Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bogaci nadal bogaci

    18.02.10, 11:14
    Tak przy okazji to czy ktoś może mi wytłumaczyć czemu rozwarstwienie dochodów
    miałoby być złe ? Ciągle gdzieś słyszę lub czytam że różnice w dochodach są
    takie złe, ale właściwie czemu ? Jak słyszę że jakiś menadżer zarabia X
    tysięcy to zazdroszczę i chcę być menadżerem. To mnie motywuje do pracy i
    nauki. To chyba dobre i naturalne ?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Autor Re: Bogaci nadal bogaci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 11:47
        bo to sprzeczne z założeniami komunizmu...
        • sokolasty Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 12:29
          "menedżer bierze na siebie ryzyko"

          Buahahahahahahahaha
          • sokolasty Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 12:32
            "Tak przy okazji to czy ktoś może mi wytłumaczyć czemu rozwarstwienie dochodów miałoby być złe "

            W dziewiętnastym wieku skończyło się to eksplozją komunizmu. Komunizm to drugi koniec kija. Gospodarka rynkowo-socjalna (ot, taki neologizm) siedzi na tego kija środku.
            • Gość: menell Re: Bogaci nadal bogaci IP: 83.238.170.* 18.02.10, 12:49
              "Gospodarka rynkowo-socjalna" jaką mamy to połączone najgorsze elementy systemów
              kapitalistycznego i socjalistycznego. Brrr
              • tksl Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 13:00
                hehe. fajny film wczoraj widzialem - na temat - baardzo polecam



                player.iplex.pl/1225/film.html
                • Gość: klepson kapitalizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 13:12
                  po prostu zawsze tam gdzie jestesmy my - ludzie - zawsze pojawia sie
                  chciwosc i gonitwa po swoje. menago lub zarzad nie moze oprzec sie
                  pokusie przyznania samym sobie np. 100 tys premii. nie mysli taki
                  jeden z drugim w takim momencie o jakiejs sekretarce z dolu czy
                  ksiegowej ale o sobie tudziez o swojej rodzinie, o zabezpieczeniu na
                  przyszlosc. nie jest to kapitalizm lecz w obrebie kapitalizmu pewien
                  nowotwor. kazdy system juz z samej definicji systemu winien
                  organizowac zycie jednostkom tego systemu, po to jest, tak jak dom
                  do mieszkania. w systemie ludzie sa jego czescia - pracuja na niego
                  czyli na siebie nawzajem - mimo ze w kapitalizmie moze sie wydawac
                  ze kazdy sobie - to tak nie jest nigdy - ja dostaje szmal, kupuje
                  jedzenie, daje go komu innemu - ten ktos kupuje auto - za ten sam
                  szmal - i tak wspolnie sobie pomagamy. w obrebie kapitalizmu
                  oczywiscie sa naduzycia systemu - jedni KOsztem innych biora wiecej -

                  za duzo - wzgledem pracy innych - czyli pompuja swoja wartosc -
                  powstaje taka banka (nawet podona do spekulacyjnej) ktora kiedys
                  peka i system sie wali lub ma powazne klopoty. najwazniejsze jest
                  zachowanie rownowagi, by chronic kapitalizm w ktorym jestesmy i
                  tyle.

                  • Gość: menell Re: kapitalizm IP: 83.238.170.* 18.02.10, 13:31
                    najwazniejsze jest
                    > zachowanie rownowagi, by chronic kapitalizm w ktorym jestesmy i
                    > tyle.

                    Ja nie chcę kapitalizmu, niech w końcu upadnie. Łatanie tego chorego systemu
                    łatkami z socjalizmu nie ma sensu, niech to wszystko pie..lnie. Czas na nowy
                    system, zupełnie nowy.
                    • dyzio_marudziciel Re: kapitalizm 18.02.10, 13:37
                      A jak będzie wg Ciebie wyglądał ten nowy (lepszy?) system?
                      • Gość: menell Re: kapitalizm IP: 83.238.170.* 18.02.10, 13:45
                        Jestem na etapie poszukiwań. Wygoogluj sobie hasła "PROUT", "projekt venus". Nie
                        twierdzę że to odpowiedź na miarę naszych potrzeb, ale jakaś alternatywa się rysuje.
                        • dyzio_marudziciel Re: kapitalizm 18.02.10, 13:53
                          „Żadnej osobie nie powinno się pozwolić na gromadzenie fizycznego majątku bez
                          wyraźnego pozwolenia lub aprobaty kolektywu.”

                          Buahahahahhahahahahaa.

                          Powinieneś chyba raczej swoje poszukiwania skierować ku Korei Północnej.
                          • Gość: menell Re: kapitalizm IP: 83.238.170.* 18.02.10, 14:09
                            To cytat z założeń PROUT'a. W Korei Płn jest jeden właściciel gromadzący
                            wszystkie dobra. Prosty przykład jak bogacenie się jednej osoby zubaża resztę
                            społeczeństwa. Sam widzisz że to okropne, dlatego chcesz mnie tam wysłać, haha.
                            Mnie w tej teorii bardziej odstrasza duchowość.
                            Projekt venus znów rodzi zbyt wiele pytań, nie dając odpowiedzi.
                            Ważne że ludzie rozmyślają jak zmienić świat na lepsze.
                            • dyzio_marudziciel Re: kapitalizm 18.02.10, 14:17
                              Tak samo jest w tym proucie. Nie ten jest właścicielem, kto ma na papierku
                              napisane właściciel, ale ten, kto ma realną moc rozporządzania rzeczą. Czyli tu
                              też jest jeden właściciel, "społeczeństwo" (cokolwiek by to miało znaczyć),
                              swoją drogą co jest idealną realizacją idei Marksa.
                              • Gość: menell Re: kapitalizm IP: 83.238.170.* 18.02.10, 14:32
                                Musisz się bardziej zagłębić w tę teorię, aby zarzucać jej marksizm.
                                Nie ma problemu z prywatnym posiadaniem. Możesz sobie otworzyć własny sklep,
                                restaurację czy fabryczkę i zatrudniać ludzi. Czyli być drobnym przedsiębiorcą.
                                Prout zakłada jednak limit zatrudnienia, od którego musiałbyś przekształcić swe
                                przedsiębiorstwo w spółdzielnię. Największe przedsiębiorstwa np wydobywcze czy
                                energetyczne miały by być państwowe i non-profit.
                                Całkiem spójna teoria. Kapitalizm Adama Smitha to pobożne życzenia, zrobimy
                                wolny rynek i wszystko będzie ok. Otóż nie jest. Kapitalizm i wolny rynek to utopia.
                                • dyzio_marudziciel Re: kapitalizm 18.02.10, 14:39
                                  Brak przestępczości to też utopia. To jednak nie skłania nikogo rozsądnego do
                                  redefiniowania pojęcia przestępstwa i tworzenia systemu, który nie dąży do
                                  osiągnięcia stanu braku przestępczości, tylko czegoś innego.
                                  • Gość: menell Re: kapitalizm IP: 83.238.170.* 18.02.10, 15:40
                                    Straszny bełkot wyszedł z tej wypowiedzi, ale domyślam się o co ci chodzi.
                                    Uważasz że wolny rynek jest wartością, tak? No ale w kapitalizmie wolny rynek
                                    oznacza konkurencję, walkę o pierwszeństwo i w końcu monopol. Każdy dąży do
                                    monopolu, bo tam jest zysk. Powstawanie monopolów, to oczywiście koniec wolnego
                                    rynku. Wolny rynek "sam się reguluje" hehe, zamykając się.
                                    • dyzio_marudziciel Re: kapitalizm 18.02.10, 16:50
                                      Ale taki monopol jest ok, bo oznacza dokładnie tyle, że wygrał podmiot
                                      najbardziej konkurencyjny, spełniający najlepiej subiektywne potrzeby klientów.
                                      Tak długo, jak nie przeszkadza on działaniami kryminalnymi w działaniu
                                      konkurencji i przynosi korzyść swoim klientom - wszystko jest OK. Sytuacją
                                      zbliżoną do opisanej jest obecnie prymat google.
                                      • Gość: menell Re: kapitalizm IP: 83.238.170.* 19.02.10, 13:35
                                        Kolego, zdecyduj się co do swoich poglądów. Wolny rynek, albo monopole. Wg
                                        ciebie wszystko jest dobre, byleby dyskusja trwała. Nie masz poglądów.
                                        • dyzio_marudziciel Re: kapitalizm 19.02.10, 17:28
                                          Niekompatybilność monopoli z rynkiem to tylko twoja, raczej odosobniona opinia.
                                          • Gość: menell Re: kapitalizm IP: 83.238.170.* 19.02.10, 17:56
                                            > Niekompatybilność monopoli z rynkiem to tylko twoja, raczej odosobniona opinia.

                                            Z rynkiem regulowanym czy wolnym? Pisałem o wolnym :D
                                            • dyzio_marudziciel Re: kapitalizm 19.02.10, 18:56
                                              Wolnym. Proponuję magnez i witaminę B6, jeśli gubisz wątek.
                                              • Gość: menell Re: kapitalizm IP: 83.238.170.* 19.02.10, 20:11
                                                Nie chodzi o mnie. Widzę że masz problemy z czytaniem i rozumieniem tego co
                                                czytasz. O wyciąganiu z tego czytania wniosków nie wspominam. Więc staram ci się
                                                pomóc.
                          • zdzisiek_2 Re: kapitalizm 18.02.10, 14:21
                            dyzio_marudziciel napisał:

                            > „Żadnej osobie nie powinno się pozwolić na gromadzenie fizycznego majątku
                            > bez
                            > wyraźnego pozwolenia lub aprobaty kolektywu.”
                            >
                            > Buahahahahhahahahahaa.
                            >
                            > Powinieneś chyba raczej swoje poszukiwania skierować ku Korei Północnej.

                            To jest wyraźnie nie dla mnie. Pracuję głównie dla "gromadzenia majątku
                            fizycznego" i nie chciałbym aby o tym decydował jakiś kolektyw.
              • Gość: klep kapitalizm jest dobry. jako założenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 13:10
                po prostu zawsze tam gdzie jestesmy my - ludzie - zawsze pojawia sie
                chciwosc i gonitwa po swoje. menago lub zarzad nie moze oprzec sie
                pokusie przyznania samym sobie np. 100 tys premii. nie mysli taki
                jeden z drugim w takim momencie o jakiejs sekretarce z dolu czy
                ksiegowej ale o sobie tudziez o swojej rodzinie, o zabezpieczeniu na
                przyszlosc. nie jest to kapitalizm lecz w obrebie kapitalizmu pewien
                nowotwor. kazdy system juz z samej definicji systemu winien
                organizowac zycie jednostkom tego systemu, po to jest, tak jak dom
                do mieszkania. w systemie ludzie sa jego czescia - pracuja na niego
                czyli na siebie nawzajem - mimo ze w kapitalizmie moze sie wydawac
                ze kazdy sobie - to tak nie jest nigdy - ja dostaje szmal, kupuje
                jedzenie, daje go komu innemu - ten ktos kupuje auto - za ten sam
                szmal - i tak wspolnie sobie pomagamy. w obrebie kapitalizmu
                oczywiscie sa naduzycia systemu - jedni KOsztem innych biora wiecej -
                za duzo - wzgledem pracy innych - czyli pompuja swoja wartosc -
                powstaje taka banka (nawet podona do spekulacyjnej) ktora kiedys
                peka i system sie wali lub ma powazne klopoty. najwazniejsze jest
                zachowanie rownowagi, by chronic kapitalizm w ktorym jestesmy i tyle.
                • Gość: grisza Re: kapitalizm jest dobry. jako założenie. IP: *.chello.pl 18.02.10, 13:42
                  Po co chronić coś co z założenia jest niesprawiedliwe i nietyczne.
                  Podobno nasza cywilizacja się rozwija dlaczego więc nie miałby za
                  tym rozwojem nadążać system polityczno ekonomiczny. Kapitalizm jest
                  przegniły od fundamentów po sufit. Reanimować tego trupa chcą
                  jedynie jego nieliczni beneficjenci. Chcą po prostu ratować co się
                  da (dla siebie rzecz jasna) ale jak to powiedział pewien latynoski
                  rewolucjonista-romantyk i rzeźnik w jednej osobie można ścinać
                  kwiatki ale wiosny to i tak nie powstrzyma.
                  • dyzio_marudziciel Re: kapitalizm jest dobry. jako założenie. 18.02.10, 13:48
                    Gość portalu: grisza napisał(a):

                    > niesprawiedliwe

                    ... bo?

                    > i nietyczne.

                    ... ponieważ?

                    Poza tym - jaka ma być alternatywa? Bo łatwo mówić, że "ktoś" ma naprawić
                    system, albo żeby system "się" naprawił. Kto to jednak jest ten "ktoś" i co to
                    znaczy "się"?
      • Gość: waldi Re: Bogaci nadal bogaci IP: *.tkk.pl 18.02.10, 11:49
        Nie masz racji. W Polsce jest największe rozwarstwienie, jeżeli chodzi o
        dochody. Rozpiętość wynosi 1:14, w krajach skandynawskich 1:5.
      • Gość: what! Bogaci nadal bogaci IP: 62.87.128.* 18.02.10, 11:49
        Co za bzdury, w Polsce wsyzscy zarabiają za mało, tj i menadzerowie
        i zwykli pracownicy. Wciskanie kitu, że pensja polskiego menadzera
        ma większą siłę nabywczą niż menadzera z Europy Zachodniej jest
        poprostu powalającym wywodem blądynki albo dwulatka - nie wiem, to
        zgadnę.
      • Gość: menell Re: Bogaci nadal bogaci IP: 83.238.170.* 18.02.10, 12:05
        "To mnie motywuje do pracy i
        > nauki. To chyba dobre i naturalne ?"

        To chyba głupie i naiwne.
        Pożyjesz trochę na tym świecie, to zrozumiesz że nie pracą i nauką zdobywa się
        najwyższe stanowiska.
        A dlaczego rozwarstwienie zarobków jest złe? Wytłumaczę jak krowie na rowie.
        Fabryka osiąga pewien zysk. Z tego zysku pewien % przeznaczony jest na
        pracowników. Im większe pobory dostaje manager, tym mniejsze pobory dostają
        szeregowi pracownicy. Jak to wpływa na ich motywację? Dla gospodarki
        kapitalistycznej małe zarobki szeregowych pracowników oznaczają kłopoty.
        Pracownicy mało konsumują bo ich nie stać - fabryka upada bo nie ma komu
        sprzedać swe produkty. Cała załoga, łącznie z majętnym managerem, idzie na
        bezrobocie.
        • Gość: menell Re: Bogaci nadal bogaci IP: 83.238.170.* 18.02.10, 12:13
          Różnice między zarobkami managera a robotnika rosną - co to oznacza? Oznacza to
          że wydajność pracy robotnika rośnie, choć nie idą za tym podwyżki. Dzięki
          podwyższonej wydajności pracy wśród robotników, część z nich okazuje się
          niepotrzebna i ląduje na bezrobociu. Osoba bezrobotna nie może założyć małego
          biznesu - typu sprzedawanie kanapek swoim kolegom z byłego zakładu pracy, bo za
          mało zarabiają by u niej kupować.
          Czyli ogółem społeczeństwo biednieje. Nie potrzeba tylu rąk do produkcji, a
          zatrudnieni zarabiają zbyt mało, by zapłacić za usługi oferowane przez pozostałych.
        • dyzio_marudziciel Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 13:31
          No to wytłumacz mi, dlaczego w takim razie Polska z dużym rozwarstwieniem
          dochodów ma bezrobocie niższe, niż np. Hiszpania i rozwija się szybciej, niż np.
          Niemcy, UK, Irlandia itd.

          Obawiam się, że twoja teoria o braku konsumpcji jest dziecinna i wyssana z palca.
          • Gość: menell Re: Bogaci nadal bogaci IP: 83.238.170.* 18.02.10, 13:57
            Kto jest w stanie policzyć bezrobocie w Polsce? Czy ktoś kto zarabia 100 zł jest
            pracującym? Wg prawa tak - nie może się zarejestrować w urzędzie pracy. Czy
            Hiszpan będzie pracował za 100 zł? Bardziej rozwinięty socjal w tamtych krajach
            sprawia że w przeciwieństwie do Polaka, nie będzie się miotał w poszukiwaniu
            pracy typu akwizycja np. W Polsce rozwija się jedynie sektor szeroko rozumianych
            usług.

            Jeśli nie doceniasz roli konsumpcji w funkcjonowaniu gospodarki to rozmowa z
            tobą jest śmieszna i dziecinna
            • dyzio_marudziciel Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 14:00
              Nie na temat.

              Fakty są następujące: Polska, z dużym rozwarstwieniem dochodów, dynamicznie
              rozwija się od 20 lat, nawet mimo kryzysu 2008-2009.

              Deal with that.
              • Gość: grisza Re: Bogaci nadal bogaci IP: *.chello.pl 18.02.10, 14:05
                Dla mnie rozwój który nie przynosi korzyści większej części
                społeczeństwa jest gó**o wart! Dla kogo te cyferki te procenty dla
                ekonomów żeby mieli się przy czym mastur...?
                • dyzio_marudziciel Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 14:10
                  Wzrost średniej pensji na przestrzeni tych 20 lat współgrał ze wzrostem PKB; co
                  więcej, rosły pensje realne (po uwzględnieniu inflacji). Następny zarzut proszę.
                  • Gość: menell Re: Bogaci nadal bogaci IP: 83.238.170.* 18.02.10, 15:34
                    Po pierwsze pokaż jak ta zależność przebiegała, daj jakiś link do wykresu żebym
                    mógł się odnieść.
                    Po drugie, średnio to ja i mój pies mamy 3 nogi. Jak patrząc na średnią pensję
                    można się odnosić do tematu rozbieżności zarobków???
                    • sokolasty Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 15:51
                      To o psie i nogach dotyczy zbyt małej próbki w badaniu. 38,5 mln próbek to chyba dość dużo.
                      • Gość: menell Re: Bogaci nadal bogaci IP: 83.238.170.* 18.02.10, 16:23
                        Owszem dużo. Ale średnia jest średnią. Nic nie mówi o rozbieżnościach w zarobkach.
                    • dyzio_marudziciel Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 17:19
                      Gość portalu: menell napisał(a):

                      > Po pierwsze pokaż jak ta zależność przebiegała, daj jakiś link do wykresu żebym
                      > mógł się odnieść.

                      Danych odnośnie Polski Ci nie znajdę od ręki (jak się upierasz, to sie bardziej
                      postaram). Tu masz wykres z USA:

                      www.heritage.org/Research/Economy/images/chart11_l.gif
                      Przemyśl to sobie.

                      > Po drugie, średnio to ja i mój pies mamy 3 nogi. Jak patrząc na średnią pensję
                      > można się odnosić do tematu rozbieżności zarobków???

                      To, że nie rozumiesz matematyki, to twój problem, nie społeczeństwa czy
                      kapitalistów. Rozbieżność zarobków z reguły mierzona jest jako stosunek średnich
                      zarobków np. w górnym decylu do tych w dolnym. Najpierw zrozum, o czym jest
                      mowa, potem pogadamy.
                      • Gość: menell Re: Bogaci nadal bogaci IP: 83.238.170.* 19.02.10, 14:04
                        Do oceny jak wpływa rozwój PKB na zarobki przeciętnych Polaków, pomimo
                        rozbieżności zarobków, lepiej zamiast średniej użyć mediany. Ta będzie
                        oczywiście mniejsza niż średnia. Potem trzeba by sprawdzić, czy mediana zarobków
                        wzrasta z postępem inflacji. Inflację należałoby liczyć z uwzględnieniem
                        wzrastających cen nieruchomości i energii - czego obecnie się nie uwzględnia.
                        • dyzio_marudziciel Re: Bogaci nadal bogaci 19.02.10, 17:30
                          Gość portalu: menell napisał(a):

                          > Inflację należałoby liczyć z uwzględnieniem
                          > wzrastających cen nieruchomości i energii - czego obecnie się nie uwzględnia.

                          Ale zdajesz sobie sprawę, że tak liczona inflacja byłaby za ostatnie 2 lata
                          znacznie niższa, niż GUSowe CPI i prawdopodobnie solidnie ujemna?
                          • Gość: menell Re: Bogaci nadal bogaci IP: 83.238.170.* 19.02.10, 18:00
                            Ceny domów się zamroziły z powodu kryzysu, a ty od razu panikujesz o ujemnej
                            inflacji? Haha, kryzys zamroził też pensje, albo obniżył. A papierosy, żywność,
                            leki, paliwo itd?? Tego nikt nie zamrażał. Ceny rosły aż niemiło.
                            Nie sil się na mądrości i analizy.
                            • dyzio_marudziciel Re: Bogaci nadal bogaci 19.02.10, 19:00
                              Odseparuj dwie osobowości, które w tobie siedzą: tą, która by chciała, żeby
                              inflacja była liczona bardziej "sprawiedliwie" i zawierała ceny nieruchomości,
                              oraz tą, która uważa, że ceny nieruchomości nie mają nic do inflacji. Jak
                              zdecydujesz, która osobowość tobą włada, to mi to zakomunikuj, bo nie wiem, z
                              kim rozmawiam.
                              • Gość: menell Re: Bogaci nadal bogaci IP: 83.238.170.* 19.02.10, 20:08
                                Przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Masz problemy z czytaniem najwyraźniej.
                                Uwzględnienie cen nieruchomości w żadnym wypadku nie spowoduje że inflacja
                                będzie zerowa lub minusowa w ostatnich dwóch latach.
            • Gość: ad78 Re: Bogaci nadal bogaci IP: 193.189.116.* 23.02.10, 21:25
              menell, co mają oznaczać te wtrącenia ad personam na końcu (do dyzia)? Masz problem z trzymaniem wątku ?

              W Polsce rynek usług dopiero się rozwija, dlatego jest tak chłonny. Poróbnaj udział sektora usług w globalnym zatrudnieniu/PKB dla starych państw unii a Polski. A rozwija się dlatego że w Polsce dochód per capita stale rośnie.

              Dlaczego rośnie? Makroekonomia jest królową logiki. Państwa działają nieco jak system naczyń połączonych. Bliskość państw rozwiniętych (kapitału, infrastruktury, how-know etc) a przede wszystkim rozwiązania prawne (zniesienie ograniczeń, dotacje, dostępność pieniądza) stymuluje nasz rozwój. Ponieważ jesteśmy nisko, rozwijamy się szybko (vide Chiny). Kiedyś poziom w naczyniach się wyrówna i znajdziemy się w tym samym beznadziejnym punkcie co Niemcy czy Francja, gdzie niby poziom życia jest wysoki, ale tak naprawdę nie ma on charakteru stymulacyjnego, a nadwyżki są przejadane przez rozdmuchany socjal (głównie imigrantów).

              Taki kapitalizm to droga do nikąd. Odrzućcie na chwilę poprawność polityczną i popatrzcie na Chiny. Tam już nie obowiązuje praca za miskę ryżu, ale nadal siła robocza jest śmiesznie tania. Dzięki temu Chiny mogą np. budować infrastrukturę na skalę, do której cała Unia nigdy się nie zbliży. Sprawnie działający scentralizowany rząd działa jak zarząd gigantycznej firmy. Korzysta z obcego kapitału, wykorzystuje niemal darmową siłę roboczą by zyski z niej lokować w inwestycje, skupowanie obligacji (np USA) czy rozwój naukowy (jeszcze w Europie niedoceniany). To się nie uda w żadnym państwie z dojrzałym kapitalizmem, gdzie każda inwestycja jest o rząd wiekości droższa, bo każdy, od szeryfa projektu po majstra chce żyć godnie i wygodnie.

              Potencjał, jak sama nazwa wskazuje, tkwi w różnicach. Rozwarstwie dochodów jest z naszego punktu widzenia obrzydliwie niesprawiedliwe, jednak jest niezbędne do zachowania równowagi. Dobro (materialne), jak nazwa wskazuje, nie jest surowcem odnawialnym. Jest towarem reglamentowanym, a to oznacza, że ktoś musi go sobie odmówić. Dziś, dzięki małym żółtym rączkom mamy komórki za 1zł czy telewizory plazmowe w cenie kilku krzeseł. Gromadzimy dobra nie tylko dzięki naszej wspaniałej pracy i niebywałym zdolnościam. Stać nas na nie głównie dlatego, że produkowane są tam, gdzie praca nic nie kosztuje. Na zachodzie, gdzie każdy składacz laptopów musi zarobić na zagraniczne wakacje i VW Polo z salonu, nie ma sensu ich produkować. Bo wówczas bybyły dostępne tylko dla nielicznych.

              A tak, dostępne są dla wszystkich. W Europie.
              • Gość: menell Re: Bogaci nadal bogaci IP: 83.238.170.* 23.02.10, 22:56
                > menell, co mają oznaczać te wtrącenia ad personam na końcu (do dyzia)? Masz pro
                > blem z trzymaniem wątku ?

                Poniosło mnie w rozmowie z trollem. Na tym forum odpowiedzi nie są poukładane w kolejności chronologicznej, tylko się rozgałęziają, dlatego może to wyglądać nieskładnie. Po prostu po pewnym czasie dyskusja zeszła na niski poziom - podyktowany przez dyzia.

                Co do twojej wypowiedzi - wciąż nie widzę powodu dla którego rozwarstwienie dochodów miałoby być dobre. Ok, wiem że dzięki chińskim fabrykom wyroby są tańsze. Ale traktuje to w ten sposób - chińskie spodnie są tanie, dlatego że ktoś zapłacił cenę za ten fakt. Zapłacił ciężką pracą, życiem w podłych warunkach, dewastacją środowiska naturalnego. Krótkowzroczny jest klient, który cieszy się z taniej chińszczyzny zalewającej rynek. On też za to zapłaci - np ubogą Łodzią, bo już się nie opłaca szyć w Polsce.
                I tak żyjemy potem w kraju, w którym nie ma zupełnie ogłoszeń o pracę. Tylko sprzedawców potrzeba - kredytów, gadżetów, jedzenia, reklam, leków itp. Wszyscy wszystkim mają sprzedawać. I oferować usługi. "Społeczeństwo postindustrialne" - do tego dążymy. Wg mnie to droga donikąd.
                I nie w socjalu widzę problem państw rozwiniętych, a w deficycie handlowym. Jeśli te państwa wszystko sprowadzają z Chin, ograniczają własną produkcję, to nic dziwnego że Chiny te państwa wykupują (skupowanie obligacji). To przecież widać jak na dłoni.
                Chiny - "fabryka świata" dzięki czemu rośnie w siłę? Nie dzięki sektorowi usług przecież. Liczy się produkcja.
          • Gość: edek Re: Bogaci nadal bogaci IP: 195.188.191.* 18.02.10, 14:17
            >rozwija się szybciej, niż np
            > .
            > Niemcy, UK, Irlandia itd.

            no tak sie super rozwija ze do poziomu niemiec PL nigdy nie dojdzie

            • dyzio_marudziciel Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 14:20
              Klapki na oczach.

              Porównaj PL vs DE w 1990 i PL vs DE w 2010. Już widzisz różnicę?
        • zdzisiek_2 Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 14:29
          Gość portalu: menell napisał(a):

          > "To mnie motywuje do pracy i
          > > nauki. To chyba dobre i naturalne ?"
          >
          > To chyba głupie i naiwne.
          > Pożyjesz trochę na tym świecie, to zrozumiesz że nie pracą i nauką zdobywa się
          > najwyższe stanowiska.

          Mam już swoje lata i jakoś się nie spotkałem z innym zdobywaniem stanowisk (i
          wyższej pensji) niż przez podnoszenie swoich kwalifikacji (ogólnie rozumianie IT).

          > A dlaczego rozwarstwienie zarobków jest złe? Wytłumaczę jak krowie na rowie.
          > Fabryka osiąga pewien zysk. Z tego zysku pewien % przeznaczony jest na
          > pracowników. Im większe pobory dostaje manager, tym mniejsze pobory dostają
          > szeregowi pracownicy. Jak to wpływa na ich motywację? Dla gospodarki
          > kapitalistycznej małe zarobki szeregowych pracowników oznaczają kłopoty.
          > Pracownicy mało konsumują bo ich nie stać - fabryka upada bo nie ma komu
          > sprzedać swe produkty. Cała załoga, łącznie z majętnym managerem, idzie na
          > bezrobocie.

          Skąd wytrzasnąłeś takie rozumowanie ? Przecież to się kupy nie trzyma. W każdej
          rozsądnie prowadzonej firmie wszyscy dostają tyle aby przynieść jak największy
          zysk właścicielowi. A jak właściciel zbyt dużo da managerom a za mało
          pracownikom to jego problem - najwyżej upadnie.
          • Gość: menell Re: Bogaci nadal bogaci IP: 83.238.170.* 18.02.10, 15:53
            > Mam już swoje lata i jakoś się nie spotkałem z innym zdobywaniem stanowisk (i
            > wyższej pensji) niż przez podnoszenie swoich kwalifikacji (ogólnie rozumianie IT).


            Trzeba było od razu mówić, że pracujesz w jakiejś nietypowej branży. To
            stosunkowo młoda branża, ludzie są młodzi, chyba nie ma wielu starszych niż 40?
            To i obyczaje inne. Ale się zmienią, nie za rok to za dwa, albo dwadzieścia.

            > Skąd wytrzasnąłeś takie rozumowanie ? Przecież to się kupy nie trzyma.

            Najpierw zadajesz takie pytanie, a potem parafrazujesz to co napisałem jako
            swoją opinię :) Może rzeczywiście zbyt prosto to napisałem.
      • Gość: grisza Re: Bogaci nadal bogaci IP: *.chello.pl 18.02.10, 12:18
        Bo wyzwala poczucie niesprawiedliwości które prowadzi w końcu do
        buntu społecznego, rewolucji, rozlewu krwi itd. ale kapitaliści w
        swej bezmyślnej chciwości nie chcą tego zauważyć. Większość wyznaje
        zasadę „po nas choćby potop” ale kapitalizm jako 19 wieczny
        przeżytek skończy się niebawem pytanie tylko co dalej.
        • dyzio_marudziciel Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 13:34
          Opisałeś dlaczego tępe i roszczeniowe społeczeństwo proli nie akceptuje
          rozwarstwienia - to zrozumiałe.

          Ale nie napisałeś, dlaczego właściwie to rozwarstwienie miałoby być złe.

          Opinia większości nie jest argumentem. Większość wybrała Hitlera.
          • Gość: gg Jak chcesz być mądrzejszy to poczytaj trochę... IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.10, 16:34
            zbyt wielu mądrych ludzi zbyt wiele książek na ten temat napisało,
            żeby się bawić w objaśnianie czegoś komuś, kto i tak ma już swoje
            stanowisko w przedmiotowej sprawie i nie zamierza go zmieniać...

            A wiesz - w carskiej Rosji możni też mieli gdzieś prymitywny motłoch
            i jego standard życiowy (a dlaczego jest prymitywny i jest
            motłochem? bo zarabia ochłap, który takim go czyni...) i naprawdę
            trzeba wszystkim przypominać, jak oni skończyli?

            Na cudzych błędach można się uczyć, ale człowiek to na tyle
            prymitywne zwierzę, że aby się czegoś nauczyć, to samo musi te błędy
            narobić i doświadczyć ich skutków - oczywiście gdy na naukę jest już
            zdecydowanie za późno...
            • dyzio_marudziciel Re: Jak chcesz być mądrzejszy to poczytaj trochę. 18.02.10, 16:55
              Gość portalu: gg napisał(a):

              > zbyt wielu mądrych ludzi zbyt wiele książek na ten temat napisało,
              > żeby się bawić w objaśnianie czegoś komuś, kto i tak ma już swoje
              > stanowisko w przedmiotowej sprawie i nie zamierza go zmieniać...

              "Wiem, ale nie powiem", hehehe.
              • Gość: gg Re: Jak chcesz być mądrzejszy to poczytaj trochę. IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.10, 19:09
                Raczej szkoda rzucać grochem o ścianę... już wolę tracić energię na
                odśnieżanie podjazdu... naprawdę szkoda czasu na polemikę z gościem,
                który i tak wszystko już wie lepiej ;)

                Bez hehe, bo to przykre i smutne raczej...
          • Gość: menell Re: Bogaci nadal bogaci IP: 83.238.170.* 18.02.10, 16:44
            Bo to patologia, kolego. Ludzie właśnie swoją większością ustalają co jest
            patologią , a co nie. Zachowujesz sie jak ktos kto pyta "a czemu nie mogę się
            ożenić z 13latką? Czemu was to brzydzi? Przecież już miesiączkuje? Przecież
            dostała cukierki?"
            Hitlera do tego nie mieszaj. Tam ludność głosowała kilka razy, aż wreszcie jego
            partię wybrano. Podobnie ostatnio było z referendum w Irlandii, w pierwszym nie
            przyjęli traktatu, no to ich zmuszono - głosujcie do skutku.
            • dyzio_marudziciel Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 16:56
              Gość portalu: menell napisał(a):

              > Ludzie właśnie swoją większością ustalają co jest patologią , a co nie.

              H*j mnie obchodzi, co ustala większość. Niech się trzyma z dala od moich
              pieniędzy, a myśleć sobie w swoich małych, tępych główkach i zazdrościć może do
              woli.
              • Gość: gg Re: Bogaci nadal bogaci IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.10, 19:12
                Yeeeah!

                Oto Dyzio się ujawnił - JA SAM, MOJE PIENIĄDZE, GRRR!

                Zwykły kutas jesteś i tyle - udław się tymi swoimi pięniedzmi. Życzę
                ich tobie jak najwięcej. Z pewnością dzięki temu będziesz jeszcze
                bardziej zajebisty ;)

                No i oczywiście - "lepszy".
                • dyzio_marudziciel Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 19:42
                  Gość portalu: gg napisał(a):

                  > Oto Dyzio się ujawnił - JA SAM, MOJE PIENIĄDZE, GRRR!

                  No na pewno nie Twoje, miernoto.

                  > Zwykły kutas jesteś

                  Chciałbyś possać?

                  > Życzę ich tobie jak najwięcej.

                  Dziękuję, i bez Twoich życzeń mam ich całkiem sporo.
                • Gość: s Re: Bogaci nadal bogaci IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.02.10, 17:46
                  Yeeeah!

                  Oto Dyzio się ujawnił - JA SAM, MOJE PIENIĄDZE, GRRR!

                  Zwykły kutas jesteś i tyle - udław się tymi swoimi pięniedzmi. Życzę
                  ich tobie jak najwięcej. Z pewnością dzięki temu będziesz jeszcze
                  bardziej zajebisty ;)

                  No i oczywiście - "lepszy".

                  #####
                  Dyzio nie ma żadnych pieniędzy
                  Dyzio jest forumowym trollem, co skończył lekcje w gimnazjum, pisze na forum i
                  rajcuje się, że ktoś mu odpowiada, bo klasie uchodzi za q'pka. Tyle w tym temacie.
                  #


                  • Gość: menell Re: Bogaci nadal bogaci IP: 83.238.170.* 19.02.10, 17:53
                    Dyzio ma ferie
                    • dyzio_marudziciel Re: Bogaci nadal bogaci 19.02.10, 19:01
                      Twoja stara miała ferie jak cię spłodziła z jakimś menelem :D
        • zdzisiek_2 Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 14:20
          Gość portalu: grisza napisał(a):

          > Bo wyzwala poczucie niesprawiedliwości które prowadzi w końcu do
          > buntu społecznego, rewolucji, rozlewu krwi itd. ale kapitaliści w
          > swej bezmyślnej chciwości nie chcą tego zauważyć. Większość wyznaje

          No ja właśnie nie chwytam tego poczucia niesprawiedliwości. Nie uważam żeby to
          było niesprawiedliwe aby mój szef zarabiał znacznie więcej. Gdyby tak nie było
          to nie chciałbym się z nim zamienić (a teraz chcę :-).
          Czyżbym był bezmyślnym kapitalistą ?
          Czy to też znaczy że jak w kimś tkwi taka bezinteresowna zawiść to znaczy że
          jest lewicowcem ?
          • Gość: gg Re: Bogaci nadal bogaci IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.10, 16:38
            Spoko - każdy chce zarabiać jak najwięcej, to zrozumiałe. Ale
            pytanie tylko do jakiego stopnia, czyim kosztem (i jakim) oraz za
            co - bo to rozstrzyga o etyczności danej motywacji. A to z tym jest
            największy problem...

            A czy jesteś bezmyślny? Niekoniecznie, na pewno masz to jakoś tam
            przemyślane - z tym, że zauważ, że np. ludzie też bywają szczęśliwi
            (a przynajmniej tak myślą...) idąc do armii i ginąc w odległych
            krainach w imię jakichś większych lub mniejszych idei... Są
            bezmyślnymi militarystami?
            A ci wszyscy wierzący katolicy, chodzący co nd do kościoła i
            przestrzegający postów? Bezmyślni katole? Czy tylko?

            • dyzio_marudziciel Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 16:58
              Gość portalu: gg napisał(a):

              > A to z tym jest największy problem...

              Może ty go masz, bo ja nie zauważyłem.
      • Gość: Elf Menedżerowie to pikuś... IP: 194.50.110.* 18.02.10, 12:52
        pomyślcie o roztropkach którzy się błyskawicznie dohapali w latach
        90 tych...
      • lucusia3 Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 12:52
        "- Wysokość zarobków na tych szczeblach jest również ściśle związana z zakresem odpowiedzialności. Podejmując się prowadzenia np. spółki akcyjnej, menedżer bierze na siebie ryzyko związane z odpowiedzialnością za pieniądze zainwestowane przez akcjonariuszy "
        - proszę choć o jeden przykład ponoszenia tej odpowiedzialności.
      • Gość: TenBiedniejszy Bogaci nadal bogaci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.10, 13:06
        Ogólnie rzecz ujmując czytając to zestawienie krew mnie zalewa.
        Jestem osobą wykształconą z tytułem naukowym pracuje w branży
        chemicznej więc jestem wyspecjalizowanym pracownikiem. Używam
        urządzeń które mało kto w polsce potrafi obsługiwać, urządzeń które
        wymagają głębokiego zrozumienia ich działania a co za tym idzie
        również głębokiej wiedzy z mojej dziedziny i zarabiam promil tego co
        zarabiają kadry menadzerskie. (moje wynagrodzenie nie przekracza 1500
        pln). Czy może mi ktoś odpowiedzieć, gdzie sens kształcenia się
        douczania i zdobywania doświadczenia? O losie troche
        sprawiedliwości!!!!
        • Gość: Jolka Re: Bogaci nadal bogaci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.10, 13:22
          Może sens miałoby poszukanie innej firmy? Na forach można się zorientować, że
          specjalista-chemik z doświadczeniem, w laboratoriach zakładów produkcyjnych
          zarabia 4-5 tys brutto.
        • dyzio_marudziciel Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 13:35
          Widocznie głupio zrobiłeś ucząc się rzeczy, które są prawie bezwartościowe z
          punktu widzenia rynku.
          • Gość: TenBiedniejszy Re: Bogaci nadal bogaci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.10, 13:59
            Drogi dyziu :)
            NO głupio zrobiłem, wybrałem sobie ścieżkę niesienie pomocy naszej
            kochanej planecie i ludziom masz racje ze względu na nasz rynek pracy
            niestety jest to nie zbyt mądra decyzja (ale czy powinno byc)
            • dyzio_marudziciel Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 14:03
              Bardzo docieniam Twoje podejście do sprawy i pewien altruizm, idealizm.

              Niestety, rynek tego nie docenia. Tak bywa. Life is a bitch i mi też to się nie
              podoba.
              • Gość: grisza Re: Bogaci nadal bogaci IP: *.chello.pl 18.02.10, 14:25
                Rynek i jego niewidzialna ręka to taka bajka dla naiwnych w praktyce
                nigdy jej nie było (no może w epoce kamiennej) To piękna teoria
                zupełnie jak czysty komunizm.
                • dyzio_marudziciel Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 14:28
                  Sugerujesz, że managerowie w firmach chemicznych to jedna szajka? Masoni? Iluminaci?
              • Gość: menell Re: Bogaci nadal bogaci IP: 83.238.170.* 19.02.10, 16:48
                dyzio_marudziciel napisał:

                > Bardzo docieniam Twoje podejście do sprawy i pewien altruizm, idealizm.
                >
                > Niestety, rynek tego nie docenia. Tak bywa. Life is a bitch i mi też to się nie
                > podoba.

                Najpierw mu zarzucasz że mógł sobie wybrać zawód bardziej doceniany przez rynek,
                a potem mówisz że tobie też sie to nie podoba.
                No ale ze wszystkich sił będziesz bronił status quo, bronił kapitalizmu -
                nieumiejętnie zresztą.
                I po co te całe paplanie, dyziu? Jesteś oportunistą, tobie będzie dobrze w
                każdym systemie. Upośledzona inteligencja emocjonalna, plus odrobina chytrości,
                i jesteś zadowolony i wszędzie sie ustawisz.
                W systemie niewolniczym, narzekanie niewolnika skwitowałbyś tak: trzeba było
                wybrać zawód poszukiwany na niewolniczym rynku, ja sobie w wieku 11 lat
                wykastrowałem i popatrz na mnie, praca kulturka, dostaje miedziaka na
                kieszonkowe, tyle to ty w rok nie zarobisz.
                W PRLu też byś miał świetnie, zwerbowaliby cie do UB. Płyniesz jak ci wygodniej,
                jesteś egoistyczny, bezrefleksyjny i bez kręgosłupa. W III RP też byś miał
                zajebiście, mając kontakty z UB, uwłaszczyłbyś sobie jakąś firmę państwową i
                zostałbyś kapitalistą pełną gębą.
        • zdzisiek_2 Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 14:35
          Gość portalu: TenBiedniejszy napisał(a):

          > Ogólnie rzecz ujmując czytając to zestawienie krew mnie zalewa.
          > Jestem osobą wykształconą z tytułem naukowym pracuje w branży
          > chemicznej więc jestem wyspecjalizowanym pracownikiem. Używam
          > urządzeń które mało kto w polsce potrafi obsługiwać, urządzeń które
          > wymagają głębokiego zrozumienia ich działania a co za tym idzie
          > również głębokiej wiedzy z mojej dziedziny i zarabiam promil tego co
          > zarabiają kadry menadzerskie. (moje wynagrodzenie nie przekracza 1500
          > pln).
          [...]

          To ja cię nie rozumiem. Czy cię tam zmuszają do pracy ? Trzymają na łańcuchu
          przy maszynie ? Czemu nie zażądasz podwyżki ?
          Przecież jesteś w komfortowej sytuacji. Masz (jak twierdzisz) unikalny zawód i
          umiejętności i właściwie nie masz konkurencji. Możesz zażądać gwiazdki z nieba ...
      • Gość: gość Bogaci nadal bogaci IP: 81.15.230.* 18.02.10, 13:10
        Dla mnie menager może zarabiać i 100 razy tyle co ja. Ale dlaczego
        ten menager uważa że zwykły pracownik ma pracować kilkanaście lat
        bez podwyżki - nawet takiej która zrekompensuje skutki inflacji?
        Nasi menagerowie maja kwalifikacje dzięki którym powinni pełnic
        obowiązki Anioła z Alternatywy 4 a biora się do zarządzania firmami.
        Chcą doprowadzić do sytuacji takiej jak w Korei Pn . Ludzie maja
        zdychac z głodu a oni będą budowac elektrownie atomowe .
        • Gość: Jolka Re: Bogaci nadal bogaci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.10, 13:26
          Moim zdaniem gdyby pracownicy nie godzili się na głodowe pensje, to pensje by
          znormalniały. Problem w tym, że pracownicy (np robotnicy produkcyjni) psują sami
          sobie rynek. Najpierw godzą się pracować za najniższą stawkę a potem podkręcają
          normy niemożliwie, próbując dorobić premiami.
          • Gość: menell Re: Bogaci nadal bogaci IP: 83.238.170.* 18.02.10, 13:38
            Jolu, jeśli się robotnicy nie zgodzą na głodowe pensje to zupełnie zdechną z
            głodu. Nie mają alternatywy, albo bierzesz pracę, albo umierasz. Trochę pomogło
            otwarcie granic. Można też kraść.
            Niech tobie zabiorą prawo do wykonywania zawodu jaki masz obecnie, to zobaczymy
            jak będziesz piszczeć. Przyjmiesz się do sklepu spożywczego za 1% od obrotu,
            byle by przeżyć. Albo zaczniesz kraść.
            • dyzio_marudziciel Postawa roszczeniowa 18.02.10, 13:43
              Najlepiej to by było, żeby ktoś dał za nic i uszczęśliwił, prawda?
            • Gość: sas Re: Bogaci nadal bogaci IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.02.10, 17:39
              Niech tobie zabiorą prawo do wykonywania zawodu jaki masz obecnie, to zobaczymy
              jak będziesz piszczeć. Przyjmiesz się do sklepu spożywczego za 1% od obrotu,
              byle by przeżyć. Albo zaczniesz kraść.

              >

              Właśnie. prawo do wykonywania zawodu polska patologia. W myśl tego prawa prawnik
              po aplikacji genetyczny i rodowity z tatusiem i mamusią, choćby nie wiem jak
              głupi może reprezentować klienta w sądzie, ale jego kolega niegenetyczny a co za
              tym idzie bez aplikacji już nie, przykładów z innych branż można mnożyć
        • dyzio_marudziciel Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 13:36
          A czy twój manager cię do czegokolwiek zmusza? Może znajdź sobie po prostu lepszego.
          • Gość: gg Jasne koleś... IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.10, 16:10
            Bo kurna mamy obecnie rynek pracownika i można "se" przebierać w
            ofertach, nie?

            Postawa roszczeniowa? No tak, niektórzy mają roszczenie o to żeby
            było uczciwie i sprawiedliwie - ja wiem, to taka herezja w dobie
            praw człowieka i w ogóle wolności obywatelskiej, że tylko totalni
            nieudacznicy mogą wyjeżdżać z takimi postulatami...

            Kurde, że też takich XIX-wiecznych inteligentów jeszcze jest na
            świecie aż tylu - nie ma się co dziwić, że nie jest i nie będzie
            lepiej dla szarego, uczciwego pracownika/obywatela...
            • dyzio_marudziciel Re: Jasne koleś... 18.02.10, 17:00
              Gość portalu: gg napisał(a):

              > Bo kurna mamy obecnie rynek pracownika i można "se" przebierać w
              > ofertach, nie?

              Na to tylko czekałem. Ulubione wytłumaczenie nieudaczników: "system mi nie
              pozwala". Ale 2 lata temu BYŁ rynek pracownika. Więc czemu wtedy o to nie
              zadbałeś? Wiewiórka zbiera zapasy na zimę. Wiewiórka jest mądra. Człowiek już
              nie koniecznie.

              > uczciwie i sprawiedliwie

              W kółko przewijają się te pojęcia, ale jeszcze nikt mi nie wytłumaczył, co
              nieuczciwego lub niesprawiedliwego jest w tym, że dyrektor zarabia znacznie
              więcej, niż robol.

              > Kurde, że też takich XIX-wiecznych inteligentów jeszcze jest na
              > świecie aż tylu - nie ma się co dziwić, że nie jest i nie będzie
              > lepiej dla szarego, uczciwego pracownika/obywatela...

              "To oni są winni. Społeczeństwo. Źli ludzie. Ograniczeni. Oni mi nie pozwalają
              się rozwinąć. To nie moja wina. To ICH, ICH wina."
              • Gość: gg Re: Jasne koleś... IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.10, 19:06
                Kwestia jest prosta - to system jest wspaniały i nic nie trzeba
                zmieniać, czy jednak coś szwankuje? Podejrzewam, że punkt widzenia
                zależy od punktu siedzenia - widać, że Tobie się dobrze siedzi...

                Wytłumaczenie nieudaczników? A wiesz co ja ci powiem? Że obecny
                system nagradza cwaniactwo i egoizm - doskonale rozumiem dlaczego
                niektórym to nieprzeszkadza...

                Uczciwość i sprawiedliwość - kolejny problem. Okazuje się, że tak
                proste i intuicyjne pojęcia sprawiają jednak ludziom sporo
                trudności. Ba, można nawet przyjąć, że coś takiego nie istnieje...

                A cytat fajny - może uważasz, że w społeczeństwie nie ma złych
                ludzi? I oni nie ograniczają w żaden sposób tych dobrych?

                Wniosek z twojej wypowiedzi jest prosty - gdyby wszyscy byli tacy
                zajebiści i pracowici jak ty, to by nie było żadnych problemów,
                żadnych wyzysków, żadnej niesprawiedliwości... bo chciwość to jest
                przypadłość zupełnie nieznana ludziom pracowitym i zarobionym...

                Co za koleś...
                • dyzio_marudziciel Re: Jasne koleś... 18.02.10, 19:48
                  Gość portalu: gg napisał(a):

                  > Kwestia jest prosta - to system jest wspaniały i nic nie trzeba
                  > zmieniać, czy jednak coś szwankuje? Podejrzewam, że punkt widzenia
                  > zależy od punktu siedzenia - widać, że Tobie się dobrze siedzi...

                  Gdyby system był bardziej sprawiedliwy, miałbyś jeszcze mniejsze szanse
                  cokolwiek osiągnąć. Niestety, nasze ukochane państwo wspiera finansowo takie
                  niedorozwoje, żeby potem mogły epatować jacy to są poszkodowani.
                  • Gość: gg Re: Jasne koleś... IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.10, 20:16
                    Hehe, właśnie gdyby system był bardziej sprawiedliwy, to nie trzeba
                    by było tych miernot wspierać ;)

                    A to, że jest nieszczelny i w naszym kraju mamy prawdziwą patologię
                    to zupełnie inna sprawa - też mi się nie podoba, jak cwaniaczki
                    wyciągają renty, emerytury i wszelakie inne świadczenia.
                    Z tym, że większe cwaniaczki, z większą siłą przebicia, wyciągają
                    duuużo więcej niestety...

                    A tak btw - uważasz, że to murzynów wina, że ich biali zniewolili i
                    zrujnowali miejscową kulturę (i wystarczającą im wówczas gospodarkę?
                    Winą była ich głupota i niedorozwój, czy jednak chciwość białych? To
                    samo odnośnie indian - to też ich wina? Czy jednak tej paskudnej i
                    prymitywnej chciwości Europejczyków?
                    Bo zdaje się, że zgodnie z twoim światopoglądem sami są sobie winni,
                    a chciwość i wyzysk przez białych jest jak najbardziej adekwatną
                    karą... Spoko, na pewno nie jesteś odosobniony w swoich poglądach.
                    • dyzio_marudziciel Re: Jasne koleś... 18.02.10, 22:28
                      Gość portalu: gg napisał(a):

                      > A tak btw - uważasz, że to murzynów wina, że ich biali zniewolili i
                      > zrujnowali miejscową kulturę (i wystarczającą im wówczas gospodarkę?

                      Nie, nie murzynów wina. Ale co to ma do rzeczy? Ktoś cię ze strzelbą i siatką
                      gonił po ulicy żeby uwięzić na 8h dziennie w biurze?
                      • Gość: menell Re: Jasne koleś... IP: 83.238.170.* 19.02.10, 16:34
                        Ma do rzeczy, kolonizacja i obecne przywileje dla zagranicznych inwestorów. Nie
                        będę się wgłębiał, bo nie ogarniesz. Zresztą, z góry znam twoją odpowiedź -
                        dopóki masz perkal i paciorki wszystko gra.
                        • dyzio_marudziciel Re: Jasne koleś... 19.02.10, 17:34
                          Ależ wgłęb się, proszę. Co ma wspólnego łapanie murzynów w Afryce z aktualną
                          sytuacją na rynku pracy w Polsce?
      • Gość: rex Re: Bogaci nadal bogaci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 14:04
        zdzisiek_2 napisał:

        > Tak przy okazji to czy ktoś może mi wytłumaczyć czemu
        rozwarstwienie dochodów
        > miałoby być złe ? Ciągle gdzieś słyszę lub czytam że różnice w
        dochodach są
        > takie złe, ale właściwie czemu ? Jak słyszę że jakiś menadżer
        zarabia X
        > tysięcy to zazdroszczę i chcę być menadżerem. To mnie motywuje do
        pracy i
        > nauki. To chyba dobre i naturalne ?

        Po pierwsze, w przyrodzie (i w ekonomii) nic nie bierze się z
        niczego. Jeżeli menedżerowie najwyższego szczebla zarabiają miliony,
        to pracownicy z dołu hierarchii muszą harować za przysłowiową miskę
        ryżu. Najlepiej widać to w USA w ciągu ostatniich 20-30 lat, gdzie
        na skutek działania "niewidzialnej ręki rynku" klasa średnia znika w
        oczach, co ma fatalne konsekwencje i gospodarcze, i społeczne.
        Dobrze wyjaśnił to noblista Edmund Phelps w tym wywiadzie:
        www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/270751,1,rozmowa-z-noblista-edmundem-phelpsem-o-przyczynach-swiatowego-
        kryzysu.read


        Po drugie, wybacz, ale wyglądasz na typową ofiarę neoliberalnej
        propagandy: "wprawdzie na tysiąc nędzarzy zarabiających najniższą
        krajową przypada tylko jeden menedżer zarabiający kilkadziesiąt
        tysięcy, ale KAŻDY (w domyśle JA) może nim zostać". Nie, nie każdy.
        Tylko jeden na tysiąc. Gdyby wszystkie kasjerki z marketu zrobiły
        MBA na Harvardzie, to TYLKO JEDNA z nich mogłaby zostać prezesem
        sieci, oczywiście po uprzednim wyeliminowaniu obecnego szefa w taki
        czy inny sposób. A ponieważ niewidzialna ręka rynku działa tak, że
        coraz mniejsza grupa bogaczy zarabia coraz większe pieniądze, a
        coraz większa grupa nędzarzy - coraz mniejsze, to Twoje szanse na
        trafienie do pierwszej z nich maleją z każdym dniem. Rośnie
        natomiast liczba wykształconych frustratów, którzy nie maja gdzie
        zrealizować swoich ambicji.

        Po trzecie, wynagrodzenia menedżerów mają coraz mniej wspólnego z
        ich efektywnością. Kiedyś podobne pieniądze zarabiali np.
        właściciele fabryk, którzy w przypadku bankructwa strzelali sobie w
        łeb. Dziś gnojków z Wall Street nie obchodzi, co będzie dalej z ich
        firmami - w najgorszym razie będą się nudzić do końca życia w raju
        podatkowym, przejadając zgromadzone wcześniej miliony.
        • zdzisiek_2 Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 14:47
          Gość portalu: rex napisał(a):

          [...]
          > Po pierwsze, w przyrodzie (i w ekonomii) nic nie bierze się z
          > niczego. Jeżeli menedżerowie najwyższego szczebla zarabiają miliony,
          > to pracownicy z dołu hierarchii muszą harować za przysłowiową miskę
          > ryżu. Najlepiej widać to w USA w ciągu ostatniich 20-30 lat, gdzie
          > na skutek działania "niewidzialnej ręki rynku" klasa średnia znika w
          > oczach, co ma fatalne konsekwencje i gospodarcze, i społeczne.

          To dziwne że w USA dalej ludziom łatwiej awansować z najniższej do najwyższej
          klasy społecznej niż w "socjalnej" Europie.

          > Dobrze wyjaśnił to noblista Edmund Phelps w tym wywiadzie:
          > www.polityka.pl/spoleczenstwo/niezbednikinteligenta/270751,1,rozmowa-z-noblista-edmundem-phelpsem-o-przyczynach-swiatowego-
          > kryzysu.read
          >
          >
          > Po drugie, wybacz, ale wyglądasz na typową ofiarę neoliberalnej
          > propagandy: "wprawdzie na tysiąc nędzarzy zarabiających najniższą
          > krajową przypada tylko jeden menedżer zarabiający kilkadziesiąt
          > tysięcy, ale KAŻDY (w domyśle JA) może nim zostać". Nie, nie

          Hmm - może, ale jako "ofiara" dobrze mi z tym. Nie czuję jakiejś zawiści wobec
          lepiej zarabiających ani też nie czuję się sfrustrowany.

          każdy.
          > Tylko jeden na tysiąc. Gdyby wszystkie kasjerki z marketu zrobiły
          > MBA na Harvardzie, to TYLKO JEDNA z nich mogłaby zostać prezesem
          > sieci, oczywiście po uprzednim wyeliminowaniu obecnego szefa w taki

          Gdyby było pełno ludzi z MBA to szef raczej by nie zarabiał kokosów. Tak jak
          jest pełno ludzi mogących zasiąść za kasą i to obniża płace.

          > czy inny sposób. A ponieważ niewidzialna ręka rynku działa tak, że
          > coraz mniejsza grupa bogaczy zarabia coraz większe pieniądze, a
          > coraz większa grupa nędzarzy - coraz mniejsze, to Twoje szanse na
          > trafienie do pierwszej z nich maleją z każdym dniem. Rośnie
          > natomiast liczba wykształconych frustratów, którzy nie maja gdzie
          > zrealizować swoich ambicji.

          Czy z tego nie wynika przypadkiem że kiedyś były czasy kiedy ludzie zarabiali
          podobnie, nie było bardzo bogatych ani bardzo biednych a szanse do trafienia do
          grupy bardzo bogatych większe ? Pewnie w XIX wieku ? Coś mi tu nie gra w tym
          rozumowaniu. Wydaje się że jest to tylko zlepek lewicowych sloganów.

          > Po trzecie, wynagrodzenia menedżerów mają coraz mniej wspólnego z
          > ich efektywnością. Kiedyś podobne pieniądze zarabiali np.
          > właściciele fabryk, którzy w przypadku bankructwa strzelali sobie w
          > łeb. Dziś gnojków z Wall Street nie obchodzi, co będzie dalej z ich
          > firmami - w najgorszym razie będą się nudzić do końca życia w raju
          > podatkowym, przejadając zgromadzone wcześniej miliony.

          I chyba tylko z tym mógłbym się zgodzić. Jest to wyraźny problem nadzoru
          właścicielskiego nad spółkami. Efekt odseparowania kapitału od zarządzania. Ale
          w końcu jest to problem inwestorów - ryzykują w końcu swoimi pieniędzmi. Co nam
          do tego ?
          • Gość: gg Re: Bogaci nadal bogaci IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.10, 16:17
            Kolejny...

            Nie chce mi się cytować twoich wypowiedzi, szkoda na to czasu, bo
            widzę, że nic cie nie przekona, że wcale nie jest tak zajebiście...
            wszak to tylko lewicowe dyrdymały...

            Doczepię się tylko do tego, z czym się niby to zgadzasz - brak
            nadzoru właścicielskiego to nie problem, tylko rozrośnięta do
            monstrualnych rozmiarów patologia, która doi nas wszystkich.
            A tzw. "inwestorzy" właśnie rzadko kiedy tak naprawdę
            inwestują "swoje" pieniądze - raczej nasze, w sposób tak
            bezpośredni, jak i w różnym stopniu pośredni. No, może nie twoje -
            bo ty, jak wynika z twojej postawy, jesteś samotną wyspą na oceanie
            społecznym, która sama robi se co chce, a działania innych nie mają
            na nią najmniejszego wpływu. Tylko pozazdrościć...

            • dyzio_marudziciel Re: Bogaci nadal bogaci 18.02.10, 17:02
              Gość portalu: gg napisał(a):

              > A tzw. "inwestorzy" właśnie rzadko kiedy tak naprawdę
              > inwestują "swoje" pieniądze - raczej nasze, w sposób tak
              > bezpośredni, jak i w różnym stopniu pośredni.

              Wyssane z palca brednie.
              • Gość: gg Co za ignorant! IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.10, 19:15
                ggA wg ciebie taki "inwestor" to niby kto?

                Takiś niby mądry, tak tutaj polemizujesz, a nie słyszałeś o
                funduszach inwestycyjnych? A o OFE chociaż???

                Boże, i takie właśnie buraki jak ty tworzą ten chory system,
                podtrzymują go, i za diabła nie pozwolą nic w nim zmieniać, bo IM
                się żyje przecież dobrze - a skoro im się udało, to niezależnie od
                jakichkolwiek czynników zewnętrznych, inni TEŻ mogą.

                Ech...
                • dyzio_marudziciel Re: Co za ignorant! 18.02.10, 19:44
                  Jaaa, ale ty jesteś bystry. Szok!

                  Wg Twojego rozumowania to też nie kobieta rodzi dziecko, tylko lekarz.

                  No normalnie tekst miesiąca.
                  • Gość: gg ... IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.10, 20:18
                    ...
      • Gość: Jolka Mało bogatych = bezrobocie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.10, 14:49
        Mogę ci wytłumaczyć.
        Garstka ludzi bardzo bogatych to stosunkowo mało pieniędzy w sklepach,
        restauracjach, salonach samochodowych i meblowych.
        Przez to, że mamy mało bogatych, jest mało pracy dla projektantów, ogrodników,
        szoferów, opiekunów dzieci, prywatnych nauczycieli i trenerów.
        Mało bogatych w Polsce to mało inwestorów w myśl techniczną i w rozwój produkcji.
        Jak jest mało bogatych to biedni nie mają roboty.
        • terion Re: Mało bogatych = bezrobocie 18.02.10, 15:39
          To Ci najbogatsi jedzą pieniądze? Zakopują? Czym się różni złotówka wydana przez bogatego od tej wydanej przez biednego?

          > Przez to, że mamy mało bogatych, jest mało pracy dla projektantów, ogrodników, szoferów, opiekunów dzieci, prywatnych nauczycieli i trenerów.

          Nie rozumiem jak to się ma kręcić? Jak bogaty projektant może zapłacić tyle prywatnemu nauczycielowi, żeby tamten był bogaty i z kolei mógł zapłacić bogatej opiekunce do dzieci, która to zapłaci bogatemu projektantowi. Czyli wszyscy będa bogaci, będą mieli własną bogatą służbę i własnych bogatych ogrodników. Pytanie kto będzie ogrodnikiem ostatniego ogrodnika?
          • Gość: menell Re: Mało bogatych = bezrobocie IP: 83.238.170.* 18.02.10, 16:07
            Najprostsze wytłumaczenie, takie aby trafiło ci do głowy.
            Wózek z hotdogami, jeden stoi na ruchliwej ulicy w Polsce, jeden na ruchliwej
            ulicy w Anglii.
            Który sprzedawca hotdogów więcej zarobi?
            • dyzio_marudziciel Re: Mało bogatych = bezrobocie 18.02.10, 17:03
              Salon z Bentleyami. Jeden w Hollywood, drugi w Warszawie. Który sprzedawca (i
              jego pracownicy, i podwykonawcy itd) więcej zarobi?
              • Gość: menell Re: Mało bogatych = bezrobocie IP: 83.238.170.* 19.02.10, 16:53
                No i co ma twój przykład dowodzić? Nie odpowiadaj, wcześniej w dyskusji
                twierdziłeś wyraźnie że wpływ konsumpcji na rozwój gospodarki jest wyssany z
                palca. Więc nie obchodzi mnie co chcesz tym przykładem pokazać.
          • Gość: Jan Kran Re: Mało bogatych = bezrobocie IP: *.pl 18.02.10, 17:04
            terion napisał:

            > To Ci najbogatsi jedzą pieniądze? Zakopują?

            trafiłeś w 9

            bogaci kitrają kasę w szwajcarskich bankach, co oznacza mniej
            pieniędzy w obrocie. gdyby część tej nadwyżki została rozdysponowana
            między średniozamożnych i ubogich, jej większą część przeznaczono by
            na konsumpcję. inna byłaby też struktura konsumpcji, stwarzając
            szanse małym przedsiębiorcom, którzy oferują usługi/produkty średniej
            klasy.

            bogacenie się bogatych oznacza większy popyt na produkty
            ekskluzywnych marek w ekstrawaganckich cenach. takie produkty są
            sprzedawane z kosmiczną marżą, w konsekwencji przykładowo 4
            pracowników rolls royce'a przyniesie właścicielom taki zysk jaki
            wygenerowałoby 400 pracowników skody. zakładając, że jest rynek
            zbytu.
            konsumpcja bogaczy przyczynia się do stworzenia mniejszej liczby
            miejsc pracy, niż konsumpcja średniaków i biednych. ogrodnik
            milionera nie zatrudni u siebie ogrodnika, gdyż jego pensja nie
            zależy od wielkości majątku pracodawcy, tylko od stawek rynkowych.

            reasumując bogacenie się bogatych prowadzi do powiększania dystansu
            wąskiej grupy od społeczeństwa wraz z uszczuplaniem zasobów "paliwa"
            gospodarczego jakim jest pieniądz.
            • dyzio_marudziciel Re: Mało bogatych = bezrobocie 18.02.10, 17:09
              Gość portalu: Jan Kran napisał(a):

              > bogaci kitrają kasę w szwajcarskich bankach, co oznacza mniej
              > pieniędzy w obrocie.


              A szwajcarski bank co z nią robi, zakopuje w skarbcu w Alpach?

              > gdyby część tej nadwyżki została rozdysponowana
              > między średniozamożnych i ubogich, jej większą część przeznaczono by
              > na konsumpcję.

              Bełkot.

              > bogacenie się bogatych oznacza większy popyt na produkty
              > ekskluzywnych marek w ekstrawaganckich cenach. takie produkty są
              > sprzedawane z kosmiczną marżą, w konsekwencji przykładowo 4
              > pracowników rolls royce'a przyniesie właścicielom taki zysk jaki
              > wygenerowałoby 400 pracowników skody. zakładając, że jest rynek
              > zbytu.

              Kompletne bzdury. Fabryki towarów masowych zatrudniają znacznie mniej ludzi per
              sztuka produktu. Mówi Ci coś hasło "produkcja masowa"? Henry Ford?

              > konsumpcja bogaczy przyczynia się do stworzenia mniejszej liczby
              > miejsc pracy, niż konsumpcja średniaków i biednych.

              Bzdura.

              > ogrodnik
              > milionera nie zatrudni u siebie ogrodnika, gdyż jego pensja nie
              > zależy od wielkości majątku pracodawcy, tylko od stawek rynkowych.

              Ewidentna bzdura świadcząca o tym, że nie masz pojęcia o rynku pracy.

              > reasumując bogacenie się bogatych prowadzi do powiększania dystansu
              > wąskiej grupy od społeczeństwa wraz z uszczuplaniem zasobów "paliwa"
              > gospodarczego jakim jest pieniądz.

              Następnym razem wypowiadaj sie na tematy, o których masz jako-takie pojęcie.
              • Gość: Jan Kran Re: dyziu IP: *.pl 18.02.10, 17:56
                łyknij se bromu, albo chociaż relanium
                coś niezdrowo podniecony jesteś
                • dyzio_marudziciel Re: dyziu 18.02.10, 18:14
                  Gość portalu: Jan Kran napisał(a):

                  > łyknij se bromu, albo chociaż relanium
                  > coś niezdrowo podniecony jesteś

                  Nooo, polemika głęboka :)
                  • insomnia.1 Re: dyziu 19.02.10, 06:14
                    Ty nadajesz tu ton:
                    "bzdura"
                    "bełkot"
                    • dyzio_marudziciel Re: dyziu 19.02.10, 10:02
                      insomnia.1 napisał:

                      > Ty nadajesz tu ton:
                      > "bzdura"
                      > "bełkot"

                      Gość portalu: menell napisał(a):

                      > Po pierwsze pokaż jak ta zależność przebiegała, daj jakiś link do wykresu żebym
                      > mógł się odnieść.

                      Danych odnośnie Polski Ci nie znajdę od ręki (jak się upierasz, to sie bardziej
                      postaram). Tu masz wykres z USA:

                      www.heritage.org/Research/Economy/images/chart11_l.gif
                      Przemyśl to sobie.

                      > Po drugie, średnio to ja i mój pies mamy 3 nogi. Jak patrząc na średnią pensję
                      > można się odnosić do tematu rozbieżności zarobków???

                      To, że nie rozumiesz matematyki, to twój problem, nie społeczeństwa czy
                      kapitalistów. Rozbieżność zarobków z reguły mierzona jest jako stosunek średnich
                      zarobków np. w górnym decylu do tych w dolnym. Najpierw zrozum, o czym jest
                      mowa, potem pogadamy.

                      ---

                      Teraz zacznij myśleć i zgłoś się do mnie, jak już ogarniesz temat. Wiem, wiem,
                      parę dni to zajmie, ale ja mam czas.
                      • insomnia.1 Re: dyziu 19.02.10, 10:08
                        Ja z tobą nie dyskutowałem. Napisałem tylko żeś bezczelny cham.
                        • dyzio_marudziciel Re: dyziu 19.02.10, 11:33
                          insomnia.1 napisał:

                          > Ja z tobą nie dyskutowałem. Napisałem tylko żeś bezczelny cham.

                          Rozumiem. Po prostu nie jesteś w stanie ogarnąć swym umysłem więcej, niż
                          ostatnie 5 minut w Tibii. Trudno. Ale po co wcinasz się w merytoryczne dyskusje
                          dorosłych?
              • Gość: gg Re: Mało bogatych = bezrobocie IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.10, 19:19
                Brawo osiołku, że przywołałeś tutaj przykład pana Forda.

                Poczytaj sobie o nim, o organizacji produkcji i jej założeniach.
                Poczytaj też, dlaczego właśnie H. Ford osiągnął taki olbrzymi sukces.

                Bo gdybyś znał fakty, a nie tylko hasła, to byś wiedział, że
                przykład pana Forda doskonale udowadnia to o czym pisał kolega, zaś
                kompletnie przeczy twoim wypocinom.

                Innych poucza, a sam g* wie...

                I takie buraki właśnie tworzą taką złodziejską wersję kapitalizmu...
                • dyzio_marudziciel Re: Mało bogatych = bezrobocie 18.02.10, 19:50
                  Buraki akurat powinny być Ci nieobce, domyślam się że dookoła Twojego domu
                  rodzinnego rosło ich sporo. Tylko nie wiem, skąd wyniosłeś takie pokłady
                  arogancji i roszczeniowości. Domyślam się, że to wiele lat ciężkiej praktyki
                  życiowej nieudacznika.
                  • Gość: gg Re: Mało bogatych = bezrobocie IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.10, 20:09
                    byś się zdziwił, jak bardzo się mylisz ;)
                    Nie każdy, kto sobie radzi, jest zaraz ślepym na sprawiedliwość
                    egoistą!

                    Warren Buffet coś ci mówi? A skąd, jego zachowanie i przemyślenia,
                    jeśli w ogóle je znasz, też pewno skwitujesz że "bzdura" :)
                    • Gość: Jan Kran Re: Mało bogatych = bezrobocie IP: *.mtn.pl 18.02.10, 20:29
                      daj spokój, dyzio to niewyżyty gimnazjalista
                      brak dzieciakowi lepszego ujścia dla buzujących hormonów
      • Gość: dzieciol Co robi na zdjeciu waluta USA? IP: *.dyn.optonline.net 18.02.10, 16:15

        To przeciez waluta kraju ktory chyli sie ku upadkowi
        • dyzio_marudziciel Re: Co robi na zdjeciu waluta USA? 18.02.10, 17:05
          Ciekawie to brzmi w ustach Polaka (jak mniemam). Czyżbyś zapomniał, że jeszcze
          niedawno USD był po 2 zł? A teraz, hmmm, popatrzmy, 2,929. No ja nie wiem, czy
          mi to wygląda na walutę upadającego państwa.
      • Gość: skrzat wiesiu Re: afryka, ameryka pd... IP: *.LONESTAR.ORG 18.02.10, 16:22
        dlaczego rosnace rozwarstwienie dochodow jest "zle"?
        zamiast teoryzowac, wystarczy przeciez skontrastowac
        gospodarki panstw gdzie te rozwarstwienie jest najwieksze
        i najmniejsze, a pozniej odwiedzic te panstwa....
        Oczywiscie punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, ale bajki
        o "niewidzialnej rece rynku", lub "trickle down economics" sa rownie
        ckliwe jak bajki o funkcjonujacych sprawiedliwych kolektywach
        spolecznych. jedne warte drugich.
        • dyzio_marudziciel Re: afryka, ameryka pd... 18.02.10, 17:06
          Korelacja nie jest tym samym, co związek przyczynowo-skutkowy. Można
          domniemywać, że wysokie rozwarstwienie jest skutkiem, a nie przyczyną biedy w
          państwach 3. świata (jak też Polsce).
      • Gość: Thor Re: Bogaci nadal bogaci IP: *.interpc.pl 18.02.10, 18:51
        Tak, mógłym wyjasnić, dlaczego wysokie zróżnicowanie jest złe
        tu jest tekst popularnonaukowy, który to wyjasnia

        link: analiza input-output

        link: Tu jest wyjaśnione jak to wpływa na rozwój gospodarczy i produktywność przedsiębiorstw

        link: tu zaś wyjasnione, jak wpływa to na mobilność zawodową i przestrzenną


        link: Tu masz wyjasnione tłustym drukiem skutki dla drobnych przedsiębiorców




        • Gość: gg Po co to wklejać? IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.10, 19:22
          Przecież kolegi to i tak nie zainteresuje - co najwyżej skwituje to
          wszystko słowem "bzdura".

          Buraki są na fakty odporne, niby chcą "polemiki", a tak naprawdę i
          tak wiedzą swoje. Dla nich jest tylko jeden autorytet - $$$ ;)
        • Gość: Storm Re: Bogaci nadal bogaci IP: *.skynet.net.pl 18.02.10, 23:26
          'Dziś jestem zdeklarowanym chrześcijańskim socjalistą. Stoję na
          stanowisku, że społeczeństwo winno rozwijać się i funkcjonować w
          oparciu o chrześcijańskie wartości, a w życiu gospodarczym zauważam
          potrzebę aktywności państwa'.

          To sa slowa autora polemiki pod zamieszczonymi linkami.. sorry
          mistrzu..
      • Gość: grisza Dyzio udowadnia IP: *.chello.pl 19.02.10, 09:23
        Dyzio udowadnia że z neoliberalnym betonem nie ma dyskusji.
        • dyzio_marudziciel Re: Dyzio udowadnia 19.02.10, 10:03
          No jakoś tak się dziwnie składa, że wątki z dyskusją merytoryczną kończą się na
          tym, że ja podaję dane albo konkretne argumenty i zapada cisza. Oj, lewackie
          pokemony, słabo, słabo.
          • Gość: menell Re: Dyzio udowadnia IP: 83.238.170.* 19.02.10, 17:04
            Z tobą nie można prowadzić merytorycznej dyskusji, bo ty nie masz poglądów.
            Twoim celem jest tylko zaprzeczenie wypowiedzi innej osoby, nie można podjąć
            polemiki z poglądami osoby która poglądów nie ma. I wyciąga dziwaczne wnioski z
            najprostszych faktów.
            Dyziu, nie paplaj już, bo naprawdę, jesteś oportunistą, i tobie w każdym
            systemie byłoby dobrze. Naprawdę.
            • dyzio_marudziciel Re: Dyzio udowadnia 19.02.10, 19:13
              A ty, schizofreniku, już zdecydowałeśm czy chcesz mieć ceny nieruchomości w
              inflacji, czy nie? Trudno z takimi jak ty dyskutować, oj trudno.
              • Gość: menell Re: Dyzio udowadnia IP: 83.238.170.* 19.02.10, 20:17
                Po co robisz bałagan w dyskusji? Już ci odpowiedziałem, poniżej masz cytaty.
                Wycieczki osobiste sobie daruj cwaniaczku zza monitora. Na merytoryczną uwagę o
                tym że masz ferie zimowe w szkole, i dlatego tak się udzielasz na forum jak
                odpowiedziałeś? "Argumentem", heh, właśnie na poziomie gimnazjum. Pa dzieciaku,
                szkoda czasu na ciebie.


                Re: Bogaci nadal bogaciIP: 83.238.170.*
                Gość: menell 19.02.10, 14:04 Odpowiedz
                Do oceny jak wpływa rozwój PKB na zarobki przeciętnych Polaków, pomimo
                rozbieżności zarobków, lepiej zamiast średniej użyć mediany. Ta będzie
                oczywiście mniejsza niż średnia. Potem trzeba by sprawdzić, czy mediana zarobków
                wzrasta z postępem inflacji. Inflację należałoby liczyć z uwzględnieniem
                wzrastających cen nieruchomości i energii - czego obecnie się nie uwzględnia.
                Re: Bogaci nadal bogaci
                dyzio_marudziciel 19.02.10, 17:30 Odpowiedz
                Gość portalu: menell napisał(a):

                > Inflację należałoby liczyć z uwzględnieniem
                > wzrastających cen nieruchomości i energii - czego obecnie się nie uwzględnia.

                Ale zdajesz sobie sprawę, że tak liczona inflacja byłaby za ostatnie 2 lata
                znacznie niższa, niż GUSowe CPI i prawdopodobnie solidnie ujemna?
                Re: Bogaci nadal bogaciIP: 83.238.170.*
                Gość: menell 19.02.10, 18:00 Odpowiedz
                Ceny domów się zamroziły z powodu kryzysu, a ty od razu panikujesz o ujemnej
                inflacji? Haha, kryzys zamroził też pensje, albo obniżył. A papierosy, żywność,
                leki, paliwo itd?? Tego nikt nie zamrażał. Ceny rosły aż niemiło.
                Nie sil się na mądrości i analizy.
                Re: Bogaci nadal bogaci
                dyzio_marudziciel 19.02.10, 19:00 Odpowiedz
                Odseparuj dwie osobowości, które w tobie siedzą: tą, która by chciała, żeby
                inflacja była liczona bardziej "sprawiedliwie" i zawierała ceny nieruchomości,
                oraz tą, która uważa, że ceny nieruchomości nie mają nic do inflacji. Jak
                zdecydujesz, która osobowość tobą włada, to mi to zakomunikuj, bo nie wiem, z
                kim rozmawiam.
                Re: Bogaci nadal bogaciIP: 83.238.170.*
                Gość: menell 19.02.10, 20:08 Odpowiedz
                Przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Masz problemy z czytaniem najwyraźniej.
                Uwzględnienie cen nieruchomości w żadnym wypadku nie spowoduje że inflacja
                będzie zerowa lub minusowa w ostatnich dwóch latach.
      • wycofany Bo to nieetyczne 19.02.10, 17:15
        Bogacze napedzaja biznes kokainowo-prostytucyjny, a biedni w
        smietnikach grzebia. Wszystko to jakies takie niesmaczne...
        • dyzio_marudziciel Re: Bo to nieetyczne 19.02.10, 19:14
          Niesmaczne = nieetyczne?

          W takim razie zgłaszam wniosek, że flaki są nieetyczne.
      • Gość: Szarik Bogaci nadal bogaci IP: *.messagelabs.net 23.02.10, 13:21
        To przykład zwyrodnienia kapitalizmu. Menadżerowie to już
        praktycznie zamknięta kasta ludzi którzy nie są właścicielami (więc
        nic tak na prawdę nie mają do stracenia poza posadą), ale mają
        praktycznie niegoraniczoną władzę w firmach, którą wykorzystują dla
        osobistych celów, między innymi płacąc sobie niebotyczne
        wynagrodzenia. Za te pieniądze żyją sobie jak królowie przy okazji
        fundując swoim dzieciom edukację w najdroższych, najbardziej
        elitarnych szkołach. A potem taki synalek czy córeczka prezesa po
        Oxfordzie czy Harwardzie przejmie schedę po rodzicach, a jakaś miła
        pani wytłumaczy ludziom że tak trzeba, bo liczy się wiedza, równość
        szans i jakieś tam inne śmuje buje. Kowalski też mógł przecież
        skończyć Oksford, a nie skończył, więc jego wina.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka