sselrats Stala praca po studiach 28.03.11, 22:09 na zmywaku w UK. Wlasciwie to nie stala a stojaca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Stala praca po studiach IP: *.dsl.telepac.pt 29.03.11, 00:26 Moze byc i siedzaca, np. w call centre... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JasioWedrowniczek Re: Stala praca po studiach IP: *.bchsia.telus.net 29.03.11, 04:40 Bez przesady chlopcy. Ja wyjechalem pare juz lat temu. Dzieki polskim dyplomom i niezlej praktyce zawodowej ktora zdobylem nie najgorzej sie ustawilem za gorami lasami i Wielka Woda. I na poczatku mialem klopoty z jezykiem i kasa na rozkrecenie wlasnego businessu. Ale to juz odlegle czasy. Na zmywaku, w call centre, przy azbescie czy na mopie nigdy nie pracowalem. I co ciekawsze dzialam do dzis w wyuczonym zawodzie. W kraju jednak sie nie pokazuje, bo to strata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Młodzi, do roboty! IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.11, 09:55 Wlasnie, do roboty. Najpierw doswiadczenie, potem teoria! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Co za brednie, tego sie czytac nie da. IP: *.adsl.alicedsl.de 29.03.11, 10:15 Tym krajem naprawde zarzadza banda idiotow. Najpierw pisza ze problemem jest nadmierna ilosc studiujacych, a co robia? Daja miliard na jeszcze wiecej studentow i chwala sie ile to jest chetnych na rozne kierunki....z tym ze "nie mamy oczekiwac wysokich zarobkow" to tez dowalili. No bez przesady, ale nie po to zedecydowalem sie pojsc na studia aby potem zarabiac mniej niz zwykly robotnik budowlany w tym dzikim kraju. Calej reszty to mi sie nawet niechce komentowac - brak mi slow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ad Kształcenie a zaspokajanie ambicji utytułowanych IP: *.static.vip-net.pl 29.03.11, 10:29 Jendoznacznie należy powiedzić że kształcenie składa się z dwu części podstawowego i zawodowego specjalistycznego. W Polsce minister Kudrycka ze swoją Paką niewiele o potrzebach rynku wiedzą a jest to przyczyną oceny wykładowców na uczelniach i uczelni na podstawie IF a nie konktretnego zawodowego przygotowania jej kadry. Najważniejsze jest aby były odpowiednie tytuły nie znaczy że te osoby mają wiedzą potrzebną studentom jako absolwentom one maja mierną i nie przydatną bo ich cała wiedza , dla zainteresowanych jest osąigalna w dostępnych ksiązkach i internecie.Najważniejsze jest aby pod szyldami nowych przedmiotó nic nie uczyć studnetó i nien kształcić sobie konkurencji. Te wszystkie reformy są g...o warte bo nczego w nauce i szkolnictwie nie dokonają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss Młodzi, do roboty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.11, 02:01 Ja tam wole wyjechać , pracowąc fizycznie za 1500 czy 2000 euro niż za 2000 zł w polsce . proste Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Młodzi, do roboty! 01.04.11, 09:07 "Młodzi niech schowają wysokie wymagania do kieszeni i biorą, co się da - radzą eksperci, ministrowie i pracodawcy." co za bzdura! lepiej wyjechać niż tu pracowac za grosze... jeszcze nie słyszałem by ktokolwiek się dorobił pracujac za najniższa krajową! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbk Re: Młodzi, do roboty! IP: *.xdsl.centertel.pl 01.04.11, 12:26 "Odsetek studentów w Polsce jest jednym z najwyższych w Europie - na studia udaje się ponad połowa każdego rocznika. Ale za wysoką liczbą studentów nie zawsze idzie wysoki poziom kształcenia. A to wpływa na szanse młodych ludzi na rynku pracy." Już na samym początku pudło pani minister!! Problemem nie jest za niski poziom kształcenia (no może jest, ale znacznie mniej istotnym). Największym problemem jest to co zostało napisane w pierwszym zdaniu, tzn. za dużo jest studentów w ogóle. Jeżeli rozwiąże się ten problem to będzie można podnosić jakość kształcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbk Re: Młodzi, do roboty! IP: *.xdsl.centertel.pl 01.04.11, 12:48 Państwo powinno przepisami ograniczać liczbę studentów jaka może być przyjęta na danym kierunku stacjonarnie na uczelnie państwowe, czyli na początku każdego roku na podstawie danych o ofertach pracy, o ilości bezrobotnych z danym wykształceniem, o planowanych inwestycjach, z podziałem na województwa powinna być publikowana lista z limitem miejsc jakie uczelnie mogą otworzyć. Za te osoby państwo płaciłoby czesne. pozostali do roboty! a po godzinach podnosić kwalifikacje na studiach niestacjonarnych finansowanych z własnej kieszeni. studia na uczelniach prywatnych? żadnych dopłat z budżetu państwa! w ogóle studia inne niż zaoczne na uczelniach prywatnych powinny być zakazane (no chyba że dana uczelnia będzie wykazywała się wybitnymi osiągnięciami) Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: Młodzi, do roboty! 01.04.11, 13:05 myślę że sie mylisz, problemem jest własnie jakosc wykształcenia! jak widać nie ma pracy dla ludzi bez kwalifikacji i w zasadzie nie ma znaczenia czy taki ktoś ma papier (zmarnował 5 lat na niby studiach, kupił na bazarze) czy go nie ma. w pracy liczą się realna wiedza i umiejętności.... Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Młodzi, do roboty! 01.04.11, 14:42 Twoja wiedza nie ma znaczenia. Nawet jak te 2mln bezrobotnych byłoby świetnie wykształconych to i tak brakowałoby dla nich pracy. O ile pamiętam brakuje zaledwie 75.000 inżynierów w Polsce. To nic w porównaniu z ilością bezrobotnych. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: Młodzi, do roboty! 01.04.11, 15:02 gdyby byli świetnie wykształceni to sami by stworzyli miejsca pracy.. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Młodzi, do roboty! 01.04.11, 16:24 Tak sobie nawzajem by bezrobotni świadczyli usługi. Genialny plan, rodem z wizji komunistycznych utopii snutych w XIX wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: Młodzi, do roboty! 01.04.11, 19:53 Tak sobie nawzajem a jak sądzisz kto Tobie zrobił komputer, napisał oprogramowanie, ....wywozi śmieci... dokładnie tak! sami sobie na wzajem produkujemy dobra świadczymy usługi... chleb robi piekarz... a nie urzędnik z mocy stempla! Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: Młodzi, do roboty! 01.04.11, 20:17 takie zestawienie 2 informacji jednego dnia 1. rolnicy narzekają ze państwo im nie oczyściło rowów przez co woda zalała pola i plony szlag trafił.. 2. fundacja prosi rolników by oddali za darmo część plonów aby utrzymać schronisko dla bezdomnych - dać im jeść... pracy w polsce jest od cholery problem tkwi w chorym systemie i w chorej mentalności polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Młodzi, do roboty! 02.04.11, 00:31 A co w tym chorego? Normalne nastawienie. W Singapurze, USA czy Wielkiej Brytanii państwo pomaga społeczeństwu w wielu sprawach.Bezdomnymi opiekuje się w normalnych krajach(w USA ostatnio rozdawali im mieszkania) Co w tym chorego pytam się? Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: Młodzi, do roboty! 02.04.11, 08:33 ano to że ci bezdomni mogli by zapracować u tych rolników np. oczyszczając rowy, czy w inny sposób pomagając. mogli by ale ponieważ są skrzywdzeni przez los to im się należy, więc praca jest poniżej ich godności... żebranie nie... piszesz że "państwo pomaga" dla mnie jest to wiara w "magię stempla" czy naprawdę wierzysz że urzędnik stawiając pieczątkę na papierze stwarza jedzenie, ubrania, mieszkania??? Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Młodzi, do roboty! 02.04.11, 20:05 > ano to że ci bezdomni mogli by zapracować u tych rolników np. oczyszczając rowy > , czy w inny sposób pomagając. Tak, bezdomny będzie jechał 200 km do rolnika aby oczyścić mu rowy. Ciekawe za co. A sorry, państwo by mu mogło za to zapłacić. Ups-komunizm! Zresztą pewnie koszta byłyby wyższe od zysku tej operacji, debilny pomysł. "wierzysz że urzędnik stawiając pieczątkę na papierze stwarza jedzenie, ubran > ia, mieszkania???" Autostrady czy sieć wodociągowa nie biorą się z pospolitego ruszenia obywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: Młodzi, do roboty! 02.04.11, 20:27 tak tak wiem wykręty zawsze się znajdą... zwłaszcza że, jak przypuszczam, rolnicy handlujący na targowiskach nie przyjeżdżają z drugiego krańca polski tylko z najbliższych okolic (im też by się nie opłaciło jeździć 200km) oczywiście oczekiwanie że rolnicy sami będą im przywozić płody rolne wg Ciebie już nie jest "pomysłem debilnym"? > Autostrady czy sieć wodociągowa nie biorą się z pospolitego ruszenia obywateli. w pewnym sensie tak bo z naszych podatków! ludzie/firmy pracują bo mają za to płacone a nie dlatego bo ktoś zatwierdził plan budowy... Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Młodzi, do roboty! 02.04.11, 00:28 > a jak sądzisz kto Tobie zrobił komputer Chińczyk. napisał oprogramowanie Amerykanin. chleb robi piekarz. Nie jem chleba. a nie urzędnik z mocy stempla! Śmieci są wywożone na mocy stempla. Kolejny neoliberalny neofita, który myśli że 2mln bezrobotnych założy firm i będzie tworzyć mityczne usługi dla siebie nawzajem(choć za bardzo nie wiadomo dlaczego akurat 2mln bezrobotnych ma cechy przedsiębiorców, co będą robić i skąd na to wezmą środki). Coś w stylu kolektywizacji Lenina tylko w wydaniu kapitalistów. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: Młodzi, do roboty! 02.04.11, 08:44 który myśli że 2mln bezrobotnych założy firm i bę > dzie tworzyć mityczne usługi dla siebie nawzajem... 1. trudno założyć firmę jeśli nie ma się kwalifikacji, pomysłu i chęci do roboty... tak więc nie wierze że ci konkretni bezrobotni założą firmy 2. zaś wierze że jeśli by mieli odpowiednie kwalifikacje i chęć do roboty to by się im udało, nawet w tak zbiurokratyzowanym kraju jakim jest polska 3. wymiana handlowa właśnie polega na wzajemnych świadczeniach, ale to może za trudne... skoro twierdzisz że komunizm to zakładanie prywatnych przedsiębiorstw... Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Młodzi, do roboty! 02.04.11, 20:03 2. zaś wierze że jeśli by mieli odpowiednie kwalifikacje i chęć do roboty to by > się im udało No no jaka piękna wizja. Ciekawe czy podobne są po LSD. Już widzę te rozwiązanie stosowane na całym świecie. Na przykład miliony Eitopczyków zamiast umierać z głodu zakładają własne firmy, świadczą sobie usługi i bingo! Nie ma już głodu, gdyż ci Etiopscy biznesmeni kupują sobie za zarobione na wzajemnych usługach pieniądze jedzenie. A tak na serio, w ogóle nie bierzesz pod uwagę środowiska w jakim człowiek żyje, tak jakby był on zawieszony w próżni i to co się działo wynikało z jego myśli. Polska jest zacofanym biednym krajem, o małej ilości pracy i po prostu nie ma jej dla wszystkich. A tworzenie firm po to by tworzyć firmy jest po prostu przelewaniem z pustego w próżne. 1. trudno założyć firmę jeśli nie ma się kwalifikacji, pomysłu i chęci do robot > y... tak więc nie wierze że ci konkretni bezrobotni założą firmy Pracy nie "roboty". Nie żyjemy w Rosji. A chęci do pracy nie brakuje. Natomiast normalne jest, że ludzie w większości pracują w firmach zamiast je zakładać. Tylko w Polsce tworzy się propagandę by zrzucić winę na bezrobotnych "bo nie zakładają firm". Tymczasem by mieć własną firmę trzeba mieć kapitał, niszę na rynku, znajomości, zdolności prowadzenia biznesu itd. To cechy i atrybuty dostępne nielicznym-co zresztą jest normalne, gdyż nigdzie na świecie nie ma sytuacji aby większość społeczeństwa prowadziła własne firmy. "wymiana handlowa właśnie polega na wzajemnych świadczeniach, ale to może za > trudne..." Super. Tak wymieniać to ja się mogę z Grzesiem z piaskownicy, pomagając mu robić babki z piasku w zamian za jego wierszyki. Tylko co ja będę jadł? > skoro twierdzisz że komunizm to zakładanie prywatnych przedsiębiorstw... Kompletne niezrozumienie mojej wypowiedzi. Po prostu twoje wize są równie naiwne i pozbawione oparcia w rzeczywistości(i podobnie utopijne) jak wizje komunistów z XIX wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: Młodzi, do roboty! 02.04.11, 20:59 > A tak na serio, w ogóle nie bierzesz pod uwagę środowiska w jakim człowiek żyje > , tak jakby był on zawieszony w próżni i to co się działo wynikało z jego myśli > . Polska jest zacofanym biednym krajem, o małej ilości pracy i po prostu nie ma > jej dla wszystkich. biorę, i wiem że można, OK jest ciężko, min dlatego ze trudno o fachowców, ale wielu daje radę! pewnie ze samemu trudno zakładać i prowadzić firmę bez dobrych współpracowników, kooperantów, pracowników... ale to właśnie jest problem tego że ludzie mają niskie kwalifikacje i niechęć do pracy (nawet za dobre wynagrodzenie) i jest to nieporównywalne do Etiopii którą wyniszczyła wojna... ale nawet tam jeśli ludzie sami nie zaczną się utrzymywać to żadna pomoc im nie pomoże (zresztą jak widać z wielu afrykańskich przykładów więcej ta pomoc szkodzi niż pomaga) > A chęci do pracy nie brakuje co widać min po Twoich wypowiedziach... :\ Tymczasem by mieć własną firmę trzeba mieć kapitał, niszę na rynk > u, znajomości, zdolności prowadzenia biznesu itd. To cechy i atrybuty dostępne > nielicznym-co zresztą jest normalne, gdyż nigdzie na świecie nie ma sytuacji ab > y większość społeczeństwa prowadziła własne firmy. ale też nigdzie na świecie nie ma tak ze firmy rodzime stanowią tak mały % rynku (zwłaszcza porównując kapitały) masz rację i ja też nie oczekuję by każdy bezrobotny zakładał firmę ale.. 1. wystarczy że założy je 10% i każdy zatrudni kolejne 2-3 osoby to już masz redukcję bezrobocia o 20 - 40% a wygenerowany dochód będzie tworzył kolejne miejsca pracy. 2. jeśli ktoś twierdzi że pracy nie ma, i ma irracjonalne oczekiwania względem pracodawców to może niech sam najpierw spróbuje jaki to cud miód prowadzić firmę w tym kraju.. co więcej będzie miał prace na warunkach przez siebie wymyślonych... no chyba że się okaże że jednak trzeba się dostosować do rynku... 3. jeśli ktoś oczekuje że ktoś (urzędnik, przedsiębiorca, polityk,) ma dać mu pracę to chyba bardziej racjonalnym jest oczekiwanie że sam sobie ją zorganizuje a roboty nie brakuje, gożej z fachowcami do jej wykonaia.. > Kompletne niezrozumienie mojej wypowiedzi. na początku zdania zarzucasz mi ze jestem neoliberałem a na końcu że komunistą... faktycznie nie rozumiem Twojej wypowiedzi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbk Re: Młodzi, do roboty! IP: *.xdsl.centertel.pl 02.04.11, 18:51 prawda jak zwykle leży po środku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgr Bezrobotna kiedy ten czas na rodzine? IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.11, 15:47 W sumie mnie ciekawi tylko jedna rzecz. Tyle się mówi o tym żeby RODZIĆ dzieci, a tu proszę młody człowiek = brak pracy, brak bezpieczeństwa pracy (czyt. brak umowy o prace), niskie zarobki (min krajowe? bo czegóż ma sie domagać więcej), nadgodzinach (a co młody jest wycisnąć z niego co się da!) pytam się kiedy ten czas na rodzinę jest? mieszkanie? samodzielne życie GODNE życie. Owszem zgadzam się młody człowiek niejednokrotnie źle wybiera. LECZ to DOROŚLI zamiast dobrze doradzić to nam tylko mydlą oczy, wykorzystują (niska płaca, brak umowy o prace, nadgodziny ile się da). reforma szkolnictwa to jedno ! uczyć praktycznie a nie teoretyzować dookoła zagadnienia. Ale najważniejsze to zwrócenie uwagi ludzi "starszych" że młody człowiek to też człowiek ! wkraczający w samodzielność - może być idealnym pracownikiem i lojalnym - grunt to potraktować go z szacunkiem a nie z wyzyskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
tibarngirl Re: kiedy ten czas na rodzine? 02.04.11, 21:03 Póki politycy nie przyjmą do wiadomości, że nie decydujemy się na dzieci nie dlatego, że jesteśmy samolubni, ale dlatego, że nie mamy na to warunków, szczególnie pozostając bez pracy, albo pracując ze grosze na umowę - dzieło, to się chyba nie zmieni. Przypominam, że te głąby chciały całkiem niedawno wprowadzić "podatek od bezdzietności". Ha, ha, czyli taki bezrobotny, który nie decyduje się na potomstwo, bo nie chce by żyło w biedzie i mieszkało jako trzecia osoba w jednym pokoju, u dziadków, ma jeszcze płacić podatek za to? Heh. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wasz pan pisiory Re: kiedy ten czas na rodzine? IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.11, 20:08 W polsce nei ma bezrobocia bando nierobów. Polskie tępe roszczeniwe wąsate katolickie ryje . Brr.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pokemon Re: kiedy ten czas na rodzine? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 20:22 Idiota. Poszukaj sobie pracy ale BEZ ZNAJOMOŚCI a potem "kłap rencami o klaffiaturę"... Odpowiedz Link Zgłoś
martee4 Młodzi, do roboty! 12.04.11, 09:01 Jestem zbulwersowana. Eksperci, ministrowie radzą- zabawne, czyzby nie zdawali sobie sprawy z realiów? Jedyny wniosek, jak przychodzi do głowy po przeczytaniu rad na wagę złota jest taki, że nie znają. Bzdurą jest, że absolwenci z tytułem inż. łatwiej znajdą pracę (chyba, że po znajomości) - aktualnie kończę takie studia i nie ma dla mnie pracy. Pomimo odbytych praktyk i staży mam za małe doświadczenie( w wieku 25 lat powinnam miec już conajmniej 5-cio letnie). I owszem, mam ambicje co do pracy .Nie po to tyle lat studiowałam , żeby teraz pracować na słuchawce, bo to mogę robić bez wykształcenia. Takie są realia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sm.ma Młodzi, do roboty! IP: *.181.42.221.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.06.11, 22:23 Mam pytanie do panów i pań ministrów, prezesów itd. Czy wasze dzieci także mają problemy ze znalezieniem pracy ? Moja kuzynka niedawno zdała maturę. Jeszcze niema dyplomu a już pracuje za ponad 3000 tyś złotych, bez żadnych kwalifikacji , doświadczenia itp. No ale jak się ma mamę wziętego adwokata ze znajomościami w ministerstwie sprawiedliwości to po co robić studia, starze, praktyki i cała ta beznadziejna robota dla plebsu. Pamiętajcie tylko że macie do czynienia z młodymi wściekłymi, sfrustrowanymi ludzmi, tylko patrzeć kiedy wyjdą na ulice, a wtedy to wy wszystko stracicie a nie oni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Młodzi, do roboty! IP: 81.219.227.* 18.06.11, 23:26 Polacy nie wyjdą na ulice , bo to miękkie cioty wychowane przez tv i "trendy światowe". Co by na to powiedziałą koleżanka córeczka ministra...obciach. Taki kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brokuła Młodzi, do roboty! IP: *.cdma.centertel.pl 19.06.11, 12:53 Polska to chyba jedyny kraj na świecie, gdzie bezpłatne praktyki traktuje się jako sposób walki z bezrobociem. Chory kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motyl Młodzi, do roboty! IP: *.Red-83-40-141.dynamicIP.rima-tde.net 23.12.12, 00:15 Śmieszne...skończyłam 2 państowoe uczelni, nigdy nie poszlabym do wyższej "szkółki" - rynki finansowe i inżynierie chemiczną. Nie ma i tak oferty, która nie wymagałabym kilku lat doświdczenia. Języki też nie stanowią dla mnie problemu. Mam doświadczenie w HR - małe, bo małe, ale jak się studiuje 2 kierunki dziennie można tylko pracować w weekendy.Posługuję się 3ma z czego angielski mam fluent...i gdzie ta luka dla szerokiego i elastycznego wykształcenia...75 tysięcy inżynierów? Jasne..wyspecjalizowanych i doświadczonych. Jak długo na chemii politykaspoleczna i socjologia będą obowiązkowe w prgramie studiów i stek innych bzdur zamiast semestru/roku praktyk z minimum zajęć...? 5ty rok powinien byc całkowicie dla pisania pracy i praktyk.... Odpowiedz Link Zgłoś