Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Nadgorliwosc

    15.02.10, 18:40
    Nie chodzi mi o lizusostwo. O tym bylo.
    Raczej o pewna postawe, ktora obserwuje w szczegolnosci u kobiet,
    niestety. Jest to bezkrytyczne przejmowanie stanowiska zwierzchnikow
    i przekazywanie go dalej (powiedzmy, podwladnym, ale nie tylko) z
    uzyciem tych samych slow (w tym gornolotnych sloganow) ale i tonu
    glosu.
    Zdarza sie sredniej kadrze oraz sekretarkom, asystentkom,
    instruktorkom.... Znalem to w firmie tzw. budzetowej. Bajdurzenie o
    poslannictwie, etc.
    Ostatnio obserwuje takie akcje w wykonaniu osoby, ktora co prawda
    sama jest zatrudniona w korporacji, ale komunikuje sie w tym stylu z
    ludzmi NIENALEZACYMI DO JEJ STRUKTURY, LECZ ZWIAZANYMI Z NIA
    KONTRAKTEM, jasno precyzujacym ich zadania.
    Proby sklonienia ich do wykonania nie swojej pracy slowami typu :
    zespol, dzentelmeni, obietnice..... gdy wszyscy wiedza, o co
    chodzi ...
    Zakladam ze w pewnych okolicznosciach taka panienka musi pisac maile
    w okreslony sposob, bo cc dla szefa.
    Jakies to zalosne, ale moze ja sie czepiam?
    Obserwuj wątek
      • Gość: lucjan Nie przejmuj się rolą IP: *.chello.pl 15.02.10, 20:18
        bo i tak cię wypierdzieolą
      • Gość: Jolka Re: Nadgorliwosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.10, 21:45
        Przejmowanie od otoczenia zwrotów uważanych za dobre dla kariery albo pomocnych
        do wymuszenia jakiegoś zachowania u współpracowników nie dotyczy tylko kobiet.
        Ale zgodzę się, że kobiety są chyba mniej kreatywne i częściej papugują.
        Mężczyźni częściej przynoszą do firmy slogany wyczytane w poradnikach albo
        zaczerpnięte ze szkoleń, a kobiety przejmują frazy zasłyszane w firmie. Ja
        spotkałam się też z przejmowaniem czyichś zwrotów, żeby użyć ich przeciwko niemu
        (np osoba taka podsłucha że kolega mówi o niekreatywności, a potem pobiegnie do
        szefa na skargę, że "wszyscy mówią", że ten kolega jest niekreatywny). I do tego
        robią to od razu jakby się bały, że zapomną tego słowa. I to robią chyba tylko
        kobiety.
        • wredny-typek Re: Nadgorliwosc 17.02.10, 10:18
          Bardzo trafnie to ujęłaś :-)
          WT
        • Gość: pff Re: Nadgorliwosc IP: *.chello.pl 18.02.10, 18:39
          Szef też jest d**a wołowa jeśli będzie o czymś takim rozmawiał z
          pracownikiem, który przybiegł i mówi że "wszyscy mówią". Taki
          pracownik powinien wylecieć z hukiem za drzwi. Zarówno "na górze"
          jak i "na dole" mało rozgarniętych nie brakuje.
          Jeśli manager toleruje takie zachowania to chyba powinien pożegnać
          się ze stanowiskiem.
      • Gość: radość Re: Nadgorliwosc IP: 94.75.121.* 16.02.10, 14:10
        Kierowca mojego byłego szefa (dawno temu) był jego doskonałą kopią.
        Wszystko co powiedział szef, powtarzał z precyzyjną dokładnością
        i tym samym tonem.
        • fast-olo Re: Nadgorliwosc 16.02.10, 18:25
          Ja też pamiętam coś takiego dawno temu, ale było na odwrót. A kierowca nazywał
          się Wachowski ;D
        • wredny-typek Re: Nadgorliwosc 17.02.10, 10:19
          Awansował?
          :-)
      • Gość: GORLIWA Re: Nadgorliwosc IP: 77.255.147.* 18.02.10, 00:56
        laska (może) stara się być lepsza w tym co robi,a może to TY tak widzisz? masz
        obsesję? nie masz się czego czepiać?
        sprzątnij biurko!
        nie znoszę zazdrości!
        NIESZCZĘŚNIK TO TY
        • Gość: Jolka Re: Nadgorliwosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.10, 14:35
          Myślę, że nigdy nie byłaś w takiej sytuacji, bo jej nie rozumiesz. To nie ma nic
          z zazdrością. Jest to okropnie żenujące doświadczenie przyglądać się takiej
          żmijko-papużce "w akcji". Zazwyczaj taka osoba jest utrapieniem dla
          współpracowników. Śledzi każde słowo i wykorzystuje (powtarza jako swoje albo
          powtarza jako zarzut). I nie dziwię się, że ktoś to wreszcie wywalił na forum.
          Jeśli ktoś stara się być lepszym, to się kształci i zdobywa doświadczenie (WŁASNE!)
      • wredny-typek Re: Nadgorliwosc 18.02.10, 19:49
        Jedna z tych gorliwych panienek rozesłała jako okólnik maila, w którym podkreślała szlachetność swojego szefa, który kierując się wyłącznie troska o losy inwestycji dogadał się z niesfornym kontrahentem i - uwaga! - nie wystawi za to (dogadanie się! ) rachunku inwestorowi...
        Prawda jest tylko to, ze kontrahent jest niesforny. Cala reszta jest dęta.
        Charakterystyczne, ze dla nadgorliwej istnieje jeden typ szefa - z ekstremalna mania wielkości.

        • Gość: fajny facet Re: Nadgorliwosc IP: *.wlms-broadband.com 18.02.10, 22:37
          Sam kiedyś byłem szefem i miałem kilka takich kobiet,które
          prześcigały się w "wazelinowaniu"mi a ja miałem ubaw,bo robiły to
          bardzo wyrafinowanie i subtelnie,a potem się ożeniłem i żona była
          zazdrosna,więc sama poszła do pracy,a ja zająłem mniej
          odpowiedzialne stanowisko;)
          Kobieta jest jak księżyc,świeci cudzym blaskiem;)

          "If you think your boss is stupid remember; you wouldn't have a job
          if he was smarter."
          • insomnia.1 Re: Nadgorliwosc 19.02.10, 06:23
            Gość portalu: fajny facet napisał(a):

            > Kobieta jest jak księżyc,świeci cudzym blaskiem;)

            Może zawęź to jednak do swojej żony.
            • Gość: fajny facet Re: Nadgorliwosc IP: *.wlms-broadband.com 19.02.10, 08:21
              Hejka koleżanko,nie czepiaj się słówek,ale się wyluzuj i nie traktuj
              wszystkiego zbyt poważnie;wiem co mówię,byłem,widziałem i mam
              jeszcze blizny jako ewidencję,a dzisiaj też jestem nie wyspany,ale
              zadowolony(z siebie).


              When I eventually met Mr Right I had no idea that his first name was
              Always.Sa dwa rodzaje kobiet,brzydkie i dobrze umalowane:(
              kobieta uważająca się za inteligentną domaga się takich samych praw
              jak mężczyzna,kobieta inteligentna sama się ich zrzeka:(
              • Gość: kaz Re: Nadgorliwosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.10, 10:24
                byłeś szefem swojego jednojajecznego mikro- fiutka
                buaha ha ha ha
          • Gość: Jolka Kto ci powiedział, że jesteś fajny? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.10, 10:19
            > Sam kiedyś byłem szefem i miałem kilka takich kobiet,które
            bardzo wyrafinowanie i subtelnie,a potem się ożeniłem i żona była
            zazdrosna,więc sama poszła do pracy,a ja zająłem mniej
            odpowiedzialne stanowisko;)<

            Czyt: w robocie na przesypownie paliłeś marychę i miałeś zwidy że jesteś szefem
            i masz kobiety, więc żona wyrzuciła cię z domu, wylali cię z roboty i teraz gołą
            d*upą odbijasz światło księżyca.
            Ale jak widać nadal nie przestajesz palić tego świństwa.
            • Gość: fajny facet Re: Kto ci powiedział, że jesteś fajny? IP: *.wlms-broadband.com 19.02.10, 18:25
              Ależ kochani,w celu zaleczania kompleksów i uczenia się kultury
              trafiliście pod zły adres.Wcale nie trzeba być chamem,prostakiem i
              zadowalać sekretarek,żeby zostać szefem.W prywatnej firmie(czytaj
              własnej)wystarczy mieć dobry pomysł i zatrudniać odpowiednie osoby
              (niekoniecznie wazeliniarzy);oj Jolka,Jolka,gołą doopą odbijałem
              promienie słońca na plaży nudystów na Kanarach;wszystkiego trzeba w
              życiu doświadczyć i spróbować,wtedy nie trzeba uczyć się życia
              czytając forum,tylko człowiek ma pojęcie o życiu.


              Where Ignorance Predominates, Vulgarity Invariably Asserts Itself.
              • Gość: Jolka Re: Kto ci powiedział, że jesteś fajny? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.10, 19:36
                Zmień dilera albo w ogóle przestań to brać.
            • Gość: fajny facet Re: Kto ci powiedział, że jesteś fajny? IP: *.wlms-broadband.com 19.02.10, 18:34
              Sorki Jolu,musiałem popatrzeć w lustro i ....nadal jestem fajny :)))
          • fast-olo Młody fajny 20.02.10, 11:55
            Młody, kolega cię oszukał. Ludzie nie świecą.
      • Gość: fajny facet Re: Nadgorliwosc IP: *.wlms-broadband.com 21.02.10, 02:55
        Wracając do tematu;masz rację wredny-typek,kiedyś negocjowałem z
        poważną firmą i kilku "zapiętych pod szyję,w krawatach" ważnych
        osobistości gadało głupoty,a ich assystentki im wtórowały.Kobiety
        nie miały pojęcia o co chodzi,ale,chyba dla dobra kariery,wtórowały,
        używając dosłownie,słownictwa szefów.Myślę,że niektóre(niestety
        kobiety)podniecają się terminologią,której nie rozumieją,a tzw
        prezes jeździ na szkolenia i właśnie tam uczy się skomplikowanego
        słownictwa,co daje mu poczucie własnej mądrości,charyzmy.W prywatnej
        firmie nie masz czasu na jałowe gadanie,bo czas to pieniądz i
        szybciej się dogadasz,więcej spraw załatwisz;krótko i konkretnie!


        I am extraordinarily patient, provided I get my own way in the end.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka