yazon_bez_pracy Re: Od ilu zł godziwe zarobki? 30.03.04, 22:29 To co tu przeczytałem, to dla mnie jakaś abstrakcja w czystej formie. Osobiście dla mojej osoby wartość stanowi sama praca. Zadowolenie z niej. Spełnianie ambicji zawodowych. Świadomość dobrze wykonanego zadania. To, abym miał możliwość udowodnienia, że jestem lepszym od konkurencji. Mogę robić coś za małe pieniądze, ale robić to z pasją, radością, zadowoleniem. W końcu nie każdy musi mieć super samochód i inne typowo konsumenckie rzeczy. Osoby, które pracują tylko dla pieniędzy i zmieniają pracę, bo ktoś zaoferuje im 500 zł więcej, w moich oczach urastają do typowych materialistów przełomu XX i XXI wieku. Obecnie chce mi się, a raczej jestem do tego zmuszony, podnosić tyłek codziennie i biec do pracy za 800-850 zł. Wystarcza na: internet, telefon, gazetę co poniedziałek, wysłanie kilkunastu podań co tydzień, dojazdy na rozmowy o pracę i kilka mniej kosztownych drobiazgów. I co na to ci, którzy krzyczą tu po kilka tysięcy? Pracuje na „czarno” codziennie po 9 godzin od poniedziałku do soboty, oraz 4 godziny w każdą niedzielę. Mam odpowiedzialność finansową i materialną. Na mojej głowie jest cały ten „bałagan”. I krew mnie zalewa, kiedy czytam wypowiedzi niektórych osób. Uprzedzając wasze myśli, że pewnie jestem niedouczonym frustratem, wcale nie czuję się gorszym od innych i mam ku temu podstawy. Studia na uniwersytecie z pierwszej trójki w rankingach, najcięższa specjalizacja na kierunku (wszyscy jej unikali z powodu problemów na egzaminach), wyróżnienia i inne „wypisy” z których mogę się tylko pocieszyć, bo mam je umieszczone na papierze. Dziś, gdybym miał możliwość podjęcia pracy za 1500 zł, skakałbym z radości i dawał z siebie wszystko w pracy, bo znam smak bezrobocia i nędznych zajęć, które robi się tylko dlatego, aby przeżyć. Życzę takiej pracy, którą robię teraz wszystkim tym, którzy mają wyimaginowane wymagania finansowe, często przekraczające ich kwalifikacje i umiejętności, ale posługującym się w życiu układami, znajomościami i innymi krętactwami. Ludzie dostrzeżcie prawdziwe oblicze życia w Polsce. Tak na marginesie. Urwałem się dziś na godzinę z tej pracy na „czarno” ryzykując, że stracę i ją, by załatwić sprawę związaną z telefonem. I oto widzę: Pan rozłożony w swym fotelu z myszką w dłoni. Oznajmił mi z uśmiechem na ustach, że nie umie wykonać czynności o którą prosiłem (to niby jakie są jego kompetencje? Pewnie wysiadywanie miejsca w fotelu), a osoba za to odpowiedzialna będzie za ok. 2 godziny, bo musiała „coś” załatwić. UWAGA na monitorze jego komputera była otwarta strona forum gazety. Mam nadzieję, że nie pisał jak mu to źle i ile od niego wymagają w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: dostałbyś 1500 zł, a za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 22:42 miesiąc byś narzekał, tutaj też, że ci mało płacą za tak ciężką, odpowiedzialną pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
rgradel Re: dostałbyś 1500 zł, a za 30.03.04, 22:47 Wszystko zależy od osoby i od podejścia do pracy. Nie oceniaj innych patrząc na siebie. Niestety w tym kraju jeśli chcesz pracować, to pytają się kogo znasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DAr Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: 213.77.1.* 31.03.04, 11:59 > dla mojej osoby wartość stanowi sama praca. Zadowolenie z niej. Spełnianie > ambicji zawodowych. Świadomość dobrze wykonanego zadania. To, abym miał > możliwość udowodnienia, że jestem lepszym od konkurencji. Mogę robić coś za > małe pieniądze, ale robić to z pasją, radością, zadowoleniem. W końcu nie każdy > > musi mieć super samochód i inne typowo konsumenckie rzeczy. Osoby, które > pracują tylko dla pieniędzy i zmieniają pracę, bo ktoś zaoferuje im 500 zł > więcej, w moich oczach urastają do typowych materialistów przełomu XX i XXI > wieku. Stary tu nie chodzi o super samochód i inne tego typu luksusy, tylko zwykłe życie, żeby starczało od 10ego do 10ego, żebym mógł raz w miesiącu wyskoczyc do kina z rodzinką i odłozyc parę złoty Samymi ideami nie da się zyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JanKa Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.gorzow.pl / 213.25.121.* 31.03.04, 15:18 Właśnie dziewczyna z działu dostała umowę o pracę. Pierwszą w swoim życiu, na całe...1050zł brutto. Dojeżdża PKS-em - bilet miesieczny 300zł. Wcześniej była na stażu absolwenckim i dostawała 450 zł, ale pup płacił za PKS. Nie wie czy ma się cieszyć czy płakać. Dodam-praca "załatwiona" po znajomości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ali Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.tvn.pl 31.03.04, 15:25 to ja teraz pewnie zbulwersuję częśc opinii forum;) studiuję, ale tez pracuję i to już od ponad trzech lat, moje średnie zarobki, bo różnie to w miesiącu bywa to przedział 2,5 - 4,5 tyś, czasem więcej. Dodam że nie mam nikogo na utrzymaniu. No i cóż, z luksusów - chodzę często do kina, zdarza mi się na basen, na solarium, raz w miesiącu do fryzjera i kosmetyczki, jadam na mieście labo w pracy (ale nie z kaprysu, tylko z braku wyboru)i płacę za studia. Nie obcinam się w hipermarkecie między droższym a tańszym żółtym serem ale na tym kończy się moja beztroska. Nie wyobrażam sobie jednak jakby to było gdybym miała jeszcze np dwójkę dzieci...nie mówiąc o oszczędnościach których po prostu nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abd Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.bas.roche.com 31.03.04, 16:10 strasznie slabo Ci placa jak na TVN.... co Ty tam robisz sierotko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warum Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 17:44 Ja tez zapytam - za jaka prace/ jakie czynnosci:)/ tyle placa studentowi? teoretycznie osobie jeszcze bez kwalifikacji? za wklepywanie danych czy mily glos w sluchawce i dlugie nogi/ studentki/?:))) Pracodawcy "oszczedzaja" na podatkach i ubezpieczeniu? Bo inni podatnicy/ my wszyscy, je placacy/ juz tego studenta ubezpieczyli ze swoich podatkow? I komentarz do "pracy na wysokosci" bez ubezpieczenia - gdyby pracodawca ubezpieczyl swoich pracownikow, zastosowal wszystkie wymagane przepisami BHP zabezpieczenia i ochrony osobiste- to .... jego swietny interes okazalby sie - niezyskowny. A tak... spadnie jeden na wielu i... dlaczego akurat na jego budowie? reszte sie "zalatwi"... Odpowiedz Link Zgłoś
cracovian Szanuj sie poki mozesz... 31.03.04, 18:11 Kiedy rzeczywistosc cie dosiegnie to pojdziesz mieszkac z Mamusia, tzn. nigdy sie od rodzicow nie wyprowadzisz :-) Naprawde podziwiam wielu z Was tutaj, ktorzy albo bez pracy albo za 800 na miesiac nie poddaja sie i kazdego dnia pra do przodu z nadzieja na przyszlosc. To jest godne podziwu i komentarza - reszta prawdziwego zycia nie zasmakowala, ale na kazdego czas przyjdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fuzzy Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: 5.2.* / *.chello.pl 31.03.04, 23:58 Hej nie chodzisz chyba po ziemi!!! Kto da absolwentowi jakiejkolwiek uczelni taką kasę 6000 PLN. Dostaną raczej 2000 PLN Jeśli w ogóle. Pozdrawiam, Fuzzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dana Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.04, 09:25 A ja dostaję tysiąc złotych polskich - w ratach... Czy żyję godziwie ? Czy ja wogóle żyję ?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.J. Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: 194.146.128.* 01.04.04, 11:37 Razem z moim mezem obliczylismy, ze dla nas dwojga na zycie na naprawde przyzwoitym poziomie w miescie powyzej 300.000, czyli zeby nas bylo stac na oplaty, utrzymanie 1-2 samochodow, dobre jedzonko (czesto w restauracjach), kilka ciuchow w miesiacu, fajne wakacje raz w roku, troche oszczednosci, potrzebujemy min. 3500 na osobe, tzn. miesiecznie 7000. A idealnie byloby 10000. Czyli jakies 2-3 x wiecej niz mamy obecnie. Realia sa jakie sa. Kazdy, kto ma prace cieszy sie z tego, chocby zarabial 1000 brutto. Teraz mamy na 2 osoby ok. 3000-3500 m-cznie (pracuje tylko maz) i i tak uwazam, ze jest bardzo okej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja porypalo Ci sie w glowie IP: *.pl / *.kursor.pl 01.04.04, 17:05 Nie wiem skad jestes i jakie studia konczyles.. ale mowienie ze za 3,5 tys niehce Ci sie ruszyc dupy to szczyt głupoty! znam dziesiątki ludzi po dobrych szkołach (wrocław, kraków)którzy pracują od 1000 do 3000 zł i nienarzekają, znam też wiele osob pracujących w administarcji za 824 zł... ja sam byłem na stażu za 450 zł, teraz mam prace za 1300 i jestem w miare zadowolony choć nie jest to szczyt marzeń.... ambicje, ambicjami, ale rzeczywistosc jest inna! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nadine Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.acn.pl 01.04.04, 20:20 Ja sobie nie wyobrażam życia za 2000-3000 netto na miesiąc... nie dlatego, ze bym nie dała rady przeżyć, ale dlatego, że mi się należy WIĘCEJ za moją ciężką pracę. Nie po to od 10 lat uczę się języków, studiuję, robię szkolenia i zapieprzam w pracy po 10 godzin na dobę, żebym musiała odmawiać sobie "luksusu" typu obiad na mieście czy kupno fajnych kozaków za 800-1000 zł. Skończyłam filologię angielską, teraz kończę zarządzanie przedsiębiorstwem... pracuje w bardzo dużej firmie handlowej jako asystentka zarządu, codziennie wykonuję tłumaczenia (ekonomia, prawo - angielski i francuski) a ponadto mam pod sobą 12 pracowników administracyjnych i jestem odpowiedzialna za calutkie biuro zarządu... asystentki działów wychodzą u nas z pracy o 18, ja zaczynam o 9 i wychodzę nie wcześniej niż o 19.30-20.00... i to nie dlatego, ze źle organizuję sobie pracę, ale dlatego, że dopiero pmiedzy 18.00 a 20.00 jestem w stanie na spokojnie sprawdzać raporty i robic ostateczna korekty - w ciągu dnia nie ma na to czasu, bo w firmie wieczny ruch. Za to soboty i niedziele mam prawie zawsze wolne (oczywiście poza dniami zjazdów) i jest to świętość... wtedy zajmuję sie domem, mężem i sobą.... zarabiam 5500 netto i 1500-2000 z dodatkowych tłumaczeń, które robię dla firmy na zlecenie, ale oczywiście PO pracy (1-2 soboty w miesiącu). Z tego opłacam studia (600 zl miesięcznie), kredyt na mieszkanie (800 zł, mąż płaci czynsz i rachunki)... reszta idzie na życie, sport (basen, rowery, aerobik) przyjemności, wakacje (raz do roku 2-3 tygodnie, na więcej nie mogę sobie pozwolic ze względu na charakter pracy). Dużo wydaję na ubrania, kosmetyki - muszę chociażby ze względu na charakter pracy, ale także lubię dobrze wyglądać. Odkładam ok. 1000 zl miesięcznie, bo za 2-3 lata chcę urodzić dziecko i przez rok, dopoki go nie odchowam, będę zarabiać tylko tłumaczeniami... Teraz mam 28 lat i uważam, że to co mam po prostu mi się należy. I żeby uprzedzić wszystkie złośliwe uwagi - prace dostałam z ogłoszenia, pracuje tu od 3 lat. Wcześniej - na studiach - pracowałam głównie jako tłumacz oraz sekretarka na zlecenie, wyjeżdżąlam także przez 4 lata do UK na wakacje do pracy na czarno (bary, sklepy.) Języków uczyłam się sama, bo były i sa nadal moją pasją, i myślę, że głównie temu zawdzieczam swoją obecna pozycję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fuzzy Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: 5.2.* / *.chello.pl 01.04.04, 22:30 Nadine trochę skromności. Mnie też się wydawało, że jestem bilsko zarządu całkiem dużej spółki. Moje nazwisko w środowisku jest znane, samochody służbowe, delegacje itp... Zmienili zarząd i wyrzucili wielu pracowników, całkiem dobrych merytorycznie!!! I co czekam w warszawskiej zamrażarcie na oferty pracy!!! Nie życzę Ci tego samego, ale życzę Ci abyś tego nigdy nie musiała doświadczyć Pozdrowienia, Fuzzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nadine Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.acn.pl 05.04.04, 09:49 Wiesz Fuzzy, to nie tyle chodzi o skromność tylko o jakąś samoświadomość. Wiem, że mam takie umiejętności, które zawsze pomogą mi przetrwać, nawet, jeśli trafi mi się gorsza passa. Oczywiście nie żyję złudzeniami i wiem, że nie zawsze może mi się wieść tak kolorowo jak obecnie, ale wiem też, że po prostu sobie poradzę, bo moim atutem jest dobry fach, który mogę wykonywać także olewając wszelkie układy i układziki, szefów i ich fobie etc. Zresztą ... bywały gorsze okresy w moim życiu, i zawsze dawałam sobie radę. Nawet w najczarniejszych momentach, jeszcze na studiach, zawsze mialam co do garnka włozyć i za co do kina pójść, bo trafiły się jakies korepetycje,jakies tłumaczonko... a rodzice mi w ogóle nie pomagali finansowo, wyprowadziłam się od nich zaraz po maturze i sama pracowalam na siebie. Poza tym staram się mysleć przyszłościowo i już teraz inwestujemy oboje z mężem w coś, co kiedyś być może będzie dla nas dodatkowym zabezpieczeniem i źródłem dochodu. A póki co ciesze się, że mam wygodne i dostanie zycie, tylko czasu w nim mało. Na szczęście jeszcze kilka miesięcy i odpadną mi studia (magisterka już prawie napisana). Wtedy będę mogła więcej czasu poświęcić na kontemplowanie uroków zycia :) Również pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miang Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.04, 20:25 a ty na tych studiach robisz cokolwiek oprócz płacenia czesnego? bo wygląda na to że na naukę już Ci czasu nie zostaje..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nadine Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.acn.pl 05.04.04, 09:55 Teraz pisze już magisterkę i mam mało zajęć, głównie seminarium i różne specjalizacyjne ... ale przyznam, początki były ciężkie. Praktycznie w miesiącu miałam jeden dzień cały wolny... ale jakoś się udało. Na pewno jakoś "pomógł" mi tez fakt, że przez prawie rok mąż przebywał za granicą, i paradoksalnie - natłok obowiązków pomagał mi jakoś zagłuszyć tęsknotę... No i dobra organizacja pracy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michelle Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.04, 12:22 Podziwiam i cenię twoją ciężką pracę oraz osiągnięcia. Uważam, ze masz zasadne podejście do rzeczy i otrzymujesz za to zasłużoną nagrodę. Niemniej , kiedy zanim zostaniesz mamą wiele się zmieni. I tak to juz jest, że bedziesz musiała to dziecko WYCHOWAC a nie ODCHOWAĆ, a to zasadnicza rożnica. Nie lubię tego typu określeń, poniewaz mnie drażnią u kobiet wykształconych i mądrych , ale kompletnie ślepych na problemy macierzyństwa w zestawieniu z zawodowym spełnieniem. Jedno wcale nie wyłącza drugiego, ale to jest wyższa szkoła jazdy. Wychowanie człowieka to zadanie życiowe, którego efekty ocenia sie po latach. Zadanie paradoksalnie tym trudniejsze, im bardziej wykształcona jest mama, bowiem my nie odwalamy dniówki na suwnicy i o czternastej idziemy gotowac obiad do domu nie myśląc o pracy do dnia nastepnego. My pracujemy umysłowo, stale i bez wytchnienia. Wychowując dziecko dostrzeżesz trudności , które pokonać będzie trudno, choć słodko.Tłumaczenia nie bedą już takie proste i terminy tak odległe. Poradzisz sobie, jestem pewna. Zapamietaj tylko: WYCHOWAĆ a wszystko będzie dobrze. Pomimo dyplomu i dalszych osiągnięć, niemałych wcale, siedzac czasem w pracy przed monitorem, pisząc, opiniujac i usiłując nie myślec o córce, zazdroszczę suwnicowym, przedszkolankom, urzedniczkom w starostwach - może mniej zarobią, ale mają to,czego nie mam ja. Kiedyś wzięłam urlop, zeby odebrac córkę z przedszkola zamiast opiekunki. To była moja i jej radość. Krótka. Czasem wracam, kiedy ona już śpi. W opisanym wyżej życiu planujesz macierzyństwo? Ale uwierz, nie masz pojęcia, jak to zycie się zmieni, bo dziecko rodzi się z wielkiej potrzebyi miłości , a nie po to, żeby je odchować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.04, 21:48 Nie chciałoby ci sie bo wiesz że da ci mamusia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Condor Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.04, 23:56 Jakbyś żryć nie miał co to bys sie ruszył i za 600 PLN na reke. Wyobraźni troche potrzeba... i pokory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.04, 18:02 Nie kazdy ma wyzsze wyksztalcenie,wyobrazcie sobie ze sa tez ludzie o nizszym wyksztalceniu ale swa czesto ciezka praca tez chcieliby zapracowac na godziwe zycie prawda?Niestety pracujac u prywaciarza nie tak dawno zarabialem 2 tys.za wiele dodatkowych godzin ale zarabialem a obecnie zarabiam 700 zl.i za to mam utrzymac 3-osobowa rodzine/zona nie pracuje/Co z tego ze to nie jest godziwe wynagrodzenie a wrecz jest to krwiozerczy wyzysk czlowieka-wiem o tym ale co mam zrobic skoro wszyscy prywaciarze placo to samo najmniej ile moga?nie mam na to wplywu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Down Under... Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: 202.59.97.* 04.04.04, 12:39 Civil Eng 25lat praktyki $AU 70tys/rocznie brutto, to samo mozna wyciaqgnac po 10ciu latach. Duzo lepiej ma sie ciec ktory ma sklepik z zarciem. Co u was - interesuje mnie Eng placa, nie siedzacego w public service ale projectanta, inspectora. Tu pracy duzo-ciagle boom, natomiast placa cienka, duzy naplyw eng z indii - tak samo jak wy, my tu tez narzekamy i emigrujemy dalej. Pieniadze tu sie robi nie z pracy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zarabiający PO CO W OGÓLE ... IP: 62.148.92.* 03.04.04, 14:48 odpowiadacie na wątek tego prowokatora (tzn. "szanującego się")??? przecież to jest oczywiste, że chce świadomie wkurzyć i tak już smutnych ludzi, i dlatego to jest zwykła świnia a nie partner do rozmowy !!! ps. i co z tego, że zarabiam (według skali tego palanta) godnie, skoro płacę za to zdrowiem ! (nie mówiąc już o czasie wolnym) Odpowiedz Link Zgłoś
yvona73pol kazdy ma racje... 04.04.04, 04:25 Widzisz Lucyprze, wiele z tu piszacych ludzi ma racje, jesli przylozysz do tych wypowiedzi miarke ich sytuacji i doswiadczenia takiego, a nie innego; ty rowniez, dobrze gadasz, bardzo nawet slusznie, ale niestety nie tylko ty; i Yazon rowniez (3maj sie, bedzie lepiej); podzielam tak szczerze piszac i punkt widzenia tych co szukaja i nie moga znalezc, no i odczucia Lucypra, zwlaszcza te o polskiej zawisci - przyklad - gdy jestes za granica uciekaj jak mozesz najdalej przed "polonia" (kto nie wierzy, niech zajrzy na forum Polonia, kona z rzedem kazdemu, kto "przejdzie" calusienki watek i nie zemdli go od wylewanych tam pomyj); ale moja glowna obserwacja dotyczaca pracy - do tego co umiesz trzeba dodac rzecz kluczowa - musisz sie znalezc w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu (szukac, szukac i byc czujnym, choc niekoniecznie beda rezultaty), bez tego, chocbys wiedzial wiele i umial prawie wszystko - nie bedzie zamierzonych efektow; taki ten slepy los bywa, pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Tak tak Yvonko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.04, 17:15 no i do elementu rynkowego doszedł nam jeszcze jeden : szczęście. Niestety, ale tak to juz jest, że praca pracą, wiedza wiedzą, a często o powodzeniu decyduje po prostu łut szczęścia. To też nie jest sprawiedliwie rozdzielone, bo jak już powiedziałem gdzies tam wcześniej, nie ma sprawiedliwości na świecie. Dlatego jeden jest chory a inny zdrowy. Taki los. Uściski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michelle Re: kazdy ma racje... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.04, 08:20 Pewnie, że każdy swoją rację ma. Ja tylko chcę się szanować i postanowilam, że jako osoba dobrze wyksztalcona oraz dobrze wychowana, gwarantująca lojalność i kulture w miejscu pracy, poniżej pewnego poziomu nie zejdę. Sama szukalam i długo bylam bez pracy - wspołczuję wszystkim , którzy to przeżywają. Jednak bardziej przychylam sie do szanujących się. Ja nie zostawiłam ośmiomiesięcznego dziecka dla 400 zlotych na rękę - uznałam, że szkoda mojego wytesknionego macierzyństwa. Po prostu szukałam dalej, nie poddałam się pesymistycznym nastrojom. Mam 2000 i uważam to za potworne, niezbędne minimum, skończę naukę podyplomowa i ruszam dalej. I Ywonko dziwię sie wszystkim, którzy tutaj oswiadczaja, ze podjęliby się każdej pracy, z tzw " wolontariatem" włącznie. To świadczy o braku własnej wartości. Niemniej męczę się tutaj, ukrywam nawet przed ludźmi, że mam prace. Zawiść Polaka-sąsiada nie ma czasem granic. Moja kumpela, handlowiec profesjonalny w obrocie stalą zawsze dobrze zarabiała, bo sama wychowuje dziecko i walczy o godny byt. Kiedy kupiła mieszkanie i zaczęła normalne życie sąsiedzi podali donos do prokuratury, ze trudni się nierządem, " no bo skąd ma pieniądze na wszystko?"No tak, sąsiedzie, przecież nie z uczciwej pracy. W Polsce zarabia się przecież góra tysiączek na rękę. Dla mnie odpowiedni czas i miejsce , o którym piszesz, będzie chyba jednak w obcym kraju, do którego maż wyjedzie ze swojej zagranicznej firmy. Przestaję sobie powoli układać tutaj życie. To co widze wokół, to spuścizna sarmatyzmu, zacofanie społeczne, dawne trendy i przesądy których nie przełamała gospodarka rynkowa. Znam młodych ludzi, którzy czekają aż praca sama przyjdzie, bo tak było za czasów ich rodziców. Nie biora spraw swoje ręce, a jezeli już to dziewczyna po studiach prawniczych wydaje u nas w ZUS długopisy ze składzika , stoi w fartuchu magazyniera i chwali sobie " bo o pracę ciężko".Mówcie sobie co chcecie, ale nie tędy droga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misty Re: kazdy ma racje... IP: *.crowley.pl 07.04.04, 09:30 Michelle, taka decyzja jak Twoja rzeczywiście wymaga odwagi... niemniej jednak nie każdy może sobie na nią pozwolić. Po prostu - wielu ludzi bierze jakąkolwiek pracę, bo nie ma z czego żyć - rodzice czy mąż nie pomogą - bo może tych rodziców czy męża nie ma, może są - ale też nie pracują albo mają smieszną pensję czy emeryturę. Powiem Ci tak - gdyby mój przyszły mąż zarabiał tyle, by starczyło nam na życie bez przymierania głodem, gdyby już nie studiował i nie miał tak wiele do stracenia - poświęcając się tylko pracy - także szukałbym zajęcia odpowiadającego moim umiejętnościom, wykształceniu i aspiracjom. Nie mam jednak takiego komfortu... i też był w moim życiu taki moment, że nawet pracę za 800- 1000 zł przyjęłabym z chęcią. Na szczęście udało mi się znaleźć bardziej - znowu - godne - zajęcie, niż podawanie długopisów ze składziku w ZUS, z lepszym wynagrodzeniem. Jednak nadal nie jest do końca tak, jak chciałabym żeby było, jak powinno być, Ale cóż - myślę, że z każdego doświadczenia trzeba wyciągać maksimum - w obecnej pracy nie mogę liczyć na megarozwój, ale na PEWIEN rozwój - tak. Poza tym mam za co przetrwać, mogę myśleć o jakimś dokształcaniu się... choć to sprawia, że będę zyć bardzo skromnie. Ale myślę, że w ogólnym rozrachunku i tak mi się to opłaci... A co do zawiści tzw. znajomych, sąsiadów i innych... naprawdę mam w nosie to, że ktoś mi marudzi - "bo ty masz pracę", "bo ty możesz pozwolić sobie na kurs językowy", "bo ty sobie latasz do kina kiedy chcesz"... Nie chce mi się tłumaczyć takim osobom - że nic nie robię "kiedy chcę", że każdy wydatek jest zaplanowany, każdy jest kosztem czegoś... i że jeśli pozwalam sobie na ten nieszczęsny kurs językowy, to inwestuje w niego - bo jest w moim przypadku celem a nei fanaberią, że wydaję na niego np. 2-miesięczne dochody, przez co mogę zapomnieć o wakacjach czy np. kupnie nowego łóżka - choć moze jest potrzebne. Przypomina mi się wtedy, że te marudzące osoby dostaną np. od rodziców/dziadków mieszkanie, o którym ja jeszcze przez wiele lat mogę tylko marzyć, że dopiero co dostały kasę na ślub i wesele... a przede wszystkim przypomina mi się, że kiedy ja studiowałam i pracowałam, niekiedy naprawdę cieżko fizycznie - oni spędzali sobie kolejne bezstresowe wakacje za pieniądze mamusi i tatusia... I szczerze mówiąc - taka świadomość pozwala mi to być odporną na tego typu klimaty. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michelle Re: kazdy ma racje... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.04, 10:49 Uwierz mi Misty, studiowałam, mój mąż został bez pracy i tez kończył studia, byłam w ciąży i kiedy stała sie widoczna wyrzucono nas z wynajetego mieszkania z komentarzem - dosłownie: " bo jak się urodzi to będzie sikało po parkiecie". Moi rodzice nie akceptują do dziś mojego małżeństwa i nigdy nie pomogli mi ani złotówką, zresztą nie oczekują już tego od nich. Naprawde nie było co jeść. ratowałam się korepetycjami dla maturzystów, dopóki mogłam sprzątałam i pilnowałam dzieci. Powiesz, niekonsekwencja. Moje stanowiskozednie stanowisko wynika z moich przeżyć, doświadczeń.Prawdziwa krzywda wyrabia chart ducha. Bo mnie chodzi o postawę, poczucie własnej wartości.Jasne, że w zyciu może zdarzyć się wiele rzeczy i ja też nie wiem, co będzie ze mną. Ale wiem, czego chcę. Chodzi o to, żeby nasze zycie nie polegało na " przetrwaniu" ale na samorealizacji. A ja wierzę, że jak się czegoś bardzo chce, to jest to możliwe.Zeybyśmy się z góry nie godzili na jawny wyzysk i złe wynagradzanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szanujący się Re: PO CO W OGÓLE ... IP: *.acn.waw.pl 04.04.04, 17:28 Gość portalu: zarabiający napisał(a): > odpowiadacie na wątek tego prowokatora (tzn. "szanującego się")??? przecież to > jest oczywiste, że chce świadomie wkurzyć i tak już smutnych ludzi, i dlatego > to jest zwykła świnia a nie partner do rozmowy !!! Świnią co najwyżej jesteś ty. Wątek z założenia jest prowokacyjny i ma na celu pokazanie niektórym, że nie warto dawać sobą pomiatać za marne grosze oraz nakłonienie do walczenia o swoje. Czy świnią wg. ciebie byłby człowiek, który usiłowałby przekonać Koreańczyków z Północy, że są unieszczęśliwiani i ogłupiani i że powinni się zbuntować? > ps. i co z tego, że zarabiam (według skali tego palanta) godnie, skoro płacę za > > to zdrowiem ! (nie mówiąc już o czasie wolnym) To zmień pracę na taką, która będzie dobrze płatna i jednocześnie będziesz miał dostatecznie dużo czasu na odpoczynek i szeroko rozumianą rekreację. Albo zaharowywuj się dalej palancie po to, żeby kiedyś stwierdzić, że nie warto było i że sporo cię w życiu ominęło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Condor Re: PO CO W OGÓLE ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 19:29 Teraz to wyraznie widac ze zwyczajnie naiwny jestes (albo wprost - głupi). Poznaj troche zycie naiwny dzieciaczku to bedziesz inaczej spiewal. A z takim podejsciem jakie prezentujesz to mozesz byc pewny ze sporo kopów dostaniesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szanującysię Re: PO CO W OGÓLE ... IP: *.acn.waw.pl 04.04.04, 19:41 Gość portalu: Condor napisał(a): > Teraz to wyraznie widac ze zwyczajnie naiwny jestes (albo wprost - głupi). > > Poznaj troche zycie naiwny dzieciaczku to bedziesz inaczej spiewal. > > A z takim podejsciem jakie prezentujesz to mozesz byc pewny ze sporo kopów > dostaniesz. Jakoś na razie nie czuję się specjalnie "kopany". Podejrzewam, że jesteś albo pracodawcą-gnojem płacącym swoim pracownikom marne grosze i próbującym usprawiedliwić się przed samym sobą albo sam zarabiasz kiepsko i uważasz, że to jest normalne i wszyscy tak powinni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Condor Re: PO CO W OGÓLE ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 19:49 Podejrzewam, że jesteś albo > pracodawcą-gnojem płacącym swoim pracownikom marne grosze i próbującym > usprawiedliwić się przed samym sobą albo sam zarabiasz kiepsko i uważasz, że to > > jest normalne i wszyscy tak powinni. Masz rację geniuszu, idź na psychologię może, szkoda zeby taki wielki talent sie zmarnował buehehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obywatel Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.kolornet.pl / *.crowley.pl 04.04.04, 16:06 wymagania można mieć ale kiedy kończy się studia i brak jest doświadczania to niema co wybrzydzać i oczekiwać za to żeprzed nazwiskiem można napisać mgr.inż , a jeszcze jedno studia teoretycznie są nie płatne jak społeczeństwo nie będzie dopłacać do nich to można wtedy bardziej wymagać,a w temacie to w Plsce najniższy zarobek netto to powinien wynosić 2500 a godziwe wynagrodzenie około 6000 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Businessman Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.proxy.aol.com 04.04.04, 18:13 Moi drodzy. Zamiast dyskusji "ile wynosza godziwe zarobki" proponuje wszystkim niezadowolonym z pnsji i szfow zalozenie wlasnej firmy. Wtedy kazdy bedzie mogl sie wykazac swoimi wysokimi kwalifikacjami nie przed szefem, ale bezposrednio przed klientem. I bedzie wiedzial, albo przynajmniej bedzie mu sie wydawalo ze wie, ile ten klient bedzie gotowy zaplacic za towar, tzn. wiedze, doswiadczenie czy konkretny produkt. No, a od tego ile zaplaci klient, i ilu tych klientow mozna miec, zaleza wasze "godziwe zarobki". Zainwestujcie wlasna kase i doswiadczenie, a wtedy wy bedziecie dzielic pieniadze. I moze sie zdazyc, ze szef bedzie chodzil w podartych butach, bo nabral mlodych dzielnych pracownikow z dyplomami ale bez doswiadczenia, ktorym snia sie zlote gory. Hej, mlodzi do akcji, o boju!!!!!!!!! Pokazcie, co rzeczywiscie umiecie. Pokazcie ile klient, a nie szef bedzie wam placil. Swiat stoi otworem przed wami. No i po paru latach takiej dzialalnosci jestem gotowy usiasc z wami i podyskutowac "od ilu zlotych godziwe zarobki". Pozdrawiam tych zadowolonyh z zycia i tych zfrustrownych kiepska kasa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.chello.pl 05.04.04, 00:41 Własna firma w tych czasach!!!! Najpierw zjedzą Cię podatki i opłaty. Poza tym proszę mi powiedzieć z czym mogę wejść na tym dziwnym rynku w Polsce. Konkurencja Cię zje, praktycznie w każdej dziedzinie tzw "po angielskiemu" competitive market!!!! Pozdrowienia od Gośćia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Więc widzisz, Gościu że to nie takie proste? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 13:42 > Własna firma w tych czasach!!!! Najpierw zjedzą Cię podatki i opłaty. Poza tym > proszę mi powiedzieć z czym mogę wejść na tym dziwnym rynku w Polsce. Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie jakie sa godziwe zarobki. Sam nie wiesz co zrobić, z czym wejść na rynek, jak pozyskać klientów. Dlatego NIE BEDZIESZ godziwie zarabiał. Posiadanie własnej firmy to rzecz dostępna tylko nielicznym w ramach populacji. I nie dlatego, że ktoś tak zadekretował, tylko dlatego, że to trudna rzecz. Dobra firma jest jak dzieło sztuki : wpierw pomysł, potem profesjonalna realizacja. Ale przede wszystkim pomysł !!! Na pytanie "z czym można wejść na tym dziwnym rynku" nikt oczywiście nie udzieli ci odpowiedzi (ja wiem bo jestem i wprowadzam nowe generacje) z powodów aż nadto oczywistych. Musisz to wymyślić sam. A do tego znaleźć potem źródło finansowania przedsięwzięcia. Dlatego zalecam ponownie wszystkim frustratom i zawistnikom : załóżcie sobie własne firmy. Wtedy okaże sie co tak na prawdę jesteście warci. Tylko ostrzegam : to bezlitosna weryfikacja. Lepper wam nie pomoże. Na pohybel władzy ludowej ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Więc widzisz, Gościu że to nie takie proste? IP: *.chello.pl 05.04.04, 15:37 Ale wiesz lucyperku ja nie ma powiązań PZPRowskich a dalej SLDowskich. Więc nie mów mi w taki sposób!!! Sprzedajesz nowe generacje. Ciekawe czego?? Coś z biogenetyki?? I tak nie wierzę w sukces w obecnych czasach na polskim rynku, bo większość Polaków nie ma pracy a ci co ją mają wydają wszystkie pieniądze (bo mało zarabiają i obcieli ostatnio pensje) na utrzymanie i przeżycie, bo jest koszmarnie drogo. Popatrz tylko na raporty GUSu Polacy nie mają oszczędności w bankach, chyba, że masz w/w poparcie!!! A... miałem o tym nie pisać, ale jestem właścicielem pięknego, nowego mieszkania na Kabatach w Warszawie, uczciwie zarobione pieniądze na to i należę do tych nielicznych Polaków, którzy mają oszczędności na koncie w banku i funduszach inwestycyjnych. Aha mam całkiem nowego OPLA ASTRĘ, więc chyba nie jest tak źle zemną tak jak piszesz. A pracę straciłem nagle i nieoczekiwanie - tak jak opisałem wyżej w poście. Pozdrawiam, Gościu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Więc widzisz, Gościu że to nie takie proste? IP: *.chello.pl 05.04.04, 15:59 A ja chcę i lubię ciężko i uczciwie pracować. Jestem chory jak muszę siedzieć w domu, co mi zapewniła właśnie władza ludowa, ale jestem, także na to wszystko bardzo odporny psychicznie i to dobrze dla mnie. Dobrze, dla mnie jest to, że nie tracę głupio czasu i się rozwijam w ulubionych kierunkach patrz komputery, bankowość, księgowość i j.angielski.Aha, pochodzę z Rodziny, która ma tradycje walki z władzą ludową a mój Dziadek jak i dwóch jeszcze kuzynów (oficerowe przedwojennego wojska polskiego) zginęli w Katyniu!!! I co??!!! Myślisz, że tylko narzekam i głosuję na władzę ludową i Leppera. Nie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lama100 Re: Od ilu zł godziwe zarobki? 06.04.04, 00:31 Gość portalu: Gość napisał(a): > Własna firma w tych czasach!!!! Najpierw zjedzą Cię podatki i opłaty. Poza tym > proszę mi powiedzieć z czym mogę wejść na tym dziwnym rynku w Polsce. > Konkurencja Cię zje, praktycznie w każdej dziedzinie tzw "po angielskiemu" > competitive market!!!! > Pozdrowienia od Gośćia no właśnie, szczególnie dotyczy to małych firm, takich jak moja. Ile musze miesięcznie odprowadzic zusów, podatków, opłat za zezwolenia itp ! włosy dęba staja. gdyby choc troche zmniejszyć te opłaty miałabym wiecej na pensję, na rozwój firmy i dla siebie. a tak nie mam. Ale wszyscy krzyczą, że pracownicy mało zarabiaja. W większości przypadków zarabiają tyle, na ile firme stać. Przynajmniej tak jest w moim przypadku. O wiele wiecej ode mnie i moich pracowników zarabiają urzedy (US, zus i Urzad gminy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Businessman Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.proxy.aol.com 06.04.04, 04:48 Postaram sie tu podsumowac dyskusje o prywtnych firmach. 1. Mlody po studiach i bez praktyki powinien byc ostrozny z decyzja o wlasnej "dzialalnosci gospodarczej". Jak mi powiedzial kiedys starszy juz mamager: "Na studiach ucza regol, a praktyka zawodowa uczy wyjatkow od tych regol. Zeby dzialac samodzielnie trzeba znac jedno i drugie. Nie chwalcie sie na tym forum iloscia znanych "biegle" jezykow i dyplomami. Bez praktyki nie ma to wiekrzej wartosci. 2. Zeby zaczac dzialac samodzielnie trzeba miec idee i znalezc "niche" czyli wolne miejsce nie zajete przez konkurencje. Takiej nowej idei nie ma przeciez konkurencja. Zeby dobra idee wymyslec, to trzeba sie troche wysilic. 3. Bledem jest myslenie tylko o rynku i mozliwosciach w Polsce. Przeciez w dobie globalizacji caly swiat stoi otworem przed wami. Zacznijcie w koncu myslec "globalnie". Pomysl twoj, produkcja w ................., a klienci w Europie, Azji, Chinach....... Dobry produkt czy serwis za rozsadna cene kupia wszedzie. Trzeba tylko klientow do tego PRZEKONAC. 4.Do tego zeby dzisiaj naprawde dzialac potrzebna jest PRAWDZIWA znajomosc jezykow obcych i internetu. Kiedys "salesperson" z firmy belgijskiej narzekala mi w samolocie , ze prezes jakies spolki w Polsce, ktory podobno dobrze znal anielski, zle przetlumaczyl prosta instrukcje i spowodowal milionowe straty. 5. Poczatkowe koszty, ZUS, podatki..... A co, chcielibyscie robic miliony na "dzien dobry". Te czasy juz mijaja lub minely. Zeby dojsc do sukcesu trzeba sie dobrze napracowac i czasami stracic troche grosza. A tym co in sie nie chce za 3.500 wstac rano zycze milych snow. DREAM ON Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.04.04, 10:02 1. Bledem jest myslenie tylko o rynku i mozliwosciach w Polsce. Przeciez w > dobie globalizacji caly swiat stoi otworem przed wami. Zacznijcie w koncu > myslec "globalnie". Pomysl twoj, produkcja w ................., a klienci w > Europie, Azji, Chinach....... Dobry produkt czy serwis za rozsadna cene kupia > wszedzie. Trzeba tylko klientow do tego PRZEKONAC. Moja opd: Teoretycznie tak, ale jak widzę jest odwrotny kierunek. To towar importowany jest właśnie z Europy, Azji,Chin itd... a Polacy nie mają pracy będąc nieraz lepiej wyszkoleni niż inni!!!! 2.Do tego zeby dzisiaj naprawde dzialac potrzebna jest PRAWDZIWA znajomosc > jezykow obcych i internetu. Kiedys "salesperson" z firmy belgijskiej narzekala > mi w samolocie , ze prezes jakies spolki w Polsce, ktory podobno dobrze znal > anielski, zle przetlumaczyl prosta instrukcje i spowodowal milionowe straty. > 5. Poczatkowe koszty, ZUS, podatki..... A co, chcielibyscie robic miliony > na "dzien dobry". Te czasy juz mijaja lub minely. Zeby dojsc do sukcesu trzeba > sie dobrze napracowac i czasami stracic troche grosza. 2 Moja odp: Jak się mianuje na takie stołki ludzi z układów postPZPRowskich a dalej SLDowskich to efekty rego są aż nadto widoczne. Ma rację Pan poseł Rokita - Liberał z Platformy Obywatelskiej (głosowałbym na niego,gdyby pochodził z Warszawy), że w Polsce jest takie dno, że musi być już tylko lepiej. Jest tragedia, zmienią to przyzwoici ludzie i fachowcy w swoich dziedzinach,ale kto ich dopuści do władzy? Gdybym miał 20 lat, to poważnie myślałbum o United States, ale muszę tu mieszkać. Póki co można się tu prędzej dorobić zawału serca niż osiągnąć cokolowiek!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Businessman Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.proxy.aol.com 09.04.04, 04:19 Odpowiadasz na : Gość portalu: Gość napisał(a): > 1. Bledem jest myslenie tylko o rynku i mozliwosciach w Polsce. Przeciez w > > dobie globalizacji caly swiat stoi otworem przed wami. Zacznijcie w koncu > > myslec "globalnie". Pomysl twoj, produkcja w ................., a klienci > w > > Europie, Azji, Chinach....... Dobry produkt czy serwis za rozsadna cene ku > pia > > wszedzie. Trzeba tylko klientow do tego PRZEKONAC. > Moja opd: Teoretycznie tak, ale jak widzę jest odwrotny kierunek. To towar > importowany jest właśnie z Europy, Azji,Chin itd... a Polacy nie mają pracy > będąc nieraz lepiej wyszkoleni niż inni!!!! No wlasnie. Jeszcze wiecej pesymizmu podobnego do twojej wypowiedzi i nie zostanie ci nic innego jak tylko powiesic sie. A jak to sie dzieje, ze inni potrafia produkowac w Europie, Ameryce, Chinach i sprzedawac wszedzie wlaczajac Polske. To tylko za komuny dawali nagrody za produkcje ANTYIMPORTOWA. Teraz trzeba myslec, czym moznaby swiat podbic. Inaczej zginiesz ty i inni podobnie myslacy. Ja przeciez nie mam innego wyksztalcenia poza polskim , a rozchwytuja mnie na calym swiecie. Trzeba tylko zdobyc doswiadczenie, jak to zrobic, zeby zwrocono na ciebie uwage. Na to potrzeba czasu i ciezkiej pracy przez lata. > 2.Do tego zeby dzisiaj naprawde dzialac potrzebna jest PRAWDZIWA znajomosc > > jezykow obcych i internetu. Kiedys "salesperson" z firmy belgijskiej > narzekala > > mi w samolocie , ze prezes jakies spolki w Polsce, ktory podobno dobrze zn > al > > anielski, zle przetlumaczyl prosta instrukcje i spowodowal milionowe strat > y. > > 5. Poczatkowe koszty, ZUS, podatki..... A co, chcielibyscie robic miliony > > na "dzien dobry". Te czasy juz mijaja lub minely. Zeby dojsc do sukcesu > trzeba > > sie dobrze napracowac i czasami stracic troche grosza. > 2 Moja odp: Jak się mianuje na takie stołki ludzi z układów postPZPRowskich a > dalej SLDowskich to efekty rego są aż nadto widoczne. > Ma rację Pan poseł Rokita - Liberał z Platformy Obywatelskiej (głosowałbym na > niego,gdyby pochodził z Warszawy), że w Polsce jest takie dno, że musi być już > tylko lepiej. Jest tragedia, zmienią to przyzwoici ludzie i fachowcy w swoich > dziedzinach,ale kto ich dopuści do władzy? Gdybym miał 20 lat, to poważnie > myślałbum o United States, ale muszę tu mieszkać. Póki co można się tu prędzej > dorobić zawału serca niż osiągnąć cokolowiek!!!! Nie tlumacz swojej bezradnosci niedociagnieciami rzadu. Mnie osobiscie ciezko zwisa, co moj lokalny rzad robi i mysli. Moi klienci sa na calym swiecie. Najlepszy rynek to USA, ale trafial sie juz Meksyk, Brazylia, Chiny, Filipiny..... Oddaj im czyli rzadowi co ich czyli podatki (znajdz dobrego ksiegowego) i olej tych na stolkach cieplym moczem. Im mniej maja wplywu na twoj business tym lepiej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.chello.pl 09.04.04, 14:02 Miałem kończyć tą dyskusję, ale zrobię tu wyjątek... Można sobie tak myśleć jak się ma pracę. Co by businessman powiedział, jak by to jego nagle i nie oczekiwanie zwolniono z pracy!!!??? Jak by dobrze i dużo pracował i nowy zarząd zwolnił bez powodu, bo miał taki plan. Tak się działo w moim przypadku. To była spółka państwowa, a więc rząd miał tu wiele do powiedzenia (Ministerstwo Skarbu Państwa)!!! Bezradność - nie nietłumaczę się, ale taka jest rzeczewistość w Polsce. Ja nie mam znajomości(a tylko to się teraz liczy, znam wiele przykładów) a moi Rodzce są na emeryturze i nikt się z nimi nie liczy, choć pomogli wielu osobom w tym z "Solidarności" w latach 80tych XX wieku i jest im bardzo przykro i mnie też!!! Poki co życzę Panu i wszystkim Wesołych Świąt Wielkanocnych 2004 roku. PS Dziś jest Wielki Piątek,idę więc do kościoła na liturgię Męki Pańskiej. Będą tam, także Przedstawiciele ambasady watykańskiej w Warszawie. Pozdrawiam Gościu mgr ekonomii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Businessman Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.proxy.aol.com 10.04.04, 05:12 Co by businessman powiedział, jak by > to jego nagle i nie oczekiwanie zwolniono z pracy!!!??? Jak by dobrze i dużo > pracował i nowy zarząd zwolnił bez powodu, bo miał taki plan. Tak się działo w > moim przypadku. To była spółka państwowa, a więc rząd miał tu wiele do > powiedzenia (Ministerstwo Skarbu Państwa)!!! Bezradność - nie nietłumaczę się, Jest tutaj dyskusja o "godziwch zarobkach" a nie bezrobociu. Zeszlismy nieco poza temat. Jezeli chodzi o twoja wypowiedz, to mylisz sie w jednym punkcie. Powiem ci, co zrobilem jak raz w zyciu, a bylo to 22 lata temu w srodku wielkiej recesji, znalazlem sie bez roboty. Po trzech miesiacach bezowocnych poszukiwan roboty w swoim fachu (a bylem wtedy dobry w swojej dziedzinie) stwierdzilem, ze to nie ma sensu. Schowalem wszystkie dyplomy do kieszeni i zalapalem sie do firmy na fizycznego. Wodz moze robic za indianina, ale indianin za wodza nie. Przesiedzialem tak przez ponad rok, a kiedy zdarzyla sie okazja, zalozylem wlasna firme w fachu. Niestety tylko czesc moich dyplomow byla przydatna. Zalozylem wlasna firme, bo juz wiedzialem, ze nikt do wlasciwej roboty mnie nie przyjmie. Przez trzy lata musialem sporo w ta firme wlozyc, a pieniedzy specjalnie nie bylo. Przez nastepne piec lat bylo jako tako. Zarabialem w swojej firmie w dolnej granicy zarobkow, ktore dostalbym w duzej korporacji. Wszedlem na rynek i od jakis dziesieciu lat watpie, czy wiele osob w mojej dziedzinie jest mnie w stanie prescignac jezeli chodzi o dochody. W dodatku nikt nie moze mnie zwolnic. Co do ciebie, to zastanow sie, co lubisz robic. Moze warto sie przekwalifikowac?? Czy koniecznie musisz byc tym ekonomista?? Czasami warto zmienic w zyciu kierunek. A zrobic to trzeba raczej wczesniej niz pozniej. Zostawmy tez na boku sprawe znajomosci Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.icpnet.pl 04.04.04, 19:35 Wiesz co musisz mieć niezłe układy jak masz dobrą robotę bo pracuję już dziesięc lat i jakoś nie widziałem w Polsce super specjalistów po studiach nie zastąpionych. Jak masz taką robotę za 3.500 netto i nie chce Ci się ruszyć 4 liter to daj cynk chętnie przyjmę i poruszam swoim ślicznym tyłeczkiem . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.aster.pl 04.04.04, 20:13 Czytam i czytam Wasze wpisy i nagle stwierdziłam, że ja chyba wylądowałam w tej rzeczywistości nieźle. Mam wyższe wykształcenie, biegłą znajomość pięciu języków obcych. Pięć lat temu wzięłam udział w konkursie na pracę w jednej z instytucji MSWiA. Dostałam pracę. Najpierw zarabiałam 2.000 zł. brutto, obecnie - 3.000 zł. brutto. Nie wiem, czy w obecnej rzeczywistości ciekawa praca, a taką mam, bez zagrożenia zwolnieniem (musiałabym potężnie narozrabiać, by mnie zwolnili) za takie pieniądze - to mało. Dla mnie dużo. W chwili obecnej wykupuję mieszkanie służbowe za 6% rynkowej wartości. Ogółem cała procedura będzie mnie kosztować 10.000 zł. (w tym mieści się też wartość mieszkania po zastosowaniu przysługujących mi ulg). Ubiegam się o kredyt, który - to wiem - dostanę. Realna wartość mieszkania - to 400.000 zł. i nigdy bym nie kupiła takiego mieszkania, bo mnie nie byłoby stać. Jestem sama, dorabiam sobie dodatkowo tłumaczeniami, więc tak naprawdę - zarabiam miesięcznie na czysto około 3,5 tys. złotych. Ja jestem zadowolona, choc nikt mi nic nie dał za darmo, za tzw. ładne oczy. Pracuję dużo i ciężko, jestem cenionym pracownikiem, współpracownicy mnie lubią. Chyba mi się udało, choć napewno chciałabym kiedyś zarabiać ciut więcej, ale jeżeli pozostanę przy dotychczasowych moich zarobkach - też będę zadowolona, bo na nic mi nie brakuje. Pozdrawiam Was, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misty Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.acn.pl 05.04.04, 09:40 I wszytstko fajnie :) Dlaczego? - Bo ROBISZ coś sensownego ze sobą, ze swoim zyciem i umiejętnościami. Najbardziej wkurzają mnie tacy, którzy marudzą - jak to im źle - a tak naprawdę niewiele soba reprezentują, niewiele mają do pokazania poza żądaniami i myślą, że same studia powinny im już gwarantować Bóg wie jakie zarobki, a w ogóle najlepiej - traktowanie jak święte krowy..."bo przecież ja mam wyższe wykształcenie"... a ja się pytam - pokorę wobec realiów masz? I wobec tych, którzy sa od ciebie lepsi? Którzy chcociażby łączyli nauke i pracę, zasuwali, jeszcze jako studenci, zwykle kosztem wakacji, weekendów i wolnych chwil, gdy ty żłopałeś browar na ławce/w knajpie i snułeś marzenia o tym co to nie ty i kim to nie ty... Prawda jest, jak to bywa - banalna - i tak przetrwają najlepsi - czyli ci, którzy poza kłapaniem ozorem nie boją się ciężkiej roboty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek pozdrawiam Anetkę i Misty'ego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 14:12 szkoda, że Was tak mało w tym kraju. Może spłodzicie razem jakies sensowne potomstwo ? :) Powodzenia ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta I nawzajem - pozdrawiam :) IP: *.aster.pl 05.04.04, 19:18 O, i tu dotknąłeś dość istotnego problemu. Po knajpach nie chodzę (jak ktoś lubi, to niech sobie chodzi - jego wybór spędzania wolnego czasu), na dyskoteki po tygodniu, a czasem też pracuję w domu, tłumacząc teksty w weekendy - nie mam "zdrowia". Szkoda by mi było zarwanej nocy, którą i tak i tak musiałabym odespać, by normalnie funkcjonować. Czasem jakieś kono lub teatr, kawka z Przyjaciółką, wypad z Przyjaciółmi do pubu. I jakoś się zagapiłam i okazało się, że Ci, co warci zachodu - są już zajęci, a do wyboru pozostają jacyś dziwni, którym by się najchętniej widziało takie coś pośredniego pomiędzy Mamusią, a taką, co to zarobi, przyniesie, pod nos podstawi i pożałuje, że "pracy nie masz, ach, jakie przykre, przecież taki zdolny jesteś, po studiach". Jak można byłoby układać coś wspólnego z alkoholikiem lub leniem lub wiecznym niezadowolonym narzekadłem, któremu tyłek przyrósł do kanapy i od czegoś zaczynać się nie chce. A widzę często wśród znajomych Panów podobne nastawienie do zycia i nie są to małolaty, tylko ludzie dobiegający 30-ki, siedzący na garnuszku u rodziców. Sama nie jestem z Warszawy, Mama mieszka 500 km stąd i daje sobie radę na szczęście, choc wspomóc mnie specjalnie nigdy nie mogła. Pracowałam i studiowałam, doszłam do wszystkiego sama, no ale jest pewien mankament. Jednak za coś zawsze czymś się płaci. :( Bynajmniej się nie żalę - mi się udało, bo uparłam się, że musi. Tylko chyba mi cos umknęło. Bywa i tak. Pozdrawiam, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: pozdrawiam Anetkę i Misty'ego IP: *.skanska.pl / 213.17.161.* 05.04.04, 20:27 Ej! Liberal! Jak Ci kibicowalem tak teraz mnie zawiodles. Przeczytaj post Anety: mieszkanie warte 400 000 za 10 000? A jakim prawem? Toz to czysty socjalizm. Kazdy by chcial, zeby mu podatnicy dolozyli 390 000. Do Anety: To nie zadna "pretensja" do Ciebie - wiem ze takie sa przepisy i sam bym wzial bez wahania, ale ze przepisy sa zle to inksza inkszosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Misiek generalnie masz rację, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 10:45 ale nie czepiaj się tak bardzo tego jej mieszkania. Gdyby Ci dali możliwość odkupienia dobrego słuzbowego auta za 500 zł, to nie sądzę żebyś się bronił rękami i nogami. To nie jej wina tylko dziwnych przepisów. Ona działa racjonalnie. Ale mnie chodziło o cos innego. Że jest także ktoś, kto nie biadoli pod niebiosa i widzi problemy, które ma przed sobą we własciwy sposób. A sposobem na te problemy nie jest dyżurna zawołajka "Balcerowicz musi itd.", tylko pomyślunek i sensowna praca. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: Misiek generalnie masz rację, IP: *.skanska.pl / 213.17.161.* 06.04.04, 14:56 Alez ja sie "nie czepilem" z poczatku. Wiem ze takie sa przepisy. I mozna by najwyzej dyskutowac o ich konstytucyjnosci (rownosc obywateli wobec prawa!) ale do juz inny watek. Ale jak Aneta napisala ze "zapracowala" to juz mi sie scyzoryk w kieszeni otworzyl. Pomijajac wszystko inne - ile ona moze pracowac? 10 lat? To jeszcze nawet na emetyture nie zapracowala. Liberalizm wbrew temu co chcieliby wmowic ludzim demagodzy to nie darwinizm i ze sa pewne cele socjalne, ktore powinny byc finansowane z naszych podatkow. Jezeli sa miejsca w Polsce, gdzie dzieci jedyny prawdziwy posilek jedza w szkole, a stawka zywieniowa wynosi 2zl/dzien to ja sie zgadzam zeby moje podatki poszly na porzadny obiad dla tych dzieci. Ale nie zgadzam sie zeby poszly na prezent wartosci 390 000 dla mlodej, nieobciazonej rodzina, wyksztalconej i dobrze zarabiajacej kobiety! Za te pieniadze to mozna by zywic cala szkole przez pare lat. To nie demagogia tylko wyjatkowo skrajny przypadek. Ale jak najbardziej prawdziwy. A jezeli Aneta pisze ze jej sie "nalezy" to trudno dziwic sie lepperofilom: w takim przypadku im tym bardziej "nalezy sie" po te 900 zl, bo oni, w odroznieniu od Anety czesto nie maja dla dzieci na jedzenie (a dzieci nic nie winne, ze rodzice sa nieudacznikami). No i faktycznie, nalezalo by przejrzec przywileje ktore przysluguja "tym z gory" bo skoro zwykla urzedniczka ministerstwa moze liczyc takie prezenty, to moze sie okazac, ze oszczednosci z obciecia tych przywilejow to setki milonow zlotych. A co do sluzbowego auta za 500 zl sprawa jest prosta: w prywatnej firmie - nie ma sprawy, to pieniadze wlasciciela. W panstwowej powinno zostac wystawione na licytacje. Podobnie jak mieszkania ktorych wg. Anety tak bardzo chce sie pozbyc panstwo, bo sa taka ruina. O co sie zalozymy, ze uzyskana cena bylaby duzo wyzsza niz te 10 000? O roznice? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: Misiek generalnie masz rację, IP: *.skanska.pl / 213.17.161.* 06.04.04, 15:07 > Ale mnie chodziło o cos innego. Że jest także ktoś, kto nie > biadoli pod niebiosa i widzi problemy, które ma przed sobą we własciwy sposób. > A sposobem na te problemy nie jest dyżurna zawołajka "Balcerowicz musi itd.", > tylko pomyślunek i sensowna praca. Drugi raz odpowiem bo poprzednio odnioslem sie tylko do pierwszej czesci Twojego posta. A co do tej: Oczywiscie ze Lepper i jego hasla nie sa zadnym wyjsciem. Wiadomo ze jemu chodzi tylko o to zeby samemu dorwac do przywilejow wladzy i ze najbiedniejsi najgorzej na jego rzadach wyjda. Ale szukanie oszczednosci i w ogole liberalne rzady, to nie tylko ograniczenia "socjalu" w postaci zasilkow, ale rowniez (i w pierwszym rzedzie) likwidacja "socjalu" w postaci przywilejow wladzy. Bo jesli Aneta pisze jak to ona sobie dobrze radzi, bo jest wyksztalcona, pracowita i zaradna, jednoczesnie uwaza ze "nalezy" jej sie prezent od podatnikow w wysokosci KILKUSET (!) zasilkow dla bezrobotnych to sory, ale zaczynam byc "socjalista" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Misiek nadal masz rację, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 15:47 w kwestiach, że liberalizm nie polega na wmawianiu iz jest dążeniem do zwiększanaia socjalu. Socjal tylko zabija ludzką inwencję. Zgadzam się także w kwestii obcinania przywilejów (a szczególnie nieuzasadnionych) zarówno społeczeństwu jak tez i władzy. Zwracam jedynie uwagę, iż pewne grupy zarządzajace państwem MUSZĄ mieć znakomicie lepsze warunki jesli mają sensownie zarządzać (dobry fachowiec kosztuje). Ja mówię oczywiście (i proszę mnie dobrze zrozumieć) o AUTENTYCZNTCH fachowcach, obdarzonych odpowiedzialnością i rozliczanych z efektów. Nie mówie o tepych i stojących poza prawem urzędasach. Anetkę pozdrawiałem jedynie z powodu jej pogody ducha itd. Fakt iż państwowe dobra powinny byc sprzedawane w drodze przetargu jest oczywiście słuszne. Jak rynek to rynek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
misiek71wawa Re: Misiek nadal masz rację, 06.04.04, 15:59 Gość portalu: lucyperek napisał(a): > Zwracam jedynie uwagę, iż pewne grupy > zarządzajace państwem MUSZĄ mieć znakomicie lepsze warunki jesli mają sensownie > zarządzać (dobry fachowiec kosztuje). Czy to nie Ty pisales ze praca to towar? Dobrych fachowcow mozna kupic (tj dobrze im zaplacic), za znacznie mniejsza cene! A nie wynagradzac jakimis, metnie przyznanymi (bo dla mnie to sprawieliwe nie jest) i absurdalnie wysokimi boinsami. Takich to nie maja nawet wysocy menadzerowie w bogatych firmach. > Anetkę pozdrawiałem jedynie z powodu jej pogody ducha itd Nie trudno o pogode ducha w tak luksusowej sytuacji :) Ale ciesze sie ze ogolnie sie zgadzamy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misty Re: pozdrawiam Anetkę i Misty'ego IP: 217.153.134.* 05.04.04, 21:45 Misty jest panią :) Czyli Ta Misty, pozdrawiam tę Misty :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Oops, nie spłodzicie potomstwa, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 10:49 a tak w ogóle to zauważam z niemałą dozą zdziwienia, że istotami najbardziej racjonalnymi, nienarzekającymi tutaj i mocno odsadzonymi w realiach są kobitki. Chyba niestety do Was świat należy. Jestescie mocniejsze i odporniejsze. Pozdrawiam wszystkie kobitki ! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Oops, nie spłodzicie potomstwa, IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.04.04, 13:30 Różnie to bywa lucyperku. Tak naprawdę, mocno osadzni w takich realiach, jak widzę są postkomuniści z byłej PZPR a teraz z SLD!!!! Oby nie przyszli ci z "nowej" SDPL!!!! Mam tylko nadzieję, że to się zmieni jeszcze za moich najleppszych lat!!! Pozdrawiam, Gościu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wachi Re: Oops, nie spłodzicie potomstwa, IP: *.in-addr.octava.net.pl 06.04.04, 13:38 Bo niektóre z nas mają dzieci i ambicję trzeba sobie nieraz darować. Poza tym prowadzenie domu powinno Ci przypominać prowadzenie małej firmy (pilnowanie kosztów). Może rząd złożony w części z kobiet postawiłby tą chałupę na nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Kielczanko to jest jakiś pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 15:54 Wiele razy spotykam się w ramach moich służbowych wojaży z kobitami, które szefują powaznym firmom. O rany, jak sie z nimi konkretnie rozmawia! Uwielbiam robic interesy z babami !!!!! Gdybym kiedys musiał pójść do pracy (jako siła najemna) to chyba wolałbym aby moją szefową była kobieta. A dom to rzeczywiście taka mała firma. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lama100 Re: Oops, nie spłodzicie potomstwa, 06.04.04, 13:52 Gość portalu: lucyperek napisał(a): > a tak w ogóle to zauważam z niemałą dozą zdziwienia, że istotami najbardziej > racjonalnymi, nienarzekającymi tutaj i mocno odsadzonymi w realiach są kobitki. > > Chyba niestety do Was świat należy. Jestescie mocniejsze i odporniejsze. > > Pozdrawiam wszystkie kobitki ! :)) moi koledzy (30latkowie) ci bezrobotni lub zarabiający wiecznie za mało siedzą na tyłku i biadolą jak im źle, jak ich pracodawcy wyzyskują itp. Ja się zawziełam i założyłam własną firmę (a pragne dodać, ze oni mówią o swoim biznsesie już od jakich 10 lat, i tak mówią i mówią...) i zostawiłam ich daleko w tyle - nie mam tu na myśli finansów, bo jak wspomniałam kokosów jeszcze zadnych nie mam. I nie biadolę. I koledzy zazdroszczą mi tego, że coś zrobiłam, ze miałam odwagę, choć wiedzą, że mój portfel wcale gruby nie jest. Niestety, oni nadal narzekają na swoją sytuację i głośno trabią, że po tylu latach więcej im się należy. I tyle tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elwin2 Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: 195.94.201.* 05.04.04, 16:34 Witam Czytam Twojego maila z mieszanymi uczuciami... z jednej strony jestesmy w podobnej sytuacji: wyzsze studia, znajomosc jezykow obcych, stabilna praca, ktora zdobylismy dzieki wiedzy i umiejetnosciom a nie kontaktom i znajomosciom. Podoba mi sie Twoj optymizm i swiadomosc swojej wartosci... Nie moge jednak zrozumiec i zaakceptowac faktu ze Panstwo funduje komus mieszkanie. Jak to jest mozliwe, ze wykupujesz mieszkanie warte 400 tys za 6%. Zyjemy w naprawde chorym panstwie. Dlaczego ja, ze swoich (niemalych) podatkow mam finansowac komus mieszkanie. Potrafilbym zrozumiec niewielkie mieszkanie sluzbowe dla osob naprawde potrzebujacych, ale nie mieszkanie za 400.000. Ludzie, czy naprawde nas na to stac? Czy na to mamy wydawac pieniadze z naszego slabo polatanego budzetu??? Dlaczego nasze Panstwo nie przeznaczy tych pieniedzy na tworzenie nowych miejsc pracy, szkolenia dla bezrobotnych, domy dziecka, czy cokolwiek innego. To zwariowany i chory kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.aster.pl 05.04.04, 19:33 Witam także, Już wyjaśniam, nie jest to duże mieszkanie, ale w dobrej dzielnicy, w bloku zbudowanym w 1954 roku, gdzie od lat nie było praktycznie żadnych remontów. Ostatniej zimy okna zatykałam kilkoma warstwami waty i zaklejałam taśmą papierową, bo uszczelki wypadały i gwizdało tak, że można było z zimna zamienić się w sopel lodu. Ponadto, na noc w pokoju wieszałam na oknie koc. Mieszkanie jest szczytowe z przemarzającą ścianą w kuchni. Nic to - małe ale już własny kąt. A korzystam z ulgi, przysługującej mi zgodnie z art. 59 Ustawy o zakwaterowaniu Sił Zbrojnych RP, traktującej o wysokości stosowanych obniżek, łączna wartość których nie może przekraczać 95% wartości lokalu mieszkalnego. Tak więc, to nie z Twoich podatków mi przysługuje finansowanie mojego mieszkania. Zapracowałam na nie i nie jest to "prezent". Nadmieniam, ja też płacę podatki, też łatam dziurę budżetową, do powstania której ani ja, ani Ty, Elwinie2, nie przyczyniliśmy się. Pozdrawiam, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.skanska.pl / 213.17.161.* 05.04.04, 20:45 Nie wazne jak duze jest i jak wyglada. Rynkowa wartosc sama podalas. > A korzystam z ulgi, przysługującej mi zgodnie z art. 59 Ustawy o > zakwaterowaniu Sił Zbrojnych RP, traktującej o wysokości stosowanych obniżek, > łączna wartość których nie może przekraczać 95% wartości lokalu mieszkalnego. > Tak więc, to nie z Twoich podatków mi przysługuje finansowanie mojego > mieszkania. Zapracowałam na nie i nie jest to "prezent". Na nic nie zapracowalas. Osoba ktora robi to samo co Ty w prywatnej firmie nie ma szans na taki luksus. Nikt nie twierdzi ze zdobylas mieszkanie nielegalnie - tylko ze przepisy sa czysto socjalistyczne. O ile jestem sklonny zgodzic sie ze zolnierzom naprawde narazajcym zycie moga przyslugiwac pewne przywileje (choc najlepiej byloby, gdyby zamiast nich po prostu wiecej im placono), to nijak nie moge ogarnac rozumem jakim prawem maja one obejmowac urzedniczke z ministerstwa. A co do podatkow - nie rozumiesz czy udajesz? To ja Ci wytlumacze przystepnie e duzym uproszczeniu: budzet mogl uzyskac 400 000. Uzyskal 10 000. Gdyby sprzedal je po cenie rynkowej, to moglby o 390 000 mniej podatkow sciagnac. Tak wiec Aneto, prawda jest brutalna - wszyscy zlozylismy sie na Twoje mieszkanko. Chcialbym wierzyc ze nie zdawalas sobie z tego sprawy. Bo chyba bardziej od tych co krzycza zeby im "dac" nie lubie "psudoliberalow", ktorzy sa liberalni, ale do momentu to nie zagraza ich przywilejom socjalnym. Ci pierwsi sa przynajmniej szczerzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.aster.pl 06.04.04, 00:09 Pomyliłeś się - nie jestem urzędniczką. Gdybym była, to mnie by Ustawa, którą wymieniłam, nie obejmowałaby. Chciałabym jeszcze nadmienić jedną rzecz. Administracje resortowe z "pocałowaniem w rękę" i prawie "na siłę" pozbywają się balastu bloków, które są w stanie - tu przyznam - prawie ruiny, mieszkań w których nikt rozsądny by nie zamieszkał. Wyceny dokonano przede wszystkim ze względu na lokalizację budynku i otoczenie. A jest doprawdy świetne pod tym względem. Reszta - to już nie wiem, na jakiej zasadzie. Instalację elektryczną mamy taką, że gdy włączam komputer, muszę mieć wyłączone radio i telewizor, bo mi "wywala" korki, a już pralkę - to napewno. Jeżeli dogrzewam się piecykiem olejowym w zimie, to muszę mieć wyłączony komputer. Piecyki gazowe mamy sprzed 20 lat (dwa tygodnie temu wybuchło u sąsiadów - szczęśliwie nikogo nie było w łazience). W kuchni sufit muszę malować co dwa miesiące, bo osiadają spaliny lub coś podobnego - tłuste mazidło. Budynek nie jest ocieplany, więc na ścianie w pokoju można spokojnie powiesić mięso - nie zepsuje się. Remontów się nie przewiduje. Mam opowiedzieć o kłopotach z rurami i o tym, jak w Sylwestra w kreacji sylwestrowej - prawie już wychodząc z domu - zbierałam czarną wodną zawiesinę, która "wybiła" ze zlewu i jak w efekcie poryczałam się, bo na żadne przyjęcie nie poszłam? Mnie nie stać na nic innego i ja jestem wdzięczna za to, że mogę ten kąt kupić, bo nikt by inny tego mieszkania by nie chciał. I ja nie przesadzam. :( A i tak to mieszkanie mnie cieszy. A teraz może zastanów się, czy tak powinni mieszkać ludzie, którzy zajmują się odpowiedzialnymi rzeczami, pracują na rzecz państwa, w tym - Ciebie i są uczciwi? Gdybym była nieuczciwa, to miałabym willę z basenem, a nie takie mieszkanie. Pozdrawiam, Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.skanska.pl / 213.17.161.* 06.04.04, 14:14 > Pomyliłeś się - nie jestem urzędniczką. Gdybym była, to mnie by Ustawa, którą > wymieniłam, nie obejmowałaby. Jaki masz formalnie status to mnie nie ineeresuje. Masz prace biurowa, jak urzedniczka. Bo chyba nie zarazasz zycie jak zolnierze w Iraku? > Chciałabym jeszcze nadmienić jedną rzecz. Administracje resortowe > z "pocałowaniem w rękę" i prawie "na siłę" pozbywają się balastu bloków, które > są w stanie - tu przyznam - prawie ruiny, mieszkań w których nikt rozsądny by > nie zamieszkał. Tak? Rozumiem ze moge dostac mieskanie za 10 000? Nawet nie takie warte 400 000. Kawalerke w kiepskiej dzielnicy. To ja biore. Moge nawet pracowac rok za darmo. Przemecze sie, po nocach i w weekendy dorobie zeby przezyc. > Instalację elektryczną mamy taką, że gdy włączam > komputer, muszę mieć wyłączone radio i telewizor, bo mi "wywala" korki, a już > pralkę - to napewno. Jeżeli dogrzewam się piecykiem olejowym w zimie, to muszę > mieć wyłączony komputer. Biedna nieszczesliwa jestes. Wychodzi ze do tego interesu doplacasz... Wiesz co? odkupie od Ciebie to mieszkanie za 5x wiecej niz zaplacilas, oki? Wez sie nie osmieszaj. > A teraz może zastanów się, czy tak powinni mieszkać ludzie, którzy zajmują się > odpowiedzialnymi rzeczami, pracują na rzecz państwa, w tym - Ciebie i są > uczciwi? W mieszkaniach ktore sobie kupia ze swoich wcale nie niskich pensji. Tak jak wszyscy inni ludzie. Bo praca na dobrze platnej panstwowej posadzie to przywilej, a nie jakas kara, zeby jeszcze robic im lekka reka prezenty z m.in. moich pieniedzy prezenty wartosci kilkuset pensji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gienio Misiek ma rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 19:37 Kurna to jest szczyt!! Nie dość że ten kraj toczy plaga rozmaitych urzędasów, grzejących ciepłe posadki i pasożytujących na uczciwie pracujących ludziach to jeszcze państwo funduje im prawie darmowe mieszkanka. Normalny człowiek pracuje na pensje takiego urzędniczego pasożyta i odkłada na swoje wlasne M które będzie mógł kupić po X-latach po normalnej rynkowej cenie.... A kolejni ministrowie finansów zatrudniają nowych urzędasów w związku z problemem dziury budżetowej. Pozwalniać połowę tych pasożytów i problemy budżetu się skończą!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Pocieszajcie się nawzajem IP: *.aster.pl 07.04.04, 00:48 Otóż pomyliłeś się, nie będę spowiadać się, bo nie chodzi mi o zaszczyty i chwalenie się - jestem po arabistyce i właśnie niedawno wróciłam z Iraku, gdzie nie grzałam za przeproszeniem czterech liter. Liczcie się, Panowie, ze słowami. Co przeżyłam - to moje, co widziałam - to moje. Mam swój pogląd na to, co się dzieje w Iraku i na to, co tam robimy i jak tam nam jest. Ale prostym i łatwym może wydawać się to wszystko, co dzieje się tam tylko takim cywilom, jak Wy - rozpolitykowanym i wszystko wiedzącym lepiej. I niech Wam tak zostanie. Zamiast zrobić coś z własnym życiem - potraficie tylko zazdrościć i pluć. Myślicie, że Wam z tego coś przyjdzie? Ktoś Wam zrzuci z nieba worek z pieniędzmi za nic? Z nieba może spaść coś innego raczej, niż pieniądze. Zamiast zazdrościć - weźcie i zróbcie sami coś z własnym życiem, bo skoro taka baba, jak ja - potrafi, to Wy - chłopy - co? Jesteście gorsi? Na tym kończę z Wami tę pseudo-polityczną dyskusję. Nie czuję się urażona, ani obrażona, bo, szczerze mówiąc, mnie Was trochę żal. Pozdrawiam, Aneta P.S. Zamiast tak gadać i pluć - sami spróbujcie pojechać tam, gdzie coś się dzieje - odważyć się i zarobić na to, by mieć gdzie mieszkać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gienio Re: Pocieszajcie się nawzajem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 01:56 A co mnie obchodzi gdzie ty jezdzilas i co robilas? Obchodzi mnie to ze panstwo za moje pieniadze funduje mieszkania jakims urzedasom, ktorzy powinni zapracować na nie uczciwie jak wszyscy normalnie pracujący ludzie. Ten system i państwo jest kompletnie chore. Rozumiem jeszcze że funduje się "mieszkanie" prezydentowi i posłom, ale jeśli jakaś urzędniczyna dostaje niezły bonus od państwa, którego finanse są w opłakanym stanie to jest to szczyt głupoty. Gwoli wyjaśnienia bo niektórzy są mocno ograniczeni na umyśle - mam gdzie mieszkać i w życiu radzę sobie dobrze. Nie będę się chwalił wartością swojego mieszkania, bo takie zachowanie mnie jedynie śmieszy. Ale 400.000 za nieduże mieszkanie w budynku z lat 50-tych to jedynie science-fiction. Nawet w Warszawie, gdzie ceny są najwyższe takie mieszkanie jest warte góra 200 tys, takze nie ma sie tak naprawde czym chwalic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Pocieszajcie się nawzajem IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.04.04, 09:58 Aneta Gratuluję i masz 100% racji. Pozdrawiam, szkoda tylko, że nie mogę Cię poznać. Wyrywaj od życia ile się da. Ja też Mam mieszkanie i samochód, ale nie to jest najważniejsze w życiu. Sama wiesz napewno co!!!!! (miłość i poczucie bezpieczeństwa) A w Polsce politycy zarówno z prawej jak i lewej strony pozbawili ludzi poczucia bezpieczeństwa, ale niemożna się poddawać, piszę to, w tej chwili jako bezrobotny kawaler. Wszystkim życzę Wesołych Świąt Wielkanocnych 2004 roku!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DeltaLima Re: Pocieszajcie się nawzajem IP: 80.51.220.* 07.04.04, 10:58 'ktos wam zrzuci worek pieniedzy za nic'. tobie zrzucono duzy worek - 390 tys. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Pocieszajcie się nawzajem 07.04.04, 14:19 Gość portalu: Aneta napisał(a): > Otóż pomyliłeś się, nie będę spowiadać się, bo nie chodzi mi o zaszczyty i > chwalenie się - jestem po arabistyce i właśnie niedawno wróciłam z Iraku, > gdzie nie grzałam za przeproszeniem czterech liter. Liczcie się, Panowie, ze > słowami. ja się liczę, ale zgodzę się z przedpiszcami. To jest przegięcie, ze państwo lekką rączka wydaje 390 000 urzednikom i to niezbyt wysokiego szczebla. Nie zrozum mnie źle, to nie tyle zarzut przeciw Tobie, ale przeciw pokiełbaszonym przepisom, które taki proceder umożliwiają > Co przeżyłam - to moje, co widziałam - to moje. Mam swój pogląd na to, co się > dzieje w Iraku i na to, co tam robimy i jak tam nam jest. ja też mam co do tego pewien pogląd. Tyle tylko że ma się to nijak do sensowności dawania takich prezentów > Ale prostym i łatwym > może wydawać się to wszystko, co dzieje się tam tylko takim cywilom, jak Wy - > rozpolitykowanym i wszystko wiedzącym lepiej. I niech Wam tak zostanie. oczywiście, rozumiem Cię. Twoje prawo bronić tego, co wyszarpałaś. Tyle że teraz nie ma się co dziwić różnym zwiazkowcom że chca obronić ten socjal, który zgodnie przecież z prawem mają teraz i chcą jeszcze mieć zagwarantowane po 900 PLN. I jeśli dojda do władzy, mogą uchwalic takie prawo. I będa zgodnie z nim dostawać po te 900. Tylko czy to zmieni w jakikolwiek sposób negatywną ocenę takiego procederu? > Zamiast > zrobić coś z własnym życiem - potraficie tylko zazdrościć i pluć. Myślicie, > że Wam z tego coś przyjdzie? o mnie możesz się nie martwić, jakos daje sobie radę. I nikogo nie opluwam, natomiast jestem stanowczo przeciw socjalowi ludzi na stołkach. > Ktoś Wam zrzuci z nieba worek z pieniędzmi za nic? no właśnie tobie trafił sie taki worek. Zawierał 390 000 PLN. Dokładnie za nic, bo za pracę dostajesz pensję. > i zróbcie sami coś z własnym życiem, bo skoro taka baba, jak ja - potrafi, to > Wy - chłopy - co? Jesteście gorsi? Ja tam nie narzekam. A Twój post zrobił jedną dobrą rzecz: uświadomił wielu, jakie jest marnotrawstwo i rozdawnictwo właściwie za nic na szczebelkach urzędniczych. Jeśli chciałabyś, by było uczciwie, takie mieszkania winny być sprzedawane w drodze przetargu. > Na tym kończę z Wami tę pseudo-polityczną dyskusję. Nie czuję się urażona, > ani obrażona, bo, szczerze mówiąc, mnie Was trochę żal. żadna poolityka. Po prostu uczciwość nakazuje tak a nie inaczej zareagować > P.S. Zamiast tak gadać i pluć - sami spróbujcie pojechać tam, gdzie coś się > dzieje - odważyć się i zarobić na to, by mieć gdzie mieszkać. problem w tym że nie zarobiłaś, tylko dano Ci to właściwie za nic. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
1jagienka Re: Od ilu zł godziwe zarobki? 05.04.04, 21:37 A ja jestem nauczycielką, siłą rzeczy po studiach i zarabiam 1150 netto:) (tylko błagam nie-nauczycieli, żeby nie wygłaszali dalekich od rzczywistości wykładów, jak to nam dobrze,b o etet to 18 godzin i można dorobić itp, bo to wszystko niestety stek bzdur) Odpowiedz Link Zgłoś
yvona73pol Re: Od ilu zł godziwe zarobki? 06.04.04, 16:13 Jagienko, ja tak nie mysle, praca nauczyciela to jak w kopalni, tak ciezka i odpowiedzialna; no i przygotowywac sie trzeba dwa razy tyle w domu, pozdrawiam i podziwiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Od ilu zł godziwe zarobki? 06.04.04, 16:58 1jagienka napisała: > A ja jestem nauczycielką, siłą rzeczy po studiach i zarabiam 1150 netto:) i dobrze, że Ci sie wiedzie jakoś. Kupę ludzi po studiach zarabia mniej > (tylko błagam nie-nauczycieli, żeby nie wygłaszali dalekich od rzczywistości > wykładów, jak to nam dobrze,b o etet to 18 godzin i można dorobić itp, bo to > wszystko niestety stek bzdur) dlaczego dalekich od rzezywistości? prawda jest taka, że zarabiając miesiąc w miesiąc (popraw, jeśli się mylę) 1150 PLN masz wolne wakacje i wszelkie inne ferie. Daj Boże normalnym pracownikom na ten przykład hipermarketów takie warunki, bo wiele kasjerek tychże przybytków skończyło uczelnię pedagogiczna... Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
ak.ro Re: Od ilu zł godziwe zarobki? 06.04.04, 18:02 Witajcie, jedna rzecz uderzyła mnie kiedy czytałam pod rząd wszystkie wypowiedzi. Jeden z uczestników podjął temat postawy roszczeniowej i natychmiast odezwali się wszyscy, którzy oczywiście tej postawy nie przyjmują pisząc " nie po to kończyłem studia, 2 fakultety, 3 języki...." LUDZIE! do cholery czy nie szkoda Wam było czasu na naukę wbrew sobie???? krew mnie zalewa kiedy czytam takie bzdury! uczyliście się bo sprawiało wam to frajdę czy po to aby była to dla was przepustka do odpowiednich zarobków? Wiem, że zabrzmi to impertynencko, ale taka postawa dla mnie przekresla pracownika od razu. w zespole, w którym pracuję jest mnóstwo osób dokształcających się na zasadzie im więcej tym lepiej. Istotą sprawy jest, że nie potrafią kompletnie skorzystać z nabytej wiedzy i tak naprawdę korzyścią z tego dokształącania, języków, MBA itp. jest kolejny papier do powieszenia nad biurkiem i wpisania do CV.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misty Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.acn.pl 06.04.04, 19:06 Wydaje mi się, że trochę źle odbierasz tych, którzy piszą "nie po to kończyłem studia żeby..." ; mam wrażenie, że chodzi im często po prostu o to, że ich umiejętności nie są w ogóle wykorzystywane i doceniane lub są wykorzystywane ale w bardzo niewielkim stopniu... a to wszystko przekłada się na niewspółmierne do kwalifikacji zarobki; a to wszystko razem rodzi żal i frustrację... natomiast nie chdzo o to, że ktoś uczył się nie dla siebie czy z przymusu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warum Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.04, 20:42 Oh Losiu! Powiedziales wszystko 1Jagience co nalezalo powiedziec kazdej / po studiach przeciez!/ nauczycielce. A Anetka chyba nawet nie kpi tylko swiecie wierzy,ze zasluguje na te przywileje. Boszzzee! Wmowiono/ media i rodzice/ ludziom,ze nauka / studia/ gwarantuja im dyrektorskie posady. Jeszcze gdy podaja,ze u nas ca 10% spoleczenstwa ma wyzsze wyksztalcenie, wiec posadka odpowiednio wysoko oplacana powinna byc pewna na 100%. Ale okazuje sie,ze krach w gospodarce, mnostwo chetnych do tych samych stolkow i... jakos nikt juz niczego nie gwarantuje. Co niektorym sie udalalo, ale smiem twierdzic,ze jednak zaczeli swoj biznes najpozniej w polowie lat 90 . Nie kazdy sie nadaja na szefa i nie kazdy ma odpowiednie szczescie,zeby osiagnac sukces na wlasny rachunek. Dlatego proponowanie kazdemu - "sprobuj na wlasnej skorze" jest cyniczne. I wskazane, gdy naprawde nie ma innego wyjscia. Trzeba poczekac na lepsze czasy dla malutkich; poki panstwo nie zmniejszy obciazen / i to nie symbolicznie, tylko radykalnie/ dla naprawde malych firm,nie warto sie porywac, bo upadek bedzie dotkliwy. A mlodym radze,zeby... mieli otwarte oczy i uszy, nie bali sie przeciwnosci i...zeby wierzyli,ze kiedys sie uda. I zeby tylko polegali na sobie. Panstwo juz obiecywalo duzo, a dalo nielicznym. No coz,... w zyciu trzeba miec farta albo...duzo znajomosci. "Pechowcy" musza ciezko pracowac, ciulac na swoje M wiele lat i byc moze nigdy nie odczuja satysfakcji,ze dobrze zrobili nie uciekajac z tego kraju przy pierwszej wycieczce za zachodnia granice. No, ale dlaczego uwierzyli,ze naprawde wszyscy maja rowne szanse? Moze to byl ten blad w zalozeniach i stad te frustracje? Pozdrawiam wszystkich zahartowanych i.... miejacych nadzieje,ze w tym kraju kiedys praca bedzie sie oplacala jako dlugofalowa inwestycja:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Cieszy mnie, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 12:52 coraz więcej (choc to na razie pojedyncze sztuki) osób rozpoczęło ostra polemikę z leperofilami. Polski problem polega głównie na destrukcji mózgowej większej części społeczeństwa, a jest to skutkiem ostatnich 40 lat. Jak pisałem wczesniej masa sensownych ludzi zwiała stąd juz dawno, a zostały popłuczyny i niedobitki. Popłuczyny czyli motłoch płodza potomstwo i nawet jeśli to potomstwo się kształci na nowych pseudouczelenkach to mentalnościowo nic a nic nie odbiega od siermiężyzny umysłowej, którą wynosi z domu (tatuś suwnicowy, mama szwaczka). Skąd więc mają się brać pozytywne wzorce, etyka, poszanowanie wartości. Z sojuszu robotniczo-chłopskiego ? Na pohybel władzy ludowej ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michelle Re: Cieszy mnie, że IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.04, 13:29 ja też uciekne, bo Lepper w sondażach wygrywa. Jeden Szela już był. I komuna też. I socjalizm. I wszystko co najgorsze. Inni mieli plan Marshalla, my ideologię gardzenia imperialistami.Skutek? Dziś się nam wmawia, że u nas jest kapitalizm, bo damy się nabrać, przecie kapitalizmu nie znamy. Damy się nabrać w ogóle na wszystko. Aż Lepper przyjdzie i...? I już. Znowu odwieczna, narodowa pokusa, ażeby walczyć z kolejnym idiotą i ciemiężcą? Ale nie. Jak mówił Archibald Cronin " są pokusy, z którymi nie można walczyc, trzeba odwrócić się i uciekac" Lucyperku. Biada nam, jeśli nie weźmiemy nóg za pas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Ja sie obawiam, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 13:56 nadchodzi najzwyczajniej w świecie kres naszej niepodległości. To może zabrzmi absurdalnie, ale nigdy w historii nie umieliśmy jej utrzymać długo. I najgorsze to to, że może za wyjątkiem dwudziestolecia międzywojennego zawsze robiliśmy to na własną prośbę. Popatrz na ostatnie 14 lat. Mieliśmy jedynie parę lat rządów co nieco zbliżonych do liberalnych (zaraz po '89) i najwiekszy w tamtym czasie wzrost gospodarczy. Potem na życzenie zdebilałych rodaczków ponownie czerwonego, zwiazek zawodowy, czerwonego i chyba w perspektywie rządy oprawców z SB, które w sojuszu z Łukaszenką zrobią tu jałową pustynię. Ile razy w łeb polski debil musi oberwać, żeby uruchomił resztki zwojów nerwowych (o mózg go nie posądzam), które mu jeszcze zostały ? Najbardzie przykra jest konkluzja, że tak tutaj juz może byc zawsze. Ale popatrz inaczej. Leperofile nie stanowią 100%. Nie wszyscy zdebileli. Może to nie jest miła perspektywa, ale chyba kroi sie zwyczajna wojna domowa światłych z ciemnymi. Mam wrażenie, że nasz eksperyment pokojowego przejścia od krwawej i zbrodniczej dyktatury do barankobożej demokracji był głupotą. Oczywiście że lepiej tak niż totalne rżnięcie, ale chyba nie ma innej drogi. Oprawcy ancient regime'u muszą zostac wybici, pozostali wyizolowani. Skutek tego co mamy wynika m.in. z braku dekomunizacji i z braku JAKIEGOKOLWIEK pociągnięcia do odpowiedzialności winnych zbrodni komunizmu. Popatrz na butę Jaruzela i na to jak zawiadiacko łeb podnosi! Urban się chełpi, że posiada kupione od złodzieja (idę o zakład, że to pozytywnie zweryfikowany ubek) tajemnice państwowe. Miller ze swoją grupą przestepczą SLD zwyczajnie sobie szydzi z reszty społeczeństwa. Może to absurdalne (oby moje słowo w gówno sie obróciło), ale gdybym był Putinem czy innym sowieckim carem, to nie czołgami tylko w taki sposób spróbowałbym odzyskać dawne granice imperium. I wiesz co, własnie na złość polskiemu debilowi nie dam nóg za pas. Jak trzeba będzie znów chwycimy za broń. Pokusa jest silniejsza. Taki juz nasz los. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elwin2 LECZ SIE CZLOWIEKU!!!! IP: 195.94.201.* 07.04.04, 15:01 dajesz coraz piekniejszy popis swojej glupoty, swojego fanatyzmu i nie wiem czego jeszcze... takich ludzi jak ty boje sie tak samo albo i bardziej niz leppera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Re: LECZ SIE CZLOWIEKU!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 15:30 Bawi mnie niezmiernie ta niepohamowana wsciekłość maluczkich. Nazywasz mnie debilem, twoja sprawa. Balcerowicz tez jest swinią naczelną. Nie ziębi mnie to ani grzeje. Takie opinie wiszą mi kalafiorem . Natomiast jesli sie mnie boisz to wyartykułuj chociaz czego właściwie ? - tego, że obciąłbym wyłudzane renty i zasiłki ? - tego, że wprowadziłbym materialną odpowiedzialność urzędników za swoje decyzje ? - tego, że pozbawiłbym dawnych prominentów komunistycznych prawa do udziału we władzach państwowych ? - tego, że wyczyściłbym instytucje państwowe z dawnych funkcjonariuszy SB ? - tego, że obniżyłbym podatki i zreformował prawo pracy stwarzając konkurencyjne w Polsce warunki do inwestowania i rozwoju ? - tego, że wprowadziłbym dwuzmianową pracę sądów oraz weryfikację sędziów, by uczynic z naszego wymiaru sprawiedliwości instytucję egzekwującą prawo, a nie farsę ? To takie pierwsze z brzegu duperele. Ale jeśli tego się boisz, to nie wiem czy z nas dwóch to ja powinienem sie leczyć. Cóż, jeśli to jest woda na młyn leperofilów to ja nic na to nie poradzę. Oni byc może prędzej czy później zrozumieją, że 2+2 jest 4 i wywiozą swojego Wielkiego Wodza na taczkach. Ty jak widzę, nie zrozumiesz chyba tego nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewelina Do Lucyperka IP: *.metronet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.04, 17:08 Ma Pan najzupełniejszą rację. Przeczytałam cały wątek i w zasadzie tylko Pan podaje racjonalne argumenty. Jestem jednak pesymistką co do rozsądnych wyborów Polaków. Ile osób uwierzyło w szamana Tymińskiego? Ile osób głosowało na bardzo komunistyczny PSL? Teraz w swoim otoczeniu widzę to samo - Lepper zbawcą narodu. Ja niestety ze względu na swój wiek już z Polski nie wyjadę, natomiast staram się jak mogę mojej najbliższej młodzieży ułatwiać takie decyzje. Pozdrawiam wszystkich racjonalnie myślących. E. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elwin2 Re: LECZ SIE CZLOWIEKU!!!! IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.04, 19:32 nie wspomnialem ani slowa o balcerowiczu. pisze o tobie. gardze toba tak jak ty gardzisz szwaczkami i suwnicowymi. nazywasz mnie maluczkim, a sam jestes maly jak krasnoludek, nadrabiasz tylko agresja, fanatyzmem i arogancja. o tym pisze a nie o twoich pogladach, ktore teraz wymieniles. zgadzam sie z nimi prawie w 100%, ale gardze twoim podejsciem do czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Proponuję naukę czytania ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 11:33 > nie wspomnialem ani slowa o balcerowiczu. pisze o tobie. gardze toba Balcerowicz to był żałośniku przykład porównawczy kogos, kogo sie masowo w gronie nieudaczników nienawidzi, bo kretyn musi zawsze miec wroga, na którego skanalizuje swoje nieszczęście. Wtedy mu lżej, bo sam czuje się rozgrzeszony. > gardze toba tak jak ty > > gardzisz szwaczkami i suwnicowymi nie gardzę nikim, kto ma wkształcenie niższe od mojego z tego tylko powodu, że ma niższe. Znam paru glazurników, hydraulików, ślusarzy i mam do nich za ich stosunek do pracy i uczciwość duży szacunek (ty też idioto naucz się czytać teksty w języku polskim). Mówiłem w wielu postach WYRAŹNIE, że gardzę chamami, złodziejami, cwaniaczkami, lewusami i oszustami, którzy oparli sposób na życie na grabieniu tego co inni ciężko wypracowali. Nic niestety nie poradzę na fakt, że polski powojenny robotnik (szczególnie lata '70 i '80) zamienił sie w tępego robola, który dzień pracy zaczynał od pół litra i przy swojej maszynie ledwo stał na nogach. Teraz z rozrzewnieniem wspomina tamte czasy i wrzeszczy "Gierek wróć". Oczywiście to jest racjonalne i ja faceta rozumiem. Wtedy pracy nie tracił np. z powodu ochlaju, dzień w tzw. "zakładzie pracy" spędzał mile na solidnym rauszu, tłukł własne fuchy, a teraz to sie niestety wszystko skończyło. Gorzej, to se ne vrati. A gardze takim równiez dlatego, że jakiekolwiek próby racjonalnego wytłumaczenia mu sytuacji i tego co powinien zrobic trafiają na betonową ścianę. Ostatni przykład. 2 lata temu byłem w takiej ślicznej miescinie na Opolszczyźnie co się zwie Moszna (to tam jest zamek co ma 96 wież). Potrzebny był mi tartak. O dziwo patrzę, a tu fajny, działający tartak. Facet za wykonaną usługę (dość pokaźną) wziął tak straszliwie małe pieniądze, że zaproponowałem mu więcej. Nie chciał. Więc zaprosiłem go wieczorem na piwo. Opowiedział jak to był górnikiem strzałowym i jak likwidowali kopalnię dostał odprawę, coś ok. 30 tys. W pierwszej chwili chciał kupić auto, ale zaczął mysleć. Kupił w okolicy gdzie mieszka starą rozpadłą szopę, stare maszyny, wszystko jako tako wyremontował i ruszył. Ma teraz jednego pracownika i ten tartak mu się kręci. Nie żeby zbijał miliony, ale całkiem fajnie sobie radzi. Można ? Można ! Albo przechlać, albo zrobić coś ze swoim życiem. I chociaż ten górnik miał tylko podstawowe wykształcenie, miło mi było napić się z nim piwa i o dziwo bez poczucia jakiejkolwiek pogardy, a wręcz z poczuciem szacunku. Tak właśnie wygląda moja rozpoznana przez ciebie agresja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elwin2 Re: Proponuję naukę czytania ! IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.04, 11:39 Ok, ja koncze tre glupia dyskusje, bo do niczego ona nie prowadzi, a w pracy mam wazniejsze rzeczy do roboty niz udawadnianie jakiemus tepakowi, ze za tymi wszystkimi definicjami ekonomicznymi, podaza, popuytem, zyskiem, itp, jest gdzies jeszcze czlowiek, o ktorym trzeba pamietac. Ty widze masz duzo wolnego czasu wiec kontynuuj sobie oswiecanie maluczkich... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: LECZ SIE CZLOWIEKU!!!! IP: *.chello.pl 07.04.04, 23:24 Tym bardziej, że na tym forum mało kto wie co to takiego ten liberalizm, podejrzewam, że lucyperek także, skoro nienawidzi tak Pana profesora Balcerowicza. Zanim wyrazi się opinię na publicznym forum i dokona oceny innych jego uczestników z danego tematu w tym przypadku liberalizm, należy go dokładnie zrozumieć i znać przynajmniej głównych przedstawicieli tego nurtu w historii myśli ekonomicznej!!!! To, także kierunek filozoficzny!!! Tu odsyłam zainteresowanych do wielu publikacji naukowych, które można kupić w księgarni na SGH, potem dopiero formułować opinię, że to kolejny niedouk ekonomiczny czy jakoś tak!!!! Pozdrawiam, bezrobotny Gościu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Nie dość, że nie uczyli ekonomii, to czytac też.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 11:08 > Tym bardziej, że na tym forum mało kto wie co to takiego ten liberalizm, > podejrzewam, że lucyperek także, skoro nienawidzi tak Pana profesora > Balcerowicza JA ????????????????????????????????? Naucz sie czytac człowieku. Czy z książką telefoniczną tez masz problemy ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Nie dość, że nie uczyli ekonomii, to czytac t IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.04.04, 13:43 Co Cię tak wkurzyło? Poczytaj sobie HME jakiej uczą się studenci, teraz chyba III roku na ekonomii, również na uniwersytetach. Ja z HME swego czasu miałem 4,5. To było rzadkie u nas na roku. A Ty mi wypisujesz tak złośliwości. Podaj mi choć jednego z głównych przedstawicieli tego nurtu oraz chociaż jedno z założeń tego kierunku z historii myśli ekonomicznej. Jakim prawem zakładasz, że wszyscy to zera poza Tobą oczywiście.???!!! Ja pozwolę sobie się z tym nie zgodzić. Coś nerwowy jesteś lucyperku. PS. Chcesz udowodnić tutaj sobie, że jesteś najlepszy? Po co? Zaręczam Ci, że nawet gdybyś był nim, to i tak mało kogo to obchodzi!!! Gościu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Przeczytaj facet dobrze poprzednie wpisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 14:03 i przestan bredzić że ja nienawidze Balcerowicza. Ale własciwie każdy może prowadzić dialog sam ze sobą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Przeczytaj facet dobrze poprzednie wpisy IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.04.04, 20:55 Widzisz lucyperku, mam dyplom magistra ekonomii zdobyty w 1991 roku na dawnym SGPiS, obecnie SGH w Warszawie. Mam jeszcze jeden dyplom - informatyka. Zrobię zapewne ACE (Advanced Certificate in English) w British Council, także w Warszawie, bo mam dużo czasu, a ty karzesz mi uczyć się czytać!!! Hahahaha... coś dziwnego dzieje się przedstawicielami przedsiębiorców w naszym kraju!!!! Pewnie dlatego, między innymi, mamy taki głęboki kryzys, bo wszystko na to wpływa. Polacy chyba nigdy nie dojdą do porozumienia, co jest mocno przykre, bo muszę tu mieszkać i nigdzie nie wyjadę. Póki co temat zarobków i tak mnie nie dotyczy, bo nie zarabiam. Jestem bezrobotny nie z własnej winy. Na tym kończę swój udział w tym forum. PS. Lucyperku nie traktuj ludzi jak bandę idiotów i przygłupów, bo życie oddaje i ktoś może cię tak samo potraktować, także z wyższością. Aha nie podałeś głównych przedstawicieli liberalizmu i przynajmniej jedego założenia tego kierunku w historii myśli ekonomicznej!!! A Pan profesor Balcerowicz jest moimm mistrzem, guru w ekonomii. Mimo wszystko pozdrawiam, Gościu, mgr ekonomii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agulha Re: Przeczytaj facet dobrze poprzednie wpisy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.04.04, 02:44 A ja mam też wyższe studia (dyplom sztuk jeden) oraz podyplomowe, i jeszcze CAE (bo to się tak nazywa - Certificate in Advanced English), a jednak wiem, że "każesz mi się uczyć" pisze się przez "ż" (kazać, a nie karać). Masz więc jeszcze czego się uczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michelle Re: Ja sie obawiam, że IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.04, 16:40 Bywały już podrzutki tymińskie czy jakie tam. No i Polacy rzucali się do urn, jak na drobnice w czasach kryzysu. Nie było ważne skąd się wziął, kim jest, kto za nim stoi i się tam cichutko ukrywa. No i latek pare mineło i sytuacja jest ta sama. Tym razem rodak wystartował ze wsi polskiej, a nie z Peru. No bo pewnie przez to Peru wzięło wtedy wszystko w łeb. To że społeczeństwo ciemnieje coraz bardziej, jest pewne. Moi przyjaciele opuścili ten kraj zmykając w podskokach. Ja jestem mamą, to mi nie tak łatwo.Ale i tak chyba dziecię zapakuję w neseser i wywiozę. Zgadzam się, że historia wskazuje na naszą niekorzyść. I dlatego wnioski z niej wyciągam. I nie podobają mi się one. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek74 Re: Ja sie obawiam, że IP: 194.205.123.* 07.04.04, 17:06 Oj, Panie Prezesie, jak pan traktujesz swoją księgowść z równą dezynwolturą jak dane statystyczne, to wróżę Urzedowi Skarbowemu duże pole do popisu w twojej firmie. Zaraz po 1989 roku to mieliśmy akurat głębokie tąpnięcie gospdoarcze i zjazd wszystkich chyba, oprócz inflacji, wskaźników gospodarczych ze wzrsotem PKB na czele. Taki był koszt przestawienia gospdoarki z centralnego sterowania na rynek - mozna się oczywiście spierać, czy za wyusoki, czy nie. Natomiast narpawdę wysokie tempo wzrsotu gospdoarczego, to mieliśmy za rzadów "czerwonego", jak ty to nazywasz, czyli w połowie lat 90-tych. Takie są fakty - zainteresowanych odsyłam to Rocznika Statystycznego. A z innej beczki, czytając twoje posty mam wrażenie, ze odnajdujesz jakąś masochistyczną przyjemnośc z tego, ze ty, taki bogaty, wykształcony i przedsiębiorczy pozostajesz w tym oceanie chamstwa, lenistwa i głupoty, a mimo to nie wyjeżdzasz, tylko tkwisz, jak nieprzymierzajac Ślimak na Placówce. Pogratulować metod poprawiania sobie samooceny. Prawdziwą plagą tego kraju, może nie katastrofalną ale napewno bardzo dokuczliwą, są zastępy biznemsenów w pierwszy pokoleniu, którym się wydaje, że jak zarobili milon albo dwa, to już na wszystkim się znają, na wszystko mają jedynie słuszny pogląd i prawo do pouczania innych. Pozostaje mieć nadzieję, że to nieunikniony koszt transformacji, ktory z czasem zaniknie. Pzodrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Re: Ja sie obawiam, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 11:56 wrzuciłeś sporo przeciwstawności do jednego kubła. Pierwotne tapnięcie oczywiście było, bo jakoś trzeba było wyjść z trzycyfrowej inflacji. Ale niezmiernie szybko rozpoczął się wzrost. Ten, który był za czerwonego to juz tylko leciał rozpędem wyhamowując zwolna. > A z innej beczki, czytając twoje posty mam wrażenie, ze odnajdujesz jakąś > masochistyczną przyjemnośc z tego, ze ty, taki bogaty, wykształcony i > przedsiębiorczy pozostajesz w tym oceanie chamstwa, lenistwa i głupoty, a > mimo to nie wyjeżdzasz, Nigdzie nie pisałem, że jestem bogaty, bo nie jestem. Próbuję rozwijac firmę i z lepszym lub gorszym skutkiem mi sie to udaje. Wyjeżdżanie to jest pewien problem. Komuś już odpisywałem w tym temacie. Zamierzałem to uczynić 20 lat temu, ale bywa, że żona nie chce. Więc zostałem. Teraz juz nie czas na to, choć nigdy nic nie wiadomo. Natomiast dookólny ocean chamstwa (ty mówisz o tym ironicznie, ale przejedź się autem po warszawskiej ulicy) jest czymś niestety bardzo przykrym (albowiem nie jestem masochistą). Nie jestem na żadnej placówce. Próbuje przetrwać. > Pogratulować metod poprawiania sobie samooceny. Samoocenę kolego bym sobie podniósł, gdybym w rok rozwinął solidna firmę w Stanach. Tutaj nie trudno odstawac od chałastry. > Prawdziwą plagą tego kraju, może nie katastrofalną ale napewno bardzo > dokuczliwą, są zastępy biznemsenów w pierwszy pokoleniu, którym się wydaje, że > jak zarobili milon albo dwa, to już na wszystkim się znają, na wszystko mają > jedynie słuszny pogląd Nie twierdzę że mam jedynie słuszny pogląd, ale tak to juz jest w przyrodzie, że jeśli ktoś skonstruował samochód, który jeździ jest bardziej wiarygodny w dyskusjach na ten temat niż akademicki krzykacz, który wykonał jedynie pare szkiców i mu się wiele wydaje. > Pozostaje mieć nadzieję, że > to nieunikniony koszt transformacji, ktory z czasem zaniknie. Zmartwię cię, ale nie zaniknie. Doświadczenie i pozytywne wyniki zawsze będą ważyły więcej niż abstrakcyjna teoryjka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elwin2 Re: Cieszy mnie, że IP: 195.94.201.* 07.04.04, 14:57 takie wpisy jak ten sa woda na mlyn lepperowcow... powiedzialem Ci to raz i powtorze, dostaniesz medal od leppera za wklad w jego sukces... straszny z ciebie debil Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smieszne Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.mci.co.uk / *.mci.co.uk 07.04.04, 10:02 Jak mozna uogolniac co to jest godziwy zarobek? Dla mnie przede wszystkim zarobek powinien byc powiazany z TYPEM PRACY, ZAKRESEM ODPOWIEDZIALNOSCI i GLOWNIE EFEKTAMI PRACY. Gdy Twoje umiejetnosci sa unikatowe w skali rynku (chocby lokalnego) zarobisz wiecej (w kazdym razie powinienes). Osobiscie zarabiam duzo ale chcialbym jeszcze wiecej aczkolwiek wiem, iz wtedy bylbym przeceniony jak akcje firm internetowych w 2000 :-) Minimalny zarobek powinien byc na poziomie 3 tys zl netto po studiach. Jako specjaliste szlag mnie trafia gdy "marketingowcy" starajacy sie o prace wyceniaja sie na tysiace gdy ich efekty sa w wiekszosci tak mizerne, ze az zenujacym jest przyznawanie sie do pracy w dziale marketingu. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pisanka Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.04, 10:51 Godziwe zarobki? Jestem realistką. Denerwują mnie opinie, że tyle a tyle to jest mój szczyt marzeń. Jest to totalna bzdura. Pamiętajcie, że w miarę jedzenia apetyt rośnie. Gdybyście faktycznie taką wymarzoną kasę zarobili mogę się założyć, że za godziwy zarobek uznalibyście większą sumę itd itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobotny Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.ols.vectranet.pl 07.04.04, 13:15 nie na tym polega szacunek do samego siebie jak bedziesz musial utrzymac rodzine wezmiesz 4 litery ipojdziesz do roboty za tyle ile ci zaplaca marzyc mozesz ale wczesniej skoncz studia za swoje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobotny Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.ols.vectranet.pl 07.04.04, 13:15 nie na tym polega szacunek do samego siebie jak bedziesz musial utrzymac rodzine wezmiesz 4 litery ipojdziesz do roboty za tyle ile ci zaplaca marzyc mozesz ale wczesniej skoncz studia za swoje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szanujący się Zarobki o u IP: *.acn.waw.pl 07.04.04, 23:52 Gość portalu: bezrobotny napisał(a): > nie na tym polega szacunek do samego siebie jak bedziesz musial utrzymac > rodzine wezmiesz 4 litery ipojdziesz do roboty za tyle ile ci zaplaca marzyc > mozesz ale wczesniej skoncz studia za swoje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szanujący się Zarobki a utrzymanie rodziny IP: *.acn.waw.pl 07.04.04, 23:55 Gość portalu: bezrobotny napisał(a): > nie na tym polega szacunek do samego siebie jak bedziesz musial utrzymac > rodzine wezmiesz 4 litery ipojdziesz do roboty za tyle ile ci zaplaca marzyc > mozesz ale wczesniej skoncz studia za swoje Wyżej pojawiło się jeszcze parę innych wpisów o podobnej treści. Otóż moi drodzy, nie pakowałbym się w rodzinę, gdybym nie miał odpowiedniego zaplecza finansowego i dochodów na odpowiednim poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yvona Re: Zarobki a utrzymanie rodziny IP: *.kentinstitute.nsw.edu.au / *.nexnet.net.au 08.04.04, 03:58 no wiec w polskiej rzeczywistosci nie pakowanie sie w rodzine stanie sie modne, z takim bezrobociem, no ale to inna bajka, ja tylko chcialam do Lucypra, tak akropol tych zwojow polskich mozgowych i naszej pokreconej historii: pamietaj, ze nadal niestety aktualne jest powiedzenie :"...nowe przyslowie Polak sobie kupi, ze i przed szkoda, i po szkodzie glupi" amen; no comment Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Zarobki a utrzymanie rodziny IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.04.04, 10:12 Nie zgodzę się nie prawda!!!! Obrażasz swoją najcę. Polacy są też mądrymi ludźmi tylko, gdyby mieli takie warunki np. jak w Australii Tam posta piszesz??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Re: Zarobki a utrzymanie rodziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 12:06 > Nie zgodzę się nie prawda!!!! Obrażasz swoją najcę. Polacy są też mądrymi > ludźmi tylko, gdyby mieli takie warunki np. jak w Australii Tam posta piszesz?? > ? TYLKO DLACZEGO ICH K... NIGDY NIE POTRAFILI SOBIE ZROBIĆ ?? INNYM NACJOM KTOŚ TE WARUNKI ZRZUCIŁ Z NIEBA ? CZY JA SIĘ MOŻE MYLĘ ? TAK, POLACY SA GENIALNI TYLKO POTRZEBUJĄ MILIONA WARUNKÓW ŻEBY SIĘ MOGLI, BIEDNE ŻUCZKI, WYKAZAĆ. A TU CIĄGLE JAK NIE ŻYDZI TO BALCEROWICZ, JAK NIE CYKLIŚCI TO STONKA, JAK NIE WREDNI PRACODAWCY TO GRADOBICIE... JAK W TAKICH WARUNKACH COKOLWIEK MOŻNA ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DeltaLima do lucyperka IP: 80.51.220.* 08.04.04, 13:35 ile zarobiłeś (netto) w 2003? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Do Delty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 14:37 a co to ma do rzeczy ? Jak powiem że 100k to sie na mnie rzuca i powiedzą, żem świnia i wyżywam się na biedakach. Jak powiem, że 40k to sie usmieją, żem taki biedaczek niezaradny. To chyba nie zmienia jednak faktu, że Polacy są żałosną nacją pępków świata. I teraz dopiero widac to z całą mocą. W dwudziestoleciu była wystarczająca ilość swiatłych ludzi, aby z tak straszliwej pozaborczej ruiny jednak ten kraj podźwignąć. Teraz takich jest już tylko maleńka garstka. Oczywiście sa przedmiotem kpin i drwin. Reszta ma jedynie żądania do całego świata i cały świat oskarża o swoje biedactewko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DeltaLima do lucyperka IP: 80.51.220.* 08.04.04, 17:28 przyznam, że kompletnie zaskoczyła mnie twoja odpowiedź. nie sprawiasz wrażenia osoby, która przejmowałaby się tym, co sądzą o niej inni - zwłaszcza w takim miejscu jak to. wręcz przeciwnie - zdajesz się pisać z pozycji 'ja wiem wszystko najlepiej'. skąd więc te skrupuły? na pewno powód, który podałeś jest prawdziwy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Limy Re: do lucyperka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.04, 08:47 Nigdy nie powiedziałem, że wiem wszystko najlepiej. Inni, jeśli dyskutuję w gronie ciasnych umysłów lub zbliżonych do leperka (to nie o Tobie ani o wielu sensownych tutaj ludziach) nienawidzą mnie szczerze, bo ja po prostu uzmysławiam im (lub chociaż staram się), że per primo cudów nie ma i per secondo, że to oni sami odpowiadają za siebie i za swój los. A tego małymóżdżek nie znosi. To nie moja wina. Jednakowoż tutaj dyskutujemy w gruncie rzeczy o tabliczce mnożenia, a tą znam. Albowiem dyskusja o tym czy praca jest towarem czy nie, czy bardziej liberalne warunki sprzyjają rozwojowi gospodarczemu czy nie, czy łupienie podatkami i drakońskim prawem prawem pracy powieksza ilość firm czy nie, jest marną dyskusją o tym czy 3x3 jest 9 czy 27. Generalnie rzecz biorąc "kura" pisze się przez "u" zwykłe albo przez "ó" kreskowane i w końcu każdy z nas może pozostać przy swoim zdaniu. Pozwolisz, że ja jednak pozostanę przy swoim. Wesołych świąt. pozdrawiam wszystkich, nawet zagubionych leperofilów - może przez Święta otrzeźwieją. Czego życzę nam wszystkim ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek do Limy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.04, 08:49 Sorry, żle podpisałem poprzedni post. To mój. > Nigdy nie powiedziałem, że wiem wszystko najlepiej. Inni, jeśli dyskutuję w > gronie ciasnych umysłów lub zbliżonych do leperka (to nie o Tobie ani o wielu > sensownych tutaj ludziach) nienawidzą mnie szczerze, bo ja po prostu > uzmysławiam im (lub chociaż staram się), że per primo cudów nie ma i per > secondo, że to oni sami odpowiadają za siebie i za swój los. A tego małymóżdżek > > nie znosi. To nie moja wina. Jednakowoż tutaj dyskutujemy w gruncie rzeczy o > tabliczce mnożenia, a tą znam. Albowiem dyskusja o tym czy praca jest towarem > czy nie, czy bardziej liberalne warunki sprzyjają rozwojowi gospodarczemu czy > nie, czy łupienie podatkami i drakońskim prawem prawem pracy powieksza ilość > firm czy nie, jest marną dyskusją o tym czy 3x3 jest 9 czy 27. Generalnie rzecz > > biorąc "kura" pisze się przez "u" zwykłe albo przez "ó" kreskowane i w końcu > każdy z nas może pozostać przy swoim zdaniu. Pozwolisz, że ja jednak pozostanę > przy swoim. > > Wesołych świąt. > pozdrawiam wszystkich, nawet zagubionych leperofilów - może przez Święta > otrzeźwieją. Czego życzę nam wszystkim ! lucyperek Odpowiedz Link Zgłoś
popruty Re: Zarobki a utrzymanie rodziny 08.04.04, 21:06 Z rodziną i wszystkimi opłatami jestem w stanie przebolec miesiąc za 1500 zł na rączkę. Jednak jak taka sytuacja zdarzyła się to zmieniłem pracę. Było ciężko - w tej chwili nasze środki podwoiły się/na miesiąc. Jednak dziecko rośnie, opłaty również. Dla zapewnienia przyszłości dziecka, do tego odłożenia sobie sumki na przyszłość i życia bez luksusów, ale również bez obawy o jurto to chciałbym aby nasz domowy budżet zasilała kwota 5000-6000 zł. Na wiele rzeczy dzisiaj nie ma pieniędzy, ale nie narzekamy Mamy swoje mieszkanie, do garka jest co włożyć, nie chodzę w połatanym ubraniu. Jednakawagancji nie ma - , nic nie odkładamy, w razie problemow żylibyśmy z wcześniejszych zapasów... Jedno co mogę wam poradzić i myślę, że się zgodzicie to warto inwestować w siebie. Skończyłem studia podyplomowe - przekwalifikowałem się - warto było. Teraz jadę z angielskim i niemieckim. Mam dalsze plany co do moich zarobków, ale na to jeszcze poczekam. Pozdrownienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katrin Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 09.04.04, 00:46 Moim zdaniem godne zarobki to takie, żeby kwota wypłaty była adekwatna do nakładu pracy. Odrębną kwestią jest ile komu na co wystarcza. Tu już chyba niektórzy zbaczają na temat "godne życie", a to nie to samo co godziwa płaca. Chylę czoła przed osobami, które potrafią przeżyć za 1000-2000 zł miesięcznie (mam na myśli samo "życie", bez opłat). Ja wydaję miesięcznie trochę ponad 7000 zł, w tym kredyt 1500, opłaty 1300, a reszta to jedzenie itp. I naprawdę nie żyję luksusowo - żadnych taksówek, żadnego jedzenia w knajpach... Zakupy w auchan 2x w tygodniu, ciuchy sporadycznie, nie mam z kim zostawić dzieciaczków więc kino, teatr czy insza wieczorowa kultura też odpadają. Od jakiegos czasu zapisuję wydatki i naprawdę poniżej tych 4000-5000 zł/mc na samo tzw. "życie" nie udaje mi się zejść... Mąż pracuje na etacie (a ja naiwna myślałam, że kiepsko zarabia :-( ja prowadzę DG ale ze względu na dwoje przedprzedszkolnych maluchów w domu, moja firma jest właściwie uśpiona od czasu narodzin dzieci i pracuje na pół (albo ćwierć) gwizdka. pozdrowienia, kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: 157.25.130.* 09.04.04, 15:36 Zarabiam bardzo dobrze (place 40 % podatek), firma docenia mnie i moj wysilek, co w obecnych czasach jest ewenementem. Mam skonczone b. dobre studia, dodatkowo MBA, angielski, ciezko i wydajnie pracuje, ale musze przyznac ze mialem tez szczescie znajdujac prace w takiej firmie. Zona tez pracuje, mamy 2 dzieci, splacone mieszkanie, w miare nowy samochod i na dobra sprawe moglbym szzastac pieniedzmi i wiesc zycie luksusowe; tylko co z tego i po co? Wiemy jakie sa czasy, roznie to moze byc w przyszlosci i dlatego zeby nam woda sodowa nie uderzyla do glowy staramy sie zyc skromnie, bez jakis szalenstw. Poza tym byloby nam glupio tak szalec, patrzac jak innym jest ciezko. Razem na zycie, jedzenie, oplaty, polisy ubezp. wydajemy tak ok. 4000. Z tzw. luksusow pozwalmy sobie tylko na ksiazki, kino, czasem teatr, od wielkiego dzwona plyte CD lub DVD, basen, czasem lepszy ciuch i tyle. Troche pomagamy tez rodzicom. Wakacje w kraju bo z bardzo malymi dziecmi trudno jezdzic za granice. A reszta pieniedzy - idzie na inwestycje. Przede wszystkim budujemy dom, nasz cel to stan surowy. Jak bedzie pozniej to zobaczymy, ale na razie nie chce brac kredytow na wykonczenie, zreszta podwyzka VAT dosyc skutecznie podciela nam skrzydla. Poza tym wiedzac ze najlepiej liczyc na siebie, powoli odpalam wlasny biznes, zeby za pare lat pracowac u siebie i dla siebie. No ale mam i tu maly klopot. Chcialem uruchomic jednoosobowa dzialalnosc, zeby wszystko bylo legalnie, porejestrowac rozne rzeczy, moze juz teraz kogos zatrudnic itd. Ale jak zobaczylem ile musialbym zaplacic ZUS'owi za siebie to wymieklem. Nie dosc ze juz moj pracodawca placi za mnie ciezka kase, to nasi wladcy wymyslili jak bardziej dowalic takiemu zuczkowi jak ja (co to mu sie cos jeszcze chce robic). I co? - chcialem sie troche z innymi tym co mam podzielic, zatrudnic, napedzac sprzedaz, zaczac cos robic; a tu nasze kochane panstwo postanowilo mnie od tego odwodzic - a to wyzszym VAT'em a to durnymi podwyzszonymi obciazeniami podatkowymi. I tak zamiast dac paru ludziom robote (budowa i nowa firma), budowe chyba zawiesze a firme bede na razie rozwijal w konspiracji, czekajac na lepsze czasy Jesli ktos tu bedzie pisal ze panuje u nas wilczy kapitalizm i liberalizm uznam ze ma pomrocznosc jasna i nie wie co mowi, albo jest zaslepiony nienawiscia, albo po prostu glupi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DeltaLima do kropki IP: 80.51.220.* 09.04.04, 16:01 święte słowa! podpisuję sięwszystkimi kończynami. wydawało mi się, czytając twój post, że sam go napisałem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.04, 01:08 No właśnie. Jak ja tłumaczę tutaj nawiedzonej wiekszości, że JEDYNIE w zliberalizowanej formie gospodarki można cos zdziałać, że plucie na pracodawców i ich gnojenie z pewnością nie przyniesie nowych miejsc pracy, że praca jest towarem, który ktoś albo kupi albo nie, to wrzeszczą żem dziewiętnastowieczne bydle i pracuję na rzecz Leppera. Kiedy ci nieszczęśnicy zaczną myśleć ? Kropko trzymaj się ! Doczekamy lepszych czasów ! Pozdrawiam Lucypr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Businessman Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.proxy.aol.com 11.04.04, 13:30 Gość portalu: lucyperek napisał(a): > No właśnie. Jak ja tłumaczę tutaj nawiedzonej wiekszości, że JEDYNIE w > zliberalizowanej formie gospodarki można cos zdziałać, że plucie na pracodawców > > i ich gnojenie z pewnością nie przyniesie nowych miejsc pracy, że praca jest > towarem, który ktoś albo kupi albo nie, to wrzeszczą żem dziewiętnastowieczne > bydle i pracuję na rzecz Leppera. Kiedy ci nieszczęśnicy zaczną myśleć ? > > Kropko trzymaj się ! Doczekamy lepszych czasów ! > Pozdrawiam > Lucypr Nie jestem pewny czy doczkacie. Zeby zmienic mentalnosc pewnych ludzi,to potrzeba kilku pokolen. Ze swojej strony proponuje tym pyskolacym na glupich i skapych szefow, aby sami zakasali rekawy, zalozyli wlasne firmy i pokazali im (tzn. szefom), jak prowadzi sie prawidlowo firme i placi "godnie" pracownikom. Wesolych Swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wachi Re: Od ilu zł godziwe zarobki? IP: *.in-addr.octava.net.pl 11.04.04, 21:21 To Twoja racja i wszystkich szefów. Nie każdy pracownik pluje na szefa. Ja swoich wspominam pozytywnie i oni mnie również. Opluwani są głównie (nie bez powodów) kierownicy, działający w dużych firmach. Wielu z takich kierowników ma swoje interesy w ramach firmy. Sama byłam świadkiem takich małych biznesików i dlatego musiałam rozstać się z pracą. Pozdrawiam Poszukiwaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalkulator Re: Do Lucyperka IP: 5.1.* / *.mas.optusnet.com.au 11.04.04, 17:04 Lucyperku, pierwszy raz zdarzylo mi sie przeczytac cale forum tj ponad 300 postow. Uczynilem to z prawdziwa przyjemnoscia dzieki twoim wypowiedziom. Juz myslalem, ze sposob twojego myslenia, wyjasnienia zjawisk/praw ekonomicznych i podejscia do zycia jest w Polsce niepraktykowany. Nie moge mowic za wszystkich, ale wydaje mi sie ze wielu uczestnikow na tym forum mogloby ci podziekowac za przedstawienie w jasny i logiczny sposob sytuacji spoleczno-politycznej i ekonomicznej w Polsce. W istocie rzeczy, to o czym piszesz i starasz sie wyjasnic ludziom na tym forum jest po prostu normalne zrozumiale i proste jak drut na tzw zachodzie. Jednego natomiast nie moglem do tej pory zrozumiec - betonowej sciany o ktorej rozbijaja sie twoje argumenty, ktorych ludzie nie chca najzwyczajniej zaakceptowac w Polsce. Sledzac twoje argumenty i odpowiedzi respondentow zauwazylem to co podkreslasz - nienawisc ludzi nieudalnych na wlasne zyczenie do ludzi z iniciatywa, postawe ze mi sie nalezy bo np znam 2 jezyki i mam 2 fakultety etc. Ludziom nie moze sie pomiescic w glowie ze konczac studia powinni zarabiac jakas sume (powiedzmy 3500) wzieta z nieba. Ich nie interesuja realia ekonomiczne w jakich Polska sie znajduje, nikt nie odwolywal sie do GNP (Global National Product - przepraszam, ale nie pamietam terminu Polskiego) i odzwierciedlenia tego w placach. Inaczej mowiac, ludzie chcieliby miec zarobki Europejskie bez wzgledu na wysokosc GNP per kapita. Fantastycznie wytlumaczyles prosta zasade ekonomiczna ze producent pracuje na tyle nieefektywnie i drogo na ile mu rynek pozwala. Nie trzeba byc madrym aby zauwazyc ze wzrost konkurencj pociagnie za soba wzrost efektywnosci i spadek ceny, czyli stworzenie warunkow dla rozwoju biznesu, liberalizacja rynku doprowadzi do rynku konsumenta a nie producenta. Wracajac jednak do tzw godziwych zarobkow, to latwo zauwazyc ze jest to pojecie abstrakcyjne, bo dla jednego to bedzie 4000 po studiach, a dla drugiego 1200 nawet z dlugim stazem pracy. Wysokosc zarobku jest przez wielu uzasadniona potrzebami, ktore dla jednych to 80m kwadratowych mieszkanie wziete na kredyt bez swojego wkladu, plus oczywiscie podstawowe rzeczy jak wyzywienie, ubranie jak rowniez zapotrzebowania kulturalno wypoczynkowe (kino, teatr, wycieczka zagraniczna), a dla innych tylko podstawowe potrzeby plus niewyrafinowane tzw dobra wyzszego rzedu. Kiedy jednak te abstrakcyjne godziwe zarobki sa niezaspokojone, sporo forumowiczow szuka wszedzie winnych tylko nie u siebie ani w uwarunkowaniach spoleczno-ekonomicznych panstwa. Powstaje typowa postawa roszczeniowa - mnie sie nalezy bo..... To forum pozwolilo mi zaobserwowac na zywych przykladach ze w Polsce dzieje sie zle na wlasne zyczenie wiekszosci ludzi. To jest dokladnie tak jak napisales ze system i warunki rozwoju nie spadaja po prostu ludziom z nieba, ze ludzie sami musza stworzyc sobie taki system i warunki, ktore beda stymulowaly rozwoj, prawo i kulture spoleczno-ekonomiczna spoleczenstwa. Lucyperku, dziekuje ci jeszcze raz za przyjemnosc czytania twoich argumentow, ktore byly dla mnie czyms znacznie ciekawszym niz wiekszosc artykulow na tych stronach internetowych. P.S. A co do Balcerowicza, teraz zrozumialem dlaczego tak wielu nijakich ludzi go nie lubi. Dodam tylko ze poza Polska, czlowiek ten jest fantastycznie oceniany przez kregi finansowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Szkoda Kalkulatorze, że mieszkasz w Australii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 13:11 kiedyś (tak ze 3 miesiace temu) zupełnym przypadkiem w trakcie szukania czegos tam po internecie rzuciło mnie na stronę Gazety. Wylądowałem w jakimś poscie, gdzie ktos się żali, że to czy tamto. Zacząłem czytać. Włos zjeżył mi się niczym palmy w buszu i postanowiłem zrobić jakieś minidziełko dla kraju (kiedys były ulotki za Gierka, bibuła za Jaruzela, ulotki za Jaruzela, podziemne składki, nielegalne urzadzenia radiowe itd.). Pomyślałem, że może chociaż kilku zrozumie elementarne zasady tabliczki mnożenia, i to już będzie duży pożytek. Z dużym rozbawieniem czytam niektóre wpisy ociekające nienawiścią niczym szkapa potem - tacy sa straceni. Oni prędzej czy później (lepiej żeby prędzej) powedrują na śmietnik stosunków społecznych. Niemniej przeraża mnie ich liczebność. I dlatego każdy przeciągnięty na stronę normalności jest dla kraju cenny. Tak czy inaczej dziękuję Ci za bardzo miłe słowa kierowane pod moim adresem. Pozdrawiam serdecznie Lucypr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek74 Re: Szkoda Kalkulatorze, że mieszkasz w Australii IP: 194.205.123.* 13.04.04, 14:01 Śmietnik stosunków społecznych! Jezu, człowieku, jakiego ty języka używasz, widac że lekcje propedeutyki społecznej czy jak to się wtedy nazywało mocno zapadły ci w pamięć. Smietnik historii... To chyba znienawidzeni przez ciebie komuniści tak mówili... Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że głównym celem nowoczesnego społeczeństwa powino być to, by nikt nie lądował na żadnym śmietniku? I jeszcze (w innym wątku) bycie przedsiębiorcą jako droga do doskonałości. Nie no, nirwana po prostu. Przecież sam piszesz, że to twarda gra i próba wykiwania wszystkich dookoła, na tyle, na ile rynek pozwoli. A ty tu o drodze do doskonałości. A co jest na końcu? Wyrastają ci skrzydełka i idziesz do raju dla przedsiębiorców, gdzie otaczają cię hurysy o fizjonomii Zyty Gilowskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek własnie tacy jak ty wypadną z gry IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.04, 23:58 a im prędzej to zrozumiesz tym lepiej dla ciebie. To jednak na szczęście już nie mój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gerszwin Re: własnie tacy jak ty wypadną z gry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 01:42 mądralinie na rachunek nie starczyło i neostrade odłączyli hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek74 Re: własnie tacy jak ty wypadną z gry IP: 194.205.123.* 14.04.04, 13:00 No proszę, jak ci się ładnie zrymowało. Perspektywa wypadnięcia z gry przepełnia mnie bezbrzeżnym lękliem,a wizja siebie na śmietniku stosunków społecznych przyprawia o zimne poty, więc może mógłbyś wyjaśnić, co mnie skazuje na ten upadek? Chętnie przeczytam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Re: własnie tacy jak ty wypadną z gry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 13:20 Perspektywa wypadnięcia z gry > przepełnia mnie bezbrzeżnym lękliem,a wizja siebie na śmietniku stosunków > społecznych przyprawia o zimne poty, więc może mógłbyś wyjaśnić, co mnie > skazuje na ten upadek? Chętnie przeczytam co cie facet przeraża, a co nie to jak powiedziałem nie mój problem. Możesz sobie mieszkac pod mostem jesli chcesz i to tez nie moja sprawa. Po prostu z tak roszczeniowym nastawieniem w żadnej sensownej firmie nie zagrzejesz długo miejsca. Ale przeciez w końcu nie ma takiego obowiązku. Masz jednak światełko nadziei. Jeśli leperek niedługo zreaktywuje kołchozy to każdy lewus znajdzie tam zatrudnienie. Przynajmniej przez kilka pierwszych godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek74 Re: własnie tacy jak ty wypadną z gry IP: 194.205.123.* 14.04.04, 14:44 Zauważyłem, że stosujesz ciekawą strategię; jeśli ktoś nie zgadza się z twoimi poglądami, to musi być roszczeniowo nastawionym lewusem, którego tylko Lepper może uratować. Widzę dwie możliwości; albo robisz to ze złej woli, albo niestety jesteś misiem o bardzo małym rozumku, który nie potrafi sobie wyobrazić, że ktoś może być zadowolony ze swojej osobistej sytuacji zarobkowej (która wynika m.in. z tego, że potrafi ciężko pracować), a jednocześnie uważać, że masie ludzi wokół niego dzieje się krzywda i że ta krzywda jest bardzo często winą systemu, a nie ich osobistych zaniechań. Jak widzę nie zauważyłeś ironii w moim poprzednim poście, ale to mnie akurat nie dziwi – fanatycy są zazwyczaj pozbawieni poczucia humoru Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Re: własnie tacy jak ty wypadną z gry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.04, 12:56 > Zauważyłem, że stosujesz ciekawą strategię; jeśli ktoś nie zgadza się z twoimi > poglądami, to musi być roszczeniowo nastawionym lewusem bo tak to juz tutaj na tym forum jest. Jesli ktoś ma geny lewusa i najchętniej pasłby sie na osiagnięciach innych wówczas nigdy sie ze mna nie zgodzi. Ja mówię TAK BANALNIE PROOSTE rzeczy i tak jasne w swojej oczywistości, że niestety ale żeby je negowac całkowicie trzeba po prostu byc skreconym nieudacznikiem. > jesteś misiem o bardzo małym rozumku, który nie potrafi sobie > wyobrazić, że ktoś może być zadowolony ze swojej osobistej sytuacji zarobkowej > > (która wynika m.in. z tego, że potrafi ciężko pracować), a jednocześnie uważać, > > że masie ludzi wokół niego dzieje się krzywda śmieszy mnie (jednak chyba mam poczucie humoru) wklejanie w moje niby- wypowiedzi tekstów, których jednak nie wypowiedziałem nigdy. Moge sobie więc na ten przykład wyobrazić, że ktos jest zadowolony ze swojej stuacji i żal mu dzieci w Ugandzie. Bo dzieci w Ugandzie są niewiele winne temu, że nie ma co jeść. Ale górnik , który dostał niezłą odprawe i ja zwyczajnie przechlał, np. z żalu za fedrowaniem jest sam sobie winien. Robol z Ursusa, który przeżarł dofinansowanie zakładu udzielone przez rzad Bieleckiego jest winien sobie równiez sam. I szczerze zachęcam policję do pałowania zbirów palących opony przed Ministerstwem Finansów. > fanatycy są zazwyczaj pozbawieni poczucia humoru umówmy sie, że jestem żydoislamistycznym fanatykiem nieoświeconej myśli feudalnej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rere Re: Szkoda Kalkulatorze, że mieszkasz w Australii IP: *.olkusz.pl 15.04.04, 17:34 nie wmawiaj mi ze jestem leniwy tylko dlatego ze tobie sie udało Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyperek Re: chyba do Rere ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 12:33 nie wiem czy to do mnie, ale jesli tak, to nie przypominam sobie raczej abym gdziekolwiek i kiedykolwiek wmawiał Ci cos takiego. To zwyczajna nadinterpretacja. Komus może się nie udac z miliona powodów. Ale jeśli działał z sensem i rozważnie, a mimo to nie wyszło (na razie, bo nigdy nie wolno mówic "nigdy") to trzeba to po prostu przemyslec i wyciagnąć wnioski. Na pewno nie musi to byc oznaką lenistwa. To mógł splot różnych okoliczności. NIGDY i NIGDZIE na tym forum nie kpiłem sobie z kogokolwiek, kto ostro próbował ale nie wyszło. Tacy ludzie, powtarzam to raz jeszcze, zasługuja na szacunek, już choćby za to że coś im się chce !!!! Życze wszystkim, którym coś się chce wielu sukcesów ! Pozdrawiam Lucypr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rere Re: chyba do Rere ? IP: *.olkusz.pl 18.04.04, 21:26 Odpowiadasz na : Gość portalu: lucyperek napisał(a): > nie wiem czy to do mnie, ale jesli tak, to nie przypominam sobie raczej abym > gdziekolwiek i kiedykolwiek wmawiał Ci cos takiego. To zwyczajna > nadinterpretacja. > > Komus może się nie udac z miliona powodów. Ale jeśli działał z sensem i > rozważnie, a mimo to nie wyszło (na razie, bo nigdy nie wolno mówic "nigdy") to > > trzeba to po prostu przemyslec i wyciagnąć wnioski. Na pewno nie musi to byc > oznaką lenistwa. To mógł splot różnych okoliczności. NIGDY i NIGDZIE na tym > forum nie kpiłem sobie z kogokolwiek, kto ostro próbował ale nie wyszło. Tacy > ludzie, powtarzam to raz jeszcze, zasługuja na szacunek, już choćby za to że > coś im się chce !!!! > > Życze wszystkim, którym coś się chce wielu sukcesów ! > Pozdrawiam > Lucypr wiesz, nie chce cie obrazac na prawde gówno mnie obchodzi co myślisz i nie musisz sie przede mną tłuamczyć, ale chyba wogóle nie zrozumiałes tej sentencji. poza tym niczego sobie nie interpretowałem. interpretowac to sobie mozna najwyżej wiersze co tobie nie do końca wychodzi:-)nie była ona tak na prawde skierowana i bezpośrednio do kogoś innego na tym forum. jest to fragment piosenki Billy Bragga i powstała ona w czasach kiedy w wielkiej brytanii bezrobobcie było prawie na takim samym poziomie jak u nas. zamów sobie z amazon.com jak znasz angielski i duzo więcej dowiesz sie o problemach ludzi w tym kraju niż z tego twojego zaprzeproszeniem piepszenia. myślisz ze cos wiesz bo znasz pare praw ekonomicznych a tak naprawde nie wiesz nic. i tak na marginesie, przy 20% procentowym bezrobociu jest chyba rzeczą normalna że nie może wszystkim wyjśc (ale nie o to do końca mi chodziło poprzednio). i nie pisz już że wszystko jest w naszych rękach bo robi się to już żenujące! i wcale cię nie atakuje więc ty tez mnie nie atakuj;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel buuuuuuuuuuhahahah IP: *.dip.t-dialin.net 09.04.04, 15:17 ciekawe gdzei ty w Polsce zarbisz 50000. Ja bym powiedzial, ze to bardzo duzy zarobek jak na Polske. camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pn Re: buuuuuuuuuuhahahah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.04, 13:29 ach ci mitomani, sieja ich czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: buuuuuuuuuuhahahah IP: *.proxy.aol.com 11.04.04, 00:40 To pewnie jest dochod liczony "po zachodniemu" w skali rocznej i jszcze przed podatkami. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekbar Re: Od ilu zł godziwe zarobki? 10.04.04, 16:05 Jeśli jadać w drogich knajpach, to wystarczy:) Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Re: Od ilu zł godziwe zarobki? 11.04.04, 14:11 to co ma powiedziec moja mama,ktora po 30 latach pracy na akademii ekonomiczen w Krakowie dostaje na reke 612 zl? iza Odpowiedz Link Zgłoś