funduszów może z promowania miasta tak jak
                  mówiłeś w wywiadzie dla telewizji lubińskiej. Strasznie sie denerwowałeś:) Dal
                  sobie spokuj i nie przejmuj sie tym co mówią inni. Będzie dobrze.:))
                  Ale apropo wspomnianej radnej. Myśle że moglibyście zacząć rozmawiać. Idziesz
                  do radnej i zapraszasz na kawe i pytasz dlaczego Pani zabrała bez tłumaczenia.
                  Podałem przykład. Ale radze zacznij inaczej bo kobieta uzna to za atak i nie
                  będzie chciała rozmawiać albo też będzie atakować. Niewidze też problemu by
                  rozmawiać z całym klubem radnych?
                  • black_hawk Re: co się dzieje 18.02.04, 11:54
                    Niezależnie od jakości imprez, fakty wyglądają w ten sposób: aukcja na Wzgórzu
                    i francuski festiwal mają swoją tradycję, są jakimś tam symbolem i
                    sztandarowymi imprezami Lubina. Tymczasem Marek rozwala te imprezy nie
                    proponując nic w zamian. Bo wybaczcie, ale klub muzyczny, który jest
                    notorycznie deficytowy, raczej nie wypełnia luki po skasowanych imprezach.

                    Jak do tej pory MZ jest jak taki akwizytor.

                    Natomiast jeśli miałbym być radnym i decydować o zatwierdzaniu budżetu, to po
                    pierwsze chciałbym wiedzieć, co powoduje tak skokowy wzrost w żądaniach szefa
                    Muzy? Bo sorry, ale jeśli radny ma do wyboru zatwierdzić pieniądze na wymianę
                    np. latarni świetlnych, które porażają prądem (tak jest np. na Przylesiu), albo
                    na zachcianki pana dyrektora, to co?

                    Dalej: nawet jeśli radni zatwierdzą fanaberie, to pojawia się pytanie: jakie
                    korzyści będą mieli lokalni twórcy? Co z tego będzie miało miasto? Dlaczego
                    imprezy, które wszędzie przynoszą zysk, w Lubinie przynoszą straty?

                    To tylko część pytań. Zdajmy sobie sprawę z kontekstu. Nie muszę lubić radnych,
                    ale tym razem proponuję szersze spojrzenie na sprawę.
                    • mysza_ata Re: co się dzieje 19.02.04, 11:24
                      black_hawk napisał:

                      > Niezależnie od jakości imprez, fakty wyglądają w ten sposób: aukcja na
                      Wzgórzu
                      > i francuski festiwal mają swoją tradycję, są jakimś tam symbolem i
                      > sztandarowymi imprezami Lubina.

                      Dla kogo? I czy dla mieszkańców, czy dla ludzi z zewnątrz?
                      Przeglądałam wątki. Czy Ty nie jesteś tym człowiekiem, który w listopadzie
                      skrytykował Festiwal za sprawy techniczne?


                      >Tymczasem Marek rozwala te imprezy nie
                      > proponując nic w zamian.

                      Jak można proponować coś w zamian, jak się nie ma pieniędzy?

                      >Bo wybaczcie, ale klub muzyczny, który jest
                      > notorycznie deficytowy, raczej nie wypełnia luki po skasowanych imprezach.

                      Czytam w dzisiejszych Konkretach, że Muza generalnie jest deficytowa.
                      I co ma wypełniać lukę?
                      Może to jest dla mieszkańców Lubina alternatywa.
                      W Konkretach stoi, że albo 40 imprez albo Festiwal

                      > Jak do tej pory MZ jest jak taki akwizytor.

                      W Twoich opiniach przeważa jakieś osobiste odczucie.
                      Stań do konkursu i wygraj.


                      > Natomiast jeśli miałbym być radnym i decydować o zatwierdzaniu budżetu, to po
                      > pierwsze chciałbym wiedzieć, co powoduje tak skokowy wzrost w żądaniach szefa
                      > Muzy? Bo sorry, ale jeśli radny ma do wyboru zatwierdzić pieniądze na wymianę
                      > np. latarni świetlnych, które porażają prądem (tak jest np. na Przylesiu),
                      albo
                      > na zachcianki pana dyrektora, to co?

                      Czytaj gazety.
                      I powiedz na jakiej podstawie oceniłeś że to są zachcianki?
                      Co wiesz na temat żadań czy też próśb dyrektora Muzy
                      Ale wiesz, i oceniłeś. Może powiesz czego one dotyczyły?
                      Bo z tego co mówi dyrektor to potrzebne jest na sprawy techniczne.

                      > Dalej: nawet jeśli radni zatwierdzą fanaberie,

                      Fanaberie?
                      Podaj je? W końcu wiesz?


                      >to pojawia się pytanie: jakie
                      > korzyści będą mieli lokalni twórcy? Co z tego będzie miało miasto? Dlaczego
                      > imprezy, które wszędzie przynoszą zysk, w Lubinie przynoszą straty?

                      Konkrety
                      Bo jak na razie uprawiasz demagogiczny bełkot

                      > To tylko część pytań. Zdajmy sobie sprawę z kontekstu. Nie muszę lubić
                      radnych,
                      > ale tym razem proponuję szersze spojrzenie na sprawę.

                      A to już intelektualny
                      Bełkot oczywiście.

                      Nie podoba mi się wszystko co dzieje się w Muzie, ale nie przesadzajmy, że nic
                      się nie dzieje, i że Muza nic sie nie stara!
                      Ale w tym zalewie bezpardonowych ataków mediów a także ludzi wiedzących
                      wszystko trudno zachować dystans.

                      Dla mnie Muza niestety stała się ogniwem polityki.
                      Dlaczego?
                      Trudno powiedzieć.
                      Wydaje się, że ogniwem zapalnym jest druga sala kinowa
                      Która powinna zostać zrobiona o wiele wcześniej
                      I dyrektor, który nie ucieka od odpowiedzialności. Podejmuje decyzje. I jest w
                      stanie je wytłumaczyć. Szkoda, że tak bardzo ekonomicznie. Szkoda, że tak mało
                      dyplomatycznie. Z drugiej natomiast strony. Może my, mieszkańcy Lubina, żyliśmy
                      w ułudzie, że jest tak wspaniale. A nikt nie lubi, gdy mu się sen przerywa.

                      Nie wiem dlaczego black-hawk wydał wyrok, nie słuchając praktycznie żadnej
                      strony.
                      • black_hawk Re: co się dzieje 19.02.04, 11:59
                        Oczywiście, to ja krytykowałem imprezę, której formuła jest przeżytkiem.
                        Krytykowałem jej realizację. A głównie jej treść.
                        Natomiast nie wydałem wyroku, jedynie zwróciłem uwagę na sposób podjęcia
                        decyzji, jej styl. Zadałem pytania. Nie osądzam.
                        W mojej wypowiedzi nie ma żadnych odczuć.
                        Najłatwiej powiedzieć: stań do konkursu i wygraj. Mam prawo wyrażać swą opinię,
                        co uczyniłem i uzasadniłem. Tak samo jak ty masz prawo wyrazić swoją.
                        Nawet jeśli wiem, to bez wiedzy i zgody MZ nie mam prawa ich ujawniać.

                        Wyrok różni się od wydawania osądów. To był mój osąd, z którym nie musisz się
                        zgodzić. Zapraszam na stronę www.grupaludzicienia.webpark.pl.
                        • mysza_ata Re: co się dzieje 21.02.04, 15:17
                          black_hawk napisał:

                          > Oczywiście, to ja krytykowałem imprezę, której formuła jest przeżytkiem.
                          > Krytykowałem jej realizację. A głównie jej treść.

                          Chyba krytykowałeś też sprawy techniczne. Przestarzałe nagłośnienie i
                          oświetlenie.

                          > Natomiast nie wydałem wyroku, jedynie zwróciłem uwagę na sposób podjęcia
                          > decyzji, jej styl.

                          Z tego co wiem na konferencji prasowej. I potem seria wypowiedzi i wywiadów.
                          Wiem, że dyrektor Muzy tu się pojawia, ale widać, że ma dosyć;)

                          >Zadałem pytania. Nie osądzam.
                          > W mojej wypowiedzi nie ma żadnych odczuć.

                          Były
                          I to mnie sprowokowało do odpowiedzi Ci
                          Poszukaj w Twoim tekście. Na pewno były dwa zdania gdzie osądzasz.

                          > Najłatwiej powiedzieć: stań do konkursu i wygraj. Mam prawo wyrażać swą
                          opinię,

                          Wyrażasz ją widzę często
                          Natomiast jakoś nie chcesz sam wziąść sprawy w swoje ręce (oj nie dosłownie o))

                          > Nawet jeśli wiem, to bez wiedzy i zgody MZ nie mam prawa ich ujawniać.

                          ;) Nie należysz do takich
                          Nie wiesz;)

                          > Wyrok różni się od wydawania osądów. To był mój osąd, z którym nie musisz się
                          > zgodzić.

                          Ale gimnastyka

                          >Zapraszam na stronę www.grupaludzicienia.webpark.pl.

                          Byłam.
                          Wcięło wam forum.
                          I uzurpujesz sobie prawo do bycia jedynym w Lubinie, który jest kryształowy i
                          cokowliek wie o kulturze.

                          A poza tym?
                          Dlaczego nie.
                          Działajcie;)

                          • black_hawk Re: co się dzieje 23.02.04, 12:14
                            Wiesz co, ja chyba wrzucę tutaj ten mój tekst.
                            W skrócie: przytoczyłem, czym dziś jest kultura francuska i jak to ma się w
                            Lubinie. Fakt, jest w zdaniu kawałek "niedoświetlone koncerty".
                            Nie byłem na żadnej lubińskiej konferencji prasowej.
                            Nie chcę wziąć sprawy w swoje ręce... są pewne informacje, które chętnie ci
                            przekażę, możesz się zdziwić.
                            Forum jest. Nie jestem kryształowy, przecież w moim tekście-tak uważnie przez
                            ciebie czytanym- o festiwalu piszę, że jestem zepsuty i niemoralny.

                            Natomiast dziękuję za błogosławieństwo:)
                            • black_hawk dla myszatej 24.02.04, 11:42
                              Myszata, to dla ciebie:

                              "XX Ogólnopolski Festiwal Piosenki Francuskiej w Lubinie.

                              Jeśli chodzi o ocenę kultury jako takiej, kieruje się prostymi wyznacznikami:
                              jakość, oryginalność, duch czasu. W przypadku koncertu dochodzi atrakcyjność,
                              show. Tylko tyle i aż tyle.
                              Kultura francuska to dziś chyba jedyna interesująca kultura w Europie. Bogactwo
                              środków, odważne mieszanie tradycji z nowoczesnością dają nową jakość w
                              myśleniu o dzisiejszej Francji. Francuzi nie zamykają się- pytają, żądają,
                              wątpi, eksperymentują. Miksują elementy kultur świata ze swą własną. Być
                              Francuzem znaczy być nowoczesnym Europejczykiem.
                              Co natomiast serwuje od 20-tu lubiński Ogólnopolski Festiwal Piosenki
                              Francuskiej? Wciąż ten sam, z uporem maniaka odgrzewany kotlet. Ta tandetna
                              elitarność, impreza dla wybranych, repertuar sprzed "tysięcy" lat, ta napuszona
                              do granic absurdu atmosfera...
                              A przecież Republika Francuska to trzy kolory, które coś znaczą. Kolory, za
                              sens których ludzie ginęli. I na pewno nie była to elitarność.
                              XX, jubileuszowy OFPF był nudny. Bez pomysłu zrealizowane koncerty, źle
                              wyreżyserowane, niedoświetlone. Z wykonawcami, którzy prywatnie mili i
                              serdeczni, na scenie zamieniają się w swoich dziadków.
                              Oczywiście Festiwal to konkurs. Każdy z tzw. VIP-ów podkreślał, że
                              uczestnicy są najważniejsi, że bez nich nie byłoby festiwalu. Szkoda tylko, że
                              nie przełożyło się to na konkrety; szkoda, że nikt się nimi nie zajął, że
                              musieli płacić za podróż, nocleg. Ale przynajmniej usłyszeli, że są
                              najważniejsi.
                              Jako człowiek zepsuty jak francuskie winogrona i niemoralny jak
                              Napoleon podsumuję: Festiwal odbył się. Tylko po co?"

                              Tyle recenzji.
                              • hektorek Re: dla myszatej 26.02.04, 19:55
                                No ale jednak RR znalazł pieniądze na wsparcie muzy. Musze przyznać genialne
                                posunięcie. Tylko poco nam radni nasuwa sie pytanie. Radni zabrali kase zna
                                muze i dali na inwestycje. A prezydent przesuwa z inwestycji na muze. Wyaje mi
                                sie że nie ma sensu albo uchwalanie budrzetu albo praca radnych. Ktoś kiedyś
                                nie wytrzyma....
                    • hektorek Re: co się dzieje 26.02.04, 19:44
                      A co ty robisz pod tymi ltarniami? Bo jak na nie sikasz to popieram to że
                      takich kopie. Albo jak prubują ją ktoś zdemolować to też popieram.
                      • black_hawk Re: co się dzieje 27.02.04, 11:26
                        Widziałem psa, który sikał pod latarnią i w tym momencie prąd go zabił.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka