Gość: Malinka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.09.11, 08:50
Czy może ktoś się wypowiedzieć jak jest na liczarniach G4S innych miast niż Katowice?
U nas atmosfera pracy jest fatalna, zarobki stoją w miejscu od lat - co z tego że ceny idą w górę - u nas wciąż taka sama podstawa. Zastanawia mnie czy to jest polityka całej firmy czy tylko naszego "kierowniczka" by zwalniać wieloletnich pracowników którzy ulegli ciężkim wypadkom (również w drodze do pracy) i przestają być przydatni, by pozbywać się kobiet które urodziły dzieci - pozbawiając ich zupełnie dochodu, by poganiać i naciskać na tempo pracy - mimo że pracuje się przy pieniądzach. Czy to jest normalne że ze strony kierownictwa brak jakiegokolwiek wsparcia. Jak można komuś kazać zwracać kilka tysiecy złotych gdy wobec wiecznego nakręcania tempa pracy osoba popełni błąd - nawet nie z własnej winy...Czy tak ciężko wstawić się zza własnym pracownikiem albo utworzyć rodzaj funduszu w takich sytuacjach?
Nie polecam pracy w liczarni G4S nikomu - ogromna finansowa odpowiedzialność, stawki jak w podrzędnym sklepie, mobbing i brak jakiegokolwiek wsparcia ze strony kierownictwa....