studenckiefinanse 05.07.11, 00:09 Kto chce, szuka sposobu. Kto nie chce, szuka wymówki. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: realistaa Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.11, 01:32 Nie uogólniaj. Rynek pracy w Polsce jest dość skomplikowany. Odpowiedz Link Zgłoś
korkix78 Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 11:46 > Nie uogólniaj. Rynek pracy w Polsce jest dość skomplikowany Ale co konretnie ma oznaczac powyzsze, bo dla mnie brzmi troche jak pustoslowie? Czyli co. Uwazasz, ze jak ktos chce znalezc prace, etat, zaistniec na rynku pracy, to ze wzgledu na jakas unikatowosc polskiego rynku pracy ma nie szukac sposobu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realistaa Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.11, 11:59 To proste. Nie każdy kto nie chce szukać sposobu szuka wymówki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
studenckiefinanse Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 14:03 A w jakim kraju nie jest skomplikowany? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realistaa Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.11, 15:42 Np. w Anglii jest nieco prostszy: dostajesz kontrakt, albo pracujesz na czarno. Nie ma umów cywilnoprawnych, z ubezpieczeniem jest inaczej itd. Odpowiedz Link Zgłoś
studenckiefinanse Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 15:56 W Polsce jak chcesz pracować na czarno to też nie ma problemu, chętni pracodawcy się znajdą:) a umowy cywilnoprawne to akurat świetna sprawa. Gorzej, że nie ma żadnej możliwości, żeby taką umowę podpisały dwie osoby fizyczne. Gdybym np. chciała wynająć kogoś do skoszenia ogródka lub wyprowadzania psa to nie mogę tego zrobić legalnie, nawet przy dużych chęciach wspomagania państwa podatkami. Pozostaje mi skorzystanie z usług firmy lub na czarno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realistaa Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.11, 19:13 To jest rzeczywiście dziwne, że dwie osoby fizyczne nie mogą podpisać ze sobą umowy o dzieło. Może ktoś się orientuje jak to wygląda w innych krajach? Odpowiedz Link Zgłoś
studenckiefinanse Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 19:18 W ogóle u nas jest hamowana taka drobna przedsiębiorczość i usługi. Ktoś, kto chciałby legalnie sprzedawać na małą skalę czy świadczyć jakieś usługi w rodzaju sprzątanie, opieka nad dziećmi, korepetycje czy inne takie powinien założyć firmę. i od razu traktowany jest jak wielki przedsiębiorca: ZUS, księgowość, masa opłat. Nie ma możliwości, żeby legalnie dorobić sobie np. 1000 zł miesięcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 20:29 A niedawno pisałaś że jest. Zdecyduj się. Odpowiedz Link Zgłoś
studenckiefinanse Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 22:15 Czytaj ze zrozumieniem i patrz na kontekst. Można bez problemu dorobić, podejmując współpracę z firmami. Ale nie można legalnie dorobić kilku stówek np. kosząc ogródki sąsiadom. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 22:22 Jak tam rozmówki ze szczurami? Odpowiedz Link Zgłoś
studenckiefinanse Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 22:27 LEPKOŚĆ MYŚLENIA - WISKOTYCZNOŚĆ (viscositas cogitationis) - char. zwłaszcza dla otępienia padaczkowego przywieranie do jednego tematu PERSEWERACJA - uporczywe trwanie przy tych samych słowach lub zdaniach, wypowiadanych w odpowiedzi na różne pytania Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 22:39 A jaką mamy nazwę na ludzi którzy rozmawiają ze zwierzętami i twierdzą że szczury się do nich uśmiechają? Odpowiedz Link Zgłoś
studenckiefinanse Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 22:42 Taki jesteś wykształcony to zapewne wiesz jak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pies Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.11, 22:46 Hau hau, hauuuuu, hau. Hau ? Hau hau hau! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muszki Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.11, 22:55 Chodż do nas, bzzzz, mamy twój ulubiony przysmaczek, bzzzz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.centertel.pl 05.07.11, 21:05 > W ogóle u nas jest hamowana taka drobna przedsiębiorczość i usługi. Ktoś, kto c > hciałby legalnie sprzedawać na małą skalę czy świadczyć jakieś usługi w rodzaju > sprzątanie, opieka nad dziećmi, korepetycje czy inne takie powinien założyć fi > rmę. i od razu traktowany jest jak wielki przedsiębiorca: ZUS, księgowość, masa > opłat. Nie ma możliwości, żeby legalnie dorobić sobie np. 1000 zł miesięcznie. i tak i nie generalnie dobrze najpierw zainwestować w doradce podatkowego / księgowego chociaż, żeby było śmieszniej księgowy nie może formalnie doradzać w zakresie optymalizacji podatków. to kosztuje 100-200 PLN za porade, żadne kokosy zachęcam przestrzegania przepisów: poza prawem w Polsce to są korporacje, a mały podatnik musi wręcz paranoicznie przestrzegać prawa, żeby spać spokojnie z wyjątkiem kilku określonych przypadków, to moim zdaniem trzeba być debilem żeby chcieć pracować na etat. znacznie lepsza jest jakaś forma DG. przez pierwsze dwa lata na działalności masz promocje i koszty są na poziomie 300 PLN po drugie: mnóstwo prostych działaności jest opodatkowanych na zasadach ryczałtu, co oznacza że podatki mogą być bardzo niskie (8,5%) albo absurdalnie niskie. jakieś sprzątenie, fryzjerstwo, stolarka itp jeżeli nie sądzisz, że będziesz dobrze zarabiał (do 2500 chyba?) na dzialalności to można zostać rolnikiem: - trzeba kupić 2-3 hektary w zależności od województwa. tam był też jakiś przepis, chyba zrobiony pod rodziny znajomych, że możesz założyć "specjalną produkcje rolną" co na polski oznaczało chyba dwa rasowe psy i wtedy też byłeś rolnikiem. nie jestem tego pewien - ja nikomu nie płacę na tyle mało żeby się opłacało z tego korzystać, więc dokładnie nie sprawdzałem żeby obniżyć koszty dzialalności można też zatrudnić się gdzieś na kiepski etat (chyba nawet na część) - wtedy nie musisz w swojej DG płacić ubezpieczenia społecznego sporo można robić na UD tylko to rzeczywiście musi spełniać definicje dzieła Ważne: to nie jest porada w sensie prawnym czy podatkowym, u mnie tym zajmują się ludzie ale czasem muszę z księgowymi lub prawnikami pogadać to troche w głowie zostaje. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 21:28 z wyjątkiem kilku określonych przypadków, to moim zdaniem trzeba być debilem że > by chcieć pracować na etat. Propagandysta wykryty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.net-serwis.pl 05.07.11, 23:17 rabart napisał: >> z wyjątkiem kilku określonych przypadków, to moim zdaniem trzeba być debilem >> że by chcieć pracować na etat. > Propagandysta wykryty. inżynier, i umiem liczyć już przy standardowej pensji inżynierskiej 7000 brutto, powiedzmy po 2-3 latach doświadczenie i znasz się na tym opłaca się przejść na UD. przejście na DG daje stawkę ok 50 PLN /h na podatkach i ZUS oszczędzasz przynajmniej 5k (z uwzględnieniem faktu bezpłatnego urlopu) w praktyce więcej bo zawsze część wydatków, które i tak w życiu ponosisz możesz wykorzystywać w pracy i mogą stanowić koszty uzyskania dochodu (np samochód, jakieś tam dyski przenośne, laptop, telefon) więc podatek będzie jeszcze mniejszy Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 23:18 Dlaczego chcesz zarabiać mniej od śmieciarza za granicą na etacie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.net-serwis.pl 05.07.11, 23:41 rabart napisał: > Dlaczego chcesz zarabiać mniej od śmieciarza za granicą na etacie? te 7000 to był przykład, nie wierze, że istnieje na świecie śmieciarz który zarabia tyle co ja teraz, nawet na platformie wiertniczej zarabiam dużo nawet jak na stawki w luxemburgu po drugie nie widzę nic złego w byciu śmieciarzem czy sprzątaczką od kobiety która sprząta w moim biurze dużo się nauczyłem, i traktuję ją tak samo jak kierownika projektu - ot człowiek który dobrze pracuje i zasługuje na mój szacunek jak przychodzi do pracy to robie jej kawę, jak worki ze śmieciami są ciężkie to ja je wynoszę a nie ona po trzecie na życie wydaje mniej niż 7k właściwie niczego sobie nie żałuję, żyję jak król, wracam uwagę na jakość i czy np. jest to produkt "fair trade" i nie patrze na ceny. fakt: kupuję to co mi potrzebne a nie żeby szpanować. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 21:29 Ważne: to nie jest porada w sensie prawnym czy podatkowym, u mnie tym zajmują się ludzie ale czasem muszę z księgowymi lub prawnikami pogadać to troche w głowie zostaje. To chyba chomik przebrany za prawnika i kot za księgowego z tobą rozmawiają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rabatrol Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 22:01 wziąłeś już leki? Bo kolejny raz nie jest dobrze :( Odpowiedz Link Zgłoś
studenckiefinanse Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 22:18 Ja mówię raczej o sytuacji, że ktoś chce okazjonalnie dorobić sprzątaniem, czy koszeniem ogródka albo popilnowaniem dziecka. Po prostu nie ma drogi, by to zrobić legalnie i odprowadzić podatek. A co do etatu to się zgadzam. Chociaż ja zamiast DG preferuję freelancing. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 22:21 No no prawo. Nie ma to jak pracować bez ubezpieczenia zdrowotnego. Wręcz genialne. Kto ci to podpowiedział? Chomik, pies czy może uśmiechnięty szczur? Odpowiedz Link Zgłoś
studenckiefinanse Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 22:27 Mam ubezpieczenie zdrowotne. Cierpisz na lepkość myślenia czy persewerację? Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 22:39 A ty na co cierpisz? Rozmowy z szczurkami to poważna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
studenckiefinanse Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 22:41 Ty cierpisz na problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałam o rozmowach ze szczurami tylko o tym, że szczury są inteligentne, a mojego nauczyłam reagowania na imię. Ale jak dla ciebie interakcja i rozmowa to to samo to widać twoje wykształcenie jest bardzo marne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szczur Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.11, 22:46 Nie gadaj z nim, tak dobrze nam się rozmawiało przy śmietniku a ty znowu przy komputerze. Wracaj do swoich szczurzych przyjaciół! PS:Uśmiechniemy się ładnie do ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mama rabarta Synku, leki! IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 23:33 Synku, znowu zapomniałeś leki wziąć! Dolałam ci mleka do miseczki, napij się i możesz wracać do legowiska pod kaloryferem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.net-serwis.pl 05.07.11, 23:23 > Ja mówię raczej o sytuacji, że ktoś chce okazjonalnie dorobić sprzątaniem, czy > koszeniem ogródka albo popilnowaniem dziecka. Po prostu nie ma drogi, by to zro > bić legalnie i odprowadzić podatek. > A co do etatu to się zgadzam. Chociaż ja zamiast DG preferuję freelancing. tru, jeżeli nie zarabiasz średnio przynajmniej, powiedzmy 2,5k to pełna składka ZUS jest problem ale wtedy właśnie warto zostać rolnikiem KRUS - jest jakiś abstrakcyjny wtedy (50 PLN?) problem z freelancingiem jest taki, że nie da się podpisać UD na sprzątanie Odpowiedz Link Zgłoś
