Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    głupoty w cv

    18.06.04, 11:59
    zapewne wielu z was to profesjonaliści w pisaniu cv i listu.
    Jednak sa tacy, którzy szukają pracy, wysyłaja swoje aplikacje nieświadomi
    swoich błedów jakie popełniaja.

    Oto przykłady z życia wziete;)
    -mail typu: natalinka 22, kociaczek 1, aneczka@ buziaczek, tygrys15,
    zielonooka 24, dzisiaj_cie_zjem@, itd, itp
    - klijent, słózba, i inne błedy
    - biegła znajomość Worda- cv pzreslane droga elekroniczna aż razi w oczy od
    podkreśleń na czerwono!
    -zdjęcie - heheh widziałam różne- najlepsze jest z wakacji w stroju
    kąpielowym wstawione na pół strony w cv
    itd
    Piszcie ak coś was rozsmieszyło, zażenowało itd.
    Może ja sama robie błedy i jestem pzrekonana ,ze moje aplikacje sa
    perfekcyjne;)

    Obserwuj wątek
      • Gość: Misiek Re: głupoty w cv IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.06.04, 15:27
        Witam
        Raz dostałem mailem aplikacje i adres mailowy który widniał w CV miał login
        SIMPSONOWIE. Śmiałem się z tego cały dzień.
      • wichura Re: głupoty w cv 18.06.04, 15:50
        Ja w swoich pierwszych cv umieszczałem ten adres (wichura@gazeta.pl), choć to
        nie jest moje prawdziwe nazwisko. I zawsze dostawałem na nie odpowiedź.
        Co do zdjęcia: może być w stroju kąpielowym (albo i bez niego), wszystko zależy
        od pracy, o którą się ubiegamy ;-))
        • Gość: Misiek Re: głupoty w cv IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.06.04, 14:27
          co to znaczy zawsze?
          Wysłałeś 100 aplikacji i zaprosili cię na 100 rozmów?

          Poza tym jest jednak różnica między słowem wichura a misiaczek albo kociaczek.
          ja przez pewnien czas miałem login też podobny do twojego ale wynikał z
          nazwiska. niektóre popularne nazwiska są zajęte jako login więc musiałem swoje
          trochę zmienić. myślę że takie sytuacje są ok.

          Gdyby kandydat miał nazwisko misiek i maila z takim loginem to nic bym do tego
          nie miał.
          • Gość: anna Re: głupoty w cv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 21:42
            List motywacyjny zaadresowany do innej firmy albo odbity na ksero.

            Albo taki (od młodego człowieka z wyższym wykształceniem): Urodziłem sie w roku
            xxxx w ..., bla bla bla. Moja matka jest... i tu następuje dokładny opis
            rodziny, stanowisk i wykształcenia

            "Albo jestem bardzo dokładna" a od lierówek aż oczy bola i osoba wyraźnie ma
            alergię na spację między zdaniami i wyrazami.
          • wichura Re: głupoty w cv 21.06.04, 09:58
            Nie wysyłałem 100 aplikacji, bo tak robią osoby mocno zdesperowane. Wysłałem 6
            maili i odbyłem 6 rozmów kwalifikacyjnych. Jedna z nich zakończyła się jak
            trzeba (no, pewnie nie wina maila), ale tylko dzięki "dojściu".
      • Gość: corgan maile potrafia byc bekowe IP: *.chello.pl 19.06.04, 22:23
        ja widzialem kiedys na kompie szefa maile z aplikacjami z kont
        np. "ciota22@..." albo "swierzb13@..." hahaha

        na potrzeby pracy lepiej sobie utworzyc maila w stylu
        imie.nazwisko@xxxxxxx.com.pl i z niego wysylac maile jak i podawac go w cv.
        • Gość: agulha aliasy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.06.04, 01:58
          Zgadzam się. A jeżeli już ktoś upiera się przy stosowaniu jednego konta
          mailowego, to przecież jest coś takiego jak alias. To samo konto może mieć
          nazwę kociatko55@... i anna.kowalska@...
      • Gość: hiolka Re: głupoty w cv IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 20.06.04, 19:29
        autentyczne kwiatki:

        - mail kontaktowy w CV = aktualny mail sluzbowy
        - zalaczone do aplikacji kolorowe, wydrukowane zdjecie w formacie A4
        przedstawiajace kandydata siedzacego w domu na kanapie, trzymajacego w
        objeciach niemowlaka
      • losiu4 Re: głupoty w cv 21.06.04, 11:07
        ta_co_szuka napisała:

        > - biegła znajomość Worda- cv pzreslane droga elekroniczna aż razi w oczy od
        > podkreśleń na czerwono!

        masz rację. Zdarzają sie rózne, czasem niepoważne CV i LM. Niemniej jednak
        niektóre z nich nieźle by się sprawdziły w pewnych branżach :) Co do Worda -
        nie zawsze należy mu wierzyć, bo czasem takie rzeczy wydziwia, że aż człowieka
        załość ogarnia

        Pozdrawiam

        Losiu
      • Gość: bebe Re: głupoty w cv IP: 217.11.141.* 21.06.04, 11:30
        Kiedys otrzymalismy cv od magistra inzyniera, w ktorym na pierwszym miejscu
        zaraz pod danymi osobistymi figurowala pozycja:

        1980 - 1988 Szkola Podstawowa im. I.J.Paderwskiego nr 138 w Radomiu.

        Pozycja: 19.. - 19.. Politechnika Warszawska Wydzial Elektryczny znajdowala sie
        na trzeciej pozycji.
        Mniej istotna punkt edukacji od Szkoly Podstawowej nr 138...


        *Dane zmyslone
        • Gość: corgan "Lokomotywownia Brochów"... IP: 217.11.142.* 21.06.04, 18:54
          kiedys mój szef dostał CV od 30paro letniego faceta ktory ubiegał sie o
          stanowisko specjalisty informatyka od stron www. To było w 1999 wiec kawałek
          czasu temu.

          Facet wymienił nazwy miejsc w ktorych pracował od pierwszej pracy do ostatniej.
          Na pierwszym miejscu rzucała się była wielkimi literami "Lokomotywownia
          Brochów" [to we Wrocławiu dla niewtajemniczonych], pozniej po kolei rozne firmy
          i na koncu jakies stanowiska branzowe informatyczne.

          Doceniam ze facet się rozwijał, ze przeszedł z lokomotywowni Brochów do obsługi
          serwerów ale na Jowisza! takich rzeczy się nie pisze w cv! Ja tez zaczynałem
          mając 17-20 lat pracujac w hucie szkła, zakładach ceramicznych i na budowie
          elektrowni jako fizol w gumiakach z workami cementu pod pachą ale tego w zaden
          sposób nie umieszcza sie w CV! jesli to nie ma zadnego związku z tym co się
          teraz robi ani z tym, na jakie stanowisko sie ubiega.

          Nie wiem dlaczego ale ta lokomotywownia Brochów tkwi w mojej pamieci ilekroć
          jade pociagiem do Wroclawia od strony Opola...

          I nie ma sensu pisac w cv jakiego imienia jest liceum/technikum kóre się
          skonczylo tylko jego profil jesli już.
          • mooj Re: "Lokomotywownia Brochów"... 23.06.04, 12:24
            co do liceum / technikum to niekoniecznie się zgodzę
            no ale ja nie oceniam C.V. - jedynie opieram się na opiniach ludzi którzy
            oceniają
            pozdrawiam
        • Gość: maleńka Re: głupoty w cv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 20:37
          fakt, błąd.....moim zdaniem powinien zacząć od przedszkola....tam chyba też
          się czegoś nauczył.... :-)
      • ksiegowymafii Re: głupoty w cv 21.06.04, 14:26
        Witam!
        ...prowadzac nabor na okreslone stanowisko,otrzymalismy taki dopisek do LM i CV
        od osoby,ktora nie wiedziala na jakim stanowisku moze pracowac:/
        /bardzo mi zalezy na tej pracy.Prosze o szybki kontakt/.Smieje sie z tego do
        dzisiaj jak i z tego,ze odbierajac tel kom musialem sie przyznac kandydatce,ze
        wlasnie biore prysznic:/
      • Gość: klio Re: głupoty w cv IP: *.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 15:27
        autentyczny tekst:

        "swoja prośbę motywuję tym, że wszystkie egzaminy na studiach zaliczałem w
        terminie."
        do dziś to wspominam...
      • miarol Re: głupoty w cv 21.06.04, 15:32
        Dostałem CV, gdzie zdjęcie, wstawione do Worda, zasłoniło połowę tekstu (udało
        mi się część przeczytać-"...perfekcyjnie opanowany pakiet ofice, zwłaszcza Word
        i Exel..."). Ktoś inny chciał (przynajmniej tak pisał w mailu) przesłać mi CV w
        załączniku, tylko tego załącznika nie dodał. Trzeba przez to często opróżniać
        kosz...
        • pavulon78 Re: głupoty w cv 23.06.04, 13:16
          Dlatego nigdy przenigdy nie wysyłam CV mailem (o ile oczywiśie istnieje
          możliwość zwykłą pocztą). WORD potrafi zrobić cuda z plikem (tak sam z siebie).
          Jeśli już zdecydowałbym się na maila to wysłałbym raczej w pdf. Ale to wiąże
          się z ryzykiem że sierotka odbierająca aplikacje nie bedzie umiała tego
          odczytać.
          • Gość: miarol Re: głupoty w cv IP: *.visp.energis.pl 25.06.04, 14:18
            A dlaczego zakładsz, że jakaś "sierotka" nie przeczyta pdf? Wydaje się, iż
            potencjalnego pracodawcę z góry traktujesz jako tępaka i zło konieczne. Tak się
            składa, że to raczej nie Ty (chyba, że doszedłeś już do tego etapu w życiu
            zawodowym, iż możesz przebierać w ofertach) robisz tzw. (nie ma co tu ukrywać)
            łaskę i zatrudniasz właśnie tę, a nie inną osobę. Ciężko trochę pomyśleć i
            przesłać dwa pliki (Word-który robi "cuda", choć nigdy się z tym nie spotkałem
            i pdf)? Wbrew pozorom może to swiadczyć o rzadkiej umiejętności logicznego
            myślenia u potencjalnego pracownika i jego zainteresowaniu, by każda "sierotka"
            przeczytała co napisał. Pozdrawiam!
            • pavulon78 Re: głupoty w cv 25.06.04, 17:04
              A dlatego zakładam że ludzie w biurach mają kłopoty z obsługą komputerów bo
              widzę co się dzieje u mnie w firmie. Żenada i porażka na całego jeśli chodzi o
              wiedzę "techniczną". I nie pisz że jaka firma tacy pracownicy bo pracuję w
              wielkim koncernie ze ścisłej czołówki w swojej branży.
            • pavulon78 Re: głupoty w cv 25.06.04, 17:05
              I nie pracowawcę traktuje jak sierotę tylką tą pierdołę od rekrutacji wciśnietą
              do firmy po znajomościach. Do swojego pracodawcy mam naprawde wielki szacunek.
      • janswiek Re: głupoty w cv 21.06.04, 17:06
        Podobają mi się wszystkie wypowiedzi Szanownego towarzystwa, ale nie dziwię
        się, że od 1,5 miesiąca szukam żonie pracy, skoro większość osób przyjmujących
        CV i LM raczej wychwytuje w nich błędy niż ocenia ludzi. Kochani strata pracy
        jest stresem .....tym ludziom trzeba pomagać.
        Z wyrazami ( pomimo ) szacunku Janusz
        • Gość: corgan wiemy o tym co znaczy utrata pracy... IP: 217.11.142.* 21.06.04, 18:38
          niemniej - warto wiedzieć czasami jakich rzeczy się w cv nie pisze albo jak
          pisać inaczej aby nie wyjsc na ciołka.
        • Gość: agulha Re: głupoty w cv IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.06.04, 23:19
          Kochany, pomagać? Tak, ale pomagać tym osobom powinni ich znajomi, przyjaciele,
          rodzina. Potencjalny pracodawca nie może uczynić ze współczucia i chęci pomocy
          kryterium przy rekrutacji. Oczywiście, wszystko zależy od tego, na jakie
          stanowisko chce się kogoś przyjąć. Na przykład, jeżeli Twoja żona stara się o
          stanowisko wymagające samodzielnego formułowania i pisania listów i pism do
          osób poza firmą, to miej świadomość, że nawet w takim krótkim poście, jak Twój
          poniżej, są pewne błędy (nie błędy ortograficzne; w formatowaniu, używaniu
          wielkiej litery itd). A poza tym, jakie kwalifikacje ma ta osoba, że MĄŻ JEJ
          SZUKA PRACY!
        • Gość: anek no zmiluj sie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 17:54
          > od 1,5 miesiąca szukam żonie pracy,
          !!!!!! no coms...
          > wychwytuje w nich błędy
          pamietaj ze pracodawca to nie Matka Teresa, a jak ktos porzadnie cv nie potrafi
          napisac to wystawia sobie swiadectwo. tu stres nie ma nic do rzeczy, stres nie
          stres po polsku nalezy pisac i najlepiej nie glupoty :)
          a wyrazy pomimo? ze niby tak sie wzburzyles?
          ja pozdrawiam serdecznie :)
        • Gość: Tmp Re: głupoty w cv IP: 195.117.30.* 23.06.04, 18:51
          > od 1,5 miesiąca szukam żonie pracy...

          No i dlatego żona nie ma pracy, że Ty szukasz a nie ona. W mojej firmie takie
          osoby, za które ktoś przynosi cv czy wydzwania z pytaniami są od razu
          skreślane. Bo jakim może być pracownikiem ktoś, za którego nawet jego sprawy
          osobiste musi załatwiać ktoś inny??? Jak nie potrafi czy wstydzi się
          zatelefonować, boi się spotkać z obcym człowiekiem, to nie nadaje się do żadnej
          pracy. I zapewne Twoja żona do pracy się nie nadaje. Stres swoją drogą, ale
          dojrzałość polega na tym, że się działa pomimo stresu, bo życie na tym polega.
          Jak chcesz jej pomóc, to naucz ją samodzielności. Niestety, nie ma innego
          sposobu jak rzucić ją na głęboką wodę, popłacze się spali raz, drugi, w domu
          pohisteryzuje, ale jak nie stuknie się potem w czoło i nie pomyśli, to znaczy
          że masz żonę o umysłowości przedszkolaka i będziesz musiał ją do końca życia
          obsługiwać. Czyż zresztą nie to ci się w niej spodobało, że byłeś taki
          potrzebny, kochany i w ogóle superman? To ożeniłeś się z własną próżnością. A
          to mija i zostanie ci tylko balast uwieszony na tobie przez długie lata.
        • Gość: malwa Re: głupoty w cv IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 24.06.04, 08:58
          niestety przyjęto takie anie inne standardy w pisaniu LM i Cv.
          Chcesz czy nie chcesz musisz ich przestrzegac.
          Zależy Ci na pracy - dostosuj sie....
          Mnie też sie wiele rzeczy nie podoba i co ? idac na spotkanie mam o tym mówic?

          Ja tez pomagam bratu znależc prace ale nie łażac po firmach i prosząc
          zatrudnijcie mojego braciszka!
          Pytam znajomych, znajomych znajomych, jak coś znajdę w GW czy w internecie to
          wysyłam jemu ofertę i sam składa cv.

      • a_capella Re: głupoty w cv 22.06.04, 15:40
        Rubryka szczególne osiągnięcia:
        - zajęcie I miejsca w szkolnym konkursie na najładniejszy stroik adwentowy...

        Płakałam ze śmiechu pół dnia

        PS Praca w biurze
      • Gość: Foxy Re: głupoty w cv IP: *.pl.tesco / *.pl.tesco-europe.com 22.06.04, 17:50
        Kochanie czy Ty nie widzisz bledow ktore sama popelniasz??Az sie czerwieni:)))
        ze wstydu!
        • Gość: hehe Re: głupoty w cv IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.04, 12:41
          kolega jak przyjmował do firmy pracowników (budowlanka) pokazał mi taki kwiatek:
          stosunek do służby wojskowej - odbyty

          widziałem na własne oczy bo chyba bym nie uwieżył
          • truten.zenobi Re: głupoty w cv 24.06.04, 13:02
            Gość portalu: hehe napisał(a):

            ...
            > stosunek do służby wojskowej - odbyty

            a mnie zawsze korci żeby wpisać "olewający" lub "seksualny" (a ja to q..a
            p..dolę)
          • Gość: acek Re: głupoty w cv IP: 213.77.50.* 28.06.04, 14:59

            z czego sie smiejesz ???
            czego oczekiwales po CV pisanym przez absolwenta budowlanki ????

            i POWIEDZ jakie masz wyskztalcenie skoro piszesz "UWIEŻYŁEM" ????!!!!! przez Ż

          • Gość: sago Re: głupoty w cv IP: *.echostar.pl 28.06.04, 17:20
            Do " hehe " : drazni Cie ten " odbyty " stosunek, a NIE przeszkadzaja TWOJE
            WLASNE bledy ortograficzne - nalezy pisac uwieRZYl, matole !
          • Gość: heidegger Re: głupoty w cv IP: *.gawex.pl / *.Gawex.PL 28.06.04, 18:10
            No cóż można różne CV pisać choć pracodawcy tez bywają intersujący na rozmowach
            jak na ten przykład: moja rozmowa z potencjalnym szefem trzymającym w swej
            dłoni CV i pada pytanie: a gdzie życiorys? To mu wytłumaczyłem iż CV to
            curruilum vitae ergo życiorys a on się nawet nie uśmiał.A co do odbytu to
            sprawdź sobie w słowniku otrograficznym jak się ma wiara do uwierzyć (uwieżyć
            tudzież) młotku a nie wyłapuj kolokwializmów u, jak zakładam, średno
            wykształconych pracowników budowlanych. :)))
      • Gość: Inna Re: głupoty w cv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 13:03
        Mnie sie najbardziej podobal login z ktorego przyszla aplikacja od
        kandydata "trup w szafie" a najlepsze bylo to ze facet mial juz swoje lata.
        Do mojego szefa tez przychodza alpikacje z roznymi zdjeciami - mniej lub
        bardziej rozbieranymi i bardzo czesto szef je odpowiednio komentuje.
        Prawda jest taka ze wiele osobo nie potrafi napisac CV i LM pewnie stad mamy
        ten watek.
        Pozdrawiam
      • Gość: MH Re: głupoty w cv IP: 217.153.4.* 24.06.04, 11:31
        Autentyczny tekst z wiadomości e-mail od osoby starającej się o pracę (to była
        w zasadzie para):
        "Prosimy o szybkie podjęcie współpracy i wynagrodzenie.
        Interesuje nas współpraca my wykonujemy zlecenie państwo przelewają pieniądze
        na konto bankowe lub przekazem pocztowym."
        Bez komentarza.
      • Gość: endo Re: głupoty w cv IP: 212.160.164.* 24.06.04, 15:07
        czytam tutaj wypowiedzi "znawców" Worda wyśmiewających się z tych, którzy
        dołączają to niby jakieś nienaturalnie wielkie zdjęcia do CV, że zdjęcia są na
        pół strony, etc. To dowiedzcie się moi mili, że Wasze CV przesłane do danej
        firmy może wyglądać zupełnie podobnie. To często nie jest wina wysyłających,
        ale programu kompa, w którym są odbierane mailowe CV. Ktoś tu mądrze napisał,
        że to sam Word wyprawia. Jednym słowem, możecie swoje CV dopieszczać i otwierać
        tysiące razy w swoim kompie i będzie wszystko cacy, a w innym wszystko się
        rozjedzie, dziwne, że niektórzy o tym nie wiedzą. pozdrav.
        • pavulon78 Re: głupoty w cv 24.06.04, 15:35
          Bo tacy z nich specjaliści od rekrutacji z "biegłą" znajomością podstawowego
          narzedzia w biurze.
        • Gość: Vp Re: głupoty w cv IP: 195.117.30.* 24.06.04, 17:51
          To często nie jest wina wysyłających,
          > ale programu kompa, w którym są odbierane mailowe CV. Ktoś tu mądrze napisał,
          > że to sam Word wyprawia. Jednym słowem, możecie swoje CV dopieszczać i
          otwierać
          >
          > tysiące razy w swoim kompie i będzie wszystko cacy, a w innym wszystko się
          > rozjedzie, dziwne, że niektórzy o tym nie wiedzą. pozdrav.

          Moje cv i zdjęcia po przesłaniu mailem i wydrukowaniu na komputerze u wielu
          różnych potencjalnych pracodawców wyglądały ZAWSZE dokładnie tak samo jak je
          napisałam u siebie w Wordzie. Dziwne nie?
          • pavulon78 Re: głupoty w cv 25.06.04, 07:50
            Wcale nie dziwne. Jeśli plik otwierany jest na tej samej wersji worda to
            wszystko ok. Ale nie zawsze potencjalny pracodwca lub szukający pracę ma dostęp
            do najnowszych wersji oprogrogramowania. Napisz CV w wordzie 97 i otwórz go w
            wordzie 2003. Nikt Ci nie da gwarancji że plik będzie wyglądał tak samo. A
            prawdopodobieństo rozjechania tekstu jest jeszcze większe jak napiszesz CV w
            jakimś nowym wordzie a pracodawca otworzy go w starej wersji. A skąd wiesz że
            ZAWSZE? Czyżby ilość odbytych rozmów ZAWSZE była równa liczbie wysłanych CV?
            (jesli tak to gratuluje 100% skuteczności) I na każdej rozmowie miałaś wgląd w
            swoje CV? Może jednak na wiele rozmów nie zostałaś zaproszona bo CV samo się
            rozjechało???
            • Gość: devil Re: głupoty w cv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 08:14
              No i troszkę pokory by się przydało mili państwo :). Domyślam się, że te CV
              dotyczą ogłoszen o pracę za 800 brutto :P
              • pavulon78 Re: głupoty w cv 25.06.04, 10:35
                Chciałoby się rzec: "Jaka płaca takie CV" ;)))
                • Gość: devil dokładnie :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 17:29
            • Gość: anka Re: głupoty w cv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 21:52
              Hej,

              Jakoś mi sie nigdy nie zdarzyło, zeby sie cefauki rozjeżdżały. Gbyby były w
              PowerPoincie, to OK. Zresztą nawet jesli to potrafię to odróżnić od zwykłych byków.
              Anka
              PS A skąd taki nick "Pavulon". Anestezjologiem jesteś czy jak?
              • pavulon78 Re: głupoty w cv 26.06.04, 11:22
                A widzisz. Mi sie nigdy nie zdarzyło żeby prezentacja w PP sie rozjechała. A co
                do nicka to nick jak każdy inny.
              • Gość: sago Re: głupoty w cv IP: *.echostar.pl 28.06.04, 17:24
                Co to za slowo " cefauki " ? Nowa moda " mlodych zdolnych " ? Czy tylko w ten
                sposob umiecie zwrocic na siebie uwage ?
                • Gość: blank Re: głupoty w cv IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 22:26
                  A wlasnie ze bardzo fajne slowo, Przynajmniej po polsku bardziej.
                  Bo jak slysze jak wszyscy mówią ,si'vi to rzygac mi sie chce.

                  Przeciez CV to od curriculum vitae - cv, żadnego angielskiego w tym nie widze
                  zeby mowic to dziwne ,si'wi - anglisci z bożej łaski. Ja zawsze mówię CE FAU.

                  Bo ,si'wi to tak jak niektóre barany mówią ti'vi polonia, albo "Program ,ti'wi"
                  zamiast "program te'fau"
            • Gość: Vp Re: głupoty w cv IP: 195.117.30.* 28.06.04, 16:10
              > Napisz CV w wordzie 97 i otwórz go w
              > wordzie 2003. Nikt Ci nie da gwarancji że plik będzie wyglądał tak samo. A
              > prawdopodobieństo rozjechania tekstu jest jeszcze większe jak napiszesz CV w
              > jakimś nowym wordzie a pracodawca otworzy go w starej wersji.

              To chyba oczywiste że nowsza wersja rozpoznaje i prawidłowo czyta starszą, a
              nie odwrotnie. Piszę właśnie w Wordzie 97.

              > skąd wiesz że
              > ZAWSZE? Czyżby ilość odbytych rozmów ZAWSZE była równa liczbie wysłanych CV?
              > (jesli tak to gratuluje 100% skuteczności) I na każdej rozmowie miałaś wgląd
              w swoje CV?

              TAK. W przypadku cv wysyłanych mailem, zawsze byłam zapraszana na rozmowę i
              rozmówca miał w ręce moje cv. Bo nie wysyłam cefałek masowo i w ciemno, a tylko
              w odpowiedzi na ogoszenia, w kórych spełniam 100% warunków i wyraźnie było
              zaznaczone, że można/trzeba przysyłać dokumenty mailem.
          • Gość: anka Re: głupoty w cv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 21:50
            We Wordzie niby wygladają inaczej? A to ciekawe...
            • losiu4 Re: głupoty w cv 28.06.04, 16:04
              Gość portalu: anka napisał(a):

              > We Wordzie niby wygladają inaczej? A to ciekawe...

              ano zdarza się... szczególnie gdy pewne ustawienia u piszacego i czytającego
              różnią się :)

              Pozdrawiam

              Losiu
          • Gość: Maciek Re: głupoty w cv IP: *.devs.futuro.pl 02.07.04, 16:12
            To ciekawe. Bo ja kiedy coś robię w Wordzie to po ponownym otwarciu dokumentu
            często mam co innego niż w momencie zamykania. Najczęściej są to błedy związane
            z przenoszeniem wyrazów, przeskakiwaniem tekstu na następną stronę nie mówiąc
            już o różnych trybach autokorekty, które niewiadomo do czego służą a wyłaczenie
            ich dla niewprawnej osoby graniczy z cudem. A to co się dzieje z tekstem
            otwieranym na innym komputerze, w innym systemie lub innej wersji worda to już
            prawdziwe jajca.
          • Gość: Maciek Re: głupoty w cv IP: *.devs.futuro.pl 02.07.04, 16:48
            Tak sobie czytam te posty i stwierdzam, że prawie wszystkie są nie na temat.
            Miały być wesołe przypadki a jest jedna wielka kłótnia i udowadnianie sobie,
            kto lepiej pisze CV. Ale tak naprawdę wiele zależy od ludzi, którzy CV czytają.
            Jedni mają dosyć suchych poprawnych informacji o naszych osiągnięciach i
            szukają czegoś oryginalnego. Innych znów drażni taka oryginalność. A jeszcze
            innym jest wszystko jedno. Czasem idiotyczna informacja o tym, że było się w
            Zuchach może spowodować nasze przyjęcie do pracy, dlatego bo dyrektor na obozie
            Zuchów przeżył swoją pierwszą miłość i ma do tego sentymentalną słabość. Trudno
            jest przewidzieć, co jest ważne a co nie. Jak się napisze że skończyło się
            takie i takie studia, to może się okazać że nas złośliwie nie przyjęto bo
            dyrektor tych samych studiów nie skończył. To co jednych szokuje lub napawa
            obrzydzeniem dla innych może być strzałem w 10. Ktoś się tu nabijał, że chłopak
            pracował w lokomotywowni i o tym napisał w CV. Oczywiście, że tak. Świadczy to
            o tym, że przeszedł wiele zanim stał się fachowcem w swojej dziedzinie i jako
            dojrzały człowiek może stwierdzić, do czego najlepiej się nadaje. Mnie by ta
            informacja o lokomotywowni bardzo zainteresowała. Nie ma przepisu na dobre CV.
            Są pewne zasady, ale wcale nie znaczy to, że ich złamanie jest złe. Może czasem
            właśnie o to chodzi, kiedy przegląda się stos nadesłanych listów?
            • Gość: Dosia Re: głupoty w cv IP: *.malnet.pl 03.07.04, 09:08
              Macku. Dokladnie tak! Nigdy nie wiadomo jak na nasze CV zareaguje pracodawca.
              Ja staralam sie zawsze wywazac to co pisze, zeby nie wystrzelic np. w
              doswiadczeniu zawodowym z praca kelnerki. Z drugiej strony wiekszosc poradnikow
              mowi, zeby do CV wpisywac nawet takie prace - ma to ponoc swiadczyc o naszej
              wszechstronnosci, czy samodzielnosci i takie tam ;) Nigdy nie wiadomo. Jednemu
              pracodawcy sie to spodoba, innemu nie. Dlatego teraz kelnerzenie mam wpisane do
              CV i koniec. Mam sie wstydzic samodzielnosci i samozaparcia?

              Z ta lokomotywownia to sie bardzo zdziwilam. Dla mnie jest to dowod, ze chlopak
              nie obijal sie np. na studiach tylko ciezko pracowal! Nawet gdybym szukala do
              pracy np. dyrektora finansowego wielkiego banku, to dla mnie taka informacja
              bylaby jak najbardziej na miejscu. Taka praca czasem bardziej ubogaca niz
              siedzenie za biurkiem i udawanie, ze robi sie cos super waznego jako executive
              ktostam...

              Mam czasem wrazenie, ze Polakom, przepraszam za wyrazenie, w dupach sie
              poprzewracalo. Kazdy musi miec w CV brand manager, executive costam. Normalna
              praca, czy brak angielskich wyrazow w nazwie stanowiska od razu dyskwalifikuje.
              Praca w lokomotywowni to ujma na honorze kandydata i zagrozenie dla wizerunku
              firmy. I wychodza paranoje, jak w przypadku mojego kolegi, ktory "stanowisko"
              zbieracza truskawek w Anglii okreslil w CV jako "sales manager" na placowce
              zagranicznej... A co!
      • Gość: Dosia Re: głupoty w cv IP: 195.217.253.* 28.06.04, 16:01
        Potwierdzam, ze wiele osob nie ma pojecia o dzialaniu "cudownego" Worda.
        Rozjezdzanie sie dokumentow to jedna z najbardziej upierdliwych rzeczy, jakie
        przydarzaja sie w pracy z tym programem - a zdarza sie to baaaardzo czesto.
        Zwlaszcza jezeli pracujemy w firmie, w ktorej wprowadzono np. specjalny
        template dokumentu (konkretny kroj czcionki, rodzaj numeracji, zdefiniowane
        style) - czasem taki dokument w innej firmie otworzy sie w ZUPELNIE innej
        czcionce (np. bez znakow polskich), z innymi marginesami, z rozjechana
        numeracja, z nieistniejacymi odniesieniami (references), ze zdjeciami na pol
        strony A4.

        Ale oczywiscie wszystko ma dwie strony. Jak widze dokument stworzony przez
        osobe, ktora twierdzi, ze zna Worda i np. widze ze kazda linijka konczy sie
        enterem, albo stoma spacjami (bo piszacy chcial przeskoczyc do nastepnej
        linijki a nie znal zastosowania shift+enter) to slabo mi sie robi. Ale wiem, ze
        to jest czepianie, bo osobiscie jestem wielka perfekcjonistka wordowa :) Nigdy
        jednak nikomu tego nie wytykalam braku umiejetnosci, bo zdaje sobie sprawe z
        tego, ze moja znajomosc worda, jakkolwiek niczego sobie, codziennie powieksza
        sie o cos nowego.
        • Gość: endo Re: głupoty w cv IP: 212.160.164.* 29.06.04, 14:55
          no i Ty też mądrze piszesz, ale co z tego, jak zaraz jakiś
          następny "specjalista od perfekcyjnych CV" znowu napisze: "ale mi się nigdy nic
          nie rozjeżdża" :-))
          A prawda jest taka, że jak się komuś nigdy nic nie rozjeżdża, to gówno wie o
          Wordzie i chyba nie ma pojęcia co to w ogóle jest template czy makro, albo jak
          przenieść zaimki z końca tekstu do następnego wersu. Pozdrawiam.
          • Gość: Kazia Re: głupoty w cv IP: *.pl 29.06.04, 15:50
            A jak sie przenosi te zaimki (czy inne króciutkie wyraziki)?? Od miesięcy
            spędza mi to sen z powiek!
            • Gość: Vp Re: głupoty w cv IP: 195.117.30.* 29.06.04, 16:12
              > A jak sie przenosi te zaimki (czy inne króciutkie wyraziki)?? Od miesięcy
              > spędza mi to sen z powiek!

              Przed każdym takim wyraziliem shift+enter (trzymając shift wciskasz enter) to
              jest tzw. miękki znak końca wiersza, nie powodujący rozpoczęcia nowego akapitu.
              Ale rób to na samym końcu pisania, jako ostateczny szlif, bo gdy coś w tekście
              dodasz, zmienisz, to ten wiersz będzie się urywał w tym właśnie miejscu miejscu.
              • Gość: endo Re: głupoty w cv IP: 212.160.164.* 30.06.04, 10:32
                ja to robię tak: ustawiasz kursor na początku następnej linijki (czyli zaimek:
                z, i, o, czy podobne masz na samym końcu linijki wyżej), wówczas wciskasz shift
                (lewy) i Ctrl razem, trzymając je wciskasz spację, puszczasz wszystko, wciskasz
                strzałkę (tą w lewo), puszczasz i wciskasz Backspace i puszczasz :-) Wówczas
                zaimek przeskakuje do następnej linijki i nawet jak zmienisz marginesy, coś
                dodasz w tekście, zaimek nigdy nie znajdzie się na końcu linijki. Jak
                włączysz "Pi" :-) to zobaczysz, że między zaimkiem a wyrazem za nim znajduje
                się takie małe kółeczko i to kołeczko właśnie łączy te wyrazy, żeby zaimek nie
                przeskakiwał do poprzedniej linijki. Tą funkcję można też zrobić automatycznie,
                jak np. masz raport na 200 stron i nie chce Ci się przeglądać każdej strony.
                Wówczas tylko definiujesz zaimki, które mają zostać przeniesione i komp sam to
                robi. powodzenia :-))
                • Gość: Dosia Re: głupoty w cv IP: 195.217.253.* 02.07.04, 16:25
                  Jest lepsza metoda na te zaimki ;) Wcisniecie shift i enter powoduje, ze
                  linijka zawsze bedzie przeskakiwala w tym konkretnym miejscu - jezeli wpiszemy
                  cos w tekscie przed tym miejscem to moze sie okazac, ze nagle linijka konczy
                  nam sie w pol strony. Bez sensu.

                  Zawsze lepiej laczyc zaimek z NASTEPNYM wyrazem spacja nierozdzielajaca, czyli
                  shift+ctrl+spacja. Zamiast normalnej spacji-kropki, pojawi nam sie spacja-
                  koleczko. Zaimek bedzie przyklejony do nastepujacego po nim wyrazu, w zwiazku z
                  czym nigdy nie zostanie sam na koncu linijki.

                  Pozdrawiam :)
                • Gość: Dosia Re: głupoty w cv IP: 195.217.253.* 02.07.04, 16:29
                  Sorki, nie zauwazylam tego fragmentu:

                  wówczas wciskasz shift (lewy) i Ctrl razem, trzymając je wciskasz spację,
                  puszczasz wszystko, wciskasz > strzałkę (tą w lewo), puszczasz i wciskasz
                  Backspace i puszczasz :-)

                  Slepa jestem :) Ale po co ta strzalka w lewo i backspace? Wystarczy przeciez
                  sama spacja nierozdzielajaca zaraz po zaimku... Po co komplikowac sobie zycie?
              • Gość: Garot Re: głupoty w cv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 09:20
                A może czasami tzw. odstęp nie rozdzielający będzie lepszym pomysłem?
                <SHIFT>+<CTRL>+<SPACE>
            • loginka1 Re: głupoty w cv 30.06.04, 13:22
              Gość portalu: Kazia napisał(a):

              > A jak sie przenosi te zaimki (czy inne króciutkie wyraziki)?? Od miesięcy
              > spędza mi to sen z powiek!

              Po każdym spójniku czy innym krótkim wyrazie oprócz normalnej spacji wciskasz
              równocześnie z nią shift i ctrl. Kombinacja shift + enter jest ryzykowna, bo w
              momencie gdy coś dopiszesz może Ci się rozwalić tekst.
              • viking73 Twarda spacja 30.06.04, 15:57
                Gość portalu: Kazia napisał(a):

                - A jak sie przenosi te zaimki (czy inne króciutkie wyraziki)?? Od miesięcy
                spędza mi to sen z powiek!

                - Po każdym spójniku czy innym krótkim wyrazie oprócz normalnej spacji wciskasz
                równocześnie z nią shift i ctrl.

                Właśnie tak. Mówi się na to "twarda spacja". Nie stosuje się jej wyłącznie
                przy spójnikach czy innych krótkich wyrazach, ale przede wszystkim po to, żeby
                całość informcji zmieścić w jednym wersie (np. data dzienna i miesięczna,
                nazwisko i pierwsza litera imienia, nazwa ulicy i numer domu). Twarda spacja
                jest powszechnie używana przed oddaniem artykułów do druku, żeby się w
                składzie tekst nie posypał. Przy dobrze wstukanej twardej spacji ściągnięty
                przez nią fragment tekstu pozostaje w jednym wersie.

                Przykłady
                [tu należy wstukać twardą spację]

                - 15[ ]VII
                - Zygmunt[ ]III
                - Warszawska[ ]20
                - J.[ ]Kowalski




      • Gość: Elle Re: głupoty w cv IP: *.wienerberger.com.pl 30.06.04, 12:34
        A teraz druga strona medalu - oferty pracy.
        Parę razy spotkałam się z wymaganiami typu: znajomość międzynarodowych
        standardów rachunkowości ACCA lub biegła znajomość GAAP.
        Dla niewtajemniczonych ACCA to brytyjski odpowiednik biegłego rewidenta, a nie
        standardy rachunkowości, a GAAP po polsku znaczy ni mniej nie więcej zasady
        rachunkowości i wymaga zdefiniowania, o jakie zasady chodzi np. USGAAP, UKGAAP,
        Polish GAAP ect.
        Nie wszyscy muszą to wiedzieć, ale tzw. profesjonaliści (czy to Headhunter czy
        też dział rekrutacji w firmie) redagujący ogłoszenia powinni bezwzględnie.
        Nie wiem jak Wy, ale ja na takie ogłoszenia nawet nie odpowiadam, bo nie chcę
        mieć szafa, który nie wie, co to GAAP albo ACCA.
        • Gość: jacek Re: głupoty w cv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 12:51
          Cóż, wybredna jesteś. Ale, może aby mieć pracę należy wyjść z założenia:
          podwładny przed obliczem przełożonego powinien mieć wygląd lichy i
          durnowaty.....I takie błachostki nie powinny Cię uprzedzać do firmy. Cóż, szef
          nie musi sie znać na mojej pracy (nie zna się) dlatego pzyjął mnie do pracy.
      • Gość: papryczka Re: głupoty w cv IP: 212.160.106.* 30.06.04, 17:00
        Co wyczytałam w CV ( praca jako kierowca autokaru wycieczkowego )

        - " jakby coto ja zawsze wiem gdzie stuknąć - mam do tego jakąś taką inicjację
        kobiecą"
        - " moją wielką zaletą jest to, iż nigdy nie dostałem skargi na molestowanie
        uczestniczek wycieczki "
        - " tylko raz dostałem mandat za jazdę po pijanemu, ale poprzysiągłem przed
        sądem, że to się już nie powtórzy, co i Państwu obiecuję"
        - " mam kategorię B ale jak dacie mi pracę, to i na autokar się załatwi"

      • Gość: majama Re: głupoty w cv IP: *.telan.pl 02.07.04, 11:14
        Cały wątek wygląda mi na próbę dowartościowania się przez stado ludzi na tyle
        niekompetentnych co złośliwych, że muszą na przekór rzeczywistości udowadniac
        sobie swoja wyższość nad poszukującymi pracy którzy nie mają tak jak oni
        tylu "dobrych wujków" w urzędach.
        • Gość: papryczka Re: głupoty w cv IP: 212.160.106.* 02.07.04, 11:26
          Nie mozna wszystkiego traktować śmiertelnie poważnie. To, że ktoś nie jest
          wykształcony i pracuje jako kierowca autokaru, nie oznacza, że musi takie
          głupoty pisać! Znam kierowców, którzy potrafią sie wypowiadać lepiej niż
          niejeden "inteligent" po studuach.Poza tym śmiejemy sie raczej z samych
          tekstów... I nie wiem co to ma wspólnego z "wujkami w urzędach". czyżby kolejna
          niedowartościowana osoba przekonana o tym, że pracę mają tylko ci, którzy mają
          układy. To smieszne i załosne zarazem.
          Troche więcej luzu i pozytywnego myślenia...
          • Gość: sabinka Re: głupoty w cv IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.04, 20:26
            Szlag mnie trafia z tymi znajomosciami! Fakt, ze w pewne środowiska ciężko jest
            się rzebić, ale nie przesadzajmy. Ja swoją (dobrą) pracę znalazłam sama,
            poprzednią też, podobnie narzeczony... Choć oczywiście nikt w to nie wierzy...
            Gdybym chciała od razu startować na prezydenta miasta, znajomości byłyby mi
            potrzebne. Ale dzięki swojemu wykształceniu znalazłam soie pracę, dzięki której
            być może się zrealizuję poprzez awanse. Od czegoś trzeba zacząć, a ci, co mają
            znajomości, rzadko sięgają do nizin! (niniejsza wypowiedz nie dotyczy
            przyjmowania na aplikacje...)
      • Gość: PB Re: głupoty w cv IP: 212.85.12.* 02.07.04, 19:50
        ja przechodze dzienne przez jakies 100- 200 CV. Ale ostatnio cos innego w CV
        to, ze pan napisal ze jego kontrakt w danej firmie trwal 1 miesiac gdyz spadl z
        drzewa i zlamal noge. No nieszczescie.
        Inny pan : telefonuje i mowi ze wysle swoje CV na dana pozycje pod warunkiem
        ze znajdziemy prace jego zonie. My jestesmy w IT i Building Services a ona
        nauczycielka.
        a poza tym to rowniez widze numery ubezpiecenia, imiona i wiek dzieci, imie i
        nazwisko zony, itp.... a emaile zupelnie nieprofesjonalne, na 10 CV to tylko
        jeden adres profesjonaly. Nie tylko Polacy maja nieprofesjonalne email adresy
        UK i cala europa tez.
      • yskyerka Re: głupoty w cv 03.07.04, 00:06
        raz dostaliśmy list, gdzie ktoś podawał adres gieroj@...;
        przyszedł też LM, w którym facet ubiegający się o stanowisko maklera cytował
        fragmenty bajek (pół biura się z tego nabijało);
        innym razem chłopak ubiegał się o stanowisko analityka (miałby przygotowywać
        analizy rynku po angielsku), a chwalił się, że właśnie zdał FCE... ręce mi
        opadły... miałam ochotę mu odpisać, że w tej firmie nawet sekretarki mają CPE.
        • Gość: Dosia Re: głupoty w cv IP: *.malnet.pl 03.07.04, 09:24
          Wow. A w mojej firmie gdzie angielski jest jezykiem "urzedowym" rzadko kto ma
          CPE a i tak angielski wszyscy maja swietny - mamy instytucje nativow
          proofreaderow, ktorzy zawsze tekst wygladza, a nie oszukujmy sie, nie bedac
          nativem bezblednego tekstu sie nie napisze. Co wiecej literacka znajomosc
          jezyka nie jest potrzebna do napisania raportu, w ktorym operuje sie pewnym,
          stalym zakresem slownictwa wykorzystywanym w danej pracy. Nawet jesli takie
          slownictwa nie znamy to jestesmy w stanie je sobie przyswoic w przeciagu
          miesiaca, dwoch pracy. Znajomosc gramatyki na poziomie FCE jest jak najbardziej
          wystarczajaca, aby poprawnie poruszac sie w zakresie danego slownictwa i
          tworzyc sensowne i klarowne raporty.

          Tak wiec nie przesadzaj - do napisania raportu po angielsku CPE nie jest
          potrzebne. Mowie tak jako posiadaczke w/w certyfikatu i komunikujaca sie i
          piszaca raporty po angielsku w pracy... :) Co wiecej mimo iz jestem posiadaczka
          tego super-hiper certyfikatu i tak oddaje wszystko co napisze do proofreadingu.
          Nie ma sily... Wiem, ze ZAWSZE wymog bieglej znajomosci angielskiego jest
          PRZESADZONY.

          A poza tym profesjonalny nabor polega takze na tym, ze w pracy gdzie znajomosc
          jezyka jest potrzebna, nie odrzuca sie kandydatkow bo maja "tylko" FCE wpisane
          do CV, a przeprowadza sie normalne testy znajomosci jezyka. U nas tak jest -
          nativi i tak wszystkich przepytaja, bez wzgledu co kto napisal w CV. Ja tez
          kiedy przyjmowalam sie do ostatniej pracy mialam wpisane do CV tylko FCE, mimo,
          ze juz wtedy znajomosc jezyka mialam na poziomie "prawie biegly"... I z czystym
          sumieniem stwierdzam, ze nawet teraz nie wykorzystuje swojej wiedzy w tym
          zakresie.
          • Gość: yskyerka Re: głupoty w cv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 02:02
            jesli takie
            > slownictwa nie znamy to jestesmy w stanie je sobie przyswoic w przeciagu
            > miesiaca, dwoch pracy. Znajomosc gramatyki na poziomie FCE jest jak
            najbardziej
            > wystarczajaca, aby poprawnie poruszac sie w zakresie danego slownictwa i
            > tworzyc sensowne i klarowne raporty.

            Nie, nie jest wystarczająca, bo ludzie znający angielski na poziomie FCE mają
            jeszcze poważne braki w gramatyce. Słownictwo, rzeczywiście, można podciągnąć.
            Poza tym napisałam, że gośc dopiero co zdał ten egzamin, więc raczej nie
            spodziewałabym się rewelacji.

            > Nie ma sily... Wiem, ze ZAWSZE wymog bieglej znajomosci angielskiego jest
            > PRZESADZONY.

            Nie jest, jeżeli zatrudniasz analityka, kóry ma pisać raporty dla klientów
            zagranicznych. Wiadomo, że natywni będą je sprawdzać, ale przecież nikt nie
            będzie ich pisał od początku tylko dlatego, że ktoś sobie nie radzi z
            angielskich, chociaż od początku było powiedziane, że jest to wymóg
            zatrudnienia na tym stanowisku.

            No i jeszcze inna rzecz: w niektórych firmach nawet sekretarki mają za dużo
            kontaktów z klientami zagranicznymi, żeby mogły sobie pozwolić na kulawy
            angielski. Dobra sekretarka jest jak wizytówka firmy. Jak mówi po angielsku na
            poziomie FCE, to jest to zdecydowanie za mało. Ale wszystko zależy od firmy, w
            której się pracuje, bo przecież jest wiele takich, w których to w zupełności
            wystarczy.
      • kama30 Re: głupoty w cv 03.07.04, 00:15
        u nas było:
        - "jestem rozwiedziony i w związku z tym bardzo dyspozycyjny"
        - na stanowisko kierowcy: - "w firmie X pracowałem jako magazynier, ale tak
        naprawdę cały czas jeździłem i w sumie nie byłem tym magazynierem"
        • nikka00 Re: głupoty w cv 15.07.04, 15:32
          Do naszej kancelarii wpłynęło cv od panny na stanowisko prawnika. Panna
          zachywcona sobą strasznie, biło to od pierwszych słów cv "LO w ..... ukończyłam
          z najlepszą lokata w mieście" sic! dodam że żadna metropolia, idźmy
          dalej: "Poważne prawnicze instytucje napisały już o mnie na firmowych drukach:
          osoba odpowiedzialna, samodzielna " itp...., hehe laska odbywała po prostu
          staże w różnych urzędach i jak jej wystawiali opinie, no to logiczne że na
          firmowych drukach, ale popłakałam się ze smiechu, gdy panna rozpoczęła
          wykliczanie swego stanu majatkowego: komputer "własny od 8 roku życia"!,
          notebook, aparat cyfrowy, kamerkę internetową,. dyktafon cyfrowy etc..
          spłakaliśmy się ze smiechu. ciekawe czy ktoś docenił stan majatkowy oraz 1
          lokatę w mieście i dał dziewczyninie pracę.
          • viking73 Re: głupoty w cv 15.07.04, 15:38
            To nie z CV, ale dobrze wpisuje się w wątek:

            "Redaktor naczelny krakowskiego dodatku Gazety Wyborczej był tak zachwycony
            moją twórczością, że aż postanowił zrobić mi zdjęcie".
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka