Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    praca dla samotnej mamy

    08.12.09, 10:27
    Witajcie,
    Sama wychowuję trójkę dzieci. Pracuję na etacie ale niestety ledwo
    wystarcza mi do końca miesiaca. Szukam dodatkowej pracy, która
    mogłabym wykonywać w domu, wieczorami. Czy możecie coś polecić? Ktoś
    pracuje w podobny sposób?

    Pozdrawiam,
    BKZ
    Obserwuj wątek
      • bystra_26 Ale co umiesz????????????????????? 08.12.09, 12:23
        Nie pisz więcej tak nieprycyzyjnych postów, bo to wielce
        nieskuteczny sposób
        na jakąkolwiek pozytywną zmianę w życiu.

        Co potrafisz? Jakie masz doświadczenie? Bo od tego zależy, czy da
        się to robić w domu.

        Może trzeba zmienić pracę etatową na lepiej płatną?

        W klikanie w rekalmy i ocenianie stron nie wierz, to dla naiwnych
        albo nieuczciwe.
        • bakazo Re: Ale co umiesz????????????????????? 08.12.09, 13:53
          Myślałam własnie o tych w nieskończoność reklamowanych klikaniach w
          reklamy. Poza tym adresowanie kopert, przepisywanie tekstów,
          składanie czy pakowanie róznych przedmiotów. Szycie odpada, pisanie
          recenzji raczej także.

          Pozdrawiam
          • snajper55 Re: Ale co umiesz????????????????????? 08.12.09, 15:43
            bakazo napisała:

            > Myślałam własnie o tych w nieskończoność reklamowanych klikaniach w
            > reklamy.

            Zarobisz, jeśli w ogóle zarobisz, 5 PLN po kilku latach klikania.

            > Poza tym adresowanie kopert, przepisywanie tekstów,
            > składanie czy pakowanie róznych przedmiotów.

            Wiesz na czym te "prace" polegają ? Usiłujesz sprzedawać jakiś chłam adresując
            koperty z ofertami, przepisując i rozsyłając maile reklamowe lub pakując towar,
            który uda Ci się u jakiegoś frajera upchnąć. Zarabiasz oczywiście tylko wtedy,
            gdy coś sprzedaż.

            Drugi wariant to zamiast wciskania towaru - wciskanie takiego "chałupnictwa"
            kolejnym naiwnym.

            S.
            • bakazo Re: Ale co umiesz????????????????????? 08.12.09, 15:48
              To co w takim razie można jako prace chałupniczą wykonywać? Mogę się
              doszkolić byle tylko znaleźć coś co dodatkowo zasili mi budżet
              domowy nawet o parę groszy?
              Co polecacie?

              Pozdrawiam
              • snajper55 Re: Ale co umiesz????????????????????? 08.12.09, 16:48
                bakazo napisała:

                > To co w takim razie można jako prace chałupniczą wykonywać? Mogę się
                > doszkolić byle tylko znaleźć coś co dodatkowo zasili mi budżet
                > domowy nawet o parę groszy?
                > Co polecacie?

                Teraz nie istnieje chałupnictwo. Po prostu się nie opłaca. Pracodawcy bardziej
                opłaca się, gdy pracownik jeździ do niego od wożenia materiałów i produktów do i
                od pracownika. Musisz sobie sama zajęcie znaleźć. Mój zestaw do proponowania to:
                rękodzieło sprzedawane na Allegro, korepetycje, opieka nad dziećmi sąsiadek.

                S.
      • agulha Re: praca dla samotnej mamy 08.12.09, 16:43
        Nie piszesz nic o sobie poza tym, że masz trójkę dzieci, co chyba ma oznaczać,
        że raczej nie masz czasu nawet wieczorami i w domu, a co dopiero mówić o wyjściu
        z tego domu. Nie piszesz natomiast, co umiesz.
        Czy masz żyłkę do handlu? Jeżeli tak, wchodzi w grę sprzedaż bezpośrednia np.
        kosmetyków (Oriflame, Avon) - ale tego tak całkiem i tylko "w domu" nie da się
        robić, poza tym trzeba mieć znajomych bliższych i dalszych, którzy jednak jakimś
        zbędnym groszem dysponują, no i nie ma z tego kokosów, a przynajmniej na pewno
        nie dla każdego. Następnie, można myśleć o sprzedaży internetowej. A czego? A to
        już zależy. Jeżeli masz zdolności artystyczne, manualne, może jakichś wyrobów
        rękodzieła. Mieszkańcy terenów przy granicy z Niemcami, dysponujący samochodem,
        handlują niemieckimi środkami czystości - wiem, bo sama kupuję w Allegro
        niemieckie proszki i płyny do prania, płukania itd. (sprawdziłam latem wracając
        z urlopu, że to się bardziej opłaca niż ciągnąć te rzeczy własnym autem - a co
        dopiero specjalnie się po nie wyprawiać). Osoby bywające w USA lub mające tam
        rodzinę niekiedy handlują drobną elektroniką, bo tam taniej. To tylko przykłady
        - ja żyłki handlowej nie mam :-).
        Czy masz zdolności literackie? (Zapewne nie, skoro piszesz negatywnie o
        recenzjach). Czy piszesz szybko na maszynie/komputerze (może jakieś
        przepisywanie?)? Czy znasz biegle języki obce (tłumaczenia?).
        A może masz spory dom lub mieszkanie i uwielbiasz zajmować się dziećmi - i
        mogłabyś pełnić rolę baby-sitter (inni rodzice mogliby Ci "podrzucać" swoje
        pociechy na kilka godzin, żeby np. wybrać się do kina)? Może znakomicie gotujesz
        czy pieczesz i mogłabyś dostarczać obiady dietetyczne do domów względnie ciasta
        do sklepu spożywczego?
        • snajper55 Re: praca dla samotnej mamy 08.12.09, 16:55
          agulha napisała:

          > Czy piszesz szybko na maszynie/komputerze (może jakieś
          > przepisywanie?)?

          To już nie te czasy. Przepisywanie na maszynie, repasacja pończoch i jeszcze
          parę innych - to są już martwe zajęcia. Teraz skaner "przepisuje" a drukarka
          drukuje.

          S.
          • agulha Re: praca dla samotnej mamy 11.12.09, 22:43
            Nie wiem, jak teraz radzą sobie np. studenci - czy piszą na wykładach na
            laptopie, czy ręcznie. Nie wiem, czy ręczne pismo skaner
            czyta/rozpoznaje/przetwarza na druk, a mogę wyobrazić sobie sytuację, że jest to
            potrzebne.
            Poza tym przepisywać "na maszynie" można także z nagrania. Wiem, bo sama
            zlecałam :-)). Istnieją programy rozpoznające głos/nagranie, ale nie wiem, czy
            są w Polsce dostępne (rozpoznające język polski i to jeszcze słownictwo fachowe).
            Inna sprawa, że ostatnio znudziło mi się to dowożenie komuś kaset i radzę sobie
            z moimi tłumaczeniami inaczej (rozpoznawanie tekstu, wstępna przeróbka
            "automatyczna" z użyciem funkcji zastępowania słów i fragmentów tekstu, potem
            reszta "ręcznie". Polski nie jest tutaj specjalnie fajny, bo końcówki trzeba
            dorabiać...
            • snajper55 Re: praca dla samotnej mamy 12.12.09, 03:18
              agulha napisała:

              > Nie wiem, jak teraz radzą sobie np. studenci - czy piszą na wykładach na
              > laptopie, czy ręcznie. Nie wiem, czy ręczne pismo skaner
              > czyta/rozpoznaje/przetwarza na druk, a mogę wyobrazić sobie sytuację, że jest to
              > potrzebne.
              > Poza tym przepisywać "na maszynie" można także z nagrania. Wiem, bo sama
              > zlecałam :-)). Istnieją programy rozpoznające głos/nagranie, ale nie wiem, czy
              > są w Polsce dostępne (rozpoznające język polski i to jeszcze słownictwo fachowe).
              > Inna sprawa, że ostatnio znudziło mi się to dowożenie komuś kaset i radzę sobie
              > z moimi tłumaczeniami inaczej (rozpoznawanie tekstu, wstępna przeróbka
              > "automatyczna" z użyciem funkcji zastępowania słów i fragmentów tekstu, potem
              > reszta "ręcznie". Polski nie jest tutaj specjalnie fajny, bo końcówki trzeba
              > dorabiać...

              Ciekaw jestem, za pomocą czego robisz tę wstępną obróbkę ?

              Nie wiem ile kosztuje program do zamiany audio na tekst (i na czym można go
              uruchomić !), ale ceny usług są dość atrakcyjne. Bez wożenia kaset możesz za 15
              PLN "przepisać" godzinne nagranie:

              skrybot.pl/produkty/rozpoznawanie-mowy-w-multimediach-skrybot-tv/przez-internet/

              Oczywiście problemem może być jakość takiego tłumaczenia, która zależy w
              mniejszym stopniu od jakości dźwięku, a w większym od jakości słownika
              (wielkość, terminologia fachowa).

              Programy OCR dołączane już są gratis do skanerów. Może niedługo tak samo będą
              dołączać programy analizujące mowę.

              S.
              • agulha Re: praca dla samotnej mamy 12.12.09, 19:58
                No nie, jakość tłumaczenia to już moje zadanie :-). Co do "wstępnej obróbki": ja
                akurat nie używam żadnych programów do tłumaczeń, choć jest ich wiele i nie
                wszystkie są już tak beznadziejne, jak kilka lat temu (przykład: co to jest
                "chłostany śmietanka" i "mleko w proch", wyprodukowane przez translator?).
                Zwykły Word. Jeżeli w tekście jest mowa o np. "nucleotide", to każę zamienić na
                "nukleotyd", jeżeli o tym, że coś jest "oxidized", to każę zastąpić "utlenion" i
                potem oczywiście muszę dopisać -a, -ą, -ym lub tp. Teksty, które tłumaczę,
                miewają trochę powtórzeń i takie mechaniczne zastępowanie "się opłaca".
                Większym problemem jest inna pozycja rematu i tematu w zdaniach polskich i
                angielskich. Każde niemal zdanie trzeba przerobić przez zmianę kolejności
                poszczególnych jego części. Ten sam problem oczywiście występuje, gdy nagrywamy
                nasze tłumaczenie - ale można dojść do wprawy. Co ciekawe, teksty francuskie są
                wdzięczniejszym obiektem takiej wstępnej obróbki. Ale miewam ich znacznie mniej.
                • snajper55 Re: praca dla samotnej mamy 13.12.09, 03:05
                  agulha napisała:

                  > No nie, jakość tłumaczenia to już moje zadanie :-). Co do "wstępnej obróbki": ja
                  > akurat nie używam żadnych programów do tłumaczeń, choć jest ich wiele i nie
                  > wszystkie są już tak beznadziejne, jak kilka lat temu (przykład: co to jest
                  > "chłostany śmietanka" i "mleko w proch", wyprodukowane przez translator?).

                  Zaryzykuję "bita śmietana" i "mleko w proszku". ;)

                  > Zwykły Word. Jeżeli w tekście jest mowa o np. "nucleotide", to każę zamienić na
                  > "nukleotyd", jeżeli o tym, że coś jest "oxidized", to każę zastąpić "utlenion" i
                  > potem oczywiście muszę dopisać -a, -ą, -ym lub tp. Teksty, które tłumaczę,
                  > miewają trochę powtórzeń i takie mechaniczne zastępowanie "się opłaca".
                  > Większym problemem jest inna pozycja rematu i tematu w zdaniach polskich i
                  > angielskich. Każde niemal zdanie trzeba przerobić przez zmianę kolejności
                  > poszczególnych jego części. Ten sam problem oczywiście występuje, gdy nagrywamy
                  > nasze tłumaczenie - ale można dojść do wprawy.

                  No to nie zazdroszczę roboty. Wygląda to wszystko dość paskudnie. Ciekawy jestem
                  jakiej jakości tłumaczenia dostaje się z tej firmy, która podlinkowałem. Ale oni
                  pewnie też nie mają całego tłumaczenia zautomatyzowanego i głowę daję, że
                  przetłumaczony teksy wygładzają "ręcznie". W końcu polska to bardzo trudna język.

                  > Co ciekawe, teksty francuskie są
                  > wdzięczniejszym obiektem takiej wstępnej obróbki. Ale miewam ich znacznie mniej.

                  Bo w angielskim przeszkadza jego pozycyjność. Każda część zdania ma swoje
                  miejsce co nijak nie pasuje do fleksyjnego języka polskiego. Chociaż francuski
                  też jest pozycyjny...

                  S.
          • anna-pia Re: praca dla samotnej mamy 15.12.09, 22:58
            snajper55 napisał:

            > agulha napisała:
            >
            > > Czy piszesz szybko na maszynie/komputerze (może jakieś
            > > przepisywanie?)?
            >
            > To już nie te czasy. Przepisywanie na maszynie, repasacja pończoch i jeszcze
            > parę innych - to są już martwe zajęcia. Teraz skaner "przepisuje" a drukarka
            > drukuje.

            Przepisywanie tekstu z nagrania :) Tłumacz nagrywa, przepisujący wpisuje do
            edytora. Wielu tłumaczy korzysta z takiego wspomagania.
      • edytamariqa Re: praca dla samotnej mamy 09.12.09, 08:45
        spróbuj z ankietami
        np obop smgkrc czyli praca ankietera
        poszukaj w swoim miescie
        ja mieszkam w krakowie
        • snajper55 Re: praca dla samotnej mamy 09.12.09, 14:35
          edytamariqa napisała:

          > spróbuj z ankietami
          > np obop smgkrc czyli praca ankietera

          To nie jest praca, którą się wykonuje wieczorem w domu.

          S.
      • miss.mirabelka Re: praca dla samotnej mamy 13.12.09, 12:12
        Jeśli w miarę sprawnie ci idzie pisanie tekstów możesz się tym zająć. wejdź
        sobie na www.zlecenia.przez.net tam znajdziesz sporo ofert pracy dodatkowej.
        Aha, nie reklamuję tej strony, po prostu sama z niej korzystam i wiem że w morzu
        idiotycznych zleceń da się tam coś wyłowić. Aha, potrzebni są ludzie do pisania
        róznych tekstów, często mało ambitnych wiec nie musisz sie martwić czy dasz rade.
      • wycofany komu sie zalisz? 13.12.09, 12:27
        chcesz zabrac komus etat i zasuwac na 2 i ktos ma ci w tym pomoc?
        • Gość: gonia Re: komu sie zalisz? IP: *.pppoe.lviv.farlep.net 13.12.09, 13:42
          W przeciwieństwie do Ciebie nie żali się i nie pielęgnuje statusu sfrustrowanego
          bezrobotnego tylko chce coś zrobić.
          • wycofany Re: komu sie zalisz? 13.12.09, 15:01
            to jestescie 2, mozecie zalozyc firme swiadczaca uslugi seksualne.
            • Gość: gonia Re: komu sie zalisz? IP: 95.135.152.* 14.12.09, 12:13
              A za ile odsprzedaż swoją bazę klientów?
              • wycofany Re: komu sie zalisz? 15.12.09, 18:27
                Ja nie ruski.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka