rajska_wyspa
11.12.12, 23:49
Zwracam sie o rade do Was, co robic, jak pomoc mojej kolezance.
Kolezanka pracuje od okolo trzech lat w firmie jako koordynator projektow. Tydzien temu otrzymala oferte pracy w innej firmie- na lepszym stnowisku i z dwukrotnie wieksza pensja. Od razu poinformowala szefostwo aktualnej pracy, o tym ze odchodzi. Jednak od tamtego czasu, prezes nie daje jej zyc.
Za miesiac ma rozpoczac nowa prace. Jednak umowa w aktualnej pracy, mowi o 3miesiecznym wypowiedzeniu. Prezes grozi, ze nie bedzie porozumienia stron, ze jesli po miesiacu nie zjawi sie w pracy to zalatwi jej w papierach zwolnienie dyscyplinarne i w ogole grozi ja ciaganiem po sadach. Nie uznaje jej rezygnacji z pracy.
Kolezanka jest zalamana, chodzi po prawnikach, ale nikt nie jest jej w stanie nic konkretnego doradzic. Najczesciej dziwia sie calej sytuacji, mowiac, ze nie mieli wczesniej z czyms takim do czynienia.
Szef nie chce odpuscic, jest oburzony jej odejsciem, nie ma mowy o zadnych negocjacjach, grozi obciazaniem jej kosztami za nauke nowego pracownika itd...
Czy ktos z Was mial do czynienia z podobna sytuacja? Jak ma postapic kolezanka, zeby nie doszlo do ciagania po sadach i zwolnienia dyscyplinarnego. Jak sobie z tym poradzic...