aboutblank
03.10.10, 20:39
Dajcie spokój, rozumiem promocję regionu, ale nie wmawiajmy że czarne jest białe.
Byłem na Śląsku wiele razy, w tym roku też - akurat w Gliwicach. Nie dla przyjemności, tylko zawodowo.
W dalszym ciągu jest to ksero Czarnobyla, choć z biegiem czasu jest trochę lepiej. Obdarte, szare zaniedbane kamienice (aczkolwiek ciekawe architektonicznie i mogłyby ładnie wyglądać po remoncie) w kompozycji z wszelkiej maści komuno-"architekturą" (niestety nie ruszaną nawet pędzlem od czasów Gierka) dają zdecydowanie odpychający efekt. Nie dość, że pod względem architektonicznym jest przysłowiowy "groch z kapustą", to gwoździem do trumny jest fatalny stan wizualno-techniczny budynków.
Jestem młodym człowiekiem, więc od miasta oczekuję tego, żebym miał gdzie pójść na imprezę, do lokalu itd. Gliwice po północy po prostu zamierają. Puste ulice, nie ma dokąd pójść, w rynku tylko jakiś denny "lokal" z disco-polo... żenada! W innych częściach miasta też nie ma nic...
Śląsk chce być ośrodkiem kultury, ale nie ma szans. Wrocław pod tym względem "rządzi" i jeszcze długo będzie miastem kultury i nauki.