Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Urząd pracy- mam pytanie, pomocy

    05.07.11, 17:45
    Zostałam wezwana do UP na podpis. Pani obsługująca mnie powiedziała, że brak ofert pracy w moim zawodzie, jestem mgr polonistyki, oligofrenopedagogiki i dalej studiuję lecz zaocznie.
    Powiedziała, że mam się zastanowić co innego chciałabym robić, bo na pewno jakąś pracę mi znajdzie nie koniecznie w moim zawodzie - choć by sprzątaczki (dokładne słowa owej pani).
    Wiem, że mogę odmówić przyjęcia oferty tylko 2 razy, a co potem, czy mogę odmówić przyjęcia oferty niezgodnej z moim wykształceniem?
    Bardzo proszę o odpowiedź.
    Obserwuj wątek
      • tibarngirl Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 07.07.11, 12:25
        Podbijam, bo mnie też to ciekawi. Przecież ludzie nie szukają pracy tylko z UP, co w wypadku, gdy UP proponuje coś komuś, kto właśnie dostał inną ofertę 'z zewnątrz'?
        • Gość: ziuta Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy IP: 193.106.84.* 07.07.11, 12:35
          Weź pomyśl bo ręce i d u p a opadają na twoje pytanie! To którą ofertę byś wzięła prezesa, którą sama znalazłaś czy ciecia z pup? No przecież nie możesz odmówić pup!!! HAHahhahaahhahaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaahahahahahahahahahhahahahahahaha
          • Gość: Ja i moje żelki Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.11, 13:15
            A co gdy oferta prezesa nie jest przedstawieniem pupowi umowy o pracę? wiesz, pup potrafi się strasznie czepiać, gdy się odmawia, nawet gdy to praca niezgodna z wykształceniem. I w przypadku, gdy nie ma się 'uzasadnienia' odmowy w postaci twardych dowodów [nie, nie chodzi o fekalia pieska Bruno...] np. zostania przyjęty / -ą do innej pracy, pup może po prostu wykreślić. Był taki przypadek, że podjecie pracy przez pup kolidowało mi z ostatnim etapem rozmowy kwalf tam, gdzie chciałam iść 100 razy bardziej niż do tego od PUP. Pup, rzecz jasna, uwzględnić nie chciało tych paru dni zwłoki, wykreślili mnie a w międzyczasie ktos innym wygrał ostatni etap rozmowy.
            • tibarngirl Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 07.07.11, 13:28
              Nie wyraziłam się precyzyjnie, ale nie znaczy, że nie ma tutaj netykiety;/
      • Gość: pedagog Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.11, 13:35
        a z jakiego miasta jestes? Bo oligofrenopedagog bez wiekszego problemu moze znalezc prace. jest to jedna z najlepszych specjalizacji jesli chodzi o robote. ja widze MASE ogloszen. Jak nie masz doswiadczenia to proponuje isc na krotki staz, ew. Popros UP, ze chcesz isc na staz np. do takiej i takiej placowki (sama sobie ja znajdziesz) i jakos da rade to sobie pozalatwiac.
        W pedagogice, czy nauczaniu baaaardzo wazne sa praktyki, czesto bez tego ani rusz. Wejdz na strone kuratorium, gumtree, troche tego jest.
        • nataliam2 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 00:54
          Jestem z pomorskiego, ale z małej wsi, do szkół specjalnych mam ok 80 km więc nie za bardzo chcą mnie przyjąć jesli mają np kogoś z Gdańska a samych rewalidacji u zwykłych szkołach jest nie wiele, na pewno nie tyle by był cały etat. W ubiegłym roku szkolnym miałam zaledwie 5 godz rewalidacji.
          • annajustyna Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 12:48
            Dziewczyno po polonistyce - marsz po slownik ort.! Dwie wypowiedzi i 4 orty!!! O interpunkcji nie wspomnę...A potem zdziwienie, ze analfabeci robia maturę :(.
            • nataliam2 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 13:01
              Piszę szybko z 2 dzieci na kolanach i nie myślę o błędach, tylko żeby szybko odpisać. Moje bledy w necie to zazwyczaj nie uzywanie polskich znakow. Tak jak teraz. O moim poziomie pracy swiadcza nie moje bledy ale wyniki w pracy gdzie 2 uczniow zdobyla nagrody w konkursie polonistycznym na poziomie powiatowym a jedna wojewodzkim a takze najlepiej napisane testy gimnazjalne w klasie w ktorej uczylam i najlepiej napisany test przez dziewczynke z uposledzeniem w stopniu lekkim. Oraz promocja do kolejnej klasy dziewczynki ktora jest uposledzona w stopniu znacznym. To jest dla mnie sukces a bledy kazdy z nas popelnia.
              • annajustyna Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 13:04
                Ok, jesli faktycznie tak jest, to przepraszam. A brak polskich znakow diakrytycznych to tez blad (sama w tym przoduje :))...A baba u PUP-u jest po prostu bezczelna. Szkoda slow.
                • nataliam2 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 13:11
                  Dzięki, wiem ze brak polskich znaków to błąd, przecinków też. Ale rzadko korzystam z komputera, jeszcze rzadziej pisze. Ja chcę pracować w zawodzie w którym się spełniam, a najlepszą nagrodzą dla mnie są oceny moich "byłych już" uczniów. I to, że kontakt mam z nimi cały czas, szanują mnie, nawet Ci uczniowie z którymi miałam najwięcej problemów i za nimi tęsknię najbardziej. Nie chcę pracować w jakimś sklepie skoro mogę pomóc uczniom z jakimiś dysfunkcjami.
                  • annajustyna Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 13:40
                    I masz w zupelnosci racje! Masz ciekawy zawod, pasje etc., a praca nie powinna tylko sluzyc zarobkowi. A gdybys przeniosla sie do wiekszej miejscowosci? Wiem, ze latwo radzic, gorzej wykonac, zwlaszcza z malymi dziecmi, ale moze jednak?
      • snajper55 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 07.07.11, 14:27
        nataliam2 napisała:

        > Zostałam wezwana do UP na podpis. Pani obsługująca mnie powiedziała, że brak of
        > ert pracy w moim zawodzie, jestem mgr polonistyki, oligofrenopedagogiki i dalej
        > studiuję lecz zaocznie.
        > Powiedziała, że mam się zastanowić co innego chciałabym robić, bo na pewno jaką
        > ś pracę mi znajdzie nie koniecznie w moim zawodzie - choć by sprzątaczki (dokła
        > dne słowa owej pani).
        > Wiem, że mogę odmówić przyjęcia oferty tylko 2 razy

        Nie, nie możesz odmówić ani razu. To znaczy oczywiście możesz, ale zostaniesz wyrejestrowana.

        > a co potem, czy mogę odmówić przyjęcia oferty niezgodnej z moim wykształceniem?

        Nie, nie możesz odmówić oferty pracy, do wykonywania której masz wystarczające kwalifikacje.

        S.
        • snajper55 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 07.07.11, 14:32
          "Bezrobotny ma obowiązek przyjmowania propozycji odpowiedniej pracy (tj. zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej, które podlegają ubezpieczeniom społecznymi do wykonywania, których bezrobotny ma wystarczające kwalifikacje lub doświadczenie zawodowe lub może je wykonywać po uprzednim szkoleniu albo przygotowaniu zawodowym dorosłych a stan zdrowia pozwala mu na ich wykonywanie oraz łączny czas dojazdu do miejsca pracy i z powrotem środkami transportu zbiorowego nie przekracza 3 godzin, za wykonywanie których osiąga miesięcznie wynagrodzenie brutto, w wysokości co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy) oraz innej formy pomocy określonej w ustawie. Bezrobotny, który bez uzasadnionej przyczyny odmówił przyjęcia propozycji pracy lub jakiejkolwiek innej formy pomocy wynikającej z ustawy pozbawiony zostanie statusu bezrobotnego na okres:

          * 120 dni w przypadku pierwszej odmowy
          * 180 dni w przypadku drugiej odmowy
          * 270 dnia w przypadku trzeciej i każdej kolejnej odmowy"

          www.gizycko.pup.gov.pl/index.php?strona=319

          S.
      • wycofany Durnie! 07.07.11, 17:19
        Ile mam powtarzac, ze urzad daje skierowania na rozmowe, nie prace. Kiedy mi dawali cos beznadziejnego, staralem sie "udowodnic" pracodawcom, ze nie nadaje sie do tej roboty i po prostu mnie nie zatrudniali.
        • Gość: Kagan Re: Durnie! IP: *.dsl.telepac.pt 07.07.11, 18:26
          Otoz to. UP nie kieruje do pracy, a tylko na rozmowe do pracodawcy. A pracodawca praktycznie zawsze odmowi, kiedy sie mu zada za duzo pytan, np. o warunki pracy, albo tez wyrzuci po pierwszym dniu pracy, jak sie mu pracownik zacznie stawiac...
      • nataliam2 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 00:57
        Ja bardzo chętnie przyjmę coś w szkole, obojętnie co, czy będzie to świetlica, zajęcia z języka polskiego czy rewalidacje i obojętne jest mi to czy będzie to szkoła wieczorowa czy zaoczna czy normalna dzienna, ale wkurza mnie fakt, że mam iść na rozmowę o pracę w charakterze ekspedientki i nikt nie bierze pod uwagę tego, że np. nie mam z kim teraz w wakacje dzieci zostawić i muszę wynająć opiekunkę a na owej rozmowie proponują mi posadę za najniższą krajową gdzie po opłaceniu opiekunki dla jednego dziecka, przedszkola dla drugiego, dojazdów nic mi nie zostanie z pensji a dokładniej musiałabym do całego tego interesu dołożyć ok 400-450 zł. No szlak mnie trafia.
        • Gość: ... Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.11, 10:37
          Moja droga, to trzeba sie zastanowic. czy chcesz pracowac czy tez nie. Masz dzieci, ale to nie jest dla UP żadnym powodem nie kierowania Cię na rozmowe, chcesz pracowac w szkole, wiadomo same profity- wakacje, ferie itp. Praca ekspedientki nie jest żadnym oburzającym zawodem, taki jak każdy inny i w żadnej pracy nie będzie nikogo interesowac, ze Twoje dzieci mają wakacje i nie masz ich z kim zostawic. Albo pracujesz albo siedzisz w domu i wychowujesz dzieci. Też wolałabym pracowac w szkole zgodnie z zawodem, ale nie każdemu sie to udaje i radzę zejśc z pułapu oczekiwań, bo jak już wspomniałam, nie kązdy ma w pracy taki komfort, ze pracodawca będzie dawał wolne, żeby zając sie dzieckiem i nie wydawac na opiekunkę, nikgo nie bedzie interesowac czy masz blisko czy tez daleko do pracy, to ty masz sie przystosowac do pracodawcy a nie on do Ciebie.
          • nataliam2 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 11:58
            Ale ja nie chcę siedzieć w domu, chyba zwariowałabym. Ale nie zamierzam dokładać do interesu czyli do mojej pracy, bo jaki to ma sens, wystarczy się troszkę nad tym zastanowić, jak osoba która pracuje ma dokładać do tej pracy?
            Nie zamierzam pracować dokładać do swojej pracy bo niby skąd.
            Poza tym skończyłam 3 kierunki związane z pracą w szkole, jestem w trakcie kolejnego, od października zaczynam następny. I wcale nie chodzi mi o wakacje, bo ja nie lubię siedzieć w domu. Ja po prostu nie chcę pracować jako sprzedawca (bo taką ofertę dostałam) kiedy jestem po ogólniaki i po studiach, na szczęście na rozmowie na której byłam, właścicielka wyśmiała UP, że kogoś takiego jej przysłali na rozmowę.
            • Gość: ... Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.11, 12:21
              Wiem, że chcesz pracować, tak jak każdy, ale to, że masz studia jedne czy drugie w dzisiejszych czasach nie daje Ci gwarancji pracy w szkole, zwłaszcza, że będą zwolnienia a i dostac sie niestety nie jest łatwo ( wiem z autopsji). Gdybys dostała pracę w szkole, ale też musiałabys dojeżdżać i wynając opiekunke, a pensja wynosiłaby 1400-1500zł netto to byś sie zdecydowała?
              • nataliam2 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 12:37
                Zależy ile (jak daleko) musiałabym dojeżdżać i ile godzin pracować. W zeszłym roku dojeżdżałam w jedną stronę ponad 30 km. Miałam etat i 5 godz rewalidacji, byłam nauczycielem stażystą i nie narzekam, choć z pensji zostawało mi 200 zł ale to było moje 200 zł, na które zapracowałam i nawet jak by mi zostało 100 zł byłabym zadowolona ale nie chcę pracy do której musiałabym dokładać.
                • annajustyna Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 12:51
                  30 km to problem?
                  • nataliam2 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 13:01
                    Dla mnie żaden. nawet 60 bym dojeżdżała byle tylko coś mi z tej wypłaty zostało. Ale nie o tym byl watek.
                    • Gość: ... Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.11, 13:28
                      Odpowiedź w Twoim watku jest taka, że żaden pracownik UP nie zmusi Cię do podjęcia pracy, mogą Ci składać różne propozycje ale to od pracodawcy zalezy, czy Cię zatrudni. Nie oszukujmy się, nie znam osoby, której UP pomógłby znaleźc pracę, tym bardziej, że niektóre oferty są "przetrzymywane" dla znajomych a późniejsza publikacja, czy też podanie ich bezrobotnemu niekiedy jest już nieaktualna ( również znane mi przypadki). Nie masz się czym przejmować, nawet gdyby taka Pani/Pan podałaby ci ofertę tylko i wyłacznie dla Ciebie "zaklepaną" np. sprzataczki, możesz na spokojnie odmówic, bo jak to się ma do Twojego wykształcenia i doświadczenia? U mnie ( całe szczęście już tam nie jestem zarejestrowana) nie zmuszali mnie do tego typu działań, od razu Pan z pośredniaka mówił, że pewnych ofert mi nie będzie przedstawiał bo chodzi tu o wciskanie ludziom kredytów, itp.
                      • nchyb Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 13:45
                        > Odpowiedź w Twoim watku jest taka, że żaden pracownik UP nie zmusi Cię do podję
                        > cia pracy,
                        zmusić do podjęcia pracy nie mogą, wyrejestrować zaś mogą...
                        • Gość: ... Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.11, 14:44
                          Nie mogą cię wyrejestrować jesli podasz im konkretne powody odmowy, totalnie nie dopasowane stanowisko do kwalifikacji, np. byłes dyrektorem w firmie powiedzmy w Anglii i teraz proponują Ci stanowisko sprzataczki, na logikę, nikt w UP nie wpadnie na taki pomysł, inny przykład to jak podała autorka to ,ze ta praca jej by sie nie kalkulowała i byłaby wręcz stratna, chociażby na same dojazdy, małe dzieci. Mówic sobie mogą, że Cie wyrejestrują, odmowa przyjęcia takiej oferty z odpowiednim uzasadnieniem jest wystarczająca. To, że akurat autorce wątku zaproponowano pójść na rozmowe w sprawie pracy asystentki/ekspedientki to zupełnie co innego i nie jest to praca uwłaczająca. Jest cięzko z pracą w szkolnictwie, stąd pewnie ten pomysł pracownika UP
                          • Gość: ... Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.11, 14:46
                            Uwłaczająca praca- nie chodziło mi o samą pracę sprzataczki, tylko o nie dopasowanie kwalifikacji do posady.
                          • snajper55 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 15:23
                            Gość portalu: ... napisał(a):

                            > Nie mogą cię wyrejestrować jesli podasz im konkretne powody odmowy, totalnie ni
                            > e dopasowane stanowisko do kwalifikacji, np. byłes dyrektorem w firmie powiedzm
                            > y w Anglii i teraz proponują Ci stanowisko sprzataczki, na logikę, nikt w UP ni
                            > e wpadnie na taki pomysł, inny przykład to jak podała autorka to ,ze ta praca j
                            > ej by sie nie kalkulowała i byłaby wręcz stratna, chociażby na same dojazdy, ma
                            > łe dzieci. Mówic sobie mogą, że Cie wyrejestrują, odmowa przyjęcia takiej ofert
                            > y z odpowiednim uzasadnieniem jest wystarczająca.

                            To czy uzasadnienie jest wystarczając decyduje UP. "Niedopasowanie" oferty do kwalifikacji nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Bezrobotny musi mieć jedynie kwalifikacje wystarczające do podjęcia oferowanej pracy.

                            S.
                            • Gość: ... Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.11, 16:29
                              Tak jasne, wyślą cię do pracy w miejscowości oddalonej o 100 km i też nie masz prawa odmówic?Bzdury piszesz, ja osobiście nie spotkałam sie z takim przypadkiem, żeby w UP proponowano ludziom pracę absolutnie z kosmosu, typu 3 kierunki studiów, doświadczenie w zawodzie nauczyciela i sprzataczka? Twoim zdaniem to nie są wystarczające wyjasnienia, sama propozycja jest śmieszna i z kosmosu.Sprzątaczki to tzw. pracownicy niewykwalifikowani a jak sie do tego ma powyższy przykład?
                              • nataliam2 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 16:33
                                No ja też tak myślę, dlatego jak usłyszałam słowa owej pani z UP to szczęka mi opadła.
                                • snajper55 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 23.07.11, 00:47
                                  nataliam2 napisała:

                                  > No ja też tak myślę, dlatego jak usłyszałam słowa owej pani z UP to szczęka mi opadła.

                                  No to się przynajmniej czegoś nowego dowiedziałaś.

                                  S.
                              • snajper55 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 23.07.11, 00:46
                                Gość portalu: ... napisał(a):

                                > Tak jasne, wyślą cię do pracy w miejscowości oddalonej o 100 km i też nie masz
                                > prawa odmówic?

                                Nie odległość jest ważna, tylko czas dojazdu. Nie masz prawa odmówić przyjęcia oferty pracy, jeśli "łączny czas dojazdu do miejsca pracy i z powrotem środkami transportu zbiorowego nie przekracza 3 godzin,"

                                > Bzdury piszesz, ja osobiście nie spotkałam sie z takim przypadkie
                                > m, żeby w UP proponowano ludziom pracę absolutnie z kosmosu, typu 3 kierunki st
                                > udiów, doświadczenie w zawodzie nauczyciela i sprzataczka?

                                Tak, jak najbardziej mogą zaproponować pracę sprzątaczki. Osoba wykształcona na pewno ma wystarczające kwalifikacje, aby pracować jako sprzątaczka.

                                > Twoim zdaniem to nie
                                > są wystarczające wyjasnienia, sama propozycja jest śmieszna i z kosmosu.

                                Praca w kosmosie raczej nie jest proponowana.

                                S.
            • snajper55 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 14:04
              nataliam2 napisała:

              > Ale ja nie chcę siedzieć w domu, chyba zwariowałabym. Ale nie zamierzam dokłada
              > ć do interesu czyli do mojej pracy, bo jaki to ma sens

              Inni z kolei nie chcą dokładać do takich, co to pracy nie mają a kręcą nosem, gdy im się pracę proponuje. Nie wyciągaj do innych ręki po kasę (po płacenie za Ciebie składki na ubezpieczenie zdrowotne), to nikt nie będzie wymagał od Ciebie abyś pracowała jako ekspedientka.

              S.
      • miniofilka Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 14:18
        A co jest złego w pracy sprzedawcy/ekspedientki?
        co innego sprzątaczka
        • nchyb Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 14:35
          parafrazując Twoje pytanie Miniofilko, a co jest złego w pracy sprzątaczki?
          • miniofilka Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 14:38
            nchyb napisała:

            > parafrazując Twoje pytanie Miniofilko, a co jest złego w pracy sprzątaczki?

            nic
            ale w żadnym wypadku nie jest to praca dla osoby wykształconej, może tylko "zafajdać" cv i później każdy kolejny pracodawca, będzie szufladkować taką osobę jako byłego pracownika porządkowego.
            już lepiej mieć dużą lukę w cv - to słowa mojego doradcy zawodowego.
            • nchyb Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 14:46
              > nic
              > ale w żadnym wypadku nie jest to praca dla osoby wykształconej, może tylko "zaf
              > ajdać" cv i .
              > już lepiej mieć dużą lukę w cv -

              nie ma obowiązku wpisywania wszystkiego do CV. Luka może być w obu przypadkach, ale lepiej mieć lukę z pieniędzmi za pracę, niż lukę bez pracy...
              • nchyb Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 14:48
                > ale lepiej mieć lukę z pieniędzmi za pracę, niż lukę bez pracy...
                niż lukę bez pieniędzy miało być...
            • snajper55 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 15:26
              miniofilka napisała:

              > nic
              > ale w żadnym wypadku nie jest to praca dla osoby wykształconej

              Jest to jak najbardziej odpowiednia praca dla osoby bezrobotnej. Wykształcenie jakoś nie przeszkadza Ci w wyciąganiu ręki po cudzą kasę na opłacanie składek ubezpieczenia zdrowotnego.

              S.
              • miniofilka Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 15:35
                snajper55 napisał:

                > miniofilka napisała:
                >
                > > nic
                > > ale w żadnym wypadku nie jest to praca dla osoby wykształconej
                >
                > Jest to jak najbardziej odpowiednia praca dla osoby bezrobotnej.
                tak, ale nie dla osoby z wyższym wykształceniem i takim doświadczeniem zawodowym jakie posiada autorka wątku.
                jeśli mąż zarabia na tyle, że ona i dzieci z głodu nie umierają, to nie ma po co bawić się w sprzątanie

                Wykształcenie
                > jakoś nie przeszkadza Ci w wyciąganiu ręki po cudzą kasę na opłacanie składek u
                > bezpieczenia zdrowotnego.
                >
                > S.

                nie wyciągam ręki po to ubezpieczenie, bo mąż mnie ubezpiecza:)
                i nie jestem zarejestrowana w UP.
                • Gość: Toxic Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy IP: *.toya.net.pl 22.07.11, 15:48
                  "jestem mgr polonistyki, oligofrenopedagogiki i dalej studiuję lecz zaocznie."

                  Jeśli Twoim celem i życiową ambicją jest uczenie innych.....to bardzo proszę, pracę nauczyciela w Twoim zawodzie zawsze znajdziesz, na tym samym stanowisku i za 1.500 zł brutto miesięcznie. Tragedia Ci się nie stanie.

                  "Powiedziała, że mam się zastanowić co innego chciałabym robić, bo na pewno jakąś pracę mi znajdzie nie koniecznie w moim zawodzie - choć by sprzątaczki (dokładne słowa owej pani)."

                  Jak wskazują badania, ponad 70% pracuje od co najmniej 5 lat w zawodzie inny niż wyuczony (podobnie jak ja) więc co za problem??? Może rozwiązanie w postaci sprzątaczki to rozwiązanie zbyt ekstremalne, ale stanowiska np. w branży personalnej, marketingowej, może jakaś prosta sprzedaż, prace biurowe.... możliwości jest masa.

                  Od siebie mogę Ci powiedzieć, że jesteś głównie sama sobie winna. Studia typu: historia sztuki, archeologia, bibliotekoznawstwo, polonistyka, etnografia, itp. i w cholerę innych powodują jedynie uwstecznienie zawodowe, a wiedzę na nich zdobytą możesz co najwyżej wykorzystać przy towarzyskich rozmowach kawiarnianych. W nowoczesnej firmie czy biznesie więcej szkodzą niż pomagają. Nie wiem jakimi kategoriami się kierowałaś wybierając tak perfidne kierunki.
                  • nataliam2 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 15:56
                    ale ja nie chcę pracować w marketingu itd, ja chcę uczyć innych.
                    Fakt pensja jaką dostawałam to chyba 1500 zł bez nadgodzin ale zobacz ile godzin pracuje nauczyciel a ile np sprzedawca, nie stać mnie na to, bo opiekunce będę musiała oddać całą pensję i dlatego mam dylemat. Powtarzam po raz kolejny, nie mam zamiaru dokładać do pracy bo to się mija z celem.
                    • snajper55 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 23.07.11, 00:49
                      nataliam2 napisała:

                      > ale ja nie chcę pracować w marketingu itd, ja chcę uczyć innych.
                      > Fakt pensja jaką dostawałam to chyba 1500 zł bez nadgodzin ale zobacz ile godzi
                      > n pracuje nauczyciel a ile np sprzedawca, nie stać mnie na to, bo opiekunce będ
                      > ę musiała oddać całą pensję i dlatego mam dylemat. Powtarzam po raz kolejny, ni
                      > e mam zamiaru dokładać do pracy bo to się mija z celem.

                      No to odmawiasz przyjęcia oferty pracy i zostajesz wyrejestrowana. Proste.

                      S.
                • nataliam2 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 15:49
                  Ile mój watek wywołuje emocji, ehh. Ja po prostu nie rozumiem jak osobie bezrobotnej, czyli potocznie mówiąc bez kasy, proponuje się pracę za pensję po której nie zostanie nawet symboliczny ślad i jeszcze będzie musiał jej ktoś z rodziny dokładać.
                  Poza tym osoby zarejestrowane w UP nie wyciągają ręki po cudzą kasę, bo ta kasa jest nasz, nasza wspólna. Pracowałam 6 lat i jak stanowi nasze prawo zasługuję na ubezpieczenie i na kuroniówkę.
                  Nie wyobrażam sobie siebie w roki ekspedientki w sklepie nie dlatego że ta praca jest poniżej moich kwalifikacji, choć jest, ale dlatego że nie mogę robić czegoś czego nie lubię. Ja jestem społecznikiem, pracowałam z różnymi dziećmi, za darmo też. Często zostawałam po godzinach, bo nie wiedziałam że już tak późno :)
                  Wciąż się uczę i będę się uczyć dopóki będzie mi się chciało, dostaję nagrody z uczelni, stypendia itd. i nie wyobrażam sobie siebie w roli sprzedawcy np w sklepie odzieżowym bo ja po prostu nie znam się na ciuchach i nie obchodzi mnie kto co nosi.
                  Jestem już po jednaj rozmowie z pracodawcą na którą wysłał mnie UP i już wiem jak to wygląda i dostałam pieczątkę, zaniosłam do UP i powiedziałam że mnie nie zatrudnili. Wiem już że UP tylko kieruje na rozmowę.
                  • Gość: Toxic Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy IP: *.toya.net.pl 22.07.11, 16:06
                    "Nie wyobrażam sobie siebie w roki ekspedientki w sklepie nie dlatego że ta praca jest poniżej moich kwalifikacji, choć jest, ale dlatego że nie mogę robić czegoś czego nie lubię."

                    Widocznie wolisz dalej być bezrobotną...Twój przenajświętszy wybór i decyzja. Jak dorośniesz, to za parę lat zobaczysz że 3/4 Twoich znajomych (tu i ja też) ma pracę, której nie lubią i do której się zmuszają, ale pracują w niej bo mają kasę, układy, zbierają doświadczenie itd. Będę brutalny mówiąc że pracy "lubić" nie trzeba ale ją "mieć".

                    "dlatego że ta praca jest poniżej moich kwalifikacji"

                    Czy możesz wymienić jakie kwalifikacje zawodowe posiadasz na dzień dzisiejszy? Myślę że zaraz cała rzesza internautów chętnie pomoże w wyborze kierunku poszukiwań nowego pracodawcy, który nie omieszka gruntownie zagłębić się w Twoje CV i kwalifikacje o których piszesz.

                    "Ja jestem społecznikiem, pracowałam z różnymi dziećmi, za darmo też. Często zostawałam po godzinach, bo nie wiedziałam że już tak późno :)"

                    Trop bardzo dobry! Mam 2 koleżanki w Sopocie, które kończąc pedagogikę (również przy zerowych perspektywach na przyszłość) wzięły kredyt, otworzyły prywatne przedszkole językowe, a niania - czytaj Pani Wychowawczyni zarabia u nich 5000 - 6000 tys brutto.

                    "Wciąż się uczę i będę się uczyć dopóki będzie mi się chciało, dostaję nagrody z uczelni, stypendia itd. i nie wyobrażam sobie siebie w roli sprzedawcy np w sklepie odzieżowym bo ja po prostu nie znam się na ciuchach i nie obchodzi mnie kto co nosi."

                    Głupoty piszesz, więc oto kilka uwag:
                    1) za "uczenie się" nikt nikomu nie płaci, szczególnie pracodawca pracownikowi
                    2) nagrody z uczelni może warte coś były w czasach głębokiego komunizmu, dziś nawet w CV wyglądają mało profesjonalnie
                    3) ignorancję wobec branży odzieżowej potępiam. To akurat obecnie bardzo rozwojowa branża w której sporo się dzieje i warto zainteresować się ją nie tylko od strony samego produktu (to chyba masz na myśli ??? bo sam już nie wiem), ale także od strony np. marchandisingu, sprzedaży - dystrybucji, akwizycji lokalizacji pod lokale i sklepy, budżetowania, zasad franchisingu, umów lojalnościowych, najmu w centrach handlowych. Gdybyś przejrzała choćby kilka stron jobpilot czy pracuj.pl i zobaczyła że na tych stanowiskach jest całkiem sporo pracy, radyklnie zmieniłabyś swój tok myślenia.
                    • nataliam2 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 16:32
                      Z tego co piszesz wnioskuję że mieszkasz w wielkim mieście, ja na wsi, gdzie są kury, krowi świnie itd i uwierz mi ludzie się tu ubierają na tzw "rynku" który zbiera się nas co sobotę i gdzie Rumuni krzyczą "nowi modele".
                      Za uczenie się płaci mi uczelnia stypendium naukowe, pod warunkiem, że ma się odpowiednią średnią + stypendium wójta, nie dużo to ale zawsze coś. Do tego dotacje z Unii Europejskiej za projekty, więc nie mów mi że za naukę nikt nie płaci, bo mi dyrektor pokrył czesne za Oligofrenopedagogikę.
                      Wg mnie nagroda za najlepszą pracę mgr gdzie w konkursie brali udział studenci z Uniwersytetu Gdańskiego, Akadami Pomorskiej, Uczelni z Torunia, Malborka i wiele innych jest czymś znaczącym, przynajmniej dla mnie.
                      Fajnie, że Twoje znajome otworzyły w Sopocie przedszkola, tylko gratulować pomysłu ale u mnie szans na to nie ma, ponieważ małych dzieci jest w okolicy garstka, jak to na wsi i rodzicom nie w głowie przedszkola.
                      Skończy już proszę dyskusję, odezwę się jak znajdę pracę.
                      • Gość: Toxic Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy IP: *.toya.net.pl 22.07.11, 16:40
                        Wybacz, ale ręce opadają jak czytam co piszesz...

                        Szukasz w takim razie pracy na wsi??? Do najbliższego miasta Ci już za daleko? Liczysz że jakąkolwiek ciekawą pracę na wsi znajdziesz? I oto z tego jakże rzeczowego powodu nie lubisz branży odzieżowej.... To czysta utopia. Parodia.

                        Zrozum, że w poszukiwaniu ciekawej pracy ludzie jeżdżą po całej Polsce bo i szukają ciekawych firm. Skoro chcesz dalej obracać się na wsi, mieszkać i żyć z wieśniakami i we wiejskim półświatku, ja już dyskusji dalej podejmować nie będę. Wybacz.





                        • nataliam2 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 16:42
                          Dlaczego, dlatego że jestem ze wsi, myślisz że ludzie na wsi są gorsi?
                          Mieszkam na wsi, tu się wychowałam, tu wychowuję swoje dzieci i najważniejsze tu pracuje mój maż, mam się sama wyprowadzić? Mam sama jeździć po Polsce szukać lepszej pracy?
                          • snajper55 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 23.07.11, 00:51
                            nataliam2 napisała:

                            > Dlaczego, dlatego że jestem ze wsi, myślisz że ludzie na wsi są gorsi?
                            > Mieszkam na wsi, tu się wychowałam, tu wychowuję swoje dzieci i najważniejsze t
                            > u pracuje mój maż, mam się sama wyprowadzić? Mam sama jeździć po Polsce szukać
                            > lepszej pracy?

                            Oczywiście, że nie musisz. Możesz czekać, aż praca przyjdzie do Ciebie.

                            S.
                        • Gość: Romek Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy IP: *.multimo.pl 11.02.14, 14:02
                          Odwróćmy sytuację. Mieszkasz w mieście. Ciekawe czy byś jechał do pracy na jaką zafajdaną pipidówę do której dojeżdżasz 1,5h?Myśl! Trochę zrozumienia dla innych. Dzisiaj nie pracuje się 8h i każdy o tym wie. Spędzi 10h w pracy 3h na dojazdy, zrobi zakupy, ucałuje dziecko i spać. Ręce opadają jak się czyta takich orłów jak ty. Praca nie jest obowiązkiem. Skoro urząd nie może zaoferować pracy w pobliżu miejsca zamieszkania, to nie powinien wysyłać dalej jak 20 km
                    • Gość: ... Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.11, 16:34
                      Racja autorka nie musi lubić swojej pracy, a tutaj jest widoczny przykład wysokiego mniemania o sobie, nawet jesli ma rację to nijak sie to ma do realnych warunków zatrudnienia. Autorka widzi tylko jedno rozwiązanie szkołe i koniec, bo tam fajnie, bo lubi to robić, bo ma dużo czasu dla dzieci, bo pracuje sie mniej godzin niż inni pracownicy, itp. niestety zycie pisze inne scenariusze, gdyby autorki nie utrzymywał mąż, partner, czy ktos z rodziny ( studia kosztują) inaczej by patrzyła na mozliwość znalezienia pracy.
                      • nataliam2 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 16:40
                        Ale ja patrzę bardzo realnie na świat, studia opłacali mi poprzedni pracodawcy, tak jak napisałam dostawałam stypendium + pieniądze z Unii za projekty edukacyjne to mi starczyło w zupełności na to by się uczyć i rozwijać.
                        Przecież nie jest bardzo ciężko znaleźć pracy w szkole, ale nie o tym był watek, bo od września mam zamiar pracować, moje pytanie brzmiało zupełnie inaczej.
                        • Gość: ... Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.11, 16:49
                          Rozumiem Cię, naprawdę, w innym poście odpowiedziałam na Twoje pytanie, natomiast zdziwiłabyś się, jak jest ciężko znaleźć pracę zwłaszcza w szkole. Pochodzisz z małej miejscowości, wioski, gdzie nie ma wielkiego skupiska szkół ,a są nauczyciele przez "zasiedzenie", na których miejsce są już wytypowani kandydaci zanim odejdą na emeryture. Kibicuję Ci naprawdę i mam nadzieję, że znajdziesz pracę.
                          • nataliam2 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 17:02
                            Mogę szczerze powiedzieć, że już znalazłam, ale jak sama pewnie wiesz jak to w szkole, dopiero od września, chciałam tylko w ciągu wakacji być ubezpieczona właśnie przez Urząd Pracy i wiem jak to wygląda, dostałam odpowiedź we wcześniejszym wątku, Urząd Pracy kieruje tylko na rozmowę i na takowej byłam. Boję się że w razie wypadku, czy jakiegoś nieszczęśliwego zdarzenia sama musiałabym płacić za leczenie. Dziękuję bardzo za zrozumienie. Napiszę w tym wątku czy znalazłam wymarzoną posadę, na razie mam propozycje na 1 sem. Wciąż szukam czegoś na cały rok a najlepiej na stałe.

                            --
                            • snajper55 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 23.07.11, 00:53
                              nataliam2 napisała:

                              > Boję się że w razie wypadku, czy jakiegoś nieszczęśliwego zdarzenia sama musiałabym
                              > płacić za leczenie.

                              Czy mogłabyś się zdecydować na jedną wersję swego życiorysu, bo sprawiasz wrażenie, że kłamiesz. W innym miejscu tego wątku pisałaś:

                              "nie wyciągam ręki po to ubezpieczenie, bo mąż mnie ubezpiecza:) "

                              S.
                              • snajper55 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 23.07.11, 00:58
                                snajper55 napisał:

                                > nataliam2 napisała:
                                >
                                > > Boję się że w razie wypadku, czy jakiegoś nieszczęśliwego zdarzenia sama
                                > musiałabym
                                > > płacić za leczenie.
                                >
                                > Czy mogłabyś się zdecydować na jedną wersję swego życiorysu, bo sprawiasz wraże
                                > nie, że kłamiesz. W innym miejscu tego wątku pisałaś:
                                >
                                > "nie wyciągam ręki po to ubezpieczenie, bo mąż mnie ubezpiecza:) "

                                Sorki, to inna zdziwiona uczestniczka wątku to napisała, nie Ty. Mój błąd.

                                S.
                • bulawy Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 17:27
                  > nie wyciągam ręki po to ubezpieczenie, bo mąż mnie ubezpiecza:)
                  > i nie jestem zarejestrowana w UP.
                  To nie bardzo rozumiem na czym polega Twój problem jeśli nie dostajesz zasiłku,nie odprowadzają za ciebie składek to spróbuj znaleźć prace na własna rękę ,albo np.poprzez kuratorium ,czy bezpośrednio u dyrektorów szkół po jakie licho idziesz do UP .
                  Poza tym mieszkając w małej miejscowości na pewno liczysz się z tym ,że do pracy będziesz musiała dojeżdżać ,a mąż dołoży do opiekunki (jak nie może się zająć dziećmi babcia)w końcu to wasze dzieci a nie pani z UP i trzeba się liczyć z różnymi sytuacjami mając dzieci i daleko do miasta.Jak opuścisz poprzeczkę to prace znajdziesz ,ale na pewno nie przez UP kreatywność i mobilność to jest między innymi to co najbardziej my pracodawcy lubimy.Powodzenia
                  • nchyb Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 17:51
                    > > nie wyciągam ręki po to ubezpieczenie, bo mąż mnie ubezpiecza:)
                    > > i nie jestem zarejestrowana w UP.
                    > To nie bardzo rozumiem na czym polega Twój problem jeśli nie dostajesz zasiłku,
                    > nie odprowadzają za ciebie składek to spróbuj znaleźć prace na własna rękę ,alb
                    > o np.poprzez kuratorium ,czy bezpośrednio u dyrektorów szkół po jakie licho idz
                    > iesz do UP .


                    Bulawy, słowa, które cytujesz, nie pochodzą od autorki wątku, tylko innej uczestniczki rozmowy...
                    • korniz Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 22.07.11, 22:22
                      nie chcesz dopłacać.Czasem w życiu tak bywa że trzeba.Lepiej pracować i dopłacać a dlaczego bo dzieci wiecznie małe nie bedą a w pracy możesz awansować.I już bedziesz do przodu.A między czasie szukać lepszej pracy.Staż,bycie wsród ludzi to coś.Ja też mam ten dylemat ten sam.I gdyby mi zaproponowali pracę poszłabym nawet gdybym na początku wychodziła na zero.Ale faktycznie 500 zł do tyłu to trochę sporo-poczekaj na lepszą ofertę albo poszukaj tańszej opieki nad dziećmi
                • snajper55 Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy 23.07.11, 00:48
                  miniofilka napisała:

                  > nie wyciągam ręki po to ubezpieczenie, bo mąż mnie ubezpiecza:)
                  > i nie jestem zarejestrowana w UP.

                  To o jakim podpisie pisałaś?

                  "Zostałam wezwana do UP na podpis."

                  Tylko zarejestrowanych wzywają po podpis.

                  S.
            • Gość: www.karierka.org Re: Urząd pracy- mam pytanie, pomocy IP: *.opera-mini.net 23.07.11, 10:05
              a najlepiej nakłamać, że się robiło coś, co jest nie do sprawdzenia, nieprawdaż? ;)
              www.karierka.org
      • Gość: basia123456 praca IP: *.f-net.pl 13.04.14, 00:14
        Wiesz, czytam te wszystkie wypowiedzi i ręce mi opadają. Tez jestem po studiach pedagogicznych. Z zawodu jestem Oligofrenopedagogiem. Pracowałam w zawodzie jakiś czas temu 40 km od domu. Dojeżdżałam pociągiem i dwoma autobusami do pracy. Zima, nie zima. Ciężko jak nie wiem wstawać mi było o 3.30. Ale dla chcącego nic trudnego. Dzięki tej pracy zdobyłam doświadczenie zawodowe. Potem skończyła mi się umowa. I zamiast siedzieć i narzekać znalazłam drugą pracę. Nie był to mój wymorzony etat, bo na produkcji - praca fizyczna po 12 godzin. Wiesz, tez mam dzieci i wspaniałego męża. Jednak żeby utrzymać dom schowałam do szafy dyplom i ambicje. Dziś po kilku latach pracuje znowu w zawodzie. Też z wielką niepewnością, bo umowę mam na czas określony. Myślę jednak, że nie mam lewych rąk do pracy i zawsze się gdzieś tam odnajdę. A tobie, jak zacznie się chcieć to też znajdziesz pracę. W Polsce, w dzisiejszych czasach, przy tak dużym bezrobociu żadna robota fizyczna nie hańbi. Też miałam problem z dziećmi, ale ustaliliśmy z mężem jak możemy sobie pomagać i nie było problemu. Tylko trzeba chęci. Wiem, że w tym kraju jest ciężko dostać wymarzoną pracę. Jednak zamiast siedzieć na garnuszku państwa, albo czyimś utrzymaniu lepiej już pracować, choćby przy kasie. To żaden wstyd. Raczej wstydem jest to, że masz tyle fakultetów i nie potrafisz sobie poradzić. A co mają powiedzieć osoby ze średnim lub zawodowym wykształceniem. Albo takie, które są absolwentami szkoły specjalnej. Osobiście znam dziewczyny które po takiej szkole znalazły prace i dobrze sobie radzą. Chociaż są to ludzie z orzeczeniami o lekkim stopniu niepełnosprawności.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka