robert_swiatkiewicz
19.08.06, 08:58
Wczoraj ok. 17 wracałem do Ząbek przez Ziemowita i Janowiecką. Jednak zaraz
po skręcie w lewo na działki spotkał mnie przykry zawód. Korek gigant
ciągnący się od rur ciepłowniczych Kawęczyna aż do Kościoła Św. Trójcy.
Zawsze wracam troche później, więc aż tak wielki korek był dla mnie
zaskoczeniem. Czy tak jest codziennie?
W moim przekonaniu skrót do Powstańców poprzez nową ulicę Nowoziemowita
przynajmniej częściowo, na kilka lat zniwelowałby ten popołudniowy
horror.