Gość: zakala narodu
IP: 193.53.238.*
06.10.09, 10:47
Mieszkam w Belgii od dwoch lat, mozie biegle po angielsku i
flamandzku i dupa. Pracy nie ma, ciagle tylko slysze slowo kryzys,
albo brak doswiadczenia albo jeszcze cos innego. Nie wiem skad sie
wzielo przekonanie, ze tak latwo znalezc prace na zachodzie.
Mam pol roku doswiadczenia w zawodzie, malo ale co zrobic. Jak juz
mieli przedluzyc kontrakt to zaczal sie kryzys i powiedzieli
dowidzenia, dali rekomendacji ale ... od roku nie moge znalezc
kompletnie nic. Jestem w depresji.