Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    praca w sprzedaży

    05.10.10, 17:48
    nie wiem dlaczego tak wielu z Was (byc może to specyfika forów) gardzi zawodem handlowca, przecież każdy właściciel firmy też sprzedaje, prezes pozyskuje partnerów, klientów itp. Jak ktoś chce kiedyś coś osiągnąć to koniecznie powinien nauczyć się być kontaktowym, negocjować czy w ogóle zarządzać czasem bo to też nie jest proste.

    widzę, że prawie związki zawodowe zakładacie, że ONI powinni to czy tamto, że ONI maja lepiej..

    W każdej firmie liczą się tylko DWA działy: SPRZEDAŻ I KSIĘGOWOŚĆ, reszta to pochodne i służebne komórki tworzone żeby firma dobrze działała - w korporacjach aż do przesady.

    ile to roboty? Na Handlowca nie trzeba ma doktoratu - w dziale sprzedaży zawsze jest miejsce na nowego Handlowca, wystarczy wstać od komputera i pogadać. TYLKO PAMIĘTAJCIE, ŻE POWROTU JUŻ NIE BĘDZIE ....
    pozdrawiam związkowców
    ;)
    Obserwuj wątek
      • kazjenka Re: praca w sprzedaży 06.10.10, 13:55
        > nie wiem dlaczego tak wielu z Was (byc może to specyfika forów) gardzi zawodem
        > handlowca, przecież każdy właściciel firmy też sprzedaje, prezes pozyskuje part
        > nerów, klientów itp.

        Osobiście nie gardzę tą pracą, tylko po prostu jej nie znoszę. I nie mówię tego dla picu, tylko to jest skutek moich doświadczeń na kilku takich stanowiskach. Tutaj mam na myśli aktywne pozyskiwanie klienta (sprzedaż bezpośrednia, telemarketing). Bo prawnik jako właściciel kancelarii, owszem, sprzedaje (w sensie oferuje) swoje usługi. Ale klientów pozyskują mu telemarketerzy i oni o sprzedaży mogą więcej powiedzieć.

        > Jak ktoś chce kiedyś coś osiągnąć to koniecznie powinien n
        > auczyć się być kontaktowym, negocjować czy w ogóle zarządzać czasem bo to też n
        > ie jest proste.

        Jestem wystarczająco kontaktowa, żeby jako dziennikarka zrobić sondę przed kamerą i otworzyć mego rozmówcę na tyle, że uzyskam od niego najważniejsze informacje. Natomiast kompletnie nie potrafię negocjować, skutecznie przekonywać kogoś do kupna czegoś. Nawet jeśli jestem przekonana do produktu. Nie mówiąc o tym, że mój entuzjazm znika z prędkością światła przy rozmowach telefonicznych i spotkaniach z chamskimi ludźmi. Nie znoszę też nacisków ze strony przełożonych na wymierne efekty. I to bez względu na to, czy dają podstawę, czy nie.

        > ile to roboty? Na Handlowca nie trzeba ma doktoratu - w dziale sprzedaży zawsze
        > jest miejsce na nowego Handlowca, wystarczy wstać od komputera i pogadać. TYLK
        > O PAMIĘTAJCIE, ŻE POWROTU JUŻ NIE BĘDZIE ....

        Jasne, nie trzeba doktoratu i często w ogóle kierunkowego wykształcenia. Trzeba za to czegoś więcej - predyspozycji, których żadna szkoła Cię nie nauczy. Mnie się nawet wydaje, że prędzej bym doktorat zrobiła, niż nauczyła się skutecznie sprzedawać.

        Tak, zawsze jest miejsce na nowego handlowca, bo z tego, co widzę, niewielu ludzi lubi taką pracę i ma do niej talent. Co nie oznacza, że taka się opłaca. Wiele z nich jest na prowizji: nic nie sprzedasz, nic nie zarobisz. A jeśli to jeszcze jest działalność, to jesteś o ZUS w plecy. Już miałam taką pracę, dziękuję, postoję. Jeśli jest podstawa, a Tobie nic nie udaje się sprzedać, to menedżer(ka) wrzeszczy Ci nad głową. Taką pracę też miałam, starczy.
          • Gość: handlowiec Re: praca w sprzedaży IP: 109.243.93.* 06.10.10, 18:24
            Pracuję jako sprzedawca w Eniro i nie gardzę w żadnym wypadku pracą w sprzedaży. Zgadzam się z autorem, że sprzedaż jest podstawą każdego biznesu i nie ma żadnego problemu. Rację masz pisząc, że "w każdej firmie liczą się tylko DWA działy: SPRZEDAŻ I KSIĘGOWOŚĆ". Natomiast nie uważam, że każdy się na handlowca nadaje. Bo są ludzie, którzy nie posiadają właściwych umiejętności, o czym można sobie poczytać w necie praca.eniro.pl/blog/szukamy-nowych-pracownikow/. Ludzie często marnują swój czas, trafiają do firmy sprzedażowej, a okazuje się, ze nie są do tego po prostu stworzeni. Dlatego tutaj nie masz racji. Ale z drugiej strony często, żeby się o tym dowiedzieć trzeba po prostu spróbować inaczej, raczej marne szanse na to, żeby się przekonać.
            • Gość: bo Re: praca w sprzedaży IP: *.chello.pl 06.10.10, 18:52
              na handlowca się nikt nie nadaje dlatego jest taka rotacja . a ci stworzeni do tego co się nadają troche bardziej od innych(teoretycznie) po kilku latach pracy są wypaleni i trzeba ich wymienić i tak to wygląda .nigdy nie braknie pracy dla handlowców.współczuje handlowcom
              • Gość: . Re: praca w sprzedaży IP: *.chello.pl 06.10.10, 19:08
                Generalnie na handlowca w Polsce nadaje się każdy kto wybrał studia które uczyniły go wykształconym bezrobotnym. Zwyczajnie jest to jedyne miejsce pracy gdzie taki historyk, socjolog, kulturoznawca ... może znaleźć "pracę". Po kilku miesiącach orientuje się że to zwykła akwizycja i znów na portalu jest ogłoszenie.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka