Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    nie ma chętnych do pracy

      • janswiek Re: nie ma chętnych do pracy 21.06.04, 17:14
        Ciekawe rzeczy Pani pisze. Widocznie nie zatrudnia Pani ani na stałe ( tylko na
        umowę zlecenie, lub o dzieło), albo ma Pani bardzo dużę wymagania.
        Co do braku chętnych, CV mojej żony mógłbym tapetować ściany, a doświadczenie
        jej nie brakuje...tylko podobno jest za stara by pracować ( 35 lat ).
        Więc poproszę nie denerwować porządnych ludzi szukających pracy.
      • ania_53 Re: nie ma chętnych do pracy 21.06.04, 17:22
        To chyba żart, młodzież nie chce pracowac? Jeżeli znajdzie się praca (na
        czarno) chętnie skorzystam nawet za 500 zl.
        • Gość: Tomek z Chicago Re: nie ma chętnych do pracy IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 21.06.04, 19:11
          Nie wiem czy 800 PLN to duzo czy malo bo ja w chicago zarabiam tyle w jeden
          dzien - mam 20 USD na godzine - a ceny sa niewiele wyzsze jak w polsce - zycze
          powodzenia w klepaniu biedy!
      • Gość: roman bezrobotny Re: nie ma chętnych do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 19:29
      • Gość: iza Re: nie ma chętnych do pracy IP: *.man.rsk.pl 22.06.04, 09:52
        Gdzie jest ta praca? Bo dla kobiet w Podkarpackim nic nie ma :( I co z tego,że
        zmam 3 języki, świetnie komputer, skoro nie mam odpowiednich znajomości.
      • Gość: poszukiwacz Re: nie ma chętnych do pracy IP: *.biblioteka.targowek.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.04, 12:11
        Ja bardzo chętnie skorzystam z twojej oferty. Od dłuzszeg czasu poszukuję pracy
        i proponowane przez ciebie warunki bardzo mi odpowiadają.Obecnie pracuję ze
        stawką 4.20 na godzinę i jeszcze po 21 dniach nie dostałam umowy. Proszę o
        kontakt.
      • Gość: Natalia szukam pracy IP: *.provider.pl / 212.127.77.* 22.06.04, 19:07
        Jestem tegoroczną absolwentką wydziału fizjoterapii, prosze powiedzieć, Gdzie
        sa te ogłoszenia, których nikt nie chce? Praca jest, chętna też sie znajdzie,
        tylko szkoda, że praca jest nie w zawodzie i brak kwalifikacji robi swoje
      • Gość: Kasia Re: nie ma chętnych do pracy IP: *.net / *.afrodyta.net 25.06.04, 15:24
        Przeczytałam twój list z lekkim nie dowierzaniem. Ja mieszkam w Myszkowie koło
        Częstochowy. Jest to niewielkie miasto można nawet w trej chwili uznać ją za
        wieś. Obecnie nie pracuje, skończyłam studia wyższe uczę się dwóch języków
        angielskiego i niemieckiego. W Myszkowie niestety jak się nie mam pleców to się
        nie pracuje. Ale wracając do tematu uważam że twoje warunki są dobre a nawet
        bardzo tylko czy ktoś kto chcialby przyjechać do stolicy to utrzymalby sie z
        tej pensji nie sadze, a osoby tutejsze chca wiecej nie czarujmy sie mnie
        dziewczynie z Myszkowa ta praca odpowiadala bardzo ale ze stolicy to marnie.
        Uważam także ze jakby ludzie pracowali z takim wysilkiem w Polsce jak wyjezdaja
        i pracuja zagranica to byloibysmy mocarstwem o ogromnym bogactwie i o%
        bezrobociu. Poprostu w Polsce to kazdy chce miec stanowisko prezesa od razu a
        wyjezdza zagranice i kible myje. Jakbym miala gdzie mieszkac w Warszawie to
        skorzystalabym z tej twojej oferty . Pozdrawiam
      • kjs13 Re: nie ma chętnych do pracy 25.06.04, 18:21
        Czasami czytam takie wiadomosci na tym forum i zastanawiam sie jak to jest.
        Może te osoby lub firmy nie reklamuja sie w gazetach, stacjach radiowych, w PUP
        lub WUP że poszukuja pracowników. Ja jestem akurat z płd Polski ( Bielsko-
        Białą) i gdyby nie to że kolega sie zwolnił z pracy i wskoczyłem na jego
        miejsce to byłbym do dzisiaj bezrobotnym ( od listopada). Jedyna ogłoszenia
        jako można znaleźć w GW lub innych sa dla PH oczywiscie z praktyka, albo dla
        specjalistów z wyższym wykształceniem.
        Mam 25 lat, 3,5 roku podważanego doświadczenia w pracy, z zawodu technik
        elektroenergetyk, prawo jazdy, uprawnienia na wozki widłowe i jedyne co moge po
        tym robic to pracowac na 3/4 etatu jako stróż nocny za 800 brutto. Z takim
        swiadectwem pracy bede znowu stracony na rynku pracy, bo wielu pracodawców
        stwierdzi ze to nie była żadna praca. Ale fakty sa takie że pracuje 160-170
        godz miesiecznie, czasami nie mam czasu usiasc i pracowac jako stróz bo musze
        sprzątać wynosić smieci, ustawiac towar w magazynach. Jutro czeka mnie 32
        godziny takiej pracy, dwa tygodnie temu miałem 36 godzin pracy oczywiscie bez
        przerwy. Jedyna co trzyma mnie w tej firmie to kilka ciekawych osob i potrzeba
        zarobienia pieniedzy. Rozżaliłem sie troche, wiec krótko.Zastanówcie sie czy
        naprawde sie ogłosiliście, czy tylko powiedzieliście swoim znajomym a oni
        przysyłaja Wam takie "łamagi". Wiem jak jest w Bielsku wsród młodych ludzi
        wielu chce pracować, chca czegos wiecej niż roznoszenie ulotek. Jednak mimo
        tego że śląsk ma małe bezrobocie ciekawej pracy "bez pleców" nie masz szans
        znaleźć. Sam sie zaczynam zastanawiam nad wyjazdem do pracy na Cypr, może
        gorsze warunki ale po powrociez zarobionymi tam pieniedzmi bede wiedział że
        żyje.
        • Gość: mgrinz do kjs13 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 21:00
          nie narzekaj...
          ja mieszkam w Warszawie, mam wyższe wykształcenie, znam 2 języki, rozpoczynam naukę kolejnego, pracuję jako "specjalista"...
          i mam tyle samo co ty - 800, ale nie za 160, ale za 200 godzin nerwów i pracy w miesiącu !!!!!!!!!
          i jeszcze jedno (oczywiście nie do Ciebie)...
          jest coś czego baaardzo nie rozumiem (Łosiu4 pisał, że zależy od popytu)...
          jak byle malarzyna pomaluje w kilka godzin pokój, zrobi to nieładnie i niedokładnie, to dostaje za to 300-400 zł (wypada kilkadziesiąt złotych za godzinę), jak elektryk wymieni gniazdko, to bierze za to 30 zł (zajmuje mu to parę minut, więc też kilkadziesiąt złotych za godzinę), hydraulik też...
          a osoby po studiach, opracowujące ważne rzeczy dla firmy mają po 4 zł/h !!!
          i jak by spróbowały marudzić, to wylecą...
          każdy oglądający program "usterka" w tvn wie, jak ci "fachowcy" pracują...
          mój znajomy, który jest "budowlańcem" ma miesięcznie 3-4 tys.
          ja nie mogę niczego spieprzyć, popełnić błędu, bo wylecę... dlaczego "pan malarz" może popieprzyć robotę, pochlapać meble, zrobić nierówno i wszystko jest okej, a "specjalista" w biurze jest traktowany jak śmieć i nie wolno mu się pomylić ani razu ??????
          • Gość: Ania Re: do kjs13 IP: 195.150.115.* 26.06.04, 21:11
            Dlatego, że u nas ciągle pokutuje przekonanie ze tylko fizyczny się liczy. Byle
            matołek nie umiejący nic (nawet dobrze pisac i czytać) podający cegły na
            budowie uważa się za Bóg wie kogo i wymaga sowitego wynagrodzenia za swoje -
            czesto watpiliwej jakości - usługi.
            • Gość: student Re: do kjs13 IP: *.welnowiec.net / *.welnowiec.net 27.06.04, 10:54
              Tak może tylko powiedziec ktoś kto tak naprawde nie pracowal fuizyczniee tylko
              za przeproszeniem pierdział w stołek spróbuj takiej roboty na budowie to
              zobaczysz ze tak łatwo nie jest juz mineły czasy czy sie stoi czy sie leży to
              wyplata sie należy ja aktualnie jestem na 3 rou studiów zapieprzam jak ochrona
              za 3 zł na godzine i z checia popierdział bym w stołek za te same pieniądze :)
              Pozdrawiam i życze w szystkim PIERDZISTOŁKOM spróbowanie postac na nogach po 14
              godzin albo popracowac na budowie.
              • Gość: Ania Re: do kjs13 IP: 195.150.115.* 27.06.04, 11:02
                Każdy ma to na co sobie zapracował. Jak się komuś nie chciało uczyć to niech
                teraz nie narzeka, że musi zapierniczać na budowie.
                Spróbuj sobie popracować w biurze... po 10-11 godzin dziennie (często jeszcze
                biorąc robot na weekend do domu), robiąc rzeczy do których musisz mieć wiedzę,
                ciągle się douczać (niewiadomo kiedy bo po takim dniu pracy mózg odmawia
                posłuszeństwa) i ODPOWIADAĆ za to co robisz (bo drobna pomyłka może spowodować
                ogromne straty finansowe dla firmy).
      • Gość: Mirka Są chętni!! IP: *.tomaszow.mm.pl 26.06.04, 19:17
        Witam!
        Jeśli narzeka Pani na brak pracowników to ja z koleżanką możemy to zmienić..
        Proszę tylko odpowiedzieć na e-mail: miranda888@interia.pl
        Pozdrawiam
      • kotlet.zauek Re: nie ma chętnych do pracy 27.06.04, 00:45
        Witam! jezeli ktos mi te 1500 zloty zagwarantuje to pujde do takiej pracy!
        tylko ze potem i tak nadal bez zmian dostane 800 sam w takiej pracuje i od 4
        miesiecy nie moge dostac 30 gr za godzine wiecej he. a moze Ty masz taka prace
        do zaoferowania szanowna Pani? pozdrawiam Marcin
      • Gość: agnieszka Re: nie ma chętnych do pracy IP: *.matcom.com.pl 28.06.04, 19:21
        nie wiem jak w Wwarszawie,ale w mniejszym miesśie(miasteczku)-Mrągowo-jest
        odwrotnie-i to nie tylko dla tych co sa troszke starsi...,ja mam 25-lat udaje
        mi sie znaleźć prace raczej sezonowo-szkoda-fajnie by bylo pracować przez
        dłuższy okres-bo można zawsze sobię odłożyć na coć -na szkole lub inne
        sprawy.........ale jakoś nie potrafie bic sie łokciami.....

        a warszawa-praca jest..ale jak mam mysleć o pracy w innym mieście ,jeżeli
        połowe pęsji oddam na (wynajem pokoju,jedzenie,inne oplaty..autobusy,tramwaje.)-
        ..a ja cioci w wiekszym miescie nie mam ...bo bym spróbowała...;-)).i takie
        to....to kosztuje.....!!1 cąłkiem dużo-tak więc 8oo,oo zł-to dużo-ale dla kogoś
        kto mieszka na miejscu-a dla kogoś z zewnatsz..to malutko-...i jak tu mówić o
        odłożeniu na cokolwiek...a takie długie wakacje... na ..."darmoche "to raczej
        nikogo nie cieszą........sama byłam w wiekszym miescie tyle ,ze za granica
        (Ateny-grecja)-no i???.....zamiast zarabiać to tylko żyłam sobie ,pracowałam
        zarabiałam-wydawałam na( pokój,jedzenie odzież ,i inne takie.... a nawet to nie
        była praca legalna-!!!!!-
      • Gość: arekiza@wp.pl Re: nie ma chętnych do pracy IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 28.06.04, 22:25
        a gdzie ta praca ! ja szukam jestem chętny do pracy ! proszę o odpowiedź jakie
        są wymagania ! arekiza@wp.pl
      • Gość: SaSayga Re: nie ma chętnych do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.04, 14:38
        daj mi tą pracę to będe pracował
      • Gość: tomo Re: nie ma chętnych do pracy IP: *.net.bialystok.pl / 81.15.255.* 29.06.04, 16:57
        HEEEEJ:)Ja nie uciekne - obiecuje:) Zgłaszam sie przy świadkach - bo aktualnie
        poszukuje pracy.Obliguje sie do sumienności i ptacowitości...
        Jeżeli trafisz na ten post - bardzo prosze o kontakt - 4780019 - gg
        Tomek
      • Gość: papryczka Re: nie ma chętnych do pracy IP: 212.160.106.* 30.06.04, 16:48
        A ja kończę dziennikarstwo w tym roku, mam ukończone szkolenie PR i
        doświadczenia w pracy przeróżne, bo nie bałam się pracować w wielu miejscach -
        w tym za granicą. Znam trzy języki i nie mogę znależć pracy! Właśnie w
        Warszawie, gdzie tak podobno tych ludzi poszukują... Jeśli ktoś szuka
        porządnego pracownika to proszę pisać - papryczka_ag@wp.pl
        Uprzedzam, że mam dość serdecznie panów dyrektorów i prezesów
        poszukujących "asystentki na delegacje"
        Pozdrawiam
        • losiu4 Re: nie ma chętnych do pracy 01.07.04, 08:07
          Gość portalu: papryczka napisał(a):

          > Uprzedzam, że mam dość serdecznie panów dyrektorów i prezesów
          > poszukujących "asystentki na delegacje"

          oops... to nawet do tego doszło?

          Pozdrawiam

          Losiu
          • losiu4 aha, i jeszcze jedno... 01.07.04, 08:13
            ... wyżej w watku podano jakies oferty. Oto jedna z nich:

            biuro@ge.warszawa.pl bankowość-obsługa sprzedarzy ratalnej

            z 18 czerwca. Jeśli nie pisałaś tam jeszcze, spróbuj

            Pozdrawiam

            Losiu
            • Gość: papryczka Re: aha, i jeszcze jedno... IP: 212.160.106.* 01.07.04, 09:08
              Z reguły te rozmowy wyglądały tak, że przez 30 minut byłam konkretnie pytana o
              kwalifikacje i doświadczenie, a potem miły pan przesiadał sie na moją stronę
              biurka i poufale kładąc mi rękę na ramieniu lub kolanie, uprzedzał o
              konieczności wyjazdów. Z przyczyn oszczędnościowych oczywiście będzie musiał
              byc jeden pokój... i tak dalej...
              To jest po prostu tragiczna sytuacja - co gorsza jeśli dziewczyna naprawdę
              potrzebuje pracy, to może się zgodzić w desperacji na coś takiego. Ja wybrałam
              siedzenie w domu...
              • losiu4 Re: aha, i jeszcze jedno... 01.07.04, 09:21
                Gość portalu: papryczka napisał(a):

                > Z reguły te rozmowy wyglądały tak, że przez 30 minut byłam konkretnie pytana
                > o kwalifikacje i doświadczenie, a potem miły pan przesiadał sie na moją
                > stronę biurka i poufale kładąc mi rękę na ramieniu lub kolanie, uprzedzał o
                > konieczności wyjazdów. Z przyczyn oszczędnościowych oczywiście będzie musiał
                > byc jeden pokój... i tak dalej...

                hmmm... no cóż, zdarzaję się i tacy ludzie. Ale przynajmniej pozory zachowują,
                bo zdarzyło mi się słyszec opowieść o tym, jak to na rozmowie pan od razu kawę
                na ławę wykładał i pytał o preferowane pozycje. O głośnej swego czasu sprawie
                gwałtów na "spotkaniach rekrutacyjnych" nie wspomnę

                > To jest po prostu tragiczna sytuacja - co gorsza jeśli dziewczyna naprawdę
                > potrzebuje pracy, to może się zgodzić w desperacji na coś takiego.

                faktycznie może się tak zdarzyć. Smutne.

                > Ja wybrałam
                > siedzenie w domu...

                i słusznie wybrałaś

                Pozdrawiam i powodzenia życzę :)

                Losiu
                • Gość: papryczka Re: aha, i jeszcze jedno... IP: 212.160.106.* 01.07.04, 09:26
                  dzięki :)
                  • losiu4 Re: aha, i jeszcze jedno... 01.07.04, 09:57
                    Gość portalu: papryczka napisał(a):

                    > dzięki :)

                    nie ma za co :) próbowałaś może w miejscach, które w tym wątku podano?

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • Gość: papryczka Re: aha, i jeszcze jedno... IP: 212.160.106.* 01.07.04, 10:08
                      Spisałam dane i dziś się powysyłam. Zobaczymy.
                      Na razie muszę chyba założyć nowy wątek - dostałam parę propozycji ostatnio i
                      zasługują one na wzmiankę...
                      • losiu4 Re: aha, i jeszcze jedno... 01.07.04, 10:29
                        Gość portalu: papryczka napisał(a):

                        > Spisałam dane i dziś się powysyłam. Zobaczymy.
                        > Na razie muszę chyba założyć nowy wątek - dostałam parę propozycji ostatnio i
                        > zasługują one na wzmiankę...

                        podziel się wiedzą i doświadczeniem. Na pewno ktoś skorzysta. Ja również

                        Pozdrawiam

                        Losiu
      • Gość: omd54 Re: nie ma chętnych do pracy IP: *.sasiedzi.pl 30.06.04, 19:53
        Chętnie bym popracował
      • Gość: kali2gazeta.pl Re: nie ma chętnych do pracy IP: *.chello.pl 01.07.04, 07:56
        Zgłaszam swoją kandydturę na rozmowę kwalifikacyjną e-mail kali2@gazeta.pl
      • Gość: Marta Re: nie ma chętnych do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 18:59
        Witam.

        Mam na imię Marta i jestem tegoroczną absolwentką szkoły średniej.Jak narazie
        same porażki .nie dostałm się na żaden z obranych przez siebie kierunków na
        studia dzienne, tak więc staram sie na studia zaoczne.Jak powszechnie wiadomo
        owe studia nie są za darmo , potrzebny jest "niezły" zastrzyk finansowy.Na
        rodzine nie mam co liczyć i nawet nie chce.Moja samotnie wychowująca mama i tak
        wiele dla mnie zrobiła.Pragne się usamodzielnić i dlatego zdecydował ,że jak
        najszybciej musze podjąć się jakiejś pracy.Nie myślę o kokosach , chiałbym
        pokryć czesne na studiaa , książki ,dojazdy itp.Jeżeli ma Pani jakąś propozycje
        dla mnie to proszę do mnie napisać na adres fiolka212@wp.pl ,byłabym baardzo
        Pani wdzięczna.Jak już wyżej wspomniałam mogępodjąc się każdej pracy, nie bojej
        się jej i zapewniam ,że wśród moich wad nieuczćciwość nie występuje.Za wszelkie
        propozycje z góry jeszcze raz baardzo dziękujeee.

      • Gość: robol Re: nie ma chętnych do pracy IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 26.07.04, 17:19
        gdzie moje posty???
      • Gość: Edyta Re: nie ma chętnych do pracy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.04, 17:34
        Ewo chętnie podejmę się pracy, daj namiar jak można się z Tobą skontaktować
      • Gość: dytas jestem chętna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.04, 17:38

        Chętnie podejmę sie pracy Podaję swój adres: dytas@interia.pl
        Proszę o kontakt
        Pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka