Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w PUP?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.10, 21:00
    Osoby z wyższym wykształceniem są dyskryminowane w Państwowych Urzędach Pracy
    moim zdaniem. Praktycznie wszystkie szkolenia, programy są przeznaczone dla
    ludzi z wykształceniem zawodowym lub średnim, którym łatwo znależć pracę na
    dzisiejszym rynku ! Dla masy bezrobotnych osób z wykształceniem wyższym nie ma
    żadnych praktycznie ofert szkoleń lub programów aktywizacyjnych ! Nie dość, że
    osoby z wyższym wykształceniem są na przegranej pozycji na rynku pracy, to w
    dodatku prawie nikt się nimi nie zajmuje gdy są bezrobotne ! A przecież osoby
    z wykształceniem średnim lub zawodowym mają większą szanse na znalezienie
    pracy niż osoba z dwoma językami i dyplomem magistra !
    Obserwuj wątek
      • Gość: alojz [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.10, 21:03
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Rad Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.10, 21:24
          Gdybym skończył zawodówkę, a nie dwa fakultety na państwowych uniwersytetach to
          bym nie był bezrobotny, więc nie ma o czym rozmawiać.
          • Gość: puolalainen Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.aster.pl 16.02.10, 12:26
            A jakie to fakultety? Bo jeśli socjologia i polonistyka albo historia i
            politologia to się nie dziwię, że nie masz pracy.

            A te twoje dwa języki to na jakim poziomie? Bo znam dużo ludzi, co się chwalą,
            że "znają" dwa języki, a mają FCE (który poświadcza, że znasz angielski na
            poziomie brytyjskiego 3-latka, i to mało rozgarniętego) a z
            niemieckiego/francuskiego/rosyjskiego pamiętają może kilkanaście zdań ze szkoły.
            Z czym do ludzi.
            • Gość: Rad Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 16:42
              "A te twoje dwa języki to na jakim poziomie"
              Jeden biegle i drugi zaawansowanie. Bez żadnego przechwalania się.
              • jednorazowy3 Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 16.02.10, 18:24
                jesli znasz jezyki to szukaj w call center
                • karelski_pies_na_niedzwiedzie Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 16.02.10, 21:23
                  Podatnicy im zafundowali studia i jeszcze im mało. Trzeba było iść na konkretny
                  kierunek, po którym jest praca, a nie robić sobie 5-letnie wakacje za pieniądze
                  rodziców i reszty pracujących ludzi. Pamiętam jak na pierwszych latach nabijali
                  się ze mnie różni "prawdziwi intelektualiści", bo wybrałam studia na Akademii
                  Rolniczej.. To im się kojarzyło z gumofilcami i widłami. Teraz już się nie nabijają.
                  • zigzaur Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 16.02.10, 22:17
                    Takie problemy są na całym świecie. Także w Ameryce.
                    Ukończy taki np. archeologię śródziemnomorską, na studiach zajmując się głównie
                    graniem w koszykówkę, głuszeniem panienek i lewackimi demonstracjami. Potem
                    kilka latek na koszt rodziców a po ich śmierci refleksja, co robić.
                    No i w wieku 35 lat do rzemieślnika na naukę zawodu.
              • Gość: puolalainen Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.aster.pl 16.02.10, 20:52
                Co to znaczy "biegle"? To dzisiaj bardzo względne pojęcie, bo mnóstwo ludzi
                wpisuje sobie do CV "biegle" (bo ładnie wygląda), a mają ledwo wymęczone FCE i
                ledwo dukają, o języku biznesowym nie wspominając. Jeśli więc masz CPE to się
                pochwal, bo określenie "biegle" dzisiaj już nic nie znaczy. Sorry, że na to
                napieram, ciekaw jestem po prostu.
                • Gość: kate Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.dsl.bell.ca 16.02.10, 22:32
                  Dla mnie biegle to dogadac sie bez problemow z druga osoba w danym
                  jezyku.Dobra definicja?Biegle wladam polskim , angielskim i znam
                  rosyjski - starali sie mnie nauczyc w szkole:)
                  • klaun.szyderca Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 17.02.10, 00:05
                    Prawie dobra - dogadać się bez problemu na każdy temat, niezależnie czy to
                    będzie pogoda, pogaduchy o życiu, czy przekształcenia własnościowe spółek
                    handlowych. Ja biegle władam jedynie językiem polskim.
                • Gość: daydream Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 10:32
                  A ty sam jakie masz certyfikaty, ty się pochwal! Bo FCE to już nie jest raczej
                  poziom początkującego. To jest certyfikat uznawany wszędzie i oznaczający to, że
                  jego posiadacz potrafi posługiwać się językiem płynnie. Większość firm akceptuje
                  ten poziom i nie wymaga więcej.
            • Gość: gosc Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.chello.pl 15.06.10, 13:32
              nawet chocby dwa jezyki na poziomie podstawowy i dwa kierunki o jakich mowiles
              to i tak taka osoba powinna miec wieksze szanse niz ktos ze srednim kto przez
              wiekszosc zycia nie mial nic wspolnego Z nauka tylko myslal jaka tu impreze
              zahaczyc!!!!!!!!!!
          • Gość: gosc Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.chello.pl 15.06.10, 13:13
            jestem w tej samej sytuacji; tez mam dwa fakultety i nie mam pracy od pol roku;
            chodze od drzwi do drzwi; jak zebrak doslownie; a do tego jestem kobieta i mam
            male dziecko wiec jestem ostatnia w kolejce po prace; zyc sie czasem nie chce;
            ledwo starcza do pierwszego;
        • Gość: Rad Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.10, 22:39
          Nie kończyłem zawodówki, a liceum. Gdybym skończył zawodówkę śmiałbym się z
          bezrobocia i dobrze zarabiał.
          • Gość: Ella Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.chello.pl 16.02.10, 16:07
            Gość portalu: Rad napisał(a):

            > Nie kończyłem zawodówki, a liceum. Gdybym skończył zawodówkę
            śmiałbym się z
            > bezrobocia i dobrze zarabiał.

            Ale w czym problem, dyplom do szuflady nauczyć się kładzenia kafli i
            jazda...

            Albo

            załóz własny biznes, dwa fakultety masz, to chyba potrafisz znaleźć
            pomysł na siebie.
            • Gość: Rad Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 16:40
              "Albo załóz własny biznes,"
              Dlaczego zakłada się, że ktoś kto skończył chociażby etnografię i
              kulturoznawstwo(to tylko przykład) jest obeznany w prawie podatkowym firm,
              procedurach ich zakładania i ma smykałkę do "własnego biznesu" ?
              To absurd.
              Poza tym, właśnie dlatego, że mam wykształcenie, dobrze wiem ile założonych firm
              pada.
              • klaun.szyderca Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 16.02.10, 19:28
                A dlaczego zakłada się, że ktoś kto skończył chociażby etnografię i
                kulturoznawstwo (to tylko na przykład) posiada potrzebne na rynku pracy
                umiejętności? Potrzebne, czyli takie, za które ktoś jest gotów zapłacić.
              • zigzaur Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 16.02.10, 22:19
                Samo otworzenie firmy to pikuś, urzędas poprowadzi jak po sznurku, do kogo się
                zgłosić i co wypełnić.
                Schody przychodzą potem, gdy trzeba płacić podatki i zusy a przychodów nie ma,
                bo kontrahent nie płaci.
                • lucusia3 Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 16.02.10, 23:50
                  Jakoś niektórzy płacą, bo wiele firm całkiem dobrze funkcjonuje.
                  W każdym kraju pada średnio połowa zakładanych przedsiębiorstw, a wiele z nich na życzenie właścicieli, nie z przyczyn zewnętrznych.
                  A skoro szewc czy fryzjerka jest w stanie pojąć te podatki i ZUSy, to może i pojmie kiedyś, jak się przyłoży, taki etnograf.
                  • zigzaur Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 16.02.10, 23:53
                    Znałem przypadek założenia firmy eksport-import przez mgr historii.
                    Zawarł parę dobrych transakcji, przy dość wyposzczonym rynku (początek lat
                    dziewięćdziesiątych). Wpadł w euforię: drogie hotele, wycieczki, kochanki. A w
                    międzyczasie rynek się nasycił, koszty wzrosły i firma padła.
                  • Gość: daydream Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 10:37
                    Też myślę, że osoba po studiach powinna mieć jakiś pomysł na życie. Problem
                    polega na tym, ze ludzie są mało elastyczni. Oczekują, że rynek pracy dostosuje
                    się do nich, a nie odwrotnie. Co do zakładania działalności, to trzeba jeszcze
                    niestety mieć jakiś własny kapitał, sama unijna dotacja nie wystarczy. Musisz
                    mieć choćby tyle własnej kasy, żeby zakładając, że przez pierwszy rok
                    działalności będziesz na stracie, móc opłacić ten ZUS (bo przy zasadach ogólnych
                    na stracie podatek cię nie dotyczy) i miał sam co do gara włożyć. Bo przychody
                    będzie pochłaniała działalność bieżąca. To nie jest takie hop-siup... zakładając
                    działalność trzeba się liczyć z brakiem zysków przez dłuższy czas.
      • Gość: w są wszędzie dyskryminowane, nie tylko w PUP IP: *.chello.pl 14.02.10, 21:06
        .
      • Gość: Rad Re: są wszędzie dyskryminowane, nie tylko w PUP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.10, 21:23
        Nieprawda, w ogłoszeniach o szkoleniach i programach bardzo często się spotyka
        "dla osób z wykształceniem średnim" bądż "zawodowym"
        • zegrz Re: są wszędzie dyskryminowane, nie tylko w PUP 16.02.10, 12:39
          To sprawdź te ogłoszenia (niekoniecznie w PUP) gdzie mowa o stanowiskach
          kierowniczych, tam wyraźnie dyskryminują osoby z wykształceniem średnim i zawodowym.
      • Gość: gunar Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: 89.107.158.* 14.02.10, 21:52
        dwa fakultety skończone i Ty się chcesz jeszcze doszkalać? trzeba
        było nie wagarować tylko chodzić na zajęcia :P
      • agulha Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 14.02.10, 22:20
        To by było nawet logiczne. Zakłada się, że osoba z wykształceniem wyższym jest
        inteligentniejsza, co za tym idzie - bardziej elastyczna i zaradna, i że w
        związku z tym łatwiej znajdzie sobie pracę sama. Byłoby dobrze, gdyby była
        kwalifikowana pomoc dla wszystkich, myślę jednak, że zorganizowanie rejonowego
        PUP tak, żeby zatrudnione tam osoby były w stanie doradzić każdemu, nawet
        specjaliście w wąskiej dziedzinie, jest niemożliwe. Może kiedyś osiągniemy taki
        poziom, żeby pomóc każdemu. Trend niestety jest raczej odwrotny - nasłuchałam
        się ostatnio w Szwecji, jak to tam teraz zmuszają do byle jakiej pracy osoby
        bezrobotne, a nawet chore (odbierają renty i znajdują pracę, którą delikwent
        jeszcze może wykonywać. Prasa właśnie doniosła o samobójstwie kobiety, która
        znalazła się w takiej sytuacji).
        Osobie z wyższym wykształceniem łatwiej wykombinować, czego się nauczyła w
        czasie swojej edukacji i do czego mogłaby to wykorzystać. Rzadko kiedy jeden
        kurs odmieni życie takiej osoby. Albo potrzebny jest kurs i doświadczenie, albo
        uda się prędzej czy później znaleźć pracodawcę, który zapewni to samo, co kurs.
        • krzysztofsf Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 14.02.10, 22:52
          Przekwalifikowanie na "fizycznego" sporo kosztuje.
          Jesli ktos pracowal za niska pensje przez kilka lat na roznych etatach (albo i
          nieetatach) dla "umyslowych" i w koncu chce zdobyc prawdziwy zawod, to nie ma za
          bardzo z czego tego oplacic. Zdobycie innych kwalifikacji niz wciskane robienie
          wiazanek kwiatowych czy obsluga kasy fiskalnej, kosztuje bardzo duzo - tyle co
          czesto cale studia robione w trybie zaocznym, a czasem i wiecej,
          • Gość: an Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.chello.pl 16.02.10, 18:42
            > Przekwalifikowanie na "fizycznego" sporo kosztuje.
            (...)
            Zdobycie innych kwalifikacji niz wciskane robienie
            > wiazanek kwiatowych czy obsluga kasy fiskalnej, kosztuje bardzo duzo - tyle co
            > czesto cale studia robione w trybie zaocznym, a czasem i wiecej,

            nie zgadzam się. jeśli ktoś ma ochotę zrobić uprawnienia na obsługę koparki,
            kosztuje to ok. 1200 zł. Taka suma to często mniej niż opłacenie jednego
            semestru studiów.

            A co do własnej działalności - jestem filologiem z wykształcenia, co nie
            przeszkadza mi w prowadzeniu własnej działalności gospodarczej. Przepisy nie są
            aż tak trudne, jak się ludzi straszy. Poza tym nie ma co szukać roboty przez
            urząd pracy, często lepiej się wyjdzie szukając na własną rękę.
            • Gość: gnago Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: 77.255.191.* 16.02.10, 23:07
              I bijesz łbem o ścianę. Pracodawca potrzebuje gościa z praktyką i doświadczeniem. Po kursie bez znajomości to jedynie ręczna z wysięgnikiem drewnianym.
              Pracowałem w ekipie, 5 operatorów żadnego montera, z tego ten z dośw. w maszynie.

              A kursy koparka, ładowarka i koparkoładowarka i rozrzucanie CV.

              Wszystkie oferty pracy doświadczenie min. 2 lata
          • zigzaur Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 16.02.10, 22:21
            Florystyka to całkiem popłatny i przyjemny zawód. Do tego bezpieczny, wolny od
            wypadków i chorób zawodowych (chyba że ktoś ma alergię na kwiatki).
        • Gość: Rad Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 16:45
          Co to znaczy "elastyczna" ?
      • fast-olo Popieram Alojza! 14.02.10, 22:27
        Jakbyś został przy zawodówce, to teraz byś był bezrobotny na kursie.
        • Gość: Rad Re: Popieram Alojza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.10, 22:38
          Nie kończyłem zawodówki, a liceum. Ludzie po zawodówce mają pracę za dobre
          pieniądze, więc bezrobocie nie jest dla nich poważnym problemem.
          • Gość: Jul Re: Popieram Alojza! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.10, 10:33
            Po prostu leżą na pieniądzach.
            • Gość: Rad Re: Popieram Alojza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 12:30
              "> Po prostu leżą na pieniądzach."
              W porównaniu z przeciętnymi absolwentami wyższych studiów ? Owszem, leżą.
              Zarobki przeciętnego budowlańca są o wiele wyższe od pracownika biurowego, o
              które to stanowisko ludzie po wyższych studiach ubiegają się z trzema językami,
              certyfikatami obsługi programów oraz dwoma fakultetami.
              Osoby po wyższych studiach żyją z rodzicami, siedzą w PUPie albo wegetują za
              2000 brutto. Osoby po zawodówkach często mają już własne domy.
              • Gość: praktyk Re: Popieram Alojza! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.10, 20:44
                Ty weź zmień towarzystwo, bo przy tych bogatych budowlańcach świrujesz. Fajne
                chłopy, ale wiem, jak potrafią "uczyć młodego życia" (uwielbiają zrównywać ludzi
                do swojego poziomu).
                Osoby po zawodówce biją się o pracę na budowach, Biedronkach , mieszkają przy
                rodzicach i biedują w PUP, a osoby z wyższym wykształceniem mają firmy
                budowlane, pobudowane domy i wypasione fury.
                Po prostu mam innych znajomych niż ty i moja prawda jest inna.
                • Gość: Rad Żartujesz sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 22:29
                  "> Osoby po zawodówce biją się o pracę na budowach, Biedronkach , mieszkają przy
                  > rodzicach i biedują w PUP, a osoby z wyższym wykształceniem mają firmy
                  > budowlane, pobudowane domy i wypasione fury."
                  Akurat to osoby po zawodówce mają przeważnie wypasione fury, domy,
                  przedsiębiorstwa. Absolwenci studiów wyższych żyją z rodzicami, albo zdychają na
                  pensji 2000 brutto ledwo wiążąc koniec z końcem.
                  • Gość: praktyczny Re: Żartujesz sobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.10, 22:42
                    Akurat odwrotnie.
                    • Gość: Rad Re: Żartujesz sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 23:15
                      Chyba żartujesz. Mogę się założyć, że murarz jest w lepszej sytuacji życiowej
                      jeśli chodzi o zarobki, pracę, stworzenie rodziny niż absolwent chociażby
                      etnografii (zaznaczę, że to tylko przykład, ja mam inne studia ukończone).
                      • sokolasty Re: Żartujesz sobie 16.02.10, 12:39
                        Trochę skrajne przykłady przytoczyłeś. Weźmy może absolwentkę fryzjerstwa i absolwenta informatyki-programistę.
                        • niebieski_lisek Re: Żartujesz sobie 16.02.10, 12:59
                          Byś się zdziwił, ile absolwentka fryzjerstwa może zarabiać.
                          • senseiek To sobie zobacz ile jest programistow.. 16.02.10, 14:44
                            > Byś się zdziwił, ile absolwentka fryzjerstwa może zarabiać.

                            To sobie zobacz ile jest programistow w pierwszej 50-tce najbogatszych ludzi swiata wg Forbesa. Co najmniej 7. Wiecej anizeli jakiegokolwiek innego zawodu.

                            I zaloze sie, ze nie ma zadnej fryzjerki w pierwszym tysiacu najbogatszych.. ;)
                            • Gość: asdf A ile jest ludzi pomysłowych? ;) IP: 195.82.180.* 16.02.10, 15:03
                              Głupi argument.

                              Co z tego, że są programistami? Polska jest ponoć potęgą informatyczną,
                              bo nasi programiści wygrywają międzynarodowe konkursy i olimpiady.

                              I co z tego?

                              Jakoś nie widać u nas konkurentów Google'a, Yahooo albo MS
                              • senseiek Trzeba bylo czytac pare postow wstecz.. 16.02.10, 15:29

                                > Głupi argument.
                                >
                                > Co z tego, że są programistami? Polska jest ponoć potęgą informatyczną,
                                > bo nasi programiści wygrywają międzynarodowe konkursy i olimpiady.
                                >
                                > I co z tego?

                                Trzeba bylo czytac pare postow wstecz, to bys nie zgubil watku.. :)
                                Ja sie tylko ustosunkowywalem to tego " Byś się zdziwił, ile absolwentka fryzjerstwa może zarabiać. " ktore bylo odpowiedzia na:
                                "Trochę skrajne przykłady przytoczyłeś. Weźmy może absolwentkę fryzjerstwa i absolwenta informatyki-programistę."..

                                > Jakoś nie widać u nas konkurentów Google'a, Yahooo albo MS

                                A zauwazyles cos? Podales jedynie firmy amerykanskie.. :)
                                W USA jest latwiej wyplynac firmie informatycznej, anizeli w EU, bo maja jeden wspolny jezyk 300 milionow obywateli. W EU firmy internetowe sa lokalne- kazda w innym jezyku. Utrzymanie ogolnoeuropejskiego serwisu, w 10+ jezykach byloby baardzo nieefektywne. Takze reklamy serwowane w portalu sa glownie skierowane do odbiorcy lokalnego. Reklamodawcy z np. Krakowa, nie bedzie interesowalo reklamowanie sie w Madrycie, Londynie, lub Paryzu. Nie mowiac juz ze musieli by poswiecic dodatkowe srodki finansowe na dostosowanie reklamy do tych krajow (francuzi i wlosi maja wrodzony wstret do angielskiego, serwowanie reklamy w angielskim do przecietnego odbiorcy wlocha to byloby wyrzucanie pieniedzy w bloto). W przypadku USA, reklamodawce z Nowego Yorku bedzie interesowalo reklamowanie sie w Chicago, Miami czy Los Angeles, tysiace lotow dziennie miedzy wschodnim i zachodnim wybrzezem pozwoli na szybka, tania i sprawna wysylke zamowionych towarow, zarowno dla odbiorcy detalicznego jak i hurtowego..

                                BTW, MS praktycznie nie istnieje jako firma internetowa..
                              • zigzaur Re: A ile jest ludzi pomysłowych? ;) 16.02.10, 23:15
                                Gość portalu: asdf napisał(a):

                                > I co z tego?
                                >
                                > Jakoś nie widać u nas konkurentów Google'a, Yahooo albo MS

                                Ale za to mamy Płatnika!!!
                            • zigzaur Re: To sobie zobacz ile jest programistow.. 16.02.10, 22:30
                              Ale jest wiele bogatych firm kosmetycznych, założonych właśnie przez byłych
                              fryzjerów.
                            • Gość: jjiki Re: To sobie zobacz ile jest programistow.. IP: 89.167.78.* 17.02.10, 00:09
                              Głupi argument-mówimy tu o realnym biznesie,a nie o pani Joli z
                              pobliskiego fryzjerniaka,która co prawda ma się finansowo nieźle,ale
                              Billem Gates'em nie jest.
                          • zigzaur Re: Żartujesz sobie 16.02.10, 22:30
                            Zarobki dobrej fryzjerki prowadzącej malutki zakład (ok. 3 pracowników) w
                            mieście wojewódzkim szacuje się na jakieś 7000 zł miesięcznie netto. Da się żyć.
                            Niedawno byłem na imprezie w cechu rzemiosł, więc wiem. Fryzjerki były zadbane,
                            wystrojone, bogate ale durne.
                            • Gość: aa Re: Żartujesz sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 22:53
                              A ile zarabiają te 3 pracownice?

                              Znam właścicielkę zakładu fryzjerskiego w przeciętnej dzielnicy.
                              Siedmiu tysięcy to ona raczej nie zarabia. To widać.

                              Znam też gościa, który kilka lat temu skończył zawodówkę jako
                              specjalista od wykańczania wnętrz, czyli według "wykształciuchów"
                              powinien być krezusem. Większe pieniądze udało mu się zarobić
                              podczas rocznego pobytu na Wyspach. Wrócił rok temu, szukał pracy
                              pół roku, w końcu znalazł w małej firmie, za 1200 PLN na rękę. Szef
                              uważa, że powinien się cieszyć, bo dał mu stałą umowę o pracę, a
                              teraz coś takiego rzadko się zdarza.

                              Tylko nie pisz, że gość powinien założyć własną firmę. Przez
                              pierwsze pół roku próbował pracować samodzielnie, ale robota przez
                              tydzień jest, a potem przez dwa tygodnie nie ma, tymczasem musiałby
                              opłacać księgową i płacić bandyckiemu polskiemu rządowi blisko
                              tysiąc PLN tytułem ZUSu co miesiąc, niezależnie od tego, czy coś
                              zarobi.
                              • Gość: MozePracodawcaBede Re: Żartujesz sobie IP: *.icpnet.pl 16.02.10, 23:06
                                powinien, ale wpierw winien zniknac z tego kraju ZUS.
                              • zigzaur Re: Żartujesz sobie 16.02.10, 23:07
                                O zarobki pracownic nie pytałem.
                                Zarobki właścicielki zakładu fryzjerskiego silnie zależą od lokalizacji zakładu.
                                Bardzo dobre dochody miał zakład fryzjerski położony w centrum miasta, o
                                kilkadziesiąt metrów od sądów, prokuratur, urzędów, skarbówki, kuratorium itd.

                                Wcale nie doradzam zakładania firmy temu człowiekowi. Nastały takie czasy, że
                                właściciel nawet małej firmy (zakład rzemieślniczy, biuro projektowe itd.) musi
                                studiować ciągłe zmiany przepisów. Weź do ręki np. "Dziennik - Gazetę prawną"
                                czy "Rzeczpospolitą" i spróbuj oszacować czas potrzebny na przestudiowanie
                                artykułów na tematy prawa gospodarczego.

                                Nie wierzę, aby po 3 letniej zawodówce można było zostać SPECJALISTĄ od
                                wykańczania wnętrz i to we wszystkich technologiach: malowanie, tapetowanie,
                                boazerie, okna, drzwi, kafelki, hydraulika, elektryka, wentylacja, ogrzewanie.
                                Za schyłkowej komuny w zawodówkach uczono zawodu "technolog robót
                                wykończeniowych w budownictwie" ale to było wszystko i nic, nauka była po
                                łebkach. Lepiej wyuczyć na hydraulika ale dobrego.
                              • senseiek 1 co sie robi po zalozeniu firmy, to handlowiec.. 16.02.10, 23:57

                                > Tylko nie pisz, że gość powinien założyć własną firmę. Przez
                                > pierwsze pół roku próbował pracować samodzielnie, ale robota przez
                                > tydzień jest, a potem przez dwa tygodnie nie ma, tymczasem musiałby
                                > opłacać księgową i płacić bandyckiemu polskiemu rządowi blisko
                                > tysiąc PLN tytułem ZUSu co miesiąc, niezależnie od tego, czy coś
                                > zarobi.

                                Pierwsze co sie robi po zalozeniu wlasnej firmy, to znalezienie handlowca, ktory
                                bedzie szukal klientow. Od tego wlasnie jest, zeby przedzwonic cala ksiazke
                                telefoniczna, wyslac setki e-mail dziennie, w poszukiwaniu klientow na produkty
                                i/lub uslugi firmy. Ksiegowa to na szarym koncu sie zatrudnia..

                                A jak ktos ani nie umie, ani mu sie nie chce, ani nie reklamuje odpowiednio, to
                                jak ma miec regularnie klientow??
                                Wtedy taki blachy problem pt "tysiac zlotych na ZUS" by nie istnial bo by mial
                                nalezyty obrot, generujacy zysk..

                                Czasy w ktorych wystawialo sie szyld nad brama z nazwa firmy, i klienci sami sie
                                znajdowali, minely bezpowrotnie wraz z 1989 i zakladaniem wlasnych firm przez
                                osoby prywatne i wypelnianiem wszelakich luk w biznesie. Jak jest duza
                                konkurencja, to nie ma zmiluj sie, trzeba byc aktywnym.
                              • klaun.szyderca Re: Żartujesz sobie 17.02.10, 00:11
                                > A ile zarabiają te 3 pracownice?

                                A co to ma do rzeczy?

                                > Znam właścicielkę zakładu fryzjerskiego w przeciętnej dzielnicy.
                                > Siedmiu tysięcy to ona raczej nie zarabia. To widać.

                                Widać, a po czym? Nie jeździ na wycieczki, nie chodzi w markowych ciuchach, czy
                                może samochód ma za słaby? Ja jeżdżę autem wartym 1/4 moich miesięcznych
                                zarobków a i to tylko do marketu po zakupy (Carrefoura i Biedronki, nie Piotra i
                                Pawła czy Bomi), bo na co dzień komunikacją miejską. Też byś pewnie powiedział,
                                że nie widać.
                      • Gość: zdzisław50 Re: Żartujesz sobie IP: 193.59.255.* 16.02.10, 18:30
                        To wez schowaj ten dyplom i pokazuj tylko świadectwo maturalne. Niby
                        wykształcony ale jakoś tak inaczej. Podwiń rękawy i do łopaty za najniższą
                        krajową. Pusty śmiech człowieka ogarnia na to jak się czyta wypowiedzi tak
                        wykształconych ludzi.
                      • klaun.szyderca Re: Żartujesz sobie 16.02.10, 19:35
                        Ustalmy fakty: masz pretensję, że praca murarza jest bardziej potrzebna niż
                        etnografa?
                        • Gość: Rad Re: Żartujesz sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 19:51
                          Kiedy tak napisałem ? Jak sam widzisz-z twojej wypowiedzi wynika, że PUP jest
                          bardziej potrzebny etnografowi niż murarzowi.
                          • klaun.szyderca Re: Żartujesz sobie 16.02.10, 21:31
                            To jakiego szkolenia oczekujesz od PUP, tylko konkretnie? Tylko mi nie mów, że
                            chciałbyś zrobić ten wymarzony kurs układania cegieł i dzięki temu w końcu
                            świetnie zarabiać.
                            • Gość: gnago Re: Żartujesz sobie IP: 77.255.191.* 16.02.10, 23:14
                              etnograf na cienkiej pensyjne np w muzeum 1500 netto dożyje setki w zdrowiu.
                              Murarz pracując w sezonie po 12-15h po 25 latach pracy to zwyrodnienie kręgosłupa , rąk etc. Kaleka z twarzy 80-tka.
                              I przy solidnej zimie bez dochodu bo firmy nie płacą postojowego
                              • Gość: Rad Re: Żartujesz sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 23:21
                                "etnograf na cienkiej pensyjne np w muzeum 1500 netto dożyje setki w zdrowiu. "
                                Będzie musiał mieszkać pod mostem.Wynajem kawalerki w jednym z głównych miast w
                                Polsce to koszt rzędu 1200-1500 netto.
                      • Gość: Miecio Re: Żartujesz sobie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.02.10, 21:41
                        Murarz bierze za wybudowanie domu 20.000 (do podziału z pomocnikami) ale musi
                        dźwigać pustaki w upale i łazić po rusztowaniach. Na budowie jest wiele okazji
                        by zostać rannym(dechy z gwoździami, wyciągarki, instalacje elektryczne). Jest
                        odpowiedzialny by wszystko było solidnie zrobione. Często musi patrzeć na
                        patologicznych współpracowników którzy mówią co drugie słowo na k.. Nie
                        zazdrościłbym nikomu takiej roboty. Najlepiej pójść w wakacje na próbę do takiej
                        roboty i się przekonać naocznie.
                  • fast-olo Re: Żartujesz sobie 15.02.10, 22:55
                    Ty się przyznaj, ty po prostu masz swój świat.
                    • Gość: Rad Re: Żartujesz sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 23:16
                      Ten świat nazywa się Polska.
                      • Gość: autor Re: Żartujesz sobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.10, 11:31
                        Popieram, Rad. Mam taką robotę, że doskonale widzę, jak ludzie, którzy
                        pokończyli szkoły zawodowe w zawodzie murarz i pokrewnych, mają teraz kasę,
                        dobrobyt. Natomiast takie ciołki, jak ja, po studiach (i to uniwersyteckich,
                        dziennych), siedzą w małych biurach, o ile udało im się Pana Boga za nogi
                        złapać. Dodam, że od marca też będę osobą bezrobotną, bo interesy słabo idą.
                        Życzcie mi powodzenia w szukaniu nowej roboty.
                        • Gość: Elizja Re: Żartujesz sobie IP: *.238.77.34.ip.abpl.pl 16.02.10, 13:09
                          Życzę z całego serca. A nam wszystkim lepszej Polski i mniej jadu na forum.
                          Pozdrawiam :)
                          • Gość: autor Re: Żartujesz sobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.10, 14:19
                            Dzięki :-) Odpozdrawiam :-)
                        • Gość: Rad Nie rób sobie nadziei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 16:43
                          W tym kraju nie ma pracy dla ludzi bez znajomości i z wyższym wykształceniem.
                          • klaun.szyderca Re: Nie rób sobie nadziei 16.02.10, 19:44
                            Jest, choć dla budowlańców i fryzjerów jest jej więcej.

                            Poza tym ile Ty masz lat? Spodziewałeś się, że za sam fakt ukończonych studiów,
                            dwóch fakultetów, znajomości kilku języków i Bóg wie jakich certyfikatów będą
                            nosić Cię na rękach? Nie przeczę, w teorii może i tak powinno być, ale chyba nie
                            urodziłeś się wczoraj i widzisz jak sytuacja wygląda. Więc o co te pretensje?
                            • Gość: Rad Re: Nie rób sobie nadziei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 19:52
                              "Spodziewałeś się, że za sam fakt ukończonych studiów,
                              dwóch fakultetów, znajomości kilku języków i Bóg wie jakich certyfikatów będą
                              nosić Cię na rękach?"
                              Przejrzyj to forum. Ludzie szukają jakiejkolwiek pracy, a nie noszenia na rękach.
                              • Gość: MozePracodawcaBede Re: Nie rób sobie nadziei IP: *.icpnet.pl 16.02.10, 22:52
                                jakakolwiek praca w duzych miastach jest od reki; inna sprawa jesli ta
                                jakakolwiek praca ma byc za srednia krajowa albo lepiej.. no ale kurde, drodzy
                                panstwo, jesli jedyne czym roznicie sie od absolwenta liceum to fakt posiadania
                                2 dyplomow i nic poza tym, to czemu przeplacac?
                          • zigzaur Re: Nie rób sobie nadziei 16.02.10, 22:33
                            W tym kraju jest i tak za dużo urzędasów.
                  • Gość: gnago Re: Żartujesz sobie IP: 77.255.191.* 16.02.10, 23:09
                    Różnica doświadczeń. Wypasione fury z 15 letnim stażem to domena robola

                    Inteligent skromniejsze za to kupione w salonie
                • Gość: aa Re: Popieram Alojza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 23:01
                  Gość portalu: praktyk napisał(a):

                  > Osoby po zawodówce biją się o pracę na budowach, Biedronkach ,
                  mieszkają przy
                  > rodzicach i biedują w PUP, a osoby z wyższym wykształceniem mają
                  firmy
                  > budowlane, pobudowane domy i wypasione fury.
                  > Po prostu mam innych znajomych niż ty i moja prawda jest inna.


                  Masz rację. Na forum GW dominują "wykształciuchy", które znają
                  tylko "wykształciuchów". Ja mam w rodzinie parę osób po zawodówkach
                  i widzę, że wcale nie mają lepiej niż ci po studiach. Budowlańcy też
                  muszą emigrować, żeby utrzymać rodzinę. W PL niektórzy z nich dobrze
                  zarabiali w czasie boomu mieszkaniowego, ale raczej na zasadzie
                  sezonowej (jak było dużo roboty, to pracowali 6 dni w tygodniu po
                  10 godzin za 4 tysiące na rękę, ale najniższą krajową na umowie; jak
                  było mniej - dostawali tylko najniższą krajową, o ile w ogóle mieli
                  stałe umowy).
                  • Gość: Rad I znowu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 23:09
                    "Budowlańcy też
                    > muszą emigrować, żeby utrzymać rodzinę."
                    Ale znowu-budowlaniec znajdzie i szybciej pracę w UK niż osoba po przeciętnych
                    studiach i prawdopodobnie też lepiej płatną.
              • Gość: Lutek Re: Popieram Alojza! IP: *.chello.pl 16.02.10, 15:01
                > Zarobki przeciętnego budowlańca są o wiele wyższe od pracownika
                biurowego, o
                > które to stanowisko ludzie po wyższych studiach ubiegają się z
                trzema językami,
                > certyfikatami obsługi programów oraz dwoma fakultetami.


                Tylko, że jako budowlaniec będziesz musiał zapier...dalać jak dziki
                osioł na mrozie, deszczu, dzwigać cegły albo pręty ubabrany
                cementem. A ten cement będzie ci właził do oczu, nosa, ust. Ja
                dziękuje.
                • Gość: Rad Re: Popieram Alojza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 15:55
                  A absolwent wyższych studiów może za to czysty umierać z głodu.
                  • zigzaur Re: Popieram Alojza! 16.02.10, 22:35
                    Środowisko biurowe jest pełne hałasu, kurzu, bakterii z nosa i ust, stresu,
                    intryg, wibracji, promieniowania, elektrosmogu i innego cholerstwa.
                    A w samym komputerze czają się takie atrakcje jak wirusy, trojany, pedofilia
                    internetowa, phishing, padnięcia windows itd.
                  • Gość: ;] Re: Popieram Alojza! IP: *.chello.pl 16.02.10, 22:37
                    srac z glodu. koncze studia -dzienne-, mam prawie 3 lata doswiadczenia
                    jakiegokolwiek (w tym ponad rok w jednej firmie, to akurat praca biurowa), w
                    miescie srednim, gdzie pracy nie ma zbyt wiele i nie majac ZADNYCH znajomosci
                    NIGDZIE. Nikt mi nigdy nic nie zalatwil. Wszystko sama wychodzilam. Masa moich
                    znajomych ma podobnie. Z tym ze my nie studiujemy gowna typu kulturoznawstwo czy
                    etnografia, tylko srednio trudne kierunki na politechnice. Podkreslam - srednio.
                    nic wybitnego. Ale jak ktos sie uczy o ludach afrykanskich i mysli ze znajdzie
                    prace przy biurku (a tym bardziej na budowie - juz widze te balujace laski z
                    uniwersytetow z wydzialow pedagogicznych-filologicznych-filozoficzno-kulturowych
                    nawet biegajace z papierkami po budowach zeby majster pokwitowal), a najlepiej
                    bez doswiadczenia i z gownianym wyksztalceniem z 3000 zl netto to ogarnia mnie
                    smiech.

                    dalej jazda do roboty j***** nieroby.
                    • Gość: Rad Smutne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 22:48
                      Wpojono ci przekonanie, że studia są tylko by zarabiać.
                      W dodatku to chamstwo i agresja. Dlaczego nazywasz etnografię "gównem".
                      Sądzisz, że jesteś lepsza i mądrzejsza od całej dziedziny nauki ?
                      Nie mówię tu o tym czy można po tych studiach dostać pracę, ale o zwykłym
                      szacunku wobec nauki.
                      Jak chcesz tylko zarabiać w życiu, to po co studiujesz?
                      • zigzaur Re: Smutne 16.02.10, 23:13
                        Studiując etnografię, trzeba wyobrażać sobie przyszłą pracę.
                        Co może robić mgr etnografii? Otworzyć przydrożną karczmę z kuchnią regionalną?
                        Pracować w muzeum? Pisać przewodniki turystyczne?
                      • klaun.szyderca Re: Smutne 17.02.10, 00:20
                        Ja bardzo szanuję naukę i wykształcenie, uważam też, że co nieco wiedzy na
                        studiach posiadłem i marzę, że wkrótce zacznę doktorat. Tylko, że od początku
                        wiedziałem, iż dziedzina która mnie pasjonuje pozwoli mi jednocześnie wyżyć.

                        Gdyby moją pasją była etnografia to super, tylko najpierw zatroszczyłbym się o
                        swój byt (piramida potrzeb, kojarzysz?) i finanse, zaś dopiero potem zajął
                        zgłębianiem fascynującego mnie tematu. Chociażby po to, żeby mieć pieniądze na
                        podróże i książki.

                        O doktoracie myślę teraz (a nie od razu po studiach) z tego samego powodu -
                        zatroszczyłem się byt swój i rodziny, mogę zająć się tym, o czym zawsze marzyłem.
                        • Gość: ;] Re: Smutne IP: *.chello.pl 17.02.10, 07:03
                          tylko roznica jest, ze podchodzisz do swojego hipotetycznego wyksztalcenia z
                          glowa (zakladajac ze studiowalbys etnografie) a nie na zasadzie "nie umiem
                          matematyki, nie umiem nic technicznego, w sumie jestem sredni w jezykach, tak
                          ogolnie to sam nie wiem co bede robic ale nazwa studiow fajnie brzmi" - a to
                          jest niestety nagminne.
                          • Gość: ania Re: Smutne IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.02.10, 08:20
                            Popieram, można mieć pasję i ją rozwijać itd. niekoniecznie na studiach, albo
                            nawet można studiować. Tylko później proszę nie narzekać, że specjalista od
                            kultury żydowskiej czy inny humanista nie może znaleźć pracy w lepiej płatnych
                            technicznych zawodach.
                            A budowlańcy też nie mają kokosów, szczególnie zimą. Owszem latem zarabiają
                            dużo, tylko proszę zwrócić uwagę na fakt, że w tygodniu wypracowują oni ok 12
                            godz dziennie + sobota 8 godz. i jak jest robota to i w niedzielę muszą przyjść
                            do pracy co daje ok 70 godz tygodniowo, przy 40 godz pracy biurowej. Ktoś się
                            jeszcze dziwi że zarabiają 2 razy więcej?
                          • zigzaur A oto dochodowy biznes założony przez etnografa: 17.02.10, 09:56
                            www.guciow.pl/index.htm
                    • tomash8 Re: Popieram Alojza! 17.02.10, 09:13
                      Oj, ktoś tu ma własny świat i uwierzył jak to inżynierowie są potrzebni i
                      wszędzie ich się zatrudnia setkami ;) Zwłaszcza tych bez doświadczenia W
                      ZAWODZIE. Będąc studentem łatwo coś złapać na chwilę, nawet na ten rok, schody
                      zaczynają się później. No, zawsze można zostać akwizytorem, ups "inżynierem
                      sprzedaży" ;)
              • Gość: 3gosze co za żałosny typ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 18:11
                ale Ty gościu żałosny jesteś, wcale się nie dziwie że nie masz pracy i mam nadzieje, że jej nie znajdziesz - w innym przypadku będziesz ją zabierał ludziom którzy na nią zasługują - bo nie zasługujesz
              • klaun.szyderca Re: Popieram Alojza! 16.02.10, 19:33
                > W porównaniu z przeciętnymi absolwentami wyższych studiów ? Owszem, leżą.
                > Zarobki przeciętnego budowlańca są o wiele wyższe od pracownika biurowego, o
                > które to stanowisko ludzie po wyższych studiach ubiegają się z trzema językami,
                > certyfikatami obsługi programów oraz dwoma fakultetami.

                "Pracownik biurowy" to takie słowo wytrych - co ono w zasadzie znaczy? Jakie
                konkretne, potrzebne i unikatowe umiejętności posiadasz, że pracodawca powinien
                Ci dużo zapłacić?

                Masz dwa fakultety, ale jakie? Czy umiesz dzięki nim coś pożytecznego? Znasz
                trzy języki? Super, ale ile jest stanowisk, na których jest to naprawdę
                potrzebne? No i te certyfikaty obsługi programów - jakich programów? Tuszę, iż
                nie Oracle, bo zarabiałbyś pięciocyfrowo.

                > Osoby po wyższych studiach żyją z rodzicami, siedzą w PUPie albo wegetują za
                > 2000 brutto. Osoby po zawodówkach często mają już własne domy.

                Mają, bo wykonują pracę na którą jest większy popyt przy mniejszej podaży. Stąd
                zarabiają więcej, bo są bardziej potrzebni niż osoba "z trzema językami,
                certyfikatami obsługi programów oraz dwoma fakultetami"
                • Gość: Rad Re: Popieram Alojza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 19:53
                  "Mają, bo wykonują pracę na którą jest większy popyt przy mniejszej podaży. Stąd
                  zarabiają więcej, bo są bardziej potrzebni niż osoba "z trzema językami,
                  certyfikatami obsługi programów oraz dwoma fakultetami"
                  Potwierdzasz co napisałem.
                  Jak więc sam widzisz bardziej one niż osoby po zawodówce potrzebują wsparcia PUP.
                  • zigzaur Re: Popieram Alojza! 16.02.10, 22:36
                    A czy kiedykolwiek urzędas komukolwiek pomógł?
              • zigzaur Re: Popieram Alojza! 16.02.10, 22:23
                Budowlaniec, np. murarz czy betoniarz, w lecie zapieprza od świtu do nocy, cały
                dzień na suchych kanapkach i petach. W zimie nie pracuje. A i tak nie ma
                pewności, czy firma mu zapłaci. Budownictwo w Polsce to bagno, gdzie działa
                bardzo dużo hochsztaplerów.
                Kilka lat pracy murarza i gwarantowane wrzody żołądka. Do tego dochodzi
                zagrożenie wypadkowe.
        • Gość: daydream Re: Popieram Alojza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 10:43
          Chciałam zauważyć, że ludzie po zawodówce są grupą zawodową, która najczęściej
          pracuje "na czarno". To, ze są porejestrowani w PUP-ach, to tylko ściema dla
          darmowej opieki zdrowotnej. A że przy okazji PUP jakiś kurs opłaci... to i
          jeszcze lepiej. Praca "na czarno" jest normą na różnych budowach, przy
          remontach, wykończeniach, prostych pracach fizycznych. Mało kto z tych osób ma
          umowę o pracę. Legalnie zatrudniają tylko duże firmy, małe wolą bez papierka.
      • mary_an Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 15.02.10, 09:51
        A czego chcesz sie uczyc na takim kursie? Skonczylam prawo - czego
        mnie jeszcze moga douczyc na szkoleniu w PUP? Fryzjerstwa? Jakbym
        chciala byc fryzjerka, to bym poszla po liceum na kurs fryzjerstwa a
        nie na studia. Jakbym chciala sie jeszcze dalej doksztalcac, to
        zawsze mam opcje doktoratu.

        Moim zdaniem jak najbardizej ma to sens, ze szkolenia oferuje sie
        ludziom niewykwalifikowanym, wlasnie po to, zeby sie w czyms
        wykwalifikowali. Jak ktos ma wyzsze wyksztalcenie to powinien byc na
        tyle myslacy, zeby sobie jakos w zyciu poradzic.
        • krzysztofsf Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 15.02.10, 11:09
          mary_an napisała:

          > A czego chcesz sie uczyc na takim kursie? Skonczylam prawo - czego
          > mnie jeszcze moga douczyc na szkoleniu w PUP? Fryzjerstwa? Jakbym
          > chciala byc fryzjerka, to bym poszla po liceum na kurs fryzjerstwa a
          > nie na studia. Jakbym chciala sie jeszcze dalej doksztalcac, to
          > zawsze mam opcje doktoratu.
          >
          > Moim zdaniem jak najbardizej ma to sens, ze szkolenia oferuje sie
          > ludziom niewykwalifikowanym, wlasnie po to, zeby sie w czyms
          > wykwalifikowali. Jak ktos ma wyzsze wyksztalcenie to powinien byc na
          > tyle myslacy, zeby sobie jakos w zyciu poradzic.

          Problemem jest dotychczasowa praca po studiach w charakterze niezgodnym z posiadanym wyksztalceniem.
          Po kilku latach pracy niepowiazanej z zawodem wyuczonym, wyksztalcenie kierunkowe (dyplom) mozna oprawic w ramki i powiesic na scianie.
          Wiele osob zatrudnia sie w powyzszy sposob, na stanowiskach nie wymagajacych specjalnych kwalifikacji, gdzie tak naprawde powinny byc zatrudniane osoby po LO. Po rozstaniu sie z taka praca okazuje sie, ze poza utrata kontaktu z wyuczonym zawodem, brak jest zamiennie nabytych nowych kwalifikacji, poza ogolnym "doswiadczeniem".
          • Gość: Rad Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 22:33
            "Wiele osob zatrudnia sie w powyzszy sposob, na stanowiskach nie wymagajacych
            sp> ecjalnych kwalifikacji, gdzie tak naprawde powinny byc zatrudniane osoby po LO."
            Bo może nie mają wyboru ?
            • krzysztofsf Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 16.02.10, 01:02
              Gość portalu: Rad napisał(a):

              > "Wiele osob zatrudnia sie w powyzszy sposob, na stanowiskach nie wymagajacych
              > sp> ecjalnych kwalifikacji, gdzie tak naprawde powinny byc zatrudniane osob
              > y po LO."
              > Bo może nie mają wyboru ?

              Raczej na pewno :)

              Podalem mechanizm w efekcie ktorego osoba z wyksztalceniem wyzszym przeobraza
              sie w bezrobotnego praktycznie bez kwalifikacji, bez swojej winy, usilujac po
              prostu zarobic na zycie.
          • Gość: gnago Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: 77.255.191.* 16.02.10, 23:21
            Winni jesteśmy my jako społeczeństwo. To pozwolenie na bandycką prywatyzację, likwidacja mimo zapotrzebowania całych gałęzi gospodarki. Dlatego nie ma zapotrzebowania na wysoko specjalizowanych fachowców w epoce montowni i zakupu maszyn za granicą
            • Gość: MozePracodawcaBede Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.icpnet.pl 17.02.10, 09:31

              Jesli czujesz sie winny - twoja sprawa. Ja w bandyckich prywatyzacjach ani nie
              bralem w tym udzialu, ani tego nie popieralem.
            • krzysztofsf Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 19.02.10, 10:32
              Gość portalu: gnago napisał(a):

              > Winni jesteśmy my jako społeczeństwo. To pozwolenie na bandycką prywatyzację, l
              > ikwidacja mimo zapotrzebowania całych gałęzi gospodarki. Dlatego nie ma zapotrz
              > ebowania na wysoko specjalizowanych fachowców w epoce montowni i zakupu maszyn
              > za granicą

              Patrzac szerzej - dostosowywanie do ue zniszczylo wiele galezi gospodarki. NP. jak hiszpania wchodzila, to w okresie dostosowawczym cla na towary z ue byly zmniejszane w mniejszym procencie, niz cla dla towarow hiszpanskich importowanych do ue - dotyczy tych samych kategorii towarow.. W naszym przypadku cla znoszono w sposob lustrzany, przez co nawet nasze nowoczesne produkty z fabryk o swiezo wymienionym parku maszynowym, nie byyly w stanie konkurowac z zamortyzowanymi fabrykami unijnymi
        • Gość: Rad Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 12:32

          "Jak ktos ma wyzsze wyksztalcenie to powinien byc na
          > tyle myslacy, zeby sobie jakos w zyciu poradzic."
          Absurdalny argument. Obecnie radzą sobie w Polsce murarze, elektrycy,
          hydraulicy, a nie absolwenci studiów wyżyszych. Wystarczy poczytać to forum, by
          zobaczyć kim jest przeciętny prawdziwy bezrobotny.
          • Gość: praktyczny Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.10, 20:58
            Co ty wiesz o bezrobociu? Pobądź bezrobotny ze trzy, cztery razy, to się dowiesz
            kim jest. Ten po zawodówce jest zdezorientowanym człowieczkiem, który pyta na
            forum, czy go wyrejestrują jak złapie zlecenie. Taki, pierwsze co robi zamiast
            poczytać ustawę, to się rozgląda, kto z nim siedzi w kolejce , żeby się poczuć
            raźniej. A jak już namierzy jakiegoś studenciaka to sobie poużywa, żeby se
            ulżyć. Pełno tu takich. Absolwent pierwszy raz bezrobotny to głupi szczeniak
            zawstydzony, że musiał z innymi stanąć w ogonku (a miało być tak pieknie). Taki
            to np Wycofany z forum. Ktoś ze stażem i po studiach jest spokojnym o robotę
            człowiekiem, z oszczędnościami. Właśnie zmienia robotę, bo kontrakt mu się
            skończył. Ma luz i czas i nie zamierza oddać do ZUS tego, za co zapłacił, więc
            bierze zasiłek, idzie do lekarzy, bo ma czas i za darmo. I sobie ogląda forum,
            bo jak pracował, to nie miał czasu. A potem znowu idzie do roboty.
            • Gość: praktyczny Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.10, 21:12
              PS dodam jeszcze kilka pań stąd. Tracą pracę jak wszyscy (restrukturyzacje,
              koniec umowy i inne takie). Mają wykształcenie i doświadczenie ale z kobietami
              jest na naszym ślicznym rynku tak, że zazwyczaj muszą dłużej czekać na robotę.
              Ja to nazywam czarną dziurą. Wysyłają cv i głucho. Kończy się zasiłek, mija rok
              i dalej głucho. Oczywiście większość dostaje pracę w ciągu roku, półtora. Często
              lepszą niż poprzednia. I zabawa zaczyna się od nowa.
            • krzysztofsf Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 16.02.10, 01:09
              Piekna wizja.
              Szkoda, ze nieprawdziwa.
              • insomnia.1 Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 16.02.10, 17:54
                Chyba byś się zdziwił.
                • krzysztofsf Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 16.02.10, 18:33
                  insomnia.1 napisał:

                  > Chyba byś się zdziwił.

                  Dlaczego?
                  Wg autora wpisu wizja ma dotyczyc praktycznie wszystkich z wyzszym wyksztalceniem.
          • fast-olo Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 15.02.10, 22:19
            I co ty wiesz o zabijaniu? :D
      • Gość: Jul Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.10, 10:36
        Jak jesteś sierota i jełop to nawet z doktoratem cię zdyskryminują. W kolejce na
        poczcie też.
        • Gość: Rad Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 20:08
          Skąd taka agresja ? Piszę po prostu o tym jak jest.
          Nie wiem dlaczego preferuje się osoby po zawodówce, które mają lepszy start
          życiowy niż osoby po studiach; najczęściej kończące na bezrobociu lub kiepskiej
          pracy za marne pieniądze.
          • Gość: nick Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.icpnet.pl 15.02.10, 20:32
            Gość portalu: Rad napisał(a):

            > Skąd taka agresja ? Piszę po prostu o tym jak jest.
            > Nie wiem dlaczego preferuje się osoby po zawodówce, które mają
            lepszy start
            > życiowy niż osoby po studiach; najczęściej kończące na bezrobociu
            lub kiepskiej
            > pracy za marne pieniądze.

            Nie zawsze tak jest, np. po skończeniu zawodówki krawcowe obecnie
            cienko przędą. Przykładów można mnożyć. Po drugie chłopie, a kto Ci
            każe chwalić się skończeniem studiów w pośredniaku? To nie sąd,
            spokojnie możesz to pominąć. Zawsze dziwiłem się osobom po uniwerku
            które mają 2 fakultety z niemal tych samych kierunków, na których
            połowa kierunków się powtarza np. filologia i historia lub
            filozofia, na Boga po co???
            • Gość: Rad Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 22:32
              "> Nie zawsze tak jest, np. po skończeniu zawodówki krawcowe obecnie
              > cienko przędą. "
              Zapewniam cię, że krawcowa po zawodówce znajdzie szybciej pracę niż absolwent
              studiów wyższych bez doświadczenia.
              • zigzaur Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 16.02.10, 22:40
                Zależy, czy masz na myśli prawdziwą krawcową, czyli osobę umiejącą zaprojektować
                i wykonać gotową np. sukienkę, czy tylko szwaczkę szyjącą wg szablonu.
                To są dwa różne bieguny.

                Za schyłkowej komuny poznałem krawcową, mistrzynię rzemieślniczą. Powiedziała
                mi, że zawodu krawca uczą się ludzie o najróżniejszym pochodzeniu społecznym:
                "od profesora do byłej prostytutki" (koniec cytatu).
              • Gość: aa Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 23:08
                A niby gdzie ma znaleźć pracę krawcowa? Krawcowym to było dobrze w
                PRL, gdy nic nie było w sklepach, więc kobiety kupowały materiały i
                dawały do szycia. Dziś sklepy są zawalone ciuchami made in China i
                second hand, a z wszywania zamków się raczej nie wyżyje przy blisko
                1000-złotowym ZUSie.
                • Gość: MozePracodawcaBede Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.icpnet.pl 16.02.10, 23:10
                  w odziezowym? kazdy porzadny sklep sprzedajacy garnitury i inne takie ma
                  (powinien miec) ludzi od tych spraw
            • wj_2000 Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 16.02.10, 17:06
              Gość portalu: nick napisał(a):
              > Nie zawsze tak jest, np. po skończeniu zawodówki krawcowe obecnie
              > cienko przędą.

              Przędą, to prządki? Po zawodówce tkackiej, jak sądzę?
          • Gość: praktyczny Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.10, 21:02
            Ty bredzisz co myślisz a nie piszesz jak jest. PUP nie szuka dla osób
            wykształconych szkoleń, tylko oni sobie szukają. No logiczne chyba? Jak znajdą
            to się starają o dofinansowanie. I jak są warci swojego wykształcenia to nie
            mają problemu, żeby takie dofinansowanie dostać.
            • Gość: dddd Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.chello.pl 15.02.10, 21:22
              "Nie dość, że
              osoby z wyższym wykształceniem są na przegranej pozycji na rynku
              pracy"

              no ogarnia mnie pusty śmiech w tej bananowej republice
            • Gość: Rad Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 22:37
              No właśnie, osoby z wyższym wykształceniem według ciebie mają sobie radzić same.
              W dodatku taka opcja oznacza, że PUP nie musi się zgodzić na to co znajdą.
              Zresztą dlaczego mają sobie szukać sami, skoro są takimi samymi obywatelami jak
              inni ? Czy może już oficjalnie uznamy osoby z wykształceniem za obywateli
              gorszej kategorii(na rynku pracy od dawna już są tak kwalifikowane) ?
            • Gość: biedronkowa Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.po.opole.pl 16.02.10, 14:41
              Praktyczny - tu się z Tobą zgodzę. Panie w PUPie kazały poszukać wujkowi
              szkolenia. Znalazł, złożył dokumenty. Najpierw go ochrzaniły, że za drogie
              szkolenie wybrał (ok. 5000zł), że nie dadzą pieniędzy, ale jak im przedstawił po
              kolei dlaczego akurat to szkolenie, co z tego będzie miał i jak to wykorzysta,
              to dostał 3000zł zwrotu. Wniosek - trzeba umieć zadbać o siebie.
              • Gość: Rad Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 15:57
                "Najpierw go ochrzaniły, że za drogie
                > szkolenie wybrał (ok. 5000zł), że nie dadzą pieniędzy, ale jak im przedstawił p
                > o
                > kolei dlaczego akurat to szkolenie, co z tego będzie miał i jak to wykorzysta,
                > to dostał 3000zł zwrotu."
                Ciekawe skąd osoba bezrobotna ma wziąć 2000 złoty ?
                "Wniosek - trzeba umieć zadbać o siebie."
                To po co jest PUP ?
                • zigzaur Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 16.02.10, 22:41
                  Po to, aby zatrudnione tam urzędasy (płci obojga) punktualnie przychodziły do
                  pracy i sumiennie wykonywały polecenia kierownika.
          • fast-olo Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 15.02.10, 22:15
            Mój ulubiony fragment to:
            "osoby po zawodówce, które mają lepszy start
            życiowy niż osoby po studiach".
            Może nie palą tyle ziela, co autor tego wątku?
            • Gość: Rad Oczywiście że wyższe studia są gorsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 22:31
              Straciłeś czas, który inny wykorzystali na zarabianie, pracodawcy cię nie chcą,
              a jak już to za mizerną płacę.
              Tymczasem osoba po zawodówce przeważnie ma już własny dom, rodzinę, dobrą
              pracę-tu lub na emigracji. I patrzy się z pobłażaniem na kogoś kto studiował,zna
              kilka języki i niewiele dzieli go od żebrania na jedzenie.
              • Gość: praktyczny Re: Oczywiście że wyższe studia są gorsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.10, 22:44
                Na ciebie patrzy z pobłażaniem. Ja też. Ale to chyba nie ma związku z
                wykształceniem.
          • Gość: dane z GUS Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.10, 16:04
            Cytat danych GUS
            (www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_miesie_inf_o_bezrob_w_polsce_12m_2009.pdf)

            "Świadectwem ukończenia szkół średnich zawodowych4
            Zmiany w strukturze bezrobotnych wg poziomu wykształcenia między końcem grudnia
            2009 r., legitymowało się 22,1% ogółu bezrobotnych, średnich ogólno-kształcących
            – 10,8%, a dyplomem ukończenia szkół wyższych – 9,4%."

            fakty, liczą się fakty ...
            • Gość: dane z GUS Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.10, 16:05
              źle się wpastowało:

              Świadectwem ukończenia szkół średnich zawodowych legitymowało się 22,1% ogółu
              bezrobotnych, średnich ogólno-kształcących – 10,8%, a dyplomem ukończenia szkół
              wyższych – 9,4%.
              • Gość: Rad A teraz proszę o korektę tych danych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 16:08
                A teraz proszę o korektę tych danych. Ilu absolwentów szkół wyższych wyjechało z
                powodu bezrobocia za granicę ?
                • Gość: dane z GUS Re: A teraz proszę o korektę tych danych IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.10, 16:44
                  przecieram oczy i nie wierzę
                  JA MAM CI WYSZUKIWAĆ JAKIEŚ DANE??? cóż za roszczeniowa postawa (taką samą masz
                  podczas rozmów kwalifikacyjnych?)
                  sam sobie poszukaj jeśli do czegoś ci to potrzebne

                  przytoczyłem dane GUS dotyczące struktury bezrobocia - kopiąc się z faktami co
                  najwyżej się posiniaczysz

                  • Gość: Rad Rozbawiłeś mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 16:54
                    "> przytoczyłem dane GUS dotyczące struktury bezrobocia - kopiąc się z faktami
                    co > najwyżej się posiniaczysz"

                    Zdajesz sobie sprawę, że to nie fakty dotyczące rzeczywistości a dotyczące
                    spostrzegania problemu przez GUS ?
                    Innymi słowy-bezrobocie prawdziwe a rejestrowane to dwie różne sprawy.
                    • Gość: dane z GUS Re: Rozbawiłeś mnie IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.10, 17:05
                      "Tym gorzej dla faktów" to odpowiedź Hegla na zarzut, że jego teoria nie zgadza
                      się z faktami.

                      tyle w tym temacie, wracam do swoich zajęć
                      • Gość: Rad Fakty a statystyka. Bawisz mnie dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 17:13
                        Poczytaj sobie coś na temat danych statystycznych i rejestracji w Urzędach Pracy.
                        To co przytaczasz jest jedynie faktem dotyczącym ilości zarejestrowanych
                        bezrobotnych, a nie ich rzeczywistej liczby.
                        • Gość: dane z GUS Re: Fakty a statystyka. Bawisz mnie dalej... IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.10, 17:27
                          GUS pisząc krótko "bezrobotny" stosuje definicję BAEL (Badania Aktywności
                          Ekonomicznej Ludności)

                          samą definicję znajdziesz tutaj:
                          www.stat.gov.pl/gus/definicje_PLK_HTML.htm?id=POJ-20.htm
                          jak widzisz nie ma to żadnego związku z rejestracją w PUP
                          podane wcześniej dane struktury bezrobocia dotyczą właśnie badania aktywności
                          ekonomicznej

                          jako heglista (a teraz zaczynam podejrzewać krok kolejny - marksista) z całą
                          pewnością odrzucisz ten niewygodny fakt
                          • Gość: Rad Re: Fakty a statystyka. Bawisz mnie dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 17:33
                            Ja jestem trockistą, marksista chowa się pod twoim łóżkiem.


                            "> GUS pisząc krótko "bezrobotny" stosuje definicję BAEL (Badania Aktywności
                            > Ekonomicznej Ludności)"

                            Już widzę jaka piękna manipulacja:
                            "- aktywnie poszukiwały pracy, tzn. podjęły konkretne działania w ciągu 4
                            tygodni (wliczając jako ostatni - tydzień badany), aby znaleźć pracę,
                            - były gotowe (zdolne) podjąć pracę w okresie: wg BAEL- w ciągu dwóch tygodni
                            następujących po tygodniu badanym, wg NSP 2002 - w tygodniu badanym lub następnym.
                            Do bezrobotnych zostały zaliczone także osoby, które nie poszukiwały
                            pracy,ponieważ miały pracę załatwioną i oczekiwały na jej rozpoczęcie przez
                            okres nie dłuższy niż 3 miesiące oraz dodatkowy warunek w BAEL - były gotowe ją
                            podjąć"

                            Łatwy sposób by zredukować liczbę bezrobotnych.
                            • Gość: dane z GUS Re: Fakty a statystyka. Bawisz mnie dalej... IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.10, 18:12
                              możesz wskazać który fragment definicji "redukuje liczbę bezrobotnych" ?


            • Gość: Rad Fakty, fakty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 16:41
              "> fakty, liczą się fakty ..."
              Znaczna ilość osób z wykształceniem wyższym nie rejestruje się w urzędach pracy.
              • zigzaur Re: Fakty, fakty 16.02.10, 22:43
                Bo są przy mężu albo przy sponsorze?
          • Gość: ax Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: 188.33.189.* 16.02.10, 16:50
            > Nie wiem dlaczego preferuje się osoby po zawodówce, które mają lepszy start
            > życiowy niż osoby po studiach.

            Naprawdę mi Cię żal. Urodziłeś się kilkadziesiąt lat za późno. Gdyby nie to,
            miałbyś lepszy start, wszystko było wtedy zaplanowane i wyliczone, ile mięsa
            należy zjeść z kością i bez, produktu czekoladopodobnego itd., ile wódki wypić.
            Ojczyzna w tych pięknych czasach o nikim nie zapominała. ;)
            • Gość: Rad Oh, kolejny PRLfobik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 16:52
              Tak - straszny PRL co w 20lat odbudował cały kraj z ruin wojennych.
              Po 89tym w ciągu 20lat nawet dworców nie odnowiono. No ale parę galerii
              handlowych dla uprzywilejowanych powstało. SUKCES.
              Na szczęście się skończył i elity mogą więcej zagarnąć, a masom się pokaże ładny
              serial albo taniec na lodzie żeby za dużo nie myślały.
              • Gość: ax Re: Oh, kolejny PRLfobik IP: 188.33.189.* 16.02.10, 17:41
                Widzę, że idealnie trafiłem z tym PRL-em. Dla ludzi jednocześnie niezaradnych i
                z postawą roszczeniową to był całkiem dobry ustrój do życia. Teraz co zostaje?
                Gdybyś tę roszczeniowość trochę okiełznał, to może zakon? No bo na rewolucję się
                chyba nie porwiesz? W UP nie ma kursu na to.
                • Gość: Rad Re: Oh, kolejny PRLfobik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 20:00
                  "Dla ludzi jednocześnie niezaradnych i
                  > z postawą roszczeniową to był całkiem dobry ustrój do życia"
                  A dla jakich ludzi idealny jest ustrój państwa Sobiesiaków, Drzewieckich ?
                  Gratuluję zadowolenia z dzisiejszej Polski.
                  Kraju równych szans i możliwości.
                  • Gość: ax Re: Oh, kolejny PRLfobik IP: 188.33.109.* 16.02.10, 21:14
                    > A dla jakich ludzi idealny jest ustrój państwa Sobiesiaków, Drzewieckich ?

                    Tamci to sobie poradzą w dowolnym ustroju.

                    Dla przeciętnego człowieka lepiej jest teraz. Chociażby jak ktoś sobie lubi
                    Internetu poużywać. Jak się czyta fora międzynarodowe, to piszą tam ludzie z
                    całego świata, ale - o dziwo - z Kuby, Korei Północnej, Białorusi nikogo nie ma
                    (oczywiście z większości Afryki też). Zgadnij dlaczego.
                    • Gość: Radek Re: Oh, kolejny PRLfobik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 21:35
                      "> Dla przeciętnego człowieka lepiej jest teraz. "
                      Niby dlaczego ? Przynajmniej za poprzedniego systemu różnice majątkowe między
                      elitami a przeciętnym człowiekiem były o wiele niższe.

                      "Chociażby jak ktoś sobie lubi
                      > Internetu poużywać. "
                      Przecież to zwykłe opium dla mas. Zamiast realnie coś rozwiązać-klikaj sobie.
                      "ale - o dziwo - z Kuby, Korei Północnej, Białorusi nikogo nie ma"
                      Chyba żartujesz. Z Korei Płn nie, ale z Białorusi widziałem mnóstwo
                      internautów(nie żebym był jakimś fanem Białorusi, ale po prostu stwierdzam fakt(.
                      • zigzaur Re: Oh, kolejny PRLfobik 16.02.10, 22:44
                        Trzeba być nieprzeciętnym!
              • Gość: Elion Re: Oh, kolejny PRLfobik IP: 89.229.49.* 16.02.10, 18:50
                Ho ho ho, kolejny homo sovieticus.

                Na forach wielkich portali niby nic dziwnego, a jednak ich ilość dziwi...
                • Gość: Rad Ho ho kolejny fan Tańca z Gwiazdami i dziurawych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 19:57
                  Ho ho kolejny fan Tańca z Gwiazdami i dziurawych dróg oraz 2mln Polaków za granicą.
                  Nie ma co ta Polska po 89roku, to raj na ziemi.
                  Przynajmniej dla elit.
                  Masy mogą przecież zawsze pooglądać jak sobie gwiazdeczki tańczą.
                  • Gość: Elion Re: Ho ho kolejny fan Tańca z Gwiazdami i dziura IP: 89.229.49.* 16.02.10, 20:30
                    Ojojoj, to żeś spudłował, bo nie znoszę żadnych tańców z gwiazdami, tańców na
                    lodzie i im podobnych, to po pierwsze. :P
                    Po drugie, od tego są otwarte granice, by Polacy mogli swobodnie wyjeżdżać, nie
                    jak w PRL-u gdzie były cyrki z dostaniem paszportu. No chyba że odpowiada ci
                    idea trzymania ludzi w zamkniętym państwie, ale z takimi marzeniami to od Korei Płn.
                    Po trzecie: co do dziurawych dróg, to niestety prawda, ale Polska nie jest tu
                    jedyna, swego czasu w Hiszpanii też bywały dziadowskie drogi(mówię o czasach,
                    kiedy Polska była pod kontrolą ZSRR).

                    Poza tym, coś tu nie gra. Najpierw piszesz, że nie ma pracy dla wykształconych,
                    że wywyższa się roboli po zawodówce, a człowiekiem wykształconym się pogardza.
                    Teraz za to piszesz, jak to dobrze mają elity. Elity robotnicze? Kurde,
                    ujawniłeś mi prawdziwe państwo robotników i chłopów.
                    Zdecyduj się więc :P
                    • Gość: Rad Re: Ho ho kolejny fan Tańca z Gwiazdami i dziura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 21:39
                      "Po drugie, od tego są otwarte granice, by Polacy mogli swobodnie wyjeżdżać"
                      No to super rozwiązanie problemów Polski: jak ci się nie podoba to spadaj stąd.
                      "ale Polska nie jest tu
                      > jedyna, swego czasu w Hiszpanii też bywały dziadowskie drogi(mówię o czasach,
                      > kiedy Polska była pod kontrolą ZSRR)."
                      O ile pamiętam to dróg też nie było przed kontrolą ZSRR, a nawet Napoleon
                      narzekał na błota w Polsce.
                      "
                      że nie ma pracy dla wykształconych,
                      > że wywyższa się roboli po zawodówce, a człowiekiem wykształconym się pogardza.
                      > Teraz za to piszesz, jak to dobrze mają elity. Elity robotnicze? "
                      Naprawdę nie potrafisz zrozumieć o co chodzi?
                      Elity polityczne i biznesowe, mające władzę. Do politycznych bym zaliczył też
                      wielu "intelektualistów"-którzy sprzyjają tej czy innej frakcji politycznej.
                    • Gość: aa Re: Ho ho kolejny fan Tańca z Gwiazdami i dziura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 23:17
                      > Po drugie, od tego są otwarte granice, by Polacy mogli swobodnie
                      wyjeżdżać, nie
                      > jak w PRL-u gdzie były cyrki z dostaniem paszportu.

                      Tylko dokąd? Na Wyspach kryzys, nie chcą już Polaków.


                      No chyba że odpowiada ci
                      > idea trzymania ludzi w zamkniętym państwie, ale z takimi
                      marzeniami to od Korei
                      > Płn.

                      Między Koreą Pn. a feudalno-niewolniczym kapitalizmem a'la III/IV RP
                      jest duuuużo miejsca. Stosujesz tę samą retorykę, co komuniści: gdy
                      ktoś narzekał, że nie ma papieru toaletowego, natychmiast
                      odpowiadali, że w II RP liczba butów na jednego mieszkańca wynosiła
                      1,5 (nie par, butów), co było zresztą zgodne z prawdą. I dlatego
                      komunizm musiał się rozp*lić tak samo, jak rozp*li się to
                      balcerowiczowsko-neoliberalno-katofasystowskie bagienko.
      • fast-olo Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 15.02.10, 22:18
        Wróć! Rozmyśliłem się, mam lepsze:
        "Nie dość, że osoby z wyższym wykształceniem są na przegranej pozycji na rynku
        pracy, to w dodatku prawie nikt się nimi nie zajmuje gdy są bezrobotne".
        Z takim pojęciem o świecie nasz niepełnosprawny kolega przynajmniej nie czuje
        się sam.
        Pochwalam.
        Tak trzeba.
        • Gość: Rad Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 22:37
          No proszę:
          Wykształconego nazywasz niepełnosprawnym

          Więcej dodawać nie trzeba...
          • Gość: praktyczny Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.10, 22:50
            Jesteś niepełnosprawny Rad. Ty sobie leż w kałuży u podnóżka twoich idoli
            budowlańców i biadol o dyskryminacji. Tylko innych tam nie ciągnij.
            • Gość: Rad Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 23:13
              Na forum znajdziesz mnóstwo ludzi z wyższym wykształceniem którzy są bezrobotni
              i mnóstwo wątków gdzie istnieje opinia, iż studia dają gorsze szanse życiowe niż
              szkoła zawodowa.
              • zigzaur Jak ktoś jest mądry, to dorobi się nawet po filo- 17.02.10, 00:36
                zofii!
                Że podam przykład pewnego posła, byłego przedsiębiorcy.
          • fast-olo Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 15.02.10, 22:54
            PUPa cię dyskryminuje, ludzie po zawodówkach chlapią na ciebie błotem ze swoich
            mercedesów. I jeszcze wykształcony z fakultetami cię w upe kopnął i nazwał
            niepełnosprawnym.
            Świat się na ciebie uwziął, czy z tobą coś nie tak?
            • Gość: anka:) Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: 95.108.16.* 16.02.10, 17:42
              chyba masz trochę racji:D ja też jestem wykształciuchem:P i uważam, że jak ktoś
              ma wykształcenie (boże jak to słowo debilnie brzmi) to może być nawet bardzo
              niepełnosprawny; studia jest tak łatwo skonczyc, ze az zal; mamy magistrow i
              magistrow, jak zreszta we wszystkim; ten tu wypowiadajacy sie magister z dwoma
              fakultetami nawet nie potrafi poprawnie uzywac znakow interpunkcyjnych i pisze
              też np. ileś tam złoty:) gratuluje dwoch fakultetow; jest sie czym chwalic
              • Gość: Rad Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 20:01
                Gratuluję braku umiejętności tworzenia pełnych zdań i interpunkcji.
      • Gość: gość Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 22:57
        I ja przychylam się do opinii, że z wyższym wykształceniem jest trudniej. Z
        odwiedzania PUP zrezygnowałam już jakiś czas temu. O kursie oczywiście myślałam
        , ale jako Pani mgr- inż. powinnam sama sobie poradzić- pierwszeństwo ma kto
        inny.. Moje wysyłanie aplikacji do firm z mojej branży jest bezowocne. A czemu?
        Bo nie mam doświadczenia zawodowego(tylko jak je zdobyć na studiach dziennych na
        Uczelni Technicznej?). Szukam pracy po biurach ale... tu też jakiekolwiek
        kwalifikacje by się przydały. W desperacji i praca na produkcji była by dobra,
        ale też nie... Dlaczego?
        • insomnia.1 Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 15.02.10, 23:04
          Przychylanie się na forum do własnego zdania spowoduje tylko, że do końca
          sfiksujesz. Pozdrawiam.
          • Gość: chyba sierotka Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 23:20
            Ja też jestem taką wykształconą sierotką bez doświadczenia i wiem, że na PUP nie
            mam co liczyć. Byłam, pytałam odeszłam z kwitkiem. A co do wykształcenia, to
            teraz już wiem, że lepiej skończyć zawodówkę, niż brnąć w coś co i tak nie ma
            przyszłości..
      • insomnia.1 Może w tym PUP cię znają? 15.02.10, 23:01
        Jak się widzi taką dyskryminowaną sierotkę i słyszy się, jak ta sierotka
        przekonuje dorosłych wykształconych ludzi, że też są dyskryminowanymi
        sierotkami. Ja bym taką sierotkę kopnął w rzyć. I nie dziwę się nikomu, kto go
        kopie.
        • Gość: Rad Re: Może w tym PUP cię znają? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 23:12
          Skąd ta agresja. Czyżby prawda bolała ?
          • insomnia.1 Re: Może w tym PUP cię znają? 15.02.10, 23:14
            Bidulek
          • Gość: pasqda1 Re: Może w tym PUP cię znają? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 12:29
            Jeżeli masz wyższe wykształcenie, to teoretycznie powinieneś umieć pokombinować
            i założyć własną firmę, gdzie, oczywiście nie od razu, ale po paru latach,
            świetnie byś zarabiał. Łatwiej Ci wypełnić wnioski, poszukać w Internecie nisz
            rynkowych itp. niż osobom po zawodówce. Ale co? Nie chce się? Lepiej biadolić,
            że nie chcą Cię zatrudnić? A weź się sam zatrudnij, a nie wymagaj od innych. I
            wtedy, jak już będziesz pracodawcą, sprawdź, czy będzie ci bardziej potrzebny
            budowlaniec czy etnograf/prawnik/inżynier z dwoma językami.
            • Gość: Rad Co ma wykształcenie do firmy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 15:54
              "Jeżeli masz wyższe wykształcenie, to teoretycznie powinieneś umieć
              pokombinować> i założyć własną firmę"
              Idiotyzm. Dlaczego niby absolwent etnografii czy historii powinien umieć założyć
              własną firmę, a absolwent technikum samochodowego ? Śmiem twierdzić, że o
              działaniu firmy, pracy więcej ma wiedzy ten z technikum niż człowiek po etnografii.
              • Gość: ax Re: Co ma wykształcenie do firmy ? IP: 188.33.189.* 16.02.10, 16:56
                Istotnie, po historii to na premiera, zakładać firmy nie potrzeba.
                • Gość: Rad Dlaczego każdy ma zakładać firmę ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 16:58
                  Dlaczego każdy ma zakładać firmę ? To przecież idiotyzm. Jak nie ma podstawowych
                  ofert pracy, to co te firmy mają robić ? Jeden bezrobotny drugiemu będzie
                  świadczył fikcyjne usługi ?
                  Tak przy okazji, to podaj na ile zakładanych firm jest bankructw i upadków.
                  • zigzaur Re: Dlaczego każdy ma zakładać firmę ? 16.02.10, 22:47
                    Obecnie w liceach i technikach jest wykładany przedmiot o nazwie "podstawy
                    przedsiębiorczości", gdzie uczeń zdobywa wiedzę o podstawach ekonomii i prawa
                    gospodarczego a także o księgowości i podatkach.
              • wen_yinlu Re: Co ma wykształcenie do firmy ? 16.02.10, 20:54
                > "Jeżeli masz wyższe wykształcenie, to teoretycznie powinieneś umieć
                > pokombinować> i założyć własną firmę"
                > Idiotyzm. Dlaczego niby absolwent etnografii czy historii powinien umieć założy
                > ć
                > własną firmę, a absolwent technikum samochodowego ? Śmiem twierdzić, że o
                > działaniu firmy, pracy więcej ma wiedzy ten z technikum niż człowiek po etnogra
                > fii.

                To załóż mini-firmę w Anglii, żadnej wiedzy do tego nie potrzeba prawie, ZUS nie
                wysysa pieniędzy, urzędnicy życzliwi, a jak się zarabia mało to i podatku nie
                trzeba płacić. A robić można cokolwiek - z Chin sprowadzić przeciwdeszczowce w
                "panterkę" i zacząć od eBay/internetu ogólnie...
                No i na start możesz sobie 18h/tydzień pracować i wspomóc się zasiłkami (nie
                umrzesz z głodu na 100%). Wydaje mi się, że jest to raj dla młodych
                przedsiębiorców - mówię to z własnego doświadczenia. Mozna też świadczyć usługi
                Polakom, którzy słabo mówią po angielsku i nawet zieleninę kupują w polskim
                sklepie, bo na targu nie są w stanie kupić kartofli.
                Myśleć trzeba. I jednak spróbować zdobyć wiedzę, która włoży później jedzenie do
                lodówki. Też byłam przerażona po studiach, w dodatku dziecko w drodze
                (przynajmniej tego nie masz na głowie?), a jednak - w Polsce też dało się
                znaleźć pracę, w dodatku w branży, w której zaczynałam od zera, bazując w sumie
                na moim hobby. I nie, nie miałam żadnych znajomości. I nie sądzę, żeby zdjęcie w
                CV pomogło ;) A już broń Boże malutkie dziecko.

                Masz jakieś hobby? Może warto je rozwinąć w coś konkretnego? Może ktoś z
                przyjaciół jest Cię w stanie nauczyć czegoś (bardzo, bardzo cenna rzecz jeśli
                chodzi o moje doświadczenia), prawie za darmo, np za to że mu psa wyprowadzisz
                codziennie?


            • Gość: aa Re: Może w tym PUP cię znają? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 23:26
              Gość portalu: pasqda1 napisał(a):

              > Jeżeli masz wyższe wykształcenie, to teoretycznie powinieneś umieć
              pokombinować
              > i założyć własną firmę, gdzie, oczywiście nie od razu, ale po paru
              latach,
              > świetnie byś zarabiał.

              A z czego będzie żył przez te parę lat? No dobra, powiedzmy, że
              tatuś da. Tylko kto będzie kupował towary/usługi od tej firmy,
              jeżeli cała reszta też nie będzie pracować i zarabiać, tylko topić
              pieniądze tatusia w "perspektywiczne firmy"?
      • Gość: maja Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.net.pbthawe.eu 16.02.10, 06:54
        skoro znacie 2 jezyki to sprbujcie sil za granica..chyba ze to
        znanie to wlasnie znanie:P..typu a mialo sie tam kiedys w liceum..
        jesli zazdroscicie osobie po zawodowce to szukajcie pracy w ich
        zawodach..kto wam broni..wykreslcie studa..wpiszcie kasa w realu
        albo cos i zobaczymy czy beda kokosy jakich sie
        spodziewacie..pracownicy po zawodowcepracuja zwykle w niskoplatnych
        pracach - kasa, magazyn, sklep, linia produkcyjna..wiecej jak 1500B
        nie maja..jesli zazdoscicie tym co pracowali fizycznie za granicai
        maja te wille i auta:D to tez droga wolna..z wasza znajomoscia
        jezykow bedzie wam latwiej..
        przy okazji stracice troche zdrowia i nabierzecie pokory
      • fufunia81 żywe przykłady 16.02.10, 12:20
        niestety... przykłady:
        - krewny - zawodówka, mechanik wykończony dom bez grama kredytu;
        - znajomy - wykończony, wypasiony dom, wczasy w interesujących
        kurortach, motocykl dla rozrywki - zawód - zawodówka budowlana,
        jexdzi "gruszką"
        - krewny - zawodówka rolnicza - a teraz jako budowlaniec - dom na
        wykonczeniu + dwoje dzieci i niepracująca żona;
        - ja i Mąż - studia wyższe, jedna z najlepszych uczelni
        technicznych - bez kredytu domu ani rusz... (pracujemy oboje)
        • jamesonwhiskey Re: żywe przykłady 16.02.10, 14:09
          > - ja i Mąż - studia wyższe, jedna z najlepszych uczelni
          > technicznych - bez kredytu domu ani rusz... (pracujemy oboje)

          w takim wypadku trzeba prawdzie w oczy spojrzec i uznac ze jestescie cieniasy,
          bo nie widzicie roznicy pomiedzy pracowaniem a zarabianiem
          same studia na najlepszej uczelni to se slonko mozesz gleboko wsadzic
          jak jestes sierota to kasy z tego nie bedzie
          • Gość: HA! Re: żywe przykłady IP: *.elk.mm.pl 16.02.10, 20:40
            żywy przykład- nie papier daje zarobek a solidna, potrzebna innym
            (klientom) praca.
        • zigzaur Re: żywe przykłady 16.02.10, 22:48
          Ty też chwal się, że masz dom bez kredytu.
      • Gość: Rachela Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.aster.pl 16.02.10, 12:22
        człowieku, co ty gadasz.
        słyszałeś o finansowaniu studiów podyplomowych? ja dostałam pieniądze na 3 sem.
        studia i dodatkowo stypendium. fakt, chodziłam za tym od końca czerwca, ale
        pieniądze dostałam. więc nie pisz, że ktoś jest dyskryminowany, bo
        dyskryminujesz się sam nie szukając informacji, co możesz dla siebie zrobić i
        jakie masz programy pomocowe.
      • Gość: alabama8 Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: 193.201.167.* 16.02.10, 12:24
        Ale jakich ty kursów oczekujesz od Powiatowego Urzędu Pracy mając w
        kieszeni dyplom magistra i dwa języki? Takie kursy przecież są -
        ogólnodostępne na wielu wyższych uczelniach w kraju - nazywają się
        MBA lub doktorat. Przecież nie poślą cię na kurs z Accesa czy Excela
        bo to masz w małym palcu.
        Niestety okazuje się że dwa języki i dyplom magistra wcale nie
        oznaczają że jest się życiowo bardziej zaradnym. Dlatego też
        wyjaśnię ci - kursy w PUPie pozwalają na przebranżowienie
        bezrobotnego, który w ten sposób może się dostosowac do rynku pracy.
        I ty też to możesz zrobic - jeśli jako magister z dwoma językami nie
        potrafisz znaleźc pracy to możesz zmienic branżę i zostac
        kosmetyczką.
        No ale to poniżej "godności" - łatwiej byc magistrem na bezrobociu
        niż kosmetyczką z pracą.
        • Gość: Rad Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 16:44
          Będąc facetem ciężko byłoby być kosmetyczką.
      • free-klaudia26 Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 16.02.10, 12:56
        Do założyciela postu !
        Ty chyba nie wiesz co gadasz albo nie czytasz ofert pracy.Właśnie takim osobom
        ja Ty jest o 100 razy łatwiej znaleźć prace niż takiemu co ma zawodówkę albo
        średnie-owszem znajdzie ale za marne pieniądze.Ja jak czytam oferty to zazwyczaj
        potrzeba osób z wyższym wykształceniem i znającym przynajmniej angielski.A po co
        Ci szkolenia?? na kurs komputerowy chcesz iść?? bo w UP nie są nie wiadomo jakie
        te szkolenia no nie żartuj.A skoro uważasz,ze Ci po zawodówkach maja lepiej to
        się przyjmij do takiej po pracy jakbyś skończył zawodówkę i problemu nie
        będzie.Ale na moje oko to Ty uważniej czytaj oferty pracy bo tak jak dla Ciebie
        to jest roboty od zatrzęsienia.
        • Gość: Rad Nie znasz rzeczywistości. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 16:01
          Właśnie takim osobom
          > ja Ty jest o 100 razy łatwiej znaleźć prace niż takiemu co ma zawodówkę albo
          > średnie
          Osobie z zawodowym wykształceniem jest łatwiej znależć pracę, przede wszystkim
          więcej dla nich jest ofert.

          "owszem znajdzie ale za marne pieniądze"
          No to już jest skrajne odseparowanie od rzeczywistości. Wiesz ile zarabia
          pracownik biurowy a ile spawacz czy murarz ? Mógłbyś się porządnie zdziwić.
          "Ja jak czytam oferty to zazwycza
          > j
          > potrzeba osób z wyższym wykształceniem i znającym przynajmniej angielski"
          Dziwne bo ja widzę cały czas oferty dla budowlańców, elektryków, spawaczy. I
          raczej są one lepiej płatne od prac biurowych.

          "Ale na moje oko to Ty uważniej czytaj oferty pracy bo tak jak dla Ciebie
          > to jest roboty od zatrzęsienia."
          Taaa, ja i inni wysyłamy setki ogłoszeń przez miesiące i jakoś jej nie ma.
          Tymczasem znajomi z firmami budowlanymi ciągle szukają kogoś do pracy.
          • zigzaur Re: Nie znasz rzeczywistości. 16.02.10, 22:50
            Bo jeśli jakaś firma budowlana daje do PUP ogłoszenie, że potrzebuje np.
            murarzy, to oznacza to, że ma już PODPISANY KONTRAKT na roboty i pilnie
            potrzebuje pracowników.
            Każdy dzień przestoju grozi karami umownymi.
      • 4v pomyśl trochę. 16.02.10, 13:10
        to tak jakbyś pytała, czemu łatwiej jest nauczyć [tu wstaw jakąś dziedzinę
        wiedzy
        ] przedszkolaka na poziomie przedszkolnym, niż profesora [tej
        właśnie dziedziny wiedzy
        ]....

        łatwo jest zrobić kurs wózków widłowych, albo pakowania. trudniej nauczyć w
        krótkim czasie czegoś sensownego. zresztą czego? ja takich rzeczy nie widzę po
        prostu.


        od człowieka z wyższym wykształceniem dziś generalnie oczekuje się by:
        a) wyjechała za granicę
        b) założyła firmę
        c) zdobyła pracę po znajomości
        d) pracowała na ciepłej posadce którą ma od lat
        e) pracoholizowała się (bardzo szeroka kategoria, od szczurka z korporacji po
        kredyciarza z pętlą na szyi co po prostu musi za te 1200 brutto na 2 etaty)
        f) kombinowała w szarej, lub czarnej strefie.


        wyczerpałem wszystkie możliwości?

      • Gość: serendipityewa Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.10, 13:33
        dobra rada: nie licz na PUP!
        grupa docelowa dla pup to osoby z wykszt zawodowym, które nie
        są w stanie same poradzic sobie na rynku pracy.
        Z wyższym wykszt jest łatwiej, bo można robic rózne rzeczy:
        począwszy od prac fizycznych do umysłowych (przy dużej dozie szczęscia)
        Z włansnego doświadczenia wiem, że chodzenie do PUP potęguje tylko
        bezradność, bierną postawę...również oburzałam się jak z moim wykształceniem
        proponowano mi pracę w sklepie meblowym, itp...
        pomstowałam dziecinnie na niesprawiedliwość świata..
        Obecnie trochę zmądrzałam, spokorniałam i lepiej mi z tym!
        mam kiepską pracę, ale wciąż szukam, dokształcam się i wiem, że żadna praca nie
        hańbi!
      • bubster Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 16.02.10, 14:57
        Urzędy Pracy jedynie co w miarę jako tako robią to rozdzielają
        zasiłki.
        Nie wierzę w masową skuteczność szkoleń i kursów, które oferują.
        Powinny się nazywać Urzędami Bezrobotnych.
      • Gość: awatarWRO Jakby ten twój dyplom był coś wart.... IP: 188.33.11.* 16.02.10, 14:57
        Tobyś nie musiał odwiedzać urzędu pracy! taka prawda! Niestety polskie
        uczelnie zmieniły się w "fabryki magistrów", wykształconych byle gdzie,
        byle jak, tyle że z dyplomem na końcu. Magistrów obecnie jak psów,w
        kierunkach totalnie nieżyciowych, zwłaszcza humanistów,stosunkowiczów międzynarodowych czy innych politologów bo to modne...
        Trzeba było się naprawdę uczyć!tzn iść na Politechnikę, studiować
        informatykę, może medycynę, tylko ze to są trudne. po nich jakoś moi
        znajomi nie narzekają...
        • Gość: Rad Re: Jakby ten twój dyplom był coś wart.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 15:56
          Oceniasz dyplom tylko z punktu zapotrzebowania rynku. To nie jest jedyne żródło
          oceny.
          Ale przecież potwierdzasz to co piszę, programy szkoleniowe powinny być
          skierowane do ludzi z wyższym wykształceniem, gdyż jest ono mniej pożądane przez
          pracodawców.
          • Gość: Autor Re: Jakby ten twój dyplom był coś wart.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.10, 18:32
            a z jakiego punktu ma się oceniać dyplom jeżeli mówimy o pracy i wynagrodzeniu?
            na wszystko jest zapotrzebowanie, tylko na niektóre wykształcenie jest mniejsza
            a na inne większe... przekłada się to ściśle na wynagrodzenie...

            co się tak uparłeś na te szkolenia z UP? dla pracodawcy są one całe G warte
            jeżeli nie są poparte doświadczeniem, praktyką tego co na szkoleniu się
            nauczyłeś, taki ktoś po zawodówce się może nauczyć prostej obsługi arkusza
            kalkulacyjnego, ale osoba z wyższym powinna to umieć bez szkolenia z PUP...
      • gieroy_asfalta pada mit tzw.wyższego wykształcenia 16.02.10, 15:28
        juz widac co to warte i komu potrzebne. Szkoda tylko, że podatnicy
        musza łożyc grube milirady na tzw.uczelnie wyższe, które produkują
        niepotrzebnych na rynku pracy "magistrów". Najgorzej, że
        taki "magister" uważa się za wykształconego i domaga się
        pracy "zgodnie ze swoimi kwalifikacjami". Czesto ją dostaje, na
        jakimś niepotrzebnym, pasozytniczym stanowisku urzędniczym.
      • Gość: gosc Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.kalisz.mm.pl 16.02.10, 16:31
        Nie przyznawaj się, że masz wyższe, to błyskawicznie znajdziesz pracę jako
        magazynier lub grabarz!!!
        • Gość: awatarWRO Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: 188.33.11.* 16.02.10, 17:36
          to tez dobra rada!

          Moje dwie koleżanki zaraz po studiach starały się o prace w tym samym
          salonie odzieżowym.Gdy pierwsza powiedziała ze skończyła studia,szefowa
          jej odmówiła, gdy zaś druga koleżanka zataiła fakt ukończenia studiów
          ....prace dostała...
          • zigzaur Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 16.02.10, 22:52
            Bo widocznie pracodawczyni obawiała się, że wykształcona będzie robiła fochy zaś
            mniej wykształcona będzie starała się dowieść swojej wartości.
      • jelen_polski Jak ty chcesz wykarmić dzieci? 16.02.10, 17:35
        Nie do wiary, żeby wykształcony (ponoć) zdrowy i młody mężczyzna, co ma dwie
        ręce, dwie nogi i głowę miał wydumane problemy z powodu jakiegoś kursu w
        urzędzie pracy! Wstyd.
        I ta roszczeniowa postawa, że państwo go nie szanuje.
        Państwo jeszcze bardziej nie szanuje budowlańców a jednak tak nie biadolą jak ty.
        Ludzie po zawodówkach więcej zarabiają, bo pracują zamiast filozofować i cytować
        dziennik statystyczny na forum.
        Rzeczywiście straszna sierota wyszła z uczelni. Jak ty chcesz kiedyś dzieci
        wykarmić?
        Może lepiej naprawdę wyemigruj, choć sądząc po twojej postawie i logice
        myślenia, to za granicą czeka cię tylko socjal. Ale za granicą jest wyższy
        (sprawdź w dzienniku statystycznym).
        • Gość: Autor Re: Jak ty chcesz wykarmić dzieci? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.10, 18:34
          mi podpisać się tylko pozostało pod powyższym postem,
          podejrzewam, że autor to po prostu troll, pewnie pracuje w jakimś urzędzie, może
          to PUP? i nie ma co robić to takie wątki wymyśla...
      • wicehrabia.julian Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w 16.02.10, 17:52
        Gość portalu: Rad napisał(a):

        > A przecież osoby
        > z wykształceniem średnim lub zawodowym mają większą szanse na znalezienie
        > pracy niż osoba z dwoma językami i dyplomem magistra !

        i nic dziwnego, co potrafi teatrolog lub religioznawca?
        • Gość: mala_mi Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem... IP: 83.238.116.* 16.02.10, 18:36
          odnosze wrazenie, ze autor watku po prostu szuka potwierdzenia swojej tezy.... w
          takim razie - owszem, osoby po zawodowkach, maja latwiejszy 'start' na rynku
          pracy.... nie, zebym znala takie osoby (tzn. po zawodowce znam, ale zeby
          osiagnely tak spektakularny sukces jak wysokie zarobki, dom bez kredytu itp. to
          juz niestety nie), ale pewnie skoro tak mowisz, to jest to prawda.... przykro mi
          rowniez, ze nie mozesz zalapac sie na oragnizowane przez UP szkolenie z zakresu
          administracj, kadr, czy obslugi komputera (to ostatnie jak zakladam nie jest dla
          Ciebie konieczne), ale uznaje to rowniez za najwyzsza niesprawiedliwosc...
          ogolnie jednak, jak juz wiele osob przede mna radze znalezc sobie kurs spawania,
          obslugi wozkow widlowych, ukladania kafli czy murarstwa i na wlasnej osobie
          doswiadczyc tego lepszego zycia osob po zawodowce... smiem przypuszczac, ze to
          jednak nie taka bajka

          nie znam zadnych danych statystycznych, nie mam rowniez (jak mysle) stosownego
          obeznania w temacie, tylko wlasnie, skromne, naiwne przemyslenia...
        • Gość: Rad Re: Dyskryminacja osób z wyższym wykształceniem w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 19:58
          A więc jak sam widzisz, one bardziej potrzebują pomocy.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka