Gość: ntypojeb IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 13.10.09, 10:40 chcieliście kapitalizmu solidaruchy to zapier.... za michę zupy Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: as Studenci na chwilę IP: *.cable.ubr30.sgyl.blueyonder.co.uk 13.10.09, 10:41 "Restauracje i puby w Krakowie, we Wrocławiu, w Warszawie szukają kelnerów, kucharzy, pomocników. Oferują od 5 do 10 zł za godzinę i elastyczne godziny pracy." Czyli "zmywak" za 1-2 funta na godzine. A podobno w PL gary zmywaja sie same i nikt nie robi na sprzataniu/zmywaku :) Do tego "elastyczne godziny pracy" - czyli w wolnym tlumaczeniu "dzis juz nie ma nic do roboty, sp..., przyjdz jutro, moze z godzine czy dwie porobisz." Super perspektywy, ale chyba poki co nie wracam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 9y Studenci na chwilę IP: 86.47.59.* 13.10.09, 11:17 ''Coraz więcej jest chętnych do podjęcia pracy na miejscu niż ryzykowania niepewnego zatrudnienia poza Polską - ocenia Marek Jurkiewicz, dyrektor handlowy agencji pracy tymczasowej Start People.'' Skoro agencja nie potrafi podpisac umow z pracodaca nalezy ja omijac szerokim lukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łojezusicku Re: Studenci na chwilę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.09, 11:38 Media powinny się trochę opanować. Sami nie zatrudniacie na etat prawie nikogo a prawicie mądrości. Autorzy tych artykulików pewnie dostają umowy o dzieło lub w najlepszym wypadku zlecenie a podnosicie ciągle larum, że ta czy inna firma wykorzystuje, nie zatrudnia, nie płaci. Celują w tym zwłaszcza ITI i Agora, gdzie pewnie 70% pracowników nie ma etatu. Zastanówcie się nad sobą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Studenci na chwilę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.09, 12:26 mój syn pracuje na umowę zlecenie już 5 lat, pracodawca nie chce słyszeć o podpisaniu stałej umowy, poszukiwania innej pracy niewiele dają - albo te same, albo gorsze warunki... jego dziewczyna pracuje już rok w ten sam sposób nie mają płacone za okres choroby, urlop - co będzie, jak się poważnie rozchorują? czy będą mieli emerytury? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Studenci na chwilę IP: *.cable.ubr30.sgyl.blueyonder.co.uk 13.10.09, 12:28 Kto w ogole bedzie mial emeryture przy obecnym systemie? Nie mowie o czyms co byc moze bedzie wyplacal ZUS, jezeli przetrwa - o sile nabywczej pewnie ok. 150zl obecnych. Jedynie odkladanie samemu - tylko z czego na takich warunkach pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary_wqwiony Re: Studenci na chwilę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.09, 16:24 To na co ta młodzież jeszcze czeka? Ruszać na Warszawę i domagać się swego! Gdy moje pokolenie miało dość komuny, stworzyło Solidarność, bo wiedzieliśmy, że tylko razem możemy coś zdziałać. Dziś młodzież jest ogłupiona, bo od dziecka neoliberalna propaganda wmawia im, że wspólny interes nie istnieje, każdy ma dbać tylko o własną d..., a jak ktoś mało zarabia, to tylko jego wina, bo jest niezaradny/ma postawę roszczeniową, a przecież każdy może zostać Rysiem, Zbysiem czy innym Miro, musi tylko chcieć. Ja rozumiem, że wentylem bezpieczeństwa stała się emigracja, ale nie każdy się do niej nadaje, a poza tym Wyspy Brytyjskie nie są z gumy. Na co jeszcze czekacie? My mieliśmy cenzurę, donosicieli SB, benzynę na kartki i telefony z XIX wieku, i potrafiliśmy stworzyć prężny ruch w całej Polsce. Wy macie Internet, komórki, wolną prasę, samochody i co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miś Re: Studenci na chwilę IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.10.09, 16:45 > To na co ta młodzież jeszcze czeka? Ruszać na Warszawę i domagać się > swego! Gdy moje pokolenie miało dość komuny, stworzyło Solidarność, > bo wiedzieliśmy, że tylko razem możemy coś zdziałać. Sratatata, nasze pokolenie stworzyło solidarność, bo siedziało w zakładach na etatach, w nosach głównie dłubało, czekało na mieszkanie, na wczasy i cholera wie co jeszcze, nie wiem, bo do pzpr jak mało kto, nie należałam. A gdy terminy "przyznania" zaczęły się opóźniać a gorzałę zaczęli sprzedawać od 13, to się naród wkurzył i z nudów zaczął wojować, bo mu się należało!. Przeczytajcie sobie ówczesne postulaty. Dziś młodzi mogą tylko śnić o takich bajkach. Teraz ludzie zasuwają jak kiedyś nie zasuwali, i nie mają czasu na protestowanie. Zresztą za związki zawodowe wylatuje się na zbity pysk, no chyba ze się w spółce państwowej robi. Tudzież w szkole i innych takich enklawach socjalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
szatek100 Re: Studenci na chwilę 13.10.09, 17:15 Święte słowa człowieku. Zgadzam się w 100%. Tylko co poradzić ? Kapitalizm po polsku w wielu sprawach okazał się znacznie skuteczniejszy od komuny m.in. w dzieleniu społeczeństwa na atomy. A całemu procesowi patronuje Michnik, dla którego jakiekolwiek normy społeczne i obywatelskie to straszliwa oznaka "nacjonalizmu" i "obskurantyzmu". pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
ezavv Re: Studenci na chwilę 13.10.09, 17:51 Witam, praca w tzw Agencjach Pracy Tymczasowej (APT), polski humbug outsourcingu, to sposób naszych pseudo biznesmenów na łatwy byt. Szereg firm robi tak, że zatrudnia ludzi z APT, zwalniając przy tym, w ramach redukcji, "zwolnień dobrowolnych", etatowych pracowników. Młodzież (najczęściej) - ludzie z APT pracują w miejsce zwolnionych osób - stanowisko pozostało, przez lata - tu wspomniane 5 lat, ze zmianą, tylko, firmy zatrudniającej APT. tak robi telekomunikacja pseudo polska - pracują tu od lat ci sami ludzie, za grosze, a zmieniają się tylko nazwy zatrudniającej firmy outsourcingowej. Nie ważne by było dobrze, ważne, że tanio, biznesowo (tak myślą zatrudniani w ramach nepotyzmu politycznego byznesmeni). A klienci dziwią się, że jest tak dobrze (...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Studenci na chwilę IP: *.mlyniec.gda.pl 13.10.09, 13:17 umowy o dzielo powinny w wiekszosci przypadku zostac zlikwidowane bo pracodawcy z premedytacja wykorzystuja istniejace przepisy - placa w wiekszosci przypadkow min. stawki i taka osoba nie dosc ze nie zaoszczedzi to nawet tego min. socjalnego od panstwa nie dostanie w przyszlosci - gdyby zmienic istniejacy system to zamiast studentow prace mieli by absolewnci - a gadanie ze przez to rynek pracy sie zmniejszy mozna miedzy bajki wlozyc... moze na poczatku upadnie pare nie rentownych firm ktore trzymaja sie na powierzchni dzieki taniej sile roboczej ale rynek nie lubi pustki i pojawia sie inne firmy a jesli przez to czesc osob nie bedzie mogla sobie pozwolic na studia - tez mala strata - co za roznica czy bezrobotny z dyplomem czy bez po resocjalizacji czy innej politologii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @@@ szlag może trafić człowieka IP: 77.236.0.* 13.10.09, 14:33 kto i kiedy zlikwiduje tę niezgodną z Konstytucją niesprawiedliwość polegającą na preferowaniu studentów i osób uczących się? To zwolnienie ze składek to nierówność w traktowaniu obywateli i powinno być zlikwidowane tak samo, jak praca osób w wieku emerytalnym na etatach, czyli zajmowanie stanowisk osobom w wieku produkcyjnym. Może ogłosimy społeczną akcję zbierania podpisów i zgłosimy projekt ustawy do Sejmu? nie mam nic przeciw studentom, ale to oburzające, aby w ten sposób "regulować" rynek pracy - to niezgodne z prawem i powoduje patologię na rynku pracy, i tak okaleczonym i pełnym innych patologii. Hańba! przez takie prawo cierpią ludzie, którzy mogliby swoją pracą opłacać składki i żyć godziwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: QBA Re: szlag może trafić człowieka IP: 212.244.210.* 13.10.09, 14:42 Zgadza się, tworzenie "lepszych" warunków dla jednych odbija się czkawką wszystkim. Precz z uprzywilejowaniem zawodowym. I skasujcie te staże bo jest masa firm, które "zatrudniają" wyłącznie stażystów (opłaty i wynagrodzenia pokrywa GUP) tylko po to aby zamienić ich potem na następnych. Mogłoby powstać tyle normalnych miejsc pracy gdyby nie te durne "programy pomocowe"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: szlag może trafić człowieka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.09, 14:52 Jest coraz gorzej. Zarówno praca jak i wiedza traci swoją wartość. Student przez lata swojej nauki jest wykorzystywany przez pracodawcę za kilka groszy, a po studiach okazuje się, że nie ma szans na rynku pracy, bo już nie jest studentem. Dochodzi do tego, że bardziej opłaca się zawalić rok na uczelni, powtarzać go, aby jak najdłużej mieć status studenta. Paranoja jakaś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr Re: szlag może trafić człowieka IP: *.xdsl.centertel.pl 13.10.09, 15:38 Dzisiejszy student (poza matmą, fizą, solidnymi przedmiotami politechnicznymi i o zgrozo - kibloprojektem, czyli inzynierią sanitarną - pozdro dla Dzidziola i kumpli z 3 LO Poznań) osiąga poziom co najwyżej dawnego liceum nieprofilowanego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: szlag może trafić człowieka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.09, 15:50 Jeśli ktoś chce się uczyć to nauczy się nawet na najgorszej uczelni. Bywa tak, że student studiów państwowych gwiżdże na wszystko i na ledwie trójach przechodzi, a student uczelni prywatnej solidnie się uczy. Nie ma reguły, wszystko zależy od danej osoby. To, że uczelnie prywatne liczą na zysk wiadomo nie od dziś, ale co za tym idzie, kilkukrotne zdawanie tego samego egzaminu to opłata za ten egzamin czyli kolejna kasa dla szkoły, więc egzaminy są sprawdzane bardzo dokładnie, a studenci oceniani są surowo, właśnie po to, aby opłacić kolejny termin. Nie ma reguły, dobrzy i kiepscy studenci są wszędzie. Po studiach i tak nie pracy zarówno dla absolwentów szkół państwowych jak i prywatnych, poza wyjątkami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miś Re: szlag może trafić człowieka IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.10.09, 16:50 > Jest coraz gorzej. Zarówno praca jak i wiedza traci swoją wartość. Student prze > z > lata swojej nauki jest wykorzystywany przez pracodawcę za kilka groszy, a po > studiach okazuje się, że nie ma szans na rynku pracy, bo już nie jest studentem Znaczy po studiach chcesz kontynuować karierę na zmywaku? Nie wierzę. Na pewno mierzysz nieco wyżej, gdzie uczniowie nie mają szans. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: szlag może trafić człowieka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.09, 16:58 > Znaczy po studiach chcesz kontynuować karierę na zmywaku? Nie wierzę. Na pewno > mierzysz nieco wyżej, gdzie uczniowie nie mają szans. Zgadza się. To oczywiste, że człowiek wykształcony chce pracować w swoim zawodzie, rozwijać się i zarabiać. Nie zawsze studenci pracują na zmywaku. Wielu pracuje w bankach czy innych firmach na stanowiskach biurowych typu asystent, czasem młodszy specjalista na podstawie umowy zlecenia, a po studiach taka firma często szuka nowego asystenta lub młodszego specjalisty z ważną legitymacją, żeby nie trzeba było zatrudniać na umowę o pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asoia Re: szlag może trafić człowieka IP: *.router3.tygrys.net 23.10.09, 10:38 Niesprawiedliwość?? Człowieku, ja na każdej rozmowie kwalifikacyjnej słyszę, że studiuję i to moja największa wada!!! Co z tego że zaocznie? Dyskwalifikuje mnie to właściwie wszędzie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr83 Re: Studenci na chwilę IP: *.centertel.pl 13.10.09, 15:08 Sam pracuję w takiej firmie, gdzie zwolniono już prawie 90 pracowników a do zwolnienia kwalifikuje się dwa razy tyle. Ktoś stwierdził, że zamiast płacić w Warszawie po 12zł/h doświadczonym pracownikom, przeniosą firmę na Śląsk i na umowy zlecenia po 8 zł/h zatrudnią nowych pracowników. W Warszawie były umowy na czas określony, a na śląsku zatrudniają na umowy zlecenia na okres 1-ego miesiąca i tak co miesiąc nowa umowa na okrągło. Odpowiedz Link Zgłoś
imw Re: Studenci na chwilę 13.10.09, 15:40 Gość portalu: ntypojeb napisał(a): > chcieliście kapitalizmu solidaruchy to zapier.... za michę zupy solidaruchy chcieli innego socjalizmu, i mamy to co oni chcieli :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona dla mnie to wyglada nastepujaco.. IP: 157.25.31.* 13.10.09, 15:50 pracodawca powinien miec mozliwość zatrudnienia pracownika na zlecenie na okreslonych warunkach, czyli np okres probny po nim zatrudnienie lub do widzenia. Ale nie tak ze powie jednemu do widzenia i zatrudni nastepnego, móglby zawierać tylko kilka takich umów w ciagu roku, wtedy pomyslalby o zatrudnianiu na stale. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Kolejny artykuł próbujący wciskać ludziom kit... 13.10.09, 16:19 "Młodzi ludzie stanowią w Polsce ponad jedną piątą bezrobotnych, a poprzez elastyczne zatrudnienie mogą zdobyć pierwsze doświadczenia zawodowe, które zaowocują w przyszłości - przekonuje Maurice Delbar." Ten tekst najbardziej mnie rozśmieszył. Młodzi ludzie chcą zdobywać doświadczenie, ale takie które z czasem zaprocentuje, wtedy są w stanie godzić się nawet na kiepskie warunki. Prace tymczasowe, szczególnie te wymienione w artykule, to prace dla ludzi bez jakichkolwiek kwalifikacji i jednocześnie bez przyszłości. To jest dobre zajęcie dla ludzi, którzy koniecznie potrzebują gotówki, szczególnie np. dla studentów pierwszych lat studiów. Później nie ma to sensu, bo takimi pracami nawet szkoda zaśmiecać CV (i proszę mi nie wciskać kitu, że każda praca rozwija itp.). Student, który ma już bliżej do ukończenia studiów wolałby znaleźć coś w swoim zawodzie, żeby zdobyć realne doświadczenie. Jednak tu pracodawcy wcale się nie rzucają do ich zatrudniania. W ten sposób pracodawcy dyktują warunki i mają stado niewolników do wykorzystania. Albo mogą takich trzymać latami na umowach o dzieło, albo zmieniać co parę miesięcy, bo nauczenie nowego niewolnika co ma robić, wcale nie będzie trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ggg Studenci na chwilę IP: *.olsztyn.vectranet.pl 19.10.09, 15:45 Wykorzystuja mlodych jak chca. Studenci zabieraja miejsca pracy innym, tak samo jak emeryci i rencisci. A tak wogole to my zapierd.... na ZUS dla pracodawcow przez te zlecenia itd. ten kraj caly jest pokrecony Odpowiedz Link Zgłoś