Gość: mgrinz napisał
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.07.04, 16:47
POSTAWA ROSZCZENIOWA A MENTALNOŚĆ NIEWOLNIKA
a ja dzisiaj byłem u szefa z zapytaniem czy skoro już pracuję prawie rok, a moi podwładni mają płatne nadgodziny, to skoro ja jako ich kierownik mam
np. 20-30 takich godzin w miesiącu, to chciałbym jakiś ekwiwalent tego...
i o dziwo, tak narzekający na szefa pracownicy biurowi, którzy byli obok, sami mnie zjebali tekstem "przecież my też zostajemy na
nadgoziny i jakoś nie narzekamy", gdybym usłyszał to od tego *** to bym pomyślał ***, ale ja to usłyszałem od osób, które
dotychczas na niego narzekały ??!!??!!??!!
nagle wsiedli na mnie z tekstami stylu "co ty sobie wyobrażasz"...
więc skoro ludzie sami chcą pracować za darmo, rezygnować z życia osobistego, to każde dbanie o własną godność i interes staje się
postawą roszczeniową, tylko jak to się ma do wymagania przez pracodawcę tak modnego słowa jak asertywność ???
wydaje mi się że asertywność, to dbanie o własne interesy, chyba, że mylę słowa...
a tu nagle to dbanie o swoje nazywa się postawą roszczeniową ???
oglądałem kiedyś taki film, w którym była scena, jak jakiś hrabia wpadł do wioski chłopa, obmacał jego córkę, zjadł jego kolację,
pierdnął, po czym uderzył go, twierdząc, że owa kolacja była niedobra, a wówczas chłop padł na kolana i zaczął przepraszać...
sorry, ale coś takiego robi się z ludźmi w tym kraju "dzień dobry, jak miło jaśnie pana widzieć, przepraszam, że żyję, chętnie
będę pracował za darmo, jak pan sobie życzy to mogę jeszcze dopłacić, a potem wysprzątać biuro, bo po co trzymać sprzataczkę na
etacie, jak sam mogę sprzątnąć, ooo... dziura na ścianie, tynk odpada, to ja wyremontuję i kardridż do drukarki przyniosę..."
qrva co się z tymi ludźmi porobiło...
aha a jaka była szefa odpowiedź w sprawie nadgodzin, orzekł, że jeszcze musimy porozmawiać, kogo przeszkolić na moje miejsce, bo
niedostosowałem mojej osobowości do firmy... ( a może dzisiaj bez donoszenia na innych się nie da ? )
MGRINZ NAPISAŁ, CIEKAWE, A CO WY NA TO ?