Gość: abc
IP: *.xdsl.centertel.pl
20.10.10, 15:17
Tak sie zastanawiam czy menadzer moze kłamac swoim podwładnym czy nie?
Od niedawna mam do czynienia z kims kto jest moim przełozonym, razem robimy projekt ( niestety ja mam ustawowe uprawnienia ) - on ciepłą posadkę.
I teraz sie zastanawiam czy to jest normalne,ze taki ktoś nie mówi prawdy- zaciera stan faktyczny- to ze nie mówi prawdy wyszło niedawno - po prostu ja i paru innych współpracowników dogadalismy się przypadkiem...
Te kłamstwa polegaja na wprowadzeniu w bład nas tj projekt ma byc teoretucznie zrobiony na 10 a ten kłamie ze na 5 i to piorunem- co powoduje to ze siedze po 3 -4 noce . Jeden z moich współpracowników nie zgodził sie na zastosowanie danego rozwiazania a ten mi powiedział ze pan x zaakceptował zmiany - ja sie ostatecznie pod projektem podpisuje i w razie uchybienia głowa i majatkiem odpowiadam ja,
Tak sobie piszę i pytam czy menadzer moze w ten sposób traktowac zespół czy to jest cos co jest na porzadku dziennym a ja po prostu sie czepiam.
Dodam ze jak sie zorientowalismy w klamstwach to wcale nie che nam sie lepiej pracowac poza tym kazdy "go " bierze z dystansem a "on" dalej brnie jak gdyby nigdy nic
Ciekawa jestem jakie s a wasze doswiadczenia