Gość: ehhhh IP: *.elk.mm.pl 19.02.11, 10:23 i dzięki nim mamy wszystkie osiągnięcia naukowe i techniczne, od samolotu po internet. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: dexter Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.unnamed.nines.nl 19.02.11, 10:44 obawiam się, że ten artykuł powstał tylko w celu pokazania, że w USA nie ma ograniczenia czasu pracy, więc i u nas z niego zrezygnujmy. Wtedy nasi kochani pracodawcy zafundują nam 16-to godzinny dzień pracy, oczywiście bez dodatkowego wynagrodzenia. PS. @ehhhh Osiągnięcia techniczne, które przedstawiłeś/aś są akurat technologiami wojskowymi zaadaptowanymi do cywilnego wykorzystania. Są skutkiem wyścigu zbrojeń, więc raczej nie pasują do artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antycudak Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.toya.net.pl 19.02.11, 11:17 artykuł powstał by za niego zapłacić. ;> chciwość jest dobra :) Odpowiedz Link Zgłoś
parazyd Robią szybką karierę, wyznają prostą zasadę. Jaką? 19.02.11, 14:52 "Bierz forsę i w nogi." To niezawodny przepis Rychów i Zdzichów na karierę w Polszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sraka praptaka no i ch.. wylądują pod ziemią i zjedza ich robaki IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.11, 00:26 po co się napinać lać na to pismaki zapie...jcie sobie sami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zibi Re: Robią szybką karierę, wyznają prostą zasadę. IP: *.omi.pl 20.02.11, 07:07 Zawsze znajdzie się pisoidiota. Też dobre Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 13:36 W artykule na który powołuje się autor jest zestawienie średnich czasów pracy w poszczególnych krajach: Rok 2005 / 2006 / 2007 / 2008 / 2009 Polska 1 994 / 1 985 / 1 976 / 1 969 / 1 966 USA 1 800 / 1 801 / 1 798 / 1 796 / 1 768 A z niego wynika, że pracujemy średnio miesiąc dłużej (licząc po 8 godzin pracy dziennie) niż amerykanie. cały artykuł tutajTekst linka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ble Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.globalconnect.pl 19.02.11, 22:24 Gość portalu: real napisał(a): > W artykule na który powołuje się autor jest zestawienie średnich czasów pracy w > poszczególnych krajach: > Rok > 2005 / 2006 / 2007 / 2008 / 2009 > > Polska 1 994 / 1 985 / 1 976 / 1 969 / 1 966 > USA 1 800 / 1 801 / 1 798 / 1 796 / 1 768 > > A z niego wynika, że pracujemy średnio miesiąc dłużej (licząc po 8 godzin pracy > dziennie) niż amerykanie. > > cały artykuł > tutajTekst linka Nie wiesz, że zawsze lepiej słodzić innym? Gdyby Polacy byli nisko w tym rankingu, to oczywiście by o tym wspomniano... Gów*** gazeta, ot co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.11, 09:46 Zgadzam się. Autor artykułu zapomniał dodać, że Amerykanie pracują tak długo - nie, bo chcą, ale bo muszą. Pomijam super stanowiska, na których dużo się zarabia (oczywiście duże są i wymagania, stąd te liczne nadgodziny). Przeciętny Amerykanin zarabia tak mało, że jest zmuszony iść do drugiej, trzeciej pracy, aby jakoś normalnie przeżyć, a to przekłada się naturalnie na znacznie wydłużony czas pracy. Ten sam problem zaczyna pojawiać się także w Europie. Znam wielu Niemców oraz obcokrajowców pracujących w Niemczech, którzy zatrudnieni przez agencje pracy tymczasowej dostają np. 4 EUR netto (!!!) za godzinę (praca na cały etat) i zmuszeni są dorabiać jeszcze wieczorami i/lub w weekendy - kosztem zdrowia i życia prywatnego. Śmiać mi się chce, jak ktoś pieje z zachwytu nad Ameryką i tamtejszym stylem życia. Amerykanie to konie robocze, a milionerów z pucybuta jest niewielu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafalek7203 Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 11:29 Akurat i samolot i internet, powstały w europie. Poczytaj o tym w.... Internecie! Nie zmienia to jednak faktu, że ze Stanów pochodzi wiele użytecznych technologii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.jmdi.pl 19.02.11, 11:41 Akurat Internet powstał jednak w USA. Poczytaj o ARPANET. ARPANET powstała z inicjatywy Pentagonu, a sieć internetowa powstała przez wydzielenie części cywilnej z sieci ARPANET. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sex Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.unnamed.nines.nl 19.02.11, 11:44 Tak samo jak samolot. Bracia Wright np. Ale faktem jest, że pierwsze cywilne i komercyjne samoloty powstały w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
jeruzalem51 Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs 19.02.11, 23:02 Gość portalu: grzegorz napisał(a): > Akurat Internet powstał jednak w USA. Poczytaj o ARPANET. ARPANET powstała z in > icjatywy Pentagonu, a sieć internetowa powstała przez wydzielenie części cywiln > ej z sieci ARPANET. niezupelnie, pierwszy byl pewien szwajcarski profesor, ktory wpadl na pomysl zalozenia sieci, pomiedzy komputarami, co podchwycilo wiele uczelni w USA itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ahk4iePaiv8u :) IP: *.net.autocom.pl 19.02.11, 13:16 Ja tam wolę "impossible depends on money you won't take from me", oraz "urząd skarbowy i zusik is the limit". Odradzam mylenie zusiku i skarbówki z niebem, naprawdę.. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: :) IP: *.alfanet24.pl 19.02.11, 13:21 W USA mają wszystko największe , nawet kryzys Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracuś Impossible is nothing - jak pracują amerykańscy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 13:28 Ten artkuł jest wewnętrznie sprzeczny. Autor nie pofatygował się , żeby te godziny przeliczyć. Jeśli te 1768 godzin podzielimy tylko przez 8-godzinny dzień pracy, to wychodzi, że przeciętny amerykanin przepracował raptem 221 dni w roku a 144 dni się lenił. U nas jest sporo ludzi pracujących po 10 godzin dziennie łącznie z sobotami a czasem i niedzielami. Jak łatwo obliczyć wyjdzie conajmniej o około 1000 godzin więcej niż w Ameryce. Odpowiedz Link Zgłoś
der-chef Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs 19.02.11, 15:07 Gość portalu: pracuś napisał(a): > Ten artkuł jest wewnętrznie sprzeczny. Autor nie pofatygował się , żeby te godz > iny przeliczyć. Jeśli te 1768 godzin podzielimy tylko przez 8-godzinny dzień pr > acy, to wychodzi, że przeciętny amerykanin przepracował raptem 221 dni w roku a > 144 dni się lenił. U nas jest sporo ludzi pracujących po 10 godzin dziennie łą > cznie z sobotami a czasem i niedzielami. Jak łatwo obliczyć wyjdzie conajmniej > o około 1000 godzin więcej niż w Ameryce. To samo chciałem napisać. Ja całe 43 letnie życie zawodowe robię po 2400 godzin rocznie a i tak z tego chooja mam. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs 19.02.11, 23:03 Nie ma się co przejmować - oni też to samo mają. Jak się obiektywnie popatrzy to w tym raju mieszkają w szopach z dykty, jedzą śmieci (nie z upodobania, na jedzenie wysokiej jakości niewielu stać), pracują niemal do śmierci nie dla przyjemności ale z biedy, są mocno skastowani - nikt z "lepszego" świata" nie będzie mieszkał koło biedniejszych, nawet nie będzie jadł w tej samej knajpie. A to, że wierzą, że mogą wszystko, to doskonała propaganda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmk Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.acn.waw.pl 20.02.11, 10:45 W Polsce idzie dokladnie w te sama strone. I ta sama propaganda jest wbijana w glowy spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
2mimoza Impossible is nothing - jak pracują amerykańscy... 19.02.11, 14:23 Byłam za KOMUNY długoletnim urzędnikiem państwowym - starszym inspektorem wojewódzkim (z wyższym wykształceniem ) - szef miał zaledwie średnie , bo należał i był gorliwym członkiem PZPR-u ( ja, niestety, nie ) . Nas , wszystkich z wyższym, upokarzał, zrównywał płace z urzędnikami o niższych kwalifikacjach, równie aktywnych członkach PZPR-u , wszystko po to, by pokazać "kto tu rządzi " i kto tu i z jakiego powodu , jest najbardziej ceniony. Kiedy mnie wzywał, rzucał temat i prosił o sugestie, odpowiadałam : podobno tu szef jest od rządzenia, ja od wykonywania poleceń, więc czekam na polecenie, które postaram się jak najlepiej wykonać. Był złośliwy, często ironicznie grzeczny. Taki padalec. Przez dwa lata nie potrafił uporać się z poleceniem swojego szefa, realizacja którego wymagała dużej wiedzy i swoistej inwencji. Kiedy facet zachorował i znalazł się w szpitalu, wspólnie z kolegą błyskawicznie i bezbłędnie załatwiliśmy nierozwiązywalny, zdaniem mojego szefa, problem, nie omieszkawszy przy tym pochwalić się, że dla nas to była fraszka, czym zadziwiliśmy szefostwo wyższego szczebla. Dyrektor niebawem został przeniesiony na inne stanowisko, a będąc z tego stanowiska niekontent, załatwił sobie rentę. Motto : szef musi okazywać podwładnym również partnerski szacunek, a nie tylko władzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 14:50 Nie mamy dzięki amerykanom niczego dobrego. Większość "amerykańskich" odkryć to myśl zciągnięta kasą z Europy i Azji, a Ameryka to tylko patentowane trole patentowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirmo Impossible is nothing - jak pracują amerykańscy... IP: *.psychz.net 19.02.11, 15:23 to prawda, amerykanie to najbardziej efektywni i innowacyjni pracownicy ___ mimk.eu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 15:55 Bo mają ku temu warunki... nie muszą martwić się o byt, bo na ten wystarcza im "średnia" pensja... middle class stać na auto i co kilka lat nowy samochód na kredyt (tak, spłata rat kredytowych to nie jest problem), nie mówiąc o odłożeniu na edukację dzieci i opłacanie ubezpieczenia zdrowotnego, nie muszą gonić za pieniądzem od roboty do roboty jak u nas. Mają czas na zastanowienie i przemyślenie swojej pracy... u nas to abstrakcja, żeby pracownik czytał artykuły techniczne i naukowe w swojej pracy!? albo żeby dzielił się wiedzą z innymi!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macho Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.myslenice.net.pl 19.02.11, 20:13 Tyle że świat radzi sobie coraz lepiej bez nich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zen 150godz. miesięcznie to niezbyt dużo-głupi artykuł IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.11, 16:45 to jakiś debilny artykuł, jeśli ktoś pracuje w roku 1800godz. no to miesięcznie wychodzi 150godz, czyli mniej niż miesiąc w polsce, aż przykro czytać takie durnoty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dexterek Re: 150godz. miesięcznie to niezbyt dużo-głupi ar IP: *.unnamed.nines.nl 19.02.11, 18:46 Odlicz od tego święta, urlopy, zwolnienia L-4 itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Apollo Impossible is nothing - jak pracują amerykańscy... IP: *.home.aster.pl 19.02.11, 17:12 1.Powiedzenie "Impossible is nothing" pochodzi z filmu "imerium kontratakuje" a nie nastawienia amerykanow na prace. 2.20-30 latkowie sa na najwyzszych pozycjach tylko w firmach ktore sami zalozyli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dexterek Muhammad Ali IP: *.unnamed.nines.nl 19.02.11, 18:45 Nieprawda. To powiedział Muhammad Ali: "Impossible is just a big word thrown around by small men who find it easier to live the world they've been given than to explore the power they have to change it. Impossible is not a fact. It's an opinion. Impossible is not a declaration. It's a dare. Impossible is potential. Impossible is temporary. Impossible is nothing." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @#$ tez mi autorytet asfalt z betonowym łbem IP: *.dynamic.chello.pl 20.02.11, 00:28 styl boxowania to styl przyjmowania na leb ciosow tepy murzynski zjeb Odpowiedz Link Zgłoś
urticaria Re: tez mi autorytet asfalt z betonowym łbem 20.02.11, 00:50 A jednak wszyscy wiedzą kim on jest. O tobie nie da się tego powiedzieć, prawda? I porównując ten cytat z twoją wypowiedzią-intelektualnie różnica lat świetlnych. Chociaż akurat z intelektu Muhammad Ali nie słynął... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robal a to z nas naród leni, pracujemy tylko 2016 h/rok IP: 95.178.42.* 19.02.11, 17:48 "leniwy" statystyczny Polak pracuje,licząć bez nadgodzin około 2016 h/ rocznie (średnio 168 h/miesięcznie X 12 miesięcy w roku) dla tego tak mało zarabiamy. powinnismy iść w ślady zapracowanych amerykanów i zacząć pracować jak oni. najlpiej na polach bawełny. tak wydajnie aby nasz pracowdawca mógł zarabiac więcej przez co na pewno kiedyś, jak już zarobi odpowiednia ilość pieniedzy- tyle że już wiecej nie bedzie potrzebował, wtedy zacznie nam uczciwie płacić tak jak płaci się Niemcom, Anglikom, Szwedom i innym narodom gdzie uczciwszy jest podział zysków pomiędzy pracowcą a pracownikiem. i wtedy spokojnie możemy i my dobić do średnio 150 gdzin pracy w miesiącu jak jest to u zapracowanych Amerykanów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziz7 Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.wolv.cable.virginmedia.com 19.02.11, 19:21 Jeśli Polacy pracują dłużej niż Amerykanie i nic z tego nie mają to znaczy, że są mniej efektywni i cała para idzie w gwizdek!! Nie chodzi o to jak długo się pracuje ale jakie są tego efekty. Drugą sprawą jest nastawienie. Jak długo pracujesz i niewiele z tego masz to: 1. Poszukaj innej pracy 2. Jak się nie da to zacznij robić coś na swoje własne konto 3. Jak to się nie da i są problemy z ZUS, US i resztą to wyjedź. Amerykanie tak robią i oni wiedzą, że: SKY IS THE LIMIT!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mate Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.11, 20:08 Polacy zarabiają niej nie dla tego, że są leniwi lub niewydajni. Siła nabywcza pieniądza u nas jest mniejsza niż np. na zachodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.dobrafirma.com 19.02.11, 19:33 internetu akurat amerykanie nie wymyślili, wymyślono go na potrzeby CERN Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dexterek Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.unnamed.nines.nl 19.02.11, 20:23 Na potrzeby CENR został opracowany system powiązań hipertekstowych oraz system poczty elektronicznej. Sorry, ale Internet to nie tylko to. Np. Podobne serwisy działały, lub nadal działają, w sieci FidoNet, która Internetem nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
wentyl77 Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs 19.02.11, 20:20 Świetny pijarowski artykuł dla spragnionego sukcesu polskiego ucha. Tylko zapomniano dodać, że Ameryka to także kraj z największą ilością nerwic, uzależnień i innych schorzeń na tle psychicznym. Także kraj z ponadprzeciętną ilością psychopatów, pedofilów, pracoholików, seksoholików, ludzi chorobliwie otyłych, a także i morderstw na jednego mieszkańca. To się nie bierze znikąd, a ten, kto zachwyca się "amerykańskim marzeniem", chyba sam buja w chmurach. Interesuje mnie zagadnienie, ile lat musi upłynąć, aby przeciętny człowiek - mieszkaniec naszego kraju - doszedł do wniosku, że ta propaganda sukcesu na miarę mitu zamożności (i kultu self-made mana) to droga donikąd. Są na to proste prawa, udowodnione i zbadane, tylko nie prezentowane jako niewygodne, a także niepasujące do tezy artykułu. A prawo to można streścić - nie można bez końca zwiększać efektywności służącej wzrostowi gospodarczemu. Ponieważ w długim okresie zwiększanie efektywności służy tylko zwiększaniu konsumpcji, a to w niekontrolowanym tempie niszczy surowce i nieodnawialne źródła energii. Ta cała machina , ten mit efektywności i kult sukcesu prowadzi tylko do jednego - do zwiększania konsumpcji. Człowiek już nie pracuje, aby zaspokajać swe potrzeby - tylko aby więcej konsumować, i to jest chore. System ubezpieczeń społ. i system opieki zdrowotnej już jest rozsadzany. Już teraz przeciętny człowiek pracuje tak długo, jak wynosiła średnia długość życia ludzi w średniowieczu. Ale powstaje pytanie - po co? Aby zaspokajać swe potrzeby? Nie; wykonywana praca jest coraz częściej fikcją. Tak naprawdę pracujemy, by reprodukować pracę, wymyślając coraz to nowe, coraz bardziej niepotrzebne zawody. To służy tylko jednemu - reprodukowaniu niepotrzebnej pracy i zaspokajaniu sztucznych, nieprawdziwych potrzeb. Przecież większość pracy mogą dziś wykonywać maszyny, i robią to z powodzeniem. Ale wciąż panuje kult efektywności, podczas gdy potrzebnej (NAPRAWDĘ potrzebnej) pracy jest coraz mniej. Kryzys, który mamy, nie minie tak szybko, i obawiam się, że to tylko wstęp do przeciągniętej w czasie stagnacji, która z czasem przerodzi się w "kryzys permanentny". Czekają nas bardzo chude lata i nie pomoże zwiększanie efektywności, która jest tylko reprodukowaniem pracy niepotrzebnej. To naprawdę droga donikąd i tylko potrzeba czasu, by ludzie to zrozumieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sek Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.icpnet.pl 19.02.11, 23:22 podpisuje się pod tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scribe Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.com 20.02.11, 03:18 Nie należy podpisywać się pod czymś czego się nie rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
jean.jacques Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs 22.02.11, 13:27 www.youtube.com/watch?v=e6NbIiRlTN8 Jak nie znamy francuskiego to klikamy na czerwone CC na dole video i wybieramy "polski", żeby wyświetlić napisy. Odpowiedz Link Zgłoś
jeruzalem51 Impossible is nothing - jak pracują amerykańscy... 19.02.11, 22:59 wlasnie i dlatego trzeba zaczac od nauki angielskiego,czyli" nothing is impossible" tak powiedzialby tzw.Amerykanin,a nie odwrotnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 23:24 Chyba nie masz racji. Kilka postów wyżej dexterek napisał: Nieprawda. To powiedział Muhammad Ali: "Impossible is just a big word thrown around by small men who find it easier to live the world they've been given than to explore the power they have to change it. Impossible is not a fact. It's an opinion. Impossible is not a declaration. It's a dare. Impossible is potential. Impossible is temporary. Impossible is nothing." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Impossible is nothing - jak pracują amerykańs IP: *.toya.net.pl 19.02.11, 23:36 Wyrażenie jest jak najbardziej poprawne i jak najbardziej używane. Odpowiedz Link Zgłoś
wybitniemadry Impossible is nothing - to slynne powiedzenie 20.02.11, 01:37 a powiedzial je muhammad ali, slynny bokser w jednej ze swoich wypowiedzi na temat sukcesu i zwycieztwa. to sa jego slowa, cytowane. trole gazetowi ktorzy "umieja" angielski nie wiedza nic o ameryce i jezyku ich obywateli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Impossible is nothing - jak pracują amerykańscy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.11, 09:51 www.prelaunchmalaysia.com/kabus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pan Paździoch No more karoshi! IP: *.aster.pl 20.02.11, 12:10 Tak mawiają Japończycy, ale tylko ci, którzy są albo ludźmi rozumnymi, albo ktoś z ich najbliższych zmarł z przepracowania. Człowiek pracuje, by żyć, a nie na odwrót. Trzeba pamiętać, że nawet najbogatszy Amerykanin nie wykpi się ani nie wykupi, gdy Kostusia zapuka do jego drzwi. Ucieszą się tylko spadkobiercy, i to też niekoniecznie, szczególnie gdy zmarły miał "wspaniałą rodzinkę", która weźmie się za łby i procesując się da zarobić innym szczególnie ohydnym hienom - prawnikom. Zdrowie jest najważniejsze, i grono dobrych przyjaciół. Wszystko inne to komercja i manipulacja podłych kapitalistów. Nie dajmy się zwariować, precz z Ameryką! Precz z kalipitazmem! Niech żyje Rewolucja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: christo1 Impossible is nothing - jak pracują amerykańscy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.12, 11:34 Bylem pracowalem 5 lat, po czym wrocilem do bagna. Jako emigrant walilem overtime'y, dzieki temu stac mnie bylo na skonczenie studiow w polszy. Oni pracuja nadgodziny bo im sie oplaca na prawde otrzymac 50 i 100ki. Ja w wolsce robilem nadgodziny ale stawka ta sama wiec po co sie przemeczac, najwyzej mniej bede jadl i wyjdzie na to samo. Ogolnie moj plan obejmuje wyjazd na zachod, a tu przyjechalem uzupelnic wyksztalcenie, wiec w pracy robie na 50% i sie nie przemeczam, za to w u.s dawalem z siebie wszystko - ale i byl efekt finansowy. Sky is the limit - tam to powiedzenie ma uzycie bo mozesz sobie pojechac na dobre wakacje, kupic dom czy dobra fure, pracujesz, oszczedzasz wiesz na co cie stac, W polsce nie wazne ile bedziesz pracowal - to nie masz tej prespektywy bo ceny domow sa bardzo wysokie, a pensje wschodnie (mowie o realiach - 90%spoleczenstwa) Odpowiedz Link Zgłoś