studenckiefinanse Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 23:29 O to mi właśnie chodziło, o blokowanie takiej drobnej przedsiębiorczości, z której mogłyby po jakimś czasie wyrosnąć firmy. Moim zdaniem to bardzo krótkowzroczna polityka państwa i wpychanie wielu ludzi w szarą strefę. Na sprzątanie można podpisać umowę zlecenia, ale jak zwykle - tylko z firmą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.net-serwis.pl 05.07.11, 23:43 studenckiefinanse napisała: > O to mi właśnie chodziło, o blokowanie takiej drobnej przedsiębiorczości, z któ > rej mogłyby po jakimś czasie wyrosnąć firmy. Moim zdaniem to bardzo krótkowzroc > zna polityka państwa i wpychanie wielu ludzi w szarą strefę. Na sprzątanie możn > a podpisać umowę zlecenia, ale jak zwykle - tylko z firmą. pełna zgoda, to skrajnie głupie jest szara strefa jest o tyle zła, że naucza, że prawo ssie a to niedobrze wróży społeczeństwu Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 01:41 Pierwsza zasada każdej dyskusji-nie traktuj poważnie ludzi którzy twierdzą że rozmawiają ze swoimi zwierzętami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hr Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 18:50 Jak tam trollu? Opróżniłeś już miseczki w domu? Opiekunowie nie dolali wody dzisiaj, że wariujesz znowu? Nie wyprowadzili na spacer, że tylko się wylegujesz przed monitorem? Wstydź się, leniuszku! Wariujesz od tego siedzenia w domu, serio. Za niedługo będzie trzeba brać leki, o ile już tego nie robisz. Ale tak to już jest, błędzie statystyczny niemogący i niechcący znaleźć pracy od x lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bezrobotna:( Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.11, 20:20 O matko hr co za głupoty piszesz módl się żeby Ciebie nie spotkało bezrobocie wtedy zobaczysz jak to jest...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gen Ciosek Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.zone5.bethere.co.uk 05.07.11, 21:04 bezrobocie to jedno,a troll w postaci rabarta to drugie hr, nie zwracaj uwagi na posty probujace odwrocic uwage od tego, o czym naprawde piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 21:35 Spadaj propagandowy trollu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hr Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 21:52 Bardzo mi przykro, że jesteś bezrobotna. Ale jednocześnie chyba za bardzo nie wiesz, jaką postacią jest tu rabart. To zwykły, pospolity, internetowy troll, który upodobał sobie spamowanie o bezrobociu. Jego nie przegadasz, bo albo odpowie, że się atakuje wszystkich bezrobotnych, albo, że się ma pracę za znajomości, bo inaczej nie można. To jest taka mało śmieszna postać forumowa, nad którą można tylko załamać ręce. Były z nim już dyskusje i to, co wygaduje, to jest albo choroba psychiczna, albo trollowanie. Choroby psychicznej nikomu nie chcę zarzucać, więc... Zobaczysz, zaraz odpowie coś o 'propagandzie zielonej wyspy' lub podobnie. Jemu tak jest wygodnie, bo może się podszyć pod 'uciśnionego bezrobotnego'. A tak naprawdę nikt nie atakuje bezrobotnych, tylko jego głupotę. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 22:20 Nie słuchaj się go.Jestem normalnym przeciętnym bezrobotnym(dwa kierunki studiów na państwowej uczelni, doskonała znajomość języka obcego potwierdzona certyfikatami i oczywiście lata na bezrobociu). Często piszę o oczywistych faktach z życia bezrobotnych i o bezrobociu w Polsce co wywołuje agresję wielu propagandystów na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hr Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 23:30 Tak jak pisałem, od razu odpowiedź o ataku propagandzistów ;) rabart jako trol zostal zdemaskowany już wiele razy w wielu tematach, niestety wciąż na forum pojawiają się osoby nowe, które bierze na litość i żal do samego siebie. To smutny, samotny człowiek, który wszystkim wkoło wmawia, że są złodziejami, propagandzistami, mają pracę tylko za znajomości, jedzą jedzenie ze śmietników, żyją w kamienicach ze śladami po kulach. Jednocześnie tak badzo szuka tej pracy, że na stanowiska do budżetówki cv nie złoży, bo się brzydzi, korepetycji nawet nie spróbuje udzielić, bo ma wymówki, na wyjazd nie zarobi, bo na zleceniu nie będzie miał miesiąc ubezpieczenia, po dotacje na założenie firmy się nie zgłosi, bo przecież w zakładaniu firm jest konkurencja za duża, nie jest w stanie przez 5 lat odlożyć 20pln na mikrofon, jego doskonała znajomość języka potwierdzona jest FCE i oczywiście jako osoba, która nie jest zapraszana na rozmowy, najlepiej wie jak na tych rozmowach jest, jest w stanie nawet obrażać ludzi, którzy mają pracę (że za znajomości, że za jałmużnę, że się sprzedają za grosze), byle tylko utrzymać się przy swojej propagandzie trolowej. I wiele innych kwiatków. Wszystkim adwersarzom zawsze odpowiada tak samo: że albo naśmiewają się z bezrobotnych, albo są propagandzistami zielonej wyspy :) Zwykle odpowiada tak, bo nie ma argumentów :) Kreuje się na wielkiego biedaka, bo tak jest wygodniej - zawsze się znajdzie jakiś litościwy, który pomyśli: o, bezrobotnych atakuje, co za szuja. A prawda jest taka, że żaden normalnie wypowiadający się bezrobotny atakowany nie jest i jest to tylko nędzne naginanie faktów przez rabarta. Atakowany jest tylko on i gość o ksywie bezrobotny. Za swoją nieskończoną głupotę i trolowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 23:37 Typowe propagandowe zagrania mające na celu odwrócić uwagę od stanu w jakim jest ten kraj. Nie są zresztą nowe, podobone stosowano w ZSRR gdzie krytyków systemu przedstawiono jako szaleńców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hr Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 23:46 > Typowe propagandowe zagrania mające na celu odwrócić uwagę od stanu w jakim jes > t ten kraj. no przecież, czego innego można się było po tobie spodziewać? :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gen Ciosek Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.zone5.bethere.co.uk 05.07.11, 23:51 > Typowe propagandowe zagrania mające na celu odwrócić uwagę od stanu w jakim jes > t ten kra o to troche nowe wiec rozszerzmy i tu nawet mozna pogadac: Wiec opowiedz, w jakim stanie jest ten kraj? (procz tego ze sa w nim tacy, ktorzy nie moga znalezc pracy, jak to w praktycznie kazdym innym kraju) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hr Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 23:56 wcale nie jest nowe, nie prowokuj go. Zaraz zacznie opowiadać, że większość ludzi w tym kraju mieszka w kamienicach ze śladami po kulach z WWII, a tabuny bezdomnych wyjadają jedzenie ze śmietników. Ze śmietnikow uprzywilejowanej kasty bogaczy, żyjących w szklanych domach i stanowiących 0,000001% społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Trzecia zasada rynku pracy 06.07.11, 00:00 biznes.onet.pl/wielkie_rozwarstwienie_plac_w_polsce,18563,3151437,1,prasa-detal Szefowie największych firm w Polsce zarabiają prawie 10 razy tyle, ile pracownicy średniego szczebla. Różnice w poziomie wynagrodzeń są u nas prawie takie same jak na Ukrainie, w Rumunii, Egipcie czy Panamie - alarmuje "Gazeta Wyborcza". Takie wnioski przynosi raport Hay Group, w którym są zebrane dane z kilku tysięcy firm z 56 krajów. Wynika z nich, że należymy do krajów o największym poziomie rozwarstwienia płac - w rankingu wylądowaliśmy na 11. miejscu od końca - czytamy w gazecie. W pozostałych krajach Europy Centralnej, nie wspominając o Zachodzie, rozwarstwienie jest zdecydowanie mniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gen Ciosek Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.zone5.bethere.co.uk 06.07.11, 00:02 W Korei Polnocnej rozwarstwienie jest najmniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 23:58 Wystarczy wiedzieć że Albania czy Meksyk mają większą długość życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gen Ciosek Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.zone5.bethere.co.uk 06.07.11, 00:01 Kolejny, ktory twierdzi, ze Albania czy Meksyk to Zielona Wyspa przyciagajaca imigrantow na mapie swiata :) Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Trzecia zasada rynku pracy 06.07.11, 00:14 W przeciwieństwie do Polski gdzie 2,5mln obywateli uciekło gdzie tylko się dało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gen Ciosek Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.zone5.bethere.co.uk 06.07.11, 00:16 do Albanii czy Meksyku? Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Trzecia zasada rynku pracy 06.07.11, 00:20 Ważne, że z dala od Zielonej Wyspy. Nie mam pojęcia dlaczego, tu przecież tak super jest. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Trzecia zasada rynku pracy 05.07.11, 23:39 nie będzie miał miesiąc ubezpieczenia Tak, brak ubezpieczenia przy notorycznych chorobach to wręcz genialny pomysł. Jednocześnie tak badzo szuka > tej pracy, że na stanowiska do budżetówki cv nie złoży Pomyliłeś mnie z kimś innym. po dotacje na założenie firmy się > nie zgłosi, bo przecież w zakładaniu firm j Nie nadaję się na prowadzenie firmy, 70% firm pada w ciągu pierwszych lat. Niby dlaczego ja mam być lepszy, skoro nawet pracy nie mogę znależć ? :) jego doskonała znajomość języka > potwierdzona jest FCE Pomyliłeś mnie z kimś innym, mam znacznie wyższy certyfikat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.net-serwis.pl 05.07.11, 23:47 rabart napisał: > Tak, brak ubezpieczenia przy notorycznych chorobach to wręcz genialny pomysł. prze ... powiedzmy przeżyłeś 31 lat to 31 dni bez lekarza też pewnie Ci się uda > > potwierdzona jest FCE [/i] > Pomyliłeś mnie z kimś innym, mam znacznie wyższy certyfikat. super nadajesz się na śmieciaża Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hr Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 23:51 > Pomyliłeś mnie z kimś innym, mam znacznie wyższy certyfikat. CAE? :D Wyższego nie masz. Albo kłamałeś w innym wątku. > Nie nadaję się na prowadzenie firmy, 70% firm pada w ciągu pierwszych lat. Niby > dlaczego ja mam być lepszy, skoro nawet pracy nie mogę znależć ? :) No, teraz mówisz rosądnie. Ale tylko jeżeli chodzi o ostatnie zdanie. Bo może akurat byłbyś w tych 30% (a czemu nie w 40%, albo w 27,7532%? Skąd takie absurdalne dane? ;)), ale nie wiesz, bo nawet nei spróbowałeś. A czasu masz aż nadto. > Pomyliłeś mnie z kimś innym. Nie pomyliłem, to ty w innym temacie pisałeś, że nie złożyłeś nigdy cv na stanowisko w administracji publicznej. Nie chce mi się tych wątków szukać. Siedzisz całymi dniami na forum produkując setki postów, za dużo tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gen Ciosek Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.zone5.bethere.co.uk 05.07.11, 23:44 Diagnoza oczywiscie sluszna, niestety skutecznosc bedzie niewielka, i wiem, ze o tym wiesz :) On po prostu odpali kolejne watki, podobne, albo wrecz te same, i znow pojawi sie pare osob nowych, ktorzy beda "walczyc z wiatrakami", odpisywac, poczatkowo nawet bronic go, nie wiedzac z kim amja do czynienia. Tak robi on, i cala inna banda trolli i dzialanie forum jest tak skonstruowane ze wiele poradzic nie mozna. O ile mi wiadomo nie wymyslono na to sposobu. Najlepszy to ignorowanie, co nie daje duzo, jesli wciaz pojawiaja sie nowe osoby, a tak tu bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gen Ciosek Re: Trzecia zasada rynku pracy IP: *.zone5.bethere.co.uk 05.07.11, 22:45 > To jest taka mało śmieszna postać forumowa, nad którą można tylko załamać ręce. > Były z nim już dyskusje i to, co wygaduje, to jest albo choroba psychiczna, al > bo trollowanie. Dodam, ze o ile samo dyskutowanie o czyms konkretnym nie jest czyms zlym, i nie jest tp nawet takie wazne, ze dyskusja jest prowadzona z trollem -bo czytaja to rowniez przeciez inni i wyrabaija sobie swiatopoglad. Jednak nadmierne brniecie w temat w nim to , zasmiecanie (nieswiadome przez kogos kto go nie zna) forum, zbedna strata czasu, ktory mozna spozytkowac lepiej, np. na pomoc/doradzanie komus, kto jej naprawde potrzebuje, np. szuka pracy i chce wiedziec co inni zrobili by na jego miejscu, szukaja rozwiazan itp. Odpowiedz Link Zgłoś