Gość: Bambi
IP: 213.241.11.*
14.03.02, 13:54
polskich pracodawców.
Znakomita większość listów motywacyjnych pozostaje bez jakielkolwiek
odpowiedzi. Giną w jakiejś czarnej dziurze?
Kadrowcy po to są zatrudniani, żeby odpisywali wszystkim osobom, które
odpowiedziały na ogłoszenie. I proszę, nie jęczcie, że tyle przychodzi
odpowiedzi, że nie macie czasu. Kandydaci też poświęcają swój czas i pieniądze
i należy im się przynajmniej informacja, co się stało z ich aplikacją. Dzisiaj
można często użyć w tym celu poczty elektronicznej, co już naprawdę nie jest
ani czasochłonne ani kosztowne.
Co więcej, nie raczą dzwonić nawet po rozmowie kwalifikacyjnej.
Arogancja i złe wychowanie - oto cechy większości kadrowców.