Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zerowy odzew...

    09.11.09, 13:56
    Ludzie? Jak to możliwe, że wysyłam swoje cv na oferty do których doskonale
    pasuję, niczego mi nie brakuję - a wręcz moja kandydatura rokuje doskonale, a
    odpowiedzi nie dostaję w ogóle. Nawet nie raczą podziękować za maila, lub
    napisać, że im nie odpowiadam? Co to za dziwna kultura procesów rekrutacyjnych
    w Polsce?
    Obserwuj wątek
      • totus.tytus Witaj w Polsce. 09.11.09, 14:05
        Polska być dziwna kraja (Zulu Gula).

        Standard. Przyzwyczajaj się. Bez urazy, ale dziwne to chyba Ty masz oczekiwania
        ;) "podziękować"??? odpisać na maila??? no proszę cię. Nie w tym
        Matrixie :)
        • wujek-leszek Re: Witaj w Polsce. 09.11.09, 14:11
          No wiesz, ja tam w pracy zawsze starałem się odpisywać na każdego - przynajmniej
          związanego z moją pracą maila. Nikomu też nie pozwalałem na siebie czekać :)
          Myślałem, że w Polandzie jest przyjęta jakaś kultura...
          • totus.tytus Rozumujesz prawidłowo, nie powiem 09.11.09, 14:23
            sam też podobnie uważam, i postępuję, rozumiem też intencje i mentalność ludzi,
            którzy tak działają.
            Ale w zetknięciu z rzeczywistością takie podejście jest - niestety -
            odosobnione. Powtarzam: standardy są inne. Diametralnie inne, dużo gorsze.
            W tym kraju nie ma przyjętej żadnej kultury. Smutne, lecz prawdziwe.
            • wujek-leszek Re: Rozumujesz prawidłowo, nie powiem 09.11.09, 14:36
              totus.tytus napisał:

              > W tym kraju nie ma przyjętej żadnej kultury. Smutne, lecz prawdziwe.
              >
              Wiesz, pracowałem w 4 firmach. Tylko JEDEN RAZ miałem porządnego szefa, ale
              niestety firma została przejęta i zlikwidowana ? I wiesz co jeszcze - pomimo że
              miałem tam bardzo dużo pracy, często siedziałem po godzinach albo po nocy, a
              teraz myślę, jak dostać się do nowej firmy którą rozkręca. Warunki w jakich
              pracowałem wyglądały tak:
              - kiedy potrzebowałem wolnego, dzwoniłem i dostawałem wolne;
              - kiedy siedzieliśmy z qmplem po godzinach, nie raz szef przyjeżdżał, dawał kasę
              na pizzę, albo odwoził do domu (prezes!)
              - większość pracowników była z nim na "ty", bo nie uznawał swojej wyższości nad
              innymi i nie tolerował "chorego dystansu"...

              Autentycznie, tęsknię za tą robotą... Pomijam już wyciskanie z księgowości kasy
              na szkolenia dla pracowników itd.
              • Gość: marusia Re: Rozumujesz prawidłowo, nie powiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 14:43
                nikt tego nie czyta , więc nie odpisuje - z góry wiadomo kogo się
                zatrudni
                • wujek-leszek Re: Rozumujesz prawidłowo, nie powiem 09.11.09, 14:45
                  Też mam takie wrażenie, że te oferty to tylko "atrapy", a kandydaci (wujkowie,
                  synkowie itd) są już podstawieni.
              • totus.tytus a ja się wcale nie dziwię 09.11.09, 15:06
                Takich szefów się pamięta, i taką pracę się wspomina. Bez ściemniania.
                Pracujesz, bo widzisz jakiś sens, a poza tym elementarne (lub może nawet więcej
                niż elementarne) uznanie. Zwyczajne, ludzkie uznanie, oczywiście nie podszyte
                cynizmem wyzyskiwacza i cwaniaczka szukającego darmowej siły roboczej.
                Niestety, zmieniło się. I to na gorsze.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka