Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kultura poszukiwania pracy

    19.04.10, 18:49
    Boże, przestańcie już pisać takie bzdury. Tylko pracownik to, pracownik tamto.
    Napiszcie może o kulturze pracodawców. My mamy oddzwaniać dając pracodawcy
    znać, że przyjmujemy inną ofertę, a sami mamy czekać miesiącami na informacje
    czy przeszliśmy do n-tego etapu rekrutacji?? Na negatywną odpowiedź
    praktycznie nie mamy co liczyć, bo w tym zakresie chamstwo weszło rekrutującym
    w krew i uznają to za "przyjętą normę". :P

    Tak samo dajcie sobie siana z pisaniem, żeby aplikować na wybrane idealnie
    pasujące do nas oferty. Kiedy na kilka ofert czeka kilkuset kandydatów, to
    bierze się co jest.
    Obserwuj wątek
      • Gość: emgie Re: Kultura poszukiwania pracy IP: *.aster.pl 19.04.10, 22:12
        Ale pracodawca może spokojnie wciskać kit, że poinformuje o swojej decyzji, po
        czym już nigdy się nie odzywa ...
        • Gość: a Poradnik dla korposektoniewolnika. IP: *.chello.pl 20.04.10, 10:35
          tak to mozecie zatytulowac dziennikarzyny od 7 bolesci
          • Gość: a Re: ja k...a nie robie, mamusia ma rente IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 09:28
      • luni8 Re: Kultura poszukiwania pracy 19.04.10, 23:09
        > Tak samo dajcie sobie siana z pisaniem, żeby aplikować na wybrane idealnie
        > pasujące do nas oferty. Kiedy na kilka ofert czeka kilkuset kandydatów, to
        > bierze się co jest.

        Problemem nie jest ilość kandydatów (choć to też).
        Problemem jest to że firmy mają tendencje w ogłoszeniach pisać albo ogólnie albo zawyżać wymogi. Ludzie o tym wiedzą więc jak widzą że mniejwięcej oferta pasuje to aplikują. Najwyżej firma nie zadzwoni.
        • dystansownik Re: Kultura poszukiwania pracy 20.04.10, 08:54
          > Problemem jest to że firmy mają tendencje w ogłoszeniach pisać albo ogólnie alb
          > o zawyżać wymogi. Ludzie o tym wiedzą więc jak widzą że mniejwięcej oferta pasu
          > je to aplikują. Najwyżej firma nie zadzwoni.

          Całkowicie się z Tobą zgadzam. Zawyżone wymogi, to bardzo częste zjawisko i
          ludzie już się dostosowali wysyłając aplikację na ogłoszenia do których
          niekoniecznie spełniają wszystkie kwalifikacje. Tylko, tu często firmy są sobie
          same winne, bo znalezienie kandydatów, których oczekują, jest czasem po prostu
          nierealne.

          Mi jednak nie tylko o to chodziło (choć częściowo tak). Dodatkowym problemem
          jest często mała liczba ogłoszeń. Artykuł sugeruje, żeby aplikować na te do
          których się idealnie pasuje, ale to za mało. Po pierwsze, takie ogłoszenie może
          w ogóle długo się nie pojawiać i lepiej poszukać pracy pośrednio związanej z
          posiadanymi kwalifikacjami, a po drugie, gdy już się takie ogłoszenie pojawi, to
          prawie pewne jest, że pracodawca zostanie zasypany aplikacjami. Nawet jeśli
          idealnie pasujemy, wtedy nic nie gwarantuje, że w ogóle mamy szansę.
          • Gość: wujek dobra rada Re: Kultura poszukiwania pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 09:28
            przestań pier*olić i znajdź se robotę. a jak nie, to do łopaty.
            • Gość: z Re: Kultura poszukiwania pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.10, 22:47
              Czekaj gamoniu, aż sam będziesz szukał pracy, wtedy zobaczymy jak
              będziesz śpiewał.
              Ja akurat należę do grupy dającej pracę, aczkolwiek wiele
              uwag "poszukiwaczy" uznaję za trafne.
          • luni8 Re: Kultura poszukiwania pracy 22.04.10, 21:07
            Zdażyło sie być na kilku tzw. testach kompetencji ( czy jak to zwią).
            Test w teorii pięknie pokazuje co i jak, w praktyce nie wiem co chcieli sprawdzać. Pytań ogólnych jak kot napłakał, w większości były to pytania szczegółowe na temat konkretnych urządzeń na które bez zakucia kilkunastu datasheatów nie dało się odpowiedzieć.
            Ktoś mi wyjaśni na co taka szczegółowa wiedza?
            • Gość: sp Re: Kultura poszukiwania pracy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.10, 07:10
              nie jest niezbędna, ale potwierdza jak bardzo /na bierząco/ z danym tematem
              jestes. Np na stanowisko administratora serwerów linux - jedno z podstawowych
              pytań to: jaka jest aktualna wersja jądra i jakie ewentualne problemy zawiera :)

              pozdr.
              • Gość: moe Ale w tym wypadku IP: 82.139.156.* 23.04.10, 07:56
                Powinni podać w ogłoszeniu minimalną stawkę,za jaką chcą zatrudnić
                Powinno być w przepisach i wymagane przez prawo podawanie minimalnej płacy i
                opcjonalnie maksymalnej.
                Wtedy wiadomo jakiego człowieka potrzebują.
                • 1harvester Na poszukiwanie pracy trzeba ieć sporo kasy 24.04.10, 02:17
                  Bycie na bezrobociu to potężne wydatki.
                  Załóżmy, masz świetną pracę, i dobrze zarabiasz. Firma ma kłopoty i zwalnia
                  Ciebie. Zwykła rzecz. Ale masz rodzinę, kredyt...
                  I co dalej?? Miło być tak pięknie, masz duże doświadczenie, ale..
                  Rekrutacje trwają tygodniami, każda rozmowa to wyjazd. Wysyłasz 200 aplikacji, z
                  tego połowa na niższe stanowisko niż miałeś. Odpowiada Ci 10 % i zaczynasz
                  jeździć na rozmowy. Mniej to kosztuje jak mieszkasz w wielkim mieście, ale jak
                  mieszkasz w okolicy to masz kilkadziesiąt zł za każdym razem. Razy 20 i razy
                  kilka rozmów na dane stanowisko. A większość kończy się wyjazdem nawet kilkaset
                  km od domu bez pewności że pracę dostaniesz. To są naprawdę duże pieniądze. Ale
                  co tam, płaciłeś składki ZUS i możesz się zarejestrować, a Urząd Pracy
                  zrefunduje Ci koszty dojazdu - z mały haczykiem, tylko na oferty na jakie sam
                  Ciebie skieruje. Czytaj za nędzne pieniądze. Więc zostajesz sam z tymi ofertami
                  i własnymi decyzjami, bo wiesz, że z większości ofert nic nie będzie.
                  Ja sam szukając pracy byłem na rozmowach gdzie na ogłoszeniu było stanowisko
                  kierownicze, pani umawia mnie na spotkanie i okazuje się że to praca w
                  charakterze przedstawiciela handlowego. Ja tracę czas i kasę, ktoś traci czas na
                  spotkanie ze mną.
                  A tak jeszcze jedno. Aplikowałem ostatnio do jednej firmy farmaceutycznej i nie
                  dostałem żadnej odpowiedzi. Ale po jakimś czasie moja skrzynka pocztowa została
                  uraczona kilkoma mailami z ofertą tej firmy. Moim zdaniem to czasami jest tak że
                  te ogłoszenia o pracę mają na celu zbudowanie bazy mailingowej.
                  Dlatego czas to uregulować i zakończyć takie praktyki. Z drugiej strony firmą
                  rekrutacyjnym nigdy nie będzie na tym zależało .
      • Gość: R Kultura poszukiwania pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 02:45
        Kolejny debilny tekst wyciągnięty z otchłani kosmosu.
        • Gość: R Re: Kultura poszukiwania pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 09:04
          Siema R, byłeś dziś wywieźć moje śmieci sprzed willi?
      • Gość: suchy HR-owski bełkot IP: *.acn.waw.pl 20.04.10, 06:53
        Wywalić w kosmos tych "specjalistów od HR",wprowadzić jasne i
        czytelne dla wszystkich zasady zamieszczania prasowych i
        internetowych ogłoszeń o pracy(nazwa firmy,lokalizacja,nazwa
        stanowiska pracy,proponowana stawka,rodzaj umowy-tylko tyle)i
        zlikwidować Urzędy Pracy.
        Od razu będzie,może nie dużo lepiej ale dużo normalniej.
        • Gość: tomeczek Zlikwidować UP-ów nie można :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 10:53
          Gość portalu: suchy napisał(a):

          > wprowadzić jasne i
          > czytelne dla wszystkich zasady zamieszczania prasowych i
          > internetowych ogłoszeń o pracy(nazwa firmy,lokalizacja,nazwa
          > stanowiska pracy,proponowana stawka,rodzaj umowy-tylko tyle)i
          > zlikwidować Urzędy Pracy.

          Zlikwidować UP-ów nie można. Przecież wywaleni z pracy HR-owcy muszą się gdzieś
          zarejestrować :)
      • pasjonatx Troszkę kultury proponuję 20.04.10, 11:30
        zwłaszcza jednemu z funkcjonariuszy Straży Granicznej z Krosna Odrzańskiego,gdzie już przy składaniu dokumentów poniża i obraża ludzi a nie ma nawet w 1% tego,co mamy my w dokumentach i w głowach.
        Podobnie wielu innym ludziom brakuje minimalnej ogłady,którzy zamiast formuł grzecznościowych w listach używają zwrotów typu Witam.
        Więc to sami kandydaci muszą uczyć ich kultury osobistej i zasad dobrego wychowania.
        No tak-córeczka jakiegoś funkcjonariusza otrzymała pracę po znajomościach i myśli,że może innymi osobami wykształconymi pomiatać.
        Naprawdę "wielka" to kultura...
      • Gość: w Kultura poszukiwania pracy IP: *.enterpol.pl 20.04.10, 11:55
        Czasami bywa tak, ze pracownik chce normlanie pracować a brak
        kultury i zwyczajne chamstwo jest po drugiej stronie.
      • Gość: Asia Re: Kultura poszukiwania pracy IP: 217.149.44.* 20.04.10, 13:11
        Kiedy będzie artykuł o kulturze rekruterów dla rekruterów?
        Bo mnię się osobiście wydaje,że to z tamtej strony jest elementarny
        brak wychowania.
        I jak tu iść na rozmowę kwalifikacyjną z kobietą, która ma poważne
        braki w wychowaniu i niższe kwalifikacje od moich?
        • Gość: agathe Re: Kultura poszukiwania pracy IP: 212.87.240.* 20.04.10, 13:24
          Albo pani rekruter zadaje następujące pytanie na intratną posadę w sprzedaży za
          1 tysiaka:
          czy pani.. ( tutaj imię i nazwisko)?
          czy pani jest mężatką?
          czy dzieciątko jest??
          Koniec rozmowy!!
      • Gość: rozbawiona Kultura poszukiwania pracy IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.04.10, 11:23
        A kultura pracodawcy? Który nawet nie potrafi oddzwonić i podziękować albo nie
        wiem boi się ?? powiedzieć że niestety ty mu nie odpowiadasz? A kultura
        pracodawcy w czasie rozmowy - duży bank miasto powyżej 150 tys i pani nie
        raczyła w bardzo pochmurny dzień, o 15 w listopadzie zapalić światła!! w
        czasie rozmowy i testu! Albo najlepsze zdziwiona mina jak kandydat pyta jakie
        to są te możliwości rozwoju o których wspomina się w ogłoszeniu?
        • Gość: sp Re: Kultura poszukiwania pracy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.10, 07:14
          no z tym swiatłem to mnie serdecznie rozbawiłaś :) To było jedno z /pytań
          testowych/ :) a prawidłową odpowiedziłą było poproszenie o zapalenie swiatła :)

          pozdr.
      • Gość: gość Kultura poszukiwania pracy IP: *.olsztyn.mm.pl 22.04.10, 07:27
        akurat w tym wypadku muszę się zgodzić z wypowiedziami poprzedników.
        pracodawcy robią co im się podoba na rozmowach kwalifikacyjnych,
        niejednokrotnie zadając pytania nie związane z pracą na danym stanowisku.
        chyba przydałby się również poradnik dla pracodawców, na temat kultury
        osobistej i sposobu przeprowadzania rekrutacji.
      • sselrats Wlasnie po to jest rozmowa kwalifikacyjna 22.04.10, 17:54
        Zeby kandydat zobaczyl jak jest kultura pracodawcy. Nie pasuje - to
        nastepny. Ale nie ma co sie wywnetrzniac i miec pretensje czy
        oczekiwania, ze pracodawca zachowa sie inaczej. Pracodawca jest jaki
        jest. Do widzenia i czesc.
        • rabart Re: Wlasnie po to jest rozmowa kwalifikacyjna 22.04.10, 17:59
          A kim jest ten pracodawca ? Zwykły człowieczek, który wejdzie do grobu i zgnije
          jak wszyscy.
      • Gość: ggg Re: Kultura poszukiwania pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 18:24
        dostałem z urzedu pracy skierowanie, kontakt z pracodawcą żeby się
        umówić drogą mailową dwa maile i żadnej odpowiedzi a w urzedzie
        pretensje i groźby skreslenia z listy bezrobotnych bo skierowanie
        nie wypełnione tak to wyglada a my mamy być kulturalni i mili
        • sselrats Re: Kultura poszukiwania pracy 22.04.10, 18:32
          A UP dostawal kopie Twoich mejli wysylanych do pracodawcy?
          • Gość: ggg Re: Kultura poszukiwania pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 19:30
            poszedłem do kafejki i wydrukowałem to co wysłałem i jakos przeszło
            ogólnie paranoja nie wiem po jaką cholere siedzi tyle ich tam w
            urzedzie raptem może kilka ofert sie ukazuje na stronie urzedu
            dziennie a tych pośredników siedzi tam ponad 20 :) do tego ci co
            nosza teczki i całe stado pozostałych jakby to ktos policzył to by
            sie za głowe złapał ile to kosztuje
            • sselrats Re: Kultura poszukiwania pracy 22.04.10, 20:22
              Tiaaa... Pracujac w PUPie nie nauczysz sie pracowac.
              • luni8 Re: Kultura poszukiwania pracy 22.04.10, 21:09
                Znajoma jest obecnie na praktykach w PUP'ie
                Tak źle nie jest ale fakt faktem że to praktykanci odwalają większość konkretnej roboty
      • Gość: kocio Kultura poszukiwania pracy IP: *.multi-ip.pl 22.04.10, 21:15
        Sranie w banie. Ludzie nie słuchajcie głupot! Pracodawca się znajdzie,
        przecież to nie specjaliści rekrutują w firmach tylko przypadkowi ludzie!
        Pamiętajcie o tym :)
      • Gość: vazquez w klapkach na rozmowe to chyba .. IP: *.214.200.89.otvk.pl 22.04.10, 21:28
        ten debil co to pisal chodzi. KRETYNIE nie masz nic zoba do zaoferowania i
        piszesz jakies wypociny daremne. Jesli to czytasz w co watpie bo pewnie sam
        sie twgo wstydzisz to zastanow sie jesli potrafisz czy nie osmieszasz sie
        przed wszystkimi. dla mnie zenada .
      • Gość: inzynier Co za kretyn pisal to... IP: *.214.200.89.otvk.pl 22.04.10, 21:39
        wy i wasze zadady haerowo-biznesowe. jestescie tylko banda matolow w krawatach
        za biurkami i zieleniejecie pod biurowymi jarzeniowkami. zal mi was ludziki.
        pracujecie w tych waszych biurkach zarzynjaac sie na kierat 30 sto letni z
        mieszkaniem, samochod na kredyt. hehehe smiac mi sie z was chcce.
        • Gość: z Re: Co za kretyn pisal to... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.10, 22:50
          A tak w ogóle to co chciałeś powiedzieć? Masz coś ciekawego do
          przekazania, czy tylko ten bełkotliwy żal frustrata?
        • Gość: inzynier Re: nie dosc ze jestem kretynem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 08:18
          to jeszcze analfabeta
      • Gość: inzynier mechanik niech ktos to przeczyta sobie... IP: *.214.200.89.otvk.pl 22.04.10, 21:48
        u mnie w pracy byla akcja poszukiwania pracownikow przez jakis kretynow z
        zewnatrz, a wymadrzali sie co nie miara przed kandytatami.
        jaestem szefem jednego z dzialow w koncernie i jak podocieraly do mnie od osob
        swiezo przyjmowanych co wyprawiaja na rozmowach, jak ludzi ponizaja, nawet sam
        bylem swiadkiem takiej sytuacji jak ten idiota ponizyl kobiete. nie
        wytrzymalem tego i podszedlem do niego gdzie jest wielkie biuro typu open
        space. kilka dziesiat biurw siedzi i krawaciarzy i jak mu wypalilem piescia w
        ten jego ryjek w kwadratowych okularach to koles spadl z przesla pod biurko i
        krwia sie zalal. po czym cisza przez chwilke a potem brawa. a ja to majac w
        dupie cala sytuacje poszedlem do swoich zajec i tyle sie skonczyla ich kariera
        w naszej firmie.
        • Gość: z Tiaaa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.10, 22:52
          A potem się obudziłeś, synuś? ;P
          Szkoda klawiatury na twój bełkot, cmoku.
          A właściwie: chamie i ćwoku.
        • Gość: inzynier mechanik Re: jestem bezrobotnym alkoholikiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 08:12
          zerujacym na rencie mojej mamusi
      • Gość: wacek Kultura poszukiwania pracy IP: *.xdsl.centertel.pl 22.04.10, 22:07
        W Polsce wymaga sie tylko dwóch rzeczy: ZiP- znajomości i plecy.
      • Gość: zen Kultura poszukiwania pracy IP: *.morag.vectranet.pl 22.04.10, 23:10
        ostatnio tacy jedni odezwali sie do mnie i pytali ,czy składałem cv u
        nich.po chwili powiedziałem,że tak ale to było lata świetlne temu,a ona
        -nie,w styczniu ,na początku.Pewnie wzieli w styczniu kogoś i się nie
        sprawdził,albo sam z nich zrezygnował,a oni teraz sobie przypomnieli o
        innych.Ale wtedy,w styczniu,zapomnieli poodpisywać do innych i do mnie
        ,że już wybrali sobie kogoś,iżebym nie czekał.Bo przecież wysłanie
        maila kosztuje i zabiera cholernie dużo czasu.To tak na marginesie na
        co sobie pozwalają SZANOWNI PRACODAWCY.
      • Gość: ing Inżynier specjalista w wąskiej dziedzinie IP: 85.222.87.* 22.04.10, 23:42
        dla firmy, która chce się rozwijać to skarb
        dużo więcej niż lekarzyna w szpitalu, których wielunietstey mało takich firm w
        polsze
      • Gość: P Kultura poszukiwania pracy IP: *.acn.waw.pl 23.04.10, 00:09
        A może napiszecie coś o kulturze pracodawców? Oni też powinni informować czy
        rekrutacja już się zakończyła, czy przeszliśmy do następnego etapu itd.
        Najczęściej wygląda to tak: ani dziękuję ani pocałuj mnie w dupę, czyli zero
        odzewu po rozmowie. A więc dlaczego ja mam ich o wszystkim informować???
      • heraldek Wtym kretynskim kraju za 2000 PLN/mies. jeszcze... 23.04.10, 00:09
        .....CV ze zdjeciem....? Toz to w Ameryce za 4000USD/mo zadnego
        zdjecia nie trzeba.....
      • decleyre Kultura poszukiwania pracy 23.04.10, 00:27
        Super. Pokaż facjatę - e, trochę krzywa, nie przyjmiemy. Następny. E, nazwisko
        jakoś źle mi się kojarzy. Następny.
        Praca jest najczęściej niby prestiżowa, bo czego to się tam nie wymaga i nie
        oferuje, a okazuje się że to praca akwizytora lub inna durna praca, koleś z
        uśmiechem mówi, że na początku dostaniesz tylko 1200, ale jak się
        sprawdzisz... Poza tym dzień próbny - darmowy. Na uwagi, że to niezgodne z
        prawem pracy reagują nerwowo, żeby nie powiedzieć agresywnie. Patrzę na
        takiego zasranego ważniaka i rzygać mi się chce. Kupił różową koszulę i
        połyskującą marynarę i myśli że taki cwaniak, że udowodni, że ma nade mną
        przewagę. Biuro tandetne w zwykłym obskurnym domku, za ścianą jacyś dziwni
        ludzie zwani pracownikami, którzy wykazują dziwaczne zachowania i wcale nie są
        zachęcającym towarzystwem. Wszystko grubymi nićmi szyte. Chcesz być
        pracownikiem dużej firmy, a oni zapraszają cię na pierwszy i enty etap, potem
        zero odzewu, na rozmowie proponują ci gorsze i gorzej płatne stanowisko
        twierdząc, że jest tak samo płatne a jak wiele mniej obowiązków (prawda jest
        taka, że chcieli obstawić kilkanaście wolnych wakatów naiwniakami, a w sumie
        naiwniaczkami, bo co kobieta może wiedzieć o materiałach budowlanych mimo
        oczywistej wiedzy wynikającej z doświadczenia, nie zaufa jej nikt). I jak tu
        nie być wkurzonym jak się czyta takie bzdury. Taaaaa. Taaaaaa. Mój mąż dostał
        ostatnio pracę w dużej firmie. Wcale się nie popisywał, ani nie udawał kogoś,
        kim nie jest na rozmowie, zdjęcie w CV miał zrobione w domu, LM taki
        zwyczajny, bez polotu, ale przyjęli go, bo szukali kogoś, kto się zna na
        rzeczy i - jak on - ma jakieś doświadczenie.
        • pierangeli Re: Kultura poszukiwania pracy 23.04.10, 01:24

          "Pamiętajmy o uśmiechu i zwrotach grzecznościowych...."

          spieprzaj dziadu
          • maryshaa Re: Kultura poszukiwania pracy 23.04.10, 08:24
            W wielu punktach naprawdę celny artykuł. Sama niedawno prowadzilam rekrutację i
            naprawdę ludzie nie wiedzą jak negatywnie wpływa na ich wizerunek np. zdjęcie w
            CV z wakacji lub imprezy (sic!), adres mailowy typu kwiatuszek@vp.pl, kiepsko
            sformatowane CV - co od razu mówi o poziomie znajomości chociażby worda...
            Poza tym palenie mostów za sobą... śmieszne? Wcale nie. Jeśli szukacie pracy w
            obrębie danego miasta, w dość wąskiej specjalizacji to bierzecie pod uwagę, że
            dany zakład pracy to nie samotna wyspa oddzielona od innych firm... Jest coś
            takiego jak przepływ informacji, specjaliści z branży znają się, spotykają na
            konferencjach i nie martwcie się wymieniają informacjami o pracownikach i
            kandydatach. Więc jak walniecie babola w jednej firmie to nie jest powiedziane,
            że 10 kolejnych z branży nie będzie o tym wiedzieć.
            I rzeczywiście wysyłanie dodatkowych dokumentów oprócz wymaganego CV to
            zaśmiecanie maila - i tak nikt tego nie czyta!
            • dystansownik Re: Kultura poszukiwania pracy 24.04.10, 08:35
              > W wielu punktach naprawdę celny artykuł. Sama niedawno prowadzilam rekrutację i
              > naprawdę ludzie nie wiedzą jak negatywnie wpływa na ich wizerunek np. zdjęcie w
              > CV z wakacji lub imprezy (sic!), adres mailowy typu kwiatuszek@vp.pl, kiepsko
              > sformatowane CV - co od razu mówi o poziomie znajomości chociażby worda...

              Ale to jest mantra powtarzana przez HRowców, która na dobrą sprawę nie ma sensu.
              Ile może być takich CV z idiotycznymi zdjęciami czy adresami mailowymi? 5-20% to
              chyba max. Większość robi CV na podstawie poradników z neta, gdzie wyraźnie
              pisze się, aby takich błędów nie popełniać.
              Co z tego, że napiszę sobie idealne CV, zdjęcie legitymacyjne, adres
              imie.nazwisko(at)gmail.com, bardzo dobrze sformatowane, itd., jak pracodawca (a
              raczej rekrutujący) oleje je, bo pierwsze co mu się rzuci w oczy, to brak
              konkretnego doświadczenia w zawodzie, którego wymaga 95% pracodawców w branży.
              Wtedy żadne bajki o idealnym CV nie pomogą. :P
            • Gość: JanKran Re: Kultura poszukiwania pracy IP: 81.219.7.* 21.10.10, 17:11
              Jeśli szukacie pracy w
              > obrębie danego miasta, w dość wąskiej specjalizacji to bierzecie pod uwagę, że
              > dany zakład pracy to nie samotna wyspa oddzielona od innych firm... Jest coś
              > takiego jak przepływ informacji, specjaliści z branży znają się, spotykają na
              > konferencjach i nie martwcie się wymieniają informacjami o pracownikach i
              > kandydatach. Więc jak walniecie babola w jednej firmie to nie jest powiedziane,
              > że 10 kolejnych z branży nie będzie o tym wiedzieć.

              normalnie zesralem sie w gacie ze strachu po przeczytaniu tego posta
              zawsze juz bede calowac ziemie, po ktorej stąpal rekruter, to moze nie bedzie z łaski swojej rozpowszechnial pomowień na moj temat
        • Gość: d Re: Kultura poszukiwania pracy IP: 188.33.146.* 25.06.10, 11:37
          ja miłaem takich darmnowych dni pracy....trzy? tak drodzy rodacy 3!!!!
          pierdzielone 3 dni darmowej pracy zwanej szkolenie!
          jezdziełm 3 dni po kolei do pracy za darmo i na własny koszt
          okłamywano mnie że umowa będzie zaraz po weekendzie bo akurat wtedy był.
          powiedziałaem pierwszy i ostatni raz takie numery. ostatni raz. nie ma umowy.
          nie ma pracy!
          chamstwo i prostactwo pracodawców, ich kłamstwa, zwodzenie ludzi, manipulowanie,
          przekracza wszelkie granicce wspólżycia miedzy ludzkie!
          zwodzi cie a to raz pare godzin na jiekies rozm, a to wygaduje ci bajeczki z
          palca wysane i ma cię za imbecyla obrażając twoją inteligencje!

          i jak czytam taki artyk i takie bzdury że to niby trzeba byc ładnie ubranym , że
          to niby trzeba szanowac pracodawce, ladnie sie usmiechac i mieć zdaje się
          plastik na twarzy, to se myśle, takie żeczy tylko u nas!
          co to jest za paranoja z tym niby adresem mailowy?! co to są za wymysły że
          trzeba być takim a takim?
          po pierwsze: pracodawca taki jest? NIE!
          po drugie : ludzie szukacie pracownika tak? więc bierz cv kandydata
          odpowiedniego, z doswiadczenie, pogadaj se z nim 10 min na luzie i go
          ....PRZYJMNIJ! i tyle. tu nie ma żadnej filozofii!....jest robota, jest kandydat
          to pracujemy a nie się spuszcamy czy on ma adres mailowy poważny, czy on mam
          poważne imie , czy on po pracy nie chodzi na mecze. toż to są poprostu szopki
          przeokrutne i nikomu nie potrzebne!
          ma kwalifikacje, ma dosw to co wy byscie jeszcze chcieli co????
          darmowe bilety na stonsów żeby miał?
          żeby pisał wiersze?
          zeby znał kogoś w tvn?

          no nie moge usiedzieć jak to słyszę/czytam o tym całym naborze do pracy. toż to
          jest parodia śmiechu warta.

          ma kwalifikacje, to pracuje i już. nad czym tu można się tak rozwodzić pól
          pierdzielonego dnia???? !
      • kasia_wrocek Re: Kultura poszukiwania pracy 23.04.10, 09:04
        Jakie bzdury ? Szukałam ostatnio pracownika....
        Przyszło ok 200 zgłoszeń. Odwaliłam wszystkie z maili bez imienia i nazwiska. Odwaliłam wszystkie, gdzie w załączniku były zdjęcia nadające się do portalu randkowego bardziej niż do cv. Odwaliłam wszystkich, którzy na rozmowie mieli problemy z normalną rozmową, oraz tych, którzy już na etapie rozmowy telefonicznej stawiali mi żądania. Odwaliłam wszystkich którzy spóźnili się na spotkanie... Wreszcie odwaliłam wszystkich którzy próbowali potraktować mnie z góry podczas rozmowy... Zostały - z 200 - 3 osoby, spośród których wybrałam jedną... Sorry, ale zgadzam się z artykułem w 1000% !!!!
        • Gość: kasia_wrocek Re: Kultura poszukiwania pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 09:30
          A ten wybrany mnie zwalil, az mi oczy wyszly na wierzch z rozkoszy
          • Gość: :) Re: Kultura poszukiwania pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.10, 15:04
            hehe
            Celona riposta:-)
            A tamci maja szczescie ze nie spotkali sie z Paniusia typu "wyzej sra niz depe ma..."
        • wispipik.0 Re: Kultura poszukiwania pracy 27.04.10, 16:35
          > Odwaliłam wszystkie z maili bez imienia i nazwiska.
          (+)

          > Odwaliłam wszystkie, gdzie w załączniku były zdjęcia nadające się do portalu randkowego bardziej niż do cv.
          (-) ... bo ludzie nie wiedzą jakie zdjęcie wysłać. -> Pani rekrutuje na oko...

          > Odwaliłam wszystkich, którzy na rozmowie mieli problemy z normalną rozmową
          Spytaj matematyka ile jest 2+2, to on, po dłuższej chwili milczenia, zapyta : a w jakiej przestrzeni. I co ? Nie załapie się. -> Pani lubi sobie pogadać... zapewne na temat wcale nie związany z pracą...

          > [...] którzy już na etapie rozmowy telefonicznej stawiali mi żądania.
          Kandydat miał czelność, wyrazić swoje oczekiwania. Żeby nie zwolnić się po dwóch tygodniach. (Jeśliby dostał umowę w pierwszym dniu pracy) -> Zbrodnia ! Powinien pokornie poprzestać na tym co łaska pracodawcy mu naznaczy.

          > Odwaliłam wszystkich którzy spóźnili się na spotkanie...
          (+,-) Do tego etapu, chyba nie wielu doszło. A ile się spóźnili 5-10-15, 1/2h ? A tu się zgadzam. (Żeby nie było, że jestem uprzedzony)

          > Wreszcie odwaliłam wszystkich którzy próbowali potraktować mnie z góry podczas r
          > ozmowy...
          (-) Bardzo niekonkretne kryterium. -> Czyżby Pani miała kompleks niższości... noo commetsss

          W sumie Pani odwaliła kawał roboty.

          >Sorry, ale zgadzam się z artykułem w 1000% !!!!
          Zgodzić to się można na 100%, chyba, że się coś skonfabulowało. -> Pani ma bogatą osobowość.

          Post merytorycznie byłby w porządku, gdyby nie wyzierająca z niego arogancja.
          Zastanawiam, czy ktokolwiek poznał powód odmowy, ale czego miałby się dowiedzieć
          : "Pana/Pani zdjęcie mi się nie podobało"
      • y3k Re: Kultura poszukiwania pracy 23.04.10, 09:38
        Idealny komentarz. Amen
        --
        Informuje iż odpowiem tylko na wybrane oferty ;)
      • Gość: funnyrabbit Kultura poszukiwania pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.10, 09:45
        Świetny fachowiec, niestety ma adres e-mail yogi@o2.pl - następny! Wyobrażam sobie jak do speca od rekrutacji z Reeda przychodzi kandydat w klapkach:D Czy wewnętrzny regulamin przewiduje taką sytuację?
        Zdanie z art: "Nie ma nic gorszego, niż brak wiedzy, do jakiej firmy się przyszło na spotkanie!" no Hiroszima to przy tym Pan Pikuś.
        Dziwi mnie zwyczaj dodawania/wymagania zdjęć do CV. Jaki to ma wpływ na proces rekrutacji? Tylko nie mówcie, że można odsiać tych ze zdjęciami z piwem, w bikini itp.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka