dziubek_pz
19.02.02, 14:49
Mam wątpliwości dotyczące efektywności poszukiwania pracy poprzez system
komputerowych kwestionariuszy HRK. Jak może dojść do rozmowy kwalifikacyjnej,
jeżeli osoby wypełniające Wasz kwestionariusz NIE SĄ W STANIE odpowiednio
zaprezentować się (tzn. zwrócić bezpośrednio do adresata) w liście motywacyjnym
lub chociażby tylko poprzez właściwie "ustawienie" CV? Argument, że firmy chcą
tylko przeglądać bazę danych HRK jest zupełnie nieprzekonujący. Odpowiadając na
ogłoszenia zamieszczane przez HRK czuję się jakbym wchodził do sekty - OK,
nowicjuszu, proszę zostaw tu swoje dane, a Rada Starszych skontaktuje się z
Tobą, jeżeli zostaniesz wybrany. Podczas, gdy Rada Wyznawców Czarnych Ołówków
czyta ten sam kwestionariusz, co Rada Wyznawców Pomarańczowych Ołówków.
Przecież wiadomo, że jak się chce pracować w czarnych ołówkach, to człowiek
przedstawia się inaczej, niż jak się ma pracować w pomarańczowych ołówkach. Nie
mam możliwości przedstawienia swojego podejścia do danego stanowiska, nie mam
możliwości zareagowania na konkretny "bodziec", co w normalnych (czytaj: nie
HRK-owskich) warunkach dzieje się poprzez LM i CV. A najgorsze w tym wszystkim
jest to, ze HRK ogarnęło swoim niefunkcjonalnym systemem większość sensownych
ofert pracy!
I co Pan na to?