Gość: dvxfv IP: *.zone3.bethere.co.uk 01.12.10, 15:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: robot Zawody przyszłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.10, 15:17 Rolnik/hodowca- to będą zawody przyszłości. Ewentualnie dobrze wyszkolony ochroniarz z umiejętnością posługiwania się bronią palną. Ciekaw jestem co będzie porabiał taki doradca finansowy, księgowy czy ktoś w tym stylu jak dodruk kredytu osiągnie poziom Zimbabwe (i wszelkie konsekwencje tego)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Zawody przyszłości IP: 194.181.90.* 07.12.10, 08:57 a biotechnologia, inżynieria informacyjna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: Zawody przyszłości IP: *.szczecin.mm.pl 01.12.10, 16:26 młodszy ksiegowy w centrum outsourcingowym (wklepywacz faktur) - zawod przyszlosci:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasne tylko zawody chronione IP: *.ipgum.pl 01.12.10, 16:33 lekarz, prawnik i inny ściemniacz bez żadnej odpowiedzialności chroniony prawem przez korporacje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mgr inżynier Zawody przyszłości IP: *.devs.futuro.pl 01.12.10, 16:58 Pierdu pierdu a ci dalej swoje.... uzyskałem tytuł mgr inż mechaniki i budowy maszyn a pracy dla mnie nie ma, baaa nawet staży nie ma. A jesli sie komus juz gdzies uda to zarobki porównywalne do wykładania towaru w tesco.... Ale oczywiście jak studiowałem to obiecywali, że koncerny bedą sie o nas zabijać że po roku to już mozna 8 tys zarabiać... Tak więc drodzy państwo przestańcie ludziom mieszać w głowach.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tylko układy! tylko układy! IP: *.adsl.inetia.pl 01.12.10, 18:21 Definicja mafii spółdzielczej Mafia spółdzielcza - organizacja przestępcza rekrutująca się często ze środowisk postkomunistycznych (byłych członków aparatu państwa totalitarnego), o strukturze hierarchicznej, funkcjonująca najczęściej w spółdzielniach-molochach liczących kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. Działalność organizacji jest oparta na wyzysku lokatorów spółdzielni mieszkaniowych w wyniku pobierania zawyżonych opłat czynszowych. Istnienie organizacji charakteryzuje się nieusuwalnością i nietykalnością władz, nadmierną konsumpcją środków finansowych przez tzw. "zaprzyjaźnione firmy" oraz przerośnięty aparat administracyjny, kominowymi płacami członków zarządu, inwestowaniem spółdzielczych funduszy w przedsięwzięcia nie związane ze statutowymi celami spółdzielczości, degradacją społeczności spółdzielni-molocha (powszechny brak prawa własności, podwyższona przestępczość, skupiska biedy, duża liczba eksmisji, dewastacje mienia). Głównym narzędziem finansowania organizacji i rozszerzania jej wpływów jest mechanizm wyprowadzania środków finansowych ze spółdzielni poprzez stosowanie systemu zakupu towarów i usług w zawyżonych cenach oraz księgowania fikcyjnych faktur usługowych. Legalizacja procederu jest możliwa dzięki kreatywnej księgowości i skutecznemu pozbawieniu członków spółdzielni możliwości realnego nadzoru nad wydatkami i polityką finansową dzięki manipulowaniu obsadą stanowisk w zarządzie i organach SM. Wielomilionowe budżety spółdzielni-molochów są źródłem łatwego pozyskiwania i transferowania pieniędzy do "zaprzyjaźnionych firm". Z powodu ogromnych kwot do rozdysponowania, niemożliwe jest księgowanie w spółdzielni wyłącznie fikcyjnych faktur (tylko usług, bez obrotu materiałowego), dlatego klasyczną metodę stanowią zakupy towarów po zawyżonych cenach (zawyżenia średnio od kilkunastu do kilkudziesięciu procent zależnie od czynników lokalnych). Niejednokrotnie też, w celu zagospodarowania rocznego budżetu realizuje się całkowicie pozbawione sensu ekonomicznego roboty (np. remonty elewacji budynku rok po roku). Organizacja, manipulując kryteriami wyboru dostawców w praktyce eliminuje z zaopatrzenia spółdzielni oferentów z wolnego rynku. Dostęp do zleceń zachowuje jedynie wyselekcjonowana, uprzywilejowana grupa tzw. "zaprzyjaźnionych firm" - często firm członków rad nadzorczych, rad osiedli, pracowników spółdzielni, członków rodzin zarządu, osób powiązanych z wpływowymi środowiskami. Wskutek eliminacji konkurencji i pozyskiwania wykonawców jedynie w zamian za łapówki i podział wynagrodzenia za zlecenie, roboty są niskiej jakości, niejednokrotnie wykonywane niezgodnie z zasadami sztuki budowlanej i powodujące straty finansowe na szkodę spółdzielców. Organizacja w celu zapewnienia sobie bezkarności i hegemonii w lokalnej społeczności przenika do struktur organów wymiaru sprawiedliwości, samorządu, jednostek administracji państwowej, środowisk naukowych i biznesu. W celu zabezpieczenia swoich interesów i uzyskania gwarancji nietykalności korumpuje sędziów, prokuratorów, funkcjonariuszy policji, lokalnych polityków, urzędników samorządowych i państwowych szczebla terenowego oraz aktywnie działa w środowisku biznesowym. Ważnym narzędziem wywierania wpływu i pozyskiwania zwolenników jest uznaniowe rozdawnictwo, bądź sprzedaż po zaniżonych cenach lokali i mieszkań z zasobów spółdzielni, a także organizowanie "przedsięwzięć biznesowych" opartych na zawyżaniu cen zakupu. Lokalni decydenci mają np. pierwszeństwo w przydziałach i zakupach w spółdzielni oraz w dzierżawie w atrakcyjnych, nierynkowych cenach lokali usługowych. Proceder ten odbywa się kosztem najuboższych członków spółdzielni pomijanych w kolejce oczekujących. Organizacja zniechęca zwykłych członków do brania udziału w życiu spółdzielni. Fałszuje głosowania i manipuluje wyborami do organów SM zapewniając nieusuwalność prezesom oraz stałe członkostwo w radzie nadzorczej osobom odpowiedzialnym za chronienie systemu. W wyborach biorą udział pracownicy spółdzielni, ich rodziny, przedstawiciele "zaprzyjaźnionych firm", osoby podstawione nie będące członkami spółdzielni, a "wypełniające wakaty" po członkach nie uczęszczających na wybory z racji podeszłego wieku, wyjazdu za granicę, itp. Spółdzielniane organizacje przestępcze z całego kraju komunikują się ze sobą uzgadniając generalne kierunki polityki organizacji, angażują się też w działalność polityczną, tworząc silne lobby parlamentarne oparte na strukturach partii postkomunistycznych. Naczelnym zadaniem lobby jest przeciwdziałanie reformom w spółdzielczości i torpedowanie wszelkich zmian, które mogłyby doprowadzić do demokratyzacji w funkcjonowaniu spółdzielczości i dać członkom - poprzez uwłaszczenie i podział spółdzielni-molochów - prawo samostanowienia i godnego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaro Re: Zawody przyszłości IP: *.multimo.pl 01.12.10, 18:31 Skończyłem ten sam kierunek i nawet na bezpłatny staż nigdzie nie chcą i nie dziwię się przemysłu już praktycznie nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewka Re: Zawody przyszłości IP: *.home.aster.pl 09.02.12, 16:06 Ja niedawno ukończyłam wizaż w Studium Dziewulskich. Naprawde ten kierunek i duże doświadczenie pozwoliło mi na zdobycie dużego doświadczenia. Teraz planuje od marca iśc dalej na Efekty Specjalne FX i Protetyka. Jest to kierunek dla osób, które mają podstawy z zakresu charakteryzacji. W programie są: rany, oparzenia, opuchlizny, blizny, rzeźba, odlewy kończyn i twarzy. Program realizowany na najwyższym światowym poziomie w oparciu o najnowocześniejsze materiały. Zajęcia prowadzą wybitni specjaliści. To pozwoli mi jeszcze bardziej na rozwój kariery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie warto Re: Zawody przyszłości IP: *.prothost.com 01.12.10, 19:02 Dokładnie ! Znajomi się ze mnie śmiali jak ja musiałem się uczyć, a oni się bawili - teraz po pięciu latach perspektywy mamy podobne, z tym że ja spędziłem dziesiątki jeśli nie setki godzin nad notatkami i książkami, a oni szli z marszu na egzaminy albo dostawali zaliczenie "na gębę". Ja musiałem być przygotowany na każde laborki i ćwiczenia, a oni je po porstu olewali. Ja waliłem projekty, w czasie gdy inni piwo chlali. Także mam radę dla wszystkich maturzystów - nie studiujcie na uczelniach technicznych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaro Re: Zawody przyszłości IP: *.multimo.pl 01.12.10, 21:31 Powiedział bym inaczej nie studiujcie niczego oprócz medycyny brat zrobił sobie kilka lat temu prawo jazdy kat. C o pracę się martwić nie musi i zarabia konkretne pieniądze. ktoś powie rób sobie też, tylko że teraz takie uprawnienia to ponad 10k dla bezrobotnego to nierealna suma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AAA Re: Zawody przyszłości IP: *.ppp.asahi-net.or.jp 02.12.10, 08:56 Kilka pytan: Czy brat jest mechanikiem? Zawsze mnie zastanawia, czy samo prawko starczy, czy czasem od kierowcow nie wymagaja tez zdolnosci naprawy wozu ;) Czy te zarobki konkretne to okolo srednia krajowa, dwie, trzy, ...? Zaryzykowalbym stwierdzenie, ze jesli jest to minimum srednia.. to chyba inwestycja warta swieczki - popracowac pol roku - albo ciut wiecej - w Europie Zachodniej (najlatwiej o prace - jeszcze z Polski - mam na mysli glownie fizyczna, sezonowa..) - i sie szkolic! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaro Re: Zawody przyszłości IP: *.multimo.pl 02.12.10, 12:12 Nie nie jest mechanikiem ma tylko prawo jazdy C jeździ wywrotką i jak na miejsce zamieszkania to zarabia 2x tyle ile wynoszą przeciętne stawki w regionie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szofer Nie musi być mechanikiem. IP: *.jmdi.pl 07.12.10, 12:09 To już nie te czasy, że coś ci padnie w trasie i sam dłubiesz. Nowoczesne samochody to zaawansowane maszyny, nie do naprawy w warunkach "polowych", bez zaplecza serwisowego. Kierowca dzwoni po serwis i czeka. Nawet koło w trasie mało kto sam dziś zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala Re: Zawody przyszłości IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.06.12, 18:52 brat zrobił sobie kilka lat temu prawo jazdy kat. C o pracę się martwić nie musi i zarabia konkretne pieniądze. ktoś powie rób sobie też, tylko że teraz takie uprawnienia to ponad 10k dla bezrobotnego to nierealna suma. A brat nie może ci pożyczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Zawody przyszłości 01.12.10, 21:55 W polskich montowniach nie są potrzebni specjaliści, bo w montowniach praca jest prosta i nieskomplikowana wg schematów przywiezionych z Niemiec albo Korei. Do takich montowni wystarczą poganiacze niewolników, mogą być po maturze (a nawet i to nie jest niezbędne) i nie muszą mieć żadnego zawodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beatrix Re: Zawody przyszłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.10, 15:35 W 100% się z Tobą zgadzam, jestem absolwentką SGGW- mgr inż. technologiem żywności i niech nikt mi nie mówi, że to poszukiwany zawód. Od pół roku szukam pracy albo chociaż stażu związanego z moim wykształceniem i nic. Żadnych rezultatów, podobnie jest z moimi znajomi z uczelni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwentka Re: Zawody przyszłości IP: 46.112.233.* 03.12.10, 19:17 Zgadzam się! Też skończyłam Technologię Żywności, na dobrych wynikach i też pół roku szukam pracy. Niech dalej piszą w artykułach, że studia techniczne dają absolwentom pracę... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
slonina62 Zawody przyszłości 01.12.10, 17:25 Żeby być takim manadżerem to trzeba się uczyc. Głowy da nauki nie mam to poszłem do mundurówki, zarobki takie sobie ale jak patrze na te zarobki tutaj to i tak był dobry wybór Odpowiedz Link Zgłoś
setlers5 Re: Zawody przyszłości 01.12.10, 18:47 no widać, że głowy do nauki nie miałeś :)" poszłem do mundurówki" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Dobry żart :) IP: *.centertel.pl 01.12.10, 17:42 Najbardziej poszukiwani są absolwenci m.in.: ... ochrony środowiska... HEHEHEHEHE autor artykułu rozumiem nie zadał sobie trudu sprawdzenia tej informacji :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łubudubu Re: Dobry żart :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.10, 17:50 czy w polsce komuś zależy na ochronie środowiska ? hehe.he - NIE - no właśnie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fago oś, jaaaasne :D IP: 94.230.31.* 02.12.10, 00:36 nawet gdyby zalezalo to abolwentami OŚ mozemy obdarowac pol europy. na kazdym uniwerku, AR, polibudzie idziesiatkach prywatnych produkuja 'ochroniarzy srodowiska'. Pojedyncze przypadki po tym pracuja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AAA Re: oś, jaaaasne :D IP: *.ppp.asahi-net.or.jp 02.12.10, 08:57 Z tego co tu na wyborczej czytam wynika, ze ochrona to jest jakis okaleczony wariant inzynierii srodowiska, i taki 'ochroniarz' w zasadzie nigdzie pracy nie dostanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przetargowiec Zawody przyszłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.10, 17:54 w polsce naj szybciej rozwija się korupcja i każdy zawód jest dobry o ile można łapać czarną kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Zawody przyszłości 01.12.10, 18:28 A Wybiórcza znów te swoje dyrdymały o "zawodach przyszłości" i poszukiwanych fachowcach". Dziwne, że na zachodzie Polacy nie muszą być omnibusami po MBA by znaleźć pracę, tylko w Tuskolandzie wymagania są takie, jakby się w Polsce jakieś cuda robiło w fabrykach. I wyjaśnijcie mi, po jakich szkołach powinien być "wykwalifikowany pracownik fizyczny", tak poszukiwany przez idiotów z Lewiatana? Wystarczy, że będzie po siłowni czy tez musi dodatkowo znać dwa języki obce, chcieć pracować 12 h/dobę i zastępować w fabryce podnośnik hydrauliczny? Pokażcie mi propagandyści Gazety kto "młodszemu księgowemu" na dzień dobry da 4000 zl pensji? Zatrudnia ich się jako pracownik działu księgowego za 1500 brutto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaro Re: Zawody przyszłości IP: *.multimo.pl 01.12.10, 18:32 Artykuł pisał specjalista w dziedzinie testowania dopalaczy oczywiście na samym sobie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Knur Re: Zawody przyszłości IP: *.80-203-26.nextgentel.com 02.12.10, 06:39 Wykwalifikowany pracownik fizyczny znający 2 jęz. obce to siedzi na granicą i takim Lewiatanom to ptakiem może pomachać :) Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats A co z zawodami przyszlosci jak ang. 01.12.10, 23:55 Shop Lifter and Fart Breather? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sales Engineer Zawud pszyszłości to Inrzynier Spszedarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.10, 06:57 Zafsze tszeba bendzie ludzi do wciskania szajsu zza Odry. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Te nachalne angielskie nazwy najlepsze 02.12.10, 09:16 Proponuję Storage Space Manager na wykładacza towaru w markecie. A poza tym to w środku to, co zwykle. Autorzy artykułu żyją w rzeczywistości równoległej, w której inżynierowie mają w Bolandzie dobrze płatną pracę, bezrobocie niskie, a księgowy na starcie ma 4 tys. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: Te nachalne angielskie nazwy najlepsze 02.12.10, 13:10 dla mnie nr1 jest mop manager ;) a własnie z kumlem dyskutowaliśmy jak nazwać stanowisko szefa obiektu. skoro kazdy to manager to jak nazwać stanowisko gdzie człowiek faktycznie będzie zarządzał, kierował ludzźmi, administrował itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Zawody przyszłości IP: 212.160.172.* 02.12.10, 12:18 Przeciez to jakis stek bzdur jest... Czytam sobie wyborzczą od dłuższego czasu i zauwazam, ze wszelkiej maści analizy dot róznych dziedzin (gospodarka, rynek pracy, nieruchomosci, motoryzacja) zaczynaja mieć niewiele wspólnego z rzeczywistoscią. To jakiś pozbawiony realizmu bełkot o makro-ekoniomicznych wskaźnikach, bez krytycznej analizy, bez "zdroworozsądkowego" podejscia. A z czego to wynika? Moim zdaniem wynika to z faktu, ze 99% analiz pojawiajacych sie w prasie i na portalach (i niestety na "wyborczej" też) pisanych jest młodych przez ludzi mieszkajacej w Warszawie. Mieszkajacych w ładnych osiedlach w nowych mieszkanchach kupionych na kredyt, dojezdzajacych do pracy czystym metrem, wychodzacych na "lunch" albo "brunch" do "biznesowych" knajpek, gdzie sałatka kosztuje 30 zł itd. Ludzi, którzy po pracy chodzą wydawać swoje sporo-ponad-średnio-krajowe pensje (wraz z podobnie zarabiającymi znajomymi) do drogich sklepów na odnowioncyh ulicach albo wyładowanych wszelkim dobrem centrów handlowych. A na koniec fajna kolacyjka w "modnej" kawiarence, jakiś drink i "potrawa dnia" za 50 zł... I teraz pytanie -czy zyjąc w takiej "bańce" luksusu mozna mieć krytyczne spojrzenie na otaczajaca rzeczywistośc !!?? Czy moze raczej taki "dziennikarz" widzac ten luksus bedzie przekonany, ze w Polsce jest po prostu "zajeb..." i żadnych kryzysów nie ma? Że praca dosłownie lezy na ulicy itd... Ok - niektórzy mają kontakt z "prowincją" (choc dla niektórych "swiat poza Warszawą" to co najwyżej Grodzisk Mazowiecki albo inny Otwock...) Może czasem ktos z tych "dziennikarzy" pojedzie dalej niz 100 km od warszawy, gdzie świat nie jest juz tak piekny, pesje nie takie fajne a mlodzi emigrują za pracą. Ale przecież to nie zmąci ich obrazu rozwijającej sie Polski - bo pewnie to tylko w tej okolicy taka bida i bezrobocie... U mnie w pracy co i raz sa jakies prezentacje wyników badań "otoczenia rynkowego" podczas ktorych prowadzacy opowiadają że gospodarka "zapier..." i generalnie jestesmy krainą miodem i mlekiem płynąca. A potem widze tego samego dnia na "biznes lanczu" tych ludzi ubranych w markowe garnitury obżerjących sie sushi za 100zł/porcja... Czy ci ludzie mogą mieć obiektywne spojrzenie na to co sie dzieje..? Czy oni mają pojecie o REALNYM rynku pracy i realnym poziome bezrobocia...? Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Zawody przyszłości 02.12.10, 13:09 Problem jest jeszcze głębszy, bo ci "kosmici" (żyjący w warszawskiej bańce dobrobytu - co ciekawe, nikt z nich nie pracuje w branży kiedyś nazywanej przemysłem... oni są właśnie analitykami, dziennikarzami, marketingowcami, bankowcami, konsultantami i specjalistami - a to dlatego, że realna produkcja przyczyniająca się do ich zamożności odbywa się POZA stolicą, właśnie 200 km. dalej, gdzie robotnicy robią na 3 zmiany za 1000 zł netto) kiedy wyjada ze stolicy i zobaczą naskórek polskiej biedy tłumacza sobie te biedę biernością, lenistwem, "roszczeniowym nastawieniem", brakiem inicjatywy lub brakiem wykształcenia tych z prowincji. I tak sobie utrwalają wizję świata, że bogactwo (ich zamożność) wynika z ich wspaniałości i z tego, że oni sa normalni a ci biedni to wynaturzony margines (tylko, czy można marginesem nazwać 70% społeczeństwa??). Tak więc, Polska to bogaty kraj tylko trzeba chcieć i być "przedsiębiorczym i wykształconym" - tak to sobie tłumaczą. A biedni "sami są sobie winni". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: activmag Re: Zawody przyszłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.10, 14:33 Rośnie nowa siła, gazetowych analityków, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalku Re: Zawody przyszłości IP: 62.233.181.* 07.12.10, 08:54 Te "analizy" gazetowe pisane są przez zidiociałych mitomanów, którzy mają dwie cechy - przerośnięte ego zajmujące dwa biurka w redakcji gazety oraz doświadczenie bycia w d... i g... wiedzy. Oni mają napisać ciekawy art. Taki który u podobnych im mitomanów po szkołach czegoś i czegoś wywoła wypieki na twarzy podczas czytania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mao Re: Zawody przyszłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.10, 09:07 Takie bzdety to piszą żydki! Taka jest niestety prawda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mechatronik Zawody przyszłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.10, 12:41 Mechatronik - zawód przyszłości moje zarobki- 2200 zł. brutto. Angielski - biegły, niemiecki - średni, 5 lat siedzenia nad książkami. Większość znajomych po studiach nie pracuje w zawodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Zawody przyszłości 02.12.10, 13:49 nawet nie czytam artykułu, bo po co? Jest on zapewne absolutnie wirtualny. Jedynym pytaniem jest tylko to: kogo i co tym raze wybiórcza promuje? Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: activmag Zawody przyszłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.10, 14:28 Zawód logistyk długo nie będzie zawodem przyszłości. Jestem logistykiem , specjalistą, kierownikiem Logistyki, Transportu. Pracowałem w różnych firmach ponad 18 lat, od dużych do małych, transportowych , produkcyjnych,na magazynach. Na terenie Szczecińskiego obecnie nie ma żadnych ofert dla Specjalistów , 1 rok bezrobocia. Pracę znalazłem za Gorzowem, w branży śmieciowej jako Kierownik Logistyki i Transportu, wcześniej też jako Kierownik Magazynów. Poznałem praktycznie całą Logistykę, może trochę mniej tą związaną z procesami produkcyjnymi. Chciałem być szerokoim specjalistą w branży TSL z doświadczeniem i mimo powstającego parku w Goleniowie (23 zakłady ), żadnych ofert, nie pomagają znajomości , układy. Tutaj roboty poporostu niemaa, pomogła budowlanka w Niemczech za 10EUR/h NETTO plus wikt i opierunek, ale znajomi budowę skończyli. Kupa certyfikatów, znajomość angielskiego i wszystko psu na budę, więc nie sądze iż to jest zawód przyszłości. pzdr activmag Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Zawody przyszłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.10, 01:18 buhaha! to w takim razie musimy (jako spoleczenstwo) zaczac ksztalcic wykfalifikowanych pracownikow fizycznych, kierowcow i kucharzy. tylko ze ci nowo wyksztalceni zrobia to samo co poprzedni - prysna do anglii, bo tam zarobki pozwalaja na przywoity poziom zycia kazdemu. w pierwszej kolejnosci powinnismy obniazac - podatki, w pierwszej kolejnosci skladki zus, do poziomu angielskiego - czyli 2,5% (u nas jest 37%). bez tego nie ma co ksztalcic wykfalifikowanych pracownikow fizycznych, kierowcow i kucharzy, bo ludzie z fachem w reku prysna do anglii. przy takich podatkach lepiej ksztalcic gamoni - meadzerow projektow, specjalistow od marketingu i innych niewykfalifikowanych nierobow. tacy sobie w anglii nie znajda pracy nawet przy zamiataniu ulic, wioec zostana w polsce i beda pracowac za jedno wielkie G (i beda placic 37% zus) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Khan Re: Zawody przyszłości IP: *.comarch.com 03.12.10, 09:33 Nie wiem dlaczego nazywasz ich gamoniami. Przeważnie mają wiedzę i umiejętności znacznie przewyższające zwykłego pracownika fizycznego. A że obecnie taki człowiek aby sensownie zarobić musi znać też kilka języków zatem prędzej znajdzie pracę poza Polską od kucharza mówiącego "ja być kali". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mgr. Inż. Zawody przyszłości - ochrona środowiska??? IP: 93.181.135.* 03.12.10, 10:16 To jakiś mało śmieszny żart! Usilnie szukam pracy właśnie "ochroniarskiej" i mogę powiedzieć jedno, ZNAJOMOŚCI..to jedyny warunek przyjęcia do pracy. Fikcyjne procesy rekrutacyjne, umieszczanie nieaktualnych ogłoszeń o pracy, zero szans dla ludzi tuż po studiach, wygórowane wymagania, a ja pytam, GDZIE potrzebują specjalistów po ochronie środowiska?? Bo na pewno nie w moim województwie (dolnośląskie). Konia z rzędem temu, kto wskaże mi, gdzie brakuje specjalistów OŚ. I mało istotna jest praca napisana na ciekawy temat, dobry wynik, ukończone niszowe studia podyplomowe, i zaangażowanie przez 5 lat studiów w życie uczelni, dodatkową pracę etc. Dziś każdy kretyn może skończyć studia i dzięki dobrym znajomością i zerowej kreatywności i tak wygra z osobami, które mogą tylko wylegitymować się wiedzą, pasją a nie właśnie znajomościami. Szkoda słów... Odpowiedz Link Zgłoś
stefanwsk.1 Kierownik projektu :). 03.12.10, 13:02 To raczej kwestia genów niż szkoły. Albo się ma predyspozycję aby pracować 20 godzin na dobę i umieć sobie i innym zorganizować pracę albo nie. Szkoła może troszkę pomóc. Można też skończyć prywatne roczne studium i brać pensję kierownika projektu ;) ale to inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Zawody przyszłości IP: 193.136.157.* 03.12.10, 15:50 1. Prostytutka, szczegolnie meska DALEJ DLUGO NIC, A POZNIEJ: - drug dealer, - mafia boss (capo di tutti capi), - TW sluzb specjalnych (po naszemu DONOSICIEL) i ew.: - operator mopa i zmywaka oraz - domokrazca-akwizytor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rom7 Re: Zawody przyszłości IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.10, 19:21 Czepiasz się. Zajrzałem, akurat bardzo sensownie tam piszą o sprawach związanych z doradztwem zawodowym, CV, audytem kariery, etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: INŻ Zawody przyszłości IP: *.play-internet.pl 03.06.11, 00:10 WIELKIE HALO NA NAUKI ŚCISŁE. DLA KOGO? PRZECIEŻ W POLSCE NIE MA PROJEKTOWANIA I BADAŃ I ROZWOJU W KAŻDEJ DZIEDZINIE. jAK BYŁO TO SIĘ ROZLECIAŁO A JAK COŚ ZOSTAŁO TO TRZYMAJA KOLESIE I NIKOGO NIE DOPUSZCZĄ NAWET NA PRAKTYKI. A PROSZĘ ZDOBYĆ PRAKTYKĘ ZAGRANICĄ. JAKIM KOSZTEM .TO JEST TYLKO NAGANIANIE LUDZI NA STUDIA ŚCIŚŁE PO KTÓRYCH I TAK W POLSCE I NP W HISZPANI CO DRUGI ABSOLWET NIE ZNAJDZIE ŻADNEJ ROBOTY W SWOIM ZAWODZIE WYUCZONYM W 2011 ROKU . TO JEST STRATA I OBCIĄŻENIE POLSKICH PODATNIKÓW . TO JEST TYLKO SPRZEDAWANIE ZŁUDZEŃ. ECH SZKODA GADAĆ. SORRY ZA PISMO. PRZECIEŻ NAWET GWOŹDZIE SPROWADZAMY Z CHIN.A CO ZOSTAŁO Z HALO DLA POLSKICH INFORMATYKÓW ZE STONY NIEMIEC. PRAWDA JEST TAKA. DZIŚ POLSKI INŻYNIER PO NAUKACH ŚCISŁYCH BO I INZYNIERAMI NAZYWAJĄ SIĘ PO MARKETINGU JEST POTRZEBNY TYLKO REPREZENTOWANIA OBCEJ SPRZEDAŻY NA POLSKĘ. I NIC WIĘCEJ. BO JAK ZARAZ PO STUDIACH NIE ZROBI PRAKTYKI TZN NIE PRACUJE W ZAWODZIE TO JUŻ PO ROKU JEST TAK DO TYŁU ŻE JUZ JEST PO NIM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martyna Zawody przyszłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.11, 13:31 Artykuł zaczyna się od wskazania problemu ze znalezieniem odpowiedniego kandydata na konkretne stanowisko. Dlatego warto pomyśleć o usprawnieniu systemu rekrutacji, np. poprzez zastosowanie odpowiednich narzędzi selekcyjnych. W firmie, w której pracuję skorzystano z usług Instytutu Analiz im. Karola Gaussa. Stworzono testy i przeprowadzono całą procedurę selekcyjną, co bardzo usprawniło zarówno przyjmowanie nowych osób jak i organizację reszty pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Zawody przyszłości IP: *.dsl.telepac.pt 13.10.11, 17:09 Beda w sektorze uslug, glownie seksualnych. Odpowiedz Link Zgłoś
motylkowa07 Re: Zawody przyszłości 14.02.12, 16:02 Charakteryzacja, wizaż, stylizacja - ja teraz postawiłabym jednak na takie kierunki, szczególnie może patrzać pod katem kobiet. Sa dobre szkoły, więc spokojnie mozna pomyslec o takich kierunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UUUU Przedstawiciel hadlowy/medyczny/magiczny IP: *.dynamic.chello.pl 30.06.12, 09:45 W naszej gospodarce jedynym zawodem przyszłości to przedstawiciel handlowy/magiczny/techniczy.... Wniosek prosty, powinny powstać szkoły typu: Wyższa Szkoła Akwizycji i Wciskania Szajsu, kierunek np. Akwizycja w hipermarketach, akwizycja do medyków, akwizycja do aptek. Odpowiedz Link Zgłoś