Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pokolenia internautów a praca

    IP: *.206-83.static-ip.oleane.fr 27.10.10, 09:33
    "Pokolenie X jest definiowane jako osoby, które urodziły się pomiędzy 1961/65 a 1981/85 rokiem, czyli pokolenie dzisiejszych 25-45-latków. Pokolenie Y to efekt wyżu demograficznego w latach 80., datowane odpowiednio od 1981 lub 1985 roku."

    Kurcze mam 27 lat, urodzilam sie w 1983. Jestem w takim razie X czy Y? Wg tego tekstu jestem albo X albo Y, co mi nie ulatwia sprawy... Czy ktos moze mi pomoc to zinterpretowac?
    Obserwuj wątek
      • godric Pokolenia internautów a praca 27.10.10, 09:53
        Nie lubię używać takich słów, ale autor pieprzy jak potłuczony. Problemem dla pokolenia X (i każdego innego) nie jest niepewność zatrudnienia poza etatem, tylko brak pewności, czy zleceniodawca zapłaci w terminie - a przecież trzeba opłacić podatki, ZUS i koszty opieki medycznej. Kto kiedykolwiek musiał sam je opłacać, ten wie. A skarbówa i ZUS nie wybaczają...

        Pracę na zlecenie znaleźć łatwo, ale uczciwego zleceniodawcę, który faktycznie płaci zgodnie z umową - o wiele trudniej.
        • Gość: gość portalu Re: Pokolenia internautów a praca IP: *.chello.pl 27.10.10, 10:38
          zgadzam sie. Ja od stycznia br. nie mam etatu - 18 latach. Pracuje wiec na zlecenia, ale jest trudno. Dostaje np. 3 tys. za jedno zlecenie i wydaje sie, ze to duzo, ale ja mam takich zlecen jak narazie 3, w tym jedno jeszcze nie zaplacone. Z czego mam placic te ZUS-y, podatki, skoro na rok ma dochód 9 tys. ??? Autorze zauwaz to, ze u nas naprawde mało sie zarabia i jest wielka niepewnosc pracy - takze na zlecenie. POMYSL O TYM. A koszty utrzymania niezwykle wysokie. Wczoraj cos o tym pisała Wyborcza. Ze duzo biedniejszy Polak musi przeznaczyc utrzymanie domu (rachunki) tyle samo co bogaty Anglik. To jest prawdziwy problem, a nie jakas wydumana mentalnosc i badania socjologiczne. Ekonomia nas dobija. A właściwie bieda.
          • Gość: kaseta.pl pokolenie Z jak zjebów IP: 82.160.224.* 27.10.10, 12:17
            eee
        • Gość: freeman Re: Pokolenia internautów a praca IP: *.rzeszow.vectranet.pl 27.10.10, 12:39
          Łańcuszek niepłacenia jest dłuższy niż ci się wydaje kolego.
          Twoje rozumowanie przekazywania pieniędzy (pensji) jak widać kończy się na relacji pracownik pracodawca. Ale najczęstszą przyczyną niepłacenia w terminie pracownikom są wstrzymane wypłaty od inwestora począwszy.
          Rozumiem że firma musi mieć pewną płynność finansową i że powinna utrzymywać swoich pracowników niezależnie od tego. Przez miesiąc dwa trzy da się to przeżyć, ale gdy inwestor nie płaci przez pół roku a ty zatrudniasz 40 osób za średnio 3tys brutto to tak można położyć każdą małą a może i nawet średnią firmę.
          Dlatego wstrzymajcie się od ogólnych komentarzy typu nieuczciwy zleceniodawca ( w sensie pracodawca). Załóż firmę, zatrudnij 10ciu pracowników i wtedy komentuj.
          • godric Re: Pokolenia internautów a praca 27.10.10, 14:31
            Freeman: oczywiście. Tylko że napisałem to w kontekście relacji etatu do zlecenia, a nie trudnej sytuacji firm - bo nie o firmach jest ten artykuł. Polecam kurs czytania ze zrozumieniem.

            Dla Twojej informacji - miałem paręnaście lat temu firmę i kilku pracowników. Rzecz jasna, studentów, żeby było taniej.
            • Gość: Freeman Re: Pokolenia internautów a praca IP: *.rzeszow.vectranet.pl 28.10.10, 01:27
              Jeśli możesz to daj mi namiary na kurs czytania ze zrozumieniem, który Ty odbyłeś.
      • Gość: kasia Pokolenia internautów a praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.10, 10:10
        Artykuł napisany bardzo chaotycznie i kompletnie niezrozumiale.... cóż zaczynam przekonywać się coraz bardziej, że portal gazeta.pl można powoli włożyc do jednego worka z portalami takimi jak wp.p., interia i onet - żadnej treści, brak interesujących tematów, język pisany na poziomie podstawówki...
      • Gość: Whatever kolejny durny artykuł IP: 77.236.26.* 27.10.10, 10:10
        Po pierwsze - wyniki (z małymi wyjątkami) są JAK WIDAĆ NA ZAŁĄCZONYCH OBRAZKACH bardzo zbliżone we wszystkich grupach. Ta sama kolejność w hierarchii ważności, ten sam "trynd".

        Po drugie - różnice wynikają z wieku badanych a nie z przynależności do tego czy innego "pokolenia". Po prostu dzisiejsi czterdziestolatkowie (dzień dobry!) będąc w swoich latach dwudziestych mieli(by) identyczne priorytety co dzisiejsi dwudziestolatkowie. Nie zaszła żadna różnica - świat postrzegają inaczej mając dwadzieścia a inaczej czterdzieści lat. Inaczej mówiąc - Y będą się zachowywać identycznie jak X, ale dopiero za dwadzieścia lat. Czy to takie trudne do wykoncypowania?

        Po trzecie - postawy są różne. Ja, na ten przykład, wcale nie podpadam pod sztancę opisaną w "badaniach".

        Ehhem... a po co w ogóle te badania były robione??? Żeby potwierdzić że ziemia kręci się wokół słońca???
        • trollowa_wrozka_zaglady Re: kolejny durny artykuł 27.10.10, 10:46
          Dzisiejsi czerdziestolatkowie, w swoich latach dwudziestych żyli w skrajnie innej sytuacji gospodradczej. Ówczesni dwudziestolatkowie mogli awansować dużo szybicej niż teraz, bo nie było nad nimi sufitu z dzisiejszych czterdziestolatków.

          Którzy też już sobie nie radzą. Bo nie jest tak łatwo jak kiedyś, a pod nim już czychają watachy korporacyjnych szczurów podgryzających nogi. I właśnie temu pokoleniwi X teraz będzie ciężej jak spadną.

          Bzdurą jest to, że nie ma różnic w zachowaniu tych pokoleń. Każde z nich wychowywało się w innym środowisku, ba w innej gospodarce, w innym ustroju. Nawet w innej kulturze informacyjnej.
          • cheyenne20 Re: kolejny durny artykuł 27.10.10, 11:14
            Nalezy zauważyć, że dzisiejszy czterdziestolatek to specjalista, nierzadko z doktoratem.
            Pracodawca więc wycenia gotowość czterdziestolatka "do tłuczenia kasy" wyżej niż
            absolwenta.
            Nie rozumiem więc o jakim suficie mówisz ?
            • trollowa_wrozka_zaglady Re: kolejny durny artykuł 27.10.10, 11:49
              Pytanie na ile ten doktorat jest wartościowy i potrzebny? I ile to zwiększa generowaną przez tą osobę kasę.
              Imho, dużo bardziej ważne jest stabilizacja emocjonalna i większa odporność na stres, bo zważywszy na to, że coraz trudniej się wyspecjalizować (bo zmiany w organizacjach są częste, poza tym uogólniam) - to mogą by mocnijesze atuty.

              Sufit -> w latach 90 nie było wytworzonych tak zwartytych struktur w firmach i ta hierarchia nie była tak ustalona.
              • cheyenne20 Re: kolejny durny artykuł 27.10.10, 12:03
                Pewnie nie było struktur, ale nie było również specjalistów po tzw." wyższych szkołach biznesu".
                Kiedyś i dzisiaj inzynier po polibudzie wchodzi w rynek jak w masło.
                W strukturach biznesu państwowego była, jest i bedzie zasada doboru " po uważaniu".
                • trollowa_wrozka_zaglady Re: kolejny durny artykuł 27.10.10, 12:45
                  W Polsce pokutuje przekonanie że wszyscy muszą mieć wyższe wykształcenie. I stąd tyle szkół lansu i bansu. Ale mimo wszystko dobre uczelnie nadal są w cenie i sporo uczą, przynajmniej te które znam.

                  Generalnie w pełni się zgadzam z Tobą.
          • wedrowieczdaleka Re: kolejny durny artykuł 27.10.10, 14:59
            Jakiego sufitu z 40 latkow? Czy ci 40 latkowie kiedy mieli 20 lat to nie mieli sufitu z 40 latkow czyli dzisiejszych 60 latkow. KUPA BZDUR.
            • trollowa_wrozka_zaglady Re: kolejny durny artykuł 28.10.10, 09:57
              wedrowieczdaleka napisał:

              > Jakiego sufitu z 40 latkow? Czy ci 40 latkowie kiedy mieli 20 lat to nie mieli
              > sufitu z 40 latkow czyli dzisiejszych 60 latkow. KUPA BZDUR.

              KUP'ę to żeś napisał - nie rozumiesz, nie odpowiadaj i nie krytykuj bo to słabo o Tobie świadczy.
              Bo ówcześni 20 latkowie nie mieli takich ograniczeń. Ówcześni 40 latkowie pracowali w innym ustroju zarówno politycznym i gospodarczym. Lwia część z nich nie była w stanie dać sobie radę z rozpędzającym się kapitalizmem oraz zmianami w stylu pracy. Nie znali języków, nie wiedzieli nic o korporacjach ani o stylu ich pracy.
      • Gość: gostkow kto finansuje badania? IP: *.akademiki.uni.torun.pl 27.10.10, 10:41
        Cel tekstu jest jasny: propagowanie liberalizacji prawa pracy. "Niepewność zatrudnienia w pokoleniu X (także w pokoleniu naszych rodziców), owocuje m.in. swoistym "kultem" stałego zatrudnienia na czas nieokreślony". Ochrona praw pracowniczych, stosunku pracy to "kult"? Ludzie nie chcą być wyzyskiwani i to zdaniem autora świadczy o tym, że są nieracjonalni. No jasne, bo powinni być "flexi" i pracować za gó...aną kasę, na śmieciowych kontraktach i do tego być przekonanym, że są "wyzwoleni" i zadowoleni ze swojej pozycji. Komu jest potrzebna ta neoliberalna ideologia? Kto daje kasę gazecie za publikowanie takich tekstów? PKPP Lewiatan czy jeszcze inne szambo, które chce tu mieć azjatycki kraj?!
        • trollowa_wrozka_zaglady Re: kto finansuje badania? 27.10.10, 10:52
          W tym azjatyckim kraju jest więcej milionerów niż u nas obywateli.

          Poza tym umowa na czas nieokreślony niewiele daję, zwolnić pracownika i tak łatwo, prawa pracownika i tak będą łamane. Ale jest łatwiej schować głowę w piasek i wierzyć w ochronę tej formy zatrudnienia.
        • Gość: 22obca88 Re: kto finansuje badania? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.11, 13:35
          Brawo gostkow-zgadzam sie z Twoja opinia. Wiekszość portali smedzi od rzeczy, nikt nie pisze prawdy ,nie podaje informacji" misz -masz". Trzeba miec mocne nerwy i odporna osobowość aby w tym kraju nie zwariowac od debilnych polityków ,ekspertów od paplaniny, doradzców od wszystkiego. A produkcji jak nie było tak nie ma- tylko usługi i handelek chińszczyzną.
      • samentu Dużo słów o niczym autorze 27.10.10, 11:03
        bo problem postawiony na głowie, to nie rynek pracy kształtuję gospodarkę, lecz gospodarka kształtuje rynek pracy
        to raz
        dwa w warunkach polskich pokolenie X nalezy podzielić na 2 cześci
        tych co skończyli studia w okresie przełomu max w 1993 roku i tych co kończyli po tym roku
        pozycja tych pierwszych jest taka sama jak wyzu powojennego
        tych drugich taka sama jak pokolenia Y
        trzy
        problemem tych urodzonych po 1974 roku jest rozpoczynająca się recesja demograficzna charakteryzująca się spadającym realnym dochodem do utrzymujących się wysokich kosztów
        w takim otoczeniu silniejsi, a więc od dłuższego okresu funkcjonujący na rynku pracy celem obrony własnego poziomu konsumpcji przerzucają koszty i ryzyko na tych niżej
        widać to w kilku czynnikach
        1. płacy (utrzymujące się duże różnice płacowe między pokoleniem wyżu powojennego, a pokoleniem późnym X i Y
        formalnie wynika ono z doświadczenia, ale faktycznie "doświadczenie" jest niedefiniowalnym pojęciem mającym utrzymac jedynie róznice płacowe tym bardziej że późny X i Y ma z reguły wyższą wiedzę od więcej zarabiajacych + jest znacznie bardziej kompetentny w zakresie nowych technologii
        2. w zakresie umów: w pokoleniu wyzu powojennego i wczesnym X typową umową jest umowa na czas nieokreślony, stabilność pracy, niska mobilność umowy cywilnoprawne stanowią wyjątki
        w późnym X i Y sytuacja jest wprost przeciwna, umowa o pracę jest marzeniem nieosiagalnym często
        3. w zakresie bezrobocia: to późny X i Y tworzą ponad 60% bezrobotnych w ogóle
        państwo nie pomaga im w żaden sposób, często nawet zasiłek dla bezrobotnych im się nie należy
        oto cała "tajemnica" polskiego rynku pracy
        stad transakcyjne podejście dziwic moze jedynie autora tegoż opracowania
        • wedrowieczdaleka Re: Dużo słów o niczym autorze 27.10.10, 15:04
          Doswiadczenie to ta roznica pomiedzy profesjonalista a studentem/absolowentem.
          Profesjonalizm to nie tylko wuczonej z podrecznikow najnowszych technologii ale umiejetnosc dostarczenia teko co klient potrzepuje a to nie jest tylko szkolna wiedza.
          • trollowa_wrozka_zaglady Re: Dużo słów o niczym autorze 28.10.10, 10:05
            wedrowieczdaleka napisał:

            > Doswiadczenie to ta roznica pomiedzy profesjonalista a studentem/absolowentem.
            > Profesjonalizm to nie tylko wuczonej z podrecznikow najnowszych technologii ale
            > umiejetnosc dostarczenia teko co klient potrzepuje a to nie jest tylko szkolna
            > wiedza.

            Chyba miałeś na myśli: "potrzebuje"?

            Ale okej, pomińmy to, ta wypowiedź i tak jest napisana bez składni.

            Generalnie, zgodzę się, że student a profesjonalista to nie to samo. Ba, nawet zgodzę się, że doświadczony pracownik to taki, który lepiej rozumie Klienta. Inna sprawa, że teraz głównie się opracowuje i dobiera produkt na podstawie statystyk, badań focusowych itd.

            Ale pracownik z doświadczeniem zawsze będzie lepiej pracować niż student. Trzeba jednak pamiętać, że profesjonalista to nie to samo co doświadczony pracownik i to nie zawsze idzie w parze.
        • nikodem_73 Re: Dużo słów o niczym autorze 27.10.10, 15:51
          1. Doświadczenie... W sumie niepotrzebne - zrobię to samo co absolwent, tylko zajmie mi to 1/10 czasu. Nic poza tym. To co dla mnie jest rutyną dla absolwenta jest wyzwaniem, "terra incognita", sprawdzianem umiejętności. Nie jestem twórczy, nie przejawiam nowego spojrzenia na problem. Po prostu go rozwiązuję. Tak bez szukania sensu, spinania pośladków i wymyślania koła na nowo. Bez polotu, odkrywania nowych horyzontów i budowania lepszego jutra. Naprawdę nie wiem dlaczego klienci wolą takie podejście miast czekać 10 razy dłużej i otrzymać rozwiązanie w którym autor się spełnił, rozwinął swoje umiejętności, czy co tam jeszcze.

          2. Umowa na czas nieokreślony ma chyba tylko jedną zaletę - jest się bardziej wiarygodnym dla banków przy braniu kredytu (tak mi się przynajmniej wydaje). Poza tym nie widzę plusów. Naprawdę nie rozumiem jak to może być "nieosiągalnym marzeniem". Przez dłuższy czas pracowałem w oparciu o umowy cywilnoprawne - z mojego punktu widzenia różnica pomiędzy nimi a etatem jest nieodczuwalna.
          • r1234_76 Re: Dużo słów o niczym autorze 28.10.10, 10:59
            W Polsce. Np. w Holandii nie ma to takiego znaczenia, przynajmniej jeśli chodzi o specjalistów.
            Z drugiej strony, tacy specjaliści nieźle zarabiają, mają kontrakty terminowe i najprawdopodobniej innych mieć nie będą - więc zamknięcie się na nich z tego powodu byłoby dla banków bolesne.

      • Gość: k Pokolenia internautów a praca IP: 46.113.32.* 27.10.10, 11:13
        co za stek bzdur.
        dlaczego gazeta nie pisze że 700 000 polskich dzieci jest głodnych bo rodziców nie stać na posiłek.
        dlaczego nie piszą że mamy najmniej osób pracujących w europie 57% siły roboczej - dane z pamięci.
        dlaczego nie piszą że 80 % osób pracujących zarabia do 1500 zł netto, a z tak marnych zarobków nie da się opłacić nawet rachunków i muszą oszczędzać na wodzie elektryczności i jedzeniu.
        dlaczego nie piszą że tylko 10% młodych ludzi (do 30lat) stać na założenie rodziny i dziecko
        same kłamstwa kłamstwa i jeszcze raz kłamstwa
        propaganda gorsza niż za prl a całe miasta przeżywaja dramat i walczą o przetrwanie
        dlaczego nie piszą o partyjnych kacykach tych w rządzie i w miastach którzy prawo mają gdzieś
        a którymi nie chce zajać się prokurator bo chronia ich partyjni kolesie,
        dlaczego nie piszą o ustawianych przetargach
        o nędzy jaka jest w kraju
        dlaczego gazeta napuszcza jedne grupy zawodowe na inne
        dlaczego nie piszą że gus fałszuje statystyki inflacji
        dlaczego nie piszą że gus fałszuje cenę żyta
        dlaczego nie przedstawia wizji rozwoju kraju
        dno dno dno

        • trollowa_wrozka_zaglady Re: Pokolenia internautów a praca 28.10.10, 10:06
          Może Ci tam jeszcze łopatę podrzucić? Pogłębiłbyś to dno : )
      • kotek.filemon Re: Pokolenia internautów a praca 27.10.10, 11:23
        Ja myślę, że ktoś tu abstrahuje od układu odniesienia. Nie przeczę, że badania mogły być przeprowadzone w Polsce, ale ten cały radosny opis i interpretacja miałby może sens w cywilizowanym kraju Zachodniej Europy ale nie w bantustanie nadwiślańskim.
      • Gość: 43 Pokolenie X? Raczej Z IP: 77.236.26.* 27.10.10, 11:26
        Z jak Zombie.

        Mam 43 lata, w pełni sił umysłowych i fizycznych, a od 5 lat jestem przezroczysty dla pracodawców. Dobre CV, sporo różnych umiejętności. I co? Yayco, proszę państwa. Według polskich tzw. pracodawców powinienem iść do apteki i poprosić o środek do eutanazji. Za stary do pracy a za młody by umrzeć, tak mówią. Ale to nic, jestem bezrobotny bez prawa do zasiłku.

        Na szczęście dorabiam zleceniami. Nie ma Eldorada, ale też (na razie) po śmietnikach nie chodzę kilka stówek na miesiąc zawsze wpadnie. Nie mam predyspozycji handlowca, zresztą na PH czy innego "Inrzyniera Spszedarzy" czy akwizytora mnie nie wezmą, boją się, że wykorkuję u klienta i będzie poruta hehehe.

        Tzw. "doradców zawodowych" omijam i ich "dobre rady" mam poniżej lędźwi. Niestety nie mają mi nic do zaoferowania.

        I proszę nie mówić, że w wielkim mieście pracy jest mnóstwo. Jestem z Krakowa. Pracy nie ma, bo gdziekolwiek powiem ile mam lat, to na tym kończy się zabawa.

        Co jest dla mnie ważne? mnóstwo rzeczy. Najpierw przeżyć dziś i mieć co do gęby włożyć jutro. Potem te wszystkie "rozwoje", i całe bicie piany "specjalistów od HR". Bezrobocie uczu pokory, proszę Państwa. Niestety najczęściej przynosi również depresję. Stoisz przed ścianą i walisz w nią łbem. Zarówno przed, jak i po waleniu w ścianę efekt jest ten sam, czyli żaden.

        Dziękuję za uwagę.
        • Gość: samentu Re: Pokolenie X? Raczej Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.10, 11:37
          > I proszę nie mówić, że w wielkim mieście pracy jest mnóstwo.

          bo jest,
          nisko płatnych(max 1200 netto) stanowisk w usługach dla osób 20 - 35 letnich z max średnim wykształceniem
          sporo na stanowiskach rzemieślniczych
          jeżeli nie pasujesz do tych kategorii to masz poważny problem
          • Gość: ax Re: Pokolenie X? Raczej Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.10, 13:14
            Tak, na przykład na stanowiskach sprzedawców w sklepach. Duża liczba ogłoszeń bierze się stąd, że po kilku miesiącach wywalają pracownika, żeby nie podpisywać stałej umowy, nie podnosić pensji itp.

            Nawet taką pracę dostać trudno, nawet młodym osobom. 43-latka nikt nie zatrudni.
        • Gość: bartek Re: Pokolenie X? Raczej Z IP: *.acn.waw.pl 27.10.10, 11:50
          wyjedź na zachód. tam przynajmniej zarobisz na godne życie wykonując prostą pracę.
          • trollowa_wrozka_zaglady Re: Pokolenie X? Raczej Z 27.10.10, 12:05
            Fajnie, ale nie wszystkich celem życiwoym jest za****lanie na zmywaku.
            • Gość: FajnyNiefajny Re: Pokolenie X? Raczej Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.10, 12:43
              Fajnie, ale lepiej tak zaczac i przez pare miesiecy popracowac po 8 godzin dziennie za granicą
              niz siedziec i miec depresje. Odbic sie od "dna" a w miedzyczasie podniesc kwalifikacje(jezyk, papiery)
              • trollowa_wrozka_zaglady Re: Pokolenie X? Raczej Z 27.10.10, 12:51
                Dużo racji masz.
            • Gość: as Re: Pokolenie X? Raczej Z IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 27.10.10, 13:01
              Wy tam w kraju naprawde wierzycie, ze my tu wszyscy na zmywaku robimy?
              • Gość: tomeczek Re: Pokolenie X? Raczej Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.10, 14:38
                Gość portalu: as napisał(a):

                > Wy tam w kraju naprawde wierzycie, ze my tu wszyscy na zmywaku robimy?

                Oczywiście, że nie! Przecież ktoś musi robić te zmywaki... :))
                • kosmiczny_swir Nosi mnie jak słyszę o zmywakach 27.10.10, 17:24
                  Nosi mnie jak słyszę o zmywakach. Ludzie po dobrych uczelniach albo ci którzy po erasmusie zostali na uczelniach tutaj i tutaj skończyli studia nie mają najmniejszych problemów ze znalezieniem pracy w zawodzie.

                  Na zmywakach z reguły pracują ci którzy w Polsce też by się nadawali na zmywaki. Nie dajcie się nabrać na historie ludzi po studiach którzy robią na zmywakach. W przytłaczającej większości są to absolwenci wyższych szkół dansu i balansu.
                  • trollowa_wrozka_zaglady Re: Nosi mnie jak słyszę o zmywakach 28.10.10, 10:10
                    Eh, ja wiem, że to forum i nie wszystko wszyscy czytają - ale tam wyżej była mowa o prostej pracy.
                    Znam sporo ludzi, którzy zrobili karierę na zachodzi ponieważ byli świetnie i nie mam żadnych wątpliwości że mogą mieć tam więcej szans niż w Polsce.
                    Chodziło jedynie to, że uważam, że jeśli ktoś wyjeżdza z Polski bo tu mu nie idzie, to zwykła ucieczka. Po której niewiele ma się perspektyw.
                    Uczciwie jednak przyznają, że są osoby dla których ten kop w tyłek jest szalenie moblizujący i dzięki niemu odnoszą sukces.
        • Gość: freeman Pokaż CV kolego IP: *.rzeszow.vectranet.pl 27.10.10, 12:42
          Jeśli masz dobre CV to nie pownieneś mieć problemu, w czym jesteś dobry, na czym się znasz?
          Zakładaj własną firmę i nie marudź. Mogę Ci nawet podpowiedzieć jak :)
          • Gość: ax Re: Pokaż CV kolego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.10, 13:19
            Coś umie, bo pisze, że realizuje jakieś zlecenia. Z tym, że tych zleceń jest za mało, żeby normalnie żyć, ca o dopiero mówić o założeniu firmy, gdzie trzeba płacić co miesiąc 900 haraczu na świnie, prostytutki i pasożytów z różńych urzędów, zusów, krusów itp. niezależnie od tego, czy się coś zarobi.
            • Gość: freeman Re: Pokaż CV kolego IP: *.rzeszow.vectranet.pl 28.10.10, 01:28
              dlatego piszę że mu pomogę i podpowiem jak to wszystko obejść.
        • Gość: 42 Re: Pokolenie X? Raczej Z IP: *.res.pl 27.10.10, 13:37
          Mam 42 i od dwóch lat jestem przeźroczysty. Czarno widzę dalszą przyszłość.
      • Gość: paranoja Pokolenia internautów a praca IP: *.ptr.magnet.ie 27.10.10, 12:45
        gdy widze jak pan Michał Młynarczyk, Managing Director Poland/CEE, Hays, mowi ze:

        W mojej ocenie pokolenie 30- 40 lat ma jednak więcej pokory, zazwyczaj przetrwało na rynku pracy już kilka spowolnień gospodarczych. Są realistami, ale też trudniej zarządzać ludźmi, którzy mają już swoje przyzwyczajenia i potrafią jasno deklarować, to, czego oczekują


        t
        o mnie pusty smiech bierze...to juz umiejetnosc jasnego deklarowania czego sie oczekuje jest wada???? lepszy jest malolat, ktory sam nie wie czego chce?? i ludzie z takimi pogladami pracuja na dyrektorskich posadach w powaznych firmach...zenada
        • Gość: ax Re: Pokolenia internautów a praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.10, 13:16
          Właśnie o to chodzi - młody, zwłaszcza w pierwszej pracy, nie ma zastrzeżeń ani do zarobków bliskich zeru, ani do kompetencji "mynydżera" też bliskich zeru. Ktoś z pewnym doświadczeniem widzi ten syf, i jest problem.
        • kotek.filemon Re: Pokolenia internautów a praca 27.10.10, 13:40
          "Są realistami, ale też trudniej zarządzać ludźmi, którzy mają już swoje przyzwyczajenia i potrafią jasno deklarować, to, czego oczekują"

          Panu menedżing dajrektorowi chodzi zapewne o to, że stare wygi przeszły już tyle, że byle menedżing dajrektor ich tak łatwo nie wydyma. Nawet szczery chłop jak na taką goownianą branżę...
      • Gość: K Re: Pokolenia internautów a praca IP: 212.180.165.* 27.10.10, 13:23
        Przenoszenie pojęć pokolenia X i Y, ukutych na Zachodzie w innych realiach, na Polskę - jest totalnie bez sensu i właściwie stratą czasu. W pierwszym akapicie jakoś-tam próbują naciągnąć, ale tak naprawdę tekst jest w oderwaniu od sytuacji z pracą w Polsce.

        Przecież u nas była zupełnie inna sytuacja - ta niby 'genreacja X' miała olbrzymią szansę znalezienia się w nowym systemie - dokłądnie odwrotnie niż jej odpowiednik na zachodzie! (gdzie jak pisza - lepsze pozycje były zajęte przez powojenny wyż). Zaryzykowałbym raczej twierdzenie, że u nas coś podobnego dzieje się pokolenie później: ci którzy dobrze weszli na pczątku lat 90-tych, mogli szybko zajść wysoko. Ci któzy przyszli później mieli znacznie trudniejsza sytuację.

        Tak że - słupki można z ciekawości obejrzeć, ale tego co pomiędzy nie warto nawet czytać ;)
        • michalfront 100% racji 27.10.10, 14:42
          w Polsce największą szansę miało pokolenie, które na rynek pracy wchodziło we wczesnych latach 90-tych - otwarcie postkomunistycznego rynku dla firm zachodnich, przy jednoczesnym dramatycznym deficycie kadr spowodowało, że wystarczyło miec mgr przed nazwiskiem (albo nawet maturę), wiedzieć gdzie się włącza komputer i umieć jako-tako się dogadać po angielsku a już dostawało się kierowniczy stołek...

          osoby, które kończyły studia pod koniec lat 90-tych miały już dużo gorzej, wszystkie fajne stanowiska były zajęte przez osoby, o których pisałem powyżej, które (mając zwykle niższe kwalifikacje niż "nowi") jak ognia bały się że ci "nowi" ich ze stanowiska wykurzą (stąd się wzięły wymagania doświadczenia niemal na wszystkie stanowiska, bo to była jedyna rzecz, w której "nowi" byli gorsi od "starych"...

          pokolenie kończące studia już w XXI wieku skorzystało z wejścia do UE i pojechało na zachód (niekoniecznie na zmywak)

          wynika z tego, że najgorzej mieli ci z roczników 1972-1978 - za młodzi żeby załapać się na boom zmiany ustroju (lepsze kąski dawno obsadzone...), za starzy żeby szukać szczęścia za granicą (dzieci, rodziny, kredyty...)
          • jazzman1979 Re: 100% racji 27.10.10, 15:26
            Zgadzam się, ale trzeba dodać, że urodzeni po 80 mają coraz gorzej, jeżeli (!!) minie kryzys w GB ruszy kolejna fala.
          • Gość: 1974 no prawda, prawda, co z tym zrobimy kolego ? IP: *.chello.pl 27.10.10, 20:30
            ja proponuje podburzyć plebs do rewolucji
            niech osobniki <25 wyrżną tych powyżej 40, to wskoczymy na ich miejsce

            co ty na to ?
            ładnie to wykombinowałem, zgadza się?
      • wedrowieczdaleka Re: Pokolenia internautów a praca 27.10.10, 14:54
        a co to za roznica?
      • Gość: polonista Gazeto, zatrudniaj redaktorów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.10, 15:02
        Wrzucić surowy, świeżo napisany raport z badań wprost na stronę - to naprawdę nie sztuka i nie honor. Autor pewnie jest specjalistą w samym temacie, ale mistrzem słowa nie jest na pewno. Jego zbyt przesiąknięty żargonem zawodowym, a w dodatku przydługi wywód powinien porządnie ociosać doświadczony redaktor. Następnie - ogromne pole do popisu miałby korektor (interpunkcja!). Każda z zamieszczonych na końcu wypowiedzi osób z branży jest niestety próbką skarlałej, pospiesznej, niechlujnej polszczyzny. W takiej formie nie dodają artykułowi powagi. Czyżby zatem duży tytuł prasowy, który cyklicznie publikuje teksty na temat pracy i jej warunków, sam rażąco oszczędzał na pracownikach kluczowych dla tego profilu działalności?
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka