Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    DO PRACODAWCÓW PYTANIE...

    IP: *.acn.waw.pl 13.02.04, 13:14
    Dlaczego właściwie Pracodawcy odwiedzaja takie forum jak to...?
    Z pozdrowieniami. Kasia.
    Obserwuj wątek
      • Gość: lucyperek Re: DO PRACODAWCÓW PYTANIE... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 13:58
        Kasiu, jestem pracodawcą i jak bym był złośliwy to bym powiedział "dla jaj".
        Ale tak nie powiem. Pracodawca też nie jest pewien dnia ani godziny. Ja
        zatrudniam ludzi i zamierzam wkrótce zatrudniac następnych (głównie inżynierów
        i techników elektroników). Tutaj nikt sie nie pastwi nad speszonym biedakiem,
        który przychodzi na "casting". Nam zależy głównie na atmosferze i wychowaniu
        narybku (czyli stworzeniu DOBREJ kadry), a nie na żałosnej ostatnio
        modzie "wycisnę gościa i po roku kopa w dupę". Ci, którzy tak działają wkrótce
        działać przestaną, bo nie będzie kim pracować. Bazę firmy buduje się latami w
        oparciu o dobrych ludzi, których należy szanować (chyba że oni nie szanują
        firmy). Ale to jest charakterystyczne dla firm technologiczno-konstrukcyjno-
        produkcyjnych, a nie Geantów i Carfourrów. Jak sami widzicie na razie w Polsce
        prawie nic się nie produkuje z prawdziwego zdarzenia. Ale ten czas przyjdzie i
        wtedy będzie sie inaczej patrzeć. Niemniej jednak powtarzam : SOLIDNOŚĆ,
        ODPOWIEDZIALNOŚĆ, KREATYWNOŚĆ, JĘZYKI i szczypta dobrych manier to minimum
        niezbędne. Doświadczenie można nabyć.
        • yvona73pol solidnosc, odpowiedzialnosc, kreatywnosc, jezyki.. 13.02.04, 14:21
          ...szczypta dobrych manier....
          Lucyperku, to chyba nie jest niezbedne minimum, bo takowe posiadam - pewnie nie
          moge w Polsce znalezc pracy wlasnie dlatego.... bo nie mam odpowiedniego
          doswiadczenia, wzglednie za wysokie wyksztalcenie... smieszne, a raczej smutne;
          pracowalabym do dzis we Francji, gdyby nie to, ze nie moge, przenioslam sie
          nieco dalej;
          sadze ze jestes chlubym wyjatkiem (i z gory sie ciesze), ale ja niestety nie
          trafiam na takich ludzi, i nie zzymaj sie na tych, co tu pisza, bo niestety oni
          trafili na tych co to "wycisne goscia i kopa w d..." oczywiscie za najnizsza
          krajowa (lub stazysta, vel jelen), zawsze i wszedzie slyszy sie text - jak ci
          sie nie podoba to jest dziesieciu na twoje miejsce, dzrzwi otwarte....
          i co ty na to??
          ps. nie wszyscy maja to szczescie byc inzynierami i elektronikami, i cale
          szcescie, kto by dzieci uczyl, ludzi obslugiwal, leczyl, piekl, pisal artykuly,
          tlumaczyl, itp....
          szkoda tylko ze w takich polskich warunkach...
          pozdrawiam,
          Iwona
          • Gość: lucyperek Re: solidnosc, odpowiedzialnosc, kreatywnosc, jez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 16:18
            Iwonko, jak to bywa w swiecie szerszym dokonałem paru skrótów myślowych.
            Ogólnie jest tak, niby bezrobocie, ale jak potrzeba znaleźć sensownego
            człowieka lub człowieczkę to ni diabła. Np. potrzebujemy dobrego handlowca,
            czyli takiego (taką) co to potrafi bajerowac, uwodzić, mówić choć po angielsku
            itd. Nawet nie oczekujemy znajomości reguł Incoterms itd. Nauczymy. To nie
            filozofia. No i przyjmujemy niunię (co wydawała się sensowna) po SGH i do tego
            z MBA. JEZUUUU !! Odkrywam ostatnio, że im więcej głupawych tytulików w stylu
            MBA czy jakaś inna durnota, to istota bardziej skręca w stronę pure
            imbecylizmu. Czego oni tam uczą !!!???

            Polska jest nadal socjalistycznym krajem po wojnie. Zniszczenia ostatnich 50
            lat to zniszczenia głównie w mózgach. Na to nakłada się tragiczna gospodarka,
            millerowszczyzna (gorzej że na własne życzenie) i typowy polski marazm i
            zawiść. To powoduje agresję ze wszystkich stron. Każdy sie boi o byt a uwierz
            mi, że wielu pracodawców jeszcze bardziej. No i z tego robi sie ogólny syfilis.
            Ale ja zacząłem mysleć pozytywnie. Jest prawie pewne, że czerwony odejdzie w
            niebyt, a lepperiadę się zneutralizuje azotoxem. Mamy szansę na powtórkę z
            Irlandii (myślę o wzroście gosp.). Może byc tylko lepiej.
            A inne zawody oczywiście, że są potrzebne, przypominam tylko, że praca to towar
            rynkowy, który iles tam na rynku kosztuje. Więc jak takiego akurat towaru nikt
            nie chce kupić ("jestem budowniczym lewobrzeżnym, a oni chcą dwubrzeżnego") to
            trzeba zaproponować inny towar.
            Też pozdrawiam
            PS. Nie zżymam się "tych". Nie mam już dwudziestu lat i za Boga nie chciałbym.
            • beza_beza Re: solidnosc, odpowiedzialnosc, kreatywnosc, jez 13.02.04, 17:19
              A ja odpowiem tak:
              pracowałam w wielu firmach i z przykrością stwierdzam, że najlepsza firma to
              firma prowadzona niestety przez Niemców, Holendrów, Anglików
            • yvona73pol Re: solidnosc, odpowiedzialnosc, kreatywnosc, jez 14.02.04, 03:41
              masz tu wieele racji;
              ja dodam, ze jesli chodzi o przekwalifikowywanie sie, to generalnie jestem
              nastawiona entuzjastycznie, i o ile nie jest to matematyka i zaawansowana
              fizyka, to nawet mi sie podoba (ja generalnie lubie pracowac, wymyslac nowe
              rzeczy, kontaktowac sie z ludzmi, zarzadzac pracownikami - robilam to rowniez,
              i w ogole, wiec tym bardziej zniesmaczona jestem historiami jakie slysze od
              znajomych (nie przesadzaja) choc zdarzaja sie tez tacy, co dobrze trafili...)
              generalnie jak jestes dobra dusza i sklonna do poswiecen, to wiele masz szans
              trafic na wrecz przeciwny typ pracodawcy - wykorzystywacz i mieszacz z blotem,
              nie wiem czy to na zasadzie kontrastu, czy karma jakas, ale chwilowo nie mam
              sily, by sie nad tym zastanawiac; doskonale sobie zdaje sprawe z sytuacji wielu
              pracodawcow w kraju, gdzie organizacja przestepcza zwana Zusem i jeszcze pare
              innych robia wszystko, by delikwent zbankrutowal (a przynajmniej nie zarobil za
              duzo - co tez powoduje przyrosc frustratow, logiczne); trzymam za ciebie
              kciuki, i za innych fajnych pracodawcow co nie maja siana zamiast mozgu i
              wierza w czlowieka;
              pozdrawiam,
              Iwona
      • Gość: Waldzior Re: DO KASI PYTANIE... IP: *.cybergarden.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.04, 01:03
        A niby dlaczego mieliby mieć zakaz wchodzenia na to forum????? Czy są może
        ludźmi gorszego gatunku?. Takie pytanie nasuwa porównanie z "Nur Fur Deutsche"
        z czasów 2 wojny światowej. Więcej tolerancji!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka