Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Praca dla ludzi wykształconych...

    30.06.04, 18:06
    Witam !
    Od jakiegos czasu mogę się poszczycić wykształceniem wyższym, a od krótszego czasu pracuję jako pracownik fizyczny z robolami, którzy nie mają nawet podst. skonczonej, ale ja nie o tym.Chciałem sie dowiedzeć kto z Was pracuje w swoim wyuczonym zawodzie. Czy to normalne, że źle się czuję przy łopacie gdy piszę pracę magisterską?
    Może znajdzie się ktoś kto ma wyższe i pracuje fizycznie?
    Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • dcio Re: Praca dla ludzi wykształconych... 30.06.04, 18:16
        Ja mam wyzsze wyksztalcenie, praktyke w banku, urzedzie skarbowym i
        administracji centralnej (do czasu dopchania sie SLD)
        Obecnie przerzycam zlom w magazynie i jestem szczesliwy ze mam prace
        • aleksandra.p Re: Praca dla ludzi wykształconych... 30.06.04, 19:04
          Ja wprawdzie nie zkończyłam jeszcze studiów, ale przyznam, że pracując sobie
          dorywczo w wakacje - cięężka praca fizyczna (sprzątanie w znanym hotelu) czuję
          się kiepsko :( Tu jednak pociesza mnie fakt, że 99% współpracowników to też
          studeńci. Modlę się gorąco, aby w przyszłości nie stała się to moja stała
          praca.
          ...myśliż, że modlitwy wystarczą ? ;))))))
          Pocdrawiam
          • losiu4 Re: Praca dla ludzi wykształconych... 30.06.04, 19:40
            aleksandra.p napisała:

            > Ja wprawdzie nie zkończyłam jeszcze studiów, ale przyznam, że pracując sobie
            > dorywczo w wakacje - cięężka praca fizyczna (sprzątanie w znanym hotelu)
            > czuję się kiepsko :(

            niepotrzebnie czujesz sie kiepsko... bo jakiej innej pracy mogłabys sie
            spodziewać? no chyba ze na jakimś chodliwym na rynku kierunku studiujesz i już
            cos potrafisz... prawda jest taka, ze studenci (nie tylko u nas) wykonują
            podobne do Twojej obecnej prace

            > ...myśliż, że modlitwy wystarczą ? ;))))))

            pomóc - może pomogą. Czy wystarczą?... niekoniecznie ;)

            Pozdrawiam i powodzenia życzę :)

            Losiu
            • Gość: Marcin Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 14.07.04, 06:34
              Pracowałem w trakcie studió jako kelner. I często spotykałem się z tym że
              niektórzy studenci jedzący tam (niedroga restauracja) traktowali kelnerów jak
              śmieci. Paradoks polegał na tym że wszyscy kelnerzy to byli studenci. I wydaje
              mi się że trzeba ciężko popracować fizycznie żeby uszanować pracę drugiego
              człowieka Jestto naprawde zauważalne w stosunkach przełożony podwładny
              zwłaszcza jeśli chodzi o pracę fizyczną. Na całe szczęście sam sobie jestem
              szefem :)
              Tak kilka mojch uwag
              PZDR.
          • Gość: Piter Rat Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.freeuk.com 13.07.04, 13:40
            Na jakich jestes studiach ze takie bledy robisz "studeńcie" :) ?
            • Gość: wsx Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.era.pl 13.07.04, 23:44
              Wyzsza szkola hotelarstwa, marketingu i zarzadzania? ;)
              • Gość: labatt Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.se.client2.attbi.com 14.07.04, 07:07
                WSX - przed albo po przeczytaniu tego listu -zapoznaj sie z moja opinia z
                wczesniejszych listow.A teraz posluchaj..........Nie ukonczylam wyzszej szkoly
                hotelarstwa,ale srednia.Pomaturalne studium hotelarskie...Wydawalo mi sie,ze
                szkoda czterech lat na studia,ze dwa lata to okres - kiedy opanuje wiedze i
                zobacze,czy moj wybor byl sluszny.Zawsze mialam wrazenie - ze za malo sie
                uczylam - chociaz oceny mialam dobre.PO kilku latach wyjechalam z kraju.Typowa
                droga emigranta......ale podswiadomie ladowalam w miejscach - gdzie moja wiedza
                ulatwiala mi zycie.Wlasciwie - nawet nie wiedza - a predyspozycje.Latwo mi
                wszystko przychodzilo - choc pracowalam ciezko.Ale ciagle czulam,ze dostaje cos
                fuksem.Ile lat pracy potrzeba,zeby zobaczyc sukces?Kazdy indywidualnie to
                odbiera....Ja osiagnelam.Ile pieniedzy potrzeba,zeby zobaczyc sukces?Tak samo -
                kazdy indywidualnie..............Ja osiagnelam.Czy czuke sie szczesliwa z tego
                powodu?Tak.I nadal mam poczucie farta,choc wszyscy powtarzaja ,ze nie ma w tym
                przypadku.Widzisz - to pokora..........Ja nadal mam wrazenie,ze sie ucze -
                chociaz dano mi szanse uczyc innych.Nadal mam wrazenie,ze powinnam zarabiac jak
                wspolpracownik - a daja mi wiecej.Moje dwie szefowe sa dla mnie
                mentorkami.Kosze nagrody i pochwaly - i ciagle sie zastanawiam - czym sobie
                zasluzylam,przeciez robilam swoje..........Nie jestem zwolennikiem tej
                buty,ktora teraz propaguja media.Jestem - wiec zadam - jest mi obce.I -
                kogos,kto okreslil przyslowie,ktore zacytowalam:"Badz dobry - a sami cie
                znajda" - moge zapewnic,ze nie ma glupich porzekadel..Zeby bylo
                smieszniej....nigdy nie pokazalam indeksu ze szkoly hotelarskiej,a pracuje w
                swoim zawodzie.Nikt nie wymagal....Przeszlam niechciana droge emigranta,a
                jestem tam - gdzie chcialam.Nie za wysoko,nie za nisko - tam,dokladnie tam -
                gdzie czuje sie dobrze.
              • Gość: Kate Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 10:08
                Ja także jestem po studiach-Uniwerek, podyplomowa Politechnika i takze wykonuję
                pracę nie wymagajaca wiekszego wysiłku umysłowego.Praca za biurkiem -
                telemarketer-to poniżajace. Jednak pomimo prywaty w polskich urzedach wciaż
                szukam. Pojawiaja sie okazje, ale za tzw. grosze.
            • Gość: panwojtek Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.khm.de 13.07.04, 23:58
              ..Lopatologii stosowanej!
        • dupy_sex_pl Re: Praca dla ludzi wykształconych... 13.07.04, 14:06
          Mhmm, A co to wszystko ma za znaczenie ???
        • Gość: Aga warto żeby absolwenci wzieli sobie to do serca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 15:55
          Mam wykształcenie wyzsze po studiach pracowałam w barze teraz mam dobrą ciekawą
          i rozwojową pracę za dobre pieniądze- wielokrotnie przeprowadzałam rozmowy
          kwalfikacyjne i byłam przerażona , że tak trudno znaleść błyskotliwego młodego
          magistra który zechce pracować- niestety nie każdy magister poza dyplomem
          posiada odrobinę intelektu.
      • losiu4 Re: Praca dla ludzi wykształconych... 30.06.04, 19:28
        miczu napisał:

        > Witam !
        > Od jakiegos czasu mogę się poszczycić wykształceniem wyższym,

        w jakiej specjalności?

        > a od krótszego czasu pracuję jako pracownik fizyczny

        ponoć żadna praca nie hańbi

        > z robolami, którzy nie mają nawet podst. skonczonej, ale ja nie o
        > tym.

        nieładnie tak o kolegach z pracy sie wyrażać... a o czym chciałeś?

        > Chciałem sie dowiedzeć kto z Was pracuje w swoim wyuczonym zawodzie.

        na ten przykład ja. Chociaz żadnego Oksfordu nie skończyłem ani innego
        uniwersytetu. Różne koleje losu się miało, raz sie pracowało tu, raz tam. Ale
        jakoś wszystko w końcu sie poukładało.

        > Czy to normalne, że źle się czuję przy łopacie gdy piszę pracę
        > magisterską?

        tak gwoli ścisłości: jesli ją dopiero piszesz, to masz fige a nie wyższe
        wykształcenie. A źle sie czuć można w różnych sytuacjach.

        > Może znajdzie się ktoś kto ma wyższe i pracuje fizycznie?

        ja znam. Z pełnym wyższym (znaczy zakończonym magisterium lub licencjatem).
        Kilka kobiet pracuje jako kasjerki w hipermarketach, paru mężczyzn po budowach
        się tuła, jeden na stacji benzynowej siedzi i jako pompowy pracuje, jeszcze
        inni za granicę wyjechali i pracuja jako kelnerzy, albo w rolnictwie, czy też w
        budownictwie.

        Pozdrawiam

        Losiu
        • Gość: a Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.baildona.silesianet.pl 30.06.04, 19:42
          a ja pracuje na stazu i co wy na to,...heheheheh
          • losiu4 Re: Praca dla ludzi wykształconych... 30.06.04, 19:52
            Gość portalu: a napisał(a):

            > a ja pracuje na stazu i co wy na to,...heheheheh

            nic... a co?

            Pozdrawiam

            Losiu
          • Gość: axis Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 13.07.04, 19:17
            A ja mam średnie wykształcenie i zrabiam 36 tys. / mies. Nie muszę słuchać
            poleceń pracodawcy, ponieważ sam nim jestem. Jeśli ktoś jest nieudaczny i nie
            umie zarabiać pieniędzy, to musi iść na studia, zrobić parę kursów, znać kilka
            języków itp., żeby być bardziej konkurencyjnym na rynku pracy, ponieważ nie
            umiejąc nic stworzyć musi pracować dla innych. I jeszcze jedno - jeśli zrobiłem
            parę błędów, to nie wytykajcie mi tego kształceni nieudacznicy! Od pisania, to
            ja mam sekretarkę, a od ciężkiej roboty właśnie takich jak wy!
            Myśl człowieku, nie trać czasu na studia, bo do końca życia będziesz zaiwaniał
            na innych, a w podziękowaniu za ciężką pracę otrzymasz kopa na bruk i paragraf
            do świadectwa pracy.
            • Gość: Gosia Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 20:04
              popieram
              Ja twz mam srednią szkołe i gdyby nie moje umiejętności to wiele spraw by leżało
              (mówie o pracy) ale musze Ci powiedzieć że ci nieudacznicy ale po studiach
              pilnują zebym za dużo nie zarobiła i korzystają z każdej okazji żebym np. nie
              zarobiła za dużo. A tempe to takie......że eh!!! magistrzy
              • Gość: labott Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.se.client2.attbi.com 13.07.04, 20:22
                I nie bede wsiadac na wszystkich po studiach - bo znam i takich,ktorzy sa
                wyksztalceni.I - jak wybierali kierunki - to sie troche zastanawiali nad swoimi
                predyspozycjami.Corka mojej kolezanki poszla na studia - bo podobala jej sie
                nazwa OCEANOGRAFIA.A syn znajomych poszedl na prawo - bo najlepszy kolega tez
                to wybral.Tacy laduja nisko.......Po szkole sredniej wymaga sie myslenia.I
                wiesz - ci - jak mowisz - 'robole' powinni smiac sie z Ciebie -a nie Ty z nich.
                • Gość: i.marsjanka Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 16:12
                  widac kompleks braku wyksztalcenia
                  jednak ludziom to doskwiera
                  mimo, ze nie powinno, bo choć sama mam wyższe wykształcenie - i to bardzo
                  dobre - to nie zdecydowanie uważam, że nie ocenia się ludzi po ilości
                  posiadanych dyplomów, bo nie to świadczy o ich wartości ani jako pracownika ani
                  jako człowieka

                  w czym problem i skąd się on bierze? moim zdaniem stąd, że właśnie w
                  dzisiejszych czasach rynek pracy jest taki a nie inny, a pracodawcy
                  niesamowicie rozwydrzeni (bo co za kretyn żada od sprzątaczki posiadania
                  matury, a od WSZYSTKICH pracowników biurowych posiadania wyższego
                  wykształcenia - znam takie firmy)
                  następuje totalna deprecjacja osób nie posiadających dyplomu - jakikolwiek by
                  on nie był stąd też i same te osoby czują się żle ze sobą i mają kompleksy na
                  tle swojego wykształcenia, czują się gorsze, albo wyrażają swoją równość ze
                  szczęśliwymi posiadaczami dyplomów w taki sposób który ewidentnie emanuje ich
                  komplekasmi na tym polu
              • Gość: Basia Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 20:29
                Tępe, Gosiu, tępe. Od razu widać, że bez wyższego, a i średnie chyba zaoczne.
              • Gość: Agnieszka Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.icpnet.pl 13.07.04, 21:52
                Tępe, jeśli już. Bo tempa to jesteś Ty. Musimy Was pilnować, żeby "tempoty"nie
                zarabiały, bo za debilizm i kompleksy zbyt dużo nie należy płacic.
            • Gość: axis Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 13.07.04, 20:29
              I nie wyśmiewajcie się z "roboli" - jak ich nazywacie. Wielu z nich zarabia
              więcej niż niejeden mgr.inż. , który potrafi jedynie w teorii ( za pomocą
              obliczeń i wykresów ) przedstawić technologię naprawy danego przedmiotu, bo gdy
              przechodzi do praktyki - okazuje się, że ma dwie lewe ręce i nie umie nic.
              • Gość: mgrinz Re: Wykształceni nieudacznicy do Axis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 21:00
                otóż cię gościu zdziwię, umiałbym te ich maszynki obsługiwać, a część z nich jak jest inna maszyna, co ma w innym miejscu bezpieczniki, to nie umie wymienić, bo tam była klapka z lewej strony, a tu jest z prawej...
                ci świetni achowcy są często pokazywani w programi usterka...
                i przez tych "roboli" sam muszę robić w domu remonty, bo 2 razy miałem w domu "ekipę", którzy udawali, że nie wiedzą, że na świerzy tynk się nie kładzie farby emulsyjnej, a jeden chciał na kurz malować... bez mycia... zdziwię cię też, bo raz robiłem szafki z takimi jednymi i oni u kobiety drewnowkręty chcieli wbijać młotkiem w płytę wiórową, a jak im powiedziałem, że ta szafka się rozwali, to się zaśmiali i powiedzieli "no to za miesiąć baba nam za naprawę jeszcze raz zapłaci" a pół czasu "pracy" spędzili oglądając MTV z piwem w ręku... tak pracuje duża część "roboli"... jak ktoś się odwróci, to MTV, piwo do ręki... u mnie na zakładzie są tacy, co jak mają wywalić śmiecie, to ich pół godziny nie ma, wychodzę, a koleś siedzi i kolejnego szlga odpala za winklem...
                i wkurza mnie że on zarabia w mojej firmie tyle co ja, albo więcej, a gdy np. powstaje jakiś problem, bo coś nie jest zrobione, to ja dostę po łbie od szefostwa, bo "jemu należy darować", a koleś np. był na kolejnym papierosku,
                zanim zaczniesz ganić "leworękich mgrinżów" obejrzyj program Usterka w TVN...
                bo ja miałem przyjemość z paroma "ekipami" pracować, a obecnie robię w fabryce , i ich poza piwem i "dupami na Vivie" nic nie interesuje, a uważają się za wielkich fachowców, bo siedzą 10 lat przy maszuynie i co parę godzin wciskają guzik "stop" albo "start" , a jak na produkty wyciekał olej z siłownika, to oni nawet tego nie zauważyli, a klient wrócił produkt z reklamacją i żąaniem odszkodowania za niedotrzymanie terminu i jakości...
                a plamy oleju zauważalne były wszędzie...
                więc koleś posiedzieć pare godzin przy maszynie i wcisnąć 4 razy guzik, żadna sztuka, a pomalować mieszkanie też nie, a mebli to ja też trochę już zrobiłem i napewno nie takich, jak "fachowcy", że drzwi odstają po ileś centymetrów...
                aha... wykresy służa do przedstawiania zmienności czegoś w stosunku np. do czasu, a nie do naprawiania maszyn jak napisałeś ;/
                • Gość: nie mgr i nie inż Re: Wykształceni nieudacznicy do Axis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 01:11
                  Niestety masz racje kolego, też musze sam robic remont w domu z dodatkowymi
                  atrakcjami tj. usowanie usterek po "fachowcach".
                  Jezeli chodzi o glowny temat na tym forum to zauwazam dziwna prawidlowosc im
                  kto marniejszy magister ty bardziej afiszuje sie swoim tytulem i pretensjami do
                  calego swiata, ze jest niedoceniany. Jestem technikiem, moimi kolegami w pracy
                  sa ludzie po zawodowce i i inzynierowie i mamy satysfakcje z tego ze tworzymy
                  zespol i nie musimy wstydzic sie swojej roboty mimo ze marnie oplacana (ponizej
                  sredniej krajowej).
                  • Gość: mgrinz Re: Wykształceni nieudacznicy do Axis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 07:43
                    > calego swiata, ze jest niedoceniany. Jestem technikiem, moimi kolegami w
                    pracy
                    > sa ludzie po zawodowce i i inzynierowie i mamy satysfakcje z tego ze tworzymy
                    > zespol i nie musimy wstydzic sie swojej roboty mimo ze marnie oplacana
                    (ponizej
                    >
                    > sredniej krajowej).

                    owszem, owszem, u mnie niestety nie tworzymy zespołu, bo ludzie tylko się
                    wzajemnie kablują do szefostwa...
                    normalnie jak w przedszkolu tylko zamiast "psie pani" jest "pani dyrektor, a
                    oni ... "
                    wiesz, jak układy między ludźmi są dobre, to inaczej się pracuje, niż w
                    miejscu, gdzie "panu od wciskania guzika raz na kilka godzin" nie chce się
                    zostać, pomimo iż ma 16 zł/h, a ja muszę zostać i dostaję po łbie, za to, że
                    ten "pan heniu lub jurek lub stefan" ma to gdzieś... i ja jestem rozliczany, za
                    to, że on nie zrobił...
                    piszesz o pretensjach do świata za niedocenianie...
                    ja mam podstawową, dlaczego mój pracownik (mi podległy) ma 8 za godzinę i 12 za
                    nadgodzinę, a ja mając więcej obowiązków mam 4.5 za h i 0 za nadgodzinę ???
                    i nie mam pretensji do pracownika, ale do "systemu" w którym sprzątaczce się
                    płaci 1200 , a pracownikowi biurowemu 800, ja tej sprzątaczce nie żałuję, nie
                    mam pretesji, ale jak ona ma 1200, to ja powinienem chyba 1300 ???
              • Gość: i.marsjanka Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 16:13
                ktoś to musi wymyślić aniele, żeby ktoś inny mógł wdrożyć
            • Gość: pszemcio Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 21:03
              ja pracuje fizycznie ...i duzo sie nauczyłem...jestem po polonistyce....nie
              drwię z roboli po podstawowce...dzieki studiom sie rozwinąłem, bo studia to nie
              tylko chec zarabiania grubej kasy...żałosny jesteś....moze zarabiasz kupe kasy
              ale jestes żałosny...
            • Gość: Ostry Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wmgalicja.krakow.pl 13.07.04, 22:00
              Axis, Axis...
              Co Ty sobą tak naprawdę reprezentujesz? Obrażać ludzi potrafi każdy. Daj komuś
              podbudowę a nie doła.
              Jeszcze jedno pytanie: co zrobisz jak zabraknie sekretarki i takich jak my?
              Skąd weźmiesz 36 tys./mies?
            • Gość: łk Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 23:20
              od razu baranie widać, że jesteś na bezrobotnym i nikt nie chce cie zatrudnić. Kto by chciał zatrudnić idiote który nie odróżnia marzeń od rzeczywistości, nie umie liczyć zer i myśli że ktoś w takie dyrdymały uwierzy i się przejmie... Marz dalej baranie bo ci się już pewnie skończył czas w kawiarence internetowej.
            • Gość: David Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 06:44
              kmiotku, pieniążki robisz dla własnych dzieci, aby mogły zdobyć to czego
              tatusiowi brakuje - tytulik magistra!
              Później będą rypać na takiego kmiotka jak ty (jako sekretarki dla szefów bez
              polotu).
              Liczą się marzenia, otwarty umysł, swobodna kreacja, ale chyba nie wiesz o czym
              ja piszę - prawda?
              • Gość: Maciek Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.darnet.rybnik.pl 14.07.04, 11:48
                Czytam te posty i zastanawiam sie ... dlaczego macie kompleksy?! Prowadze wlasną
                firmę wspolpracuje z osobami z wyksztalceniem od podstawowki do doktoranta i
                jakos nie widze roznicy miedzy nimi .... kazdy z nich robi to co potrafi
                najlepiej. Mam srednie wyksztalcenie ,aktualnie przymierzam sie do studiowania
                ale chce to robic dla siebie a nie aby wszystkim pokazac ze jestem "mgr.inz" :)
                Ludzie wiecej dystansu do siebie .... bedzie sie wam lzej zylo
                Pozdarawiam Nie Magister
                • Gość: sabinka Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 16:25
                  A ja różnicę widzę pomiędzy ludźmi po podstawówce a tymi z wyższym... Kolega,
                  pracując przy podłączeniach gazowych, miał ze swoimi kolegami z pracy wyciągnąć
                  średnią z dwóch wartości. Zrobił to oczywiście w mig, a swoim kolegom tłumaczył
                  to przez około pół godziny - i nic nie zrozumieli... Od razu dostał ksywkę
                  profesor. Aaaa, i mój narzeczony pracuje z robolami - generalna zasada jest
                  taka: starszy robol =dobry robol. Młody robol=dres i piwo zamiast pracy.
                  A poza tym myślę, że żeby wypowiadać się o róznicy pomiędzy wykształceniami,
                  trzeba mieć jednak wyższe... BO jak masz średnie to możesz się wypowiadać tylko
                  w zakresie od średniego w dół. Więc do nauki, niewykształceni głupole, zamiast
                  drwić z tych, co ciężką pracą zdobyli tyle wiedzy, że zdają sobie sprawę z jej
                  braku.
                  Chyba że to dla was za trudne...
              • Gość: i.marsjanka Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 16:24
                niepiękne słowa, ale niestety popieram w zupełności
            • Gość: Jorge Andrade Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 213.77.62.* 14.07.04, 11:48
              Axis dobrze gada - z moich obserwacji gro studentow to wiesniaki z zabitych
              dziurami wioch, co tylko wkuwaja i sa "najlepciejsi" na studiach. I na tym
              koniec. Opuszcza to to bydlo studia z tytulem pana magistra i mysli sobie: "ale
              jestem extra". I tu wpada w trudny rynek pracy. I sie okazuje, ze tutaj nie za
              bardzo da sie czegos wkuc - tu trzeba byc kreatywnym! A taki wiochmen po pieciu
              latach w knigach i zerowym kontakcie z innymi ludzmi to, oglednie mowiac, k**a
              a nie pracownik. A co dopiero szef, HA HA HA ! ! ! Zatem niech wiesniaki
              wracaja do bydla, gdzie ich miejsce - zostawcie to nam (Poznan, Warszawa,
              Gdansk, Szczecin, Wroclaw, Krakow, Sopot, Torun Team).
              • Gość: sd Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 15:14
                ty też wkuwasz do poprawki w zaocznym ekonomiku? W mojej firmie zatrudniam niezależnie od wykształcenia ale nie takich debili jak ty. Zazwyczaj po paru dniach odpadają zarozumialcy po podstawówkach (choć jest pare wyjątków.) Pracownicy po studiach są zdecydowanie bardziej kreatywni i nie istnieje coś takiego jak opisane powyżej przypadki. ( z wyjątkiem niektórych "studiów prywatnych płatnych" gdzie można studiować za odpowiednią opłatą np. "awans")
              • Gość: teo Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 19:32
                toruń,sopot...to miasta takie jak kraków czy warszawa?
            • Gość: mgr CWANIAK ZA 36 tys.ZARABIA CZY UCZCIWIE? IP: *.crowley.pl 14.07.04, 11:58
              • Gość: *** LEPIEJ MIEĆ MGR NIŻ 36 tys.i KOMPLEKSY IP: *.crowley.pl 14.07.04, 12:02
                • Gość: red. O CZYM Z TAKIM ROZMAWIAĆ(PIENIĄDZACH ?) IP: *.crowley.pl 14.07.04, 12:07
                  • Gość: xxx. PRYMITYW ZAWSZE WYJDZIE W TOWARZYSTWIE IP: *.crowley.pl 14.07.04, 12:10
                    • Gość: *** WIDZIAŁAM TAKICH NA MAJORCE >WSTYD MI BYŁO IP: *.crowley.pl 14.07.04, 12:15
                      • Gość: lech OD CZASÓW WAŁĘSY JEST POGODA DLA PRYMITYWÓW IP: *.crowley.pl 14.07.04, 12:21
                        • Gość: red. i LEPPERA i LEPPERA i LEPPERA i LEPPERA itd IP: *.crowley.pl 14.07.04, 12:25
            • Gość: wsd Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 15:32
              Z daleka widać że szykujesz się do poprawki w podstawówce dla pracujących, choć nigdzie nie pracujesz.( i to nie dlatego że nie chcesz tylko dlatego że ciebie nie chcą i pocieszasz się jak możesz- a możesz niewiele...)
            • Gość: iiiiii Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 16:05
              no właśnie od pisania masz sekretarkę
              stąd właśnie biorą się oferty pracy dla sekretarek lub recepcjonistek z wyższym
              wykształeceniem - komedia
              jak ktos jest imbecylem to przynajmniej sekretarka musi znać ortografię
              uważam, że to wstyd pracodawco
              nie dlatego, że każdy musi mieć wykształcenie wyższe bo nie musi
              ale każdy powinien chcieć pracować nad sobą i faktycznie pracować nad sobą
              • Gość: axis DAM WAM DOBRĄ RADĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 14.07.04, 20:29
                Martwią mnie komentarze niektórych. Świadczą one o panującym w Polsce
                stereotypie, że do "czegoś" można dojść jedynie nieuczciwie; że ktoś taki, komu
                się powiodło musi myśleć tylko o pieniądzach, musi kombinować i być zachłanny.
                Tak mówią tylko Ci, którym się nie udało. Lubią zwalać winę na kogoś innego lub
                na jakieś okolicznosci, które mocno zamieszały im w życiu.
                Specjalnie napisałem trochę przewrotnie w moim poprzednim wątku. Mam nadzieję,
                że nikogo nie obraziłem. Jeśli tak, to bardzo przepraszam.
                Jasne, że pieniądze nie są najważniejsze. Jest bardzo wiele istotniejszych
                spraw od pieniędzy. One jedynie dają możliwość zobaczenia "szerszych horyzontów
                życia". Bo czy nie chcielibyście podróżować po ciekawych miejscach na świecie?
                Czy nie chcielibyście skosztować wyśmienitej kuchni w ekskluzywnym kurorcie
                gdzieś na Hawajach? Czy nie chcielibyście jeździć do pracy wygodnym samochodem?
                A może lubicie obskórne, pełne meneli ( z całym szacunkiem ) podwórko za oknem,
                albo wolicie jeździć do pracy dwudziestoletnim, klekoczącym maluchem, który w
                zimie trzy razy w tygodniu nie chce odpalić?
                ...Jeśli ktoś chce studiować, bo czuje powołanie ( np. ktoś marzy całe życie,
                żeby zostać lekarzem, prawnikiem, bibliotekarzem, informatykiem itp.), to
                zbrodnią przeciwko samemu sobie byłoby nie podjęcie takiego wyzwania. Ale jeśli
                ktoś idzie na studia, bo ... taka jest moda, tak mu radzą rodzice, albo chce
                się poczuć lepszym od innych ( mieć "niby" wyższy status społeczny ) itp. - to
                taki któś będzie się męczył przez całe życie ( z samym sobą ).
                ...Dam Wam dobrą radę ( z serdeczności ): do pracy nie chodzi się po
                stanowiska, po uścisk ręki prezesa; po to, aby pochwalić się przed znajomymi
                wykonywaniem pracy umysłowej ( a, nie fizycznej ), albo ładnym samochodem
                służbowym i szybkim laptopem ( co zdaża się rzadko ).
                DO PRACY CHODZI SIĘ PO PIENIĄDZE, bo ani stanowiska, ani swojej dumy do gara
                nie włożysz.
                Pozdrawiam Wszystkich serdecznie.
                • Gość: stone Re: DAM WAM DOBRĄ RADĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 80.48.246.* 14.07.04, 23:43
                  Popieram Cię axis!!!
                  Niestety pełno jest w Polsce ludzi którzy potrafią tylko zazdrościc i narzekać,
                  oraz obrażać innych.
                  Trzymaj się :)
            • Gość: high_qualified Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 22:13
              a ja buroku mam wyzszcze wykształcenie scisle po dwoch fakultetach i zarabiam
              36.000 ale dolarow miesiecznie i co?
            • Gość: kasia Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.pl / 195.136.49.* 15.07.04, 08:56
              a ja sie zastanawiam jaki wpływ na twoją pensję udaczniku mają twoi rodzice i
              ich znajomości?
              pozdrawiam
            • Gość: tomise Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.sggw.waw.pl 15.07.04, 11:26
              Nie każdy mgr jest nieudacznikiem. Nie mozna generalizować. Wiele zależy od
              samego człowieka, jego zaangażowania w to co robi a w szczególności od potrzeby
              samodokształcania się.
              Ubolewam nad tym, iż są ludzie, którzy kończąc studia właściwie cofają się
              rozwojowo. Chwała tym którzy są operatywni niezależnie od stopnia
              wykształcenia. Jednak studia rozwijają choryzonty, uczą myślenia oraz
              wyciągania wniosków z doświadczeń innych ludzi.
              Ci, którzy prawidłowo przeszli przez tok kształcenia na studiach
              oraz "wyciągnęli" z nich to co mogli najlepszego a także nie pomylili się w
              wyborze kierunku zapewne nie są życiowymi nieudacznikami.
              Wam niestety (nie studentom) nie dane było (z różnych przyczyn) przejść tegoż
              toku kształcenia i tutaj zawsze pozostanie jednak pewien niedosyt, bo pomyślcie
              sobie do czego moglibyście jeszcze dojść mając możliwość studiowania i
              niezaprzeczalnie pogłębienia swej wiedzy w waruknach akademickich.
              • Gość: mgrinz Re: Wykształceni nieudacznicy !!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 11:50
                > Ubolewam nad tym, iż są ludzie, którzy kończąc studia właściwie cofają się
                > rozwojowo.
                ???????????????
                nie rozumiem...
                bo ja myślałem, że cofa się koleś po zawodówie, który tylko pije piwko i ogląda
                mecze ewentualnie (kobieta) ogląda swoje paznokcie i seriale brazylijskie i
                wenezuelskie ???
                o kurde...
                studiując i ucząc się cofam ???
                skoro u mnie w fabryce gość niosący palety albo pakujący do pudełek ma więcej
                ode mnie, nie wspomnę o kierowcy, który ma stawkę 3 razy większą... to kurde,
                może warto spalić te wszystkie książki, do ręki piwko, na siebie dresik, i
                wtedy się rozwinę ???
                no a napewno zarobię więcej...
                aha, więc jestem nieudacznikiem życiowym, bo mi (pooglądaj ogłoszenia o pracę)
                oferuje się mniej jak tokarzowi, szlifierzowi, malarzowi) się chciało uczyć
                języka i skończyć polibudę ze stypendium naukowym...
          • Gość: piotr Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: 213.17.199.* 14.07.04, 08:57
            Ja skończyłem studia i pracuję w zawodzie, naszukałem się dużo, ale warto było.
            (Jestem inżynierem budowlanym). Fizycznie też się zasuwało, zawsze może pojawić
            się światełko na końcu tunelu.
        • Gość: marta Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 20:04
          losiu 4 napisal:
          < tak gwoli ścisłości: jesli ją dopiero piszesz, to masz fige a nie wyższe
          wykształcenie. A źle sie czuć można w różnych sytuacjach.

          Niezupelnie :). Jesli ktos ma skonczony licencjat to posiada juz wyzsze
          wyksztalcenie (tak jest napisane na dyplomie). Wyzsze zawodowe a nie
          magisterskie, ale zawsze wyzsze.
          Pozdrawiam
          • Gość: bartek Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 22:02
            Wyższe to wyższe. Tyle tylko, że zarówno inż, licencjat jak i mgr to tytuły
            zawodowe, a nie naukowe. Nie myl dwóch rzeczy.
            • Gość: EWa Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.76.classcom.pl 30.06.04, 22:33
              Wyższe wykształcenie dobrze mieć bo to i lepiej z papierem zamiatać ulicę niż
              bez niego, zawsze coś człowiek sobą reprezentuje,zawsze coś tam ma.Nie jest
              ujmą zamiatanie ulicy,praca to też i trochę umysłowa.Mg,inz,to sa ludzie z
              wyż.wykszt.a to dziecino ze w dyplomie licencjackim napisano Ci wyższe wykszt.
              to jednak mając do wyboru licencjata lub mg czy inż zawsze wybiorę to
              drugie.Może jestem starej daty ale cenię czas poświęcony nauce.Pozdrawiam
              • Gość: bartek Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 07:47
                Hehe, właśnie widac, że jest Pani osobą starej daty. Problem polega na tym, że
                dyplom mgr nie zawsze łaczy się z konkretną wiedzą. TO że ktoś studiował 5 lat
                a nie 3, wcale nie znaczy że w tym, co robi jest lepszy. Często ludzie
                pracujący w danym zawodzie bez wykształcenia wyższego radzą sobie lepiej niż
                absolwenci szkół wyższych. A to dlatego, że mają doświadczenie, któego niestety
                na studiach nie uczą.
                • Gość: Renia Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.compower.pl 07.07.04, 22:18
                  Gość portalu: bartek napisał(a):

                  Często ludzie
                  > pracujący w danym zawodzie bez wykształcenia wyższego radzą sobie lepiej niż
                  > absolwenci szkół wyższych. A to dlatego, że mają doświadczenie, któego
                  niestety
                  >
                  > na studiach nie uczą.

                  Chcesz sie w ten sposób dowartościować?? Jasne ze do pewnego poziomu (czyli na
                  nizszych stanowiskach) ludzie z wyzszym i srednim maja rowne szanse. Różnica
                  pojawia sie przy awansach i stanowiskach specjalistycznych, gdzie zadne
                  doswiadczenie nie zastapi wiedzy.
                  Chodzi wiec o to, ze skoro sie uczy tyle czasu, to trzeba wybierac prace
                  zgodnie z wyksztalceniem, a nie sluchac takich ktorym sie nie chcialo i tego
                  nie szanuja.
                  To oczywiscie nie jest latwe zadani i wymaga sporego zaangazowania, ale wysilek
                  i upor zostaja z czasem wynagrodzone.

                  Pozdr.
                  Renia
                  • Gość: nie mgr Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 01:36
                    Szanowna Pani magister czy wiedza zdobyta doswiadczeniem i samoksztalceniem
                    jest mniej warta od wiedzy udokumentowanej indeksem?
                    Podzielam opinie inicjatora tej dyskusji potrzeba zdobywania wiedzy wynika z
                    otwartosci umyslu i jest rownie wazna jak potrzeba jedzenia czy oddychania.
                    A jesli chodzi o tytuly to jak duza jest liczba "kupionych" nikt nie wie ale
                    sadzac po opiniach na tym forum chyba sa w wiekszosci.
                    Pozdrawiam.
              • Gość: neikula Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.ha3.agh.edu.pl 01.07.04, 07:54
                a kto powiedział, że mgr to już człowiek wykształcony?

                mgr to tylko osoba posiadająca tytuł zawodowy, ale na pewno jeszcze nie
                wykształcona, ukończone studia nie warunkują wykształcenia :->
                • Gość: D Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 10:17
                  Gość portalu: neikula napisał(a):

                  > a kto powiedział, że mgr to już człowiek wykształcony?
                  >
                  > mgr to tylko osoba posiadająca tytuł zawodowy, ale na pewno jeszcze nie
                  > wykształcona, ukończone studia nie warunkują wykształcenia :->

                  Zgadzam się, tym bardziej że ostatnio powstało wiele uczelni o pozimie który
                  pozostawia wiele do zyczenia, jkrótko mówiąc sprowdza się to do tego płacisz
                  czesne-zdajesz
              • Gość: Bareja Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 19:10
                A ty masz kompleksy droga EWO bo pamiętaj że licencjat to tytuł zawodowy
                toważyszący przy zodbycju wyższego wykształcenia. Powiem ci że w lepszej
                sytuacji są ludzie którzy najpierw zrobią sobie licencjat a później mgr niż ci
                odrazu z magistrem. Dlatego że oni w naturlany sposób zdowywają dwie
                specjalizacje czego nie można zrobić (chyba że dziekan pozwoli) w przypadku
                mgr. Nie powiesz mi , że jeżeli ktoś ma licencjat z zastosowania informatyki w
                zarżadzaniu i jest po ZIM a magistra robi z Cotrolingu to chyba ta osoba jest w
                lepszej sytuacji niż przeciętny 5 letni MGR z jedną specjalizacją. W praktyce
                wygląda to tak że jeżeli wybiera siespecjalizację to ma się większą ilość zajęc
                fakul-tatywnych więc można naprawdę dobrze poznać dwie specjalizacje jeżeli
                wybierzesz droge licencjat magister. No i magister daje możliwość uzyskania
                takich tytułów ja doktor czy MBA etc no a licjencjat niestety nie.
                • Gość: marta Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 20:03
                  Zgadzam sie z Toba w zupelnosci i to mialam na mysli piszac moj post, ktory
                  nieoczekiwanie wywolal taka dyskusje. No i byla to mala "zaczepka" :) w
                  stosunku do losiu4, ale on to zrozumial. Na post Ewy postanowilam nie
                  odpowiadac, bo obrzucanie sie obelgami nie jest moim ulubionym zajeciem.
                  Zreszta jak ktos z uwagi, ze licencjat oznacza posiadanie wyzszego
                  wyksztalcenia w sensie formalnym, wywnioskowuje, ze ja takowe posiadam i pozuje
                  na "niezwykle wyksztalcona", to sie bardzo myli.
                  A poza tym studia to cos, co dla jednych oznacza papierek, dla innych zdobycie
                  konkretnej wiedzy i wzbogacajacego doswiadczenia (nie tylko stricte
                  uczelnianego :)). A to, ze dyplom licencjacki czy mgr nie zawsze = wiedza, to
                  chyba oczywiste.
                  • losiu4 Re: Praca dla ludzi wykształconych... 07.07.04, 07:14
                    Gość portalu: marta napisał(a):

                    > Zgadzam sie z Toba w zupelnosci i to mialam na mysli piszac moj post, ktory
                    > nieoczekiwanie wywolal taka dyskusje. No i byla to mala "zaczepka" :) w
                    > stosunku do losiu4

                    Ty niegrzeczna dziewczynko ;)

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                • Gość: iwona Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.gizycko.mm.pl 13.07.04, 19:36
                  Nie do końca się zgodzę z taką teorią, bo prędzej zatrudniłabym np. programistę
                  po studiach 5 letnich na politechnice- kierunek informatyka, niż programistę po
                  studiach na uniwerku - licencjat z informatyki i magisterium z np. informatyki
                  ww zarządzaniu. To jest może więcej zajęć fakultatywnych, ale myślę, że dużo
                  a "po łebkach", czego nie powiem o pięcioletnich studiach na polibudzie. A na
                  pięcioletnich magisterskich też można zrobić dwie specjalizacje. A ową
                  informatykę w zarządzaniu można jak ktoś się uprze studiować na studiach
                  podyplomowych.
              • Gość: i.marsjanka Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 16:23
                zgadzam sie z Ewą, niestety czas poświęcony na naukę coś Ci daje, jeśli tego
                nie wiesz i nie wierzysz, że opłaca się uczyć nie tylko po to by móc liczyć na
                dobrą pracę to masz problem
                osobie wykształconej o wiele łatwiej jest wdrożyć się do pracy, uczyć się w
                niej nowych rzeczy niż tej która nie uczyła się
                wierzcie mi znam to z autopsji
                osobie która ma trzydziestoletnie doświadczenie w takiej pracy w której ja mam
                3 lata doświadczniea o wiele trudniej przychodzi rozwiązywanie problemów
                służbowych niż mnie

                wiedza daje wyobraźnię, większą łatwość w rozwiązywaniu napotykancyh problemów,
                szybkość w kojarzeniu

                nie jestem osobą starej daty ale też odróżniam dyplom licencjacki od dyplomu
                magistra, a różnica w wiedzy osoby kończącej studia licencjackie i magisterskie
                jest spora
            • deltalima Re: Praca dla ludzi wykształconych... 01.07.04, 10:58
              mgr to nie tytuł naukowy? raczysz żartować
              • sferka Re: Praca dla ludzi wykształconych... 01.07.04, 11:59
                > mgr to nie tytuł naukowy? raczysz żartować

                Gość ma racje. "Najniższym" tytułem naukowym jest "doktor".
              • Gość: Renia Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.compower.pl 14.07.04, 13:53
                deltalima napisał:

                > mgr to nie tytuł naukowy? raczysz żartować

                Mgr to tytul zawodowy, sprawdzalam w w encyklopedii i w ustawie o szkolictwie
                wyzszym. Tez mnie to swego czasu zaskoczylo.
            • Gość: Bareja Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 19:00
              Magister jest tytułem naukowym a nie zawodoym więc Bartku mylisz pojęcia jak mi
              nie wierzysz to sprawdź w słowniku wyrazów obcych PWN lub słowniku
              Kopalińskiego. Cytat : "tytuł otrzymywany po ukończeniu studiów wyższych oraz po
              napisaniu rozprawy naukowej i jej obronie; z łac. tłumaczenie przełożony,
              mistrz, nauczyciel" więc nie jest to tytuł zawodoy. Co do licencjatu to nie
              piszesz pracy naukowej tylko dyplomową, a między jedną a drugą jest duża różnica
              jak się modyślasz i to nie tylko w nazwie.
              • Gość: bartek Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.04, 12:22
                "magister - Tytuł zawodowy w szkolnictwie wyższym (nauki humanistyczne i
                matematyczno - przyrodnicze, społeczne, ekonomiczne, teologiczne, wychowanie
                fizyczne turystka i rekreacja, rehabilitacja ruchowa oraz medyczne [z wyjątkiem
                studiów medycznych i stomatologii] ), przyznawany po zakończeniu wyższych
                studiów magisterskich. Wymagane jest napisanie i obrona pracy magisterskiej.
                Posiadacze tego tytułu mogą kontynuować pracę naukową i ubiegać się o stopień
                doktora. "

            • Gość: drinz Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.04, 22:42
              Mylisz sie, zarowno licencjat jak i inzynier to juz wyksztalcenie wyzsze
              zawodowe. Natomiast magister to tytul naukowy.
            • Gość: sabinka Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 16:31
              licencjat jest odpowiednikiem inżyniera i jao taki jest tytułem zawodowym
              pierwszym tytułem NAUKOWYM jest magistrem
              i nie myl tych dwóch rzeczy matołku
              • Gość: putin Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 22:41
                Magister nie jest żadnym tytułem naukowym ,pierwszy tytuł naukowy będziesz
                miała jak zrobisz doktorat
          • losiu4 Re: Praca dla ludzi wykształconych... 01.07.04, 07:42
            Gość portalu: marta napisał(a):

            > Niezupelnie :). Jesli ktos ma skonczony licencjat to posiada juz wyzsze
            > wyksztalcenie (tak jest napisane na dyplomie). Wyzsze zawodowe a nie
            > magisterskie, ale zawsze wyzsze.

            zgadza się. Ale założyciel wątku chyba nic nie napisał o licencjacie. Jeśli go
            zdobył, faktycznie ma wyższe :)

            Pozdrawiam

            Losiu
            • Gość: kasia Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.pl / 195.136.49.* 15.07.04, 09:04
              ale jedno musimy przyznać studia poszerzają horyzonty
              szkoda tylko że u nas tudia to produkcja jak każda inna najczęściej nic z niej
              nie wynika oprócz wydanych pieniędzy a okazuje się że to samo co przez 5 lat
              studiów można zrobić na skróty .A REZULTATY TE SAME!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • myszka19 Re: Praca dla ludzi wykształconych... 06.07.04, 20:16
          Strasznie jestes zarozumiały losiu4.
          miczu ma rację ze z wyzszym wykształceniem nie powinno sie pracowac z robolami
          i niekoniecznie jest to pogarda wobec roboli.Nie trzepiaj się.
          Myszka 19.
          • losiu4 Re: Praca dla ludzi wykształconych... 07.07.04, 07:01
            myszka19 napisała:

            > Strasznie jestes zarozumiały losiu4.

            powiedziałbym raczej, że swoje w życiu przeszedłem :) no ale skoro uważasz że
            jest inaczej... Twoje prawo w sumie :)

            > miczu ma rację ze z wyzszym wykształceniem nie powinno sie pracowac z robolami

            kazdy ma w życiu to, na co sobie zapracował (no dobra, sa jeszcze przypadki
            losowe). No i poza tym pytanie: czemu niby człowiek z wyższym wykształceniem
            nie powinien pracować z - jak to określiłaś - robolami?

            > i niekoniecznie jest to pogarda wobec roboli.

            ja tylko napisałem że niezbyt pięknie źle mówic o kolegach z pracy. Bo robol to
            określenie raczej pejoratywne.

            > Nie trzepiaj się.

            no dobra, już się nie trzepiam :) natomiast pozwól że zastrzegę sobie prawo do
            krytyki tego, co niezbyt mi się podoba

            > Myszka 19.

            Pozdrawiam Myszke :)

            Losiu
          • Gość: salmotrutta Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.compass.net.nz 13.07.04, 01:05
            myszka19 napisała:

            > Strasznie jestes zarozumiały losiu4.
            > miczu ma rację ze z wyzszym wykształceniem nie powinno sie pracowac z robolami
            > i niekoniecznie jest to pogarda wobec roboli.Nie trzepiaj się.
            > Myszka 19.

            ...co to znaczy "robol"?...i dlaczego z "wyzszym" wyksztalceniem nie powinno sie pracowac z "robolami"?...ja pracuje "fizycznie" od prawie 30 lat...wlasnie z "wyzszym" wyksztalceniem...praca ktora wykonuje jest bardzo satyskakcjonujaca...i bardzo przyzwoicie oplacana...
        • cochese Re: Praca dla ludzi wykształconych... 13.07.04, 15:57
          > Czy to normalne, że źle się czuję przy łopacie gdy piszę pracę
          > magisterską?

          tak gwoli ścisłości: jesli ją dopiero piszesz, to masz fige a nie wyższe
          wykształcenie. A źle sie czuć można w różnych sytuacjach.

          a co inż. to nie wyższe? (skoro sie już czepiamy... ;) )
          • losiu4 Re: Praca dla ludzi wykształconych... 13.07.04, 19:49
            cochese napisał:

            > a co inż. to nie wyższe? (skoro sie już czepiamy... ;) )

            jeśli to do mnie, to wyjaśnienie nieco wyżej :) bez czepiania się :)

            Pozdrawiam

            Losiu
            • Gość: labott Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.se.client2.attbi.com 13.07.04, 20:14
              Kiedys- bezrobotny od lat muzyk - przedstawil sie jako artysta.Drugi
              skomentowal to -ze artysta sie bywa.I tak jest z wyksztalceniem.Papier mozna
              miec,a wyksztalcenia dalej nie.Skad sie biora dobre oceny z angielskiego u
              wiekszosci absolwentow - jak nie umieja sklecic zdania po przyjezdzie do Stanow.
              Oni sami mowia o sobie - jakos sie slizgalismy..Ok -
              prawnicy,lekarze,inzynierowie tez sie slizgaja.Jeden wykonczyl mi ojca - mylac
              bole reumatyczne z zaawansowana miazdzyca.I zawsze bede powtarzac -ze zawod
              nauczyciela i lekarza - jak i wiele innych - to zawody bez kary.Ile krzywdy
              robia niedouczeni nauczyciele - i wychodzi to w zyciu innych..Troche mnie
              ponosi -ze trzeba jeszcze tlumaczyc oczywiste sprawy.........
      • Gość: D Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 07:49
        Nie wiem czemu u nas w kraju utarło się ze Ci co maja wyższe czują się lepsi i
        ze ujmą jest pracować fizycznie.
        Dobry fachowiec(hydraulik, malarz, tapeciarz)też powinien być ceniony a u nas
        niestety tak nie jest.
        • losiu4 Re: Praca dla ludzi wykształconych... 01.07.04, 08:02
          Gość portalu: D napisał(a):

          > Nie wiem czemu u nas w kraju utarło się ze Ci co maja wyższe czują się lepsi
          > i ze ujmą jest pracować fizycznie.

          też nie wiem

          > Dobry fachowiec(hydraulik, malarz, tapeciarz)też powinien być ceniony a u nas
          > niestety tak nie jest.

          oj jest jest. Spróbuj teraz,w sezonie, porządną ekipę budowlaną znaleźć...

          Pozdrawiam

          Losiu
      • Gość: D Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 07:53
        Ja pracuję w wyuczonym zawodzie, skończyłem wydział mechaniczny i pracuję jako
        konstruktor
      • sebodzia Re: Praca dla ludzi wykształconych... 01.07.04, 08:15
        Powiem szczerze, ten kraj jest chory. Ja też mam wyższe do tego podyplomowe i
        robie kolejne magisterskie zaoczne. Pracowałam jako asystentka, moim dyrektorem
        była panna o rok starsza ze średnim wykształceniem, wyżywała się na mnie jak
        tylko mogła. Zrezygnowałam bo nie dość, że marne pieniądze to jeszcze
        poniżanie. Teraz planuję wyjazd za granice, może przynajmniej zarobie trochę
        grosza :))))) pozdrawiam
      • Gość: mgrinz Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 08:24
        ja w połowie pracuję w zawodzie, bo poniekąd się zajmuję logistyką w firmie
        produkcyjnej, ale... nie jest "to to", bo czym innym jest organizowanie,
        utalanie, negocjacje, rzeczy inżynierskie i techniczne, a czym innym jest
        pilnowanie, żeby nikt nie kradł towaru i wypisywanie to niepotrzebnych
        papierków...
        co do pracy "robolowej"...
        jako "robol" zarobisz więcej niż jako "biuro", może w normalnych prywatnych
        firmach jest inaczej, ale u mnie w państwowej tak jest, że ja mam 800, a facet,
        którego poganiam ma 1300 ...
        ogólnie, to panie miczu, naucz się elektryki, zrób SEP a zarobisz 2-3 tys,
        czyli kasa jakiej nieosiągnie 70 % "umysłowych", niestety nadal jest tak, że ja
        zapieprzam ostro, po nadgodzinach, nie mam czasu na nic w domu, a jak muszę
        pomalować mieszkanie (mi nie starcza czasu), to przychodzi byle malarzyna (jak
        z programu fachowcy) i za parę godzin fuszerki (jak dali by mi urlop, sam bym
        lepiej zrobił, bo robiłem nie raz) facet zażądał pół mojej pensji
        miesięcznej !!!
        to jest paranoja, że my "wykształceni" nie mamy czasu na takie zabawy jak
        wymiana kranu (trzeba pojechać, kupić, wybrać, zamontować), instalacji
        elektrycznej w domu (chociaż umiemy), a przychodzi koleś po zawodówie , którego
        jedynym zainteresowaniem jest Legia i piwo, i żąda pół moich miesięcznych
        dochodów...
        • miczu Re: Praca dla ludzi wykształconych... 10.07.04, 11:53
          Wiadomo ze na zachodzie ceni sie fach a nie wyksztalcenie, ale jezeli ktos takowe posiada tez powinien byc doceniany.Ja pracuje za 640 netto jako pracownik fizyczny do moich "zadan" nalezy miedzy innymi kopanie rowow dla hydraulikow ktorzy potem montuja instalacje wodno-kanalizacyjna...itp.Prace znalazlem po znajomosci, w sumie lepszy wrobel w garsci niz..Mowiac robole nie chcialem nikogo obrazic ze swoich wspolpracownikow, chodzilo mi o sposob bycia tych ludzi, ktory mnie razi.Picie piwa powiem inaczej chlanie piwska i wodki w pracy mnie razi w oczy.Zle sie czuje w tej pracy.Jak na razie szukam innego zajecia ale ciezko jak wiadomo nawet gdy czlowiek ma wyzsze...
      • bombany_przez_mirke Re: Praca dla ludzi wykształconych... 01.07.04, 08:50
        Ja jestem po ekonomii a pracuję w firmie doradztwa personalnego :) aha!! jestem
        zadowolony ze swojej pracy!! powiem więcej baardzo zadowolony
        • malwa33 Re: Praca dla ludzi wykształconych... 01.07.04, 08:54
          ja mam zamiar iść pracowac w sklepie, lepsze to niz siedzenie w domu

          Specjalista ds. marketingu i reklamy
          • Gość: sabinka Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 16:41
            Skończyłeś najśmieszniejszy kierunek w dziejach i dziwisz się, że nie masz
            pracy??? A ile płaciłeś za sesmstr i dobre oceny? Hahaha...
      • Gość: kammi.. Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 10:42
        Skonczylam studia wyzsze i studia podyplomowe, mam 5_letnie doswiadczenie
        zawodowe, ciagle ucze sie angielskiego i niemieckiego i pracuje jako sprzedawca
        w sklepie. Osob po studiach jest u nas duzo, natomiast tylko nieliczni
        doksztalcaja sie jeszcze.Stracili juz nadzieje, ze czeka ich cos lepszego.
        Zbieram doswiadczenia z innych dzialow (logistyka, ksiegowosc) po swoich
        godzinach pracy by w razie sprzyjajacej sytuacji (czytaj: lepszej oferty pracy)
        wyciagnac dyplomy z szuflady i z tak szerokim doswiadczeniem probowac swych sil
        gdzie indziej.Nie zalamujcie sie wiec i uczcie sie w miejscu gdzie teraz
        pracujecie jak najwiecej, bo to zaprocentuje w przyszlosci.
        pozdrawiam. Mimo wszystko optymistka
        • Gość: fantomas Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.local.pl / 80.53.173.* 01.07.04, 12:06
          A ja praktycznie nie przerwanie pracowałem od końca 1994 roku. W między czasie zrobiłem studia licencjackie, magisterskie i podyplomowe... Od kilku miesięcy nie pracuje - ale głowa do góry, właśnie wczoraj do mnie ktoś dzwonił - i kto wie może w przyszłym tygodniu będę miał rozmowę (aplikacje wysyłane w ciemno do okolicznych firm)
        • myszka19 Re: Praca dla ludzi wykształconych... 06.07.04, 20:20
          Ja mam wyzsze i parę innych papierów a wcale nie procentuje to pracą i wątpię,
          żeby procentowałow przyszłosci.jesli nie ma sie wielu osobistych kontaktów to z
          tych dyplomów mozna sobie zrobic papier toaletowy.
          Myszka19
          • losiu4 Re: Praca dla ludzi wykształconych... 07.07.04, 07:18
            myszka19 napisała:

            witaj ponownie Myszko :)

            > Ja mam wyzsze i parę innych papierów a wcale nie procentuje to pracą i
            > wątpię, żeby procentowałow przyszłosci.

            będą przydatne. Trzeba w siebe wierzyc i próbowac. W końcu się uda :)

            > jesli nie ma sie wielu osobistych kontaktów to z
            > tych dyplomów mozna sobie zrobic papier toaletowy.

            nie jest źle. Ludzie w dużo gorszej od Ciebie sytuacji jakos pracę znajdują.
            Ot, mały przykład z tego forum:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=13969123
            Uszy do góry, Myszko. Kto wie, może już jutro jakaś rozmowa kwalifikacyjna
            zakończy sie sukcesem

            Pozdrawiam

            Losiu
      • Gość: Kalina Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 20:07
      • Gość: szopen Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: 204.79.89.* 07.07.04, 08:45
        Ja jestem z troche innej bajki.
        Szczerze sie przyznam, ze sie na studiach nie za bardzo przykladalem, i
        dostalem tylko dyplom skonczenia studiow jako inzynier, nawet nie odpowiednik
        licencjata.
        Pracuje w sumie w zawodzie (obecnie jako glowny inzynier w duzej fabryce) juz
        10 lat, juz czwarta firma, w ostatniej juz 8 lat. Jescze sie nikt nigdy o
        dyplom mnie nie pytal. Naprawde.
        Nie twierdze ze dyplom czy papier nie ma znaczenia bo ma ale najwazniejsze jest
        co sie umie i przynajmniej w zawodach technicznych jak duzo sie wie "ogolnie"
        znaczy sie w temacie ale poza waska specjalizacja.
        Nie papierek czyni czlowieka.

        Pamietam do dzis jak jeden z pierwszych szefow po 3 dniach pracy dal
        mi "flowsheet" produkcji czekolady i powiedzial: idz zbuduj ta czesc fabryki.
        Zbudowalem.
        Pierwsza w zyciu fabryka czekolady ktora widzialem to ta zbudowana przeze mnie.

        Nie mowie ze mi w tym nikt nie pomogl wrecz przeciwnie.
        Przedtem robilem stoly, potem robilem lodowki, naprawialem samochody, teraz
        robie lody.
        Lata, sobie po fabryce w niebieskim kombinezonie, czesto zdarza sie ze trzeba
        cos fizycznego zrobic albo po prostu pomoc i nie mam z tym problemu.
        Pracownikow szanuje oni mnie tez.

        Pare osob ktore dla mnie pracuje na stanowiskach inzynierow ma tylko szkole
        srednia lub mniej, ale na rzeczy sie znaja i radza sobie swietnie.
        Jesli zatrudniam ludzi tez sie nigdy nie pytam o papier ale o to co potrafia.

      • Gość: D Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: 213.77.1.* 07.07.04, 11:36
        Nie wiem dlaczego wszyscy ludzie z wyzszy maja pretensje do całego swiata że za
        mało zarabuają , ze nie ma dla nich pracy itp. Z większości wątków wynika
        jedno, większość tych ludzi tylko z racji tego że skończyła studia ma postawy
        roszczeniowe typu skończyłem studia i robota mi sie należy i to za 2000 zł na
        początek.
        ale prawda jest niestety brutalna większość absolwentów(szczególnie większości
        tych sciemnianych szkółek prywatnych które tworzą kierunki typu marketing,
        ekonomia, pedagogika itp) nie umie w zasadzie nic.
        • Gość: mgrinz Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.04, 11:53
          okej, ci z prywatnych szkółek czasem mają taki tam poziomik, że jejku...
          ale nie powiesz mi, że SGH, Polibuda i np. UW ma niski poziom ???
          poza tym do cholery koleś odpowiedz mi dlaczego są firmy, w których
          sprzątaczki, cieć, recepcjonistka, robotnik pakujący wyroby do pudełek ma tyle
          samo co osoba obarczona odpowiedzialnością, od której się wymaga i to wiele,
          która musi opracowywać różnego rodzaju projekty i wyliczenia...
          jak ten robol się pomyli i źle zapakuje, to mu co najwyżej nagadają (on
          odpowie, że kierownik źle kazał i koniec)
          a jak ja się pomylę, to firma może stracić kilkanaście tysięcy złotych albio
          więcej i mnie wywalą...
          jak ludziom, od których się nic nie wymaga płacąc im 900,
          a ludziom od których się wymaga wiele płaci się 800, to coś jest chyba nie
          okej ???
          ja też dawno bym poszedł na ciecia ale nie wpiszę tego do CV i nikt mnie nie
          będzie potem chciał, nie przejdę rozmowy kwalifikacyjnej... o to chodzi,
          dlatego muszę zapieprzać, zamiast siedzieć na stołeczku z gazetą w ręku... jak
          nasz cieć i recepcjonistka...
          i o to mam główne pretensje... bo oni mają spokój za 900, a ja mam nawał
          rroboty i stresu za 800...
          zresztą kto by mnie wziął na ciecia...
          zresztą...
          2 razy próbowłem, to od faceta usłyszałem "przecież ja bym się wstydził, że
          sprząta u mnie osoba wykształcona lepiej jak dyrektor działu", albo "to by było
          dla pana demotywujące"...
          • Gość: D Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: 213.77.1.* 07.07.04, 12:01
            Nie martw się ja też zaczynałem 6 lat temu zarabiając 700zł jako konstruktor
            ale po dwóch latach spedzonych w tej firmie gdy nabyłem trochę praktyki(bo
            niestety to co uczą na studiach niewiele ma wspólnego z praktyką) znajdowałem o
            wiele lepsze prace,i twierdze ze mgr inż prosto po studiach nawet po AGH jest
            dopiero materiałem na konstruktora czy technologa.
            Więc ucz się języków , programów ,nabywaj wiedzy praktycznej i wtedy nie
            bedziesz miał najmniejszych problemów ze znalezieniem dobrej pracy.
          • Gość: D Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: 213.77.1.* 07.07.04, 12:05
            żeby Ci dac przykład to spókrz naogłoszenie
            www.cad.pl/praca.cgi?kier=o&id=563
            INŻYNIER KONSTRUKTOR
            Oferta dla wykwalifikowanych inżynierów, którzy poszukują rozwoju zawodowego w
            międzynarodowym otoczeniu, w obszarze Rozwoju Produktu.
            Nasze wymagania:
            wykształcenie wyższe techniczne - kierunek mechaniczny
            znajomość systemów CAD (preferowany PRO/ENGINEER)
            dobra znajomość języka angielskiego
            mile widziane doświadczenie w projektowaniu

            Prosimy o przesłanie aplikacji w jęz. polskim i angielskim:
            e-mail: aneta_olbrychowska@whirlpool.com
            lub na adres:
            POLAR S.A.
            HR CTO - Aneta Olbrychowska
            ul. Gen.T.Bora-Komorowskiego 6, 51-210 Wrocław
            W celu uzyskania dodatkowych informacji, zapraszamy do odwiedzenia naszej
            strony internetowej www.whirlpool.com


            jak nabędziesz doswiadczenia w zawodzie to nie bedziesz miał problemu ze
            znalezieniem pracy w dobrej firmie, bo tak naprawdę doswiadczonych inzynierów
            znających angielski, zaawansowane systemy CAD/CAM nie ma dużo
            • Gość: mgrinz Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.04, 12:50
              stary, w Cadzie to ja siedzę długo (na priva moge przesłać prace)...
              ale jakie ja zdobywam w mojej firmie doświadczenie ?
              pracuję na magazynie, czasem pakuję paczki, czasem wypisuję dokumenty, czasem
              wyślę jakiś fax, czasem kupuje surowce, czasem mam do opracowania jakiś
              harmonogram, czasem to czasem tamto...
              przerzucają z miejsca na miejsce , jak mogę się czegoś nauczyć, skoro co dwa
              miesiące mam inny zakres obowiązków ?
              po za tym ja nie jestem branża konstrukcjna, ale logistyka, a tu moje CADowe
              umiejętności się nie przydadzą :(
              acz uwielbiam CADa i 3dsmaxa i programy graficzne...
              a z tymi językami to tak jest, że czasem bez papierka nie wierzą (nie umieją ,
              więc nie sprawdzą czy ja umiem...)
              pare razy chciano certyfikatu, a na moją sugestię o rozmowie po rosyjsku lub
              angielsku reagowano źle...
              • Gość: D Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: 213.77.1.* 07.07.04, 12:53
                To próbuj w Toyocie czy innych zachodnich koncernach tam nie wymafgają papieru,
                sprawdzą to praktycznie na rozmowie.
                A czemu nie sciemnisz w cv w zakresie obowiązków że rysujesz w Cadzie?Nikt
                przecież tego nie sprawdzi.
                Poza tym w logistyce też jest duża przyszłość
                • Gość: mgrinz Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.04, 12:55
                  czemu nie ściemniam ?
                  bo jestem człowiekiem "z zasadami" i ogólnie nie kłamię...
                  na studiach też nie ściagałem
                  • bombany_przez_mirke Re: Praca dla ludzi wykształconych... 07.07.04, 13:10
                    co do ściągania to się nie zgadzam :D:D:D
                    a co do śiemniania to masz rację. To wszystko wychodzi w trakcie rozmowy. Nie
                    jesteś w stanie przygotowac sobie odpowiedzi na wszystkie pytania!!
              • Gość: F Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: 213.77.1.* 08.07.04, 12:38
                zamiast narzekać to powysyłaj troche ogłoszeń np.
                THOMSON Żyrardów
                Francuski Koncern THOMSON Multimedia zajmuje 4 miejsce na świecie w dziedzinie
                elektroniki. Zakład w Żyrardowie stanowi jeden z ważniejszych, w zakresie
                produkcji komponentów oraz montażu odbiorników telewizyjnych ośrodków
                produkcyjnych grupy w Europie, zatrudnia około 1000 osób.

                W związku z realizacja nowych projektów obecnie poszukujemy:
                Inżynierów
                Nr ref.: INŻ/04/JOBS.PL

                do następujących działów:
                Dział Techniczny
                Dział Utrzymania Ruchu
                Dział Jakości.


                Wymagania

                wykształcenie wyższe techniczne lub pokrewne
                dobra znajomość języka angielskiego
                biegła obsługa komputera
                dyspozycyjność i samodzielność
                solidność i zaangażowanie
                umiejętność pracy w zespole
                mile widziane doświadczenie w/w działach

                Firma oferuje:

                duże możliwości rozwoju zawodowego w młodym dynamicznie rozwijającym się
                przedsiębiorstwie
                zapewniamy intensywne szkolenia w kraju i za granicą
                oferujemy atrakcyjne wynagrodzenie.



                Forma kontaktu:
                Zainteresowane osoby prosimy o przesłanie C.V. wraz z numerem referencyjnym na
                adres:

                THOMSON multimedia Polska Sp. z o.o, Oddział w Żyrardowie
                Szkolenia i Rekrutacja, Ul. Mickiewicza 31/41, 96-300 Żyrardów
                Fax: + 46 854 01 28, e-mail: rekrutacja@thomson.net




                W aplikacji prosimy zawrzeć klauzulę:
                Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w mojej ofercie
                pracy dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z
                Ustawą z dnia 29.08.97 o ochronie danych osobowych, Dziennik Ustaw Nr 133 Poz.
                883)
                Adres e-mail: rekrutacja@thomson.net

                • Gość: telewidzka Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 07:11
                  I ja wtrace swoje trzy grosze. Za komuny, ktora swietnie pamietam, inteligent,
                  czlowiek wyksztalcony nie liczyl sie. Robotnik to byl ktos na piedestale.
                  Mature trudno bylo zdobyc, wyzsze studia trudno bylo skonczyc. Dzisiaj
                  wystarczy skonczyc szkole na samych miernych ale wyksztalcenie srednie sie ma.
                  Wystarczy zaplacic za studia i mgr przed nazwiskiem jest. A wiedza pozostaje
                  zerowa. Kiedy rozmawiam z mlodymi ludzmi, ktorzy maja takie srednie
                  wyksztalcenie, nie znaja jezykow, nie potrafia niczego ale chca "na poczatek" 2
                  tys zl na reke nie wiem czy mam sie smiac czy plakac. Kiedy czytam ogloszenia,
                  ze firma poszukuje praownicy 20-22lata z conajmniej czteroletnim doswiadczeniem
                  to czuje sie jak bym ogladala Monty Pythona. Czasy sie zmienily ale i tak
                  wyksztalcenie sie nie liczy:). Co ktoremus mlodemu cwaniaczkowi udaje sie
                  dostac dobrze platna prace/ wszak nic poza szmalem sie nie liczy teraz
                  prawda?:)/, potem ja traci, traci samochod, komorke i co wazniejsze traci
                  dotychczasowych "przyjaciol". Jak dlugo w kraju nie bedzie cenione wyzsze
                  wyksztalcenie i fachowosc a tylko uklady, ukladziki i cwaniactwo, tak dlugo
                  bedzie tak jak jest. Zadnej uczciwej pracy nie nalezy sie wstydzic. A jesli
                  mamy wyzsze ambicje i umiejetnosci trzeba ciagle szukac nie wpedzajac sie w
                  depresje. Dzis tak naprawde nikt nie wie, ktory "fizyczny" ma tytul magistra a
                  ktory dyrektor jest tylko "znajomym krolika". Zycze wam wszystkim wymarzonej
                  satysfakcjonujacej Was pracy.
          • Gość: inżynier Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.04, 12:45
            Heh, to że SGH, PW, UW itp mają wyższy poziom wcale nie znaczy, że absolwenci
            tych uczelni też go reprezentują. Znam przypadki ż życia wzięte, gdzie
            obslowencji tych poważanych byli po prostu niedouczeni. To że masz dyplom
            uczelni państwowej wcale nie znaczy że jesteś dobry. Dzisiaj liczą się przede
            wszystkim konkretne umiejętności, a nie teoria i papierki. Ja pracuje w banku i
            mam tytuł inż. informatyki i wcale nie czuje się z tego powodu gorszy, bo wiem,
            że wiadzą jaką posiadam to przede wszystkim własne doświadczenie, czego na
            uczelniach (nawet najlepszych) nie uczą. Jak już ktoś wspomniał w kolejnych
            wątkach, student to materiał na pracownika, a nie już pracownik.
            • Gość: i.marsjanka Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 16:32
              poziom uczelni tworzą studenci, a nie jej nazwa
              więc mówiąc o poziomie uczelni mówimy więc o poziomie studentów i absolwentów
        • Gość: jupek Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.07.04, 15:34
          2000 to ja mialem na stazu w W-wie/m-c
        • Gość: agnes Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 18:09
          ja sie nie zgadzam z wypowiedzia mgrinz.Wcale nie uwazam,ze jezeli ktos
          skoncztl SGH, Uniwerek lub Polibude to jest lepiej wyksztalcony!Ja konczylam
          licencjat w "prywatnej szkolce" jak to okreslaja moi przedmowcy, a pozniej mgr
          na AE i musze przyznac, ze poziom AE mnie rozczarowal.Wiecej prakrycznych
          rzeczy, ktore teraz przydaja mi sie w pracy nauczylam sie w "prwatnej
          szkolce".Teraz nie narzekam ma kieroniczne stanowisko w miedzynarodowej firmie
          i to wcale nie po znajomosci!Nie jest wazne jak uczelnie ktos konczy,ale czego
          sie nauczy przez 5 lat i czy chce sie nauczyc!
          • Gość: mgrinz Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 18:55
            nie wszystkie prywatne szkoły są złe, ale mam kolegów 2 na prywatnej uczelni, jeden z nich na "turystyce i ekologii", nie będę komentować, trochę zdjęć ze świata pooglądaja, takie zajęcia,
            a drugi kolega na "zarządzaniu" przyszedł, żeby mu pomóc z funkcją kwadratową ;)))
            przecież parabole to się w drugiej klasie liceum malowało, a on ma problem i uczą się tam np. x2 + 2x +5 = 0
            ...
      • klientka.pl Re: Praca dla ludzi wykształconych... 07.07.04, 13:15
        Cześć Miczu!
        Jeśli Cię to pocieszy, to... ja jestem magistrem, pedagogiem specjalnym w
        zakresie resocjalizacji (tytuł zrobiony na UŚ'u w trybie dziennym) a pracuję
        jako ochrona hipermarketu za 3,80 zł/h. Ale co zrobić? Zawsze lepsze to od
        siedzenia w domu. Tak że... pracuje i czekam aż odezwie się jedna z
        kilkudziesięciu instytucji, do których złożyłam podania. Pozdrawiam Wszystkich! :)
      • lombat Re: Praca dla ludzi wykształconych... 08.07.04, 03:59
        Drodzy Panstwo
        Zwracam sie z prosba o wytlumaczenie kilku rzeczy :
        1/ Co to jest licencjat i dlaczego i skad biora sie inzynierowie, ktorym
        nie dano poslugiwac sie tym tytulem ?
        2/ Jakie jest znaczenie tytulu MAGISTER, czy to jet tytul naukowy, czy
        tez zawodowy?
        3/ Skad taki pociag do studiow podyplomowych i dlaczego studia podyplomowe
        Sa traktowane jako cos lepszego i wyrozniajacego absolwenta takich studiow.

        Przebywam od dluzszego czasu za granica, Australia. Pracuje w szkolnictwie
        i nie mam kontaktu z polska rzeczywistoscia. W czasach, gdy pracowalem w
        Polsce to mgr/mgr inz. byly tytulami ZAWODOWYMI,tyuly naukowy to dr i dr hab.
        Studia podyplomowe, w tym czasie, byly rzadkoscia ale byly wyjatkowo
        specjalistyczne i nakierowane byly na ludzi z doswiadczeniem zawodowym, by
        dac im legalne zaswiadczenie do wykonywania zawodu, np rzecznika patentowego.
        W tej chwili widze, ze na studiach podyplomowych studenci bez zadnego stazu
        zawodowego ucza sie np: marketingu w relacjach miedzynarodowych, Public
        Relations i innych, ktore powinno sie poznawac, wg mnie w trakcie normalnych
        studiow(dziennych). W Au wsyscy studenci otrzymuja Bachelor Degree (Licencjat)
        to trwa minimum 3lata, na wydzialach inzynieryjnych zajmuje nieco wiecej bo
        4.5 roku. Studenci rozpoczynaja prace i wracaja na uczelnie na studia p/dyplom,
        albo na studia Master's Degree (Magisterskie), ktorych czas to srednio 2 lata.
        Studia doktoranckie (PhD) to sredno 4 lata. Oddzielny problem to ksztalcenie
        studentow obcokrajowcow, ktorych jest w tej chwili sporo. Oni podejmuja studia
        magisterski bez wymagajnego staz w zawodzie i trwaja ok 1 roku, ale przyjmuje
        sie, ze taki Master nie bedzie pracowac w Au. Robi wiec doktorat, albo wraca
        do swojego kraju, ladujac zazwyczaj w Stanach.

        • Gość: szopen Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: 204.79.89.* 08.07.04, 05:27
          Ja tez nie mieszkam w PL wiec moge napisac tylko co mysle.
          O ile sie nie myle to Licencjat to odpowiednik Bachelor.
          Ja studia konczylem w innym kraju niz Polska, tu akurat mozna zostac inzynierem
          bez Bachelor Degree (jak komus punktow brakuje).
          Pociag do studiow podyplomowych jest chyba efektem przniesienia standartow
          amerykanskich gdzie normalne studia sa dosc ogolne a dopiero podyplomowe
          daja "fach" czy jak to by nie nazwac.
          Spowodowane jest to tez nastawieniem ludzi z firm rekrutacyjnych ktorzy
          poszukuja "lepszego" kandydata a jako, ze zadko znaja sie na specyficznych
          wymogach czy umiejetnosciach potrzebnych do wykonywania danej pozycji "lepszy"
          kandydat to taki ktory ma wiecej papierkow.
          Nie twierdze, ze wszyscy ludzie w firmach rekrutacyjnych sie nie znaja ani ze
          wszyscy powinni powinni sie dokladnie znac na szczegolowych wymogach bo to z
          jednej strony niemozliwe a z drugiej ich praca to znalezienie osoby ktora firma
          (poprzez dziel kadr gdzie pracuja ludzie o podobnych kwalifikacjach) zatrudni.
          Bo za to im wlasnie placa.
          Co jest tytulem naukowym a co jest zawodowym nie wiem i w srodowisku pracy poza
          uczelniami nie ma to chyba wielkiego znaczenia.
          • Gość: mgrinz Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.04, 07:29
            nie wiem, jak to jest w waszych australiach, amerykach, ale mi powiedzcie, czy
            u was tak jest , że ktoś kto ledwo czyta i sprząta zarabia tyle co obłożony
            obowiązkami, stresem i odpowiedzialnością pracownik biurowy...
            a jeszcze nie raz od tych sprzątających i cieciujących można usłyszeć "za co
            wam płacą te 50 zł więcej, jak wy se tylko siedzita i pukata w klawiatury", a
            pietnaście minut przed końcem pracy mówią "teraz to już spadajta, zara fajrant,
            mnie nie płaco za to, żeby ja robił 5 minut dłużej"
            ...
            u was też tak jest ???
        • Gość: marta Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.04, 11:16
          Sprobuje odpowiedz na czesc pytan.
          1. Licencjat to tytul zawodowy, ktory otrzymuje sie po ukonczeniu 3 lat
          studiow. Ale tylko na kierunkach (lub uczelniach), ktore zdecydowaly sie
          ksztalcic studentow w systemie dwustopniowym (studia licencjackie - zazwyczaj 3
          lata + studia uzupelniajace magisterskie - zazwyczaj 2 lata). Dotychczas na
          wiekszosci uczelni w Polsce studia trwaly 5 lat i konczyly sie uzyskaniem
          tytulu magistra. Teraz coraz wiecej wydzialow wprowadza mozliwosc dwustopniowej
          edukacji. Zla slawe licencjatowi przynosza coraz liczniejsze szkoly prywatne,
          ktore oferuja wylacznie ksztalcenie na poziomie licencjatu. Niektore z nich
          ksztalca w sposob nierzetelny, pobierujac oplate za studiowanie i zapewniajac w
          zamian marny towar, czyli sredniej jakosci zajecia. Te 3 letnie prywatne szkoly
          ksztalaca, o ile mi wiadomo, glownie specjalistow od zarzadzania i marketingu.
          2. Magister jest to jednak tytul zawodowy. Dopiero doktorat jest tytulem
          naukowym.
          3. Co do trzeciego pytania niezauwazylam, zeby studia posyplomwe byly
          traktowane jako cos lepszego.
          • lombat Re: Praca dla ludzi wykształconych... 09.07.04, 02:25
            Do Marty i Chopina
            Dziekuje za wyjasnienia, ale mam malutkie pytanie: Czy magisterium krajowe,
            po studiach robionych "jednym ciagiem" jets tym samym, co Master's Degree
            na zachodzie nabywanym po zdobyciu doswiadczenia zawodowego.? Czy zdobyty w
            kraju tytul mgr/mgr inz. ma byc rozpoznaany jako Master's Degree (kraje
            oparte na anglosaskim sysytemie).
            Rozpoznanie dyplomu to sprawa jedna, umozliwiajaca podjecie pracy, lub dalszej
            nauki. Druga sprawa jest wstapienie do organizacji zawodowej i uzyskanie
            tytulu zawodowego. Inzynierowie maja proste: maja do zdobycia tytuly: Graduate
            Enginner, Professional Eng, Chartered Eng. W innych zawodach czasami wystepuje
            tylko jeden tytul, czasami dwa. Tytulami zawodowymi stopniowo obejmowane sa
            wszystkie zawody wymagajace wyksztalcenia wyzszego.
            • Gość: marta Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 19:07
              Do lombat:
              Magister robiony "jednym ciagiem" nie rozni sie formalnie niczym od tego
              nabywanego podczas studiow dwustopniowych. Niestety, nie umiem dokladnie
              porownac polskich dyplomow do dyplomow w krajach anglosaskich. Mam jednak
              wrazenie, ze tak z grubsza rzecz biorac licencjat to odpowiednik Bachelor's
              Degree, a magister - Master's Degree.
              Z porownaniem mam pewne klopoty, bo np. zagraniczny dyplom Master (np. MBA)
              mozna uzyskac w Polsce na studiach podyplomowych. Ale to chyba jest zwiazane z
              tym, ze takie studia organizuja w Polsce uczelnie zagraniczne (we wspolpracy z
              polskimi). W takim przypdku, aby robic MBA nalezy wczesniej zdobyc dyplom
              magistra.
              Nasz system ksztalcenia jest wzorowany chyba raczej na francuskim: tam najpierw
              sa 2 lata tzw. studiow ogolnych, 3 rok pozwala na uzyskanie licencjatu, a
              pozniej przez rok robis sie tzw. maitrise (odpowiednik polskiego magisterium).
              A odpowiednik tytulu Master mozna uzyskac na studiach podyplomowych, tzw. DESS.
              Co kraj, to obyczaj :)
          • Gość: kociak Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.stat.purdue.edu 14.07.04, 22:17
            > 2. Magister jest to jednak tytul zawodowy. Dopiero doktorat jest tytulem
            > naukowym.

            w kwestii fromalnej....

            doktorat - to egzamin na stopien doktora
            doktor i doktor habilitowany to stopnie naukowe
            w Polsce jest tylko jeden tytul naukowy i tym tytulem jest 'profesor' (nie
            myslic z profesorem zwyczajnym i niezwyczajnym bo to sa stanowiska)

            • Gość: kociak Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.stat.purdue.edu 14.07.04, 22:29
              > myslic z profesorem zwyczajnym i niezwyczajnym bo to sa stanowiska)

              oczywiscie chodzilo o 'mylic' i 'nadzwyczajnym'

              pozdrawiam
        • Gość: mgr. Elwis Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.wu / *.wu-wien.ac.at 14.07.04, 20:29
          W Austrii Magister jest tytulem Naukowym.
          Na 100 %

          Pozdrawiam
          Mag rer.soc. oec Krzysztof Frydrych
        • Gość: Jarek Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: 207.236.24.* 20.07.04, 18:56
          W Polsce powojennej funkcjonowaly dwa modele studiow inzynierskich: studia inzynierske na tzw. Wyzszych Szkolach Inzynierskich oraz studia inzynierskie na
          Politechnikach, itp. Pierwsze 'produkowaly inzynierow 'inz.' czyli licencjatow, drugie zas 'inz.' badz 'mgr inz.' w zaleznosci od tego czy absolwent napisal i obronil
          prace magisterska. Strona fachowa absolwentow obydwu typow uczelni czesto bywala dyskutowana. Nie wiem czy panuje zgodnosc opinii na ten temat.

          Pracujac zawodowo (jako mgr inz.) przez blisko cwierc wieku, z tego blisko 15 lat w Kanadzie, nie posiadam dokladnego rozeznania w obecnie panujacym systemie
          szkolnictwa wyzszego w PL. Mozna chyba jedynie zaryzykowac obserwacje ze panuje tam 'wolna amerykanka'. Szkolnictwo prywatne stalo sie bowiem
          prawdziwym konkurentem dla dawnych instytucji naukowych, bazujacych na budzecie z Min. Oswiaty.

          W Kanadzie podobnie chyba jak w AU, panuje roznorodnosc form nauczania. Wielu decyduje sie na opcje brania finansowo dostepniejszych kursow zawodowych
          w celu podwyzszenia kwalifikacji. W Kanadzie za inzyniera moze uwazac sie ktos, kto ukonczyl studia inzynierskie na uczelni wyzszej (BSc). Natomiast aby
          swiadczyc uslugi inzynierskie dla spoleczenstwa, nalezy uzyskac tytul inzyniera zawodowego (P.Eng.) w danej prowincji lub terytorium. Do tego potrzebna jest
          doza praktyki w zawodze pod okiem doswiadczonego inzyniera, ktory juz takowy tytul posiada. Laczy sie tez ta przyjemnosc z koniecznoscia placenia rocznych
          skladek do prowincjonalnego Stow. Inzynierow.

          Pozdrawiam,

          Jarek ( mgr. inz., P.Eng.)
      • lefeka Re: Praca dla ludzi wykształconych... 08.07.04, 13:17
        CZytam te wszystkie odpowiedzi i widzę jak ci ludzie wracaja z pracy. Jak Ty
        wracasz. I juz nic nikomu sie nie chce.
        Wiesz ja też teraz piszę prace mgr więc jedziemy w tej kwestii na tym samym
        wózku. Ale ja przez dwa lata walczyłam aby dostac sie na stanowisko dyrektora.
        I wiesz co? - mam je. Nie musiałam mieć "pleców" ani pieniedzy. Mam to dzięki
        swojej ciężkiej pracy. Ale czy to wreszcie ktos zrozumie. Pozdrawiam
        wszystkich, którzy cieszą się z tego że mają "jakąś" pracę a nie walczą o
        więcej bo przeciez po co prawda?????? Pozdrawiam serdecznie
        • Gość: Myszka Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 13.07.04, 16:26
          Ja zaczęłam pracować w trakcie studiów dziennych w redakcji wortala. Początkowo
          kilka godzin dziennie. Dni mijały, a Ja uczyłam się więcej w pracy, niż na
          Pedagogice. Kiedy moje koleżanki pobierały kredyty i dodatki socjalne, ja
          zarabiałam pierwsze pieniądze, z których bardzo się cieszyłam. Awansowałam
          bardzo szybko i rozwijałam się na różnych etapach, teraz w rok po skończeniu
          studiów pracuję na innym stanowisku, wcale nie związanym z wykształceniem.
          Człowiek powinien być elastyczny w każdej sytuacji. Czasem właśnie brak
          odpowiedniego wykształcenia na danym stanowisku jest atutem:) Ale wystarczy
          tylko chcieć i potrafić realizować każdy swój CEL krok po kroku - tak jest
          najlepiej!

          Pozdrawiam wszystkich ludzi bez względu na wykształcenie, pochodzenie i wyznanie
          religijne.
          Myszka
      • gagunia Re: Praca dla ludzi wykształconych... 09.07.04, 08:38

        przy lopacie nie, ale gazety sprzedawalam przez pol roku po obronie, w kiosku
        heh
      • Gość: Damian Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 12:16
        Nie martw się stary ja piszę doktorat z ekonomii i muszę pracować przy
        przeprowadzkach. Dziwny jest ten kraj.
        • Gość: mgrinz Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 13:54
          narzekałem ileś razy, że u nas w biurze traktują nas źle i z kupą obowiązków
          zarabiamy po 800 zł, a jako cieć mógłbym mieć 900, ale teraz to się dopiero
          wkurzyłem z kumplem...
          była dziura w systemie komputerowym firmy i pokazały się dane o zarobkach, ja
          tego qrva nie rozumiem...
          robotnicy przy maszynach z premiami mają u mnie po 1500-2200 zł, a jest nawet
          taki który w tym miesiącu miał 2740...
          nas się jebie, gania, dostajemy kupę zadań, mamy po dwa obce języki, a koleś,
          który siedzi przy maszynie i wciska od czasu do czasu guzik ma 3 razy tyle co
          my ????
          do momentu kiedy nie widziałem tych danych nie wyrażałem się pochlebnie o moim
          miejscu pracy, a co mam powiedzieć teraz ???
          mi stawiano ogromne wymagania i dano 800, oni siedzą "po fajranice mam to w
          dupie" i mają np. 1640 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          o co chodzi ???????????????????????????????????????
          • bombany_przez_mirke Re: Praca dla ludzi wykształconych... 09.07.04, 14:02
            ale pamiętaj o jednym oni dpostają to z nadgodzinami. człowiekowi przy maszynie
            bardziej opłaca się nic nie robić przez 8 godzin i pracować "po godzinach"
            niestety z tego korzystają i później są takie wyniki
          • losiu4 Re: Praca dla ludzi wykształconych... 09.07.04, 18:02
            Gość portalu: mgrinz napisał(a):

            > narzekałem ileś razy, że u nas w biurze traktują nas źle i z kupą obowiązków
            > zarabiamy po 800 zł,

            mógłbyś nieco dokładniej ową kupę opisać?

            > a jako cieć mógłbym mieć 900, ale teraz to się dopiero
            > wkurzyłem z kumplem...
            > była dziura w systemie komputerowym firmy i pokazały się dane o zarobkach, ja
            > tego qrva nie rozumiem...
            > robotnicy przy maszynach z premiami mają u mnie po 1500-2200 zł, a jest nawet
            > taki który w tym miesiącu miał 2740...

            chłopie, w czym problem... zostań takim robotnikiem... tym bardziej że - jak
            piszesz - jest to robota lekka łatwa i przyjemna.

            > nas się jebie, gania, dostajemy kupę zadań, mamy po dwa obce języki,

            nadal tej kupy nie opisałeś. Bo powiedzić że ma się mnóstwo roboty to może
            każdy. i co mają języki do zarobków w fabryce (jak rozumiem, tam pracujesz). No
            chyba, że zakład bez Twojej znajomości językiów padnie jak kawka. Jeśli tak -
            pędem do dyrektora i traśnij pięścią w biurko.

            > a koleś,
            > który siedzi przy maszynie i wciska od czasu do czasu guzik ma 3 razy tyle co
            > my ????

            już proponowałem - idź na jego stanowisko. Nb. co to za maszyny, do których
            obsługi wystarczą 3 przyciski i absolutnie nigdy nic więcej?

            > do momentu kiedy nie widziałem tych danych nie wyrażałem się pochlebnie o
            > moim miejscu pracy, a co mam powiedzieć teraz ???

            co powiedzeć, to Ci nie doradzę, natomiast mogę opdpowiedzieć co zrobić.
            Mianowicie: nauczyć się tego co ów robotnik i go zastąpić (jeśli zamierzasz
            nadal tam pracować), lub szukać miejsca, gdzie docenią Twoje wykształcenie
            (logistyka o ile mnie psamięć nie myli) i 2 języki.

            > mi stawiano ogromne wymagania i dano 800,

            co to za ogromne wymagania?

            > oni siedzą "po fajranice mam to w
            > dupie" i mają np. 1640 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            no i słusznie, jeśli w zakresie obowiązków mają tak a nie inaczej. Też bym tak
            robił. No chyba żeby żal mi było kierownika (bo to on dostanie za niewyrobienie
            się z planem), albo parę złotych potrzebowałbym (nadgodziny).

            > o co chodzi ???????????????????????????????????????

            o podaż i popyt :)

            Pozdrawiam

            Losiu
            • losiu4 Re: Praca dla ludzi wykształconych... 09.07.04, 18:17
              > już proponowałem - idź na jego stanowisko. Nb. co to za maszyny, do których
              > obsługi wystarczą 3 przyciski i absolutnie nigdy nic więcej?

              przepraszam najmocniej: jeden guzik, a i to tylko od czasu do czasu

              Pozdrawiam

              Losiu
          • Gość: D zmień firme jak Ci się nie podoba IP: *.dyndns.org / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 12:29
            To zmień firme jak Ci się nie podoba.Zamiastt narzekać to weź się za porzdne
            szukanie pracy.Z postów powyzej wynika że znasz 2 języki, skończyłeś jakąś
            Polibude(przynakjmniej tak piszesz)
            Zamiast się użalć weź się wreszcie w garść.
            Anglia, Szwecja, inne miasta -praca tylko czeka.Ale pewnie ty jesteś jednym z
            tych który musi mieć pracę 5 minut od domu,i boi się gdziekolwiek indziej
            ruszyc za pracą.

            Po prostu można sie powiesić czytając Twoje posty
        • Gość: judasz kowalski Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 13:59
          a dobrze płacą...? cosby też nie jest aktorem a popatrz
          załóż własną firmę , pożycz pieniądze , oddaj i sam zobaczysz ile jesteś wart
          ... coś ci się należy od społeczeństwa ...?
      • Gość: yngwee Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: 212.182.11.* 09.07.04, 14:10
        Ja też pracuję od połowy czerwca jako robol a we wrzesmiu chce sie obronić.
        Pracuję z takim syfrm luidzkim, że nie ma słów.
        • Gość: mgrinz Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 14:27
          ma rację "bombany", oni mało robią, obijają się przez 8 godzin, potem posiedzą
          może 2 h...
          ja mam tyle obowiążków, że te dodatkowe 1-2 h dziennie muszę siedzieć...
          bo często ktoś coś musi wiedzieć po 16.30 (np ktoś mi mówi o 14, że po 16.30
          będzie miał zadanie dla mnie, podczas, gdy ja robię albo do 15 albo do 16...)
          no generalnie załamka, jeżeli w miare proste czynności dla średnio
          kwalifikowanego personelu nasza firma ocenia na 10 zł za godzinę, pracę mojego
          PODWŁADNEGO ocenia na 8 w trakcie dnia, na nadgodzinie 12 zł/h, a moją pracę
          ocenia na 4.40 bez nadgodzin ????
          plus do moich obowiązków należy poganianie owego podwładnego, o którym
          dotychczas nie wiedziałem, że ma 2 razy tyle, a z pracy miał 3 razy wylecieć za
          alkohol (poniszczył raz paletę towaru)...
          ja rozumiem, że Ci ludzie tyle zarabiają, okej, mają rodziny, ale czemu
          człowiek po studiach z językami i kupą obowiązków ma na umowi 2 razy mniej i
          się go wkółko straszy zwolnienie (bo czeka stu następnych na miejsce) ???
          • bombany_przez_mirke Re: Praca dla ludzi wykształconych... 09.07.04, 14:29
            a wiesz czemu?? bo jak takiemu gościowi zaproponowaliby pracę za 900 PLN to by
            ich wyśmiał, a Ty weźmiesz bo musisz. On woli pić browar z kolegami pod
            śmietnikiem a Ty cały czas myślisz i to jest duuża różnica. Spróbuj
            zaproponować górnikowi pracę za 1000 PLN na rękę!!
            • losiu4 Re: Praca dla ludzi wykształconych... 09.07.04, 18:09
              bombany_przez_mirke napisał:

              > a wiesz czemu?? bo jak takiemu gościowi zaproponowaliby pracę za 900 PLN to
              > by ich wyśmiał,

              cóż, trzeba umieć cenić swoje umiejetności :)

              > a Ty weźmiesz bo musisz.

              czemu Ty musisz, a on nie?

              > On woli pić browar z kolegami pod
              > śmietnikiem

              nie jest źle. Pracowałem kiedyś w fabryce... robotnicy z kolegami na browara
              chodzili do całkiem miłej knajpki... gdzie kadra inżynierska też się pojawiała,
              chociaż faktycznie rzadziej

              > a Ty cały czas myślisz i to jest duuża różnica.

              nie myśl tyle, bo Cię głowa rozboli :)

              > Spróbuj zaproponować górnikowi pracę za 1000 PLN na rękę!!

              skoro może więcej gdzie indziej dostać, to chyba niespełna rozumu by był, gdyby
              się na takie warunki zgodził

              Pozdrawiam

              Losiu
              • Gość: PAULA Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.proxy.aol.com 12.07.04, 22:24
                MAM WYKSZTALCENIE WYZSZE, ZNAM BIEGLE DWA JEZYKI OBCE, MAM ZA SOBA ZAGRANICZNE
                PRAKTYKI I PRACUJE FIZYCZNIE JAKO KELNERKA ZA GRANICA.Z PIENIAZKOW JESTEM
                ZADOWOLONA, ALE NIE MAM SATYSFAKCJI Z WYKONYWANEGO ZAJECIA. PLANUJE POWROT DO
                POLSKI I AMBITNE SZUKANIE PRACY, ALE PO PRZECZYTANIU WYPOWIEDZI NA FORUM MAM
                WATPLIWOSCI CO DO MOJEGO POWROTU. I JUZ NIE WIEM CO WAZNIEJSZE CZY SATYSFAKCJA
                Z WYKONYWANEJ PRACY CZY TEZ KORZYSCI FINANSOWE.POZDRAWIAM WSZYSTKICH
                SZUKAJACYCH PRACY.
                • Gość: mgrinz Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 00:04
                  a ja p*** "satysfakcję", miałbym ją jakbym zastrzelił paru polityków i kilku takich co ludzi z pociągu wywalają - to jest satysfakcja...
                  poszedłbym nawet do prostego zajęcia byle za wiecej jak 1500 (obecnie 800), ale nikt "wykształconego z językami" na ciecia, sprzedawcę albo gościa od wciskania guzika nie weźmie... "bo ta praca pana by nieusatysfakcjonowała"...
                  takie p*** bo to co najbardziej "niesatysfakcjonuje", to jak się widzi płytę w sklepie, albo ładną bluzę, albo spodnie i nie można se kupić, bo kasy brak...
                  a u mnie w fabryce są jełopy co guzik ten sam od 10 lat wciskają i mają po 2-3 tysiaki...
                  • Gość: DAr Jeszcze raz mówie zmień pracę! IP: 213.77.1.* 16.07.04, 13:11
                    jak Ci się nie podoba to Jeszcze raz mówie zmień pracę!
                    Jest tyle ofert a ty płaczesz jak stara baba.
                    Widzę ze jesteś mgr inż. znasz języki itp.
                    Toyota potrzebuje inżynierów, wlk Brytania, ostatnio wHIRPOOL WE Wrocku.
                    A ty się mażesz.
                    Rusz tyłek wyjedz gdzieś za pracą a nie narzekaj
          • Gość: Arek imho podaż przewyższa popyt jesli chodzi o wyższe IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 09.07.04, 16:07
            po prostu osób z wyższym jest już za dużo, a będziej jeszcze więcej. Polska ma
            najwyższy wpółczynnik skolaryzaji w EU (czyli odsetek osób studiujących). Wyższe
            będzie się dewaluować, tym bardziej że gospodarka jest znacznie prymitywniejsza
            od np Zachodnich a co za tym idzie nie ma taiego popytu na fachowców. Niestety,
            zamiast produkcji high-tech w Polsce rozwija się sfera usług typu szybkie
            kredyty, windykacje itp. Zapotrzebowanie jest raczej na kombinatorów.
      • Gość: salmotrutta Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.compass.net.nz 13.07.04, 01:10
        ...pieknie sie czyta wasze pelne pogardy wypowiedzi o pracy "fizycznej"...jesli definiujecie tak prace ktora wykonuje sie przy uzyciu rak, przypominam wam ze "fizycznym" jest takze np. chirurg lub dentysta...nie wspominajac o wielu innych zajeciach wymagajacych wielkich umiejetnosci...
        • Gość: mgrinz Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 08:23
          pełne pogardy wypowiedzi nie dotyczą pracy fizycznej jako takiej, ale dotyczą
          następującej sytuacji:
          - osoba X uczyła się języków, studia skończyła dobrze, nie opieprzała się, jest
          osobą sumienną, wchodzi w dorosłe życie i chce jakoś je ułożyć, a tymczasem
          mówi się jej , albo 700-800 zł (albo staż lub praktyka) albo won, bo jest 20 na
          jej miejsce ... osoba X ma zajęcie wymagające analitycznego myślenia,
          koordynacji działań, planowania, wymaga się od niej dyspozycyjności,
          poświęcania czasu na bezpłatne nadgodziny, albo w domu...
          - osoba Y piła piwo, chodziła na imprezy, w szkole trochę ściągnęła i jakoś
          przeszła zawodówe, dostaje prace za 1100-1300 mało odpowiedzialną, bez strsu,
          siedzi np. 8 godzin i od czasu do czasu, jak się zatrzyma maszyna , to wciska
          guzik "stop" i woła kierownika, albo np. siedzi w sklepie, a jak czasem
          przylezie jakiś klient, to jeszcze się wkurza, że musi wstać... a jak ma zostać
          na nadgodzinę, to owszem, ale łaskawie za 10-15 zł...
          a często osoba Y nie wykracza swym poziomem ponad oglądanie dennego sitcomu,
          serialu, tv-marketu, a jak usłyszy słowo "widzew", to np. leci z rozdziawioną
          gębą i kamieniami w ręku, żeby komuś przywalić, bo ona nie mówi widzew
          tylko "legiaaaaaaaaaaaaaaaaa"...
          no to jak to jest, jak nie mieć pogardy do kogoś, kto jak moi kumple z podwórka
          mówi, że praca ciecia jest trudna, bo trzeba czasem wstać i klucz komuś podać,
          albo praca w sklepie (nie mówię o biedronce) jest trudna, bo ktoś zapyta "a ten
          telewizor to jest ntsc czy pal", a koleś sobie myśli "pal mal, a może
          marlboro ?" i odpowiada "to jest telewizor stereo"...
          osoba pracująca w sklepie rtv powinna wiedzieć co to jest pal, secam, ntsc...
          bo ja w moim biurze zajmując się różnymi działkami muszę znać od podszewki
          produkcję, on zarabia więcej ode mnie i może za kilka lat będzie wiedział jaka
          jest różnica między mono, stereo, kwadro a 5+1...
      • Gość: dupcia Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 03:44
        Walić ten kraj wyjedźmy Wszyscy za granicę tam przynjmiej mozna coś zarobić. Co
        to za satysfakcja z pracy ( chociaż pracuje się w ulubionym zawodzie) kiedy
        zarabia się 800zł i jeszcze ci "łachę robią". Twój szef to tylko szef po
        zawodówce on cie zawsze doceni - ?, przynamiej nie wyrzuci, bo kto za debila
        będzie uruchamił " k o m p j u t e r". Jak to mówi mój nowy majster zagarnicą
        zpierdallllaaać - oczywiście żartuje bo by dawno zęby stracił po pracy (
        portugalczyk - oczywiście sami go tych słów uczymy, chociaż sam niewie co mówi)
        ale i browca postawi i kasę porządną zarobić da, żone też ma
        fajną :) !!!! ,ale kobiety są wszędzie te same.
      • Gość: Barti Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.cefarm.com.pl / 195.117.105.* 13.07.04, 14:10
        Ja mam skończone dwa kierunki a pracowalem jako robotnik w magazynie na 3 zmiany, teraz jest o niebo lepiej ale potrzebowalem do tego dużo cierpliwości i zawziętości (czasami zdażają sie awanse :-) ). Powodzenia...
      • Gość: I Troche pokory studenci! IP: 57.67.16.* 13.07.04, 14:28
        Wiecie dlaczego Polacy z wyzszym wyksztalceniem maja problem ze znalezieniem
        pracy? Poniewaz polska mlodziez majac ponad 20-cia kilka lat praca sie nie
        skalala. Przyzwyczailismy mlodych ludzi w Polsce, ze wyciagaja lapki do
        rodzicow po kieszonkowe. Ja sama dorabialam sobie cale moje studenckie zycie i
        bynajmniej nie byla to praca biurowa. Dzisiaj mam dobra prace i moge sie
        pochwalic, ze odnioslam sukces zawodowy. Moj maz jako student dzienny zamiatal
        ulice w nocy, dowozil pieczywo do domow i ukladal towar na polkach w
        supermarkecie. Dzisiaj jest manager'em na caly kraj w jednej z najwiekszych
        miedzynarodowych firm konstrukcyjnych.
        Czas zakasac rekawy i troche popracowac, a nie zerowac na rodzicach i
        znajomosciach. Poza tym do obrony pracy magisterskiej student ma wyksztalcenie
        srednie.
        • Gość: mgrinz Re: Troche pokory studenci! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 14:53
          > Wiecie dlaczego Polacy z wyzszym wyksztalceniem maja problem ze znalezieniem
          > pracy? Poniewaz polska mlodziez majac ponad 20-cia kilka lat praca sie nie
          > skalala. Przyzwyczailismy mlodych ludzi w Polsce, ze wyciagaja lapki do
          > rodzicow po kieszonkowe.

          Polska młodzierz ???
          albo mi się źle wydaje, albo na "zachodzie" młodzierz nie kala rączek jeszcze
          dłużej...
          a tam od rodziców dostają więcej (bo ich stać) ja nie dostałem samochodu i
          mieszkania, więc gdybym chciał mieć rodzinę, to za wynajem oddawałbym całą
          pensję... więc ???
          Polska młodzierz nie pracuje, a "clubbing", czyli łażenie całymi dniami i
          nocami to nie Polacy wymyślili...
          są tacy co twierdzą, że Polacy mają postawę roszczeniową...
          ale nie wiedzą, bądź udają, że nie wiedzą, że np. w niemczech , we francji i
          kilku innych krajach unii ludzie pracują po 4 dni w tygodniu, w taki sposób
          można zmniejszyć bezrobocie, poprzez obniżenie etatu do 4 dni roboczych przy
          starej pensji... a na "piąty" dzień można brać kogoś na 1/4 etatu...
          takie rozwiązania są w wielu rozwinietych krajach, i tam to jest naturalne, że
          ludzie "żyją godnie", a w Polsce tych , którzy "chcą żyć godnie" nazywa
          się "postawą roszczeniową"... ja nie mówię "dajcie mi dom, dajcie mi auto", ja
          chce na to zapracować, tylko szef firmy mający po 15-23 tysiące miesięcznie nie
          da mi zarobić więcej jak 800, bo wtedy by nie mógł zmieniać stylowych mebli w
          domu co pare miesięcy...
          na zachodzi np. stosuek płac niskiego policjanta do generała wynosi około 1 do
          5...
          u nas 1 do 11,
          u nas jest rozwarstwienie, że "szef ma wszystko" a inni "mają zapierdalać"
          i jeżeli moi przełożeni mają 8 tysięcy, to czemu ja mam 800 ???
          to nie jest postawa roszczeniowa, pracuję, chcę ZAROBIĆ (a nie dostać darmo) na
          dom, na ubrania, na jedzenie, tylko nikt nie daje mi takiej szansy...
          a o "postawie młodych ludzi" wypowiadają się najczęściej "ci", co
          wszystko "dostali"...
          tak jak nasz jeden były szef, synalek bogatych rodziców (mieszkanie, samochód,
          wycieczki po miesiąc dwa razy w roku do egzotycznych krajów), duża pensyjka za
          nic nier robienie, a gdy my chcieliśmy, aby firma zaopatrzyła nas przynajmniej
          w długopisy (wydajemy na nie z prywatnych) to on nazwał to "wy tylko byście
          chcieli więcej, dla firmy też trzeba coś dać"...
          > Czas zakasac rekawy i troche popracowac, a nie zerowac na rodzicach i
          > znajomosciach.
          ???? a co Ci ludzie co mają 600 to nie pracują wg. ciebie ???
          przebija typowo biznesmańskie podejście "wszyscy są lenie, na nic nie
          zasługują , ajem dy best"...
          są tacy co zakasali rączki i pracują, a jedyne co im się mówi, to "obniżymy
          pensję, bo jest duże bezrobocie, bo są tańsi na twoje miejsce..."
          wyobraź sobie, że pracowałem i pracuję ciężko i chciałbym po roku "pracy"
          chociaż buty sobie nowe qrva mać kupić !!!!!!!!!!!!!!!!!!
          wal się....
          • Gość: salmotrutta Re: Troche pokory studenci! IP: *.compass.net.nz 13.07.04, 15:04
            > Polska młodzierz ???
            > albo mi się źle wydaje, albo na "zachodzie" młodzierz nie kala rączek jeszcze
            > dłużej...
            > a tam od rodziców dostają więcej (bo ich stać

            ...zalezy na jakim Zachodzie...na tym ktory znam ja owszem, dostaje wiecej ale dopiero wtedy gdy rodzice do nieba pojda...przedtem dostaje bardzo niewiele a juz zjawiskiem bardzo powszechnym jest praca nastolatkow...praktycznie nieznanym zjawiskiem natomiast jest "pomaganie" finansowe doroslym dzieciom...
          • Gość: D Re: Troche pokory studenci! IP: *.dyndns.org / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 12:11
            to zmień firmę stary jak Ci się nie podoba,
        • bombany_przez_mirke Re: Troche pokory studenci! 13.07.04, 15:45
          częsciowo się zgadzam, ale tylko częsciowo.
          Ja też zanim skończyłem studia zdążyłem pracować jako kanar, w różnych
          hurtowniach, w Niemczech przy winogronach, jako marchandiser. Taki wpis do CV
          na prawdę pomaga. To po pierwsze.
          Po drugie. Dzieci za granicą owszem pracują, ale są w większości sponsorowani
          przez starych.
          • Gość: I Re: Troche pokory studenci! IP: 57.67.16.* 14.07.04, 10:36
            Nie zgadzam sie. Troche wiem, co sie dzieje na tym "Zachodzie", gdyz sama tam
            przez dluzszy czas mieszkalam. Wieczorami i w weekendy praktycznie tylko
            studenci pracuja w sklepach. Wszyscy moi znajomi (wyksztalceni ludzie)
            dorabiali sobie studiujac i nikt nie wyciagal lapki do rodzicow. Wszyscy biora
            kredyty studenckie, ktore splacaja po podjeciu pierwszej pracy. Wierzcie mi,
            oni sa tak samo biedni jak polscy studenci, tylko sa w zupelnie inny sposob
            wychowywani. Uczy sie ich odpowiedzialnosci i zaradnosci. Takze jak taki
            student konczy studia, to zamiast pustego miejsca pod doswiadczeniami
            zawodowymi na swoim CV, ma cala strone zapelniona nazwami firm, dla ktorych
            pracowal. I takich ludzi sie ceni.
            • bombany_przez_mirke Re: Troche pokory studenci! 14.07.04, 10:38
              Tylko weź pod uwagę jedno. Kredyty ddla studentów są tam naprawdę
              preferencyjne. a po drugie u nas taki kredyt jest cholernie trudno dostać. A to
              jest ogromna różnica.
            • Gość: sabinka Re: Troche pokory studenci! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 20:04
              OK. A we Włoszech np. nie tylko studenci nie pracują (srednia wieku 25 lat),
              ale także synkowie przy mamusiach nie uczący się. Do okolo 30 rż. Tez tam
              troche mieszkalam, wiec sie nie czepiac. Pracuja, owszem - Szwedzi, Niemcy.
              Czemu? Bo jak sa na uni, to ida do studenckiego biura pracy, i tam dostaja
              pelna liste ofert dopasowana do ich kwalifikacji. I to nie plugawa, tylko
              8euro/h. I to nie wiecej niz 20 h/tyg, bo by sie zmeczyli, a im nie wolno. bo
              studiuja. Wiec nie wyjezdzajcie mi z tymi glupawo - smutnymi tekstami, bo sie
              rzygac chce.
        • Gość: czapski Re: Troche pokory studenci! IP: *.utp.pl 13.07.04, 17:44
          ciekawe w jakim okresie wchodzilas na rynek pracy...
      • Gość: av Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 14:42
        co tam twoj magister, marne wyksztalcenie, ja znam osobe ktora pracuje w
        rolnictwie i pisze doktorat....
      • Gość: goliat Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.icpnet.pl 13.07.04, 15:41
        czlowieku niczym sie nie roznisz od tych ludzi ktorych nazywasz "robolami"
        widac twoje wyksztalcenie jest powierzchowne wstyd mi za Ciebie. Tylko sie nie
        nos za wysoko...Robalu
        • Gość: gosc Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 13.07.04, 16:31
          wywody, wywody, wywody, o wielkie nic, a "zadna praca nie hanbi", lub prawie
          zadna, i nie dyplom zdobi czlowieka i swiadczy o jego kulturze
          osobistej,zaczynajac u dolu drabiny i wspinajac sie po szczebelkach bedziesz
          mial okazje napawac sie z wieksza satysfakcja tym co osiagasz, i przezyjesz to
          z wieksza swiadomoscia, znam to z autopsji, i przeszlam ta droge na zachodzie
          po blogim studiowaniu (na ganuszku rodzicow) w Polsce. Za granica, mialam
          okazje poznac smak satysfakcji jaka niesie kazda poprawa styuacji, zaczynajac
          od zajec na uczelni rano i wieczornej pracy w knajpie do poznej nocy, by moc
          zaplacic mieszkanie i jedzonko, ale nic sie nie gubi w naturze, ewoluowanie
          sytuacji bylo smaczniejsze i wieksza radosc z osaignietego celu, dzis moge
          delektowac sie normalna praca w biurze i licznymi zagranicznymi podrozami
          sluzbowymi, nie zapominajac o szacunku do tych, ktorzy pracuja gdzies tam
          fizycznie ( byc moze tez chwilowo). powodzenia i pozdrowienia.
        • Gość: exyuppie Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 20:45
          masz rację, tzw. "robol" niczym szczególnym nie różnie się od tego z dyplomem.
          Studia zaliczyłem bez problemu, moja praca dyplomowa została zakwalifikowana do
          wyróżnienia... A teraz pracuję jako magazynier. Wraz ze mną pracuje chłopak po
          biologii, jest jeden po politechnice. Pozostali, mimo, że nie skończyli żadnych
          studiów są równie wartościowymi ludźmi, jak ci po Oxfordzie. Żadnego z moich
          kolegów nie nazwałem robolem, ponieważ wykonujemy pracę zespołową, musimy się
          wspierać. Pracujemy jednakowo ciężko bez względu na poziom wykształcenia.
      • Gość: Piotrek Re: Praca dla ludzi wykształconych... IP: *.kalisz.sdi.tpnet.pl 13.07.04, 18:15
        No własnie wróciłem z budowy, a trzy tygodnie temu skończyłem uniwerek z
        wynikiem bardzo dobrym. Nic sie nie przejmuj ze pracujesz fizycznie i to z
        ludźmi , którzy nie zadali sobie tyle wysiłku nauki co Ty. W Twoim przypadku
        jest to przejściowe, a w ich przypadku raczej nie. Poza tym możesz nabyć
        poprzez pracę fizyczną wiele przydatnych umiejetności i nauczysz sie dogodywać
        z ludźmi innego pokroju niż Ty. Najważniejsze że nie siedzisz bezczynnie bo to
        jest prawdziwa degradacja.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka